a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Lucjusz Malfoy
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Lucjusz Malfoy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Lucjusz Malfoy



Liczba postów : 290

PisanieTemat: Lucjusz Malfoy   Pią Sty 24, 2014 12:34 am




Lucjusz Malfoy
Data i miejsce urodzenia

27.07 1954  
Salisbury, Wiltshire

Miejsce zamieszkania

Salisbury, Wiltshire

Status krwi

Czysta

zawód

Pracownik Ministerstwa

ugrupowanie

Śmierciożerca

Różdżka

18 cali, wiąz, włókno ze smoczego serca, sztywna


charakter


Arogancki, nonszalancki, czasem wręcz bezczelny i nieprzebierający w słowach, ale liczący się z konsekwencjami. Z drugiej strony dobrze wychowany, taktowny, kiedy wymaga tego sytuacja. Wszystko zależało od tego, kim był jego rozmówca. Gardzi czarodziejami mugolskiego pochodzenia, nazywając ich najeźdźcami i okupantami świata, który powinien należeć tylko do czystokrwistych. Uparty i stanowczy, tak jak jego ojciec. Czasem leniwy, choć słowny – zawsze spełnia dane obietnice. Bywa niecierpliwy, ale daleko mu do choleryka.




biografia


Lucjusz Malfoy urodził się 27 lipca 1954 roku jako syn Abraxasa Malfoya i jego żony Adelaidy. Już w kilkanaście minut po narodzinach ojciec poprzysiągł wychować go korzystając z odpowiednich środków, by w przyszłości nie tylko nie mieć problemów, ale przede wszystkim nie musieć się za niego wstydzić i mieć świadomość, że jego pierworodny syn okrył ród Malfoyów hańbą.
Do piątego roku życia dzieciństwo spędził wygodnie. W  dniu piątych urodzin Abraxas zatrudnił renomowanego guwernera, żeby nauczył Lucjusza rozmaitych przedmiotów, takich jak angielski, matematyka, etykieta, a później latanie i elementarna magia. Pan Malfoy również szkolił swego syna, odkąd ten skończył siedem lat. Każdego dnia dokładnie o trzeciej po południu obaj spotykali się w ogrodzie z tyłu domu. Abraxas nazywał to treningiem.  Najpierw Lucjusz uczony był odpowiedniego chodzenia, potem kłaniania się, biegania tak, jak to robią ludzie z klasą. Potem posługiwania się białą bronią, od prostych pchnięć, zbić, bloków, po obroty i wymachy, czasem wymieniając te zajęcia na pojedynki na zaklęcia. Często ból był nie do zniesienia, a jemu nie wolno było chociażby się skrzywić, jeśli nie chciał usłyszeć kolejnej skargi ojca. Potem godzina odpoczynku i przejażdżka konna. Nie miał prawa przygarbić pleców albo zwolnić cugli choć na chwilkę. To było niedopuszczalne.  
Nie licząc tego był rozpieszczany, fakt. Adelaide często go przytulała, by zasmakował choć troszkę ciepła i czułości. Chyba nie chciała, żeby jej syn był taki, jak mąż. Ale Lucjusz z czasem zrozumiał, że tak musi być. Że to dla jego dobra. Że ja musi być taki, jak on. I był. Sukcesywnie upodabniał się do Abraxasa nie tylko fizycznie, posturą, szarymi oczami, które z roześmianych stały się zimne, okrutne, ironiczne i bezlitosne, jak i sięgającymi ramion jasnymi włosami, ale i mentalnie. Chodził tak jak on, mówił tak, jak on, podzielał jego poglądy.
Wszystko się zmieniło, gdy został przyjęty do Hogwartu. Wszyscy wiedzieli, kim jest „panicz Malfoy”, jak to zwykła na niego mówić Bellatrix. Był jednym z młodszych członków zorganizowanego gangu Slytherinu, któremu po odejściu ze szkoły Belli sam przewodniczył. Dziwnym przypadkiem było jego zainteresowanie Severusem Snapem – mieszańcem.  Uznał, że chłopak jest na tyle bystry i zdolny, że może się przydać.  
Był dobrym uczniem, co nie znaczy, że czas wolny poświęcał na naukę. Nienawidził historii magii, transmutacji, na których odsypiał noce, a przede wszystkim wróżbiarstwa, gdyż „absolutnie nie wierzy w te brednie”. Zaskakiwała go jedynie charakterystyka jego znaku zodiaku. Lew, jak gdzieś przeczytał, ma wrodzony autorytet, nosi królewską koronę z niedbałym wdziękiem, a bycie numerem jeden jest dla niego stanem absolutnie naturalnym. Lubi i potrafi przemawiać. Stara się odnosić spektakularne sukcesy. Zaletą jest ambicja, zaś wadami - próżność i skłonność do fanfaronady. Nie zgadzał się jedynie z tym ostatnim. To zdecydowanie nie jest wada. Tak czy inaczej uważał to jedynie za zbieg okoliczności.
Od kiedy tylko skończył szkołę, czekała na niego pozycja w Ministerstwie. Może praca pomiędzy stertą papierów nie była zbyt zajmująca, ale dzięki temu mógł spokojnie obserwować i zdobywać potrzebne informacje dla Tego, Któremu zaufał na tyle, by wręcz poświęcić swą duszę. Był w stanie zrobić wszystko, by ideały wpajane mu od dziecka przestały być jedynie pustymi słowami.
Otrzymał Mroczny Znak w wieku siedemnastu lat. Wciągnięty przez Bellatrix, która z takim zapałem i iskierkami w oczach o Nim opowiadała, jaki to jest wspaniały. Kombinował. Kiedy przystępował do grona Śmierciożerców, próbował być cwańszy od samego siebie. Stwierdził, że jego zadaniem będzie stać tuż za tronem i szeptać do ucha władcy, kierując nim wedle własnej woli. Czarny Pan od początku miał w sobie ponury charyzmat i siłę władcy absolutnego, przez co mógł przewidzieć, że niedługo każdy w Zjednoczonych Królestwach będzie drżeć na dźwięk Jego imienia. Dlatego też był jednym z pierwszych, którzy się doń przyłączyli, przez co zapewnił sobie stałe miejsce u Jego boku, mogąc swobodnie doradzać i ukierunkowywać. Chciał być szarą eminencją. W tym tkwi prawdziwa potęga i władza.  Później nie było już odwrotu.



informacje dodatkowe

» Od drugiej klasy grał w drużynie Quidditcha na pozycji ścigającego, później został również kapitanem drużyny. To nie było nie do przewidzenia.
» Uzależniony od nikotyny, choć zarzeka się, że przestanie palić, gdy będzie miał zostać ojcem.
» Potrafi posługiwać się zaklęciami niewerbalnymi oraz teleportacją.
» Przesadnie dba o swój wygląd, chociaż nie uważa metroseksualizmu za coś, czego miałby się wstydzić. Zawsze ma przy sobie żółty grzebień.
» Abraxas kilkukrotnie namawiał go do ścięcia włosów - bezskutecznie.
» Żałuje, że nigdy nie będzie w stanie przeczytać wszystkich książek znajdujących się w bibliotece w jego domu. Zbiory sięgają kilkuset lat wstecz, a ilość woluminów spokojnie można by określać w tysiącach.
» Uwielbia surfing. Tak, taki z deską, na spiętrzonych falach.
» Jest łakomczuchem, szczególnie jeśli chodzi o słodycze. Nigdy nie potrafi odmówić sobie dodatkowego kawałka ciasta, porcji lodów czy... czekoladowej żaby. Ma ukrytą kolekcję kart, niezwykle dla niego drogocenną.




Ostatnio zmieniony przez Lucjusz Malfoy dnia Czw Sie 13, 2015 11:49 pm, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1118-lucjusz-malfoy
Sofie Brown



Liczba postów : 1937


_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
PisanieTemat: Re: Lucjusz Malfoy   Pią Sty 24, 2014 11:53 am


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Lucjusz Malfoy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Lucjusz Malfoy
» Lucjusz Malfoy
» Lucjusz Malfoy
» Lucjusz Malfoy [dorosły]
» Apartament Lucjusza.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Bohaterowie :: KRONIKI :: DOROŚLI-