a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Jadalnia
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Jadalnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Jadalnia   Pią Mar 07, 2014 7:37 pm



To tutaj odbywają się wszystkie posiłki oraz przyjęcia organizowane przez Panie Domu. W rogu pomieszczenia stoi fortepian na którym grywa podczas tych przyjęć  Jessi.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Jadalnia   Nie Sty 04, 2015 11:15 pm

Jadalnia tak jak i reszta domu była pięknie przystrojona z okazji świąt. Pod sufitem wisiała jemioła, na środku stołu okazały świąteczny stroik. Najlepsza zastawa czekała na gości. Potraw było tyle że można by nimi nakarmić pół Hogwartu. Każdy znajdzie swoje ulubione jedzenie i desery oraz napoje!
Nastał wieczór i pora świątecznej kolacji z korytarza dochodził głos Jessi.
- Nie świruj Syriusz mówię ci! Jak dalej będziesz mi tak mówił to znowu poczujesz co to jest śnieg w majtkach! - szła trzymając Remusa za rękę odwrócona twarzą do reszty gości którzy szli za nimi zmierzając na kolację. Oczywiście jak to zawsze było Jessi i Syriusz znowu się przekomarzali z czego reszta po prostu śmiała się w niebo głosy.
Remus pociągnął Jessi za rękę jednak nie zdążył i ta uderzyła plecami w ościeżnicę drzwiową. Tak kończą się przechadzki tyłem do kierunku jazdy!
- Widzicie jaka jestem już głodna! Rozbijam się o drzwi! - zaśmiała się i weszła do jadalni kierując się do swojego zwyczajnego miejsca. Na talerzu leżała kartka.
Jessi.
Musiałam pilnie wracać do Azkabanu. Sama wiesz w więzieniu nie ma czegoś takiego jak święta.
Tata miał zabrać Panią Lupin na spacer więc nie musisz się niczym martwić.
Życzę wszystkim smacznego i Wesołych świąt. Wiem że sobie bez nas świetnie poradzicie.
Mama.
Przebiegła wzrokiem po krótkim liście. Był taki jak zawsze. Kolejny list oznajmiający że musi sobie poradzić sama i zająć sama sobą, wzruszyła ramionami podając list Remusowi do przeczytania.
- James będziesz mógł do kolacji napić się ognistej rodziców nie ma w domu. - "i nie będzie" dodała w myślach.
- Dobra to jemy i otwieramy prezenty chciała bym zobaczyć już wasze miny! - klasnęła w dłonie i klapnęła na krzesło, w czasie gdy reszta siadała złapała półmisek pierogów.
- Remus ile Ci nałożyć? - zapytała pakując już piątego pieroga na jego talerz!



_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin



Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Jadalnia   Pon Sty 05, 2015 12:25 am

W domu Jessi było wspaniale. Mamie się podobało, przestała sie bać wszystkich wokół i była zadowolona. Uznał, że może ją spokojnie zostawić w domu, a sam razem z przyjaciółmi figlował na śniegu. Nadszedł wreszcie czas kolacji i pora była zbierać sie do domu co tez uczynili. Trzymał Jessi za ręke, która szła tyłem dogadując Łapie, który zresztą wcale nie był lepszy. Śmiał się tylko z ich dialogu, jak pozostali. W pewnym momencie widział, że Jessi idzie prosto na drzwi i się uderzy. Nie zdążył i uderzyła się. Pociągnął ją do siebie i pocałował w miejsce urazu, żeby nie bolało.
- Zaraz powinno przejść! - dołączył do jej śmiania się z tej sytuacji. Zobaczył kartkę na stole i czekał, aż dziewczyna odczyta. Z jej miny wywnioskował, że nie była to specjalnie przyjemne wiadomość, a treść listu dodatkowo go o tym przekonała. Jemu też było nieco smutno, że ojciec wybył w te swoje trasy. Pomógł trochę swojej ukochanej, a gdy wreszcie zasiedli do stolu, uśmiechnął się.
-Też jestem ciekaw waszych min - odezwał się. Miał nadzieję, że wszystkich zaskoczy i że bardzo im się prezenty spodobają.
- Starczy, kochanie. Chcesz, żebym wyglądał jak Gruby Mnich? - zawołał na widok pięciu pierogów na talerzu, a przeciez byly jeszcze inne dania.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Lily Evans



Liczba postów : 627

PisanieTemat: Re: Jadalnia   Pon Sty 05, 2015 1:05 am

Chwile jeszcze gadała w salonie ze znajomymi, by chwile potem skierować swoje kroki do jadalni.Oczywiście dom jej przyjaciółki ją mocno zafascynował, wiec idąc po drodze oglądała wszystkie możliwe rzeczy..To było inne niż jej mugolski dom w Cokerworth,westchnęło cicho i usłyszała śmiechy wiec wiedziała gdzie jest Jadalnia już.Tam też skierowała swoje kroki trzymając się blisko swojego chłopaka.Gdy tylko przekroczyła próg przez chwilę była w szoku, to było taki wielkie..-Jessi ładny masz dom-przyznała i zajęła miejsce przyglądając się wszystkim potrawom. Nie wiedziała od której zacząć więc nałożyła sobie parę pierogów i zaśmiała na słowa Remusa..-Daleko ci do grubego mnicha, więc te pięć pierogów chyba nie utuczy?-stwierdziła i wzięła kawałek pieroga do ust, zapijając sokiem. Zastanawiała się co się z nią ostatnio działo, bo niewiele pamiętała z urodzinowej imprezy Syriusza..więc spuściła wzrok bo było jej trochę głupio. Może James przypomni jej co nie co i kiedy wyszła dokładnie. Chwile potem podniosła głowę i popatrzyła przez okno śnieg który prószył gdy spotkała się z Potterem, już powoli się wyciszał tworząc urocze puchowe zaspy a jeziorko niedaleko posiadłości Jessi, skrzyło się promykami zimowego słońca które odbiło się w lodowej tafli. Pogrążyła się w myślach a na jej twarz wkroczył rozmarzony uśmiech, przez co nie trafiła kolejnego kęsa do ust.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3283-ruda-czyli-lily-evans#54
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jadalnia   Pon Sty 05, 2015 7:05 pm

Całe szczęście, że impreza sprawnie przeniosła się ze salonu do równie przestronnej jadalni. Wszyscy goście szli skupieni w małą grupkę, więc Gryfon próbował zapamiętać jak najwięcej twarzy. Kojarzył już Remusa Lupina, Syriusza Blacka, Lily Evans oraz Rosemarie... Jednak zdecydowana większość "osób" dorastała przy sobie w Hogwarcie, znała ze wspólnych zajęć, przeżywała zamkowe przygody itp. Tymczasem Raion przez dwa lata zdążył porozmawiać jedynie z około dziesięcioma osobami. Gryfon nie zamierzał ubolewać nad tym faktem. Niczym "przyczajony tygrys, ukryty smok" zajął miejsce naprzeciwko rudowłosej dziewczyny. Jej rozmarzona buzia przypominała chłopakowi "otwartą księgę". Samym swoim wyglądem Lily wzbudzała sympatię. Wreszcie Novembre wzruszył ramionami i nałożył na "prywatny" talerz trochę kapusty z grochem, bigosu, pierogów, makowca, sernika, klusek z makiem oraz świąteczną rybę. W tym konkretnym momencie mało go obchodził tytuł "żarłoka roku". Japońskie dania wyglądały zupełnie inaczej, a ryba, owoce morza czy ryż stanowiły ich główne składniki.
-Itadakimasu*... To znaczy smacznego...- Chłopak rozpoczął kolację z tradycyjnym zwyczajem. Właściwie każda rodzina na świecie miała jakieś swoje powiedzonko np. bon appétit. Zamiast rozpoczynać dyskusję Gryfon wolał najpierw napełnić swój brzuch. Po dłuższej chwili (wolnej od konsumowania) spojrzał na "rówieśników" przyjaznym wzrokiem...
-Czy czarodzieje śpiewają jakieś świąteczne piosenki?- Chłopak nie przeznaczył pytania dla kogoś konkretnego. Kierowała nim zwyczajna ciekawość. U niego ludzie chodzili podziwiać oświetlone lampkami drzewa wiśni czy odwiedzali parki tematyczne...
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Jadalnia   Pon Sty 05, 2015 7:23 pm

Jessi wyszczerzyła się znad talerza pierogów w stronę Lilki.
- Cieszę się że ci się podoba. - miała nadzieję że wszyscy dobrze się u niej czują.
- Bez przesady tak? Jesteś taki chudy że muszę cię podtuczyć.- zaśmiała się i władował mu na talerz ostatecznie siedem pierogów. Sobie zostawiła całe cztery! Istne szaleństwo!
- Wiesz w tym związku to ja mam być ta piękna i szczupła. - zażartowała i chwyciła porcelanową bulionówkę z parującym barszczykiem i upiła z niej łyk.
- Smacznego! Jedźcie bo jak nie to wiecie już co mój tata będzie przez miesiąc dostawał do pracy na drugie śniadanie.- puściła oczko do przyjaciół którzy zaczęli się częstować potrawami.
- Bierzcie przykład z Raiona! Tak śpiewamy. Jak się najem to coś zagram i pośpiewamy wszyscy.- wskazała na fortepian a następnie na chłopaka widelcem na który miała nakłutą połówkę pieroga która poleciała sobie chen i wpadła prosto na talerz azjaty!
Jessi zakryła usta dłonią by zamaskować atak głupawki który właśnie miał miejsce gdy się w końcu uspokoiła spojrzała rozbawiona na przyjaciela.
- Widzisz nałożyłeś sobie pół pieroga za mało co byś bezemnie zrobił. - spojrzała na talerz Remusa któremu jakoś słabo szło jedzenie i uzupełniła swoje "braki" porywając pół pieroga z jego talerza, teraz to nie będzie mógł narzekać że go chce roztyć a co najwyżej że go objada!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin



Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Jadalnia   Pon Sty 05, 2015 10:46 pm

Lubił jeść, ale bez przesady. Przesadził z tym, że będzie wyglądał jak Gruby Mnich, co Lily sama stwierdziła, ale Jessi także chyba za duży rozpęd wzięła z tymi pierogami.
- Pięć pierogów nie, ale weź pod uwagę ryby, kapustę, zupy... - zaczął wymieniać. - Nie każdy ma figurę modelki i wygląda jak Wykałaczka - dodał pieszczotliwie nazywając Rudą swoim ulubionym określeniem w jej kierunku. - Swoją drogą dziwne, że James nie ma siniaków, bo pewnie obija się o ciebie jak ćma o żarówkę - zachichotał. Strasznie ją lubił i świetnie się dogadywali, wiedział więc, że te kilka słów nie sprawi jej przykrości, gdyż Lily miała do siebie zdrowy dystans. Przypomniał sobie jak zaszalała na urodzinach Syriusza i przechylała kieliszek za kieliszkiem, podobnie jak Remus zresztą, który potem oświadczył się swojej dziewczynie. Chłopaki do dzisiaj się z tego nabijają, ale cóż zrobić?
Zjawił się Raion i Lunatyk łypnął na niego podejrzliwym spojrzeniem. Był spokojny, ale i tak jakiś wstrętny robak wił mu się w żołądku.
- Chudy? Ja jestem chudy? Czy ty przypadkiem nie mylisz mnie z Jamesem? - zapytał rozbawiony. Nie, no przecież Jessi nie mogłaby go pomylić z nikim innym, ale chudszy od Rogacza na pewno nie był!
- Nie tylko czarodzieje śpiewają przy kolacji, mugole również - poinformował go Remus i wreszcie uśmiechnął się przyjaźnie. Zaśmiał się gdy kawałek pieroga z talerza ukochanej wylądował u Gryfona. - Jak Ty kochanie o wszystkich dbasz - powiedział zabierając się powoli za jedzenie i udał obrażonego, gdy ukradła mu kawałek.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Lily Evans



Liczba postów : 627

PisanieTemat: Re: Jadalnia   Wto Sty 06, 2015 12:05 am

-Taki urok rudych istotek kujonku-puściła mu oczko i wróciła do pierogów uśmiechnięta.-Tak szczerze?, nie zauważyłam u niego żadnych siniaków jeszcze-zarumieniła się lekko i zerknęła na ukochanego który pewnie jeszcze gadał z Syriuszem gdzieś i nie pojawił się w jadalni. -Remus,Jessi co się wydarzyło ze mną na imprezie Łapy?, bo niestety niewiele pamiętam, wiem że byłam a potem już czarny film i nic mi nie świta..-westchnęła i poczuła na sobie spojrzenie kogoś, więc posłała w jego stronę szeroki i pełen ciepła uśmiech. -Tak śpiewają, nawet w moim domu nim poszłam do Hogwartu, całe mieszkanie rozbrzmiewało śpiewem kolęd moich i reszty rodziny.-opisała bo widziała że Azjata był tego bardzo ciekawy..-Oj Remi nie ważne ile zjesz wszystko się ci spali, przy nawet spacerze lub innych zimowych sportach łyżwy, sanki, i wiele innych dyscyplin-cóż życie jako w świecie bez magii wiele jej nauczyło, i co zrobić by nie nudzić się zimą tylko rozerwać-Więc sylwetką przypomnisz bardziej Sir Nicholasa naszego duszka ulubionego.-zapewniła go ona pewnie też po tych świętach przytyje tyle że zbyt tego po niej widać nie będzie.-Czyli jemy i śpiewamy będzie miło!-klasnęła w dłonie przez co widelec jej wylądował niedaleko talerza Raiona..-Przepraszam-sięgnęła po sztuciec by wrócił do prawowitej właścicielki, czyli jej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3283-ruda-czyli-lily-evans#54
James Potter



Liczba postów : 743

PisanieTemat: Re: Jadalnia   Wto Sty 06, 2015 3:33 pm

James, jak podejrzewała Lily, gadał jeszcze z Łapą podczas wycieczki do jadali, więc wszedł do środka chwilę po niej, ale zdążył usłyszeć co nieco z rozmowy. Spuścił głowę w dół, oceniając swoją sylwetkę. Potem uniósł głowę.
- Ja jestem chudy? - uniósł do góry jedną brew. - Remusie, Tobie chyba również trzeba sprawić okulary - stuknął w swoje oprawki. - Chyba nie widzisz tej kupy mięśni - wyszczerzył się, prezentując swoje boskie ciało. Wzburzył lekkim ruchem swoje włosy i usiadł obok Lily. Chudy nie był zdecydowanie, sport od najmłodszych lat pomógł mu nabrać krzepy i rozwinąć mięśnie i naprawdę pokusiłby się o stwierdzenie, że Remus jest od niego chudszy, zwłaszcza kiedy tak marnieje po pełni zanim nabierze sił. Lily już sobie nałożyła coś na talerz, ale James dorzucił jej jeszcze kilka pierogów.
- Ciebie też należy dokarmić! - zaśmiał się do niej, sprzedając jej całusa w policzek i zabrał się do swojego jedzenia. Usłyszał pytanie Lily i zaśmiał się wesoło.
- Ruda na imprezie popłynęła - trącił ją łokciem w bok. - Nikt nie mógł Cię poznać, kochanie - puściłdo niej oczko, trochę się nabijając. W końcu Lily zawsze taka ułożona na imprezie u łapy naprawdę pokazała swoją drugą naturę. - Ale spokojnie, zachowywałaś się jak człowiek, potem poszłaś grzecznie spać, bez żadnych wyskoków typu... oświadczenie się mi czy coś - James posłał szeroki uśmiech do Remusa i Jessi.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


James Potter

"Rogacz"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1530-james-potter
Rosemarie Cleverly



Liczba postów : 963

PisanieTemat: Re: Jadalnia   Wto Sty 06, 2015 3:50 pm

JEDZENIE! Na to czekała! Uwielbiała za to święta, będzie mogła się najeść i nie będzie musiała liczyć kalorii, by tylko nie przytyć... Chociaż w sumie, ona przecież nic takiego nie robi na co dzień, czyli naje się aż brzuch ją nie rozboli. Była już do tego przyzwyczajona, ale co miała poradzić skoro lubiła jeść? I dopóki nie było po niej tego widać i zachowywała kulturę jedzenia, nie mlaskając ani nie robiąc nic takiego, to mogła sobie spokojnie pozwolić na każdą ilość jedzenia.
Podążyła za całą resztą do dość obszernej jadalni z obficie zastawionym stołem, co oczywiście ją ucieszyło, bo jakżeby inaczej mogło być. Usiadła koło Jessi, którą znała tutaj najlepiej i sięgnęła oczywiście po pierogi. Przypomniało jej to zeszłoroczne święta w szkole, kiedy zaatakowali ich śmierciożercy, a ona właśnie posłużyła się pierożkami jako bronią, trochę szkoda jedzenia, ale mus to mus.
-Smacznego!- Powiedziała wszystkim i zaczęła wywijać widelcem, po cichu podśmiewając się z ich przekomarzania na temat jedzenia i figury.
-Dobra, dobra! Umówmy się, że nikt nie jest tak szczupły jak ja i tylko moja figura poradzi sobie z każdą ilością pierogów.- Stwierdziła biorąc kolejnego, aby potwierdzić trafność swojej tezy.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


    Dedicate yourself and you gonna find yourself,
    standing in the Hall of Fame

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t608-rosemarie-rose-cleverly
Lucy Black



Liczba postów : 65

PisanieTemat: Re: Jadalnia   Wto Sty 06, 2015 8:13 pm

Lucy wpadła do jadalni jak błyskawica. Była strasznie głodna i nie mogła doczekać się siedzenia przy stole. Aż jej się oczy zaświeciły, kiedy zobaczyła ogrom jedzenia, które mogli już za chwilę spałaszować. Zajęła miejsce przy stole i kiedy już wypadało zacząć jeść nałożyła sobie po trochu kilku potraw. Spróbowała i uśmiechnęła się.
- Jessi, jest cudownie! Po tej kolacji chyba nie będę mogła się ruszać! - roześmiała się wesoło. Jadła, rozkoszując się każdą potrawą i w milczeniu przysłuchiwała się przekomarzaniom reszty. Jej wydawało się, że dodatkowych kilogramów potrzebuje prędzej Remus niż Potter, ale co ona tam wiedziała! Uśmiechnęła się do Rose, wskazując na górę pierogów na swoim talerzu.
- Albo moja! Robimy zawody kto zje więcej pierogów? - zaproponowała ze śmiechem. Przynajmniej szybki metabolizm rekompensował jej ten wzrost goblina! Miała nadzieję, że żaden goblin nigdy tego nie usłyszy, bo mógłby się obrazić. Prawdą jest, że Lucy była jednak wyższa od goblinów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3008-lucy-black
Shira Lovegood



Liczba postów : 472

PisanieTemat: Re: Jadalnia   Sro Sty 07, 2015 12:35 am

Shira ze wszystkimi przeszła do jadalni, rozglądając się na boki. Jessi miała naprawdę piękny dom, choć według niej brakowało tutaj tej domowej przytulności. Ale gdyby przyszło jej w takim zamieszkać na pewno by nie narzekała!
Ciągle trzymała się blisko Syriusza i usiadła przy stole, patrząc po półmiskach, które wypełniały wspaniałe potrawy. Dziewczyna nie wiedziała za co się zabrać, ale zauważyła, że dzisiejszego wieczoru furorę robiły pierogi, więc i je nałozyła sobie w pierwszej kolejności. Śmiała się z ich rozmó o figurach i chudościach, ale co mogła poradzić, że na razie jej wzrok przyciągała tylko jedna sylwetka? Nawet przyłapała się na tym, że widelec zawisnął jej nad talerzem, a ona wpatrywała się w twarz Syriusza, obserwując jak się śmieje. Potrząsnęła lekko głową i kontynuowała jedzenie, mając nadzieję, że nikt niczego nie zauważył. Jeszcze uznaliby ją za wariatkę i tyle by było!
Ona już czułą się najedzona, więc słowa Lucy skomentowała:
- Ja odpadam! Już się czuję pełna! - zapewniła, odchylając się nieco na krześle. Wolała nie kusić losu i nie sprawdzać szybkości swojej przemiany materii.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Shira Lovegood
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1513-shira-lovegood
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Jadalnia   Sro Sty 07, 2015 6:02 pm

Jessi zaśmiała się na uwagę Remusa dotyczącą figury Lilki.
- Otaczam się samymi chudzielcami! - stwierdziła rozbawiona między kolejnymi kęsami pieroga.
- Nie martw się kochanie na pewno mi się nie pomylicie w końcu mój niedożywiony braciszek nosi okulary. - powstrzymała się od parsknięcia śmiechem jednak z niebezpiecznym skutkiem bo po prostu zakrztusiła się lekko, złapała bulionówkę i upiła łyk barszczu odzyskując oddech.
- Mordercze pierogi! - stwierdziła krótko.
- Lilciu wszystko było w porządku po prostu muszę pamiętać żeby nie proponować przy tobie tamtej zabawy bo zmieniasz się w diabełka. Z resztą nie tylko ty jedna...- zaśmiała się i ucałowała w polik siedzącego obok Remusa.
- Roska tylko pamiętaj że one są do jedzenia a nie do samoobrony! - przypomniało jej się jak to Roska potrafi wszystkim się bronić nawet pierogami! No w sumie fakt, faktem przed chwilą pieróg chciał udusić Jessi więc może jednak jest to oręże nie tak znowu bezwartościowe jak by się mogło początkowo wydawać.
- Lucy nie martw się jakoś dokulamy cię do łóżka. - machnęła ręką by nadać swoim słowom jeszcze lżejszy ton.
- Ok ja będę sekundantem! Wy jecie ja liczę! - klasnęła w dłonie i spojrzała na obie dziewczyny. Sama była ciekawa która zje więcej!
- Nawet zasponsoruję nagrodę! - zerwała się na równe nogi i pognała do kuchni by po kilku sekundach wrócić z eliksirem na niestrawność w dłoni! Nie ma to jak mieć ojca uzdrowiciela w domu! Postawiła go na stole przed dziewczynami uśmiechając się lekko. Ich mina dobitnie pokazywała że nagroda im się nie podoba jednak Jessi nic sobie z tego nie robiąc wyciągnęła zza pleców opakowanie czekoladowych kociołków.
- No co tak na mnie patrzycie jak bym żabę połknęła? - zapytała wracając na swoje krzesło.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Rosemarie Cleverly



Liczba postów : 963

PisanieTemat: Re: Jadalnia   Sro Sty 07, 2015 10:37 pm

Parsknęła śmiechem widząc jak Jessi krztusi się pierogiem, byle jedzenie i już stwarza niebezpieczeństwo...
-Ja go na ciebie nie nasłałam!- Odezwała się, unosząc ręce w obronnym geście, ale nadal bawiła ją taka marna przyczyna niedoszłej śmierci przyjaciółki.
Wyzwanie + pierogi = Dzień idealny! Nie mogła oczywiście odmówić, nie jest tchórzem i wcale się jej nie boi, doskonale znała swój żołądek i jego rozmiary. Uśmiechnęła się do gryfonki na tę propozycję.
-Jestem za! Ale te, które już zjadłam też się liczą... w innym wypadku to chyba nam pierogów zabraknie.- Jeżeli będą się liczyć miała dużo większe szanse... pochłonęła już chyba dziesięć, ale nie była pewna, bo do tej pory nie miała potrzeby ich liczyć.
Ten eliksir bardzo by się jej przydał, w szczególności po tych zawodach, czuła, że inaczej ni będzie mogła się przez jakiś czas ruszać.
-A to już możemy zaczynać?-Zapytała nieco rozczarowanym tonem.- Miałam nadzieję, że zobaczę jak ją połykasz.- Odezwała się dużo ciszej jakby była całkowicie ogarnięta smutkiem, ale po kilku sekundach uśmiechnęła się szeroko, nabijając pieroga na widelec.
-Mo to start!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


    Dedicate yourself and you gonna find yourself,
    standing in the Hall of Fame

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t608-rosemarie-rose-cleverly
Lily Evans



Liczba postów : 627

PisanieTemat: Re: Jadalnia   Sro Sty 07, 2015 10:51 pm

-James! trochę zbyt dużo tych pierogów!,ale no dobrze zjem grzecznie-uśmiechnęła się lekko i zajęła znów posiłkiem.
-Oj tam co chude to chude, kalorie się spali po świętach-wzruszyła obojętnie ramionami. Gdy Jessi się zakrztusiła, już chciała klepnąć ją w plecy. Barszcz jej szybciej pomógł niż ona.
-Nie wiem co wtedy we mnie wstąpiło, ale nie zrobiłam głupoty.-wybuchła śmiechem i westchnęła.
-Serio Remus się ci oświadczył nie wiedziałam?, czemu mi nie powiedziałaś!-zerknęła na oboje.
-Teraz już wiem i gratuluję!-upiła Barszczu też i zjadła kolejne pierogi z trudem.
-Reszty potraw już pewnie nie zmieszczę za dużo ich-wskazała znacząco na cały stół i swój talerz zawalony pierogiem.
-Pieguski lepsze od eliksiru, ale w sumie ten płyn wszystko złagodzi-popatrzyła na flakonik z cieczą.
-Nie wiem której kibicować ale powodzenia obu-usadowiła się wygodniej na krześle.
-Żaby nie połknęłaś ale jesteś cała w cieście-zażartowała wracając do talerza. Oczywiście zastanawiała się przy okazji, która szybciej padnie przy zawodach.
-W razie co z kulaniem pomogę-puściła perskie oko Lucy obserwując, dwie zawodniczki uważnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3283-ruda-czyli-lily-evans#54
Remus Lupin



Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Jadalnia   Czw Sty 08, 2015 8:31 pm

- Najwidoczniej jest odporny albo masz wyjątkowo miękkie kości - zaśmiał się nadziewając pieroga na widelec. Ciekaw był, kiedy wreszcie ruszą swoje tyłki razem z Syriuszem i przyjdą jeść. Nie zdążył pomyśleć, a zjawił się jaśnie Pan James. - Mięśnie to Ty masz jak szczur czoło - dodał z rozbawieniem na słowa przyjaciela. Jego dłoń automatycznie powędrowała do włosów i musiał je koniecznie zmierzwić, Remus wiedział, że z tego nawyku to James nigdy nie wyrośnie, już mu tak zostanie, nawet jak będzie zgrzybiały i pomarszczony.
- Cóż. Ja Ci Szkieletorze nie pomogę, bo sam niewiele pamiętam - przyznał szczerze i zniknął pochłonięty pałaszowaniem tłustych pierogów. - Jedyne co pamiętam, to oświadczyny i Amandę - dodał pomiędzy kolejnymi kęsami.
- Już niedługo chyba, skarbie, zacznę je nosić. Sama słyszałaś, że James każe mi w nie zainwestować, bo nie dostrzegam jego ,,mięśni'' - odpowiedział marszcząc czoło.
Zaraz jednak jej chłopak wszystko wyjaśnił i Luniak pozostał spokojny o duszę i ciało Rudej, bo niby skąd miał wiedzieć co z nią było, jak sam ledwie co pamiętał?
- O nie! Żadnych zawodów. Może Wy dziewczyny macie figury modelek i jeden pieróg w tę czy we w tę wam nie zaszkodzi, to jednak ja później nie będę miał siły na inne rozrywki - zaprotestował. - Poza tym nie zapominam innych potrawach na tym stole. Jak chcecie je zmieścić jak opchacie się czymś innym? - pokręcił głową. Nie, on stanowczo odpadał w konkursach na jedzenie. Lubił jeść, ale bez przesady. - Co najwyżej razem z moją ślicznością mogę wam pokibicować i pomóc jej wyłowić zwycięzcę- dodał na koniec.
______
nie mam weny, o -.-

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Jadalnia   Czw Sty 08, 2015 10:44 pm

Uśmiechnęła się szeroko - O pierogi to ty się nie martw! - i jak na zawołanie w jadalni pojawiła się skrzatka z miską pełną nowej dostawy tej potrawy!
-Ale nie mam nic przeciwko żeby liczyły się te już zjedzone.- puściła oczko obu dziewczynom.
- No kochanie chętnie przyjmę pomoc będziesz patrzył czy nie oszukują i nie upychają pierogów po kieszeniach.- zaśmiała się i ścisnęła rękę Remusa pod stołem.
W tej chwili pojawił się skrzat i szepnął jej coś do ucha.
- Wybaczcie na chwileczkę.- Jessi podniosła się i z nieodgadnioną miną zniknęła w korytarzu.
Nie było jej jakieś trzy do czterech minut gdy od strony korytarza dało się słychać kroki i do jadalni wkroczyła mama Jessi prowadząca z prawej strony swoją córkę której mina była nieodgadniona i jak by lekko zażenowana a z lewej Wiktora którego też cały czas zabawiała rozmową i wypytywaniem a co u mamy a co u taty?
- Nie jestem pewna czy znacie naszego kochanego Wiktora ale wierzę że przyjaciele mojej córki są dobrze wychowani i nastawieni do jej przyjaciół. Prawda? - zlustrowała wzrokiem wszystkich zgromadzonych w pomieszczeniu gości ich miny dobitnie świadczyły o tym że raczej nie znali nowo przybyłego gościa.
- Wiktor jest synem naszych przyjaciół. Życzę Wam dobrej zabawy. A ty moja Panno dobrze się nim opiekuj. - posłała Jessi wymowne spojrzenie, ucałowała Wiktora w policzek i zniknęła za drzwiami.
- No to moja mama załatwiła kwestie formalne.- mruknęła pod nosem Jessi jednak była pewna że reszta to słyszała.
- Siadaj Wiktor i częstuj się.- wskazał mu wolne miejsce po czym sama usiadła.
- To kto prowadzi?- zapytała jak by nigdy nic.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jadalnia   Sob Sty 10, 2015 8:49 am

Wiktor tylko uśmiechnął się słysząc jej słowa. Nie mógł powiedzieć, że nie jest zadowolona, że się pojawił w jej domu. Ale jedno co mógł stwierdzić stuprocentowo to to, że nieco się bała o całą imprezę. W końcu Panicz Estrin był Ślizgonem, a większość jej gości to Gryfoni. A w każdym razie tak mu się wydawało, że tak miało być.
Mieszkaniec domu węża kiwnął odpowiadając na jej pierwsze pytanie. Na drugie natomiast się uśmiechnął i nic nie skomentował. A gdzieś w oddali usłyszał znajomy głos. Okazało się, że była to matka Jessi Mall.
- Dzień dobry Pani Mall. – przywitał się grzecznie. - Postaram się nadrobić ten czas. A u rodziców nie najgorzej. Mają dużo pracy. – odpowiedział na pytanie mamy Gryfonki, a następnie oboje przeszli do jadalni, gdzie trwała główna część tejże uroczystości.
Kiedy kobieta przedstawiła Wiktora myślał, że trochę spali się ze wstydu. Ale z drugiej strony był dumny z siebie, że w tak dobry sposób został opisany przez Panią Mall. Szkoda, że Jessi nie chciała aż tak bardzo słuchac swoich rodziców. Może wówczas to Gryfonka wybrałaby jego, porządnego Ślizgona, a nie tego.. a nawet nie chciał myśleć o jej chłopaku. Popsułby sobie tylko zabawę.
- Twoja mama zawsze była miła. Nie mogę powiedzieć, że się z jej słowami nie zgadzam. – odpowiedział Wiktor, a następnie usiadł na wolne miejsce wskazane jemu przez kumpelę. Obserwował całe otoczenie i towarzystwo. Normalnie by pewnie do nich zagadał, ale niestety ani nie miał specjalnie ochoty, a już w ogóle nie czuł, że ma z towarzystwem Jessi jakieś wspólne tematy. Może sami się do niego odezwą?
Powrót do góry Go down
Lily Evans



Liczba postów : 627

PisanieTemat: Re: Jadalnia   Sob Sty 10, 2015 9:14 pm

To było strasznie dziwne matka Jessi lepiej potraktowała ślizgona niż pozostałych. W sumie minęło ją większość z powitania. Więc nie miała okazji zobaczyć jak przywitała resztę gryfonów i Remusa. Zabezpieczająco przysunęła się bliżej chłopaka swojego, ściskając lekko jego rękę pod stołem. Nie lubiła ślizgonów bo zawsze nazywali ją szlamą. Może przyjaźniła się z jednym w dzieciństwie, ale to przeszłość. Liczyła się teraźniejszość. Nagle straciła apetyt i wsunęła do ust ostatniego pieroga.
-Najadłam się chyba już-stwierdziła starając się zachować spokojny ton głosu.
-Jessi nie wiem kto wygrywa zajęłam się jedzeniem, i nie spojrzałam na wyniki-puściła jej oczko uśmiechnięta i odsunęła pusty talerz.
-Serio nie wcisnę już nic bo James mi tyle pierogów nawalił i już jestem pełna-potwierdziła pijąc herbatę. Rozmowy z wiktorem nie chciała podejmować, bo był ze Slytherinu. Popatrzyła na jemiołę a w jej głowie zaświtał ciekawy pomysł. Więc znacząco spojrzała na ukochanego. Rodzice jej mówili że pocałunek w święta pod jemiołą, jest powodem szczęścia i dostatku. Niebyt w to wierzyła ale warto byłoby spróbować.
-James co powiesz na?-pokazała palcem jemiołę i przymknęła oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3283-ruda-czyli-lily-evans#54
Remus Lupin



Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Jadalnia   Sob Sty 10, 2015 11:49 pm

- Się wie. Wiadomo, że uczciwszego i przestrzegającego zasad Remusa Lupina nigdzie indziej nie znajdziecie! - zaśmiał się. Nie było to może zbyt dobre przedstawienie swojej postaci, bo każdy pamiętał doskonale, że kiedy był jeszcze uczniem Hogwartu i Przykładnym Panem Prefektem, to nie do końca trzymał się regulaminu. Raczej modyfikował swoje i reszty wybryki pod każdy punkt, by wyszło na to, że jednak tego regulaminu nie złamali.
Obserwował jak skrzat mówi coś jego dziewczynie na ucho, a sam przy okazji dokończył jedzenie pierogów i zaczął się zastanawiać co teraz zjeść w drugiej kolejności. Od rozmyślań wyrwała go nieobecność Jessi i teraz z kolei myślał, gdzie ją wcięło. Nie było jej dość krótko, ale gdy się zjawiła, to o mało co nie udusił się kompotem, który właśnie popijał. Przyprowadziła nowego gościa, którego jej mama przedstawiła jako Wiktor. Był dobrze wychowany i nie zamierzał być do niego wrogo nastawiony, przynajmniej na razie, póki nie przekona się co z niego za ziółko.
- Nie wiem - odpowiedział zwyczajnie, obserwując nowego przybysza. Nie znał go, nie wiedział kim był dla Jessi, ale strasznie zaniepokoiło go to, że jej mama najwyraźniej bardzo, ale to bardzo lubiła tego Wiktora, a to stanowczo Remusowi się nie podobało. - Jestem Remus - przedstawił się i wyciągnął ku niemu dłoń. - Narzeczony Jessici - dodał do wiadomości chłopaka, że ta panna jest zajęta i raczej nie powinien kierować ku niej swojego zainteresowania.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jadalnia   Nie Sty 11, 2015 8:20 am

Tak myślał, że jego pojawienie się w domu Jessi Mall, a właściwie w domu jej rodziców, wywoła niemałe poruszenie. Jako Ślizgon nie miał raczej racji bytu pośród tylu Gryfonów, lub byłych Gryfonów, którzy mieli w dniu dzisiejszym bezapelacyjną większość. No cóż, nie można dogodzić wszystkim. Będą musieli zaakceptować jego obecność, tak samo jak i on nie powinien robić żadnych problemów, że oni tu są. W końcu jest tak samo gościem Jessi jak i pozostali uczestnicy tejże imprezy.
Podszedł do niego narzeczony Jessi, a mianowicie Remus Lupin, o którym tak dużo słyszał i na którego temat się też wypowiadał. Próbował wyperswadować kumpeli, że nie jest to najlepszy partner dla niej. Niestety panna Mall była nieugięta i twardo trzymała się swojego narzeczonego broniąc go niemalże zaciekle.
- Wiktor Estrin. – podał mu dłoń przedstawiając się i starając się delikatnie mierzyć przyszłego zieńcia rodziców Jessici.
- Jess dużo mi o Tobie opowiadała. Cieszę się, że ma Ciebie u boku. – sam nie wiedział właściwie dlaczego to powiedział. Może chciał być grzeczny, a może po prostu była to swego rodzaju ironia? Jego ton nie mógł jednoznacznie wskazać Remusowi o co tak naprawdę chodzi Ślizgonowi.
- Długo jesteście razem? – zapytał się z ciekawości starając się podtrzymać tę konwersację.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Jadalnia   Nie Sty 11, 2015 7:10 pm

Uśmiechnęła się do Lilki znad swojego zimnego już barszczu.
- Roska ile zjadłaś? Tylko bez ściemy! - liczyła na to ze dziewczyny liczyły sobie na wzajem w końcu same siebie nie oszukają! Chyba...
Spojrzała na Remusa który wyrwał się jako pierwszy powitać nowego przybysza i prawie co nie parsknęła śmiechem słysząc jak dobitnie daje znać że jest jej narzeczonym.
- Remus Wiktor wie kim jesteś, zdążyłam go nawet poinformować o zaręczynach. - wzruszyła ramionami. No tak, typowo męskie zachowanie oznaczyć swój teren i dać do zrozumienia że ten teren jest już zajęty. Szkoda że Remus nie pomyślał że Jessi sama zdążyła już zademonstrować swoje szczęście i zmianę statusu ich związku połowie Hogwartu.
Mall posłała Wiktorowi spojrzenie mówiące "Nie możesz się powstrzymać prawda?" Znała go już wystarczająco dobrze by wyczuć tą lekką nutę ironii w słowach o tym że się cieszy iż ma Remusa przy swoim boku.
Znała jego poglądy na ten temat i on znał jej. Wydawało by się że podczas ich ostatniej rozmowy dała mu wyraźnie do zrozumienia co czuje do Remusa. Ba! Wtedy miała wrażenie że on to zrozumiał. Może zmienił temat i jej przytaknął tylko po to żeby się nie kłócić?
- Znamy się od czasu gdy przyszłam do Hogwartu a parą jesteśmy... Remus wiesz że niedługo będziemy mieli rocznicę! Jak to szybko zleciało. - pośpieszyła z odpowiedzią.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jadalnia   Pon Sty 12, 2015 12:06 pm

- Jessi jak zwykle na miejscu. – uśmiechnął się do swojej kumpeli, kiedy ta częściowo wtrąciła się w rozmowę między swym narzeczonym, a nim. Wiedział, że ton Wiktora nie do końca się spodobał jej, ale nie powinna mieć mu tego za złe. W końcu żadnych niecnych zamiarów nie miał i na pewno nie chciał zepsuć tej imprezy. Miał wrażenie w ogóle, że Jessi nie do końca się spodobało to, że mimo wszystko jednak zdołał przyjść na przyjęcie. Ale skoro go zaprosiła to powinna teraz jako „pani domu” dbać o gościa, prawda? Powinna mu w pewnym sensie zaufać i dać porozmawiać z Remusem. Jeśli rzeczywiście by jednak doszło do tego, że obaj Panowie dadzą sobie po pysku to mówi się trudno.
- Jessi… – przerwał jej Ślizgon. - Doskonale wiem, że kochasz rozmawiać, ale z tego co zauważyłem to Remus także to potrafi. Ślicznie Ci dziękuję za udzielenie informacji, ale.. może dałabyś swojemu narzeczonemu szansę na to aby mi odpowiedział? – uśmiechnął się do niej, a następnie swój uśmiech przeniósł na Remusa.
Powrót do góry Go down
Lily Evans



Liczba postów : 627

PisanieTemat: Re: Jadalnia   Wto Sty 13, 2015 6:08 pm

Słuchała ich wymiany zdań zamyślona. Może pochwyciła by rozmowę gdyby nie była już zmęczona.
-Jess co myślisz o wybraniu się na zakupy i przy okazji pooglądamy suknie ślubne?-puściła jej oczko uśmiechnięta. Kierując znów swój wzrok na Wiktora i Remusa.
Widząc że jej przyjaciel i ślizgon wpatrują się w siebie nawzajem, miala skrytą nadzieję że zaraz nie skoczą sobie do gardeł. Szczególnie że ich tematem była Mall.
-Jemy, pijemy może kolędy pośpiewamy?-zwróciła się do całego towarzystwa, proponując coś na rozluźnienie atmosfery po przybyciu Estrina. Odgarnęła za ucho rude włosy, wpatrując się uważnie w twarz gospodyni. Liczyła że pochwycą jej pomysł i dworek Panny Mall będzie rozbrzmiewać ich głosami. W głowie miała kilka kolęd, które śpiewała w dzieciństwie u siebie w domu. Może niektórzy je znali a inni nie. Jednak wszystko było jedno ale Tradycja to tradycja. Nałożyła sobie kawałek ciasta i zaczęła powoli jeść, po dolaniu sobie herbaty z imbryczka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3283-ruda-czyli-lily-evans#54
Remus Lupin



Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Jadalnia   Sro Sty 14, 2015 2:58 pm

Kiedy Wiktor uścisnął dłoń Remusowi, ten usiadł na swoim miejscu. Był ciekaw kim ten gość jest i czemu jak taki ważny dla matki Jessi. Póki co, nie wydał mu się taki zły.
- Mam nadzieję, że przestawiła mnie w pozytywnym świetle - powiedział z uśmiechem, nakładając sobie kawałek ryby na talerz. Nie był pewien czy to, że się cieszy z tego, iż Jessi ma go u swego boku było powiedziane szczerze, ale nie miał zamiaru w to wnikać.
Miał zamiar odpowiedzieć na pytanie Wiktora o to jak długo są razem, ale Jessi go wyprzedziła. jak zwykle zresztą musiała go wyprzedzić, co wyraźnie zirytowało jego rozmówcę, a może tylko mu się wydaje? Nie, po jego tonie wniósł, że jednak niezbyt cieszył się z wtrącania.
- Tak, wiem. Dokładnie dziesiątego marca - potwierdził z uśmiechem, a potem przeniósł swój wzrok jak i uśmiech na Wiktora. - Znasz, Jessi. Zawsze chce być we wszystkim pierwsza. A wracając do Twojego pytania... Jak wspomniałem, dziesiątego marca minie okrągły rok - zakończył, krojąc rybę na kawałki.
- Lily, wiesz, że nie wszyscy potrafią śpiewać - zwrócił się do przyjaciółki z przepraszającym uśmiechem. Może i był dobry w nauce, ale talentu muzycznego nie miał za grosz.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jadalnia   Today at 10:05 am

Powrót do góry Go down
 

Jadalnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

 Similar topics

-
» Jadalnia
» [P2] Jadalnia - Zebranie Kolczatki
» Jadalnia w zamku Bestii
» Jadalnia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: MIEJSCA ZAMIESZKANIA :: Dworek Rodowy Państwa Mall-