a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Parkiet - Page 4
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Parkiet

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 10:15 pm

- Wiesz w sumie może napiła bym się jakiegoś soku jeśli idziesz dla siebie coś wziąć - wydusiła z siebie w stronę dziewczyny.
Jak ona nie cierpiała takich sytuacji skomplikowanych! Przez Ryu znowu czuła się zakłopotana, a mówił że on na takie dziecinne zabawy nie chodzi!
No i masz babo placek teraz życzę ci smacznego!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 10:19 pm

Stała sobie spokojnie, nikomu nie zawadzając, kiedy ktoś chwycił ją w talii, na co ona zareagowała cichym wyrazem protestu.
- Ej! -powiedziała, jednak kiedy zobaczyła znajomą twarz, uśmiechnęła się pod nosem.- Czyżby pan Vengerberg postanowił zaszczycić nas swoją obecnością? -spytała z ironią, po czym zaśmiała się cicho. Alkohol sprawił, że było jej przyjemnie ciepło i czuła się wyjątkowo swobodnie.- Kto jest podpity, ten jest podpity. Ja jestem po prostu... -zamilkła na chwilę, szukając odpowiedniego słowa.- ...pod dobrą datą -użyła synonimu, brzmiącego trochę lepiej niż słowo właściwe i uśmiechnęła się niewinnie.
Nicole wdzięcznie okręciła się w okół własnej osi i wylądowała ponownie w ramionach bruneta.
- Słaby z ciebie komplemenciarz -westchnęła i położyła dłonie na barkach chłopaka.
- Przeprowadzasz dochodzenie? -spytała ironicznie na jego kolejne słowa.- Bawię jak się bawię, a bez partnera zabawa jest nudna -powiedziała, a przez jej myśli przebiła się wizja twarzy Iana, którą zaraz stłumiła.- Masz na myśli kogoś konkretnego? Bo jeśli tak, to nie widziałam pewnej rudowłosej osóbki, o którą ci zapewne chodzi. -Uśmiechnęła się cwaniacko sunąc zgrabnie po parkiecie.


Ostatnio zmieniony przez Nicole Black dnia Wto Lut 18, 2014 7:47 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Emily Rhodes

avatar

Liczba postów : 745

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 10:19 pm

Milka poczekała chwilę, jak skończył grać i za nim poszła ze swym aparatem. O nie, tak łatwo nie uda mu się uciec. Nie łowczyni zdjęć, która zna się na tym prawie że od urodzenia.
Gdy byli już przy ślizgonach, Milka tylko spojrzała na nich nic nie mówiąc.
- Można prosić do zdjęcia? Profesor Dumbledore chce mieć album ze zdjęciami z tej zabawy.- uśmiechnęła się spod maski czując, że przy nim jeszcze trochę,a straci władzę nad aparatem. Trzymała aparat w gotowości uśmiechając się jak zauroczona i wpatrywała się w niego. Oj nie mogła się jemu oprzeć. I tym bardziej zdjęcia nie popuści.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

I want ...

klik  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 10:21 pm

- OK. - Dziewczyna poszła po sok. Podeszła do bufetu i wzięła dwie szklanki. A do nich nalała sok pomarańczowy. Dopiero teraz zauważyła, że się trzęsie. Jedna ze szklanek wypadła jej z ręki. W ostatniej chwili ją złapała. Soku się trochę wylało, ale Susan to wytarła i było po kłopocie. Wróciła do Jessy i podała jej szklankę z sokiem.
- Przepraszam, że tak długo.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 10:21 pm

Gryfon od razu napiął się, a atmosfera wokół jego osoby zgęstniała.
-No tak mogłem się domyślić- Mruknął wyraźnie niezadowolony.
-Chyba nie jest tylko przyjacielem jeżeli tak się wystroiłaś- Powiedział i wskazał rękami na jej kreację. Musiał przyznać, że wyglądała pięknie, tylko szkoda, że to nie dla niego. Więc musiał oczywiście coś sobie wykombinować.
-Wiesz, może od razu mi powiedz prawdę, a nie wodzisz mnie za nos- Mruknął po chwilce milczenia.
-Widzisz, jednak nie jest taka idealna jak ci się wydawało- Cholerny rozum zawsze musiał wtrącić się w nieodpowiednim momencie.
-Ona ma swoich przyjaciół, uważasz, że potrzebuje jeszcze kogoś. Nie potrzebuje twojej osoby- Ryu potargał nerwowo włosy z tyłu głowy i czekał teraz na odpowiedź Jessi.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 10:25 pm

Do: Roy'a

Cyganka uśmiechnęła się delikatnie.
-Dzięki, ale w sumie to nic takiego. Zawsze mogłam wyglądać lepiej- Ona sama nie była do końca zadowolona z rezultatu. Powodem było to, że jak patrzyła na kreacje innych dziewczyn to wyglądały na naprawdę drogie. A ona ubrana tak naprawdę w coś taniego i bardzo prostego, ale czy się skarżyła. Nie, ona nigdy tego nie robiła. Nigdy nie narzekała na swój los,a powodów tak naprawdę miała dużo.
-Tak, na zabawę to każdy zawsze jest chętny, ale w końcu życie nie składa się tylko z lekcji- Powiedziała i schowała ręce za plecy, a tam splotła ze sobą dłonie.
-W sumie nie długo. Niedawno co przyszłam i od razu zaczęłam ciebie szukać. Nie chciałam abyś pomyślał, że ciebie wystawiłam- Chociaż ona do takich dziewczyn nie należała. Nie była z tych które coś obiecują a potem po prostu te obietnice łamią.
Powrót do góry Go down
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 10:55 pm

Emily,,Daina i Elias

Dziewczyna gdy chłopak zszedł ze sceny obdarowała go jednym z piękniejszych uśmiechów.. -Tak witaj ponownie Elias-popatrzyła na niego i skierowała go do dziewczyn z którymi stała.. -Elias Sevänen uczeń z wymiany, zajmuje się oprowadzaniem go po szkole..Dyrektor by wam powiedział ale miał za dużo spraw-powiedziała ciągle nieświadoma że to tak na prawdę dorosły mężczyzna praktykant..blondynka zmieszana odwróciła wzrok wsłuchując się w melodię która leciała w tle.. Elias miał okazję słyszeć jej głos gdy oboje widzieli się na błoniach.. -Jest na VII roku-powiedziała i puściła mu oczko w dobrym nastroju.. zapomniała o bólu i troskach i wróciła do delikatnego kołysania się w tle piosenki..ułożyła dłonie na swoim sercu i odsunęła się kawałek od towarzystwa dopijając trunek.. Emily wyglądała ładnie skojarzyła aparat dopiero teraz.. Nie odzywała się bo wiedziała że dziewczyna zbytnio nie przepadała za nią po tym co się dowiedziała..depresje którą miała zasklepiły kieliszki wina oj rano będzie gorzej..Nie była pewna reakcji dziewczyn więc już milczała..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 11:11 pm

Cassie rozejrzała się któż to śpiewał. Bo jednak nie rozpoznała głosu chłopaka. Spojrzała na podest dla muzyków i już wiedziała. W tym momencie zmieniła styl tańca i odsunęła się od Chrisa. No cóż nieco się speszyła jego słowami że mistrza tańca nie przebije więc nawet nie próbowała.
- Nie chcesz to nie muszę być księżniczka.
Powiedziała nadal się uśmiechając. Zmęczyła się nieco więc pokazała Chrisowi że idzie w stronę stolików by usiąść.
- Idziesz ze mną?? Bo jeśli chcesz to weź te parę... Blacka i jego partnerkę chętnie ich poznam a dokładniej ja.
Rzekła i ruszyła w stronę stolika.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Lut 17, 2014 11:56 pm

Max wcale się na bal nie śpieszył. Wszystko robił powoli. Nie ubierał się też niewiadomo jak. Wszedł do sali. Przyszedł sam, samiutki. Podszedł do bufetu i wziął kieliszek z winem w dłoń. Napił się i rozglądnął się po sali.
- Ładnie ładnie.. - myślał. Sala na prawdę była piękna, ludzie też wyglądali niesamowicie. Ekhem ! Czarodzieje. Odłożył pusty kieliszek. Stanął gdzieś i tak stał i myślał. No, bo przecież Max był raczej typem 'ścianowca'.



Garniak
Maska. YOLO
Powrót do góry Go down
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 12:54 am

Emily i reszta towarzystwa stojąca przy scenie..


Nadszedł czas balu i imprezowania, chłopak zaprosił na niego Emily Rhodes córkę nauczyciela od OPCM.. nie miał pewności czy ta się zgodzi na to ale jednak w końcu po kolejnej wymianie zdań dała mu twierdzącą odpowiedź. Uśmiechnął się sam do siebie dla niej był Lalusiem ale zachowanie fotografki go bardzo intrygowało.. Dowiedział się również że został wybrany na jej małżonka.. oj to będzie ciekawe ślizgon i gryfonka jako para a potem małżeństwo.. Trochę czasu mu zeszło nim się wyszykował ale musiał też po drodze kupić jedną malutką rzecz dla Panny Rhodes... Przekroczył próg wielkiej sali i ruszył wolnymi krokami w stronę grupki zebranej przy jakimś facecie.. Gdy dostał swój cel co sobie upatrzył dotknął delikatnie ramienia ciemnowłosej i powiedział.. -Witaj Piękna..Czy zechcesz ze mną zatańczyć?-skłonił się i podał Emily swą dłoń..liczył że się zgodzi i ruszą w takt wirujących par..Oj tak Panicz Crouch miał na dzisiejszy wieczór ciekawe plany, dotyczące młodej Panny Rhodes.. w tej sukni wyglądała zjawiskowo..delikatnie wpiął w jej włosy niewielką białą różę.. -Cześć Dziewczyny-zwrócił się do reszty cały czas nie odrywając wzroku od twarzy Emily.

garnitur
maska

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Chris Whitman

avatar

Liczba postów : 537

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 6:04 am

Brunet tylko kiwnął głową, oczywiście, że pójdzie za nią. W końcu przyszedł tutaj tylko i wyłącznie dla niej. Szalał za nią, to było widać w każdym jego kroku, w momencie gdy dziewczyna odchodziła, popatrzył chwilę za nią, jakby się...zagapił, a potem szybszym krokiem ruszył za nią, po drodze zgarniając dwa kielichy jakiegoś wina. To może nie to samo co ognista whisky, ale zawsze coś, nie?
-Tamci..? Ciro i tak pewnie sama przyjdzie. Teraz jest..zajęta. - powiedział.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Chris Whitman
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 7:52 am

Susan i Ryu

Kiedy Su wróciła z szklanką z sokiem Jessi ledwo ją utrzymała tak trzęsły jej się ręce ze zdenerwowania co było wręcz komiczne koleżance też trzęsły się dłonie więc szklanka o mały włos co nie roztrzaskała się o podłogę, chwałą bogu za pewny chwyt!
- Dzięki, wcale tak długo cię nie było - powiedziała z bladym uśmiechem. Najlepiej to by w tym momencie złapała koleżankę za rękę i uciekła gdzie pieprz rośnie!  No i  napić to się dziewczyna bała żeby sobie zębów nie wybić o trzęsącą się szklaneczkę. Swoją drogą czy to był bal trzęsących rąk? Wszyscy tacy zestresowani chyba nie zupełnie  o to miało chodzić. Jessi żałowała że Andrew się jeszcze nie pojawił on by rzuciła jakimś zabawnym tekstem i rozładował napiętą atmosferę, rozśmieszył ich i po problemie a tak? Do czego to prowadziło? Chyba tylko do wrzodów żołądka!
No i oczywiście Ryu jej nie oszczędzał nie no, po co, najlepiej samemu stchórzyć a później mieć pretensje do całego świata!   - Czego mogłeś się domyślić ?? - zwróciła się do gryfona, no chyba nie jest tajemnicą że się z Andrewem przyjaźnią więc po co te dziwne  teksty? Czy on? Nie, no to chyba nie możliwe... Chyba nie był zazdrosny co?
No i zaczął dolewać chłopak oliwy do ognia, Jessi starała się mówić w miarę spokojnie - A co miałam przyjść na BAL w jeansach,  bluzie z kapturem  i trampkach? Myślisz że to by było odpowiedni strój na BAL   - dobitnie akcentowała ten krótki trzy literowy wyraz, chyba Ryu nie myślał że ona będzie chodziła jak jakiś kocmołuch tylko dla tego że tak on chce ?
Nagle cała ta sytuacja wydała jej się śmieszna! On robi jej jakąś dziwną scenę, psuje jej zabawę i robi wstyd przy koleżance i w imię czego? Urażonej dumy?
- Skoro jesteś teraz taki zazdrosny to może mogłeś pomyśleć o tym wcześniej i sam mnie zaprosić nie sądzisz?  I wiesz... prawda jest taka że dla CIEBIE też bym się tak wystroiła! -  odparła chyba trochę zbyt rozemocjonowanych głosem. Spojrzała na stojącą obok siebie Susan szukając u niej wsparcia czy otuchy bo szczerze mówiąc czuła się tak jak by za chwilkę miała się rozpłakać z nerwów!
Faceci! Faceci Kurde!  Kto ich zrozumie!  No kto?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 11:04 am

On koleżankę Jessi miał w tej chwili dosłowne gdzieś. Po prostu nie zwracał na nią najmniejszej uwagi. Co do jego zazdrości. Pewnie, że był zazdrosny i to strasznie, ale oczywiście nigdy do tego się nie przyzna otwarcie. Kiedy ta zaczęła mówić o ubiorze jaki należy przybrać na bal, Ryu popatrzył na swoje rzeczy.
-No co...przecież wyglądasz normalnie- Mruknął w myślach. Nie rozumiał co było złego w białej koszuli i jeansach. Ludzie powinni byli się cieszyć, że przynajmniej w białą koszulę zainwestował.
-Nie no pewnie. Dla wszystkich byś się tak wystroiła- Mruknął z wyraźnie wyczuwalną ironią w głosie. Może i to nawet lepiej, że partnera Jessi jeszcze nie ma, bo tak naprawdę nie wiadomo co by Ryu wtedy zrobił. Możliwe, że wtedy naprawdę mógł by się zapomnieć, i raczej na pozamiataniu chłopakiem podłogi by się nie skończyło.
-I ja nie jestem zazdrosny. Nie zaprosiłem ciebie, bo po prostu takie zabawy są dla dzieci- No tak pewnie, ale jednak tam jest.
-Zabawy dla dzieci, ale nie przyszło ci do głowy, że jeżeli ty jej nie zaprosisz to zrobi to ktoś inny. Tylko dziwne, że ona tak najpewniej ochoczo się zgodziła. No i jeszcze to ubranie. Po za tym spójrz na to. Musi mieć sporo kasy. A ty...nie masz w sumie nic. Co będzie twoją sponsorką- Cholerny rozum. Zawsze się wcinał, ale w tej chwili trzeba było przyznać, że w tym sporo racji było.
Powrót do góry Go down
Liam Toy

avatar

Liczba postów : 194

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 11:23 am

Powolnym krokiem zaprowadził Rose na parkiet. Na jego twarzy dało się zobaczyć szczery uśmiech.Bo jak tutaj się nie uśmiechać, kiedy ma się przy sobie ukochaną osobę. Mimochodem lekko rozejrzał się na parkiecie. Ogólnie z tego co zdążył zuważyć, to było dużo ludzi. Tego się nie spodziewał. A skoro muzyka umilkła postanowił znaleźć jakieś wolne miejsce, gdzie mogli by poczekać, aż znowu zacznie grać. To też kiedy tak owe wypatrzył, pociągnął lekko Rose z uśmiechem.
- Na to wygląda,że będzie trzeba poczekać - Puścił łobuzersko oczko.
Przez moment się zastanowił,żeby pochylić się do ucha ukochanej.
- Ciekawe czy Filch jest z panią Noris - powiedział do niej szeptem.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nie oceniaj mnie jeśli nie znasz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie Cleverly

avatar

Liczba postów : 963

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 12:28 pm

Dziewczyna nie zwracała uwagi na ludzi w koło skoro miała chłopaka przy sobie. Inni ludzie w tym momencie po prostu ją nie interesowali. Jak na złość kiedy dotarli na parkiet muzyka ucichła i musieli poczekać aż znowu zaczną grać.
- Jak trzeba to trzeba. Nie mamy innego wyjścia.- Stwierdziła wzruszając ramionami. Stanęli z boku. Zauważyła, że chłopak się pochyla i była pewna, że ten chce ją pocałować, jakie było jej rozczarowanie kiedy zrozumiała, że tak nie jest.
-Filch? Raczej nie... nie naraziłby tak kotki, przecież ktoś może ją zdeptać.- Po słowach dziewczyny dało się słyszeć pierwsze takty nieznanej jej melodii.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


    Dedicate yourself and you gonna find yourself,
    standing in the Hall of Fame

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t608-rosemarie-rose-cleverly
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 1:40 pm

Jessi i Ryu

Susan chciała pomóc koleżance.
- Skoro są dla dzieci, to po co przyszedłeś ? - zapytała, bo to na prawdę było głupie. Susan na przykład nie lubiła takich typu zabaw, ale nie uważała, że są one dla dzieci i przyszła. Jessi tez takich zabaw nie lubiła, ale przyszła, bo została zaproszona. A Ryu ? A Ryu szukał jakiegoś wyjaśnienienia.. Bo przecież ten chłopak niegdy nie był zazdrosny, prawda ? Nie, nie prawda. Był zazdrosny i to było widać.
- No bo wiesz.. Jak dla mnie to idiotyzm. - powiedziała. Nadal się trzęsła, nie podobało jej się to.
Napiła się i odłożyła szklankę na najbliższy stół, żeby nie wylać lub nie rozbić jej. To było na prawdę głupie, gdy chłopak był zazdrosny o dziewczynę, a udawał takiego ważniaka. Robił z siebie idiotę. Taka prawda.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 1:45 pm

Susan i Ryu

Zmierzyła chłopaka chłodnym spojrzeniem - Aha fajne masz o mnie zdanie - mruknęła.
- I skoro to jest zabawa dla dzieci to co tutaj robisz wielki panie dorosły co? - mruknęła z ironiom, co on sobie w ogóle myślał!
Spojrzała na Su i posłała jej lekki uśmiech,cieszyła się że ma wsparcie.
- Skoro masz mnie za dziecko to zabieram swoje zabawki i idę, a ty poszukaj sobie jakiegos odpowiedniejszego towarzystwa. - po czym odstawiła swoją szklankę na najbliższy stolik z lekkim puknięciem i złapała dziewczynę za rękę kierując ja na druga stronę sali jak najdalej od Ryu zostawiając go samego, skoro był aż tak ważny i dorosły.
Kiedy odeszły już dosyć daleko zwróciła się do gryfonki - Czy faceci muszą być tak nieznośni?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 2:04 pm

Jessi

- Jak widać tak, ale nie kazdy taki jest. - Powiedziała i się uśmiechnęła. - A Andrew ? Nie jest on chyba nieznośny, prawda ? Ja go nie znam tak jak Ty, więc nie wiem.
A tak w ogóle, to czemu go jeszcze nie było ? Jessi już jest, a go nie ma..
- Trzęsiesz sie... Dobrze się czujesz ? - zapytała wystraszona. Co prawda, ona też się trzęsła ale u niej to jeszcze zawroty głowy występowały, a po za tym, to było jej zimno. A Jessi przecież nic nie dolegało. Chyba. Taką Susan miała przynajmniej nadzieję..
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 2:22 pm

Max był prawie pewny, że nikt go nie pozna w tej masce. W końcu, zakrywała ona mu calą twarz. Trochę żałował, że nie pomyślał o zaproszeniu którejś z dziewczyn na bal. Ale trudno, jego błąd. Stał pod ścianą i rozglądał się. Może któryś z chłopaków też przyszedł sam ? Przynajmniej miał by z kim porozmawiać.
- A może tylko ja jestem sam ? - myślał chłopak. Bardzo możliwe. W końcu, tylko on był tak beznadziejny.. Nie, nie beznadziejny. Podszedł do bufetu, wziął kieliszek w dłoń i wrócił na swoje miejsce.
Stał, pił, rozglądał się.
Powrót do góry Go down
Andrew Saillor

avatar

Liczba postów : 103

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 2:40 pm

Wszedł na salę nieco spóźniony. MAski, wszędzie maski. Jak on nie lubił garniturów... Teraz jedak przywdział w miarę wygodny, wiktoriański strój, maskę w kolorach złoto- czerwonych, coby do stroju pasowało, włosów nawet nie układał. Założył taki strój tylko dlatego, że było to wymagane. Wszyscy tak ładnie ubrani... Wszedł i... podparł ścianę. Trochę nie w jego stylu. Ale nie rozpoznawał Jessie, choćby nie wiadomo jak się rozglądał... jego możnazaś było rozpoznać po charakterystycznej bródce...

Maska numerek 2
Strój
Włosy

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Czyżbym był fejmem? Ana <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 3:07 pm

Susan

- No wiesz Andrew nie dał mi się jeszcze poznać od tak nieznośnej strony, ale tez się zastanawiam gdzie on się podziewa no chyba nie ma zamiaru mnie wystawić... - zaczęła się rozglądać ale oczywiście tłum był tak gęsty że nic nie widziała.
Faktycznie trochę się trzęsła i szczerze to nie była tego w pełni świadoma do póki dziewczyna nie zwróciła jej na to uwagi - Wszystko w porządku to tylko ze zdenerwowania za chwilę mi przejdzie a ty jak się czujesz? Może chcesz usiąść? - zwróciła się do dziewczyny.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Andrew Saillor

avatar

Liczba postów : 103

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 3:15 pm

Jessi i Susan

W końcu ją wypatrzył po drugiej stronie sali. Otworzył szerzej oczy. Wyglądała ślicznie. Odetchnął i zaczął przeciskaćsię przez tłum uczniów. No ten... stanął za nią i objął w pasie.
- Przepraszam za spóźnienie, madame.
Wyszczerzył się bezczelnie i poprawił kołnierzyk. To prawda, spóźnił się, te cholerne zapinki... Dlatego nie lubił takich strojów. Spojrzał na dziewczynę, która towarzyszyła Jessi.
- Susan, tak? Ehm... WYbacz, że musiałem zostawić CIę z tym diabłem. - zrobił minę winnego i przyciągnął do siebie Jess.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Czyżbym był fejmem? Ana <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 3:27 pm

Sudan i Andrew

- O widzisz o wilku mowa - zaśmiała się do Koleżanki, ten Andrew to miał wyczucie czasu.
- Właśnie cię obgadywałyśmy jaki to straszny spóźnialski z ciebie wiesz - odwróciła się aby go zobaczyć, no no - pomyślała prezentował się całkiem elegancko i w sumie to nawet pasował do jej sukienki, no proszę.
- Już myślałam że mnie wystawiłeś - stwierdziła i ucałowała chłopaka na powitanie w policzek.
- Ja ci dopiero pokażę jaki ze mnie diabeł - zaśmiała się tylko i pozwoliła się przytulić ale dodała - Tylko mi kreacji nie pognieć !

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Andrew Saillor

avatar

Liczba postów : 103

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 3:37 pm

- Widzisz? STraszy mnie i terroryzuje!
Zrobił wielkie oczy i do Susan i pokazał na migi, jaki jest poszkodowany.
- Za karę idziesz ze mną tańczyć!
Pociągnął dziewczynę na środek parkietu i położył dłoń na jej talii. Uśmiechnął się szarmancko i chwycił jej dłoń, unosząc ją lekko.
- Nie martw się, nie deptam. - Wyszczerzył zęby i porwał ją do tańca. No w końcu to bal, nie?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Czyżbym był fejmem? Ana <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Parkiet   Wto Lut 18, 2014 3:43 pm

Spojrzała na Su przepraszająco, nie chciała jej samej zostawiać ale co miała zrobić skoro została pociągnięta na środek parkietu?
- Tylko pamiętaj że te buty kosztowały majątek i jak mi je podepczesz to zawiśniesz na suchej gałęzi - zaśmiała się, podnosząc rąbek sukienki do góry i pokazując śliczne pantofelki.
Cóż później po prostu dała się porwać do tańca.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Parkiet   

Powrót do góry Go down
 

Parkiet

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

 Similar topics

-
» Mały salon
» Parkiet
» Lodowy parkiet

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Bal Karnawałowy-