a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Pokój Regulsa
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Pokój Regulsa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Pokój Regulsa   Pią Mar 07, 2014 10:24 pm

Zielono-srebrno, zielono-srebrno, zielono-srebrno. Wszędzie. Bardziej niż w pokoju wspólnym Slytherniu. Widać, że Reg ma obsesję na punkcie swojego domu w Hogwarcie.
Centralne miejsce zajmuje wielkie i miękkie łóżko z drewnianymi, wężowymi kolumienkami i baldachimem (zielono-srebrnym), a na ścianie przy łóżku Reg popisał się swoimi plastycznymi zdolnościami i narysował herb Blacków. O taki mniej więcej. I jest też motto Toujours Pur. Nad eleganckim biurkiem naprzyklejał informacji z gazet o Voldemorcie, różnych zdjęć i proporczyków/flag z herbem Slytherinu. Jest też wielka szafa i ozdobne lustro, cudny (zielono-srebrny) dywan i ciężkie, zielone-srebrne zasłony, a za nimi ogromne okno. Jak się je odsłoni, to o wschodzie słońca pokój zalewa mnóstwo światła. Większość jednej ze ścian zajmuje półka z książkami. Uwagę zwraca też kominek, rozpalany przeważnie w chłodniejsze dni, tuż obok stoją dwa fotele wykonane z szarej skóry.
Na drzwiach natomiast jest tabliczka na której starannie wypisano srebrnym atramentem:
Nie wchodzić
Bez wyraźnego pozwolenia
Regulusa Arkturusa Blacka


Ostatnio zmieniony przez Regulus Black dnia Pią Kwi 24, 2015 11:44 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   Czw Lip 31, 2014 12:25 am

We wtorkowe popołudnie Regulus siedział w swoim pokoju, całkowicie sam, w prawie, że ciemności. Zasłony były zaciągnięte, żeby przez okno nie wchodziło ani trochę słońca, które wyjątkowo szybko powodowało, że robiło się gorąco. Miał dość wszechobecnego upału, przed którym ciężko było się schować nawet tutaj.
Paliła się jedynie magiczna lampka przy łóżku, dająca dość światła, żeby mógł czytać. Bo czytał już od paru godzin, jedną ze swoich ulubionych powieści, które chyba nigdy się nie kończyły. Kiedy tylko w swojej malutkiej biblioteczce nie mógł znaleźć nic nowego, zabierał część swoich zbiorów, żeby w domowej, pokaźnych rozmiarów bibliotece wymienić je na nowe.
Potrafił tak całymi dniami, o ile nie zdarzyło się coś, co by go od tego ciekawego zajęcia odciągnęło. Usłyszał teraz, że ktoś dobija się do drzwi, ale nawet się nie ruszył, bo Stworek otworzy, zresztą to i tak na pewno goście do matki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Alice Rosier

avatar

Liczba postów : 174

PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   Czw Lip 31, 2014 9:39 am

//Na gacie Merlina, umrę ;-;

Pakowanie się prosto w środek rodziny Blacków, kiedy wszyscy i tak mieli ją za "tą złą" (bynajmniej nie w dobrym tego słowa znaczeniu), nie było dobrym pomysłem. No bo w końcu robiła problemy, bo trafiła do domu Kruka, no i nie chciała spokojnie przyjąć losu dobrej żonki pana Chantala. Więc tak, to był beznadziejny pomysł, godny kamikadze.
Ale przecież nie można pozwolić zaniknąć starym znajomościom, szczególnie tak interesującym jak Reg. Oczywiście wiedziała, że chłopak raczej nie jest zwolennikiem spotkań zjedzmy-ciasteczka-i-wypijmy-herbatkę, ale co tam. Co najwyżej zostanie pogoniona przez Stworka. Poza tym Alice miała zamiar przeszukać Blackową bibliotekę - oczywiście za pozwoleniem właściciela.
Tak więc Rosierówna stanęła pod drzwiami dworku i zastukała kołatką. Od razu przed jej oczyma wyrósł najbrzydszy skrzat domowy wszech czasów. Ej, serio, był nawet gorszy niż Smark. Ba, przy nim Smark wyglądał jak modelka z Vouge.
- Ja do Regulusa - oznajmiła wyniośle Alice, starając się wpasować w te ich głupie, czystokrwiste ramy. Wszyscy byli przez to tacy ograniczeni! Csss, Krukońska duszo Rosier, csss...
Dziewczyna została przeprowadzona przez ciemne korytarze, lekko kuląc się pod spojrzeniem osób widniejących na obrazach. W sumie nawet wpasowywała się w ten klimat - co prawda jej peleryna nie ciągnęła się za nią do ziemi, jak u Czarnego Pana, ale spływała do połowy ud, gdzie jej czerń kontynuowały ciemne rurki.
Zapukała jeszcze delikatnie do pokoju, zanim wystawiła głowę przez szparę w drzwiach. Na Merlina, Regulus wyglądał, jakby zaraz miał odprawić czarną mszę, tak jak ona ostatnio, gdy przyszła do niej Brielle. No ale czystokrwiści chyba tak mają.
- Cześć - odezwała się cicho Rosierówna, a kąciki jej ust uniosły się w delikatnym uśmiechu, mimo dość przerażającej atmosfery. - Nie złożysz mnie w ofierze, jeśli wejdę do środka? - Wiedziała, że Reg raczej nie jest typem żartownisia, ale słowa jakoś tak same wylatywały z jej ust. Trudno jest pozbyć się nabytych nawyków.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Alice Rosier

You're picture perfect blue sunbathing under moon. Stars shining as your bones illuminate. First kiss just like a drug Under your influence.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2092-alice-rosier
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   Czw Lip 31, 2014 2:31 pm

Chociaż był Blackiem, a rodzina całkiem słusznie pokładała w nim wszelkie nadzieje, również miałby przynajmniej niewielkie opory z odwiedzinami... różnych osób. Wszelkie formalności zawsze go nudziły, ale jak trzeba to trzeba. Miło ze strony Alice, że jednak zdobyła się na taką odwagę i tutaj przyszła. Zawsze lepszy Stworek niż matka Regulusa, ten przynajmniej nie zadawał niepotrzebnych pytań, jedynie nieprzyjemnie łypał na pannę Rosier i coś tam mruczał pod nosem. Nic specjalnego, można było się przyzwyczaić, chociaż sam Regulus serio lubił tego skrzata, jakiś taki miły był przy nim, jakby serio darzył go sympatią.
To nieprawda, że Black nie miał poczuć humoru. Zdarzało się, że miał, i gdyby tylko wiedział, że Alice go dzisiaj odwiedzi, skombinował by tu prawdziwy ołtarz i krwawe ofiary w postaci mugolskich niemowląt. Ale, że nie wiedział to czytał sobie spokojnie, aż do czasu kiedy usłyszał kroki na schodach, coraz bardziej zbliżające się do jego pokoju. Więc to do niego przyszedł jakiś niezapowiedziany gość. Chyba miała odmiana, tym bardziej, że wiedział, że tylko niektórzy odważyliby się na przyjście tutaj, zamiast wysłać sowę w próbie wyciągnięcia Regulusa gdzieś na zewnątrz.
- Cześć. - Również zdobył się na uśmiech, zamknął książkę, siadając na łóżku, bo dotychczas leżał sobie na brzuchu, wesoło majtając nogami w powietrzu. - No nie wiem, musisz mnie przekonać dlaczego miałbym tego nie robić - odparł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Alice Rosier

avatar

Liczba postów : 174

PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   Czw Lip 31, 2014 6:09 pm

Okej, jeden niepowtarzalny fakt: Alice nie uprzedziła o swoich odwiedzinach Regulusa, jak to miała w zwyczaju. Była jak taki ninja w pelerynie i trampkach, który daruje sobie wszelkie formalności i po prostu wbija do domu jednego z potężniejszych czarodziejskich rodów. W sumie sama też była "potężnej krwii", bla, bla, bla, ale kogo to obchodzi? Mogłaby ewentualnie razem z innym czystokrwistym iść wyrzynać szlamy. Juhu. Ah, no i tak czy siak dalej bała się matki Rega. Przerażająca kobieta.
Reszta ciała dziewczyny dostała się do pokoju, gdy zobaczyła, że w sumie Regulus jest w niezłym humorku i nie ma zamiaru odprawić jej z kwitkiem. Poszerzyła lekko swój uśmiech na jego słowa i zdjęła kaptur z głowy, spod którego zaraz wydostały się nieokiełznane, Rosierowe kłaczki. Zagarnęła je sprawnym ruchem za ucho, po czym rzuciła się na łóżko obok Blacka. Siedziała teraz po turecku, mrużąc oczy przez panujący tu półmrok.
- Mam ciastka! - odpowiedziała na wcześniejsze "polecenie", po czym pogrzebała w torbie zarzuconej na ramię, która teraz spoczywała sobie na łóżku. - No dobra, nie mam, ale musisz przyznać, że składanie w ofierze takiego uroczego stworzonka jak ja byłoby grzechem. Nawet dla takiego mrocznego, niedobrego Blacka - zaczęła się z nim droczyć, z wyraźnym rozbawieniem w głosie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Alice Rosier

You're picture perfect blue sunbathing under moon. Stars shining as your bones illuminate. First kiss just like a drug Under your influence.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2092-alice-rosier
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   Czw Lip 31, 2014 10:29 pm

Bo kto by się nie bał matki Regulusa - nawet on sam wewnętrznie kulił się, ilekroć z nią rozmawiał. Zawsze miała względem niego rozmaite oczekiwania i zawsze chciała, żeby wszystko było idealnie. Nie odważył się nigdy sprawdzić co by było, gdyby nie wyszło idealnie.
Patrzył jak głowa Alice wyłania się spod kaptura, dzięki czemu wyglądała nieco mniej jakby przebrała się za śmierciożercę. Co też ci wszyscy arystokraci mieli z pelerynkami z kapturami? Wiecznie w nich chodzi, Regulus też, uznając je chyba za niezwykle mroczne.
Widząc, jak Alice marszczy oczy, wziął leżącą na szafce różdżkę i skierował na żyrandol pod sufitem, na co ten rozjarzył się dziesiątkami światełek, od razu zrobiło się jasno i całkiem nawet przytulnie, jeśli tylko ktoś lubił być pochłoniętym przez zieleń i srebro.
- Nie jesteś wystarczająco przekonująca... Bez ciastek do mnie przychodzić. - Pokręcił głową nad tą bezmyślnością krukonki. - Wiesz dobrze, że nie istnieje dla mnie coś takiego jak "urocze stworzonko". Masz inne, lepsze argumenty?
Zawołał też Stworka i kazał mu przynieść ciastka. Bo muszą być. Dla niego ulubione, z czekoladą, a dla Alice jakieś inne bo wiedział (czy też wyczytał w kp), że na czekoladę była uczulona. Taki z niego super kolega.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   Sob Sty 10, 2015 2:14 am

Rigel uznawała za dzień świąteczny tylko dwudziesty piąty grudnia. Tylko tego dnia składał życzenia i tylko tego dnia faktycznie miała ducha świąt w sobie. Może właśnie dlatego przedarła się przez park ze śniegiem po kolona, aż do rezydencji Blacka. Z niewielkim plecakiem stanęła przed jego budynkiem pod oknem i ściągnęła rękawiczki, dotykając dłońmi budynku, nim zaczęła się wspinać do jego pokoju. Usiadła na parapecie za jego oknem. O tak, to uwielbiała u niego - te wielkie parapety. Zsunęła plecak i położyła sobie na kolanach. Spojrzała przez nie, szukając chłopaka i sprawdzając czy mu nie przeszkadza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   Sob Sty 10, 2015 2:52 am

Tak się akurat złożyło, że nie był na jednym ze świątecznych obiadów. A właściwie to był, ale zdążył już z niego wrócić. Rodzice razem z jakimiś ważnymi osobistościami siedzieli na dole, a Regulus, kiedy już nabył się tam stosowną ilość czasu, zmył się wreszcie do swojego pokoju. Wciąż w odświętnym ubraniu, siedział sobie na łóżku, czytając jedną z ciekawszych książek, które miał u siebie na półce. Poruszała ona akurat temat czarnej magii. W szkole nie mógł nosić wszędzie ze sobą takich książek, toteż wykorzystywał okazję, kiedy mógł je poczytać w domu.
Podniósł wzrok słysząc szuranie za oknem. Pomyślał, że to może sowa... Tylko sowa raczej by pukała, zamiast pościć się na parapecie. Był całkiem mocno zaskoczony widząc tam o wiele większy kształt. W pierwszej chwili nie rozpoznał kto to (w końcu już ciemno było) i trochę się przestraszył, ale wreszcie podszedł do okna i je otworzył, wpuszczając do środka zimny powiew i pewnie Rigel również.
- A jednak przyszłaś - powiedział uśmiechając się. Zupełnie jakby nic się nie działo wcześniej. Mogli udawać, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   Nie Sty 11, 2015 9:02 pm

Usiadła na jego parapecie od środka, po czym otworzyła oba okna na całą szerokość i sięgnęła do plecaka. Wyciągnęła z niego coś na kształt mugolskiego termosu i dwa plastikowe kubki. Postawiła oba na parapecie od zewnątrz i nalała do niej czekolady z odpowiednią dawką alkoholową. Spojrzała przelotnie na niego.
- Siadaj. Albo mi się wydaje, albo śnieg jest wyjątkowo ciepły. - Odstawiła termos i sięgnęła po kubek. Usiadła do niego tyłem, w oknie na wewnętrznym parapecie, chociaż nogi wystawały po drugiej stronie. Zamachała nimi nieznacznie. Sięgnęła do kieszeni i wyciągnęła z niej flakonik z kokardą.
- Dla ciebie. Podstawa do wielu eliksirów. Idealnie wyważona, dopieszczona i wzmocniona - nie patrzyła na niego - jeżeli nic nie dodasz będzie eliksirem powodującym zwidy, jeżeli dodasz cytrusów to zmienisz go w dający dobry sen, od żabich zeschłych łap zmieni się w eliksir zapomnienia, jeżeli zamiast tego zastosujesz kroplę krwi jelenia, to masz wywar przywracający pamięć. Dość potężny - wszystkie brakujące elementy - tylko łatwo to spieprzyć, bo dodatkowo trzeba gotować i uważać by nie przesadzić z ilością dodawanej substancji. No i dwa najciekawsze wyjścia - na kaca gdy dodasz trochę zeschniętej kijanki i eliksir powodujący kaca, gdy dodasz część paznokcia ogra. Ostatecznie jeżeli dodasz zwykłej soli to będzie ci się prościej po nim uczyło. - Wzruszyła ramionami. Lubiła się bawić w takie rzeczy, z których szybko dało się korzystać. Przez całą wypowiedz nawet na niego nie zerknęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   Sro Sty 14, 2015 12:33 am

Patrzył trochę zdezorientowany jak zamiast wejść do środka i się ogrzać, Rigel rozsiada się na parapecie i jeszcze zachęca jego, żeby zrobił to samo. Niespecjalnie wierzył jej, że śnieg jest ciepły. Wyciągnął z szafy puchatą szatę, zrobioną pewnie z jakiegoś biednego zwierzątka i opatulił się nią, prawie gotowy, żeby usiąść na parapecie. Kiedy wreszcie wgramolił się na miejsce obok ślizgonki, część śniegu wpadła do środka, a reszta poleciała w dół. Byli całkiem wysoko. Upadek z tej wysokości z pewnością by nie zabił, ale złamana ręka mogłaby z tego być. Nie patrzył jednak w dół, ani nie myślał co może dziać się z ich równowagą po większej ilości gorącej czekolady zaprawionej alkoholem. Przyjął kubek i przez moment grzał sobie nim dłonie. Chwilę potem w drugiej ręce trzymał jeszcze flakonik. Przyglądał się buteleczce i kokardzie, słuchając przy tym wszystkich zastosowań o których mówiła Rigel. Ciężko było mu je wszystkie zapamiętać, poza oczywiście jedynym.
- Skąd wiesz, że łatwo spieprzyć, próbowałaś uwarzyć? - zapytał, mając na myśli eliksir przywracający pamięć. Zbieg okoliczności? Być może zdziwiła się, że zapytał właśnie o to a nie, jak twierdziła o najciekawsze, pozostałe dwa eliksiry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   Nie Sty 18, 2015 4:12 pm

Patrzyła jak gramoli się obok niej. Uśmiechnęła się zadziornie zaciskając obie ręce na kubeczku. Wolno bujała nogami patrząc przed siebie. Oczywiście, że dala mu eliksir - to było coś, w czym była najlepsza. Dlatego też wiedziała, że na osiemnaste urodziny albo na zakończenie szkoły da mu eliksir pobudzający. Rzadki, trudny, ale ponoć warty grzechu. Miała nawet już część rzeczy schowanych, część już zrobionych...
Spojrzała kątem oka na niewielki flakonik.
- Tak. Swego czasu piłam jeden co najmniej raz na pół roku, na wszelki wypadek, jakby ktoś mnie wcześniej otruł tym zapomnienia. - Wzruszyła ramionami, w końcu niespecjalnie wierzyła rodzinie, w szkole obracała się wśród ślizgonów, a oprócz tego wielu ludzi oddałoby wszystko, żeby się jej pozbyć. - Dla bezpieczeństwa. - Zmrużyła oczy i oparła się bardziej o ściankę okna. - A co? Obawiasz się, że ktoś ci grzebał w pamięci? - Pociągnęła łyk czekolady i mimowolnie się skrzywiła, a następnie rozchyliła wargi. Z jej ust wydobyła się para.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   Nie Sty 18, 2015 4:44 pm

Przysłuchiwał się jej i przez chwilę myślał, że może nadal pije... może to pół roku wypadnie niedługo i wszystko sobie przypomni? Albo tylko udawała, tak samo jak on, bo myślała, że nie pamięta i tak będzie lepiej. Nie, co za głupota. Przecież na pewno by się zorientował.
- Nie. Tylko jestem ciekaw... - Chciał spytać "dlaczego już nie pijesz?" ale czy to nie wydałoby się zbyt podejrzane? Pomyślał, że lepiej będzie ująć to pytanie w nieco inny sposób. - Nadal go pijesz? - Ot, zwykłe zainteresowanie.
Wyciągnął różdżkę w kieszeni szaty i rzucił Accio, w efekcie czego do jego rąk przyleciało pudełeczko. Widać od razu było, że jest w nim biżuteria, było bardzo charakterystyczne dla magicznych sklepów jubilerskich. Wręczył go Rigel, chyba nie musiał mówić "a to dla ciebie".
Długo nie wiedział co mógłby jej dać. Biżuteria wydawała się zbyt banalna. Postanowił więc tę banalność nieco urozmaicić. Srebrna bransoletka z niewielkim wężykiem wyglądała ładnie, ale całkiem zwyczajnie. Magiczne mogło być w nim jedynie to, że jak się srebrnego gada pogładziło, to zaczynał się jakby wić - złudzenie. Regulus co prawda nie był najlepszy w zaklęciach, ale znał ludzi, którzy byli. Tak więc obecnie, kiedy pogładziło się bransoletkę, a wężyk wydawał się poruszać, w głowie osoby, która ją nosiła, pojawiały się szczęśliwe wspomnienia, związane z konkretną osoba. W tym przypadku były to ich wspomnienia. Wydawały się pojawiać całkiem naturalnie, jakby wcale nie było w tym ani odrobiny magii. Nie zamierzał mówić Rigel, że coś specjalnego jest w tym podarku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   Nie Sty 18, 2015 6:33 pm

Spojrzała na to, że nawet jeszcze nie upił czekolady. Okej... czyli coś go martwiło. No chyba się nie obawiał, że znowu stanie się to co w łazience? Jasne... teraz będą pod wpływem alkoholu, ale przecież wyraził się dość jasno, a ona umiała nad sobą panować. W końcu nie wzięła eliksiru na wyzbycie się zahamowań. Właściwie to nie byłoby takie głupie... Nie zrobiłby niczego czego by nie chciał normalnie, nie byłby odurzony a jedynie nie powstrzymywałby tego co chciał zrobić. Zmrużyła nieznacznie oczy, zastanawiając się ile by jej zajęło zrobienie takie eliksiru...
- Słucham? - wyrwał ją z zamyślenia - Teraz piję co nieokreślony czas, bo okazało się, że zbyt częste stosowanie go ma swoje powikłania. - Wzruszyła ramionami. Nie myślała ostatnio o braniu tego preparatu, chociaż faktycznie były rzeczy, które jej się nie zgadzały...
Chciała już powrócić myślami do składu eliksiru, kiedy kątem oka zauważyła jego różdżkę. Obróciła się, by móc mu się przyjrzeć. Przesunęła po nim wzrokiem i westchnęła. Widząc pudełko w jego dłoni, wyprostowała się skupiając na niej wzrok. Patrzyła na bransoletkę w pudełeczku. Przesunęła po niej dłonią, a wąż się poruszył. Mimowolnie się uśmiechnęła skupiając wzrok na złudzeniu. Zagryzła lekko wargę, poruszając nogami. Nie odważyła się unieść bransoletki, ani zapiąć jej sobie na nadgarstku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   Pon Sty 19, 2015 1:27 am

Właściwie, nie myślał, że alkohol może w jakikolwiek sposób na niego zadziałać, że znowu będzie tak jak w łazience. A że Rigel mogłaby mu potajemnie dolać eliksiru do picia, to już wcale mu do głowy nie przyszło! Bo dobrowolnie też by go nie pił. Zahamowania wydawały się być częścią jego charakteru, przeważnie nie mówił co myślał, bo za dużo działo się w jego głowie i wątpił, żeby ktokolwiek chciał tego słuchać (a nawet jeśli chciał, to on już niekoniecznie miał ochotę dowiadywać się co ta osoba o tym myśli). Upił wreszcie mały łyk czekolady, obserwując przy tym jak dziewczyna mruży oczy. Pewnie coś kombinowała.
- Aha. Jakie powikłania? - Przez chwilę (ale tylko chwilę) pomyślał co by było, gdyby jej taki eliksir dał. Potem okazało się, że były to niepotrzebne, głupie myśli, bo nie wiadomo kiedy, ale wreszcie sama sobie wszystko przypomni. Wydawało się, że wszystko samo się rozwiąże. Czy będzie na niego zła, że nic jej nie powiedział?
Widząc jej uśmiech, też się uśmiechnął. Nie miał co prawda pojęcia co dokładnie widzi, mógł się jedynie domyślać. Zaklęcie było dosyć potężne i właściwie, nie do końca wiedział jak bardzo. Wspomnienia były raczej zupełnie losowe, czasem podobno wydostawały się z najdalszych zakamarków pamięci, takich, o których niemal zupełnie się zapomniało. Nie był pewien czy to mogło oznaczać, że również te zapomniane wspomnienia. Skoro mógł je odzyskać eliksir, dlaczego w pewnym stopniu tego samego nie miałoby potrafić zaklęcie? Myślał jednak, że nawet jeśli Rigel zobaczy takie wspomnienie, to uzna je jedynie za swój wymysł.
Zauważył jej wahanie i chociaż nie do końca wiedział co ono może oznaczać, wziął bransoletkę i delikatnie zapiął na jej nadgarstku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   Nie Sty 25, 2015 1:15 am

Jeszcze nie myślała nad tym, czy byłaby w stanie mu to nalać i podać... Na razie zastanawiała się, czy mogłaby go zrobić. Jak już to zrobi pewnie dopiero pomyśli, czy potrafiłaby mu spojrzeć w oczy po czymś takim. Owszem, bardzo chciała znać odpowiedzi na niektóre pytania, ale czy aż tak? Nie myślała póki co o cenie.
Spojrzała kątem oka na Regulusa i wyprostowała się, otwierając szeroko oczy. Za dobrze ją znał, by mogła sobie pozwolić, dla charakterystyczne dla niej rzeczy.
- Głównie bóle głowy, czasem pamięć doskonała, co nie jest takie złe, wymioty, padaczki, aczkolwiek u mnie najczęściej występują migreny, ciągłe zmęczenie i śpiączki dwu-trzy dniowe.
Oczy świeciły jej się, gdy wpatrywała się w węża, chwilę potem patrzyła, jak chłopak wziął go w ręce i zapiął na jej nadgarstku. zabujała nogami, przygryzając wargę i przez chwilę zniknęła w okół niej ta mroczna otoczka dziwaczki, która potrafiła chodzić nocnymi korytarzami Hogwartu i nucić melodie, albo która czaiła się w cieniu pokoju, czy też przesiadywała w oknie i była skromnym powodem licznych pytań o tej samej treści: "czy ona zamierza skoczyć?". Przez ułamek sekundy, była całkiem szczęśliwą dziewczyną, wpatrującą się w błyskotkę i nie potrafiącą ukryć tej radości.
Spojrzała na chłopaka i zatrzymała na nim wzrok na dłużej. Chrząknęła i wyprostowała się.
- Muszę już iść. - Szepnęła, po czym uderzyła nogami jeszcze parę razy o budynek, a następnie, przechyliła się nieznacznie w jego stronę i ledwo wyczuwalnie musnęła jego policzek, po czym wróciła na swoje miejsce. Spojrzała w dół, wkładając na chwilę ręce do kieszeni i chowając usta za szalikiem. Nie odczekała nawet minuty, nim wyciągnęła ręce, oparła je o parapet i przełożyła nogi wchodząc do jego pokoju i kierując się do drzwi. Kątem oka tylko spojrzała na książkę leżącą na łóżku i uśmiechnęła się lekko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   Pią Lut 06, 2015 1:32 am

Nie mógł (i nie chciał) oderwać od niej wzroku, tak ładnie wyglądała, cieszył się, że to prezent sprawił, że mógł ją taką oglądać. Nieczęsto widział kiedy taka była (bo chyba czasem się zdarzało?), ale pomyślał, że chciałby częściej. Nagle wszystkie ostatnie dni i to co robili i mówili wydało mu się głupie (jeszcze bardziej głupie, o ile to możliwe), pomyślał, że Daiana przecież nie ma żadnego znaczenia. Uśmiechnął się do niej, kiedy ich spojrzenia się spotkały, zrobił też ruch, jakby chciał ją złapać za rękę, ale ostatecznie zrezygnował. Może dlatego, że postanowiła iść. Pod wpływem muśnięcia w policzek, na jego ustach znowu pojawił się lekki uśmiech i przez dłuższy moment nawet nie znikał.
Wreszcie i on zgramolił się z parapetu, mówiąc, że odprowadzi Rigel do drzwi. Cicho przemknęli pustymi korytarzami, a potem, kiedy dziewczyna już poszła, wrócił z powrotem do swojego pokoju.

zt x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   Sob Wrz 12, 2015 2:27 pm

Nie uprzedzając Rigel o tym, co zamierza zrobić, pewnie nie pozwolił jej na wczesne głosy protestu.  Chwilę po pyknięciu na ulicy Pokątnej, byli już na schodach dworu Blacków. Regulus otworzył drzwi, a w holu zaraz pojawił się Stworek, bardzo chętny spełnić ich wszystkie zachcianki. Reg kazał mu nie wspominać nic o jego gościu oraz przynieść herbatę z whisky. Ach, jego zamówienie w kawiarni nawet nie zdążyło do niego przyjść.
Zaprowadził Rigel do jego pokoju, cały czas trzymając za rękę. Zamknął drzwi, dopiero wtedy ją puszczając, i spojrzał na nią z uśmiechem zadowolenia. Czyż nie było cudownie zabrać ją stamtąd, a równocześnie pokrzyżować plany chłopakowi z nożami? Nie wiedział tylko, biedny, co ona sobie o nim myśli i, że ma podejrzenia, że też chce ją złapać. Cóż... złapać chciał. Ale na pewno nie dla Czarnego Pana.
Podszedł do okna i przesunął ciężkie zasłony, wpuszczając do środka promienie słońca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   Nie Wrz 13, 2015 12:54 am

W pierwszej chwili gdy ją złapał wstrzymała oddech i chciała jak najszybciej odepchnąć go od siebie, ale nie była w stanie. Nim się zorientowała złapał jej drugą rękę. Chciała spojrzeć mu w oczy, ale nie zrobiłaby tego. Po pierwsze nie zniosłaby jego morderczego spojrzenia bez krzty uczuć do niej, wypranego z empatii, a po drugie... nie chciała by on widział jej strach. Była bezbronna nie tylko wobec niego - obecnie - wobec każdego. I to bardziej niż przypuszczał.
Jego wyprane z empatii wspomnienie widywała - oczywiście - w końcu był ślizgonem. Ale od kiedy pamiętała, nigdy nie patrzył tak na nią. Nawet ich pierwsze spotkanie miało w sobie coś... magicznego - mimo iż byli dziećmi, więc żadne z nich nie miały nawet jednej ósmej tych myśli które ona miała w stosunku do niego.
Kiedy zobaczyła jego posiadłość nieco jej przeszło - przecież tutaj nie byłoby ani Czarnego ani jej Wuja. Prawda? Raz jeszcze próbowała zabrać dłoń, ale jej nie pozwolił, więc szła za nim. Znajdzie wyjście z tego. Ucieknie jakoś.
Spojrzała na skrzata i lekko spuściła głowę mijając go i podążyła za chłopakiem do jego pokoju. Nie mógłby jej skrzywdzić. A może? Byłoby łatwiej, jakby spojrzała mu w oczy, ale wciąż nie mogła. Oddychała nieco szybciej. Zamknął drzwi. Próbowała się uspokoić i kiedy puścił jej rękę, nieznacznie nawet jej się to udało. Mógłby ją skrzywdzić? Odruchowo sięgnęła palcami do bransoletki i potarła wężyka na nadgarstku.

Zirytowanie sięgnęło zenitu, kiedy na każdej stronie jej ulubionej książki widziała jego imię i nazwisko. I jakieś obrazki! I... uh! Uderzyła parę razy nogami o parapet siedząc na nim. Może nawet by jej przeszło, gdyby nie zobaczyła go bezczelnie opierającego się o ścianę! Mądrala! Zeskoczyła z parapetu mocno trzymając książkę i podeszła do niego szybkim krokiem.
- Myślisz, że to było zabawne?! - Rzuciła w niego książką - Żabousty! - I odeszła knując zemstę. Raz obróciła się w jego stronę - uśmiechał się tak... dziwnie. I patrzył za nią. Prychnęła, ale kiedy spojrzała przed siebie na jej ustach wbrew jej woli również wypłynął uśmiech... To przez zemstę! Już wiedziała co zrobi... pożałuje dnia, kiedy ją poznał!


Nie miał ust jak żaba. Właściwie sama myśl o nich poprawiła jej samopoczucie. Pamiętała tamto spotkanie z nim... Nie dowiedziała się w sumie, czy to on zrobił jej ten dowcip, ale skoro się podpisał... Efektem tego była jej zemsta - postanowiła mu zepsuć wystąpienie na pierwszym treningu Ślizgońskiej drużyny. Czarami miotała jego miotłą i piłkami na wszystkie strony koniecznie chcąc mu zapewnić by nie dostał się do drużyny. Cóż, mimo jej prób całkiem nieźle sobie radził, a ona że nie miała lepszego pomysłu na wytłumaczenie swojej obecności na boisku - sama musiała wsiąść na miotłę i pokazać co umie. Więc właściwie swoje bycie w drużynie zawdzięczała tylko jemu.
Uśmiechnęła się lekko do wspomnienia. Czy wciąż był tym samym chłopakiem? Spojrzała na niego, jak rozsuwał okno. Uniosła wyżej podbródek. Musi być na to przygotowana. Kiedy obrócił się w jej stronę siedziała na brzegu jego łóżka - dumna i bezczelna.
- Teraz zebrało ci się na amory?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   Nie Wrz 13, 2015 1:21 pm

Prawdę mówiąc, mając doświadczenie z ich poprzednimi kłótniami, już przygotował się mentalnie na jej pretensje i złość. Nie spodziewał się, że będzie tak cicha. Właściwie, chyba łatwiej byłoby wtedy... doskonale wiedziałby na czym stoi.
- Nie wiem skąd takie wnioski, Rigel. - Zacisnął usta, które były przecież raczej wąskie, a teraz to już prawie wcale nie było ich widać. Chwilę ulgi dało wejście Stworka, który poza ciepłymi napojami przyniósł też czekoladowe babeczki (doskonale wiedział, że Regulus lubi je najbardziej), wykorzystując swoją obecność w pokoju, żeby zlustrować dziewczynę wścibskim spojrzeniem. Wystarczyło jednak ciche chrząkniecie Blacka, żeby ten natychmiast zniknął.
- Nie mam ochoty na amory - odpowiedział znowu na jej pytanie. - Właściwie, to ostatnie o czym teraz myślę.
Wziął swoją herbatę i usiadł obok niej na łóżku.
Och, jak bardzo chciałby móc teraz przypomnieć sobie jedną z tych radosnych chwil, które spędzili razem! Ale nie było mu to dane - wręcz przeciwnie, jego myśli aż za bardzo koncentrowały się na chwili obecnej co, zapewne, było właśnie powodem dlaczego tak się na nią patrzył. Regulus za bardzo dawał się porwać aktualnym myślom, a te krążyły wobec wszystkiego, czego dowiedział się przed chwilą, na Pokątnej. Nie potrafił wyjaśnić sobie kim jest Evan i dlaczego Rigel mogła mu zaufać, a jemu, Regulusowi, już nie. Jeszcze niedawno wydawało mu się, że między  nimi wszystko jest dobrze.
Zamknął oczy, przypominając sobie, czego uczyła go Bella: "śmierciożerca nie może kierować się uczuciami". Trzeba wyciszyć myśli... i kierować się tylko intuicją. Nie wiedział co prawda czy to rzeczywiście ma sens, ale przecież tak mówiła Bella. A jego intuicja podpowiadała mu tylko, że chciałby wiedzieć.
- Powiesz mi o co chodziło? - powtórzył to pytanie dzisiaj już chyba po raz trzeci. Może wreszcie otrzyma odpowiedź?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   Nie Wrz 13, 2015 7:49 pm

Och! Amory są ostatnią rzeczą o jakiej aktualnie myśli? Więc jednak chce ją zabić. Uniosła podbródek patrząc na niego uważnie, ale nic nie mówiła. To właśnie to intensywne patrzenie przerwał jej Stworek. Spojrzała na dwa niesione przez niego kubki i babeczki. Będzie chciał ją otruć?! Jak baba?! Hm... to było raczej mało prawdopodobne, ale na wszelki wypadek postanowiła trzymać się z daleka od... wszystkiego.
Patrzyła na to jak był zdenerwowany i jak próbował się uspokoić. I przed nią ukryć wszystkie odczucia. Rzeczowe fakty.
- Nie. Jeżeli nie zamierzasz myśleć o amorach to ja stąd wychodzę. - Podniosła się jak tylko koło niej usiadł i obróciła się w jego stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   Nie Wrz 13, 2015 8:04 pm

Trzymał filiżankę w dłoniach, zupełnie jakby je ogrzewał, chociaż w rzeczywistości starał się nią nie popatrzyć. Upił kropelkę napoju. Nie, nie była zatruta. Chyba, że stworkowi przyszłaby podobna myśl do głowy, jednak raczej na tyle szanował swojego pana, że nie robił podobnych paskudztw jego gościom. Chociaż, gdyby chciał kogoś zabić, to najpewniej zrobiłby to eliksirem, dolewając go do picia. Nie jak baba tylko jak ślizgon - podstępem.
- Nie wypuszczę cię - oznajmił pewnym tonem, spoglądając jednak w herbatę a nie na Rigel. O co jej chodziło? Chciał tylko wiedzieć... A ona chce amorów... rety, te kobiety. - Powiedz mi.
Właściwie, to dwór Blacków był całkiem niezłym miejscem, gdyby chciał się tutaj umówić ze śmierciożercami. W końcu każdy, kto pochodził z szanowanego rodu szlachetnej krwi był tutaj chociaż raz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   Nie Wrz 13, 2015 8:13 pm

Właściwie to nie podejrzewała go o nastrój do amorów, chociaż to byłaby całkiem przyjemna niespodzianka. Patrzyła jak upijał, a chwile dłużyły jej się i dłużyły. Zmierzała właśnie w stronę wyjścia, kiedy powiedział, że jej nie wypuści.
- Wyjdę oknem. - Szepnęła. Już kiedyś to przerabiali, chociaż tym razem nie musieli odbywać rozmowy, że jakby skoczyła to prawdopodobnie by sobie coś połamała. Widać byłą w stanie się poświęcić. Mimo to ani drgnęła. Stała do niego tyłem z lekko pochyloną do przodu głową. Chciał wiedzieć? Zacisnęła palce w pięść. Miała wrażenie, że gdyby najpierw miał ochotę na amory a potem to rozdrabniał, to ta rozmowa byłaby dużo przyjemniejsza.
- Szukałam cię. - Zrobiła krótką pauzę, nie wiedząc co ma dalej powiedzieć. I nagle olśnienie. - Nie. Wróć. Ja cię znalazłam. - I zakończyła swoją wypowiedź. Niech przypomni sobie wszystko co robił przez ten czas gdy się nie widzieli. Chciała by do niego dotarła, że mogła zobaczyć to wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   Nie Wrz 13, 2015 8:30 pm

Musiałby chyba wypić takich herbat z dziesięć czy więcej, żeby coś poczuć. Obecnie jedynie się... khem, rozgrzewał. Powiedzmy. Wcale nie próbował przerywać tej ciszy, chociaż dla niego również była niewygodna. Może tak po prostu musiało być.
Uniósł kąciki ust w imitacji czegoś, co miało być uśmiechem. Jasne... okno, mógł się spodziewać. Jednak nie podniósł się nawet, żeby uniemożliwić jej ucieczkę, chociaż naprawdę miał na myśli to co jej powiedział - nie wypuści jej. Składanie połamanych po upadku kości na pewno wspomoże jego zamiary, chociaż Rigel powinna tu pamiętać, że nie najlepszy był w magii leczniczej.
- Ach, tak? - zapytał spokojnie... zupełnie jakby nie miał nic na sumieniu, a ona wymyślała jakieś dziwne rzeczy. Oczywiście, zaczął się zastanawiać kiedy też go znalazła, skoro on nigdy jej nie zauważył. I chociaż przychodziły mu do głowy różne momenty, to nie wydawał się tym taki zdenerwowany. Przecież kiedyś musiała się dowiedzieć. - Znalazłaś mnie i co?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   Nie Wrz 13, 2015 8:38 pm

Parsknęła śmiechem. Tej jego spokój... I udawanie, że nic się nie dzieje. Och, teraz chyba najbardziej żałowała, że nie poświęcali się sobie kiedy wszystko było prostsze.
- I już więcej nie chciałam cię znaleźć. - Oczywiście, to nie do końca była prawda. Tęskniła za nim. Bardzo. Westchnęła ciężko. - Eh, skoro chcesz mnie zabić, to zaczynaj i miejmy już to za sobą. - Wsunęła ręce do kieszeni spodni patrząc na niego z udawanym spokojem. Och, tak bardzo teraz potrzebowała by... Ale to było niemożliwe. Ciarki jej przeszły po plecach z tej oziębłości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   Nie Wrz 13, 2015 9:10 pm

A po co miałby pokazywać, że coś się dzieje? Większość ludzi w jego otoczeniu twierdziło, że to co robi jest odpowiednie, chociaż nigdy nie zdradzał szczegółów. Ale oni wydawali się po prostu wiedzieć i to akceptować. A teraz miałby przyznać przed samym sobą, że to nie jest dobre. Jasne, gdzieś tam, głęboko ukryta, siedziała mu taka myśl w głowie. Ale potrzebowała o wiele więcej, żeby pozwolić się ujawnić.
- Zabić? - Nie dało się wątpić, że w jego głosie słychać było niedowierzanie. Skąd ona brała takie pomysły? Nawet nie chciał się zastanawiać. -  Co ci przyszło do głowy?
Potrafił sobie wyobrazić, że miała żal o jego obecne zajęcie, że kłócili się z różnych powodów, ale to... było zupełnie abstrakcyjne. Nagle uświadomił sobie jakie rzeczy mogła wtedy widzieć, skoro twierdziła, że chce ją zabić i aż go to zabolało, chociaż nie dawał tego po sobie znać. Może żartowała. Odstawił herbatę na stolik i zaraz znalazł się obok Rigel.
- Nie wiem co widziałaś kiedy mnie znalazłaś... ale nigdy nie zrobiłbym ci krzywdy - powiedział, łapiąc ją za dłoń, jakby na potwierdzenie swoich słów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój Regulsa   

Powrót do góry Go down
 

Pokój Regulsa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

 Similar topics

-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: MIEJSCA ZAMIESZKANIA :: Dwór Blacków-