a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Parkiet
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Parkiet

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Parkiet   Nie Lut 16, 2014 8:48 pm

Wielki obszar wokół, którego stoją stoły. W miejscu, gdzie zazwyczaj siedzą nauczyciele, ustawiono sprzęt muzyczny dla zespołów. Na parkiecie tańczą i bawią się wszyscy uczniowie, którzy mają na to ochotę.
Wszedzie wokół znajdują się przeróżne, klimatyczne rozmowy. Na ścianach wiszą przeróżne maski, a obok nich kolorowe baloniki. Dodatkowo pełno jest czerwonych bukietów.
Powrót do góry Go down
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 2:38 pm

Sofie długo czekała na tą okazję Bal na cześć zwycięzcy igrzysk, blondynka byłaby w lepszym nastroju gdyby nie fakt że jej ukochany wyruszył gdzieś z Hogwartu i nie wiadomo kiedy wróci. Kilka razy wahała się czy w ogóle przyjść po kilku wylanych łzach jednak w końcu postanowiła. Zajęła się swoim wizerunkiem musiała wyglądać czarująco mimo że szła sama nikt jej nie zaprosił. Chluba Slytherin'u przekroczyła próg wielkiej sali i stanęła pod ścianą niedaleko w sumie stolika nr gdzie miała zamiar przesiadywać. Silna magia i ból głowy ją uderzyło gdy rozejrzała się po całym pomieszczeniu, Dyrektor się postarał i to bardzo tworząc przyjemną atmosferę dzisiaj, mimo że za oknem powoli zaczynała się odwilż, ale to jej nie przeszkadzało.. przeciągnęła się i popatrzyła po Nauczycielach widziała wszystkich oprócz jedno.. Strój blondie podkreślał jej sylwetkę dodając jej silnego kobiecego uroku..wysiliła się na uwodzicielski uśmiech i oparła się wygodniej o ścianę..poprawiła szybkim ruchem maskę i zmrużyła oczy..Wcześniej zahaczyła o bufet i miała w ręku kieliszek bardzo słabego różowego wina który tak zaczarowała by nie wyglądał jak alkohol.. Postanowiła na dzisiejszym wieczorze nie płakać, chciała wyglądać zjawiskowo i wszystko miała dopięte na ostatni guzik.


sukienka
fryzura
srebrne rękawiczki
srebrne buty
maska
paznokcie
makijaż

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 3:28 pm

Susan długo przygotowywała się na ten bal. Ostatnio miała małe zawroty głowy, ale to jej nie powstrzymało. Przyszła na bal sama, bo.. Bo była sama. Ubrała się, uczesała i umalowała na prawdę prześlicznie. Sus na okół nie nosiła sukienek, ale to był bal. A na bal nie ubierze dżinsów i starej koszulki. Specjalnie dobrała taką sukienkę, w której będzie jej wygodnie.
Weszła do wielkiej sali. Zobaczyła Sofie, Ślizgonkę, stojącą przy ścianie. Bufet.. Tak, bufet to jest to. Wzięła kieliszek czerwonego wina. Napiła się i tak stała. Do Sofie nie podejdzie, bo nie ma po co. Poprawiła maskę. Wszystko fajnie, tylko nie za dużo kwiatów ? Wszędzie czerwone bukiety.. Dziewczyna przed balem dziesięć minut stała przed lustrem, wmawiając sobie, że ładnie wygląda. Ona nie była typową dziewczyną która codziennie stała minimum pół godziny przed lustrem, robiąc makijaż. Susan się nie malowała, no chyba, że na jakieś okazję typu bal. Raczej była uważana, za chłopczycę. Chłopaki ją lubili, ale była ich.. Kumplem. Tak, kumplem. Dlatego właśnie nie mogła się doczekać balu, żeby zobaczyć miny chłopaków, gdy zobaczą ją w makijażu, sukience, w butach na obcasie.



Sukienka
Maska. Zmieniłam, a co !
Buty
Fryzura
Rękawiczki fioletowe
Paznokcie
Makijaż
Kolczyki
Bransoletka





Susan Harred
Do you know me?
It's just a mask, I'm different



Ostatnio zmieniony przez Susan Harred dnia Pon Lut 17, 2014 5:36 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Elias Sevänen

avatar

Liczba postów : 136

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 3:37 pm

Elias postanowił skorzystać z sytuacji, że w szkole zaczyna się bal, i odwiedzić nieco to miejsce. Co prawda, jak wiadomo, jego niechęć do takich przedsięwzięć była... no, niemała, ale jednak wypadało się pojawić, nawet jeśli na chwilę. I przynajmniej popróbować się pojawić po kryjomu. No, chyba że widok sporego sokoła będzie uznany jako klimatyczny dodatek... po przebraniu się, tak jak polecenie nakazywało, młody praktykant wyszedł za okno, zamknął je i skoczył z parapetu. A mieszkał na trzecim piętrze, czyli droga w dół była dłuuuuuga... ale co to dla niego? Sekundę później szybował już dostojnie po nieboskłonie, zmierzając tylko i wyłącznie w jednym kierunku - do Wielkiej Sali. Wleciał, rzecz jasna, przez uchylone okno, i wylądował na położonej wysoko belce, lecz dostatecznie widocznej. Niechcący zdarzyło mu się wydać z siebie standardowy sokoli pisk, miał nadzieję że nikt nie usłyszał... Starając się trzymać cienia, zleciał pikowaniem pod ścianę niedaleko stołu nauczycieli i tam się przemienił z powrotem. I zbliżył się na chwilę do kominka niedaleko parkietu.

Strój + maska, reszta wyglądu taka jak w awatarze

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


O Death, come near me
and stay (by my side). Hear my silent cry!
In sadness I'm veiled, to the cross I am nailed
and the pain around me freezes my world
My cold world...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 3:49 pm

Ten cały bal i ta maskarada, tak naprawdę mało obeszły dziewczynę. Nie przygotowywała się zbyt długo, wszystko zrobiła na ostatnią chwilę. Sukienka, którą wybrała, była pamiątką po jej matce, więc nie zastanawiała się co na siebie włożyć. Włosy uplotła w kok z warkoczykami, nad tym posiedziała trochę dłużej, jednak nie sprawiło jej to problemu, bo była dobra w pracach manualnych. Jako buty wybrała szpilki, mając nadzieję, że dodadzą jej trochę wzrostu. Na szybko pomalowała paznokcie, usta i oczy. Całość stroju dopełniła bransoletką i jako, że był to bal karnawałowy maską. Czuła się nieco niekomfortowo, bo nie przywykła do takich wyszukanych strojów.
Nieco speszona przeszła przez parkiet, wodząc wzrokiem po pustej sali. Zobaczyła stojące pod ścianą dziewczyny, tak jak to zawsze bywa na tego typu imprezach. W związku z tym, że sama również nie miała partnera, podeszła do nich podpierać ścianę. Obrzuciła chłodnym spojrzeniem Sofie, Ślizgonkę i panią prefekt. Musiała przyznać, że wyglądała zniewalająco. Stojąca obok niej Gryfonka, Susan, również grzeszyła urodą tak, że Cirella czuła się przy nich niczym kruk wśród łabędzi. Żeby jednak nie dać tego po sobie poznać, uniosła delikatnie podbródek i ignorując całkowicie Ślizgonkę, powiedziała do dziewczyny:
- Cześć Susan. -Uśmiechnęła się lekko.- Ty też dzisiaj bez partnera?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 3:58 pm

Długo zastanawiała się nad ubiorem i fryzurą. Co nałożyć by pasowało do siebie ale w końcu się udało. Ubrała się tak by podkreślić kolor oczu. Wyszła z Dormitorium i ruszyła ku miejscu gdzie miał odbyć się bal. Cassie przyszła na bal bo została zaproszona. Gdyby Chris jej nie zaprosił pewnie by się wcale nie pojawiła i siedziałaby w dormitorium czekając na zakończenie tego balu.  A teraz... Stała piękna i uśmiechnięta na parkiecie gdzie oczekiwała na swojego partnera.
Rozejrzała się po sali i zauważyła kilka osób w tym ELiasa podeszła do niego.
- Heej- powiedziała cicho stając obok niego.


Sukienka
maska
makijaż
Paznokcie
Fryzura
Buty z Różyczką
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 4:06 pm

Spojrzała na Ciro.
- Oh, cześć Ciro. - uśmiechnęła się. - A po co mi partner ?
Zapytała dziewczyna z łzami w oczach.. Ale to nie dlatego miała łzy w oczach. Przez te zawroty głowy, miała po prostu załzawione oczy. Może niedługo zachoruje ? Mniejsza z tym.
- A tak po za tym... - przerwała na chwilę ze skamieniałą miną, ale po chwili się szeroko uśmiechnęła. - Dziewczyno, wyglądasz niesamowicie !
Nie, nie krzyknęła aż tak głośno. To był krzyk taki, żeby dziewczyna była szczęśliwa. Na prawdę wyglądała cudownie.
- Jeszcze dziś znajdziesz sobie partnera.. - uśmiechnęła się jeszcze raz. - Ładna bransoletka. Napijesz się ?
Susan nie zamierzała pić dużo. Ale trochę wypije. Już trochę wypiła.. Ale to nic. Czuła się.. Dziwnie. Każdy wyglądał tak fantastycznie, a ona zwyczajnie. Uśmiech zniknął jej z twarzy, gdy przypomniała sobie, że nie powinna tej sukienki zakładać. Nie powinna, bo to była jej babci, a potem mamy. Czy pójdzie się przebrać ? Właśnie nad tym myślała..



Susan Harred
Do you know me?
It's just a mask, I'm different

Powrót do góry Go down
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 4:23 pm

Syriusz najwidoczniej Za długo zwlekał z zapytaniem Ciro czy pójdzie z nim na bal i najwidoczniej poszła sama Bo Syriusz godzinę czekał aż się pojawi w PW jednak wszystkie dziewczyny wyszły a ona nie. Ubrał więc garnitur i maskę. Wyszedł powoli z Pokoju wspólnego gryfonów i poszedł w stronę Wielkiej Sali. Gdy doszedł rozejrzał się i zauważył Ciro rozmawiającą z jakąś dziewczyną... Od razu ruszył w jej kierunku.
- Witam Mademoiselle- powiedział i uśmiechnął się do Dziewczyn ale najszczerzej do Cirelli.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Sryriusz Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Elias Sevänen

avatar

Liczba postów : 136

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 4:28 pm

Młodzieniec akurat sięgał dłonią po niewielką różę, wystającą z jednego z licznych bukietów tychże kwiatów, gdy usłyszał znajomy głos. W ostatniej chwili powstrzymał się przed tym, by podskoczyć w miejscu z zaskoczenia. Odgarnął swoje długie włosy z powrotem na plecy, poprawił maskę na twarzy oraz rękawiczki na dłoniach i spojrzał na stojącą w pobliżu dziewczynę. Cassie. No proszę, więc jednak ona również postanowiła się pojawić na balu? Odetchnął lekko, na jego twarz zarośniętą brodą wypłynął powoli uśmiech.
-Witaj, Cassie. Więc jednak się pojawiłaś? - powiedział, skłaniając lekko głowę. Rozejrzał się też po sali. Kilkoro nieznanych mu uczniów, a jedna z dziewczyn... czy to nie była przypadkiem Sofie? Czyli też się pojawiła. Miło.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


O Death, come near me
and stay (by my side). Hear my silent cry!
In sadness I'm veiled, to the cross I am nailed
and the pain around me freezes my world
My cold world...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 4:31 pm

Dziewczyna spojrzała na Susan z niepokojem. Brunetka miała łzy w oczach. Czyżby aż tak przejmowała się brakiem partnera?
- Hej -powiedziała niepewnym głosem.- Wszystko okej? -Delikatnie położyła dłoń na ramieniu dziewczyny.
Uśmiechnęła się na jej kolejne słowa i obrzuciła ją spojrzeniem pełnym podziwu.
- Ty też wyglądasz wspaniale -powiedziała z radosnym śmiechem. Nie sądziła, że ktoś pochwali jej strój, była z jednej strony zdziwiona, z drugiej szczęśliwa.- A co do partnera, nie jestem tego taka pewna.
Nie była tym faktem specjalnie przejęta, chociaż stanie i podpieranie ściany, niczym jakiś bezradny Puchon, nie było przyjemną sprawą.- Dzięki -opowiedziała na komplement.- Chętnie, przyda mi się to dzisiaj.
Kiedy usłyszała ten, jakże znajomy, głos, uniosła lekko głowę, by spojrzeć w dziwną maskę anonymusa. Mogła się założyć, że ukrywał się za nią pan Black, który najwyraźniej był sam, czego się nie spodziewała ze względu na jego powodzenie wśród dziewczyn.
Uniosła delikatnie lewą brew.
- Cześć.. -powiedziała z lekkim rozbawieniem w oczach.-... Syriuszu. -Jego imię wypowiedziała raczej pytająco niż twierdząco, chociaż loczki wystające spod maski wyjawiały jego tożsamość.
- Znasz Susan? -spytała, wiedząc jaką usłyszy odpowiedź. Przecież ten huncwot znał wszystkich.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 4:34 pm

- No, to ja was zostawię.. - uśmiechnęła się do Ciro, mrugnęła do Syriusza na znak, że jest dobrze i poszła. Syriusz jej pewnie nie znał, trudno. Poszła po dolewkę wina. Dolała sobie, napiła się i się rozejrzała. Ona chyba na prawdę sobie pójdzie, ale nie tylko przebierze sukienkę, bo nie wróci. Może pójdzie spać ? Albo tak po prostu posiedzi. Może popłacze. Zobaczy się. Musiała to poważnie przemyśleć, bo ona raczej nie była człowiekiem, który idzie i po chwili wraca. Jak już wyjdzie z balu, to nie wróci. Proste. Myślała i myślała. Postanowiła, że wyjdzie, bo kto ją powstrzyma ? Wszyscy jakoś tam się bawili, ona nie zbyt. Ale najpierw musiała dopić. Napiła się. Eh. Trochę szkoda sobie pójść, dość długo na ten bal czekała. Ale trudno się mówi. Ponownie się napiła. W końcu wypiła. Postawiła kilka kroków, ale się zatrzymała. Ponownie podeszła do bufetu. Nie.. Więcej nie wypije. Postawiła kilka kroków, szła w stronę wyjścia. No, ale była słaba.. Pewnie zaraz zmieni zdanie i wróci do bufetu..




Susan Harred
Do you know me?
It's just a mask, I'm different

Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 4:36 pm

Cassie cicho się zaśmiała bo przez jej maskę widać było tylko te niebieskie, żarówiasto niebieskie oczy po których najłatwiej było ją rozpoznać. No i po głosie.
- A pojawiłam się... Jednak nie sądziłam że ty się tutaj pojawisz- powiedziała cicho ale na tyle by to usłyszał Jej usta ułożyły się w piękny uśmiech.
- I jak... znasz już wszystkie sekrety tej szkoły Eliasie?? - Spytała i rozejrzała się po WIelkiej sali. Zauważyła Cirellę i Syriusza. Oczywiście ten musiał ubrać coś dziwnego na twarz. Omal Nie wybuchła śmiechem jak to zoboaczyła ale powstrzymała się.
Powrót do góry Go down
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 4:39 pm

Syriusz uśmiechnął się tylko pod maską i spojrzał na Ciro a potem na Susan. Czy ja znał?? Może nie do końca znał ale na pewno kojarzył.
- Kojarzę- powiedział i ujął rękę Ciro by ją ucałować. To samo zrobił z ręką Susan a gdy zobaczył że odchodzi nie poczuł ulgi. Miał nadzieję że wróci bo inaczej zrobi z siebie głupka przy tej bogini która nosiła imię Ciro. Uśmiechnął się do niej po raz drugi.
- Nie zdążyłem CIę zaprosić... Wybaczysz mi to ??- spytał z nieukrywanym smutkiem w głosie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Sryriusz Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 4:48 pm

Dziewczyna uśmiechnęła się lekko pod nosem, kiedy Syriusz ucałował jej rękę. Taki to z niego szarmancki dżentelmen. Była ciekawa o co mu tym razem chodzi. Wiedziała, że niepoprawny z niego podrywacz, ale że taki kulturalny? Tego by nie podejrzewała.
- Nie sądziłam, że miałeś taki zamiar -powiedziała ponownie unosząc lewą brew. Cały czas ją czymś zaskakiwał. Nie podejrzewała nawet, że mógłby się nią zainteresować.- I wybaczę ci, jeśli ściągniesz tę maskę. Wolę widzieć twarz osoby, z którą rozmawiam. -Zrobiła krótką pauzę.- Albo przynajmniej jej część -dodała po chwili przyglądając się stroju chłopaka. Musiała przyznać, że wyglądał na prawdę świetnie. Chociaż nigdy by tego nie powiedziała oczywiście. Wolała o tym nawet nie myśleć.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 4:49 pm

Mała puchonka weszła trochę onieśmielona na salę balową. Długo się zastanawiała czy iść na ten bal czy nie, uważała, że samej nie warto iść. Była ubrana w sukienkę i maskę . Dziewczyna od razu skierowała się do ławki, która stała w kącie sali, na której z gracją usiadła, nie liczyła, że ktokolwiek z nią zatańczy, ale nie chciała siedzieć sama w Pokoju Wspólnym, kiedy wszyscy inni się bawią. Ogarniała wzrokiem tańczących i rozmawiających uczniów. Tupała lekko nogą w rytm muzyki. Przez jej głowę przepływały setki myśli na minutę. Po co ja tu przyszłam? Myślała. Nie wiem czego tu szukam, hmmm mam nadzieje, że jest tu coś słodkiego. Czekolada zawsze i wszędzie.
Powrót do góry Go down
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 4:51 pm

Odeszła od ściany i wszystkich ludzi co tam się przy niej zebrali.. Nie zwróciła na nikogo uwagi czuła się samotna w jej sercu była wielka pusta dziura, czekająca na wypełnienie niczym porcelanowa figurka.. weszła w głąb parkietu i poszukała ustronnego miejsca znalazła gdzieś tam dalej jedną kanapę tak że miała na oku cały parkiet, a tym tygodniu wypadał jej dyżur więc oprócz zabawy musiała też pilnować porządku na balu..oklapła na miejsce i przymknęła oczy pogrążając się w swoich myślach.. Kątem oka zobaczyła Elias'a i posłała w jego stronę blady aczkolwiek wymuszony uśmiech.. Lubiła go fajnie się dogadywała z tym Krukonem...wciąż nieświadoma całej prawdy o nim..tego kim na prawdę był w szkole.. Zastanawiała się czy jej przyjaciółka Lizzy tu przyjdzie, albo profesor Fiodorov którego też lubiła..chrząknęła cicho i upiła znowu wina które cały czas wirowało w jej kieliszku mieniąc się różnymi kolorami.. nawet nie rzuciła okiem na Syriusza, który wybrał garnitur który mu znalazła.. maska na twarzy sofie była tak dopasowana że tylko z pod niej błyszczały pełne różane usta, i szafirowe oczy niczym dwa malutkie klejnociki..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elias Sevänen

avatar

Liczba postów : 136

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 4:52 pm

Elias odetchnął lekko i zaśmiał się wesoło. Dźwięk ten poniósł się po całym pomieszczeniu, przy okazji najprawdopodobniej oznajmiając obecność potomka wil na Wielkiej Sali.
-By być szczerym, sam też nie sądziłem że się tu pojawię. Jakoś... nie czułem ciśnienia na to wydarzenie, tym bardziej że nie lubię przesiadywać wśród ludzi. Olen yksinäinen susi. Znaczy się... jestem typem samotnika. Nie kontroluję tego, jakoś... fiński sam mi wychodzi. - no tak, nie dziwota, skoro przez większość życia mieszkał w Finlandii... istny cud, że nie miał akcentu podczas posługiwania się angielskim.
-Przypuszczam, że przez całe życie nie zobaczę wszystkiego co ta szkoła oferuje. - powiedział z rozbawieniem. Spojrzał też przy tym swoimi przenikliwymi oczyma na ludzi rozmawiających w pobliżu. Gryfoni, czyżby?
Odwzajemnił też uśmiech do Sofie. W końcu całkiem nieźle im się rozmawiało, nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 4:57 pm

Cassandra tak szczerze podeszła do Eliasa bo nieźle jej się z nim gawędziło na błoniach i może nadal potajemnie chciała się dowiedzieć kim on dokładnie jest w tej szkole. Ciekawość pierwszego stopnia u Cassie była niestety chyba wrodzona. Znów zwróciła swój wzrok na Eliasa i uśmiechnęła się.
- Z tym fińskim nic nie szkodzi... Moze nawet przyjdę w prośbę byś mnie go nauczył bo to naprawdę fascynujący język- stwierdziła- No raczej za szybko wszystkich tajemnic szkoły nie poznasz... Ja przesiaduję tu przez 10 miesięcy każdego roku a mija już szósty rojk i chyba jeszcze połowy zamku nie znam
Stwierdziła i uśmiechnęła się szczerze w stronę Ciro która stała gdzieś niedaleko z Syriuszem.
Powrót do góry Go down
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 4:58 pm

Syriusz słysząc jej prośbę uniósł swoja maskę i położył na włosy by było widać jego twarz. Uśmiechał się do Ciro.
- Miałem taki zamiar bo kto by nie chciał zaprosić tak pięknej kobiety jak ty??- spytał. Mówił to prosto z serca. Nie jego wina że był nią wręcz zauroczony, że może nawet zakochany ale no przecież tego jej nie powie. -Ślicznie dziś wyglądasz
Powiedział i znów ucałował jej dłoń. No cóż... Szczerze podziwiał urodę tej gryfonki młodszej od niego o rok. W końcu to ona zawładnęła teraz jego światem i widywał ją nawet w snach.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Sryriusz Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 5:06 pm

Kiedy Ciro słyszała tego typu komplementy z ust kogoś, kto podrywał każdą napotkaną dziewczynę, aż śmiać się jej chciało. I właśnie to w tej chwili zrobiła, roześmiała się dźwięcznym głosem i spojrzała na chłopaka z zaintrygowaniem. Miała zamiar trochę się z nim podroczyć, pomęczyć go troszeczkę, bo nie chciała dać się tak łatwo urokowi huncwota. Więc kiedy ucałował ponownie jej dłoń, uśmiechnęła się zalotnie.
- Dziękuję -powiedziała, patrząc w jego odsłoniętą już twarz.- Ale... Nie mów mi, że sam nie otrzymałeś wielu propozycji -dodała z tajemniczym błyskiem w oczach. Wiedziała, że miał pełno możliwości, którymi w większości były piękne Gryfonki. I nie tylko.

Kiedy zauważyła uśmiech Cassandry posłany w jej stronę, pomachała jej delikatnie. Więc to jest wybranka Chrisa. Pewnie na niego czekała.
Powrót do góry Go down
Nereza Scoliari

avatar

Liczba postów : 168

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 5:08 pm

Bal. Wydarzenie, za którym nie przepasała, a jednocześnie coś co ją fascynowało. Dzięki Jewelowi znalazła w sobie chęci i odwagę, aby się na nim pojawić. Mało kto potrafił ją w tak łatwy i subtelny sposób nakłonić do rzeczy, których nie lubiła.
    Trzeba było przyznać, że odkąd Ner usłyszała, że na tym przyjęciu będzie musiała założyć maskę uśmiechała się nieustannie tajemniczo. Maski. Coś, co ją pasjonowało. Z czym miała od urodzenia do czynienia. Jak wiadomo, te najpiękniejsze i najbardziej wyjątkowe pochodziły właśnie z Włoch. Z miejsca, gdzie dane było jej się urodzić. Miała świadomość, że wszystkie panny wybiorą te niezwykle ozdobne, z dużą iloscią brokatu, piór, cekinów i innych błyskotek. Wszystkie będą różnorodnych kolorów. A Ner... Ner wybrała coś zupełnie odmiennego. Być może jej maska nie będzie,  aż tak barwna, lecz z pewnością będzie inna od wszystkich innych, a wszystko to zasługa materiału, z którego została wykonana. Finezyjnie poskręcane czarne druciki z zaledwie kilkoma kryształkami. Nie każdy wiedział, że takie istnieją.
Jeśli zaś chodzi o kreację, nie zastanawiała się długo. Wybrała niezbyt długą, wykonaną z delikatnego materiału sukienkę za kolana, z czarnym paskiem w talii. Reszta dodatków ukazywała jej niegrzeczny charakter. Kto w końcu powiedział, że Scoliari należy do najłagodniejszych osób w szkole? Pamiętajmy, pozory mylą.
    Wyrazisty makijaż, co było niezwykłe jak na tą Krukonkę. Paznokcie pomalowane na ciemny turkus, który przechodził w delikatny beż im dalej im bliżej miejsca, z którego wyrastał. Włosy podpięte zaledwie kilkoma wsuwkami. Dziewczyna dobrze wiedziała, że nie będzie w stanie nad nimi zapanować, także pozwoliła im ułożyć się jak tylko tego zapragnęły.
    Uczennica stanęła z boku parkietu czekając na swojego partnera, który z pewnością za chwilę przyjdzie.

Sukienka, makijaż i uczesanie jak na avatarze.
Maska

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _





Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t611-nereza-scoliari
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 5:11 pm

Czemu Susan czuła się tak dziwnie ? Zawroty głowy, załzawione oczy.. Ponoć są to początki jakiejś choroby psychicznej. Hm. Nie, Susan nie wyjdzie. Nie teraz. Najpierw trochę poczeka, może ktoś przyjdzie i będzie miała chociaż z kim rozmawiać.. Przy ścianie stało kilka krzeseł, wszystkie wolne. Dziewczyna usiadła na jednym z nich. Po co tu w ogóle przyszła ? Żeby siedzieć ? Będzie siedzieć. Poczeka sobie. Na co poczeka ? Poczeka na koniec balu. Miejmy nadzieję, że skończy się szybko. Lub stanie się coś i skończy się, jeszcze szybciej. Susy czuła się coraz lepiej, nie było tak źle. Oczy miała nadal załzawione. Trochę przez chorobę, trochę z innych powodów. Nie jest tak źle.. Chyba. Siedziała i myślała.





Susan Harred
Do you know me?
It's just a mask, I'm different

Powrót do góry Go down
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 5:18 pm

Roy, jak to chłopak bywa nie szykował się za długo na Bal. Po prostu wziął prysznic, postawił włosy na żel (co mu zajęło większość czasu). Ubrał garnitur. Tak, jakoś ostatnio nie miał okazji w czymś takim chodzić i wziął do ręki maskę. Oczywiście sam nie miał jej kiedy kupić, dlatego poprosił koleżankę by zakupiła. No cóż może i mało męska ale mu to było już obojętne. Cieszył się, że jednak ją miał. No bo nie szedł na bal z byle kim! Wszedł do środka i się rozejrzał.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 5:25 pm

Dziewczyna weszła pewnym krokiem do Wielkiej Sali. W środku było już wiele par i innych jednostek ludzkich. Westchnęła krótko, zastanawiając się, co ona właściwie tu robi. Ah, no tak. Bawi się. Przynajmniej taki miała zamiar -bawić się. Ale jak można się bawić bez partnera? Nie miała zamiaru stać pod ścianą i czekać na łaskę, co to, to nie. Obrzuciła salę szybkim spojrzeniem i kiedy zauważyła Sofie, szybko ruszyła w jej kierunku. Zastanawiała się czemu jest sama, lecz po chwili odpowiedź pojawiła się w jej głowie. Ah, no tak.
Wymamrotała kilka słów pod nosem i podeszła do przyjaciółki. Uśmiechnęła się do niej, odsłaniając przy tym chyba wszystkie zęby. Miała nadzieję, że czerwona szminka widniejąca na jej ustach, nie rozmazała się po białych kiełkach. Nie wyglądałoby to zbyt estetycznie.
- Sofijko, co się dzieje? -spytała, a na jej twarzy zagościła troska na widok jej miny.- Skąd ten smutek na twojej pięknej buźce? -Podeszła do Ślizgonki i objęła ją ramieniem.

Sukienka, piękna nieprawdaż?
Buty.
Taki oto warkoczyk, jednak w kolorze właściwym dla Nicoli, to jest brąz.
Maska, zakrywająca mniej niż bielizna Sashy Grey.
Kolor ust oraz paznocki
Makijaż oczu.
Powrót do góry Go down
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 5:26 pm

Syriusz wiedział że po szkole chodziły o nim różne plotki o tym że jet podrywaczem i takie tam. Ale jak poznało się go bliżej wcale tak nie było.
- Co do propozycji niestety ale każdą odrzuciłem bo chciałem isć tylko z Tobą- szepnął a mina jaką zrobił pokazywała że mówił szczerą prawdę. Miał nadzieję że dziewczyna mu uwierzy. -Zatańczymy??
Spytał i szarmancko wyciągnął do niej rękę. A co?? On też bywał dżentelmanem. Gdy zauważył że Ciro wysłała do kogoś uśmiech odwrócił się na moment posłał też swój uśmiech i odwrócił wzrok na Ciro.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Sryriusz Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Parkiet   

Powrót do góry Go down
 

Parkiet

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 9Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

 Similar topics

-
» Mały salon
» Parkiet
» Lodowy parkiet

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Bal Karnawałowy-