a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Parkiet - Page 3
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Parkiet

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Elias Sevänen

avatar

Liczba postów : 136

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 6:47 pm

Elias odchylił się wreszcie i wstał z krzesła. Troszkę go bawiło to, że nie bardzo jest do czego tańczyć, miejsce dla zespołów było wolne. Ludzie też wydają się jakoś nierychliwi. A że jego samego kusiło, żeby coś zagrać, uwielbiał w końcu muzykę (cecha od ojca), postanowił że spróbuje coś zagrać samemu. Mało to razy trenował takie zaczarowywanie instrumentów, by grały dokładnie to, co on chciał? Obsługa basu, gitar i klawiszy to żaden problem, na perkusji będzie grał sam. Multiinstrumentalizm to genialna umiejętność.
Ruszył więc w kierunku podestu i usiadł za bębnami. Wszystko działa tak jak powinno... ruszył tylko różdżką, by sprawić że nikt go nie rozpozna. Bandana i kaptur w połączeniu z jego maską powinny wystarczyć. W końcu i tak znały go tu, bo ja wiem, trzy osoby? Ale jak by zrozumieli, że to ich nauczyciel robi coś takiego, byłoby to niepoważne.
Gdy wszystko było gotowe, usadowił się za bębnami i wyjął swoje ulubione pałki. A różdżką pobudził do działania resztę instrumentów. I zaczął grać. Śpiewać też.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


O Death, come near me
and stay (by my side). Hear my silent cry!
In sadness I'm veiled, to the cross I am nailed
and the pain around me freezes my world
My cold world...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 6:51 pm

Susan z jednej strony nie chciała zakładać maski, sama nie wiedziała czemu, ale z drugiej strony, to w końcu bal karnawałowy. Maska ma być, przynajmniej maska. Więc założyła, dokładnie zawiązała. W masce wyglądała zupełnie inaczej. No i jeszcze ta sukienka.. Niby to tylko ubrania, ale jest zmiana. I to duża. Nie wyglądała jak Susan - cicha Gryfonka. Wyglądała.. Jak dziewczyna (ta..). Pomalowana, ubrana w sukienkę, maskę, w butach na obcasie. Podeszła do miejsca dla zespołów. Chłopak grał super, śpiewał też ładnie. Z przyjemnością go słuchała. Stała i słuchała.





Susan Harred
Do you know me?
It's just a mask, I'm different

Powrót do góry Go down
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 7:05 pm

Słuchała słów Nicole jakby nieobecna myślami w tym świecie ciągle krążyła wokół Tośka, nie wiedząc co się dzieje wokół niej. Gdy co raz więcej par zaczęło  wchodzić na parkiet wbiła się głębiej w kanapie, nie mogła patrzeć na pary bo ją wtedy zaczynało kłóć mocno w sercu.. Odwróciwszy wzrok ujrzała w oddali Dainę więc krzyknęła najgłośniej jak mogła by zwrócić jej uwagę na siebie. -DAINA DAINA TUTAJ!!-zaczęła machać do swojej przyjaciółki by ta zwróciła na nią uwagę..blondynka poczuła że przez chwile jej głos stał się zachrypnięty więc dyskretnie zakasłała a potem wróciła do wciskania głębiej w kanapę na której siedziała z Nicole przy bufecie.. Wzięła do ręki kolejny kieliszek i upiła łyka.. Musiała zatopić smutki bo zbierało jej się na płacz lecz stała twardo.. Dawno by wybiegła i gdzieś się zaszyła ale na tym balu jej zależało..wsłuchała się w głos w piosenkę w którą śpiewał Elias i oblizała wargi pijąc dalej zaczarowane wino..nie chciała by Nauczyciele się pokapowali co tu stoi na stołach.. -Ten fajny Krukon Elias bardzo ładnie śpiewa-skomentowała do dziewczyn wbijając wzrok w niego i jego głos, słuchała nut i w takt pod nosem śpiewała..założyła nogę na nogę i dała się ponieść wirowi śpiewu..Ślizgonki tak daleko stały skupione na śpiewie chłopaka..że miały niezły widok na scenę gdzie on stał.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 7:33 pm

Nicole lekko się zirytowała, że Sofie nie chce jej słuchać, jednak usprawiedliwiła jej zachowanie zamętem w głowie dziewczyny i jej złym nastrojem. Kiedy zobaczyła Daine, pomachała jej i gestem przywoływała ją do nich. Wzięła najbliżej leżący kieliszek i wypiła go za jednym razem. Zaraz potem chwyciła za drugi. Na komentarz Sofie, odpowiedziała lekkim uniesieniem brwi. Przechyliła nieznacznie głowę w lewo i wsłuchała się w piosenkę, śpiewaną przez Krukona.
- Fakt, niezły ma głos -powiedziała niedbałym tonem, jednak naprawdę spodobał się jej, śpiewany przez chłopaka, utwór. Westchnęła cicho.- Jezu, dziewczyny, nie będziemy tu tak chyba stały jak jakieś pierwszoklasistki. Zróbmy coś, porozmawiajmy z kimś... -Upiła łyk wina. Trzeci kieliszek.- ... poderwijmy kogoś. -Zaśmiała się cicho, a w jej myślach pojawił się Ian, którego zaraz odgoniła. Przecież nic ją z nim nie łączyło. Nie mogła o nim teraz myśleć, przede wszystkim, że nie pojawił się na balu.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 7:42 pm

Susan nie czuła się najlepiej. Usiadła. Spadła jej maska, trudno. Susan trzymała maskę w dłoni i przyglądała się tańczącym i nie tańczącym ludziom. W jej głowie panował zamęt. W głowie słyszała miliony głosów.
Jeden śmiał się z niej, bo nie umiała tańczyć. Drugi nabijał się, że siedzi sama zamiast z kimś porozmawiać, lub zatańczyć. Trzeci przypominał jej, że ciągle nie odpowiedziała na list od przyrodniego brata (Tak, poczucie winy). Czwarty ciągle powtarzał, że Susan jest beznadziejna, bezduszna. A piąty.. Piąty przypominał o tym, że dziewczyna ma na sobie suknię swojej matki (Ponownie.. Poczucie winy). Tęskniła za mamą. Po jej policzku spłynęła łza. Dziewczyna szybko starła łzę z policzka i uśmiechnęła się lekko. Uśmiech nie był szczery.. Ale to nic. Nie mogła się teraz uśmiechać, nie potrafiła, więc uśmiech zlazł z jej twarzy.
Powrót do góry Go down
Emily Rhodes

avatar

Liczba postów : 745

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 8:08 pm

Emily odkąd zgodziła się pójść na bal z Barty'm chyba na serio zaczęła się martwić w czym pójdzie. Przecież ona nie znosi wszelkiego rodzaju sukienek czy spódniczek. Tylko spodnie i zawsze tak chodziła zazwyczaj po szkole. A wszystko to była wina jej ojca, który ma swoje upodobania. Szkoda, że nie może go zmienić, ale cóż, rodziny się nie wybiera.
Przyszła do Wielkiej Sali tak ubrana z różaną maską i aparatem. Jak to się stało, że jednak przyszła tu z aparatem i sama? Otóż czekała pół godziny na Barty'ego w umówionym miejscu, ale on się nie zjawił. I po co to było wszystko? Specjalnie się wystroiła, by i ojciec widział, że akceptuje jego decyzję, jak i żeby spróbować nawiązać jakieś więzi między Barty'm a sobą. Bo w końcu czy tego chce czy nie, będzie musiała kiedyś wyjść za niego. A tego za cholerę nie chce. Nie czekała już dłużej na ślizgona i szybko poszła po aparat [bo jak jego nie ma, to ręce będzie miała wolne, nieprawdaż?], i tak oto zjawiła się w Wielkiej Sali sama. Lekko niezadowolona i zniesmaczona rozejrzała się i pstryknęła parę zdjęć, ale czym inny się zainteresowała. Otóż chyba w szkole mamy nowego muzyka. Zaskoczona podniosła lekko lewą brew do góry i ruszyła w jego stronę. Trochę jego potorturuję, a potem pójdzie do kogo innego.
- Dzień dobry. Widzę, że w szkole mamy nowy talent muzyczny.- grzecznie się przywitała i podniosła lekko w górę aparat pytając niewerbalnie, czy może mu zrobić zdjęcie. Nawet jak i się nie zgodzi, to i tak mu je zrobi. Przecież taka Milka jest. W zdjęciach nie ma bata.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

I want ...

klik  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 8:29 pm

No to i balu nadszedł czas. Es udało się wybrać jakąś kreację. Cóż nie czuła się najlepiej, bo pierwszy raz założyła krótką SUKIENKĘ, która odsłaniała całe jej zgrabne nogi. Przeważnie nosiła długie spódnice. Cóż w taki sposób została wychowana, a teraz pierwszy raz postanowiła oderwać się od tych stereotypów. Na jej głowie można było bez problemu dostrzec taki DIADEM. Oczywiście była to tania podróba którą można kupić na każdym straganie, ale sprawiało wrażenie bardzo drogiego. Po diademie zdecydowanie w oczy rzucała się piękna KOLIA która błyszczała bardzo intensywnie, jednak również podobnie jak diadem była podróbką która najprawdopodobniej pochodziła z Chin. MASKA była raczej skromna, ale za to za nią można było zobaczyć piękne ciemno brązowe oczy, prawie, że czarne, które posiadały taki MAKIJAŻ. No i na końcu oczy zatrzymywały się na jej BUTACH, a jej włosy były dzisiaj idealnie proste opadały kaskadą na jej ramiona. Na nich też znajdowało się trochę brokatu. Lśniła i to bardzo, cóż w cygańskiej kulturze dużo złota, błyskotek przynosi szczęście więc nic dziwnego, że dziewczyna zawsze miała na sobie tyle dodatków. Cyganka weszła niepewnym krokiem na salę. Założyła maskę na twarz i zaczęła szukać ROY'A. Zaprosił ją na bal a ona się zgodziła, więc przyszła. Musiała przyznać, że nie łatwo było znaleźć odpowiednią osobę, bo po pierwsze było tutaj dużo ludzi, no i wszyscy mieli maski.
Powrót do góry Go down
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 8:37 pm

Nicole, Daina i Elias bo zaczynam się gubić xD

Chluba Slytherinu w nieco lepszym na stroju jak usłyszała piosenkę i wypiła trochę wina, skierowała się trochę bliżej sceny ciągnąc ze sobą dziewczyny. Popatrzyła na fotografa który robił zdjęcia Eliasowi i westchnęła.. sukienka jej była śliczna!..musiała mieć niezłego stylistę.. Blondynka przystanęła i poprawiła maskę na twarzy kierując spojrzenie na twarz piosenkarza...-No to się nazywa energia i talent-pochwaliła go i opuściła dłonie słuchając dalej jego muzycznych wyczynów..następnie zamilkła by go nie rozproszyć wiedziała że to Elias, czuła tą jego specyficzną aurę identyczną co jej że się nieco wyróżniali w tłumie reszty uczestników zabawy...zerknęła lekko za ramię trzymając się przy Nicole i Dainie i popijając cały czas trunek..-Podrywać kogoś?-zwróciła się do młodej Black i zachichotała, gdyby nie fakt że Brown wolała być wierna swojemu wybrankowi, już dawno by kogoś wyrwała na parkiet ale nie umiała..w myślach sofie znowu pojawił się obraz i twarz Tośka wiec przygryzła usta znowu a potem się ogarnęła..mogła wyluzować nie było go w Szkole nie Było na balu ale się martwiła, bo od ich ostatniej rozmowy minęło sporo czasu i nie dał jej żadnego znaku życia.. Czarny scenariusz pomyśli o nim dopiero jak ta impreza się skończy.. Zaczęła tańczyć pod sceną cały czas wsłuchana w głos i nuty które wygrywał Krukon..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 8:47 pm

Roy rozejrzał się po sali. Sporo osób było już w środku i trudno było kogokolwiek zobaczyć. Ale jego jakoś wszyscy rozpoznawali. Nie był pewien kto kim jest tylko uśmiechał się i od czasu do czasu (kiedy ktoś był bliżej) mówił "hej". Nagle w oddali zobaczył coś białego. To znaczy ślicznego. Jakby anioł! Czyżby już był w niebie? Nie możliwe. Podszedł bliżej i nie był pewien czy to była jego partnerka. Przecisnął się przez ostatnie osoby.
- Esme?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 8:53 pm

Cyganka usłyszała jak ktoś wypowiada jej imię. Odwróciła się szybko twarzą do tego kogoś, a jej włosy przez chwilę zafalowały w powietrzu. Po patrzyła na tego kogoś, ale po chwili na jej usta wpełzł delikatny uśmiech.
-Tak, to ja- Powiedziała i odgarnęła ręką parę kosmyków które opadły na jej ramię.
-Powiedziałam, że przyjdę do jestem- Zbliżyła się trochę do swojego partnera i przez chwilę popatrzyła mu prosto w oczy. On mógł bez problemu dojrzeć w jej czekoladowych oczach iskierki które tańczyły. I jednocześnie sprawiały że jej oczy były dziwnie tajemnicze, i bardzo kuszące.
-Dużo ludzi. Domyśliłam się, że wiele osób będzie, ale nie, że aż tyle- Musiała w sumie trochę unieść głos, musiała jakoś przekrzyczeć muzykę i innych ludzi.
Powrót do góry Go down
Daina de Langeais

avatar

Liczba postów : 424

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 9:15 pm

Stała przez chwilę na środku parkietu, kiedy nagle usłyszała jak ktoś ją woła. Dzięki bogu, odetchnęła z ulgą i rozejrzała się dookoła po czym wbiła swoje czekoladowe tęczówki w szwagierkę. Ich oczy się spotkały i w jednej sekundzie przelały na siebie swój ból. Daina z powodu Sebastiana, Sofie z powodu Tośka.. I obie od razu wiedziały jak się czują. Oczy ślizgonki zaszkliły się, ale szybko zamrugała oczami aby odgonić nadciągające łzy.
Uśmiechnęła się sztucznie wesoło i ruszyła w kierunku dziewcząt. Usiadła pomiędzy nimi i przyjrzała się ich twarzom.
- Bonsoir, dziewczęta. Co słychać? - zapytała, skupiając swoją uwagę na nich i na otaczających dookoła ludziach, aby zapomnieć choć na chwilę o ciążącym na jej sercu bólu. Przez chwilę milczała, ale słysząc propozycję Nicoli o "poderwaniu kogoś", przeniosła na nią swoje spojrzenie i uniosła wargi w delikatnym uśmiechu.
- Może gdybym nie była w związku z kochaną ciamajdą, to jeszcze bym się na to skusiła. - odparła i wbiła ciemne tęczówki w swoje dłonie. Była tak cholernie zamulona od kilku dni, że to było aż nie do pojęcia. Nagle poczuła, jak Sofie ciągnie ją na parkiet. Uśmiechnęła się delikatnie i pozwoliła jej na to. Zanim jeszcze udała się wgłąb sali, wlała w siebie trzy kieliszki wina pod rząd. Musi trochę odreagować, bo dziewczyna nam zaraz w depresję wpadnie!
Wyszła na środek poruszając subtelnie biodrami w rytm muzyki, wsłuchując się w głos mężczyzny śpiewającego na scenie. Całkiem fajny miał głos, trzeba przyznać! Spojrzała na Sofie i uśmiechnęła się do niej pocieszająco, nie mówiąc kompletnie nic. Niech chociaż tego wieczoru nie martwią się tymi okropnymi facetami.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Daina Ithilien de Langeais
Od­na­lazłeś mnie... więc dlacze­go czuję się ta­ka zagubiona?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t680-daina-de-langeais
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 9:21 pm

Jessi weszła do wielkiej sali i stanęła jak wryta, no tak oczywiście nie widziała nigdzie swojego partnera, nie ładnie się umawiać i nie przychodzić nie ładnie....
Nie widziała też nigdzie nikogo ze swoich znajomych, cóż tłum był tak gęsty że ciężko było kogokolwiek zobaczyć więc stanęła sobie w pobliżu ściany mając nadzieję że wypatrzy kogoś znajomego.
Jessi z pewnością było widać z daleka a to dzięki jej sukience która swoim kolorem przyciągała wzrok do tego miała zwykłą prostą maskę nie przesadzała z wyrafinowanymi fryzurami, po prostu miała swoje długie czarne włosy rozpuszczone jak zawsze i opadające na ramionach.
Oby ktoś znajomy się pokazał - pomyślała

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 9:25 pm

Susan siedziała i myślała, czy nie wyjść z balu. Nie czuła się najlepiej, nie miała z kim rozmawiać.. Masakra. Ale zobaczyła Jessi.
Pomachała do niej i się uśmiechnęła, tym razem szczerze. Założyła szybko maskę, dokładnie zawiązała i wstała. Podeszła do dziewczyny.
- Ślicznie wyglądasz ! - ponownie się uśmiechnęła. Na prawdę wyglądała ślicznie. Ten stroj do niej pasował.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 9:32 pm

Uśmiechnęła się do Susan - O Hej w końcu jakaś znajoma twarz - ulżyło jej na prawdę!
- Ty też ślicznie wyglądasz - rozejrzała się po sali no ludzie się odwalili na ten wieczór nie można było nikomu zarzucić że źle wygląda.
- Jak się bawisz? - zapytała

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 9:37 pm

A jednak gryfon się pojawił. Kurde, ale w sumie dlaczego, co się stało, że jednak postanowił przyjść. W sumie sam nie potrafił sobie odpowiedzieć na to pytanie. Tak czy inaczej wkroczył do wielkiej sali. On sam osobiście nie miał najmniejszego zamiaru bawić się w zakładanie jakiś tam głupich masek.
-dziecinne zabawy- Dokładnie tak myślał. Tak też założył po prostu najzwyklejszą białą koszulę, bo na to jeszcze mógł się zgodzić, i jakieś tam jeansy (avek). Na bal może i dziwny dobór rzeczy, ale w garnitur to on nigdy nie da się wcisnąć. No chyba, że go zabiją, to wtedy nie będzie miał zbyt wielkiego wyjścia. Tak też spokojnym krokiem wpełzł do wielkiej sali. Ręce jak zwykle trzymał w kieszeniach i rozejrzał się uważnie dookoła. Wszyscy elegancko ubrani, i w ogóle odstawieni. Ona zdecydowanie się wyróżniał najbardziej, a wyróżniał się właśnie tym, że wyglądał tak naprawdę normalnie. Po drodze wlał sobie do kubka czegoś tam do picia i ustał pod ścianą i zaczął sobie popijać spokojnie to co sobie wlał, ale po chwili stało się coś, co sprawiło, że po prostu się zakrztusił. Dopiero jakiś pierwszak przywalił mu w plecy, przez co oczywiście udało mu się odzyskać oddech. Co było powodem tej niebezpiecznej sytuacji JESSI...stała tam w pięknej sukni i cóż po prostu wyglądała pięknie.
-Ile ta kreacja musiała kosztować- Pomyślał sobie z niedowierzaniem i ruszył w jej kierunku.
-Nie miałem pojęcia, że przyjdziesz tutaj- Ale zaraz jeżeli on jej nie zaprosił to kto to zrobił.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 9:39 pm

- Jakoś leci -odpowiedziała na pytanie Dainy, unosząc przy tym kieliszek i opróżniając go do dna. Na kolejne słowa dziewczyny, w oczach Nicoli zaiskrzyły się małe iskierki.- Ah, moje wy kochane, ustatkowane przyzwoitki -powiedziała z szerokim uśmiechem na ustach. Tak im zazdrościła, chociaż nigdy by się do tego nie przyznała. W końcu ona była wolną duszą, singielką i, podobno, czuła się z tym dobrze.
Kiedy Sofie pociągnęła ją na parkiet, zupełnie jej się poddała. Miała ochotę zatańczyć, a wino i muzyka sprawiały, że stawała się zupełnie rozluźniona. Bujała się delikatnie w rytm muzyki, popijając przy tym płyn z kieliszka. W końcu odłożyła go na podłogę i objęła swoje przyjaciółki.
- Dzisiaj nie wolno wam się niczym przejmować -powiedziała cicho, przytulając je do siebie. Wsłuchiwała się w głos utalentowanego praktykanta i lekko ruszała biodrami.- No, czas rozejrzeć się za jakimś męskim towarzystwem -powiedziała żartobliwie i obrzuciła salę szybkim spojrzeniem.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 9:44 pm

- Niezbyt. - powiedziała szczerze. - Masz partnera ?
Uśmiechnęła się lekko i rozglądnęła się po sali. Nie zobaczyła nikogo takiego. Spojrzała na Jessi, na prawdę cudownie wyglądała. Brązowe, załzawione oczy Susan zabłyszczały. Była szczęśliwa. Bardzo się cieszyła, że Jessi przyszła.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 9:46 pm

- No wiesz Susan Andrew mnie zaprosił ale jeszcze go nie ma - odparła dziewczynie, zobaczyła łzy w jej oczach więc lekką ją objęła tak żeby nie pognieść jej kreacji ani sobie. Gawędziła sobie miło z Susan gdy nieoczekiwanie podszedł do niej Ryu, no on był raczej ostatnią osobą której się tu spodziewała, a tak się zarzekał że nie przyjdzie ...
Zmierzyła go od stóp do głów i ledwo powstrzymała się od śmiechu, wyglądał jak wyrwany z innej rzeczywistości.
- NO wiesz skoro zostałam zaproszona to przyszłam - ledwo to powiedziała chciała ugryźć się w język ale było już za późno. Teraz się zacznie seria pytań do i za pewne jakaś kłótnia....
Cieszyła się że przynajmniej Andrewa jeszcze nie ma bo gdyby był... cóż jak ostatnio Ryu spotkał Jessi z Andrewem to nie skończyło się to niczym dobrym, może wszystko się rozejdzie jakoś po kościach?
Dziewczyna chwyciła się tej myśli i nie traciła nadziei.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 9:50 pm

- Jak do zabawy to wszyscy, gorzej już na zajęcia- zaśmiał się. Niestety to była szczera prawda.
- Ślicznie wyglądasz. No nie spodziewałem się tego. Oczywiście wiedziałem, że będzie ładnie, ale nie aż tak- aż zagwizdał z tej radości. Ludzie mogli mówić co chcieli ale miał farta.
- Długo już tu jesteś?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 9:56 pm

Susan spojrzała na Ryu. Co on takiego chciał od Jessi ? Przyszła, bo przyszła. Problem ? Dziewczyna uśmiechnęła się od niechcenia.
- Jessi.. - Zaczęła ale nie dokończyła. Zapomniała co chciała powiedzieć.
Ponownie rozejrzała się po sali. Czuła się, jak by nikt jej tu nie chciał..
- Już nic - uśmiechnęła się lekko.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 10:01 pm

Ryu popatrzył na Jessi zdziwiony.
-Zaproszona...jak to...przez kogo. Na pewno nie przez moją osobę- W sumie teraz mógł równie dobrze skarcić się, że tego nie zrobił, ale jakoś mu to do głowy nie przyszło. Po za tym nie miał najmniejszego zamiaru przychodzić na ten bal. Bo po prostu nie lubił takich imprez.
-Sugerując po tym, że tutaj jesteś, to się zgodziłaś- Powiedział i popatrzył na jej sukienkę. Poczuł jak wielka bryła lodu wpada mu do żołądka. Nie wiedział dlaczego, ale zazdrościł teraz temu kto zrobił to czego gryfo nie uczynił. Fakt, jego błąd, ale w końcu się nie przyzna do tego. Nie było takiej szansy.
-Więc...- Zaczął spokojnie i powoli
-Kto to ?- Dokończyła dalszą część pytania.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 10:02 pm

Coś z tym balem było. Ktoś coś wspominał, uszykował frak, wyczyścił buty, ba! nawet się umył! Nie miał nic lepszego do roboty, a może być ciekawie. Taka zgraja uczniaków stłoczona w jednym miejscu? Toż to gratka! Uśmiechając się zawadiacko przemierzał lochy, korytarze i w końcu dotarł do jasno oświetlonej Sali Wejściowej. Ciepłe światło, padające z wnętrza Wielkiej Sali połączone z całkiem ciekawą muzyką dawało przyjemny nastrój miłej atmosfery. Zapach zakąsek jeszcze bardziej zachęcał do wejścia do środka. Wyglądało to na zbyt piękne, by mogło być prawdziwe. Przez myśl Ślizgonowi przebiegła myśl, że tak może wyglądać kusząca brama piekielna. Prawdopodobnie przekroczenie zarówno wrót Wielkiej Sali podczas balu lub posiłku jak i bramy dawało podobne doznania. Lawirując między parami, wypijając naprędce roznoszone wino dotarł do znajomych twarzy. Przywitał się grzecznie z Sofie, po czym chwycił Nicole w talii i zgrabnym ruchem wyciągnął ją z kółeczka adoracji, wirując w tańcu.
- Wyglądasz na podpitą, Black. Ładnie to tak na szkolnej imprezie? - zapytał, okręcając dziewczynę. - Wyglądasz przyzwoicie. - skomplementował powściągliwie - Jak się bawisz? Widziałaś gdzieś kogoś ciekawego? - kontynuował wywiad środowiskowy.
Powrót do góry Go down
Elias Sevänen

avatar

Liczba postów : 136

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 10:06 pm

Elias był akurat w trakcie końcówki utworu, gdy zauważył nie tylko trzy dziewczyny, ale też młodą dziewczynę z aparatem, wyglądającą jakby chciała mu zrobić zdjęcie lub dwa... ewentualnie pięćdziesiąt... uśmiechnął się lekko na ten widok, tym bardziej że wśród tańczących wyłapał okiem również Sofie. Po skończeniu utworu wyciągnął spokojnie różdżkę i machnął nią kilkukrotnie. Instrumenty same z siebie zaczęły grać skoczny utwór. On sam zaś spokojnie wstał zza perkusji i jednym ruchem ręki zdjął zarówno bandanę, jak i kaptur, zostawiając sobie tylko białą maskę upiora na połowie twarzy. Przy okazji też, nie bardzo świadomie, uaktywniła się jego aura wili. On zaś spokojnie zszedł ze sceny i stanął obok dziewcząt. Jak przypuszczał, dziewczę z aparatem podejdzie w pobliże.
-Cześć, Sofie. Miło cię znów widzieć. Jak przypuszczam, te dziewczęta to twoje przyjaciółki? - powiedział, uśmiechając się lekko, promiennie. Spojrzał też na fotografkę.
-Witaj. Czy w czymś mógłbym ci pomóc? - ponownie się uśmiechając.
Wciąż był nakręcony graniem i śpiewaniem, poczuł że ma kilka pomysłów na następne utwory... pewnie długo to on nie posiedzi. Zaraz zmieni melodię na coś ciekawszego, fińskiego...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


O Death, come near me
and stay (by my side). Hear my silent cry!
In sadness I'm veiled, to the cross I am nailed
and the pain around me freezes my world
My cold world...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 10:07 pm

Jessi spojrzała na koleżankę - No wyduś to z siebie - posłała jej ciepły uśmiech. Widziała że dziewczyna nie czuje się chyba najlepiej na tym całym balu i zrobiło jej się przykro z tego powodu, mieli się dobrze bawić a nie smucić i martwić, eh przewrotny ten los.
Zwróciła się teraz do Ryu - No tak zgodziłam się... - nie było sensu kłamać, gdyby się nie zgodziłą to by siedziała w piżamie przed kominkiem w dormitorium. Oczywiście niewygodne pytanie zostało zadane...
Na policzkach dziewczyny pojawiły się rumieńce, czuła się jak na przesłuchaniu, ba chciała już powiedzieć że nic mu do tego i że zamiast ją wypytywać mógł ją sam zaprosić skoro tego chciał ale oczywiście tego nie powiedziała bo chciała uniknąć awantury - no... Andrew. - powiedziała tylko zgodnie z prawdą.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 10:11 pm

- Jessy.. Ja tylko chciałam zapytać, czy chcesz się czegoś napić..- powiedziała cicho. - Więc, chcesz ?
Założyła maskę. I tym razem dokładnie ją zawiązała. Zastanawiała się, o co chodzi Ryu. No, bo o co mu mogło chodzić ? A może.. A może podobała mu się Jessy ? Tak, to było prawdopodobne.
Uśmiechnęła się lekko i rozglądnęła po sali. Nikt na nią nie patrzał, na szczęście. Przynajmniej tak jej się wydawało.
Spojrzała Jessy w oczy. Chyba była trochę skrępowana.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Parkiet   

Powrót do góry Go down
 

Parkiet

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

 Similar topics

-
» Mały salon
» Parkiet
» Lodowy parkiet

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Bal Karnawałowy-