a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Gabinet
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Gabinet

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Gabinet   Pią Mar 07, 2014 9:00 pm


Znajduje się tutaj pokaźny zbiór książek na każdy temat tak że każdy znajdzie dla siebie coś interesującego, jest to miejsce gdzie każdy znajdzie dla siebie odrobinę spokoju.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Czw Lip 31, 2014 8:35 pm

Jessi zaszyła się w gabinecie z zamiarem napisaniu listów do swoich najbliższych znajomych w końcu dawno ich nie widziała i wypadało by się chociaż dowiedzieć co u nich słychać i może zaprosić do siebie? Dziewczyna rozsiadła się wygodnie przy ogromnym biurku i jak to miała w zwyczaju zakręciła kilka razy globusem zatrzymując go na chybił trafił, akurat palec wylądował na Paryżu.
Czarnowłosa pomyślała że fajnie było by zwiedzać różne kraje i poznać inne kultury. Wtedy też do gabinetu wbiegł zdenerwowany Chrapek.
- Panienko Jessi !Panienko! To straszne ! Panienko ! - powtarzał w kółko skrzat robiąc przy tym masę hałasu.
- Co się stało ? Co jest takie straszne ? - zapytała dziewczyna wstając zza biurka, skrzat pokręcił tylko głową i zniknął by po chwili pojawić się w pomieszczeniu jednak już nie sam.
Miał obok siebie Kyo jednak jego stan był opłakany ! Skrzat położył chłopaka na stojącej pod ścianą skórzanej kanapie.
- Znalazłem go tak przed naszymi drzwiami. - drżącym głosem powiedział skszat.
Jessi obrzuciła chłopaka tylko spojrzeniem pełnym zdziwienia W coś ty się znowu wpakował ? - pomyślała zbliżając się do miejsca w którym leżał.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet   Czw Lip 31, 2014 8:44 pm

Cóż Kyo to Kyo, nie był by sobą gdyby nie wpakował się w jakieś problemy, chyba wszyscy jego znajomi muszą przyzwyczaić się do tego, że w takim stanie znajduje się wyjątkowo często. Nawet nie wiedział co nim kierowało kiedy teleportował się przed drzwi domu Jessi. To były ułamki sekundy przed tym kiedy jego świadomość odpłynęła gdzieś daleko. Nie był do końca pewien gdzie się znalazł, czy udało mu się trafić na miejsce. Czuł tylko jak ktoś ciągnie go po ziemi. Cóż w jego stanie nie było to nic miłego. Obolałe ciało dawało o sobie znać, pod jego lewym okiem widniał bardzo ładny fioletowy siniak, a na policzku miał zadrapania. Chociaż najgorzej wyglądała jego noga. Zaraz czy to była dziura od noża. Na to wychodziło. Cóż można spokojnie stwierdzić, że teraz ci z którymi się zadał nie operowali tylko pięściami. Po chwilce wylądował na czymś miękkim. Jęknął przy tym cicho. Uchylił powoli powieki i zobaczył jakieś zamazane kształty. Chętnie by pokręcił głową, ale za bardzo go wszystko bolało. Przez chwilę wykonał taki ruch jak by chciał się podnieść, ale zaraz ponownie opadł na kanapę. Wyciągnął swoją rękę i zaczął nią mieszać powietrze w wyraźnej potrzebie zlokalizowania jakiejś żywej osoby.
-T....t...- Zaczął lekko zachrypniętym głosem.
-Trafiłem pod dobry adres ?- No tak nie ciekawie by było jak by nagle trafił do domu jakiegoś mugola, to mogło być naprawdę ciekawe.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Czw Lip 31, 2014 9:21 pm

Jessi przyjrzała się dokładnie obrażeniom chłopaka i skinęła głową na skrzata - Jest panienka pewna... - zaczął Chrapek ale przerwał mu głos dziewczyny.
- Nie ma innego wyjścia przynieś mi różdżkę. - nakazała. Obiecała sobie że przez całe wakacje nie będzie korzystać z magii wiadomo że namiar pokazuje gdzie używana jest magia a nie przez kogo a w domu Jessi gdzie mieszkały dwa skrzaty i trzech dorosłych czarodziejów nie było dnia bez magii tak też Jessi pokojnie mogła by namiar oszukać ale sama dla siebie chciała się trzymać swego postanowienia, jednak teraz nie miała innego wyjścia. Ojciec był na dyżurze, matka w pracy, babka na wakacjach czy miała inny wybór? Przecież nie zostawi Kyo w takim stanie !
Skrzat jaki szybko znikną tak też i wrócił i podał drżącą dłonią Jessi jej różdżkę.
- Nie wiem czy chciałeś trafić akurat do mnie ale na pewno ten adres jest lepszy niż jakiś przypadkowy a teraz leż spokojnie i postaraj się nie ruszać. - spokojnym ale rzeczowym tonem powiedziała dziewczyna.
Wzięła głęboki oddech i skierowała różdżkę w stronę chłopaka.
-Terra Sanitatis - dało się słyszeć w gabinecie, nie odważyła się użyć zaklęć niewerbalnych nie próbowała jeszcze nikogo leczyć nie wypowiadając formuły zaklęcia i nie zamierzała eksperymentować na Kyo. Rana na nodze błyskawicznie się zagoiła, pozostawiając tylko delikatny różowy ślad.
Uśmiechnęła się delikatnie po czym użyła kolejnego zaklęcia
-Curan Radius - fioletowe światło wniknęło w ciało chłopaka lecząc wszelkie kontuzje i urazy.
- Na siniaki nic nie znam więc ozdóbka na twarzy musi zejść sama. - podniosła się z kolan i podeszła do jednej z szafki wypełnionej rozmaitymi fiolkami, tak było to zbiór rozmaitych leczniczych eliksirów jej ojca, przez kilka chwil dało się słychać brzdęk buteleczek po czym Jessi wróciła do Kyo i podała mu jedną z nich.
- Do dna po tym poczujesz się jak nowo narodzony. - eliksir wzmacniający rzecz która była Kyo w tej chwili z pewnością przydatna.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet   Czw Lip 31, 2014 9:28 pm

Z każdym kolejnym słowem dziewczyny wzrok chłopaka wracał do normalności. Niewyraźne mazy zaczęły przeistaczać się najpierw w zarysy, a potem w konkretne meble. Po chwilce poczuł się już lepiej usiadł powoli na kanapie i rozejrzał się. Odetchnął z ulgą, więc jednak udało mu się prawidłowo trafić. Cóż w sumie wiele razy teleportował się z jakiejś bójki, ale jeszcze nigdy w takim stanie.
-D...dzięki- Mruknął wyraźnie zakłopotany. Nie był przyzwyczajony do tego, że ktoś musiał się nim zająć, co więcej nikt nigdy tego nie robił. Więc gryfon przyzwyczaił się, że zawsze sam musiał jakoś leczyć swoje rany. A to trwało wieki bo niestety zaklęcia leczące to nie dla niego, a nie chciał jeszcze bardziej uszkodzić swojej osoby.
-To...ja...ten...już pójdę- Mruknął i spróbował wstać, jednak w głowie mu się zakręciło i ponownie opadł na kanapę. No tak musiał naprawdę mocno oberwać bo czuł, że nogi ma jak z waty.
-Niech ja dorwę tych gówniarzy- Wymamrotał pod nosem i spojrzał na obraz który wisiał na ścianie.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Czw Lip 31, 2014 9:52 pm

Jessi wyraźnie odetchnęła z ulgą widząc że chłopak poczuł się lepiej jednak nie była zbyt zadowolona z tego że zamiast leżeć zaczął siadać a już zupełnie gdy spróbował wstać !
- Mówiłam leż spokojnie, zdajesz sobie sprawę jak mocnej magii właśnie na tobie użyłam ? Musisz teraz odpocząć. - nie była to prośba a raczej rozkaz. Uniosła oczy do góry słysząc jego słowa.
- Nikogo nie będziesz dorywał, jeszcze ci mało? Leż, pij to co ci podałam i nie denerwuj mnie ok. - odłożyła różdżkę na stolik i usiadła na podłodze koło łóżka.
Po chwili w gabinecie pojawiły się oba skrzaty, Chrapka niosła tacę z herbatą i babeczkami a Chrapek ręczniki które podał Kyo.
- Chrapku mógł byś jeszcze naprawić jego ubrania ? Nie chcę czarować więcej niż to konieczne. Rozumiesz prawda? - skrzat pokiwał tylko głową i po chwili ubrania Kyo były jak nowe, skrzaty ukłoniły się i wyszły.
- Ty to nigdy się nie nudzisz co ? - Jessi rzuciła Kyo spojrzenie po czym zabrała się do nalewanie herbaty do filiżanek.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet   Czw Lip 31, 2014 9:59 pm

Kiedy ta tak na niego naskoczyła chłopak jakoś dziwnie skulił się w sobie i po prostu zajął się tym co ona dała mu do picia. Chyba była na niego zła, ba chyba raczej na pewno. Dlatego też Kyo uznał, że jak na razie chyba lepiej się nie odzywać.
-Ale to nie była moja wina...- Mruknął cicho nie mogąc dalej milczeć. No tak w tym wypadku to było dzieło przypadku.
-Szedłem sobie ulicą i jakieś dekiel na mnie wpadł. Jeszcze potem domagał się przeprosić. No i jakoś tak samo wyszło. A potem jeszcze ta policja. Zawsze włażą tam gdzie nie trzeba- No tak chłopak miał już parę doświadczeń z policjantami, pewnie gdyby w ostatniej chwili nie nawiał został by zamknięty na jakiś czas.
-Czysty przypadek, oni zaczęli, ja tylko się broniłem- Był wyraźnie oburzony tym, że Jessi najwyraźniej doszła do wniosku, że to on zaczął bójkę. No fakt często się bił, ale raczej nie zaczynał bójek. Po prostu dawał się sprowokować, ale to dwie różne rzeczy.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Czw Lip 31, 2014 10:16 pm

Widząc zachowanie Kyo co miała robić ? Spuściła trochę z tonu i patrząc mu prosto w oczy odezwałą się podając mu jednocześnie filiżankę z gorącym napojem.
- Nie myśl sobie że jestem zła na ciebie, że uważam że zaczepiłeś kogoś na ulicy i tak dalej, moje zachowanie wynika po prostu z tego że się martwię o ciebie, gdybyś siebie widział... - urwała i przeniosła wzrok na stojący na biurku globus.
- Mogli cię zabić, trzeba było od razu się teleportować albo użyć jakiegoś zaklęcia masz już 17 lat w odróżnieniu od niektórych osób siedzących w tym pokoju. - uśmiechnęła się delikatnie.
Chwyciła talerz z babeczkami i podetknęła Kyo pod nos - Częstuj się, Chrapka robi najlepsze babeczki pod słońcem. - sama Jessi chwyciła jedną i ugryzła kawałek.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet   Czw Lip 31, 2014 10:26 pm

No tak Kyo zawsze sprawiał problemy. W domu, w szkole zawsze był źródłem kłopotów. Wbił wzrok w podłogą pod swoimi stopami.
-Domyślam się jak wyglądałem, ja się przyzwyczaiłem- Powiedział spokojnie i odebrał od niej filiżankę z herbatą.
-Zabić...cóż może i by nie zabili, chociaż muszę przyznać, że da dwójka policjantów miała całkiem niezły refleks, i te ich pały jakiś twardsze niż reszty- Usiłował jakoś załagodzić sytuacje zażartować, ale chyba w tej chwili to zdawało się na nic.
-Jessi teleportować się w czasie bójki, albo w stresie nie jest najbezpieczniej. Z resztą nie dawali mi nawet szans na skupie nie się. Co więcej nie wiedziałem wtedy gdzie się przenieść. Nie myślałem za wiele, po prostu działałem. A zaklęcia...cóż- Powiedział jeszcze bardziej zakłopotany i podrapał się nerwowo w tył głowy.
-Zapomniałem różdżki z pokoju- Przyznał się i chwycił od razu babeczkę i wcisnął ją sobie do ust aby tylko nie musieć odpowiadać na pytanie "co on sobie myślał". Wiedział, że wyjście bez różdżki było w dzisiejszych czasach naprawdę niebezpieczne, ale raz mu się tylko zdarzyło. Nawet nie wiedział dlaczego o niej zapomniał. Był w połowie drogi kiedy wyczuł, że jego magicznego patyczka nie ma w jego kieszeni, a wracać już mu się nie chciało.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Czw Lip 31, 2014 10:33 pm

Przyzwyczaił się ? Nie skomentowała tego, jak można się przyzwyczaić do takiego widoku? Właśnie dla tego nie mogła by być uzdrowicielem, nigdy by się nie przyzwyczaiła do tego widoku.
- Miałeś więcej szczęścia niż rozumu muszę ci powiedzieć . - tak jego słowa wszystko wyjaśniły, nie chciał się teleportować bo nie wiedział gdzie i nie chciał się rozszczepić, do tego nie miał jak się bronić bo nie miał różdżki, szczęśliwy los inaczej bym tego nie nazwała !
- Zastanawiałeś się kiedyś jak to jest ze niektóre osoby przyciągają tarapaty bardziej niż inne? - tak dziewczyna znała to z autopsji, ją samą kłopoty uwielbiały, choć pewnie w niektóre sytuacje pakowała się na własne życzenie a Kyo... no cóż widać posiadał ten sam rodzaj daru co Jessi chociaż jego inną odmianę.
- Dobrze że głowę masz przymocowaną do reszty ciała bo chyba też byś jej kiedyś zapomniał co ? - szturchnęła go palcem w ramię.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet   Czw Lip 31, 2014 10:41 pm

Chłopak nie odważył się na nią spojrzeć, cóż w sumie wyglądał teraz trochę jak małe dziecko które słuchało nagany rodzica.
-Tak wiem, no nawaliłem. Zdarza się- Cóż chciał czy nie musiał się przyznać do tego, że naprawdę dał ciała w tej chwili. Gdyby był tylko trochę bardziej pilnym uczniem w szkole, i pod czas nauki teleportacji. Pewnie mógł by zniknąć w każdym dowolnie wybranym czasie.
-W moim wypadku to nie do końca tak działa. Problemy fakt mnie znajdują, ale przeważnie tak się dzieje ponieważ w przeszłości im pomogłem się narodzić- Pewnie gdyby kiedyś nie wyzwał paru ludków od kretynów najpewniej nie miał by tylu wrogów. Bardzo rzadko się zdarzało, że jakieś bójki z jego udziałem były dziełem przypadku. Najczęściej dopadali go jacyś ludkowie którym kiedyś zaszedł za skórę.
-Nie znasz moich możliwości, nie takich rzeczy się zapominało- Zażartował cicho, ale po chwilce ponownie zapchał sobie buzie babeczką.
-Tak na marginesie, przepraszam nie chciałem ciebie denerwować ani nic. W sumie jakoś nie wpadło mi do głowy, że możesz się o mnie bać- W sumie naprawdę go to zdziwiło. Zawsze to on był tym który bał się o innych, ale jakoś nikt nigdy o niego. Co chwila spotyka się naprawdę z czymś zupełnie nowym.
-To był jakiś impuls. Byłaś pierwszą osobą która mi przyszła do głowy- Nie umiał tego jakoś racjonalnie wyjaśnić. Teleportował się tutaj dlatego, że je ufał nie był co do tego do końca przekonany, lubił w jakiś tam swój wyjątkowy sposób tak, ale normalnie przecież by tutaj nie przylazł. A tam jak leżał przy ścianie po prostu ona jedyna mu przyszła do głowy.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Pią Sie 01, 2014 3:08 pm

Jessi upiła odrobinę herbaty nie mogła patrzeć na to jak Kyo się tak bardzo obwinia o to że się u niej pojawił przecież nie miała mu tego za złe!
- Cóż to chyba normalne że przyjaciele się martwią o siebie wzajemnie co nie ? - jej stwierdzenie zabrzmiało chyba bardziej jak pytanie jednak czy mogła mieć pewność że są już przyjaciółmi ? Ale czy jednocześnie można było powiedzieć że nimi nie są ? Ot taka historia.
-Byłam pierwszą znajomą osobą która zna zaklęcia uzdrawiające a do tego jej ojciec jest uzdrowicielem, nic dziwnego że będąc w takim stanie pomyślałeś właśnie o mnie, lepiej do mnie niż do szpitala to oczywiste. - wzruszyła ramionami i chwyciła babeczkę próbując się nią skutecznie zapchać.
Nagle do pomieszczenia wparował błękitny ognik który zaczął wesoło pląsać przy nogach dziewczyny, wydawać by się mogło że Ignis nie zauważył Kyo jednak było to mylne wrażenie ponieważ już po chwili Ignis raził delikatnie Kyo prądem.
- Ignis jak ty się zachowujesz ! Ile razy mam ci mówić że nie wolno razić gości ! - zganiła ognika który przysiadł dziewczynie na ramieniu.
- Ignis razi wszystkich facetów , nigdy nie poraził żadnej kobiety, dziwne co nie ?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet   Pią Sie 01, 2014 4:55 pm

Kyo uśmiechnął się lekko.
-No tak w szpitalu zostawili by mnie jeszcze na obserwacji i nie było by nawet z kim pogadać- Szpitale dla gryfona to po prostu tragedia. Nie dość, że pracownicy gapią się na ludzi jak na jakiś ciekawy okaz jakiejś nowej niezidentyfikowanej choroby, to jeszcze po prostu kompletnie zlewają. Czy byli przyjaciółmi, cóż do tego chyba Kyo musi sam dojść, poukładać swoje uczucia związane z Jessi i dopiero wtedy będzie w stanie jej odpowiedzieć. Jak na razie po prostu puścił to gdzieś bokiem. Miał już coś mówić kiedy ten cholerny płomyczek widocznie chyba go nie polubił. poczuł jak impuls elektryczny przechodzi przez jego ciało.
-Ała...- Jęknął cicho i odsunął się odrobinkę.
-Nie spokojnie....całkowicie rozumiem. Sobie też bym nie ufał- Mruknął spokojnie i siedział teraz tak w bezpiecznej odległości od dziewczyny. Cóż nie chciał ponownie oberwać jakimiś piorunem.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Pią Sie 01, 2014 5:05 pm

Zaśmiała się - Jak chcesz to możemy zaraz wysłać sowę do Munga do mojego ojca i zapytać co sądzi na ten temat i czy przypadkiem nie potrzebujesz obserwacji - uniosła zabawnie brew do góry jak by chciała zapytać czy ma już pisać list czy jeszcze chwilkę poczekać.
- On nie ufa nikomu oprócz mnie a już szczególnie chłopakom, zawsze raził Remusa.... - przy tych ostatnich słowach jej rozbawienie gdzieś znikło i zwiesiła głowę, no tak wspomnienia chyba nigdy nie przestaną jej nękać, nie było jej jednak dane się smucić bo Ignis wpełzł jej pod bluzkę i zaczął łaskotać delikatnymi impulsami elektrycznymi, wywołując u dziewczyny histeryczny atak śmiechu, zerwanie się z podłogi i dzikie pląsy po całym pomieszczeniu mające na celu wyzbycie się intruza spod bluzki co wcale nie było takim łatwym zadaniem.
- Ignis błagam wyłaź ! - piszczała Jessi nie mogąc sobie poradzić.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet   Pią Sie 01, 2014 5:14 pm

-NIE....- Wybuchł nagle, wszystko tylko nie do szpitala. Już nawet w kostnicy mógłby wylądować byle nie szpital. No i tak ponownie wrócili na temat Remusa. Jessi znała zdanie Kyo na ten temat, na temat tego osobnika. Dlatego też nie miał najmniejszego zamiaru tego powtarzać drugi raz, bo chyba nie było sensu.
-Ja jak miałem dom to miałem pieska, Yuichi miał na imię. Zwykły kundel, ale cudowne zwierze. I to było pierwsze i ostatnią istotę jaką miałem. Pewnego dani wróciłem do domu a moja matka po prostu go oddała do schroniska z poleceniem natychmiastowego uśpienia- Mruknął cicho i odwrócił wzrok w innym kierunku. Nie miał szczęśliwych wspomnień z żadnej płaszczyzny swojego życia. Jeżeli chociaż przez chwile uśmiech gościł na jego ustach, zaraz pojawił się ktoś kto zrobił wszystko aby ta zwykła radość już nigdy więcej nie wrócił na jego twarz.
Przejechał szybko ręką gdzieś w okolicy oczu aby najpewniej otrzeć wodę która się w nich przez chwilę zgromadziła.
-Aaaaa...nie ważne, takie tam bzdety- W jego życiu w sumie wydarzyło się bardzo wiele złego, i każde wspomnienie sprawiało, że jego serce było rozrywane na milion malutkich kawałeczków.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Sob Sie 02, 2014 9:53 pm

Jessi się zaśmiała - Tylko żartowałam spokojnie, moje fachowe oko mówi że będziesz żyć i nie potrzebujesz hospitalizacji. - wiedziała że ludzie nie lubią szpitali ale żeby aż tak się bać to się jeszcze z czymś takim nie spotkała.
- Ciężko go porównać z psem. - spojrzała na Ignis którego w końcu udało jej się wydobyć spod bluzki a który wesoło teraz pląsał na kolanach dziewczyny.
- On żyje własnym życiem, nie nauczysz go żadnych sztuczek, do niczego nie zmusisz, nikt nie może mi go zabrać czy kazać mi się go pozbyć, bo tak długo jak on będzie chciał być ze mną to zawsze będzie wracał, przedziwne istoty z tych ogników. - dziewczyna wróciła wzrokiem do Kyo.
- Nigdy nie miałeś lekko co? - tal im dłużej tego chłopaka znała tym więcej się dowiadywała i każde jego nawet wesołe wspomnienie było gdzieś tam podszyte jakimś innym, mniej przyjemnym lub nawet tragicznym !
- Nie myślałeś o tym żeby przygarnąć jakieś zwierze? Wiesz ja oprócz sowy mam jeszcze fretkę, śpi teraz pewnie gdzieś w mojej sypialni. - no tak miło było mieć pupila.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet   Sob Sie 02, 2014 10:20 pm

-Dopiero teraz to odkryłaś...- mruknął cicho i podkulił nogi.
-Chociaż w sumie fakt jak już ktoś wybitnie chce wiedzieć to opowiadam mu te najbardziej delikatne wydarzenia z mojego życia. Przez co wiele osobom może się wydawać, że się użalam nad sobą. I w sumie nie ma co się dziwić, jak nie wiedzą wszystkiego- Chociaż kto tak naprawdę mówił wszystko od początku do końca. Raczej nikt, każdy jakoś tam powierzchownie opowiadał swoją historię i nie zagłębiał się w szczegóły, ale czy to oznacza, że ich nie było.
-Wiesz....kiedy zniknął mój piesek jakoś nie potrafiłem przywiązać się do żadnego innego. Dlatego łatwiej było mi powiedzieć, że zwierzęta mnie nie lubią- No tak kolejne kłamstwo o swojej osobie którą sobie wmówił. Najwidoczniej Kyo chciał stworzyć obraz zupełnie innego człowieka niż był. I jak na razie dobrze mu to wychodziło, tylko widać było, że coraz gorzej się z tym czuje. To zupełnie tak jak by założyć za duże spodnie. Niby ładne, ale jednak coś jest nie tak.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Sob Sie 02, 2014 10:54 pm

Pokręciła głową - Ja tylko stwierdzam fakty. - trzeba by być ślepym i głuchym żeby nie wiedzieć że kto jak kto ale Kyo nie miał lekko w życiu.
- Może nie spotkałeś tego odpowiedniego zwierzaka jeszcze wszystko przed tobą. - uśmiechnęła się tylko, ten chłopak na prawdę zgrywał kogoś kim nie był i niestety albo i stety było to widać o ile dało się mu szansę i nie skreśliło zaraz przy pierwszym spotkaniu a to było nie lada sztuką.
- Gdybyś tylko chciał mógł być mieć grono przyjaciół wiesz ? - zapytała próbując złapać ognika który własnie zaczął kręcić się gdzieś w jej włosach.
Kyo sam chyba nie zdawał sobie sprawy z tego że gdyby pozwolił komuś się do siebie zbliżyć jego życie mogło by wyglądać zupełnie inaczej, ale czy Jessi mogła cokolwiek zrobić z tym fantem jeśli on sam nie chciał ? jak by nie było musiał sam do tego dojść.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet   Sob Sie 02, 2014 11:01 pm

Gryfon spojrzał na nią i odgarnął sobie parę kosmyków które wpadły mu na oczy.
-Wiem...doskonale zdaję sobie z tego sprawę. W końcu kiedyś byłem zupełnie inny. Można nawet powiedzieć, że miałem takie samo ADHD jak ty. Tylko niestety życie nam pokazuje, że tak nie da się żyć. Trzeba spoważnieć, ja musiałem wziąć odpowiedzialność za wiele rzeczy. Za dom, za brata, a przede wszystkim za siebie- Nie ma nic gorszego niż szybkie dorastania. Wtedy w człowieku pojawia się jakaś taka gorycz której nie potrafi wyrzucić z siebie. No i oczywiście żal, żal za tym co już nie wróci.
-Jak na razie mam ciebie. I mi to chyba starcza- On nie był wymagający, nie potrzebował niezliczonej ilości znajomych. Chociaż do pewnego momentu uważał, że wcale nikogo nie potrzebuje. Więc co się stało, że teraz był w stanie zaakceptować Jessi jako przyjaciółkę. Gryfon to chłopak naprawdę trudny do zrozumienia, ale to nie oznacza, że był zły.
-Chociaż dzięki, że ty we mnie jeszcze wierzysz. I, że nie skreśliłaś na początku- Mruknął i wrócił do swojej herbaty.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Sob Sie 02, 2014 11:16 pm

Pokiwała głową - No tak masz sporo racji ale dorastanie nie oznacza rezygnacji z samego siebie. - taka była też i prawda ale każdy musiał odkryć ją sam, nie dało się powiedzieć żyj tak czy siak każdy musiał odkryć sam tą swoją drogę i nikt ani nic nie mogło tego nam ułatwić.
- Chyba to jest świetne słowo, daje nam tyle ciekawych możliwości rozwoju nie sądzisz ? - stwierdziła wesoło i wpakowała się na kanapę obok Kyo po czym sprzedała mu sójkę w bok.
- Jak to się mówi nie oceniaj książki po okładce, tak też stosuję się do tej zasady, no a po za tym jestem strasznie uparta, jak już się przykleję to ciężko się mnie pozbyć. - zażartowała.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet   Nie Sie 03, 2014 2:38 pm

Niby miała racje, ale w jego wypadku nie było to takie łatwe.
-Wiesz nie wiesz jak to mieć chorego brat. Ja musiałem zrezygnować. Nikt inny by się nim nie zajął. Musiałem codziennie sprawdzać, jak oddycha, pilnować aby brał leki, kontrolować jego inhalator. W nocy wstawać i sprawdzać czy w ogóle jeszcze oddycha- Oj tak miał przed sobą tyle nie przespanych nocy. Po za tym sprawdzanie czy dziecko które ma zaledwie kilka lat jeszcze żyje nie należy do najprzyjemniejszych czynności.
-Plus do tego dochodziły jeszcze normalne obowiązki domowe. Więc powiedź mi kiedy miałem się sobą zająć- No tak logicznie na to patrząc nie miał na to czasu. Dlatego stwierdził, że lepiej nawet nie próbować bo to i tak nie miało przynajmniej dla niego sensu.
-Czy ty zawsze musisz mnie łapać za słówka- Mruknął, ale mimo wszystko się lekko uśmiechnął. Odstawił filiżankę na stolik obok i posunął się kawałek dalej aby zrobić dziewczynie miejsce.
-Taaaa przylepa jesteś, nie da się zaprzeczyć- Powiedział cicho i przymknął jedno oko kiedy ta go dźgnęła w bok.
-Ty cholero jedna- I bez ceremonialnie rzucił się na gryfonkę i cóż zaczął ją po prostu łaskotać. W tej chwili nie interesował się kompletnie tym ognikiem. W sumie mógł mu naskoczyć.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Nie Sie 03, 2014 2:49 pm

Spuściła głowę na dół myśląc o tymże ona zawsze byłą tylko sama dla siebie nie miała rodzeństwa i nie miała się kim martwić, po części rekompensowali jej to przyjaciele ale jednak nigdy to nie jest ta sama więź co między rodzeństwem z krwi i kości, czasem zazdrościła osobom posiadającym brata czy siostrę, jednak nie dawała tego po sobie poznać.
- Taki mój urok. - wyszczerzyła się wytykając mu przy okazji język , już miała coś mu odpowiedzieć na tą cholerę kiedy Kyo niespodziewanie zaczął ją łaskotać!
- Przestań ! - wypiszczała między kolejnymi salwami śmiechu, rzucając się po kanapie w próbie uwolnienia się z łaskoczącej pułapki . Widziała jak Ignis lata nerwowo po pokoju jednak boi się porazić Kyo żeby ona przy okazji nie dostała.
- Kyo no weź no... - udało jej się jakoś dosięgnąć Kyo i odwdzięczyć mu się tym samym, a z tego co pamiętała chłopak miał straszne łaskotki więc żywiła nadzieję że może jakoś się dzięki temu oswobodzi.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet   Nie Sie 03, 2014 2:55 pm

No tak triumf Kyo nie trwał za długo, bo dziewczyna postanowiła odpłacić się dokładnie tym samym. Tak też tym razem to on leżał na tej kanapie i czuł na sobie ciężar dziewczyny. No tak, że nie mógł wpaść na coś innego. Przecież on też ma łaskotki. Dlatego też zaczął się miotać i rzucać na tej kanapie co nie zmieniało faktu, że to mu przeszkodziło w wyciągnięciu rąk i dalszym łaskotaniu dziewczyny. Kyo był znośny, ale w chwili kiedy nie próbował zgrywać nie wiadomo kogo.
Po chwilce nagle spod jego pleców gdzieś uciekła mu kanapa i wylądowali na drewnianej podłodze. I to w sumie go w jakimś stopniu otrzeźwiło. Spojrzał przez chwilę w oczęta Jessi. Ale szybko jakoś stoczył się z niej i usiadł spokojne na ziemi. Poprawił sobie lekko zakłopotany włosy i wbił wzrok gdzieś w półki na których stały książki.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Nie Sie 03, 2014 3:26 pm

Jessi cieszyłą się swoim zwycięstwem śmiejąc się z min strzelanych przez Kyo i jego bezskutecznych prób uwolnienia się, wszystko było by dobrze gdyby nie to że Jessi nagle poczuła nagłą zmianę pozycji i silne przyciąganie od strony podłogi ! Zanim zdążyła jakkolwiek zareagować leżeli już na podłodze.
- Cholera by to... - zaczęła czując ostry ból w łokciu który jako pierwszy spotkał się z deską podłogową i serdecznie się z nią przywitał!
Jednak szybko urwała bo poczuła na sobie wzrok Kyo, skierowała na niego spojrzenie uświadamiając sobie że patrzą sobie w oczy, poczuła jak się czerwieni, Kyo chyba była tak samo zawstydzony jak i ona.
Dziewczyna zebrała się z podłogi i usiadła na krześle za biurkiem.
- A może byśmy coś zjedli ? -szybka zmiana tematu nie jest zła prawda?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet   Nie Sie 03, 2014 3:44 pm

No trochę głupia sytuacja co nie, co tak. Wstał z ziemi i poprawił swoją bluzkę która się lekko podwinęła.
-Pytasz się czy coś zjemy- Powiedział zdziwiony i wrócił na swoje stare miejsce.
-Zapomniałaś, że mnie o takie rzeczy nie trzeba pytać- Był jej wdzięczny, że zmieniła temat, bo inaczej tak by pewnie siedzieli zakłopotani i nie odezwali by się do siebie ani słowem. Z resztą na twarzy chłopaka do tej pory gościł delikatny rumieniec. No tak on też się potrafi rumienić, i również są rzeczy na tym świecie które wprowadzają go w zakłopotanie.
-Tylko błagam ciebie. Brokułów nie zdzierżę- Uprzedził ją. Miał nadzieje, że ta znowu nie poda mu jakiegoś kremu z tego zielonego paskudztwa.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gabinet   Today at 9:54 pm

Powrót do góry Go down
 

Gabinet

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

 Similar topics

-
» Gabinet Pielęgniarski
» Gabinet Ministra Magii
» Gabinet Śmiechu
» Gabinet Dyrektora
» Gabinet burmistrza (najwyższe piętro)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: MIEJSCA ZAMIESZKANIA :: Dworek Rodowy Państwa Mall-