a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Stolik nr.6
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Stolik nr.6

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Stolik nr.6   Nie Lut 16, 2014 8:13 pm

Duży, okrągły stolik nakryty czerownym obusem. Na nim znajdowały się nakrycia dla 8 osób. Na środku stał wielki świecznik i bukiet kwiatów utrzymany w odpowiedniej kolorystyce. Krzesła ozdobione były czerwonym kwiatm.
Na ścianach znajdowały się brązowo czarne ozdoby, a sklepienie przybrało obraz gwieździstej nocy.
Ogólnie wystrój tworzył tajemniczy nastrój....
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Pon Lut 17, 2014 11:18 pm

Cassie podeszła do stolika może i był zastawiony na 8 osób to ona i tak przy nim usiadła. Buty które miała na nogach strasznie ja uwierały. Nie była w końcu przyzwyczajona do takich butów. Zazwyczaj nosiła jakieś wygodne buty albo sandały. Rozglądała się po parkiecie i wsłuchiwała w muzykę grana przez Eliasa. Nawet jej się to podobało a chłopak miał niezły talent do śpiewania.
Powrót do góry Go down
Chris Whitman

avatar

Liczba postów : 537

PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Wto Lut 18, 2014 6:08 am

Chris zajął miejsce tuż obok swojej partnerki, bacznie się jej przyglądając. Podał jej kieliszek wina, jak na gentleman'a przystało. Uśmiechnął się patrząc na jej buźkę, na nią całą. Kurwa, dlaczego on się nią aż tak jarał? Każdy jego gest, ton z jakim mówił coś do niej, sugerował o tym, że za nią szaleje...
-Cieszę się, że jednak tutaj przyszedłem...nigdy nie widziałem tak pięknej kobiety, jaką jesteś Ty, co jeszcze uwydatnia ta sukienka, te buty...cudowna jesteś. - rzucił uśmiechając się, po czym przeniósł wzrok na tańczących ludzi. W sumie...Nie było tu najgorzej, a na pewno Chris myślał, że będzie gorzej.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Chris Whitman
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Wto Lut 18, 2014 10:56 am

Cassie spojrzała na Chrisa i ujęła kieliszek wina w rękę. Upiła łyk wina i Uśmiechnęła się.
- Sukienka należała do mojej mamy- powiedziała z uśmiechem.- i nie przesadzaj są tu piękniejsze kobiety.
Mówiąc to wskazała na Ciro a potem na Sofie. No cóż jak wiadomo Cassie nie miała o sobie zbyt wielkiego mniemania. Takie kompleksy niestety.
- A ja nie widziałam przystojniejszego mężczyzny od Ciebie.- stwierdziła uśmiechając się zalotnie w stronę chłopaka.
Powrót do góry Go down
Chris Whitman

avatar

Liczba postów : 537

PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Wto Lut 18, 2014 4:06 pm

Chłopak również uniósł swoje naczynie do góry, po czym przechylił je wlewając słodką ciecz do swojego gardła. Skrzywił się, patrząc na zawartość kieliszka. Ale nie z powodu tego, że było mocne...wręcz przeciwnie. Zdecydowanie za słodkie, krukon od zawsze wolał gorzkie napoje. Gorzkie jak życie. Cóż za wspaniała refleksja nad samym sobą, ale nie o tym teraz tutaj mowa, w końcu kto by się zastanawiał nad takimi głupotami, gdy obok niego siedzi tak urocza dama?
-Twoja mama musiała być przepiękną kobietą, z resztą tak jak i Ty. - rzucił, znowu spoglądając niby to z ciekawością w swój kieliszek. Złapał drugiego łyka, tym samym już opróżniając naczynie. Może nie było to jakieś kulturalne, tym chyba powinno się delektować, czy coś, ale...co go to obchodziło? Chciało by się rzec, że brunet ma głębokie gardło, ale to brzmi jak jakiś podtekst na tle seksualnym, więc już omińmy ten temat.
Ujął jedną rączkę dziewczyny w swoją, po czym uniósł jej dłoń do swoich ust i złożył na niej pocałunek, zerkając jej przy tym w oczka.
-Być może i są piękniejsze, ale nie są Tobą, a mnie nie obchodzą w tym momencie żadne inne..A mój wygląd ominę, nie mnie to oceniać, słońce. - rzekł dalej szczerząc delikatnie ryjka.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Chris Whitman
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Wto Lut 18, 2014 4:27 pm

Cassie upiła kolejny łyk napoju i usmiechnęła się. CO ona miała z tym uśmiechem?? W tym momencie zdjęła maskę i ukazała makijaż który sobie zrobiła. Ajjj... Piękne oczy podkreślone makijażem to już coś
-Moja mama była sto razy piękniejsza niż ja. - Stwierdziła opróżniając swój kieliszek trzecim łykiem. Nie lubiła wina więc wolala się go jak najszybciej pozbyć. Miała mniemanie o swojej matce takie bo oglądała jej zdjęcie położone przy łóżku.
Gdy Chris ucałował jej rękę wciąż patrząc w jej oczy znów się zarumieniła. Co ona miała z tymi rumieńcami?? To nie było normalne jeśli idzie o nią.
-Ja twierdzę że jesteś najprzystojniejszym mężczyzną na całym balu. - Powiedziała przysuwając do niego twarz. Nie... nie chciała go całować. Chciała być po prostu nieco bliżej niego
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Wto Lut 18, 2014 4:28 pm

Dziewczyna pluła sobie w brodę za nieprzemyślane słowa, chociaż z drugiej strony była zadowolona, że udało jej się wprowadzić Syriusza w zakłopotanie. A najlepsze było to, że nie poznała tego po jego twarzy, tylko po jeszcze szybszym i głośniejszym biciu jego serca. Na jego propozycję odsunęła się i spojrzała w wskazywanym przez chłopaka kierunku. Zobaczyła stolik, przy którym siedział Chris z Cassandrą.
- Dobrze -powiedziała niepewnym tonem. Nie była pewna czy jej przyszywany braciszek był gotowy na tę konfrontację.
Chwyciła Blacka za rękę i pociągnęła go w stronę miejsca docelowego.
Powrót do góry Go down
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Wto Lut 18, 2014 4:34 pm

Ciągnięty czy ciągniony?? Jaki był Black?? Załóżmy że ciagnięty... I nie opierał się. Uśmiechał się tylko do Ciro mimo że była odwrócona do niego plecami. Nie ma to jak wieczny uśmiech na twarzy pana Łapy./ Dobrze że nie przemienił się w psa bo Ciro pewnie by się zdziwiła gdzie on jest.
- Można się dosiąść??- spytał grzecznie Cassandry i Chrisa i nie czekając na odpowiedź usiad na jednym z krzeseł i posadził na kolanach Ciro. Nie pozwoliłby jej usiąść obok.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Sryriusz Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Wto Lut 18, 2014 4:40 pm

Dziewczyna już miała zamiar otworzyć usta i wypowiedzieć jakieś krótkie przywitanie do Chrisa i Cassie, kiedy ktoś, a dokładniej pan Black, pociągnął ją i posadził na swoich kolanach. Jej pierwszą reakcją było lekkie otworzenie ust i poszerzenie oczu ze zdziwienia do wielkości spodków, jednak zaraz opanowała się i starała nie dać po sobie poznać swojego zakłopotania. Chłopak chyba nie wiedział co robił, za to ona była pewna, że Chris nie zareaguje zbyt przychylnie na takie gesty. Odchrząknęła więc tyko i przywołała na twarz delikatny uśmiech, opierając się przy tym o Syriusza. Skoro już byli w takiej pozycji, wolała się rozluźnić.
- Cześć -powiedziała w kierunku pary.
Powrót do góry Go down
Chris Whitman

avatar

Liczba postów : 537

PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Wto Lut 18, 2014 4:53 pm

Chris uśmiechnął się, dalej patrząc w oczy dziewczyny, gdy zbliżyła do niego twarz, a jej policzki pięknie zabarwiły się na kolor delikatnego różu...Czy to od gorąca, czy może z jakiegoś wstydu, po kolejnym usłyszanym komplemencie? Czy może przez to, że nie potrafił oderwać wzroku od jej oczu? W sumie nikt tego nie wiedział, ale jakie to miało w takiej chwili znaczenie? Sam również przybliżył się do niej jeszcze odrobinę, tak, że znalazł się ustami przy jej uchu i szepnął:
-Dziękuje. - jedno proste słowo, krótki komentarz co do jej słów znów określających jego wygląd. Znów z resztą. Nie zarumienił się, ale na pewno się z tego ucieszył. Od krótkiego, bo krótkiego, ale jednak od jakiegoś czasu interesowało go tylko jej zdanie. Być może dodał by coś jeszcze, gdyby nie to, że ktoś im przeszkodził. Chłopak widząc zbliżających się Ciro, wraz ze swoim partnerem, zmienił znów wyraz twarzy, na ten sam który zwykle towarzyszył mu przy takich sytuacjach. Sytuacjach, które w jakimś tam stopniu go denerwowały. Okej, nie miał nic do Syriusza, ale widział, że zachowuje się po jakiejś tam części wobec niej specjalnie tak, by go zdenerwować. Zanim huncwot porwał Ciro na kolana, Chris zdążył tylko wstać (cofnijmy akcję chwilę wcześniej, bo chciałbym na to trochę inaczej zareagować, na wasze przybycie), po czym rzucił krótkie:
-Witam. - spokojnym tonem, który nie zdradzał jego emocji. Wyciągnął dłoń w stronę Syriusza, oczywiście z zamiarem podania mu jej, przywitania się z nim. Nie myślał nawet o tym, by tamten nie ścisnął jego dłoni, no bo przepraszam bardzo, który facet takiego czegoś odmawia? I z jakiego powodu miałby to robić. Gdy tamten uścisnął mu dłoń, Chris popatrzył mu prosto w oczy, co nie było niczym dziwnym. Przeciągnął trochę ten mocny uścisk, co było dość jednoznaczne. Dawał mu do zrozumienia, by uważał, ale nic poza tym. Mimo wszystko ciekaw był jego osobowości, w końcu chciał osobiście go poznać, przecież plotki krążące na jego temat nie musiały być wcale prawdziwe. Mimo, że brunet wierzył w nie, zawsze mogło się zdarzyć coś, co zmieni jego podejście do tego człowieka. Chwila, naprawdę mógł zmienić swoje podejście? Otóż tak, ciężkie, ale możliwe do wykonania zadanie. I tak zamierzał z nim porozmawiać, ale najpierw musiał się chyba dowiedzieć czy cokolwiek planuje wobec jego siostry. I akcja potoczyła się dalej, co już utwierdziło go w przekonaniu, że jednak będą musieli pogadać. Posadził sobie Ciro na kolana, nawet nie dając jej prawa wyboru, jak jakąś zabawkę. No pięknie, ale cóż...Blondynka wcale się nie opierała, a on nie był jej ojcem. To jej życie. Spojrzał tylko na nich jeszcze kątem oka, po czym chwycił Cassie za dłoń, ściskając nieco mocniej niż powinien. Chyba jego partnerka wiedziała, że nie za bardzo jest zadowolony z jego towarzystwa, ale wszystko może się zmienić. Jeszcze kilka...może kilkanaście kieliszków tego wina, a może będzie im się rozmawiać milej. Spojrzał jej znów w oczka, mrugając do niej jednym swoim ślepiem, a potem przeniósł wzrok na Ciro, patrząc teraz jej w oczy. Utrzymał z nią kontakt wzrokowy, jak Don Corleone, po czym zapytał tylko:
-Jak się bawisz? - i tak, to pytanie było specjalnie skierowane tylko do niej.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Chris Whitman
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Wto Lut 18, 2014 4:59 pm

Syriusz oczywiście jak wiadomo podał rękę Chrisowi bo z natury był.... dobrym chłopcem. Tak tak to możemy nazwać. Uśmiechnął się tylko do Cassie. Znali się nie tylko ze śniadań ale też z innych miejsc. Czasem widywali się na korytarzu, kiedyś nawet rozmawiali ale tylko o lekcjach. Jednak on oparł się urokowi jej oczu. Dla niego najpiękniejsze oczy miała Ciro. Uśmiechnął się w jej stronę.
- Chciałabyś może wina moja droga??- Nie zachowywał się jak zawsze. Zachowywał się tak jak go wychowano i mimo że jego rodzice próbowali mu wpoić zasadę czystej krwi wiadomo co zrobił. Nie patrzył już w stronę Chrisa a w jego oczach można było zobaczyć że jego świat teraz kręci się wokół Ciro. Przysunął usta do jej ucha.
- Zostaniesz moja dziewczyną??- zapytał tak cicho by tylko ona to usłyszała. Miał nadzieje że się zgodzi bo po wzroku Chrisa widział że czeka go poważna rozmowa. Wiedział też że dziewczyna potrzebuje czasu więc zwrócił się do wszystkich.
- Idę po napoje- posadził Ciro na krześle i poszedł

z/t
Fabularnie nie będzie go 10 minut jak coś <3

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Sryriusz Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Wto Lut 18, 2014 5:04 pm

Cass... Co robiła w tym momencie zanim Chris złapał ją znów za rękę?? Nic oparła się po prostu o krzesło i patrzyła na nich. Uśmiechnęła się do Ciro bo miała nadzieję nawiazać z nią jakieś milsze relacje w końcu były na tym samym roku. Gdy Chris zapytał się jej jak się bawi Cassie znów oparła się o krzesło i założyła z powrotem maskę. A co miała robić?? Nie odzywała się Powiedziała tylko
- Cześć- do przybyłych i zamilkła.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Wto Lut 18, 2014 5:18 pm

Dziewczyna patrzyła na całą scenę Syriusza i Chrisa z niepokojem w oczach. Nie był jej ojcem, ale czasem miała wrażenie, że tak się zachowywał. Kiedy jeszcze siedziała na kolanach Blacka, to dziwne uczucie w niej narastało, przede wszystkim przez ten poważny wzrok Chrisa. Nie mógł sobie trochę odpuścić?
- Dobrze -powiedziała z szerokim uśmiechem, którym próbowała zamaskować swoje mieszane uczucia.- Nawet bardzo dobrze -dodała by pokazać Chrisowi, że nie będzie jej ograniczał.
Kiedy poczuła na swojej szyi i uchu łaskoczący oddech huncwota, jej serce lekko przyśpieszyło, a kiedy usłyszała pytanie, które padło z jego ust zaczęło bić jak szalone. Nie odpowiedziała, siedząc z kamienną miną, mimo tego, że środku aż rozsadzały ją emocje. Emocje zupełnie różne, te pozytywne i te mniej. Nie wiedziała co o tym myśleć, przecież tak krótko go znała... A może wręcz przeciwnie?
Kiedy poszedł po napoje odetchnęła lekko, uświadamiając sobie, że przez ten cały czas wstrzymywała powietrze. Siedziała chwilę w milczeniu, powierciła się na krześle, aż w końcu pomyślała, że wypadałoby się odezwać.
- No gołąbeczki -powiedziała, próbując rozluźnić atmosferę.- Jak się bawicie?
Powrót do góry Go down
Chris Whitman

avatar

Liczba postów : 537

PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Wto Lut 18, 2014 5:28 pm

Brunet wreszcie uśmiechnął się, co zaskakujące dopiero po tym, gdy Syriusz opuścił stolik. Przynajmniej chwila spokoju. Dostrzegł też coś jeszcze, znał Ciro chyba najlepiej na świecie. I ona robiła mu na złość. Ale to nic, jeszcze ich wszystkich zaskoczy, o!
-Zaraz zaraz...jakie gołąbeczki? Ja się bawię świetnie. Z resztą nie da się źle bawić w takim towarzystwie. - uśmiechnął się, zerkając na Cassie. Oczywiście o niej mówił. Dalej nie puścił jej dłoni, no bo i po co? Delikatnie przejeżdżał swoimi palcami po wierzchu jej rączki...Chciał by czuła, że mimo tego, że z nią nie rozmawia, to bez przerwy o niej myśli. I tak faktycznie było.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Chris Whitman
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Wto Lut 18, 2014 5:41 pm

Cassie spojrzała na Ciro i Uśmiechnęła się lekko. Jej hipnotyzujące oczy zauważyły że Ciro jakby skamieniała jednak nic na to nie powiedziała. Gdy zapytała jak się bawią tylko lekko się Uśmiechnęła.
- Powiem Ci że równie dobrze jak ty- stwierdziła cicho. Nie chciała już nic komentować bo czuła że cała ich trójka siedzi w jakiejś napiętej atmosferze. Otworzyła usta jakby chciała coś powiedzieć ale nie mogło jej to przejść przez gardło w końcu wykrztusiła kilka słów.
- Może ja Was opuszczę to sobie porozmawiacie?
Czuła się dziwnie przy Ciro... Zupełnie jak wtedy gdy ojciec rozmawiał ze swoją siostra. Cassie czuła się jakoś zbyteczna w tym miejscu gdzie siedziała.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Wto Lut 18, 2014 5:50 pm

Dziewczyna uśmiechnęła się szczerze kiedy popatrzyła na tę parę. Wyglądali razem na szczęśliwych i jeszcze tak pięknie się prezentowali.
- To świetnie -powiedziała na wieść, że dobrze się bawią. Cieszyła się, że Chris znalazł sobie kogoś i cieszyła się, że tym kimś jest Cassandra, chociaż budził się w niej gniew. Miał wąty co do jej partnerów, a jej samej nie pytał nawet o zdanie kiedy chciał się z kimś umówić.
- Żartujesz? -spytała patrząc ze zdziwieniem na Cassie.- Chciałabym z tobą porozmawiać, a jak pójdziesz nie bezie takiej możliwości. -Uśmiechnęła się lekko i rzuciła brunetce przyjazne spojrzenie. W końcu była dziewczyną jej braciszka, chciała się z nią dobrze dogadywać.
Powrót do góry Go down
Chris Whitman

avatar

Liczba postów : 537

PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Wto Lut 18, 2014 5:59 pm

Chris obserwował obydwie dziewczyny, przysłuchując się ich rozmowie. Kurwa. Uśmiechnął się aż nieco szerzej, w końcu...właśnie rozmawiały dwie, ostatnim czasem, najważniejsze dla niego kobiety, nie? Który facet by się nie ucieszył, że nie będą się ze sobą żreć? Przynajmniej będzie spokój. 
-To może jednak ja sobie pójdę, jeśli tak chcecie sobie porozmawiać.. - zaśmiał się, przenosząc wzrok na Cassie.
-Nigdzie nie idziesz! Przyszłaś tu dla mnie, a ja przyszedłem tu dla Ciebie. I chcę z Tobą spędzić ten wieczór.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Chris Whitman
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Wto Lut 18, 2014 6:07 pm

Cassie nieco przeraził pomysł rozmowy z Ciro. Widziała że Chris nie do końca lubił Syriusza więc czemu Ciro miałaby lubić??
- Porozmawiać... Zaczynam się bać- zażartowała patrząc w oczy Ciro. O Tak... Wiedziała że jej oczy powiedzą jej, że naprawdę boi się tej rozmowy.
- Ładnie wygladacie z Syriuszem- stwierdziła a gdy usłyszała słowa Chrisa spojrzała na niego- Rusz się to sobie pójdę.
Tym razem nie żartowała. Po prostu nie lubiła tak napiętych atmosfer w towarzystwie.
- Ty jesteś na szóstym roku tak??- spytała Ciro i znów na jej twarzy wykwitł uśmiech. Wiedziała że tylko nim będzie mogła zatuszować swoje zdenerwowanie.
- Tak lekko prostując jeśli już to Chris jest gołąbkiem ja przypominam bardziej kurczaka- powiedziała i zaśmiała się.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Wto Lut 18, 2014 6:17 pm

Dziewczyna spojrzała w oczy Cassandry z przyjaznym uśmiechem. Zaczynała lubić tę dziewczynę. Przechyliła się lekko na krześle i chwyciła jej dłoń w obie ręce.
- Nie jestem aż taka straszna jak Chris -zażartowała, rzucając przy tym wymowne spojrzenie w kierunku braciszka.- Myślę, że szybko zostaniemy przyjaciółkami -dodała, mrugając do niej porozumiewawczo. W końcu siła jest kobietą, co nie?
Dziewczyna na jej kolejne słowa spojrzała najpierw na siebie, a potem na Syriusza.
- Dzięki, chociaż mam wrażenie, że tym razem nie dobraliśmy się stylistycznie -roześmiała się, po czym dopowiedziała z błyskiem w oku, przenosząc na chwilę wzrok na Chrisa.- Oczywiście następnym razem lepiej się zgramy. -Uśmiechnęła się szeroko. Dzisiaj humor wyjątkowo jej dopisywał.
- Owszem, ty też o ile dobrze wiem -powiedziała z kolejnym uśmieszkiem.- Nie jestem chyba aż taka przerażająca? -spytała, widząc zdenerwowanie na twarzy dziewczyny.
Ciro spojrzała na sukienkę Cassandry, taksując jej strój od dołu do góry.
- Prędzej jak paw -powiedziała szczerze. Cassie wyglądała naprawdę świetnie.- Za to Chris mógł trochę lepiej dobrać strój -wyszeptała konspiracyjnie, patrząc na bruneta. Uśmiechnęła się do niego, wiedząc, że to słyszy. Tylko się z nim droczyła, tak naprawdę wyglądał równie dobrze co jego partnerka.
Powrót do góry Go down
Chris Whitman

avatar

Liczba postów : 537

PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Wto Lut 18, 2014 6:22 pm

Chłopak uśmiechnął się tylko, wysłuchując tych ich rozmów, po czym...bezczelnie - jak to z resztą on, wyciągnął obie dłonie w kierunku ich głów i poczochrał delikatnie dziewczętom włosy. Tak - DELIKATNIE. Wiedział, że gdyby zepsuł im fryzury, skończyło by to się dla niego wręcz tragicznie.
-Odpuścicie sobie te damskie ploteczki? - powiedział śmiejąc się. Kochał prowokować chyba wszystkie żyjące na tym świecie stworzenia, a szczególnie te płci przeciwnej. 
-Wiem wiem...też nie podobam się sobie w takich kreacjach, wolałbym wskoczyć w jakąś polówkę i jeansy, ale nie...Baal... - rzucił sarkastycznie, mimo wszystko dalej się uśmiechając. W razie czego gotów był bronić swojej twarzy przed ciosami Ciro, na którą zerknął nerwowo.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Chris Whitman
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Wto Lut 18, 2014 6:34 pm

Cassie Uśmiechnęła się w stronę Ciro.
- Tak ta sama klasa inny dom a to że obie wyglądamy pięknie a faceci jak zwykle źle dobrali stroje jest normalne- stwierdziła śmiejąc się- nie... Nie jesteś przerażająca po prostu nie lubię poważnych rozmów... Stresuja mnie.
Zwróciła głowę w stronę Chrisa jakby zepsuł jej fryzurę pewnie po prostu rozpuściłaby włosy. Nie było przecież żadnego powodu by moc je tak trzymać. Upięła włosy tylko po to by jej nie przeszkadzały.
- Wiesz... Obie wyglądamy pięknie... A chłopcy... Powiedzmy że nasza uroda zakrywa ich niedoskonałości.
Skwitowała i uścisnęła ręce Ciro.
- A powiedz mi... Te plotki co krążą o Syriuszu to prawda czy nie??- spytała łapiąc Chrisa za rękę wolną ręką.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Wto Lut 18, 2014 8:49 pm

- Dokładnie -skwitowała słowa Cassandry ze śmiechem.- Oczywiście masz rację, ale Syriusz nie jest moim facetem. -Przynajmniej na razie -dodała w myślach, przypominając sobie szept Blacka. - Nie martw się, ja też nie lubię poważnych rozmów -zaśmiała się i puściła do niej oczko. Zaczynała lubić tą śmieszną istotkę.
Kiedy Chris potargał jej włosy, odgoniła go ręką jak muchę i rzuciła mu gniewne spojrzenie, poprawiając kok.
- Trochę się nad tym dziełem sztuki namęczyłam, więc lepiej uważaj jeśli nie chcesz wylądować w misie z ponczem -zagroziła mu, robiąc groźną minę.
- Nic dodać, nic ująć -skomentowała kolejne słowa Cassie. Uśmiechnęła się do niej, mając wrażenie, że zawarły jakąś lekką więź.
Kiedy dziewczyna zadała owe niefortunne pytanie, Ciro puściła delikatnie jej ręce, odwróciła głowę w bok i spojrzała z zastanowienie na scenę, nie dając po sobie poznać jak na nią to zadziałało. Sama się nad tym zastanawiała. Czy to prawda? Któż to wie.
- Nie mam pojęcia -westchnęła cicho.- Sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć -ostatnie słowa prawie wyszeptała. Miała wrażenie, że tkwiła w kropce.
Powrót do góry Go down
Chris Whitman

avatar

Liczba postów : 537

PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Wto Lut 18, 2014 8:52 pm

Brunet tylko westchnął, czując, że ta rozmowa kompletnie go nie dotyczy. Uniósł głowę do góry, rozglądając się po sali, chciał się czymś zająć. Mimo wszystko dalej nie puszczał dłoni Cassie, o nie, co to to nie. Tak łatwo jej teraz nie wypuści, a na pewno nie odda swojej kochanej siostrze. Mimo wszystko, jak wyżej, rozmowa go nie dotyczyła...No bo co go obchodzi rozmowa o facetach, czy jakieś wyznawanie sobie kobiecych emocji..bleh. Na słowa o plotkach dotyczących Syriusza tylko parsknął króciutkim śmiechem, kiwając głową z politowaniem. Ale nie zamierzał komentować.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Chris Whitman
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Wto Lut 18, 2014 9:27 pm

Cassie już nic nie odpowiedziała. Uśmiechnęła się lekko.
- Ja w te plotki nie wierze... Gdyby nie Syriusz nie wyszłabym z łazienki na czwartym pietrze gdzie zamknęli mnie ślizgoni. A zresztą przy Tobie jest inny.
Stwierdziła cicho. Jakoś tak przestała zwracać uwagę na Chrisa. Nie broniła Syriusza wyrażała swoje zdanie. Tyle.
- Zejdźmy z tematu Syriusza bo zaraz ze śmiechu padnę- stwierdziła bo coś się jej przypomniało.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Wto Lut 18, 2014 9:52 pm

Dziewczyna westchnęła, i na sekundę schowała twarz w dłoniach, jednak przypomniała sobie, że ma na sobie makijaż i szybko wróciła do wcześniejszej pozycji. Spojrzała z powątpiewaniem na Cassandrę i rzuciła szybki uśmiech w stronę Chrisa. Lekko wymuszony, ale nie chciała, żeby chłopak czuł się ignorowany.
- Co to za historia? -spytała, a na kolejne słowa dziewczyny lekko się zarumieniła, niczym dziewoje z tych wszystkich bajek dla dzieci.- Ja sama nie wiem... Jest taki kochany i szarmancki, ale kiedy w głowie pojawiają mi się te wszystkie informacje o jego miłosnych podbojach, o których opowiadała mi Marta, mam wrażenie, że to tylko gra z jego strony -wyżaliła się szczerze dziewczynie. Potrzebowała pocieszenia, jakiejś rady.
- A co jest w nim takiego śmiesznego? -spytała z lekkim uśmiechem, chociaż do śmiechu jej nie było.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   

Powrót do góry Go down
 

Stolik nr.6

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next

 Similar topics

-
» Drewniany stolik
» Narożny stolik
» Stolik przy oknie
» Stolik nr 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Bal Karnawałowy-