a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Gabinet - Page 3
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Gabinet

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Pon Cze 22, 2015 1:09 pm

Westchnęła ale przecież tego spodziewała się od samego początku. Przecież wiedziała że niczego się nie dowie.
Pokiwała głową potakując.
- Będę musiała poćwiczyć. - Uśmiechnęła się blado, jedno było pewne grać na dwa fronty musiała nauczyć się jeszcze bardziej przekonująco niż do tej pory.
Podniosła w końcu wzrok na matkę, cieszyła ją jej postawa. Przynajmniej mogła być pewna że nagle nie okaże się że za tydzień ma pobrać obcego człowieka.
- Póki co nie mam czasu na żadnych chłopców. Muszę zająć się nauką chce byście byli ze mnie dumni. - nie było to zbyt podobne do niej ale przecież cokolwiek innego nie przekonało by jej mamy.
Chwyciła filiżankę z cherbatą co było zdecydowanie błędem gdyż kolejne słowa jakie padły w tym pokoju sprawiły że ta wypadła z dłoni Jess i wylądowała na podłodze.
Gryfonka nie przejęła się tym wcale a zerwała na równe nogi i porwała matkę w objęcia, kolejny raz tego wieczoru! ( Limit na pięć lat wyczerpany jak nic)
- Z przyjemnością, to wspaniały pomysł. - z trudem udało jej się powstrzymać łzy szczęścia i opanować zbyt szeroki uśmiech.
Urlop!
Idealnie. Co prawda znała swoją matkę i znała jej urlopy ale istniało wielkie prawdopodobieństwo że nie będzie jej w azkabanie podczas ataku. Wystarczy teraz ustalić U Malkin termin odbioru sukienki na planowany czas ataku albo wymyślić cokolwiek innego.
Była nadzieja.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Gabinet   Wto Cze 23, 2015 11:27 pm

- Jessico, jesteśmy z ciebie dumni. Nie wyobrażasz sobie jak bardzo. Jesteś naszym jedynym dzieckiem i cieszymy się, że wyrosłaś na tak piękną i mądrą dziewczynę. Na chłopców przyjdzie jeszcze czas. Choć przekonasz się, że im wyżej zajdziesz tym mniej będzie chętnych chłopców. Mężczyźni nienawidzą, gdy kobieta zajmuje wyższe stanowiska, jest bardziej szanowana. Trzeba ich utrzymywać w przekonaniu, że są najwspanialsi i niezastąpieni. A wówczas wszystkie drzwi staną przed tobą...Och.
Szczerze mówiąc nie do końca wiedziała dlaczego jej córka odczuwa dziś tak ogromną potrzebę spoufalania się, jednak nie powinna tego robić kosztem filiżanki. Cóż jej zawiniła biedna zastawa stołowa?
Odsunęła ją od siebie delikatnie, aczkolwiek stanowczo sadzając z powrotem na krześle.
- Uspokój emocje. Pamiętasz czego cię zawsze uczyłam? Kobiety nie powinny ukazywać przesadnego entuzjazmu, bowiem są wówczas nazywane choleryczkami. Musimy być opanowane i skoncentrowane na każdym aspekcie życia. Odnoszę wrażenie, że jesteś dziś czymś niezwykle zaaferowana. Twoje nastroje są przesadnie zmienne.
Jednym ruchem naprawiła filiżankę i nalała do niej herbaty.
- Usiądź porządnie, wyprostuj ramiona, garbisz się młoda damo. Napij się herbaty i powiedz mi co tak naprawdę się dzieje. Nie uwierzę, że tak bardzo cieszy cię wizyta u Madame Malkin. Nienawidziłaś przymiarek, gdy byłaś dzieckiem i podejrzewam, że teraz jest podobnie. Pamiętaj Jessico. Jeśli możesz, mów prawdę. Ludzie rozliczą cię ze wszystkiego, jednak nie ukarzą cię za prawdę. Kłamstwa są proste tylko na krótszą metę, z nich zawsze ktoś wyciągnie korzyści twoim kosztem.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Sro Cze 24, 2015 11:28 am

Oczywiście jak zawsze automatycznie wykonała wszystkie polecenia swojej matki. Usiadła w sposób jakiego uczyła się od lat i przybrała na twarz neutralną minę, biorąc do reki filiżankę.
- Przepraszam. - wypuściła z płuc powietrze.
- Mamo wszyscy oczekują prawdy ale gdy ją dostają okazuje się że woleli by kłamstwo. - zacisnęła palce mocniej na filiżance przypominając sobie jak Remus zareagował na prawdę, na kolejną prawdę którą w życiu od niej dostał.
- To wszystko jest takie trudne. Egzaminy, ginący ludzie, cały ten niepokój który panuje. Boję się mamo.- spojrzała matce w oczy - Boję się że coś Ci się stanie, że stracę kolejne bliskie mi osoby, nie wiem co ze sobą zrobić. I jeszcze Remus...- przed oczami staną jej widok jego oczu przepełnionych wstrętem i obrzydzeniem.
- On, on nie rozumie tak wielu spraw i jeszcze myśli że... Mamo on traktuje mnie jak bym była kimś gorszym z powodu mojego pochodzenia, z powodu czystej krwi! Nawet nie wiesz co mi powiedział ... - pokręciła głową chcąc odpędzić od siebie tą wizję - Czemu ludzie walczą z takiego powodu? Przecież to głupie. - przekręciła filiżankę w dłoni patrząc na bursztynowy płyn w środku, szkoda że na dnie tego naczynia nie znajdzie rozwiązania swoich problemów.
A Zapowiadało się że będzie jeszcze gorzej.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Gabinet   Pią Cze 26, 2015 1:45 am

- Tacy są ludzie kochanie. Ale pamiętaj, żeby nigdy nie próbować robić czegokolwiek "dla ich dobra. I tak tego nie docenią.- Przechyliła nieznacznie głowę widząc, jak silne emocje targają jej biedną, małą Jessicą.- Masz rację. Życie nigdy nie jest łatwe, ale jesteśmy w stanie się do niego przygotować, jak do zwykłego egzaminu.
Odstawiła swoją filiżankę na stolik wyciągając do niej ręce. Chciała ją po prostu potrzymać za te chude dłonie, dodać otuchy.
- Och Jessico... Nie martw się o mnie, ani o swojego ojca. Co nieco umiemy, trochę się w życiu przydatnych rzeczy nauczyliśmy i nie mamy czasu na umieranie. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy nikt nie jest pewny przyszłości magomedycy tacy jak twój ojciec są na wagę złota.
Jej uśmiech zniknął jakby starty gąbką, gdy usłyszała co tak naprawdę dręczy jej jedyne dziecko.
- Nigdy. Nigdy nie wstydź się swojego pochodzenia. Twoi przodkowie zakładali Ministerstwo Magii, kształtowali kulturę tego kraju, magiczne prawa i obyczaje. Zawsze bądź duma z ich osiągnięć, choćby oni sami nie byli tak niewinni i czyści jak próbują to przedstawić dzisiejsi fanatycy. Masz rację. Walka krwi jest niemądra. Każda walka taka jest. Niektórzy chcą poczuć się lepszymi, próbując zatuszować kompleksy lub fakt, że nic w życiu nie osiągnęli własną pracą. - Wzięła głęboki wdech. Nie mogła się unosić, musiała zachować spokój, spróbować tym spokojem zarazić córkę.
- Nie jesteś i nigdy nie będziesz gorsza od ludzi pochodzenia niemagicznego lub na wpół magicznego. Ale sama krew nie sprawi, że będziesz od nich lepsza, bez względu na to jak kuszące wydają się być wizje popleczników Lorda Voldemorta. Tylko ciężką pracą, poświęceniem i uporem zyskasz pozycję i szacunek. A dzięki nim będziesz lepsza. Wybijanie większości społeczeństwa tylko dlatego, że ich krew zmieszała się z mugolską nie jest drogą rozwoju. To prostu mordowanie konkurencji. Prostackie i pozbawione ambicji zachowanie.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet   Czw Lip 02, 2015 4:58 pm

Kiwała tylko potakująco głową, mama miała rację. Musiała zacząć podchodzić do wszystkiego bardziej na chłodno, szczególnie teraz. Złapała matkę za rękę i westchnęła cicho.
- Tak, wiem że dacie sobie radę. Szczególnie tata ale... - odwróciła wzrok w stronę okna. - A jeśli śmierciożercy zapragną uwolnić swoich? Przecież była byś w niebezpieczeństwie. - gdy powiedziała to na głos wydało jej się to absurdalne! Kto mógł by chcieć napadać na azkaban! Gdyby nie znała planów śmierciożerców nigdy by nie uwierzyła w coś takiego.
Nic dziwnego że nikt nie brał takiej ewentualności pod uwagę.
Widziała wzburzenie u swojej rodzicielki, zszokowało ją to odrobinę. Mówiła z taką pasją. Gdy słyszała jej słowa potrafiła zrozumieć dla czego czystokrwiści czarodzieje byli tak bardzo dumni ze swojego pochodzenia.
Czemu tylko tak fanatycznie że gardzili wszystkim innym?
- Tak, powinnam skupić się na doskonaleniu siebie i dążeniu do celu. W końcu ta walka kiedyś się skończy prawda? A wtedy potrzebni będą ludzie z głową na karku i tacy którzy znają się na swoim fachu. - sama nie była pewna czy mówi tak bo wierzy w te słowa czy dla tego by zadowolić swoją mamę.
Wiedziała że tak było by lepiej i łatwiej.
Nie angażować się.
Było jednak za późno.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gabinet   

Powrót do góry Go down
 

Gabinet

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

 Similar topics

-
» Gabinet Pielęgniarski
» Gabinet Ministra Magii
» Gabinet Śmiechu
» Gabinet Dyrektora
» Gabinet burmistrza (najwyższe piętro)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: MIEJSCA ZAMIESZKANIA :: Dworek Rodowy Państwa Mall-