a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Scena
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Scena

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Scena   Pon Mar 10, 2014 1:09 pm

Powrót do góry Go down
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Scena   Pon Mar 10, 2014 8:42 pm

Był słonczny, dość ciepły dzień. Wszyscy zaczęli się zbierać na festynie. Przyjeżdżali tutaj czarodzieje z różnych części doliny, a nawet kraju.
W końcu liczy się promocja. Ludzie przekomarzali się wesoło wokół czekając na rozpoczęcie konkursu.
Nagle prezenter wyszedł wyszedł na scenę i z uśmiechem na twarzy zaczął opowiadać o całej akcji.
-Witam państwa na Festiwalu piosenki magicznej. W dzisiejszym dniu będziemy ukażą nam się wielkie talenty muzyczne. Oczekujemy na Wielką Konkurencję...do wygrania 100 galeonów i wycieczka dla dwóch osób. Kto będzie tym szczęściarzem?-powiedział, po czym podszedł do maszyny losującej. Przebierał w niej dość długo po czym spojrzał na publiczność i przeczytał...
-Aric Kenveth w piosence "Song Of The Lonely Mountain"- nagle wybiły gromkie brawa i publiczność zobaczyła wchodzącego chłopaka. Dostał mikrofon... Scena należała do niego.
Wszystkie twarze były wpatrzone w chłopaka...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Scena   Pon Mar 10, 2014 8:55 pm

Ryu dotarł do doliny godryka. W sumie sam nie wiedział po jakie licho. Sam lubił śpiewać i w ogóle...no dobra nie oszukujmy się, chłopak ma wrażliwą duszę i to oczywiste, że pojawi się w takim miejscu jak to...chociaż oczywiście jak zwykle przybierze postać której wszystko jedno i tak naprawdę nie interesuje się niczym. I tak też zrobił. Wsadził sobie od niechcenia ręce do kieszeni i oparł się o jakieś pobliskie drzewo. Spojrzał w kierunku sceny gdzie miała wystąpić pierwsza osoba.
-Tylko niech nie fałszuje- Mruknął w myślach. Na takich konkursach różne oszołomy się trafiają, więc nic nie jest do końca pewne. Dlaczego on sam się nie zgłosił...cóż po prostu uznał, że to nie zabawy dla niego. Nie udzielał się za bardzo towarzysko i nic na to się nie poradzi. Najlepiej się czuł kiedy mógł stać z boku i być kompletnie niewidocznym. Przynajmniej ostatnio, miał dziwne wrażenie, że kiedy Jessi jest na niego zła inni ludzie również. Dlatego czuł się jakoś tak obco i bał się bardziej niż wcześniej odezwać do kogo kolwiek.
Powrót do góry Go down
Aric Kenveth

avatar

Liczba postów : 237

PisanieTemat: Re: Scena   Pon Mar 10, 2014 8:59 pm

Słysząc swoje nazwisko jako pierwsze był bardziej niż zaskoczony. Zamrugał oczami i spokojnym krokiem, udając, że się nie denerwuje, wszedł na scenę i odebrał mikrofon. Ukłonił się lekko publiczności. W końcu... Zgłosił się tutaj dla zabawy, tak? Tak. To czym on się przejmuje? No właśnie. Rozluźnił się i uspokoił, po czym wyciągnął różdżkę i krótko nią machnął, tworząc sobie podkład dźwiękowy. A potem zaczął śpiewać, spokojnym, modulowanym męskim głosem. Wczuł się w tę piosenkę.

Far over the Misty Mountains rise
Leave us standing upon the height
What was before we see once more
Is our kingdom a distant light

Fiery Mountain beneath a moon
The words aren’t spoken, we’ll be there soon
For home a song that echoes on
And all who find us will know the tune

Some folk we never forget
Some kind we never forgive
Haven’t seen the back of us yet
We’ll fight as long as we live

All eyes on the hidden door
To the Lonely Mountain bourne
We’ll ride in the gathering storm
Until we get our long forgotten gold

We lay under the Misty Mountains cold
In slumbers deep, and dreams of gold
We must awake, our lives to make
And in the darkness a torch we hold

From long ago when lanterns burned
Until this day our hearts have yearned
A fate unknown, the Arkenstone
What was stolen must be returned

We must away ere break of day
To find our song for heart and soul

Some folk we never forget
Some kind we never forgive
Haven’t seen the end of it yet
We’ll fight as long as we live

All eyes on the hidden door
To the Lonely Mountain bourne
We’ll ride in the gathering storm
Till we get our long forgotten gold

Far away the Misty Mountains cold.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Scena   Pon Mar 10, 2014 9:09 pm

Jessi przygotowywała się za kulisami do występu pierwsza osoba została wywołana była ciekawa jak pójdzie chłopakowi, cieszyła się że nie musiał iść na pierwszy ogień.
Westchnęła głęboko i wychyliła się lekko patrząc czy Ryu z którym miała się spotkać już jest, stał obok drzewa blisko sceny, jego matki nigdzie nie było, może jednak się kobieta rozmyśliła.
Obiecała mu z nim porozmawiać więc ok musiał podejść innego wyjścia nie było.
Szła w jego stronę w tej strasznie krótkiej kiecce w której miała wystąpić i wysokich szpilkach które wbijały się w trawę, zdecydowanie był to strój na scenę nie na chodzenie po tego typu wertepach, czy on nie mógł stać bliżej!?
- Cześć - rzuciła tylko gdy się zbliżyła. Tak dalej była zła.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Scena   Pon Mar 10, 2014 9:19 pm

Ryu aż podskoczył kiedy usłyszał ten tak dobrze znany mu głos, jednak tym razem tak bardzo zimny. Skierował swoje brązowe oczy na Jessi i po prostu zaniemówił.
-Ja pierdziele....- Tylko tyle wydusił z siebie. Nie ważne jak wielkim był zazdrośnikiem, nadal był chłopakiem i no nie ukrywajmy...chłopacy lubią takie rzeczy, no przynajmniej on.
-Muszę powiedzieć, że wyglądasz...no...po prostu...łał- Aż się z lekka zapowietrzył kiedy to mówił. Wpatrywał się w dziewczynę przez chwilę być może z lekka napastliwym wzrokiem, jednak jakoś się opanował. No i cóż chyba czas jakoś pogadać, wyjaśnić wszystko....albo przynajmniej spróbować.
-Ja....- Zaczął ale szybko zrezygnował z tego. Odwrócił wzrok gdzieś w bok i zaczął zastanawia się jak to zacząć.
-Jessi....mnie naprawdę nie interesuje żadna piękna, cicha mądra czy nie wiadomo jeszcze jaka Japonka. Jedyna osoba która mnie interesuje to ty. Wtedy tam w klasie. Byłem zły....za dużo emocji jak na jeden dzień, no i palnąłem coś bez ładu i składu. Przepraszam, naprawdę mi przykro- Powiedziała i popatrzył dziewczynie w oczy.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Scena   Pon Mar 10, 2014 9:27 pm

Mina Ryu rozbawiła dziewczynę ale powstrzymała się przed uśmiechem.
- Nie musisz się podlizywać w tym stroju pod tym drzewem wyglądam jak bym się z choinki urwała bo to raczej na scenie powinnam się w nim pokazywać więc mów co masz do powiedzenia bo ja na prawdę nie mam zbytnio teraz czasu - No nie czy on musiał się tak patrzyć ? Czuła się tak jak by chłopak miał zamiar rozebrać ją wzrokiem.
- Posłuchaj mnie nie jest to ani czas ani miejsce na takie rozmowy, powiedziałeś to co leżało ci na wątrobie nie wypieraj się tego teraz. Chciałeś żeby twoja matka mnie poznała, zgodziłam się na to ale powiedz mi gdzie ona teraz jest ? - rozejrzała się dookoła. Ich spojrzenia się skrzyżowały ale tylko na drobną sekundę bo Jessi odwróciła wzrok w stronę sceny. Aricowi nawet nie źle szło.
- Wiesz skoro jej nie ma może pogadamy później, rozumiesz występ

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Scena   Pon Mar 10, 2014 9:48 pm

Na scenie pojawił się prezenter zadowolony z siebie. Uśmiechnął się do wszystkich i zaczął posyłać buziaczki.
-Tak to był Aric.- podszedł do niego..
-Dedykowałeś komuś tę piosenke?-zapytał...

W tym samym czasie do rozmawiającej dwójki podeszła japonka. Była bardzo ładną kobietą i bardzo przypominała chłopaka. Tak to była jego matka.
Jej uśmiech widać było już z daleka...
-Witajcie moje dzieci...- powiedziała na wstępie dając buziaki swojemu synowi, a potem przyszłej synowej. W końcu skoro nie chciał Tłumika... znaczy Tumiko.
-A więc przedstaw nas synu...- powiedziała..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Scena   Pon Mar 10, 2014 9:54 pm

Ryu już patrzył na zegarek kiedy poczuł jak ktoś na niego napada i całuje w policzek. Odruchowo go wytarł. Boże czy ona musiała to robić przy ludziach. No, ale nic. Popatrzył na swoją mamusię i uśmiechnął się delikatnie.
-Spóźniłaś się- Mruknął po chwilce milczenia. I chyba aby nie przedłużać dalej wskazał rękę na Jessi i powiedział spokojnie.
-Mamo...to jest właśnie Jessi, ta o której ci mówiłem- Powiedział i uśmiechnął się lekko.
-A to Jessi jest moja mama Sumiko...również słyszałaś o niej całkiem sporo- No i przedstawił te dwie panie sobie. Teraz tylko zobaczyć jak to wszystko się potoczy. Miał nadzieję, że mamusia nie wymyśli nie wiadomo czego.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Scena   Pon Mar 10, 2014 9:59 pm

Nagle jakaś kobieta, no od razu było widać że matka Ryu podeszła do niego i go ucałowała Jakie to słodkie zdążyła pomyśleć i też dostała buziaka na co jej oczy szeroko się otworzyły ze zdziwienia.
Spodziewała się wszystkiego ale na pewno nie tego że zostanie obcałowana.
- Dzień Dobry - wydusiła z siebie i skinęła głową w stronę kobiety.
Spojrzała na Ryu nich on coś mówi bo ona nie wiedziała co! Że też dała się w to wplątać!
W głębi duszy zaczęła się modlić aby jak najszybciej wywołali ją na scenę i przerwali te katusze.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Scena   Pon Mar 10, 2014 10:02 pm

Kobieta zmierzyła wzrokiem Jessi , po czym uśmiechnęła się szeroko i wzięła tę dwójkę pod ramię. Przecież nic złego nie będzie w tym jak przejdą się kawałek. A usłyszą jeśli dziewczyna będzie wywoływana.
-Masz dobry gust synu. Ojciec byłby dumny.-stwierdziła z uznaniem oglądając sukienkę, która mogłaby być znacznie dłuższa... np do ziemi... ale w końcu ta amerykańska moda. Musiała jakoś ją przeżyć.
Popatrzyła wesoło w oczy dziewczyny po czym zapytała..
-To mów , co ci się w nim najbardziej podoba? Ja bardzo doceniam jego oczka, po tatusiu. Ale te włoski to na pewno po mnie... no popatrz niczym jedwab.-tutaj pokazała dziewczynie, że ma porównać jej kłaczki z kłaczkami synka.
Sumiko była... jakaś inna, może szczęśliwsza...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Scena   Pon Mar 10, 2014 10:10 pm

Ryu w sumie z lekka się zakłopotał. Nie wiedział do końca jak by miał się zachować w tej sytuacji, ale w sumie poszedł za matką. Popatrzył na Jessi. Nie był do końca pewny czy ona była zestresowana tak samo jak on, ale naprawdę ciężko było mu oddychać Kiedy ta zaczęła tak opowiadać o jego oczkach i włosach gryfon zrobił się cały czerwony na twarzy.
-Mamo....proszę cię- Mruknął cicho. Domyślał się, że Jessi będzie ciężko o tym powiedzieć co jej się w nim podoba szczególnie teraz kiedy są pokłóceni.
-Nie zmuszaj jej- Dodał i popatrzyła gdzieś przed siebie. Jak się on teraz zachowywał. Cóż po za tym, że sie stresował to wokół niego pojawił się jakiś dziwny spokój. Jakaś taka aura która nigdy mu nie towarzyszyła. Przynajmniej od bardzo długiego czasu.
-I wiem, że mam dobry gust. Ale nie chodzi o wygląd. Po prostu jest cudowną dziewczyną i tyle. Nie skreśliła mnie kiedy wszyscy się odsunęli- A co będzie kłamał przed własną matką.
Powrót do góry Go down
Aric Kenveth

avatar

Liczba postów : 237

PisanieTemat: Re: Scena   Pon Mar 10, 2014 10:16 pm

Uśmiechnął się lekko słysząc pytanie prezentera.
-Jak na razie niech ta dedykacja pozostanie tajemnicą.
Puścił mu oczko i z lekko rozbawionym uśmiechem zniknął ze sceny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Scena   Pon Mar 10, 2014 10:18 pm

Jessi poczuła się jak w kiepskim filmie klasy B. Wyłowiła spojrzenie Ryu i przekazała mu wzrokiem A robiłeś z niej takiego potwora . Nie mógł jej uprzedzić że jego matka zagłaska ją na śmierć ?
Co miała zrobić poszła za nimi i wtedy zaczęło się przesłuchanie.
- Yyyy no wie Pani - oczka? włoski? No bez jaj! - Najbardziej ujął mnie tym jak pierwszy raz zagrał dla mnie i pokazał mi jaki jest na prawdę. - czuła że taka odpowiedź raczej nie zadowoli jego matki więc dodała szybko - Ale oczy też ma ładne tak... - chyba trochę zbyt energicznie pomachała głową potakując.
- No a włosy tak zdecydowanie po Pani - stwierdziła kiwając znowu głową z uznaniem.
Robiła z siebie idiotkę i wiedziała o tym. Spojrzała na Ryu wydawał się być zadowolony. Nie no ludzie!
HELP MEE !!!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Scena   Wto Mar 11, 2014 12:29 am

Kobieta była zadowolona z przebiegu rozmowy. Uśmiechnęła się pod nosem, chciała jeszcze coś skomentować. Niestety nie było jej to dane.
Nagle ze sceny rozległ się głos.
-A teraz na scenę zapraszamy Jessi Mall w piosence "Hit The Road Jack".- Dziewczyna nie miała wyboru miała iśc..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Scena   Wto Mar 11, 2014 12:53 am

Monica stała pod sceną, czekając na swoją kolej. Chciała już zaśpiewać, wręcz nie mogła się doczekać. Kochała muzykę całym sercem, oraz kochała swój głos. Nie za jego brzmienie, bardziej za to, że był, że mogła śpiewać, co uwielbiała najbardziej na świecie. Kiwała się lekko w takty piosenek, śpiewanych przez inne osoby. Miała nadzieję, że dobrze jej pójdzie.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Scena   Wto Mar 11, 2014 9:49 am

Kiedy usłyszała ze sceny swoje imię uśmiechnęła się, pożegnała i pognała ile sił w nogach, wpadła jeszcze za kulisy żeby zebrać wszystkie rekwizyty i weszła na scenę.
Ubrana była w czarną krótką sukienkę na głowie miała kapelusz a na nogach buty na wysokim obcasie weszła na scenę ze swoją gitarą w ręku i przysiadła na wysokim krześle które było tam ustawione specjalnie dla niej. Jedna noga oparta na podpórce druga oparta o deski sceny. Zaczęła uderzać w struny gitary i popłynęła spokojna melodia piosenki  Jessi uśmiechnęła się  i zaczęła śpiewać:
Hit the Road Jack and don't you come back,
No more...

Ale nagle pokręciła głową Nie no czegoś mi tu brakuje - usłyszeli wszyscy zgromadzeni.
Dziewczyna wstała z krzesła i oparła o nie gitarę. Podeszła spokojnym krokiem do mikrofonu stojącego z przodu sceny,z jej miny nie dało się nic wyczytać położyła spokojnie dłoń na mikrofonie.
- No to raz i daw i trzy... - zdawało by się że ma zamiar zaśpiewać acapela ale gdy miękko wypowiedziała trzy na scenie nie wiadomo skąd pojawił się zespół grając utwór. Jessi zaczęła swój występ:

Hit the Road Jack and don't you come back,
No more no more no more no more.
Hit the Road Jack and don't you come back no more.
What'd you say?

Woo boy  woo boy , don't you treat me so mean,
You're the meanest old boy I have ever seen,

I guess if you say so I have to pack my things and go (that's right).

Hit the Road Jack and don't you come back,
No more no more no more no more.
Hit the Road Jack and don't you come back no more.

Woo boy  woo boy , don't you treat me so mean,
You're the meanest old boy I have ever seen,

I guess if you say so I have to pack my things and go (that's right).

Hit the Road Jack and don't you come back,
No more no more no more no more.
Hit the Road Jack and don't you come back no more.
What'd you say?

Hit the Road Jack and don't you come back,
No more no more no more no more.
Hit the Road Jack and don't you come back no more.......



Kiedy ostatnie nuty energicznego utworu wybrzmiały dziewczyna skłoniła się nisko a prostując się zdjęła z głowy swój kapelusz i rzuciła go w stronę publiczności a ten ku zdziwieniu wszystkich zamienił się w pięknego czarnego gołębia który przeleciał nad głowami publiczności i znikną...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Scena   Wto Mar 11, 2014 10:45 am

Te przymusowe wolne chyba wszystkim wyszło w miarę na dobre. Chociaż nie do końca byli wszyscy z niego zadowoleni. Na przykład Jacob wolałby zostać w zamku, bo tak to oznaczałoby, że musiałby wrócić do sierocińca. Jakimś jednak cudem znalazł sposób by tego uniknąć i ukrył się w sobie tylko znanym miejscu. Mógł dzięki temu pozwiedzać sobie różne inne, magiczne miejsca. Wybór padł na Dolinę Godryka, jednego z założycieli Hogwartu i patrona domu, w którym się znajdował.
O dziwo w dniu dzisiejszym trwał jakiś chyba festiwal. Podszedł pod scenę i zauważył, że akurat śpiewała "bojąca się pająków" Gryfonka, panna Mall. Kiedy skończyła klasnął trzykrotnie w dłonie. Ciekawe czy go zauważy?
Powrót do góry Go down
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Scena   Wto Mar 11, 2014 10:59 am

Jessi jak burza tak jak pojawiła się na scenie zrobiła na niej niezły zamęt tak szybko też zniknęła.
Była zadowolona bo wszystko poszło tak jak sobie zaplanowała. Miny niektórych osób gdy nagle przestała grać na gitarze i zaczęła marudzić że coś jest nie tak były bezcenne.
Postanowiła rozejrzeć się po terenie i zobaczyć czy czasem nie pojawił się ktoś znajomy, wtedy też zobaczyła Jacoba, podeszłą do niego po cichu i zasłoniła mu oczy dłońmi - Zgadnij kto to ?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Scena   Wto Mar 11, 2014 11:10 am

Naprawdę trzeba przyznać, że panna Mall ma talent do śpiewania. Czemu też wcześniej tego nie udało się zauważyć paniczowi Collenowi? Może dlatego, że pewnie Jessi kryła się ze swoim niezwykłym darem. Będą musieli się kiedyś zgadać. Tzn. Jacob wziąłby gitarę i by zagrał kilka nut, a Jessi po prostu by zaśpiewała tak samo pięknie jak przed chwilą na scenie.
Ale zaraz, zaraz... Gdzie się podziała ta przemiła Gryfoneczka? Jeszcze parę sekund temu była tam i szalała na scenie, a teraz nagle.. wyparowała? Jak to możliwe? Fakt, była czarownicą, ale chyba nie na tyle dobra żeby w sekundzie zniknąć niezauważenie. I wówczas ktoś zaszedł go do tyłu i zadał pytanie.
- Na pewno nie święty Mikołaj, ani gajowy Hogwartu! - odpowiedział Jacob. Po głosie poznał tylko, że to kobieta, ale nie był pewny która. Mówią, że kobietę poznaje się po piersiach, a więc nie wiele myśląc wywinął rękę tak aby bez jakichś wielkich problemów złapać lub uszczypnąć za pierś dziewczyny, co mu się udało.
- Niech zgadnę.. Jessi? - zapytał niepewnie.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Scena   Wto Mar 11, 2014 11:18 am

Chłopakowi dobrą chwilę zajęło zanim się zorientował kto go zaszedł a tekst z gajowym doprowadził do niekontrolowanego chichotu. Wtedy też jego dłoń nieoczekiwanie wylądowała nie gdzie indziej tylko na jej piersi - No hej ! Gdzie z tymi łapskami! Kreację mi pognieciesz ! - wypaliła oburzona ale i lekko rozbawiona słyszała kiedyś jak Syriusz z Jamesem opowiadali że dziewczyny rozpoznaje się po piersiach cóż chyba Panicz Collen też znał tą zasadę i chciał się do niej zastosować, a taki się wydaje cichy i spokojny.
- Trafiłeś to ja! Jak ci się podobał występ ? - zapytała z uśmiechem na twarzy. Była strasznie ciekawa jak innym ludziom się podobał jej szalony pomysł. W sumie musiało nie być najgorzej bo nikt nie uciekł i zebrała spore brawa, ciekawe jak tam pójdzie konkurentom podejrzewała że nie będzie tak łatwo wygrać.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Scena   Wto Mar 11, 2014 11:32 am

Dziewczynie chyba nie do końca się podobało to co chłopak zrobił, ale on najwyraźniej był tym ubawiony po pachy. Ale nie chciał tego okazywać żeby nie zrazić do siebie panny Mall. Już wystarczająco było z nią i tym jej "strasznym" pająkiem akcji wtedy, że jak na dzień dzisiejszy to ma tego dosyć.
- Wiesz, masz w sobie jakiś magnes, więc moje ręce momentalnie powędrowały do jego źródła. - zażartował sobie i nie mógł się powstrzymać od śmiechu przez najbliższych kilkanaście sekund. Kiedy już doprowadził się do stanu używalności spojrzał na nią z uśmiechem najszczerszym jak tylko potrafił i starał się jednocześnie udawać bardzo poważnego, co nie do końca mu wyszło.
- Zajebiście śpiewasz. Szkoda, że wcześniej się z tym nie ujawniłaś, bo moglibyśmy stworzyć jakiś duet. - powiedział Jacob. - Nie wiem czy pamiętasz, królowo pająków, że gram na gitarze. - dwa razy szybko podniósł brwi jakby chciał pokazać z kim to Gryfonka miała do czynienia. Swoją drogą ostatnio robił się coraz bardziej odważny.
- Jak się tutaj dostałaś? Na ten festiwal i w ogóle.. - pytał z ciekawości.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Scena   Wto Mar 11, 2014 11:47 am

Więc to by wszystko tłumaczyło "magnes" to jest źródło jej wszelkich problemów!
- Magnes powiadasz, więc już wiem czemu wszystkie nieszczęścia tak do mnie lgną no i ludzie -
Patrzyła z szerokim uśmiechem jak chłopak wprost nie może opanować się od śmiechu i śmieje się tak przez jakiś czas, gryfonka podejrzewała że to jakiś rodzaj głupawki go ogarnął no bo jak inaczej to określić ??
- No wiesz po pierwsze to się z tym zbytnio nie afiszuję to fakt, po drugie raczej sporo ludzi wie o tym że żempolę i zawodzę bo jednak można mnie spotkać na korytarzach z gitarą a chyba nikt sobie nie myśli że dźwigam ją w ramach treningu lub po prostu dla tego że lubię. A co do duetu nigdy nic nie stracone zawsze możemy się umówić i razem coś zagrać. - "Królowa pająków" ale sobie wymyślił.
- Wiesz "pogromco pająków" były zapisy to się zapisałam a ktoś stwierdził że się nadaję żeby mnie postawić na scenie no to więc jestem - i teatralnym gestem pokazała na siebie prezentując się od stóp do głów.
- A ty co tu robisz? Przyjechałeś na festyn jak mniemam? Czy może całkiem przypadkowo tu trafiłeś i okazało się że trwa impreza? - puściła mu oczko.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Scena   Wto Mar 11, 2014 12:08 pm

- Nieszczęścia? - powtórzył zdziwiony Jacob. - Twierdzisz, że jestem nieszczęściem? Okej, zapamiętam to sobie. - odpowiedział lekko zniesmaczony Gryfon. - Pamiętaj jednak o tym, że w razie gdyby w okolicy, w której się będziesz akurat znajdować, pojawią się pająki, to nie pomogą Ci nawet jeśli Twoja torebka będzie zagrożona. - powiedział, a następnie tupnął nogą jak jakiś sfochowany na maksa nastolatek. To on ją ratuje z.. opresji, a ona w taki sposób mu się odwdzięcza? Gdyby wiedział, że dziewczyna tak zareaguje to pewnie nie pomógłby jej wtedy. Kazałby jej sam zmierzać się z tym wszystkim i patrzyłby tylko jak sobie dziewczyna z tym radzi bądź nie.
Kiedy jednak temat rozmowy zszedł na cel jego pobytu to już się ogarnął.
- Powiedzmy, że jestem tu w celach turystycznych. - uciął krótko by nie rozwodzić się nad tym zbytnio. Nie chciał jej mówić prawdy, że nie wrócił do sierocińca. Niekoniecznie miło wspominał każdy dzień pobytu tam. A teraz? Czuł się wolny jak ptak.
- Impreza powiadasz? A gdzie tańce, piwo lub inne trunki oraz tańczące taniec brzucha dziewczyny? - starał się zmienić temat Gryfon. Miejmy nadzieję, że wybrnął z tej sytuacji jakoś obronną ręką.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Scena   Wto Mar 11, 2014 12:24 pm

Mogła się domyślić że opacznie to zrozumie - no nie mówię o tobie mój wybawco! Gdyby nie ty pewnie by mnie ta bestia zjadła albo jeszcze co gorszego - i lekko po przyjacielsku stuknęła go dłonią w ramię. Rozśmieszył ją ten jego foch i tupnięcie nóżką jak by miał z pięć lat.
- Cele turystyczne rozumiem, przyjechałeś podziwiać piękne widoki i trafił ci się widok na mnie ale z ciebie szczęściarz no na prawdę - zaśmiała się, ach ta jej wrodzona skromność i pewność siebie.
- Główny punkt widokowy masz w takim razie już zaliczony więc teraz możesz iść zwiedzać resztę ale widź że nic już tak cię nie zachwyci jak mój widok - tancerek i piwa mu się zachciało.
- Jeśli jesteśmy przy piwie i trunkach to musisz zajrzeć do namiotu tam mają różne pyszności a tańce brzucha przewidziane są po 22 jak dzieci pójdą spać żeby się nie zgorszyły. - wedle jego wizji musiała by tu być nie zła popijawa i orgia w jednym żeby był zadowolony.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Scena   

Powrót do góry Go down
 

Scena

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Festiwal piosenki magicznej-