a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Stolik nr.6 - Page 3
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Stolik nr.6

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 2:28 pm

Cassie spojrzała na chłopaka. Jej siostra była bardziej podobna do ojca tylko oczy odziedziczyła po matce. Trudno byłoby ją rozpoznać w Tłumie śmierciożerców którzy by go zaatakowali. Młoda nie zaatakowałaby tylko Cassie bo były ze sobą bardzo zwiazane.
- Najważniejsza- szepnęła tylko cicho do siebie.- Wiesz... chciałabym kiedyś poczuć się bezpieczna... o Życie swoje, siostry i Twoje... Teraz wiem że nigdy nie będę czuła się bezpiecznie
Stwierdziła cicho.
Powrót do góry Go down
Chris Whitman

avatar

Liczba postów : 537

PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 3:01 pm

Brunet uśmiechnął się lekko, mimo to dalej pozostawał to smutny uśmiech...
-Nie skrzywdzę jej na pewno, nie świadomie...obiecuję, skarbie. - dodał unosząc się nieco wyżej i pocałował ją prosto w usta. Długo, namiętnie, tak jak chłopak dziewczynę. W tym momencie świat dla niego zniknął, liczyła się już tylko ona...Nie chciał się odrywać od niej nawet na sekundę, był tylko jej, a ona...chyba jego. Chyba.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Chris Whitman
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 3:06 pm

Cassie uśmiechnęła się po jego słowach. A potem odwzajemniła jego pocałunek bo nie zdążyła w ogóle odpowiedzieć. Rękę położyła na jego szyi lekko ją przytrzymując. Odsunęła się nieco od niego.
- Nie smuć się... Ty wiesz że zawsze będę Twoja- wyszeptała mu do ucha i spojrzała mu w oczy. Widziała jego smutny uśmiech. Nie chciała mu mówić tego że jej rodzina jest po stronie Czarnego Pana ale musiała. Nie będzie go okłamywała.
Powrót do góry Go down
Chris Whitman

avatar

Liczba postów : 537

PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 3:27 pm

Brązowooki uśmiechnął się szeroko, dalej trzymając dziewczynę za dłoń, pociągnął ją w górę, by Cassie wstała. Gdy już to uczyni, brunet obejmuje ją w pasie, zbliżając się do niej, tym samym przytulając ją mocno do siebie. Zaczął się miarowo, rytmicznie bujać. Tak, właśnie zaprosił ją do tańca, ale do ich tańca. Byli tu teraz tylko we dwójkę, żaden parkiet, tylko oni, obok stolika...Zbliżył usta do jej ucha.
-Zostaniesz moją kobietą, śliczna..? - wyszeptał, całując ją w policzek zaraz po pytaniu. Miał świadomość, że może mu odmówić, ale według niego...warto spróbować. Z resztą dla takiej kobiety wszystko warto zrobić. Drugiej takiej nie znajdzie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Chris Whitman
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 3:35 pm

Cassie jakby zmuszona do wstania podniosła swoją zgrabną dupencję i uśmiechnęła się. Taniec... Tylko ich taniec?? Supeer... Już się to jej podobało a uśmiech znów był tym wesołym uśmiechem przeznaczonym tylko dla niego.
- Tak- powiedziała cicho. Oczywiście najpierw chwilę się zastanawiając nad ta oto odpowiedzią Przecież od razu by mu nie odpowiedziała.Uśmiechała się. Widać było że rozpiera ją... szczęście. A jak... Tylko szczęście.
Powrót do góry Go down
Chris Whitman

avatar

Liczba postów : 537

PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 3:41 pm

Słysząc jej odpowiedź, uniósł ją do góry, obkręcając się w okół własnej osi..Oczywiście przy tym objął ją mocniej. Postawił ją na ziemii, zaglądając w te jej niebieskie ślepka.
-Uwielbiam gdy się uśmiechasz... - powiedział tylko, po czym ponownie wpił swoje wargi w jej usteczka. Ale ten pocałunek miał większe znaczenie niż wszystkie inne, bo był pierwszy...legalny? Tak, wcześniej całował ją jako dziewczynę, którą był zauroczony, którą jarał się do granic możliwości, a teraz...całuje już swoją kobietę, która jest tylko jego i nikogo więcej! Można było to zauważyć między innymi po sposobie w jaki ją całował, o wiele bardziej namiętnie niż wcześniej, teraz nie było tu żadnej ostrożności. W końcu wiedział - że może. Delikatnie przejeżdżał językiem po jej wargach, czy obejmował swoimi ustami jej górną wargę, przygryzając ją delikatnie...
-Tylko...moja. - szepnął między pocałunkami, dalej się od niej nie odrywając. Nie było teraz słów, które mógłby powiedzieć. Słów które określą jego radość.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Chris Whitman
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 3:57 pm

Zakręcił nią... Boże on nie wiedział co u niej to wywołuje?? Dobrze że za dużo jeszcze nie wypiła bo miała by jazdy w brzuchu związane z wymiotowaniem
-A ja uwielbiam się do Ciebie uśmiechać. - Powiedziała i odwzajemniła jego pocałunek. Tym razem nieco inaczej. Tak bardziej śmiało. Językiem pieściła jego język i podniebienie. Jakoś wkładała w to teraz więcej uczucia. I pokazywała to tak właśnie że nawet rękę położyła na jego policzku. a nie na szyi, tak jakby obniżała dystans między nim a sobą. Czuła się... cudownie?? Tak to słowo określało jej uczucia teraz. Oczy miała zamknięte. Tak by wczuć się bardziej w to co się teraz działo.
Powrót do góry Go down
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 4:08 pm

Syriusz zgarnął Ciro przy barze z Winami i uśmiechnął się do niej chwilę tam porozmawiali by dać chwilę na rozmowę Cassandrze i Chrisowi. Ruszył potem trzymając Ciro za ręke w stronę stolika.
- To jak??? Znasz odpowiedź na moje pytanie??- spytał Ciro gdy przeciskali się pomiędzy parami na parkiecie. Jego usmiech wciąż nie schodził mu z twarzy a gdy doszli do stolika stanął jak wryty. Ładnie... trafili na scenę pół romansu Cassie i Chrisa. Pięknie.
- Patrz jak ślicznie razem wyglądają- stwierdzil wciąż nie puszczając dłoni Ciro. W drugiej miał dwa kieliszki wina dla siebie i dla Ciro.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Sryriusz Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 4:16 pm

Dziewczyna stała właśnie oparła o bar z winami, kiedy spotkała tam pana Blacka. Pogadali chwilę, a Ciro do jakiś czas zerkała na stolik nr. 6 z lekkim uśmiechem. Cieszyła się, że Chris znalazł sobie wreszcie kogoś, już myślała, że będzie kawalerem do końca życia. Rozważała nawet zeswatanie go z kimś.
- Znam -powiedziała wymijająco, kiedy zadał jej to krępujące pytanie. Chciała potrzymać go chwilę w niepewności. Zgodzi się czy nie zgodzi? Hmm.
Kiedy zobaczyła Cassie i Chrisa lecących w ślimaka, niemal nie przewróciła się o własne nogi.
- Tak, pięknie -mruknęła, poprawiając niesforny kosmyk włosów.- Może lepiej im nie przeszkadzajmy? -spytała. Fakt, cieszyła się szczęściem braciszka, ale nie musiała chyba tego szczęścia oglądać?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 4:21 pm

Cassie usłyszała jak Pan Black i Panna Ciro mówią do siebie i odsunęła się od Chrisa. Ojjj... Niezręczna sytuacja. Uśmiechnęła się do nich i zwróciła swoje oczy na Ciro.
- Nie przeszkadzacie nam... Przepraszam za to- pokazała ich nawzajem i uśmiechnęła się z zakłopotaniem. No i nie wiedziała co powiedzieć ale w końcu otrzeźwiała.
- Siadajcie... No już... porozmawiamy sobie- stwierdziła nie spuszczając z Ciro wzroku.
Powrót do góry Go down
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 4:23 pm

Syriusz gdy zobaczył zakłopotanie Cassie uśmiechnął się. Spojrzał na Ciro.
- Chyba już im przeszkodziliśmy... I jak brzmi odpowiedź??- to pytanie zadał jej wprost do ucha. Zależało mu na niej. Chciał jej pokazać że mimo krążących o nim plotek wcale nie jest taki jak go przedstawiano. W końcu nie taki diabeł straszny jak go malują. Kiedyś i może zachowywał się jak się zachowywał ale przy Ciro się zmieniał Był inny i to o 180 stopni.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Sryriusz Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 4:32 pm

Dziewczyna czuła się dość niezręcznie patrząc na tą całą scenę. Przeniosła spojrzenie na Syriusza, kiedy znowu zaczął ją męczyć. Męczyć to złe słowo, bardziej napierać na nią. Miała wrażenie, że panu Black faktycznie na niej zależy, czuła się jakby widziała to w jego oczach. Położyła mu więc ręce na ramionach i stanęła na palcach, bo pomimo szpilek dalej była za niska by do niego sięgnąć, po czym złożyła delikatny pocałunek na jego policzku.
- Czy taka odpowiedź jest wystarczająco jasna? -powiedziała cicho, po czym jakby nigdy nic, odwróciła się w stronę Chrisa i Cassie.- To co gołąbeczki, możemy się ponownie dosiąść?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 4:36 pm

Po tym pocałunku Cassie już się domyśliła że między Ciro a Syriuszzem jest coś więcej niż przyjaźń. Uśmiechnęła się tylko do nich i znów spojrzała na Ciro.
- Oczywiście moja droga... Z chęcią znów z Tobą porozmawiam... Najlepiej na tematy nie zwiazane z wiązaniem się z facetami i o poglądach na temat plotek bo znudziły mnie- powiedziała i usiadła na krześle czekając aż Ciro i Syriusz zajmą miejsca.
Powrót do góry Go down
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 4:39 pm

Syriusz zrozumiał ze pocałunek w policzek oznacza że dziewczyna się zgadza. Omal nie podskoczył z radości a że musiał się powstrzymać po prostu pocałował ją w oba policzki i uśmiechał się jak głupek.
- Jak najbardziej zrozumiała- szepnął jej w ucho a gdy Cassie powiedziała o tym że mogą się dosiaść znów posadził swoją szanowną dupę na krzesło i posadził sobie Ciro na kolanach. Mógł w końcu prawda?? Była jego dziewczyną.
- O czym gadaliście?? O plotkach jak mnie nie było??- spytał cicho.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Sryriusz Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 4:51 pm

Kiedy zobaczyła uśmiech Blacka, sama omal nie wybuchnęła śmiechem. Przerzuciła rozbawione spojrzenie na Cassie i dygnęła lekko. Była w wyśmienitym humorze.
- Oczywiście panno Anneliese, co panna tylko zechce -powiedziała i zaśmiała się lekko.
Kiedy tym razem Syriusz wziął ją do siebie na kolana, nie czuła się tak głupio jak ostatnio, więc ułożyła się tak, że było jej wygodnie i wzięła do ręki kieliszek wina.
- Oczywiście, plotkowałyśmy o tobie na całego -rzuciła pół-żartem. W końcu, tak naprawdę nie plotkowały o nim, tylko... Rozważały różne opcje jego bytu. Nieprawdaż?
Dziewczyna upiła trochę wina.
- W sumie, to nie gadałyśmy o niczym konkretny -powiedziała wymijająco. W końcu co miała powiedzieć? Że Chris i Cassie, mówili o nim jakby mieli zamiar wydać ją za niego za mąż?
Powrót do góry Go down
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 4:55 pm

O nim... Plotkowały o nim?? No cóż miało się \ten wdzięk i w ogóle wszystko co z nim związane. W końcu było się Blackiem.
- O mnie... pięknie- powiedział rozbawiony mając nadzieję że Ciro tego nie zauważy- Taki jestem przystojny że o mnie plotkujecie??
Spytał wciąż z tym samym rozbawieniem.
- O niczym konkretnym to teraz porozmawiamy jak zaliczyłyście sumy- powiedział cicho patrząc na dziewczyny.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Sryriusz Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 4:58 pm

Gdy Ciro zwróciła się do niej po nazwisku zaśmiała się. Nazwisko skojarzyło jej się z takim mugolskim środkiem na uspokojenie. Melisą.
- Nie po nazwisku bo czuje się stara a jesteśmy w tym samym wieku kochana- powiedziała z szerokim uśmiechem- Wiesz Syriuszu... Próbowałam wydać Ciro za Ciebie za mąż ale mi nie wyszło
Powiedziała z rozbawieniem. A co?? Kłamać nie bedzie.
- Sumy.. .Sumy zdałam tak że mogłabym w przyszłości zostać Aurorem ale wiesz... Wolę siedzieć po neutralnej stronie barykady- powiedziała i zaśmiała się.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 5:19 pm

Dziewczyna spojrzała na towarzystwo z rozbawieniem. No wreszcie, ta cała spięta atmosfera poszła gdzieś w cholerę i Ciro bardzo, ale to bardzo, się z tego powodu cieszyła.
- No, nie miała jak na razie odpowiednich argumentów -zaśmiała się, na słowa Cassie.- Oczywiście Syriuszu, nawet narcyz nie dorówna twojej urodzie i skromności -dodała, tym razem do Blacka, patrząc na niego i mierzwiąc mu delikatnie włosy.
Sumy. Bardzo długo się do nich przygotowywała i była zadowolona ze swoich wyników. Ale jak zawsze, nie dość zadowolona.
- Ja też zdałam je na Aurora i cholernie się z tego powodu cieszę, ale jednak jestem trochę rozczarowana bilansem czasu poświęconego na naukę i wyników -westchnęła cicho. Bardzo chciała zostać Aurorem, to było jej marzenie. Wreszcie będzie mogła dopaść i zabić tego skurwysyna.
Ale nie o tym teraz, nie chciała sobie psuć atmosfery myślami o jej ojcu. Uśmiechnęła się więc trochę ironicznie do Syriusza i obejmując go, zapytała:
- A tobie jak poszło, pilny uczniu? -Zaśmiała się lekko i przytuliła się do chłopaka. Skoro byli teraz razem, to nikt nie mógł się przyczepić. Nawet Chris.
Powrót do góry Go down
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 5:38 pm

Syriusz nie spodziewał się pytania jak poszły jego sumy. Szczerze... Gdyby nie Remus pewnie by ich nie zdał w ogóle. Uśmiechnął się lekko do Ciro i objął ją w pasie.
- Rosną nam dwie aurorki... Pięknie będzie miał kto mnie chronić przed moją śmierciożerczą rodziną... znaczy wyznawającą poglądy czystości krwi... nie ma to jak się od nich uwolnić i wyłamać... Za to został o się zakałą rodziny i wykreślono mnie z drzewa genealogicznego- powiedział cicho- Ja zdałem dzięki Remusowi i wolę się nie przyznawać na jakich zasadach. A to że jestem boski wiem... ale tylko dzięki Tobie Ciro
Aj... lubił ją komplementować.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Sryriusz Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 5:42 pm

Cassie zaśmiała się lekko i spojrzała na Ciro.
- Mam argument... On Cię kocha... powinnaś zostać jego żoną- oczywiście wciąż żartowała. Lubiła Ciro i chciała ją trochę bardziej rozbawić. Usmiechała się. Gdy Syriusz zaczął komplementować Ciro po prostu nie zwróciła na to uwagi. A miał w domu to samo co ona. Jej rodzina też miała i wyznawała poglądy śmierciożerców. I nagle coś sobie uświadomiła.
- Ejjj... Skoro ja jestem czystej krwi... I ty jesteś czystej krwi... to jesteśmy ze sobą spokrewnieni czyli jesteś moim kuzynem albo wujkiem kij wie... ale prędzej kuzynem- stwierdziła z poważną miną patrząc na Syriusza.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 5:55 pm

Wzrok dziewczyny lekko spoważniał kiedy Syriusz zaczął mówić o swojej rodzinie. Oczywiście bardzo dobrze znała poglądy rodu Blacków.
- No to teraz jesteśmy dwie sieroty, panie Black -powiedziała półżartem, półserio. Ona sama nie miała rodziny. W sumie miała ojca, ale również miała zamiar go zabić, więc do kochającej rodzinki się raczej nie kwalifikują.- Na następne sumy to ja będę cię zaganiała do nauki, a ze mną nie ma żartów -zrobiła groźną minę i pogroziła mu palcem, po czym radośnie się roześmiała. Nie ma co się teraz zamartwiać. Nie na to był teraz czas.
- Cassie -westchnęła i przewróciła oczami z uśmiechem.- Czy kocha? No nie wiem -powiedziała z udawanym powątpiewaniem. Spojrzała na chłopaka.- A czy ja kocham? Hmmm. -Prowadziła dalej swoje rozważania, z błyskiem rozbawienia w oczach. Chciała się z nim podroczyć.
- Ja i Chris też jesteśmy spokrewnieni -powiedziała z powagą, idealnie maskując rozbawienie. Nie mieli prawa się domyśleć, że żartowała. Chciała zobaczyć ich reakcję.
Powrót do góry Go down
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 5:58 pm

Syriusz spojrzał na Ciro a potem na Cassandrę.
- No moja Julio o imieniu Ciro oboje jesteśmy prawie sierotami... Co do spokrewnienia z Tobą Cassie to tak... prędzej jesteśmy kuzynostwem... I to dalekim a spokrewnionym tylko czystością krwi- stwierrdził. Słysząc kolejne slowa Ciro uśmiechnął się.
- Czy gdybym Cię nie kochał nie starałbym się o Ciebie?? Nie próbowałbym zdobyć Twojego złotego serduszka??- spytał z powagą a na wzmiankę o Chrisie zrobił głupią minę. Ale że jak?? Spytał sam siebie w myślach.- Czy ty mnie kochasz... o to jest pytanie

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Sryriusz Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 6:02 pm

Cassie spojrzała na tę dwójkę i nagle wybuchnęła śmiechem. i to słodkim śmiechem gdyby była wilą właśnie rozprowadziłaby swój urok po całej sali.
- Kocha Cie kocha... nie marudź... widzisz że Cię kocha no- stwierdziła cicho powstrzymując napad głupawki. A co... Ktoś kiedyś musi się powstrzymać od śmiechu.- Tak więc Kuzynie... nie zrań jej bo Ci nogi z dupy powyrywam.
Powiedziała z powagą. Ciro spokrewniona z Chrisem?? Zdziwiło ją to ale cóż są i takie pokrewieństwa
- Fajnie... będziesz moją... eee nie wiem jak się nazywa ludzi spokrewnionych z Twoim Facetem- powiedziała i nadal się śmiała.
Powrót do góry Go down
Chris Whitman

avatar

Liczba postów : 537

PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 6:06 pm

Chłopak sam rozsiadł się nieco wygodniej na krześle i odetchnął głębiej. Z poważną miną spojrzał na Ciro, oraz Syriusza. Niech wiedzą że mu się coś tutaj nie podoba..
-Wiecie co..nie będę tego komentował. Nie podoba mi się tutaj coś, a wy dobrze wiecie co. - rzucił śmiertelnie poważnie, ale tym razem to była tylko gra. A on niczym aktor w teatrze próbował zachować powagę. Ale prawda była taka, że już nie zamierzał więcej grać ojca Ciro.
-A mianowicie to, że nie można na tym balu znaleźć nic mocniejszego niż wino, albo jestem ślepy. - zaśmiał się dopiero teraz, zerknął na Syriusza.
-Tiaa, witam w domu wariatów. - rzucił przewracając oczyma. Faktycznie, ta napięta atmosfera zniknęła gdzieś, jakby jej nigdy nie było. Poof! I nie ma. A Chris teraz siedział uśmiechnięty. W głębi duszy liczył na to, że ktoś mu powie, że jest tu coś mocniejszego niż wino.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Chris Whitman
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   Sro Lut 19, 2014 6:11 pm

Dziewczyna roześmiała się na słowa Blacka, jednak chwilę potem spoważniała, przybierając oficjalny ton.
- Cóż panie Black, jestem usatysfakcjonowana pańską odpowiedzią -powiedziała, patrząc mu prosto w oczy.- A czy ja kocham? To pozostawię dla siebie, a ty po pewnym czasie poznasz odpowiedź. -Dała mu szybkiego buziaka w policzek.
- Chris, mi za to nie podoba się twój krawat -odgryzła się nieco. Nie chciała, żeby chłopak upił się w trzy dupy, bo pomimo swojej mocnej głowy, umiaru to on nie miał.
- Szwagierką -odpowiedziała na wątpliwości Cassie.- Chyba -dodała po chwili, niepewna prawdziwości swoich słów. W sumie nigdy się tym nie przejmowała.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stolik nr.6   

Powrót do góry Go down
 

Stolik nr.6

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

 Similar topics

-
» Drewniany stolik
» Narożny stolik
» Stolik przy oknie
» Stolik nr 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Bal Karnawałowy-