a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Kuchnia
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Kuchnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Kuchnia    Pią Mar 07, 2014 7:48 pm




Kuchnia. Jest to jedno z pomieszczeń do którego mało kto z domowników zagląda no chyba ze ktoś szuka jednego z dwóch skrzatów domowych które mają swój kont z przylegającym do kuchni pomieszczeniu. Oczywiście wyjątkiem jest Jessi która pod nieobecność domowników zapuszcza się tutaj i zdarza jej się nawet coś ugotować czemu Chrapek i Chrapka bo tak nazywają się skrzaty przyglądają się zawsze z zainteresowaniem ale i rozbawieniem.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.



Ostatnio zmieniony przez Jessi Mall dnia Pią Lip 18, 2014 11:25 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Kuchnia    Pią Lip 18, 2014 11:10 pm

Jessi siedziała samotnie przy kuchennym stole grzebiąc widelcem w talerzu na którym leżało jej ulubione danie a na które nie miała kompletnie ochoty. Znowu siedziała w pustym domu, miała ochotę spotkać się z kimś znajomym ale wszyscy albo gdzieś wyjechali albo też mieli właśnie rozmowy rekrutacyjne na studia ! Cóż, nie było innego wyjścia musiała jakoś przeżyć ten dzień. Swoją drogą miała sporo rzeczy do zrobienia ale jakoś nie mogła się zmotywować aby cokolwiek zrobić.
Odsunęła jedzenie i nalała sobie szklankę soku dyniowego po czym sięgnęła po leząca obok książkę i zagłębiła się po prostu w lekturze, obiecując sobie że po przeczytaniu kilku rozdziałów w końcu coś ze sobą zrobi.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kuchnia    Pią Lip 18, 2014 11:19 pm

Kyo obiecał kiedyś dziewczynie, że ją odwiedzi w jej domu. Plotki głosiły, że już tutaj był. On jednak kompletnie tego nie pamiętał. Co nie zmieniało faktu, ze jakoś udało mu się trafić do domu dziewczyny. Tak też stanął przed furtką i otworzył szeroko oczy ze zdziwienia.
-Spore lokum...- Od razu było widać, że chłopak jakoś nie za bardzo tutaj pasował. Jego wystrzępione spodnie, i lekko rozciągnięta bluzka były kompletnym przeciwieństwem tego miejsca. Cóż w sumie wracał z pracy, więc nie miał powodów aby się stroić nie wiadomo jak. Włosy jak zwykle były w artystycznym nie ładzie. Czyli cały Kyo wypisz wymaluj. Tak też wiązł głęboki wdech i pchnął furtkę która zaraz mu ustąpiła. Podszedł do drzwi wejściowych i zapukał w nie. Nie czekał długo bo zaraz otworzył mu skrzat domowy kłaniając się w pas i pytając czego szuka.
-Przyszedłem odwiedzić Jessi, zaprowadzisz mnie ?- Zapytał się grzecznie. Nie wiedzieć dlaczego, ale chłopak miał jakiś sentyment do tych istot. Może ich brzydota tak na niego działała i nie pozwalała aby był w stosunku nich nie miły, albo szanował ich ciężką pracę. Tego nie wiadomo.
Chłopak nie musiał czekać długo aż skrzat zaprowadził go do kuchni. Tak też oparł się spokojnie o futrynę drzwi i skrzyżował ręce na klatce piersiowej.
-Za każdym razem kiedy ciebie spotykam jesteś sama. To jakaś twoją klątwa czy masz najzwyczajniejszego w życiu pecha- Powiedział i zaczął krążyć po kuchni. Chwycił ze stołu jedno jabłko które znajdowało się w misie zasiadł na jednym z blatów i zaczął się wgryzać w czerwony owoc.
Powrót do góry Go down
Black Sinclair



Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Kuchnia    Sob Lip 19, 2014 12:03 am

Wpełzł do kuchni jakby nigdy nic. Nikt podczas snucia się po czyjejś hacjendzie go nie zagadnął - było to istne wejście smroda, bo jako niemiła każualowym nozdrzom woń potrafił prześlizgiwać się między cegłami pozlepianymi skorupą zaprawy. Starannie zamknął za sobą drzwi i był to gest wyjątkowo uderzający, gdyż jego pedanteria wybitnie nie współgrała z aparycją ów fanatycznie niechlujnej postaci, jaką był Black. Jego ślepia były dziś bardziej zielone niż żółte, chociaż oba te kolory przyćmiewała absurdalna doza chorobliwej czerwieni. Przez ramię przewieszony miał czarny worek na śmieci, najwyraźniej niezbyt ciężki. Jego ubrania (identyczne z tymi, w których pokazał się na zakończeniu roku szkolnego) wisiały na wychudłym, podejrzanie sinym grzbiecie ociekając wodą i lśniąc gdzieniegdzie zakrzepłą krwią. Zapewne obecną tu smarkatą gawiedź niebywale zadziwił fakt, iż te szmaty dotąd się nie rozpadły.
Przeszedł miarowym krokiem aż do stołu i usiadł na krześle naprzeciwko Jessi wcześniej kładąc biedacki tobołek nieopodal. Oparł łapy o stół i z pyskiem obrzyganym zbyt błogim spokojem wgapił się w lico dziewczyny.
- Cześć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Kuchnia    Sob Lip 19, 2014 12:16 am

Nie dane było jej przeczytać choćby rozdziału książki, usłyszała kroki kierujące się do kuchni i podniosła wzrok znad czytanej pozycji, uśmiech zagościł na jej twarzy gdy zobaczyła kogo też przyszło jej gościć.
- Witaj Kyo, ty po prostu zawsze masz takie szczęście. - położyła książkę na blat stołu i już miała zapytać się czy Kyo może nie skusił by się na coś więcej do jedzenia niż tylko te jabłko gdy pokazał się kolejny gość !
Cóż Black był chyba ostatnią osobą jakiej by się spodziewała w swoim domu, wyglądał dosyć niepokojąco. Dziewczyna zaniemówiła obserwując jego zachowanie, wiedziała że nie pojawił się tutaj bez sobie tylko znanego celu i była straszliwie ciekawa czy postanowi jej go przedstawić.
- Hej Black, co cię do mnie sprowadza ? - zapytała zaciekawiona lekko marszcząc przy tym brwi zdradzając że wyraźnie się zastanawia nad celem przybycia puchona.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kuchnia    Sob Lip 19, 2014 12:23 am

Chłopak już otwierał usta kiedy do kuchni wlazł jeszcze jeden osobnik. Cóż w sumie można było go wyczuć już z daleka. Czy naprawdę woda i mydło to takie rzadkie rzeczy w dzisiejszych czasach. Kyo był w stanie zrozumieć, ciężkie warunki itp, ale on też nie miał łatwo, ale mimo to zawsze był zadbany. No może pomijając dzisiejszy dzień, ale przynajmniej nie śmierdziało od niego na kilometr. Jakoś od razu przeszła mu ochota na jedzenie tego jabłka które trzymał w ręku. Więc spokojnie odłożył go na bok i ponownie skrzyżował ręce na torcie obserwując Black'a. Nie rozmawiał z nim osobiście, ale kojarzył ze szkoły, a może raczej jego zapach. Gryfon nie był jakimś pedantem, jego pokój w dziurawym pozostawiał wiele do życzenia, ale jeżeli chodzi o temat higieny osobistej był na to naprawdę bardzo wyczulony.
Powrót do góry Go down
Black Sinclair



Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Kuchnia    Sob Lip 19, 2014 1:24 am

Spojrzał na Chińczyka z Japonii i koślawo pomachał mu pokaleczoną dłonią, później znów skupił się na czarnej brunetce. Ostrożnie przewertował strukturę blatu, talerza i spreparowanego wiktuału nań zalegającego oraz okolicę dekoltu Jessi, którego chyba nie miała. Źrenice jego bełtały dziś posolone skąpo lizozymy zadziwiająco powłóczystymi i nieskoordynowanymi ruchami.
- Okradli mnie - odparł niemrawo, jakby to miało wszystko wyjaśnić.
Nawet nie trudził się, aby uczynić tonem głosu one słowa bardziej przekonującymi. Sam nie wierzył, że to prawda i nie próbował, bo i po co?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Kuchnia    Sob Lip 19, 2014 7:43 pm

Obdarzyła Kyo spojrzeniem które miało mówić że rozumie jego spojrzenie w końcu ona była już przyzwyczajona do ekscentrycznego stylu bycia Blacka ale podejrzewała że dla Kyo była to zupełna nowość.
Wstała i podeszła do lodówki wyciągając z niej butelkę zimnego soku dyniowego, po drodze chwyciła za szklanki i nalała swoim gościom po czym sobie i upiła łyk.
Szeroko otworzyła oczy słysząc słowa Blacka.
- Ale jak to ? Gdzie ? Kiedy ? - była zszokowana, że coś takiego w ogóle miało miejsce.
- Zgłosiłeś to gdzieś ? - zadała pytanie chociaż wątpiła by to uczynił w końcu Black był Blackiem.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kuchnia    Sob Lip 19, 2014 7:51 pm

-A nie pozdychali za nim do ciebie podeszli- Mruknął cicho i wcisnął się lekko w kredens za sobą. No naprawdę. Chłopak był w stanie zrozumieć naprawdę wszystko. Trudna sytuacja życiowa i tak dalej. On też nie znajdował się w najlepszej, ale to jakoś mu nie przeszkadzało w utrzymaniu znośnego zapachu. Zeskoczył z blatu i podszedł do okna które zaraz otworzył na oścież.
-Atmosfera zaczynała się dusić- Powiedział cicho i oparł się o futrynę okna. Jakoś na jabłko które jadło nagle przeszła mu ochota.
-Jeżeli ktoś nie zna Londynu, nie umie się po nim poruszać. Co więcej wygląda jak ostatnia sierota to nie ma co się dziwić. Czy to na pokątnej czy na ulicach gdzie pełno jest mugoli można zostać wyczyszczonym do zera- Go osobiście to nie spotkało, ale słyszał od innych.
-Jessi a gdzie to niby miał by zgłosić. Mugolska policja palcem nie kiwnie. A ministerstwo ma poważniejsze problemy na głowie. Z resztą nie spodziewam się, że ukradli mu coś cennego. A władze głównie tylko poważnymi kradzieżami się zajmują- Cóż wyglądało na to, że Kyo się na tym znał i stwarzał wrażenie jak by miał nie raz do czynienia z władzami.
-I kolejny punkt. Jeżeli poszedł by w takim stanie, z takim zapachem każdy weźmie go za bezdomnego któremu nie warto pomagać.- Niestety taki było brutalny obraz tego świata.
Powrót do góry Go down
Black Sinclair



Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Kuchnia    Nie Lip 20, 2014 1:22 pm

Kiedy tylko przyssał się do szklanki, nie sposób było go oderwać od siorbania gęstego napoju. Biernie słuchał śmiesznego, azjatyckiego głosu Kyo, który lubił mówić, nawet jeżeli nie miał o sprawie pojęcia. Oczywiście nic, co powiedział, nie było samo w sobie głupie, wręcz przeciwnie, lecz zapominał o tym, że świat mieści w sobie oba rodzaje, każde ekstremum i wszystkie stopnie uplasowane pomiędzy nimi. To absurdalnie głupie, gdy człowiek próbuje oceniać nie znając kontekstu, którego - być może zabrzmi to nihilistycznie, ale taka jest prawda - ludzki umysł nawet nie jest w stanie poznać.
- Mogę zejść? Nie mam siły - wycharczał pieszcząc obiema rękoma wierzch pustego naczynia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Kuchnia    Wto Lip 22, 2014 7:45 pm

Rzuciła Kyo znaczące spojrzenie, ten to zawsze mówił prosto z mostu to o co myślał, nie ma co. Jednak patrząc na Blacka stwierdziła że tego nie bardzo to obeszło, ot cały Black!
- No ale chyba mógł by to jednak spróbować gdzieś zgłosić, przecież kradzież to poważna sprawa a nie jakieś żarty. - cóż spróbować nie zaszkodzi ale co zrobi sam zainteresowany ? Kto to wie? Póki co miał zamiar zejść przy kuchennym stole Jessi !
- Black żyj ! Nie zgadzam się na zejścia! chcesz jeszcze soku ? - i nie czekając na odpowiedź wlała skoku do jego pustej szklanki.
Swoją drogą skoro Black przyszedł do niej i jej o tym mówił to pewnie miał w tym jakiś cel prawda?
- Black czy mogę ci jakoś pomóc ? - zapytała trochę niepewnie, w końcu Black miewał różne dziwne pomysły....

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kuchnia    Wto Lip 22, 2014 9:55 pm

Chłopak uśmiechnął się tylko ironicznie.
-Proszę cię....próbować z władzami to można ich tylko wkurzyć. I to jest jedyna czynność która jest skazana na sukces. Po za tym kradzież w dzisiejszych czasach dla władz nie jest poważną sprawą.- Mruknął i odsunął sobie krzesło i opadł na nie.
-Sprawa kogoś takiego jak on nikogo nie będzie interesować. Wybacz Jessi, ale żyjemy w takim kraju i nic na to nie poradzisz.- No tak takie osoby jak ona cały czas będą wierzyć w to, że inni jej pomogą. A guzik prawa człowiek jest zdany sam na siebie.
-Większa szansa jest taka, że sam znajdzie swoje zaginione rzeczy niż kto kolwiek z władz- Kyo jak mało kto znał tą szarą .
-Więc Black musisz pogodzić się z tym, że więcej swoich rzeczy już nie zobaczysz- Cały Kyo zawsze szczery do bólu, nigdy nie owijał w bawełnę.
Powrót do góry Go down
Black Sinclair



Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Kuchnia    Sob Lip 26, 2014 10:56 pm

Po wlaniu w zapyziałe kichy kolejnej porcji soku, milczał tępo wpatrując się w anonimowy i nic nie znaczący punkt gdzieś przed sobą. Biorąc pod uwagę niemrawe skurcze mięśni oblekających okolice kości czołowej i nosowej, można było stwierdzić, że próbował okazać irytację. Reakcja Jessi nie pasowała do wcześniej poczynionej akcji i to nie było dobre. Spuścił łeb i tako żłobiąc miałkim spojrzeniem lśniące denko szklanki, burczał coś do siebie pod nosem, z czasem coraz wyraźniej. Żadna z ów na poły artykułowanych zgłosek nie brzmiała z angielska. Wtem przerwał, mimo że inadekwatna wypowiedź nie osiągnęła nawet apogeum.
- Potrzebuję żarcia. Żreć - stwierdził maksymalnie krótko. - Mam dość zbierania rozjechanych jeży z dróg.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Kuchnia    Nie Lip 27, 2014 5:45 pm

Jessi wywróciła teatralnie oczyma nie ma to jak pozytywne myślenie Kyo, ten to potrafi człowiekowi poprawić nastrój nie ma co! Dobra może czasem ma przebłyski ale zdecydowanie to nie jest ten dzień.
Black oczywiście odpłynął w swoją prywatną rzeczywistość zostawiając Jessi bez odpowiedzi, bełkotał coś pod nosem bardzo wylewnie rozmawiając z kimś kogo Jessi nie była w stanie zobaczyć ani usłyszeć co irytowało ją niezmiernie za każdym razem kiedy miało miejsce.
Black wydawało się wolał zdradzać swoje przemyślenia zupełnie komuś innemu a Jessi pozostawiać w stanie błogiej nieświadomości i domysłów, ot taka tradycja.
Dziewczyna właśnie miała upić łyk soku kiedy Black dość w mało wyrafinowany sposób zaczął domagać się zaspokojenia podstawowej potrzeby niższego rzędu jakim było jedzenie.
Dziewczyna westchnęła tylko i zebrała włosy by nie wpadły do garnka nad którym właśnie się pochyliła by sprawdzić temperaturę jedzenia. Cóż mogła by zawołać skrzaty ale w końcu korona jej z głowy nie spadnie, nie lubiła się wysługiwać skrzatami w tak błahych sprawach jak przełożenie jedzenia na talerz.
- Kyo też coś zjesz ? - pytanie retoryczne ? On zawsze był głodny, ale zapytać nie zaszkodzi.
Wyciągnęła z kredensu porcelanowe talerze z zastawy oraz sztućce.
Do głębokich talerzy nalała zupy krem z brokułów i opruszyła ją grzankami, stawiając przed swymi gośćmi podając im łyżki, po czym zajęła się nakładaniem na płaskie talerze ziemniaków które polała sosem i postawiła na stole przed chłopakami w towarzystwie półmiska rozmaitych rodzajów mięs tak by każdy z nich mógł wybrać to na co miał ochotę.
- Smacznego. - życzyła swym gościom i wróciła na swoje miejsce chwytając za szklankę z sokiem mając nadzieję że najedzony Black będzie bardziej rozmowny.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kuchnia    Pon Lip 28, 2014 12:29 am

Kyo nie trzeba było namawiać do jedzenia. To była chyba jedyna rzecz do której nie trzeba było go wręcz siłą zachęcać. Więc pytanie, czy jest głodny w jego wypadku było po prostu kompletnie pozbawione jakiego kolwiek sensu. Kiedy w końcu dostał pod nos talerz z zupą spojrzał na to coś co w nim się znajdowało. Z tego co pamiętał to zupy wyglądają trochę inaczej, są bardziej wodniste. A to było gęste. Wsadził łyżkę w to coś i pomerdał nią w talerzu. Powoli podniósł łyżkę i wsadził ją do buzi.
-Bleeee....- Powiedział a krem który trzymał w ustach ponownie wrócił na talerz.
-Co to jest, obrzydliwe- Czy w tym kraju naprawdę nikt nie potrafi docenić piękna i prostoty ryżu, wodorostów, i innych rzeczy które można wyłowić z morza. Cóż na to wychodziło. Ale jak można świadomie się tak katować tego nie wiedział. Dlatego też odsunął od siebie talerz z tym czymś co miało pewnie przypominać zupę, ale widocznie coś chyba kucharzowi nie pykło. Wziął się za drugie danie które cóż była znacznie bardziej zjadliwe bo ziemniaki z mięsem zawsze są mile widziane u Kyo.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kuchnia    

Powrót do góry Go down
 

Kuchnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» [P2] Kuchnia ze spiżarnią
» Kuchnia z jadalnią
» Kuchnia
» Kuchnia
» Kuchnia z jadalnią na parterze

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: MIEJSCA ZAMIESZKANIA :: Dworek Rodowy Państwa Mall-