a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Parkiet - Page 5
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Parkiet

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 4:11 pm

Do Ciro
Nie ma to jak umieć komplementować kobiety co nie?? No... Tylko podrywacz mógł tak robić ale dla Ciro chciał się zmienić. Gdy dziewczyna się do niego przysunęła szczerze?? Jego serce waliło jeszcze mocniej i głośniej i szybciej. Świrowało po prostu
- Emmm... dziękuję -Powiedział z lekkim zakłopotaniem.- Może usiądziemy?? Na przykłąd Tam??
Powiedział i wskazał na stolik przy którym siedział Chris i Cassie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Sryriusz Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 4:26 pm

Do Esme

Esme i wystawienie kogoś na wiatr. Nie to nie możliwe! Nie wyglądała na taką. Przysła by tu nawet ze skrzydła za złamaną nogą.
- No coś ty! Nawet o tym nie pomyślałem. Prędzej bym już pomyślał, że szukasz mnie czy z kimś się zagadałaś niż, że nie przyszłaś.- objął ją w tali.
- To chcesz za tańczyć czy może gdzieś usiąść, pogadać- spytał.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 4:31 pm

Dziewczyna siedziała nadal w tym samym miejscu i obserwowała tańczących i śmiejących się uczniów. Jak nic ciekawego się nie wydarzy wracam do pokoju wspólnego spać. Nie opłaca mi się tak tutaj samej siedzieć. Pomyślała i podeszła do stolika z napojami. Wzięła szklaneczkę soku dyniowego i upiła z niej łyk. Następnie wróciła na swoje krzesło i dalej czekała na Bóg wie, co. Tej dziewczyny nikt nie zrozumie, może czeka na cud?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 4:31 pm

No i go zostawiła znowu. No cóż gryfon nie będzie jej zatrzymywał na siłę. On sam odszedł trochę na bok, ale ustał tak aby mieć dobry widok na to co gryfonka robi. No przecież nie zostawi jej tak na pastwę innych pasożytów. A jak mowa o pasożytach, właśnie jeden się pojawił.
-Ryu spokojnie...nie zaprosiłeś jej to cierp teraz. Trzeba było zebrać dupę i ją zaprosić- Nie no znowu zacznie się wojna pomiędzy jego sercem a rozumem.
-No ale popatrz, przecież jesteście podobno razem. Mogła pomyśleć, że będziesz miał coś przeciwko temu- Ponownie wtrącił się rozum. Oczywiście tak jak myślał zaczęła się wojna.
-Przecież wiesz, że kocha ciebie. Na pewno nic do niego nie czuje.- Cóż to stwierdzenie jak by uspokoiło trochę Ryu, ale po chwili znowu się spiął.
-No pewnie, kocha. Spójrz na nią jaka szczęśliwa. Po za tym nie udawaj. Dobrali się. Ona ma dużo kasy to widać od razu. A on, cóż też wygląda znacznie lepiej- Cóż po części to był gwóźdź do trumny. Na dodatek wtrąciła się jeszcze trzecia istota. To były jego nerwy, które krzyczały "PRZYWAL MU, PRZYWAL". I co tutaj zrobić. Gryfon tylko patrzył na ten ich taniec, ale czuł że długo nie wytrzyma już.
Powrót do góry Go down
Elias Sevänen

avatar

Liczba postów : 136

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 4:33 pm

Młody mężczyzna uśmiechnął się lekko, patrząc na obecnych ludzi. Skłonił się lekko i z pewną dozą wytworności w kierunku zarówno wszystkich Ślizgonek, jak i widocznie od niego młodszej Gryfonki. Pewnie była w jeszcze niższej klasie niż Sofie, pewnie jakiś piąty rok albo co. Różnica pięciu lat, co to jest. Posłał do Emily szczery, przyjazny uśmiech. Znów niechcący wzmocniony przez krew wil. Wyglądał niemal tak tajemniczo, jak prawdziwy Upiór w Operze, którego to strój założył...
-Wydaje mi się, że nie będzie problemu... aczkolwiek wątpię, by było co fotografować.
Po chwili spojrzał też na Sofie... wyglądała na przybitą. Ale wcześniej, tam na błoniach, widział że śpiewanie poprawiło jej humor. I mówiła, że zastanawiała się jak mógłby brzmieć jej głos przy śpiewie w duecie. Zobaczymy. Ciekawe tylko, czy zna ten tekst... machnął powoli różdżką. Dwukrotnie. Za pierwszym razem zmieniła się muzyka, a za drugim prawie wszystkie światła przygasły, zostawiając tylko te przy scenie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


O Death, come near me
and stay (by my side). Hear my silent cry!
In sadness I'm veiled, to the cross I am nailed
and the pain around me freezes my world
My cold world...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 4:45 pm

Do: Roy'a

-Masz mnie. Faktycznie, jak coś obiecam to robię wszystko aby tego dotrzymać- Odsłoniła swoje białe ząbki w delikatnym uśmiechu. Miała już ponownie odrzucić swoje włosy na plecy, ale stwierdziła, że i tak nic to nie da, więc po co w ogóle się męczyć. I tak za chwile ponownie wylądują na jej ramionach. Po chwili poczuła jego rękę na swojej tali. Popatrzyła na niego i ponownie się uśmiechnęła. Los potrafi naprawdę pisać takie scenariusze. Miała siedzieć w pokoju wspólnym, a teraz jest na balu.
-Hmmm...chyba możemy zatańczyć. W końcu chyba od tego są bale- Nie musiała teraz się w sumie wydzierać, bo on stał obok niej. Fakt ona sama tańczyła do trochę innej muzyki, ale chyba da sobie radę. W końcu na ulicach kiedy chciała trochę zarobić improwizowała więc teraz też spróbuje zaimprowizować.
Powrót do góry Go down
Emily Rhodes

avatar

Liczba postów : 745

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 4:50 pm

Barty, Sofie, Elias i Milka

Spoglądając na mężczyznę Milka cały czas odczuwała jakiś urok, czy jakkolwiek to nazwać. Ważne było, że nie chciała odejść stąd. Wręcz przeciwnie. Ruszyć się nie mogła. Taka była zakopana.
-Tak sądzisz?- oj Milka znajdzie każdy mały detal, by go sfotografować. Widocznie nie miał z Milką jeszcze do czynienia, albo po prostu zapomniał, jaka ona jest ... drobiazgowa.
Nagle niespodziewanie poczuła czyjś dotyk i też zaraz jakby cały ten urok fascynacji nad Elianem u Milki zniknął. Jak łatwo coś takiego zniszczyć. Szczególnie, że to był słaby urok.
Chwila, ten głos jakby przypominała jej Barty'ego. To on? Cholera jasna, przecież mieli się wcześniej spotkać! A ten teraz jej wyskakuje i jeszcze z takimi tekstami. No dobra, zgodnie z obietnicą jest tu z nim na balu, ale żeby do razu ją brać na wyłączność? Co z tego, że ojciec już jej planuje, co będzie robić po szkole. Przecież na to ma jeszcze dwa lata.
-Ty...- zaszczyciła go takim powitaniem. Czuła się wręcz okropnie. Chcąc nie chcąc, spojrzała się na Croucha z lekkim niezadowoleniem i delikatnie chwyciła jego dłoń. Jak to dobrze, że jej ojca tu nie ma. Jeszcze jego by jej tu brakowało. Już i tak jest zła na niego.
- To ma być tylko taniec, jasne? Zgodnie z obietnicą.- wyszeptała wściekle szeptem do Niego, gdy wkładał jej białą różę we włosy. Już jej wrażeń wystarcza na dziś, serio. Samo przyjście tu w sukni wymagało od niej bardzo wiele. Przecież ona nienawidzi takiego ubioru.
Nagle, gdy zrobiło się ciemno i muzyka się zmieniła, Milka mimowolnie spojrzała się na Croucha czekając, aż ją zabierze w wir tańca. Gryfonka tańcząca ze Ślizgonem. Jeszcze tego jej brakowało do szczęścia.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

I want ...

klik  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liam Toy

avatar

Liczba postów : 194

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 5:20 pm

Rozmawiali z Rose dość długo.Raz po raz ich rozmowę przerywał cichy śmiech, który wydobywał się z ust. Sporadycznie tylko zerknął na tłum. Jednak zaraz spojrzeniem wrócił do Rose. No faktycznie co do Filcha musiał przyznać jej racje. O tak nie naraził by pani Noris. Kiedy tylko zabrzmiała muzyka,porwał ją w wir tańca, pośród innych Par,lekko trzymając w pasie z uśmiechem na twarzy.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nie oceniaj mnie jeśli nie znasz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daina de Langeais

avatar

Liczba postów : 424

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 5:27 pm

Przez chwilę stała nie bardzo ogarniając co się dzieje, ale potem przybył do nich chłopak, wcześniej stojący na scenie. Uśmiechnęła się do niego przyjaźnie, trochę niepewnie i smutno.. Czy to podobne do Dainy? Oczywiście, że nie! Była znana z cynizmu i nieufności w stosunku do nieznajomych, lecz na pewno nie z niepewności!
Uniosła głowę nadając sobie pewniejszą postawę i skinęła w jego stronę.
- Bonsoir, mon Cher. – odparła witając się z chłopakiem. Przeniosła wzrok na Sofie słuchając jej opowiadania o mężczyźnie i znów przeniosła na niego wzrok. – Daina jestem.
Jej wzrok skupił się na gryfonce, która usilnie próbowała namówić artystę do zdjęcia. Jej obojętny wzrok zmierzył ją od góry do dołu, ale dziś nie pozwoliła sobie na choćby krztę złośliwości. Odwróciła od niej wzrok i spojrzała na Sofie, nie odrywając od niej swojego spojrzenia.
Chwilę potem przybyła kolejna osoba. Piętnastoletni uczeń, który kiedyś zaprosił ją na bal… Na którym się nie pojawiła. Zmarszczyła brwi, ale nie odezwała się. Przywitała go jedynie delikatnym uśmiechem i skinięciem głową. Rozejrzała się po Sali przez chwilę nie zwracając uwagi na towarzystwo stojące przy niej.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Daina Ithilien de Langeais
Od­na­lazłeś mnie... więc dlacze­go czuję się ta­ka zagubiona?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t680-daina-de-langeais
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 5:27 pm

Elias, Emily, Daina



Światła zniknęły była tylko scena ludzie, wszyscy się rozstąpili bo nie wiedzieli co się stało. Blondynka bardzo szybko zniknęła zarzucając wcześniej na ramiona srebrną pelerynę pasująca całkowicie do stroju.. znała tą piosenkę znała tekst.. Wiedziała że kobieta zaczynała śpiewać więc stanęła na scenie i uchyliła usta dając się porwać muzyce.. -In sleep he sang to me ,In dreams he came That voice which calls to me
And speaks my name and do I dream again..
-przymknęła oczy i się obróciła wyzwalając urok a jej głos brzmiał zjawiskowo, więc przeszła do dalszego ciągu zwrotki.. -For now I find,The Phantom of the opera is here.. Inside my mind-pilnowała się melodi wkraczając taktem w rytm by tego nie zepsuć.. wiedziała że Elias gdzieś tam jest niczym upiór i się pojawi w momencie gdy śpiewała..-uchyliła szafirowe oczy śpiewając po prostu z serca.. muzyka ją relaksowała i wszystkie troski niknęły.. Na twarz skrzata wpłynął uwodzicielski uśmiech, który posłała  w stronę sali z silną mocą.. Nie chciała zejść chciała śpiewać! i to bardzo a serce aż radośnie się kołatało..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 5:40 pm

Emily,Elias,Sofie i Daina


Nie ma to jak dostać reprymendę od kobiety, chłopak po prostu wybuchnął śmiechem i wziął ją na parkiet zaraz po tym jak ludzie z parkietu rozstąpili się, by zrobić miejsce dla tego co zaczęło się tu dziać.. Ruszył z Milką na prawie koniec zali obejmując w tali.. -Co ja?-rzucił przekąsem do dziewczyny uśmiechając się zniewalająco.. ta jej niedostępność była ciekawa..Widział że była zła ale czy on się tym przejmował? nie ale ważne że przyszedł na bal i miał ładną dziewczynę u boku.. -Rozumiem jeden taniec Rhodes i tylko to?- czy ona myślała że ma ochotę coś jej zrobić? nie to się myliła ale i tak chce swoje plany do niej spełnić dzisiejszym wieczorem.. sprawdził wolną ręką kieszeń na szczęście cały czas była tam ta jedna rzecz co zaważy na ich przyszłości.. Przyciągnął ją delikatnie do siebie obejmując w tańcu, prowadził ostrożnie delikatnie.. Nie był gwałtowny trzeba pokazać klasę w trakcie tańca.. Muzyka która była w tle i śpiewająca Sofie nie przeszkadzało mu, skupiał się tylko na krokach i oczach Emily gdy w nie od czasu do czasu spoglądał..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Elias Sevänen

avatar

Liczba postów : 136

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 5:54 pm

Elias ponownie skłonił się na powitanie przed Dainą, uśmiechając się lekko. Francuzka. Ni słowa z tego nie rozumiał, ale domyślił się że pewnie chodzi o powitanie. Odpowiedział więc swoim śpiewnym językiem narodowym, jakim był fiński.
-Tervetuloa. Olin myös tyytyväinen tavata. - po czym posłał od razu kolejny ciepły uśmiech.
Jednak wtedy nadszedł moment, który przewidział że nadejdzie. Sofie zaczęła śpiewać. Widać dokładnie znała tekst utworu. Podszedł więc w jej kierunku, wyjawiając się niby z cienia. I zaczął naśladować ruchy Upiora z musicalu, podchodząc dostojnie za nią, krążąc wokół niej niczym duch. I również zaśpiewał. Mocnym, nieco chrypliwym głosem.
-Sing once again with me our strange duet, my power over you grow stronger yet... I know you turned from me to glance behind...
Stanął tuż za nią i lekko przygładził jej włosy. Wzrost, znacząco wyższy od jej, pozwolił na dość... zjawiskowy widok. Tym bardziej, że oto dwójka potomków wil śpiewała duet.
-The Phantom of the Opera is there... inside your mind.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


O Death, come near me
and stay (by my side). Hear my silent cry!
In sadness I'm veiled, to the cross I am nailed
and the pain around me freezes my world
My cold world...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Emily Rhodes

avatar

Liczba postów : 745

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 5:58 pm

Czy on za każdym razem, gdy oberwie musi albo udawać, albo śmiać się? To było trochę dla Milki ... irytujące. Tak, to jest dobrane słowo. Była poirytowana na Ślizgona i z aparatem zawieszonym na swej szyi poszła z nim tańczyć.
- Wszystko.- nie wiedziała, jak mu to wszystko jemu powiedzieć tu na parkiecie, gdy zaczęli tańczyć. Chciała na niego nakrzyczeć za jego aroganckie zachowanie, za to, żeby nie brał wszystkich słów ojca na serio, bo Milka coś wykombinuje, by do tego nie doszło. Ale nie, on cholera zgodził się, bo bał się jej ojca. Po prostu genialnie.
Cholera, wie, że musi się otworzyć na niego i zaakceptować, ale od tylu lat dziewczyna wystrzegała się wszystkich związków, że teraz po prostu nie chciała tego robić. Była przyzwyczajona do samotności i do swego ojca, który woła ją, kiedy ma jakieś kaprysy. Ale jego oczy i uśmiech ... Milka nie wiedziała, co się z nią dzieje. Nie akceptowała chłopaka, ale jakoś ...
- Obiecywałam tylko przyjść z Tobą na ten piekielny bal Crouch. Reszta to jest moja dobra wola, którą póki co jeszcze władam sama.- chyba on nie myślał, że będzie chciała z nim dalej ten wieczór spędzić.
Mimo tego, ze była niechętna, to jednak musi przyznać, że tańczyć to on potrafi. Milka nie potykała się o nikogo i w ogóle tańczyli wolnym tempem. Przez ten czas czuła jakąś moc, która co jakiś czas prowokowała Milkę, by spojrzała na mężczyznę, który śpiewa wraz z Sofie. Po prostu czasem musiała, ale tak to póki co grzecznie znajdowała się w ramionach Croucha.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

I want ...

klik  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 6:19 pm

Elias


Jego głos wywoływał w niej drżenie oddawała, emocje i ruchy Christine z Musicalu.. Gdy poczuła że ręką przejechał po jej włosach zarumieniła się tak po prostu..mimowolnie ruszyła ręką w stronę jego twarzy śpiewając dalej.. kierowała spojrzenie na okolice jego oczu mimo że połowa twarzy była przykryta maską.. -Those who have seen your face-nie odrywała się od niego, magia piosenki powodowała że wracała co raz radośniejsza Sofie..-Draw back in fear-jej wyraz zmienił się twarz wyrażała lekki aktorski strach jak na parę z duetu przystało.. -I am the mask you wear-rozejrzała się w okół brakowało jej w ręku czegoś ale poddawała się magi wieczoru i muzyki.. Adrenalina, moc i talent wokalny krążyły w jej krwi i ciele..szafirowe oczy dziewczyny błysnęły i wsunęła opuszki palców pod jego maskę by ją zerwać, lecz jeszcze chwilę się powstrzymała..mimo to kusiło ją to bardzo musiała walczyć, ale piosenka była ważniejsza.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 6:32 pm

Elizabeth Lancaster pewnym siebie krokiem weszła na sale balową. Była piękna, a impreza trwała w najlepsze. Uśmiechnęła się pod nosem, poprawiła maskę na swojej twarzy i sukienkę po czym rozejrzała się po sali. Od razu zauważyła swoje przyjaciółki. Sofie już szalała na parkiecie... tak więc postanowiła przeszkodzić Dainie. Podeszła do niej z tyłu i objęła ją ramieniem. Następnie dała buziaka w policzek. Odsunęła się i spojrzała wesoło na jej twarz.
-Cześć Piękna, jak się bawisz?-zapytała, po czym rozejrzała się po sali w poszukiwaniu kogoś znajomego, jednak nie zauważyła nikogo z kim mogłaby podyskutować jeszcze. Szkoda jej było, że Marcelka nie spotka na tak ważnym wydarzeniu. Ale nic... Zdarzało się i tak, poza tym nie każdy lubił tańce.
Powrót do góry Go down
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 6:36 pm

Emily

Obrócił ją delikatnie w swoich ramionach i wychylił do tyłu, wracając z nią do pozycji wyjściowej.. -Tak? serio czemu nie chcesz mi powiedzieć?-lubił się z nią przekomarzać ale to norma.. Propozycję Profesora Rhodes'a przyjął tylko z tego powodu że się obawiał jej Ojca.. przecież wiele małżeństw z przymusu czasami powodowało że się w sobie zakochiwali.. Zdjął rękę z jej tali po czym odgarnął lekko jej włosy na plecy odsłaniając twarz..musiał bo była ładna..i wolał mieć na widoku cała jej twarz z jej oczami.. Obdarował ją swoim cielęcym spojrzeniem i zakręcił delikatnie unosząc do góry, oj tak lubił te kroki ona była lekka więc nie sprawiało mu do większej trudności.. od czasu do czasu łapał ją na tym że kierowała wzrok na mężczyznę co śpiewał z jego przyjaciółką.. Czy był zazdrosny? nie ale odczuwał magię i aurę sofie która na niego oddziaływała i jeszcze jedną nieznaną moc która wychodziła z jej głosu.. -Tak wiem Rhodes, wiesz że nie miałaś innego wyjścia prędzej czy później bym i tak cię porwał na parkiet, nawet jeśli byś odmówiła zaproszenia-puścił jej oczko i ujął jej dłonie w swoje wracając do normalniejszego tańca.. Aparat też miała co za dziewczyna.. nie mógł jej objąć za szyję bo nie chciał jej udusić bo aparat tak dyndał..-Dobrze tańczysz-pochwalił ją no co chciał strzelić jej komplement, zwykle to dziewczynom poprawiało humor.. Następnie weszła Lizzy wiec posłał w jej stronę uśmiech, znów potem skupiając się na gryfonce..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Elias Sevänen

avatar

Liczba postów : 136

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 7:18 pm

Elias powoli podniósł głowę i spojrzał na śpiewającą wraz z nim Sofie. Naprawdę, wszystko wyglądało bardzo podobnie do tego, co działo się w musicalu... Nawet dziewczyna zadbała o to, by wykonać próbę zdjęcia maski Upiora. Gdy skończyła śpiewać swoje słowa, od razu podjął do melodii piosenki:
-It's me they hear.
Wtedy zaczęła się scena z próbą zdjęcia maski, ten od razu się poderwał, zanim jej się udało to zrobić, i odskoczył ze zgrabnym obrotem. Zamiatając przy tym płaszczem i trzymając rękę maskę na twarzy. Było to też po części związane z tym, że nie chciał by uczniowie w pełni wiedzieli, jak wygląda. Pół twarzy miał zasłonięte, więc może wystarczy. Stojąc w pewnej odległości od dziewczyny, zaczął znowu zataczać wokół niej koła, śpiewając unisono dalsze słowa piosenki, zmodyfikowane dla Upiora:
-My spirit and your voice, in one combined... The Phantom of the Opera is here. Inside your mind!
Cóż, dwie tańczące i śpiewające istoty, pół- i ćwierćwila. Zastanawiało go, czy ludziom się podoba ten występ.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


O Death, come near me
and stay (by my side). Hear my silent cry!
In sadness I'm veiled, to the cross I am nailed
and the pain around me freezes my world
My cold world...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Emily Rhodes

avatar

Liczba postów : 745

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 7:30 pm

Tańcząc z nim Milka miała ochotę uciec stąd jak najszybciej. Ten chłopak dla niej zwiastował to, do czego nie chciała przystąpić - zło. Ale czy będzie miała jakieś wyjście? Chyba nie. Przełknęła niewidocznie ślinę i spojrzała na maskę ślizgona. Byleby nie patrzeć mu prosto w oczy.
- Bo jesteś tępy? -uśmiechnęła się złośliwie. Jakby pomyśleć nieco nie mógł. Nie ma zamiaru mu tego ułatwiać. Od tego ma mózg, by myślał, prawda?
Gdy włosy odgarnął jej do tyłu, Milka tylko maskę poprawiła. Gdyby ktoś teraz ją rozpoznał, to byłaby jakaś masakra. Co to by dopiero było. Gryfonka i ślizgon ... Rita żyć by jej nie dała. Wzięła wdech, nim została podniesiona i kręcona przez chłopaka. Ona przecież jest ciężka jak wół, a ten ją podnosi od tak. Zadziwiające, jaki on jest silny ... Stop, masz o nim nie myśleć Milka czasem myślała o ślizgonie, a czasem o tym mężczyźnie, który cały czas śpiewa. Urok od tego mężczyzny odczuwała i nie przestawała co jakiś czas na niego spoglądać, ale starała się skupić na tym, że jest tu i tańczy ze ślizgonem, za którego za dwa lata ma niestety wyjść za mąż. Do czego to doszło ...
- Już wredota pojawia się na maksymalnym poziomie jak widzę.- sceptycznie zareagowała na jego słowa. Za dużo on tu miał do powiedzenia, a Milka nie. A gdzie równouprawnienie, ja się pytam. No gdzie?
- Dzięki, ty również.- nieco tym komplementem poprawił jej humor, gdyż sama zbytnio nie tańczyła na balach, ale on chyba od dłuższego czasu potrafił tańczyć.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

I want ...

klik  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 8:07 pm

Elias

Przeszli do kolejnej zwrotki gdzie śpiewają dalej, widziała że nie chciał by zdjęła mu maskę jeśli było takiego jego życzenie, nie zrobi tego.. wolała by uczniowie nie zobaczyli.. Mimo że on wciąż dla niej był uczniem z VII klasy.. pokręciła głową i zrobiła niewielki obrót tak żeby nie upaść, gdy zaczął znowu przy niej krążyć odparła śpiewnie.. -Your Spirit and My Voice..-przełknęła ślinę i przeszła do dalszej części utworu.. -In one combined The phantom of the opera is there, Inside my mind..-gdyby nie uciekł pewnie by już dawno zdjęła tą maskę ale nauczona była że ludzi trzeba szanować..więc sam dawał odpowiednie znaki że nie chce by tego zrobiła..ujęła delikatnie jego dłoń w swoją utrzymując z nim cały czas kontakt wzrokowy..tak jak on liczyła że ludziom spodoba się ta mała odgrywana scena.. Robili ten występ dla nich nie dla siebie.. Po prostu oboje chcieli by ten pierwszy karnawałowy bal na cześć zwycięzcy igrzysk, został dobrze zapamiętany.. Sofie mimo że przyszła na bal sama teraz resztę wieczoru chciała spędzić w towarzystwie Eliasa, a jeśli on nie będzie chciał to sobie poradzi i posiedzi z Lizzy, Dainą które tak jak ona przyszły same..popatrzyła chwilę na swoję przyjaciółki, obie były zafascynowane zajęte rozmową ale cóż na to poradzić.. odwróciła od nich wzrok zapominając całkowicie że to parkiet była tylko ona, elias i ich mały muzyczny duet który chciał rozruszać bal..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elias Sevänen

avatar

Liczba postów : 136

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 8:18 pm

Gdy Elias wyczuł kontakt wzrokowy z Sofie, coś w nim drgnęło. Rozpoznał jednak to uczucie i szybko je ominął. Przez tę muzykę i odgrywanie Upiora i Christine, jego tarcza z emocji nieco opadła, i zaczął czuć moc wili, bijącą od Sofie. Czuł, że jest ona silniejsza niż on, wiedział w końcu, że to ona jest tu półwilą, on tylko ćwierć... Ale jako że sam też posiadał te geny, wiedział jak się przed nimi bronić. Znów zasłonił się woalem własnej energii, wysyłając ją intensywniej na salę. Poczekał chwilę, odgrywając chodzenie wokół Sofie, czekając aż nadejdzie jego kolej na śpiew. Teraz była część instrumentalna, lecz po chwili... wysunął różdżkę z kieszeni i wycelował ją w swoje gardło. Gdy zaczął po chwili śpiewać, wydawało się że ma on dwa głosy jednocześnie - jeden śpiewający oktawę wyżej, na dodatek on sam śpiewał głośniej.
-In all your fantasies, you always knew... that man and mystery...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


O Death, come near me
and stay (by my side). Hear my silent cry!
In sadness I'm veiled, to the cross I am nailed
and the pain around me freezes my world
My cold world...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 8:22 pm

Emily:

Oboje zakończyli taniec widać dziewczyna bardziej zainteresowana była występem, więc ujął jej dłoń i podprowadził pod scenę.. Jeszcze za wcześnie było by wcielić kolejny krok planu w  sprawie Emily na ten wieczór.. Oddalił się na chwilę i przyniósł dwie szklanki soku.. -Proszę Emily przyniosłem ci coś do picia,spokojnie nie otrujesz się i niczego ci tam nie dolałem-odparł obejmując ją ramieniem i popijał sok.. sam się zainteresował przedstawieniem i obserwował każdy najmniejszy krok choreografii i głos.. Głos Sofie i Eliasa dobrze się uzupełniał.. byliby genialnym duetem muzycznym, kolejna rzecz która go nieco zaskoczyła bo niewiele wiedział o swojej przyjaciółce.. -Świetne przedstawienie-skomentował do swojej partnerki i wędrował wraz z jej wzrokiem za krokami Brown i tego piosenkarza obok niej..wsunął rękę do kieszeni i wyczarował czerwoną różę którą tak rzucił żeby blondynka złapała.. to była jedyna rzecz której brakowało do jej stroju, by śpiewała..uśmiechnięty obserwował te dziwne kroki, wyglądające jak zaloty? oboje byli stworzeni do śpiewania razem.. chłopak pokręcił głową i poprawił swoje włosy, trzymając cały czas gryfonkę u swego boku..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 9:21 pm

do Esme

- No racja. Trzeba się dziś wybawić. Chociasz nazajutrz nie będziemy niczego żałować. A pogadać można w każdy inny dzień. - akurat teraz leciała piosenka, której nie znał. Właściwie to większość nie znał z nich. Skupił się jednak, żeby nie deptać dziewczyny to palcach. Zresztą szkoda butów i nug. Nazajutrz być może by miała przez niego całe podeptane i brudne. Szkoda butów. Wiedział, że tego wieczoru nie zapomni. Bawił się znakomicie! Spojrzał na wyraz dziewczyny. Była lekko zaczerwieniona. To pewnie przez włosy, które cały czas leciały jej na ramiona. Zaśmiał się widząc, że zrezygnowała z ich układania.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 9:33 pm

Elias i reszta co oglądają przedstawienie

Zauważyła że co raz więcej ludzi zainteresowało się tym co się działo na scenie między nią a Eliasem..Blondynka trzymając cały czas dłoń mężczyzny w swojej..Ta nagła zmiana w jego wokalu bardzo zaimponowała dziewczynie , brzmiał teraz identycznie jak upiór z opery.. powoli ulegała czarowi ale jej aura półwili blokowała to i połączyła się z energią elias'a..idącą w kierunku sali -Were both in you!-złapała jego drugą rękę w swoją i śpiewała cały czas.. zbliżał się moment gdy jednocześnie musieli śpiewać przedostatni fragment całego utworu..oczy mężczyzny przyciągały ją za każdym razem gdy śpiewając patrzyła mu w twarz.. fakt faktem ślizgonka doznała szoku że jej wokal wpasował się idealnie z jakimś męskim.. zwykle to samotnie śpiewała by sobie nieco poprawiać humor.. teraz była szczęśliwa, serce jakby zaczęło bić nowym rytmem.. Na krańce swojej świadomości zepchnęła depresję ale czuła że ta wróci gdy tylko opuści wielką salę..Głos obojga i występ dotarł do uszu wszystkich co byli po za zasięgiem sceny..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 9:37 pm

Amelia

Poszedł z dziewczyną na parkiet. Zaczął z nią tańczyć. Bardzo mu się podobała, a jako, że był szczery, powiedział jej co myśli.
- Wyglądasz cudownie. - No, może nie do końca to myślał, ale OK. Przez cały czas patrzył w jej piękne oczęta. Dziewczyna była na prawdę piękna. Już od jakiegoś czasu między lekcjami przyglądał jej się. Ale teraz, gdy z nią tańczył.. Teraz nie mógł wzroku od niej oderwać. Od jej oczu. Czuł się tak, jak by był w niebie. A gdy widział, że dziewczyna się uśmiecha.. To już było.. Magiczne. Tak, magiczne. Max zazwyczaj ze wszystkiego żartował, ale tym razem był na prawdę bardzo poważny. I nie pewny siebie. Zawsze był pewny siebie, ale przy Amelii się rozpływał.

- Masz piękne oczy.. - Komplementy, ach komplementy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 9:40 pm

Do: Roy'a

Cyganeczka uśmiechnęła się lekko.
-Nigdy nic nie wiadomo. Skąd wiesz czy czegoś nie będziemy żałować- Mówiąc to puściła mu zalotnie oczko. Eh ta Romska natura, nie dość, że ładna dziewczyna to jeszcze we krwi ogień. Tak też pozwoliła się dać porwać na parkiet. Na początku może i miała małe problemy z trafieniem w rytm, ale po chwili po tym problemie nie było nawet śladu. Po prostu ponownie dała się porwać muzyce. Jej włosy wirowały razem z nią. A na jej malinowych usteczkach ponownie gościł szeroki uśmiech. Cyganka chciała aby wszyscy zachowali w pamięci taki obraz jej osoby. Człowieka który był pełen radości, który zawsze potrafił się uśmiechnąć pomimo tego, że los rzucał pod nogi kłody. A ona o problemach w życiu coś wie, ale tak naprawdę nigdy się tym nie przejmowała, co więcej nigdy nie narzekała na swój los. Potrafiła z podniesioną głową powiedzieć, że nie żałowała niczego w życiu oraz to, że nie zamieniła by go na nic innego.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Parkiet   

Powrót do góry Go down
 

Parkiet

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

 Similar topics

-
» Mały salon
» Parkiet
» Lodowy parkiet

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Bal Karnawałowy-