a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Gabinet - Page 2
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Gabinet

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Nie Sie 03, 2014 3:57 pm

Jessi odetchnęła cóż nie na darmo zmieniła temat akurat na jedzenie , wiedziała ze w przypadku Kyo jest to idealna zmiana by zapomnieć o kłopotliwej sytuacji sprzed chwili.
- Składaj zamówienie do skrzatów. - stwierdziła i zawołała głośno skrzatke która prawie że natychmiast się pojawiła w gabinecie.
- Chrapko zrobisz dla nas coś do jedzenia ? Ja osobiście zjadła bym trochę potrawki z kurczaka. - powiedziała z uśmiechem do przemiłej istotki która teraz patrzyła wyczekująco na Kyo.
- No to skoro nie brokuły to co? - zapytała Jessi śmiejąc się pod nosem, przypomniała sobie bowiem jak Kyo jadł krem z brokuła jakiś czas temu. Osobiście nie rozumiała jak można nie lubić brokuła ale są gusta i guściki.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet   Nie Sie 03, 2014 4:01 pm

W sumie Kyo nie przywykł do tego, że prosi się o coś skrzaty. Jak chciał coś zjeść to sam musiał sobie coś ugotować, ale no może kiedyś i on będzie miał skrzata domowego który będzie odwalał za niego robotę.
-Zjadł bym sobie sushi- Mruknął cicho rozmarzony, ale domyślał się, że kuchnia Jessi nie jest zaopatrzona aż tak, dlatego też szybko przestał marzyć.
-Też zjem już tego kurczaka- Naprawdę nie rozumiał jak ludzie tutaj mogli nie doceniać tego japońskiego jedzenia. Nie dość, że było smaczne to jeszcze miało w sobie tyle kalorii co nic. Więc można było spokojnie zjeść tego naprawdę dużo bez strachu, że przytyje się.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Nie Sie 03, 2014 4:08 pm

Skrzatka momentalnie zniknęła.
- Jak ty możesz jeść te wodorosty i inne bzdety... - skomentowała Jessi , cóż ona jakoś nie umiała by chyba wyżyć na tym Japońskim jedzeniu !
Po chwili wróciła Chrapka niosąc tacę z dwoma porcjami kurczaka i dzbankiem soku oraz koszykiem chleba.
- No to smacznego. - stwierdziła Jessi nalewając soku dla siebie i Kyo oraz biorąc się za swoją porcję tym samym skutecznie zapychając sobie usta i nie musząc szukać dalszych tematów do rozmowy których w tej chwili widocznie jej jakoś zabrakło !

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet   Pon Sie 04, 2014 8:56 pm

-Jak można jeść krem z brokułów- Odgryzł się tym samym. Każdemu smakuje coś innego.
-Z resztą jest to kwestia wychowania. Ja się urodziłem i wychowałem w otoczeniu takiej a nie innej kuchni- Więc nie ma co się dziwić, że Kyo czasami tęsknił za tym, ale cóż jakoś udało mu się pogodzić z tym, że małe są szanse na to, że ponownie zje coś takiego. Gryfon odebrał od skrzata talerz i posłał mu delikatny uśmiech. Wziął widelec i od razu zaczął konsumować to co miał na talerzu. Oczywiście nie było nic dziwnego, że on skończył jako pierwszy. Jadł dużo i szybko. Spojrzał na zegarek który miał aktualnie na ręku.
-Szlag...- Mruknął cicho i opadł zrezygnowany na kanapę.
-Do pracy się przez to wszystko spóźniłem- Mruknął mało zadowolony z tego wszystkiego. No tak kompletnie nie miał planów jej odwiedzać, no ale wyższa konieczność go do tego zmusiła.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Pon Sie 04, 2014 9:29 pm

Zaśmiała się między kolejnymi porcjami jedzenia lądującymi w jej ustach, miał rację pewnie gdyby od dziecka jadła take a nie inne rzeczy inaczej by na to patrzyła, każdy ma inny gust kulinarny więc nie było tutaj co polemizować.
Jessi spojrzała w zadziwieniu na Kyo jego apetyt chyba nigdy nie przestanie jej zadziwiać, nie umiała pojąc gdzie on to mieści !
Może chowa po kieszeniach ? Bardzo prawdopodobne bo w końcu jest chudy jak nie wiadomo co.
- Spóźniony? No to może zbieraj się co ? - nie chciała go wyganiać ale skoro chłopak spóźnił się do pracy to dla jego dobra powinna go wygonić żeby jednak się w tej pracy pojawił i jej przypadkiem nie stracił z powodu pogaduszek.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet   Pon Sie 04, 2014 9:35 pm

-Aaaa...chyba w świńskim łbie dadzą sobie radę jeden dzień bez mojej osoby- Nie było tam znowu tak dużo pracy więc mógł sobie spokojnie wziąć wolne.
-Z resztą za dobrze mi się tutaj siedzi- No tak jak Kyo się zakotwiczy gdzieś to bardzo ciężko go poderwać. Prowadził taki pieczarkowy tryb życia. Gdzie osiądzie tam już siedzi i szansa, że ruszy tyłek z własnej woli jest naprawdę mała.
-Wziął szklankę z piciem i wypił połowę jej zawartości- Wstał ze swojego miejsca i zaczął spokojnie spacerować po gabinecie.
-Masz jakieś plany na wakacje, czy siedzisz i gnijesz ??- Zapytał się zaciekawiony. Chociaż domyślał się, że ona to najpewniej wyjedzie w jakieś ciepłe kraje. On miał w planach, ale nie był jeszcze do końca pewny czy pojedzie.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Pon Sie 04, 2014 9:46 pm

Wzruszyła ramionami wkładając sobie do ust ostatni kęs po czym chwyciła szklankę i napiła się soku. Siedziała teraz obserwując spacerującego Kyo wodząc za nim wzrokiem.
- Skoro tak mówisz, ale może przydało by się jakoś zawiadomić właściciela ? - brać wolne to można i w sumie chyba było ale taka samowolka ? Chociaż czy Jessi jeszcze mogło coś zdziwić ?
- W sumie to miałam szaloną ilość planów i większość z powodów których nie będę mówić głośno a i tak je znasz wzięła w łeb jednak nie zmienia to faktu że wybieram się na ten wyjazd do Grecji . - no tak pod koniec roku szkolnego martwiła się że czasu jej nie starczy tyle miała z Remusem planów na wakacje a tym czasem okazuje się że brak chłopaka charakteryzuje się ogromną ilością wolnych terminów!
Tak, w przypadku Jessi wolne terminy były prawdziwym cudem więc w sumie to korzystała z tego ze chociaż raz w życiu ma trochę więcej wolnego czasu który może poświęcić na nic nie robienie !

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet   Pon Sie 04, 2014 9:55 pm

-Spokojnie. Właściciel raczej mnie nie zabije- No tak domyślał się, że nic wielkiego się nie stanie. Dlatego też czuł się stosunkowo bezpieczny.
-Do Grecji powiadasz...- Mruknął i wskoczył swoim tyłkiem na biurko.
-Ja też mam zamiar skorzystać z tej wycieczki, ale jeszcze nie jestem do końca pewien czy mi się to uda- Mógł wziąć udział w tym obozie przetrwania, ale no nie oszukujmy się. On taki obóz ma dosłownie codziennie. Więc raczej jakoś za bardzo go to nie kręciło.
-Ale jak też jedziesz to się jeszcze nad tym poważnie zastanowię- Oczywiście ona nie miała żadnego wpływu na to czy on pojedzie czy nie....no dobra jakiś miała. Zawsze raźniej kiedy zna się kogoś, z resztą i tak miał zamiar leżeć plackiem na plaży i nie kiwnąć nawet palcem.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Pon Sie 04, 2014 10:11 pm

W końcu nie była to jej sprawa jak mówił że ma być spokojna to nie miała zamiaru teraz go dręczyć w końcu sam wiedział jaki układ ma z właścicielem a jej w sumie nic do tego.
- To będziesz drugą znajomą osobą o której wiem że jedzie a przy najmniej że się wybiera. Zawsze to już coś, jak będą dwie znajome osoby to większa szansa że mnie ktoś obudzi zanim dostanę udaru jak zasnę na plaży. - zaśmiała się odchylając na fotelu.
- Jedź, jedź trzeba korzystać jak jest okazja. - nie będzie go jakoś tam wielce namawiać ale w sumie taka wycieczka to fajna sprawa !

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet   Wto Sie 05, 2014 10:15 pm

-Tylko wiesz, plaża pewnie będzie zatłoczona, a tłoczne miejsca jakoś za bardzo mnie nie pociągają- Chociaż z drugiej strony czego się nie robi aby zobaczyć dziewczyny w kostiumie kąpielowym. No chyba lepszego widoku na tym świecie to nie ma.
-Może uda mi się poderwać jakąś śliczną greczynkę- No tak Kyo i podryw to było tak równie abstrakcyjne, jak przyjazne diabelskie sidła. No, ale nie gaście w nim ducha. Gryfon jest pełen tajemnic, a co jeśli się okaże mistrzem podrywu. Chociaż szczerze powiedziawszy on sam sobie jakoś tego nie wyobrażał.
-Ale w Grecji dają przynajmniej ryby do jedzenia- No tak mają morze i w przeciwieństwie co do poniektórych potrafią docenić to co im daje.
-A ten, tak myślałem o tym Quiddichu w tym roku- Zmienił nagle temat i zeskoczył z biurka na ziemię.
-I w sumie mogę spróbować. Nic mi nie zaszkodzi. A i poczuję chociaż namiastkę tego co tak bardzo lubię- Tylko pytanie czy nadal potrafi trzymać pałkę i odbijać piłkę
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Wto Sie 05, 2014 11:58 pm

Jessi uśmiechnęła się szeroko, już widziała Kyo oczyma wyobraźni na tej plaży jak podrywa gorące laseczki w bikini, wydawało jej się to mało prawdopodobne ale nie miała zamiaru mówić tego głośno a może Kyo ją właśnie zaskoczy !
- Widzę że się rozkręcasz co? Morze, piasek i perspektywa dobrego jedzenia cię pobudzają, chyba trzeba częściej wysyłać cię na wakacje. - po tych słowach już nie wytrzymałą i po prostu się roześmiała. Nie żeby się wyśmiewała z Kyo co to to nie ale po prostu był to zwykły radosny śmiech.
Przestała się śmiać dopiero gdy wspomniał o jej ulubionej grze !
- Serio? To świetnie w sumie Rosce brakuje kogoś do pary a i mi się przyda ktoś kto dodatkowo będzie próbował ratować mój tyłek, zwłaszcza w meczach z puchonami - Black uwielbia we mnie celować. - i proszę Kyo sam to zrobił, wszedł na temat w którym Jessi mogła gadać godzinami, nie żeby tej pannie brakowało słów na jakikolwiek inny temat ale ten akurat jest jednym z tych które uruchamiają słowotok absolutny !

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet   Pią Sie 08, 2014 7:22 pm

Nie wierzył, że to powiedział, ale widocznie był w naprawdę niezłym nastroju jeżeli z własnej nieprzymuszonej woli się na to zgodził.
-Ale uprzedzam....nie jestem zbyt łatwy w współpracy- Cóż w sumie chyba o tym nie musiał wspominać. Pewne było to, że na boisku też nie będzie aż taki łatwy.
-Spoko postaram się aby ciebie za bardzo nie poturbowali- Nie mógł niczego obiecać. Z resztą nie grał już od pewnego czasu. Wolał się najpierw sprawdzić.
-Uprzedzam....nie zdziw się jak na początku nie będzie mi wychodzić. Dawno nie miałem kija w ręku- Oj tak od bardzo dawana. Ostatni raz grał w podstawówce i to na ziemi.  A potem trochę w szkole magii w Japonii, ale bardzo szybko zrezygnował bo miał inne problemy na głowie nie mógł się skupić na grze. W końcu są rzeczy ważne i ważniejsze.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Pią Sie 08, 2014 8:26 pm

Jessi się uśmiechnęła - Wiesz w sumie o to niech się martwi nowy kapitan kimkolwiek on będzie ja mam na głowie pewną mała, złotą złośliwą piłeczkę i to nią zaprzątam sobie głowę. - swoją droga Jessi była bardzo ciekawa na kogo padnie objęcie obowiązków po Jamesie w końcu drużyna musiała mieć kapitana ale tym to będą się martwić we wrześniu.
- Wiesz dla mnie to nic nowego dostać tłuczkiem. - wzruszyła ramionami, przecież nie raz dostała każdy o tym wiedział, no dobra każdy kto chodził na mecze , w końcu ciężko było by przegapić klnącą na całe boisko Jessi.
- Daj spokój tego się nie zapomina, jak chcesz to możemy trochę polatać . - rzuciła luźną propozycję nie chcąc Kyo do niczego zmuszać ale miała cichą nadzieję że chłopak się zgodzi. Jednak kto tam mógł wiedzieć co mu strzeli do głowy, w końcu Kyo dziś był bardzo nieprzewidywalny.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet   Pią Sie 08, 2014 8:31 pm

Kyo uśmiechnął się lekko i przechylił głowę w bok przez co wyglądał naprawdę niecodziennie. Widać było, że jest naprawdę zadowolony....fakt pomijając tego pobicia, ale nie był by sobą prawda.
-Wiesz...w sumie co mi tam szkodzi.- Tutaj nikt go nie zobaczy więc mógł spokojnie się wyluzować.
-Ale masz dwie miotły mam nadzieję...?- Zapytał się zaciekawiony. Chociaż patrząc po rozmiarze tego domu to raczej było w tej chwili naprawdę głupie pytanie. Chociaż z drugiej strony to nie musiało być znowu wcale takie oczywiste.
-Chwila zabawy chyba jeszcze nikogo nie zabiła- No, ale on był sobą...więc w jego wypadku wszystko było tak naprawdę możliwe. No może zrobić sobie krzywdę nawet w chwili kiedy będzie leżeć na łóżku bez ruchu.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Pią Sie 08, 2014 9:16 pm

Jessi się roześmiała - Nie no co ty myślałam że polatamy na jednej. - pokręciła głową. Kyo czasem bywał taki naiwny że normalnie dziw ją brał.
- Pewnie że mam dwie, pewnie nawet ze trzy by się znalazły jak by dobrze poszukać. - Jessi wyszła na chwilę na korytarz, słychać było jak z kimś rozmawia, z pewnością z jednym ze skrzatów, po chwilce wróciła do gabinetu z dwiema miotłami w rękach, oczywiście jedną z nich była jej Księżycowa Brzytwa. - Łap - drugą miotłę rzuciła w stronę Kyo mając nadzieję ze chłopak wykaże się zręcznością i refleksem i złapie miotłę zanim ta uderzy go w głowę.
- Mam nadzieję że się nie rozmyślisz, idziemy polatać ? - zapytała robiąc zadziorną minę, w sumie od ostatniego meczu w szkole nie miała żadnego partnera do latania! To było karygodne ! Teraz nadarzyła się okazja aby to zmienić i trochę się zabawić.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet   Pią Sie 08, 2014 9:26 pm

Cóż w sumie wprawne oko chłopaka od razu zarejestrowało miotłę która już leciała w jego kierunku. Dlatego też złapał ją w locie. I spojrzał na dziewczynę.
-Przecież mówiłem, że możemy- Powiedział z delikatnym lekko zadziornym uśmiechem.
-Nie liczy tylko na jakieś fory z mojej strony. To, że ciebie lubię nie stawia ciebie w lepszej pozycji.- No tak nie był by sobą gdyby nie pogadał sobie trochę. W końcu zdawał sobie sprawę z tego, że Jessi będzie lepsza. Ona w końcu od dawna gra, Kyo przestał i nigdy więcej nie wsiadł już na miotłę. A o grze cóż nie było nawet mowy.
- Więc prowadź...chyba, że latamy po domu i rozwalamy wszystko jak idzie- Cóż to była całkiem ciekawa propozycja. Chociaż skrzaty najpewniej nie były by do końca zadowolone tym pomysłem. Chociaż lubił usługiwać i sprzątać. W końcu po to były stworzone.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Pią Sie 08, 2014 10:05 pm

Wyszczerzyła się w uśmiechu szerokim aż tak że gdyby nie uszy był by pewnie tak wielki że okrążał by teraz jej głowę.
- No to ruszaj zadek, zobaczymy czy na prawdę jesteś taki dobry czy to tylko przechwałki. - wykręciła się na pięcie i ruszyła w kierunku drzwi wyjściowych.
- Jak coś zbijesz to osobiście będziesz musiał posprzątać w końcu skrzaty nie będą zajmować się twoimi wybrykami nie sądzisz ? - rzuciła jeszcze przez ramię, w jej oczach dało się widzieć wesołe ogniki.
Po sekundzie znikła już za drzwiami.

z/t x2. ---> Piszemy TUTAJ

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Sro Cze 17, 2015 11:09 am

Nie mogła spać, nie mogła jeść, nie mogła normalnie funkcjonować.
Ubrała się i pośpiesznie opuściła Hogwart w ostatnim czasie złamała wszystkie możliwe zasady więc opuszczenie szkoły było niczym w porównaniu z całą resztą.
Teleportowała się prosto do salonu czym wystraszył domowego skrzata. Dobrze że biedak nie dostał zawału.
Ucieszył się na jej widok, bo tak nawet skrzat się o nią martwił... Odmówiła jedzenia, picia i siedzenia oraz kąpieli i ruszyła sprawdzić czy jej matka jest w domu. Była szansa że tak w końcu było już dosyć późno
Nie myliła się pod drzwiami do gabinetu widać było poświatę.
Pracowała no pewnie.
Zapukała leciutko i uchyliła drzwi wchodząc do środka.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet   Sro Cze 17, 2015 11:38 am

Siedziała przy biurku wpatrując się w płonący ogień. Była już zmęczona, odkąd kazali jej przerzucić dementorów do zamku nic nie było proste.
Ludzie w ministerstwie gadali. Hogwart też robił się okropnym miejscem. A w dodatku jej córka znikała co chwilę. W co ona się wplątała...?
Przymknęła oczy, pocierając skronie opuszkami palców. Dlaczego wszystko musiało się komplikować akurat teraz? Jeszcze te rozprawy... Zamknęli Lucjusza Malfoy'a. Za bycie śmierciożercą! Kto by pomyślał. Taki porządny człowiek, a wplątał się w takie bagno.
Uniosła głowę pozwalając by rozpuszczone, o dziwo dość nieporządnie ułożone włosy opadły jej na twarz. Nie spodziewała się gości, dlatego nie ruszyła się ze swojego fotela.
Może to skrzat z jej herbatą? Tak, zielona herbata w ulubionej filiżance była tym czego potrzebowała.
- Jessico, co ty tu robisz? Powinnaś być w szkole. Niedługo masz egzaminy, a doskonale wiesz, że studia są bardzo ważne.- Ściągnęła z oczu swoje okulary do czytania.- Zastanawiałaś się już nad kierunkiem? Miałam przyjemność spotkać się z dyrektorem Kolegium w zeszłym tygodniu. Mówił, że będzie redukcja specjalności, ale powinnaś bez obaw dostać się na prawnopolityczny. Z twoimi umiejętnościami i ocenami...
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Czw Cze 18, 2015 2:20 pm

Patrzyła na swoją matkę gdy ta głosiła swój monolog na temat studiów, była piękną kobietą nic dziwnego że Jessi uważana była za atrakcyjną bez wątpienia odziedziczyła geny po matce. Starała się zapamiętać każdy szczegół jeśli wszystko pójdzie nie tak być może widziała matkę ostatni raz w życiu.
Nie, nie mogła do tego dopuścić.
W dwóch susach dopadła do matki i zrobiła coś czego nigdy nie robiła, no może nie zupełnie nigdy ale od bardzo wielu lat.
Zarzuciła matce ręce na szyję i przytuliła jak chyba jeszcze nigdy.
Potrzebowała jej, jej bliskości.
Mimo wszystko wiedziała że matka ją kocha i ona również kochała swoją rodzicielke.
W tej jednej chwili miała w nosie to że nie powinna była tego robić, zrobiła to co mówiło jej serce.
Z trudem powstrzymywała cisnące się do oczu łzy.
-Tak dobrze Cię widzieć mamo.- wyszeptała.
Zaczęła wbijać sobie paznokcie w wewnętrzną cześć dłoni bo czuła że jeśli nie odwróci swojej uwagi od bólu wewnątrz jej serca to zaraz pęknie
Nie mogła płakać, nie przy mamie. Uczyła ją przecież że tylko słabeusze płaczą, siłacze walczą.
Musiała być silna, musiała znaleźć w sobie siłę by obronić tych których kocha.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet   Czw Cze 18, 2015 3:22 pm

Och.. Tego się nie spodziewała, więc w pierwszej chwili jedynie zesztywniała w objęciach córki. Takie zachowania nie zdarzały się Jessice zbyt często, więc coś musiało nią bardzo mocno wstrząsnąć.
Niepewnie objęła te kruche ramiona wzdychając cicho. Jej mała, biedna córeczka. Zawsze wiedziała, że jest zbyt wrażliwa jak na ten okrutny świat. Miała to po swoim ojcu. Biedny Andreas, miał teraz jeszcze więcej pracy w związku z tą całą wojną... A może prorok przesadzał? Może po prostu śmierciożercy poszczekają, poszczeka też i zakon i wszystko wróci do normy? Ministerstwo już podejmowało jakieś kroki... Powinna jutro rano wrócić do Azkabanu i skończyć tę dokumentację dla Ministra.
Wróciła myślami do córki.
- Ciebie również moja droga.- Jej kąciki ust powędrowały do góry, ujawniając lekkie zmarszczki. Starzała się i co gorsza było to widoczne z każdym dniem coraz bardziej. Delikatnie odsunęła ją od siebie.
W jej dłoni pojawiła się różdżka, którą przywołała jeden z foteli.
- Usiądź Jessico. Widzę że coś się stało, chcesz o tym porozma... och.- Ogień w kominku zapłonął na zielono wypluwając trzy, lekko nadpalone samolociki. Notatki ministerstwa.
Joanne sięgnęła po nie, wahając się przez ułamek sekundy, po czym o dziwo wsunęła nieprzeczytane kartki pod mosiężny przycisk.
- Poświęciłam Ministerstwu całe swoje życie. Nie upadnie jeśli ten jeden wieczór poświęcę tobie.- Wyjaśniła spokojnie, przywołując skrzata.- Herbaty. Napijmy się herbaty.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Czw Cze 18, 2015 4:48 pm

Dopiero w ramionach matki zdała sobie sprawę z tego jak bardzo jej tego brakowało, była jeszcze taka młoda i potrzebowała swoich rodziców nawet jeśli na co dzień się do tego nie przyznawała.
Usiadła w końcu na wskazany przez mamę fotel.
- Mamo to wszystko co ostatnio się dzieje... To wszystko takie trudne...- przerwał jej kominek i korespondencja z ministerstwa która o dziwo wylądowała pod przyciskiem.
- A może wydarzyło się coś ważnego?- czy istniała możliwość aby to już? Była by to cudowna wiadomość. Była by pewna że nic nie grozi jej mamie. A może to jakieś rozporządzenie o skierowanie dementorów do obrony kolejnego miejsca?Delegacja ? Praca poza murami więzienia też była by dobrą wiadomością. Wszystko byle tylko mama znajdowała się z dala od Azkabanu gdy wkraczą tam śmierciożercy.
- Tylko odczytaj. Odpiszesz jak wrócę do zamku. Nie zajmę ci wiele czasu mamo. Jak sama mówiłaś niebawem egzaminy, musze się uczyć. - uśmiechnęła się blado w którejś z tych notatek mogło być kolo ratunkowe, wyjście z sytuacji.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet   Pią Cze 19, 2015 9:52 am

- W porządku...- Westchnęła sięgając pod rozedrgane kawałki pergaminu i przeleciała po nich wzrokiem. Coś było nie w porządku... I to bardzo.
Poderwała się od biurka rzucając tylko ciche "przepraszam Jessico" i podeszła do kominka, poprawiając po drodze swój jedwabny szlafrok. Nie miała czasu się przebierać.
- Ministrze!- Po raz pierwszy od dawna głos pani Holmes drżał. Proszek fiu wylądował w kominku, w którym za moment ukazała się zmęczona twarz Ministra Magii.- Panie Ministrze, pan doskonale wie, że nie mogę zrobić tego o co pan prosi. Przerzucenie takiej ilości dementorów z ogromnym ryzykiem. Nie mogę poręczyć za to co się będzie wówczas działo... Zwłaszcza, że Azkaban pozostanie wówczas praktycznie bez ochrony...
Joanne zerknęła kątem oka na córkę, po czym skierowała w jej stronę różdżkę mamrocząc zaklęcie. Dla Jessi w tym momencie zamarł każdy dźwięk. Choć zapewne usłyszała już wystarczająco dużo. Przez dłuższą chwilę Joanne dyskutowała jeszcze, po czym ogień przybrał normalną barwę, a matka łaskawie zdjęła z niej zaklęcie.
- Przepraszam Jessico. Środki ostrożności, Ministerstwo ostatnimi czasy ma na ich punkcie manię.- Pogłaskała córkę po jej brązowych włosach siadając znowu naprzeciw niej.- O czymś chciałaś ze mną porozmawiać. Coś nie tak z Remusem? A może znalazłaś sobie jakiegoś innego, czystokrwistego chłopca?
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Sob Cze 20, 2015 1:52 pm

Odprowadziła matkę wzrokiem do kominka i wytężyła słuch, to musiało być coś bardzo ważnego skoro tak się zerwała.
To mogło być coś co uratuje jej życie.
Za dwa dni musiała być po za Azkabanem.
Czy to był cud na który liczyła Jess?
Słuchała uważnie, przerzut dementorów, ciekawe tylko kiedy! Musiała wyciągnąć tą informację od swojej mamy!
Wtedy ich spojrzenia się spotkały a gryfonka poczuła zaklęcie które w nią trafiło.
Nie usłyszała już ani jednego słowa ale to co dotarło do niej przedtem wystarczyło by zatliła się iskra nadziei.
Rozmowa nie trwała zbyt długo ale po gestach matki mogła rozpoznać że to co usłyszała nie było dla niej wcale miłą wiadomością.
W końcu odzyskała słuch, coś okropnego nie móc słyszeć!
- Mamo co się dzieje? - zapytała trochę naiwnie ale wiedziała że musi od czegoś zacząć, jakoś podtrzymać temat. Jess była mistrzem w zmianie tematu ale w końcu po kimś ten talent odziedziczyła i ten ktoś właśnie siedział na przeciwko niej.
- Remus...- przygryzła wargę. - Wydaje mi się że nic z tego nie będzie...- opuściła wzrok jak gdyby nagle coś bardzo zainteresowało ją na dywanie pod nogami.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet   Pon Cze 22, 2015 12:05 pm

Skrzat kuśtykając lekko na lewą nogę przyniósł w końcu filiżanki z herbatą, ukłonił sie i szybko zniknął za drzwiami. Joanne ujęła swoją porcję wdychając ciężko.
- Jessico nie mogę z tobą o tym rozmawiać...Oddzielam życie zawodowe od rodzinnego. Ty też powinnaś się tego nauczyć, dzięki temu będziesz w stanie po studiach zachować równowagę.
Słysząc o Remusie zmarszczyła delikatnie brwi.
Niby wolała, żeby córka spotykała się z kimś czystokrwistym, nie mniej... polubiła tego spokojnego chłopca. Tyle się teraz słyszy o tych wszystkich "ruchach wyzwolonych".
- Z pewnością znajdziesz jeszcze kogoś porządnego. Spójrz na mnie i twojego ojca. Nie daliśmy się omamić tą całą "miłością", dzięki czemu mogliśmy wychować cię na człowieka. Nie będziemy ci szukać męża, wierzę, że sama odpowiedniego znajdziesz.
Upiła herbaty przymykając oczy.
- Co powiesz, żebyśmy wyszły gdzieś jutro razem? Może do Madame Malkin? Uszyłybyśmy ci jakąś śliczną kreację na zakończenie roku. Minister wysłał mnie na przymusowy urlop...- Przełknęła z trudem ślinę. Tydzień bez pracy. Ona tego nie przeżyje.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gabinet   

Powrót do góry Go down
 

Gabinet

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

 Similar topics

-
» Gabinet Pielęgniarski
» Gabinet Ministra Magii
» Gabinet Śmiechu
» Gabinet Dyrektora
» Gabinet burmistrza (najwyższe piętro)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: MIEJSCA ZAMIESZKANIA :: Dworek Rodowy Państwa Mall-