a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Pobliskie Jezioro - Page 2
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Pobliskie Jezioro

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Amelia Mary Fern



Liczba postów : 1107

PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Czw Lip 03, 2014 10:22 pm

Wróciła do ... domu? Raczej miejsca zamieszkania. tak to wyrażenie bardziej pasuje do uczuć jaki Amelia żywiła wobec rezydencji rodziny Fern. Willi należącej do jej dziadków. Stała przed pięknym, ogromnym budynkiem i miała ochotę wziąć nogi za pas i uciec. Normalnie siedziałaby teraz w salonie Lilly i opowiadała o wszystkim co ją spotkało, słuchała o jej misjach, popijały by piwo kremowe i śmiały się głośno. Może wpadłby Daniel i byłoby tylko zabawniej.Ale, nie wyjaśniając zbyt wiele, Lilly poprosiła ją by w tym roku nie przyjeżdżała. Amelia nie miała pojęcia co się stało, ale po sposobie w jaki jej przyjaciółka sformułowała list domyślała się, że stało się coś poważnego i pogodziła się z prośbą kobiety. A raczej udawała przed wszystkimi, a przede wszystkim przed sobą i aurorką, ze tak jest. Tak na prawdę, chciała być teraz z Lilly i wypytywać ją o wszystko, pomóc, cokolwiek. Czuła, że nie tylko coś jest nie tak, ale ze stało się coś strasznego, o czym kobieta nie chce jej powiedzieć by jej nie martwić. A to tylko sprawiało,ze martwiła się jeszcze bardziej. Znała jednak Lilly i jej ufała. Dlatego teraz stała na ganku posiadłości rodu Fern zmuszając się by przekroczyć, tak dobrze znany próg.
Niemal od razu okrążyły ją skrzaty witając entuzjastycznie. Uśmiechnęła się do nich, uprzejmie przywitała z dziadkami i czym prędzej umknęła do swojego pokoju. Ledwie zamknęła powieki zapadła w drzemkę, z której wyrwał ją stukot w szybę. Nieznana sowa uporczywie dobijała sie do jej okna. Otworzyła je, zabrała od ptaka list i dała mu krakersa w nagrodę za dostarczenie listu. Otworzyła kopertę i uśmiechnęła się lekko do siebie, zadowolona, ale mocno zdziwiona.
Zjawiła się w wyznaczonym miejscu z lekkim przestrachem w oczach. Dziękowała losowi, ze na kilka godzin może się wyrwa z rezydencji, ale nie rozumiała dlaczego Jessi ja zaprosiła... nie były ze sobą zbyt blisko... Wzruszyła na to jednak ramionami, nie zamierzając narzekać. Podeszła do grupki, która już zdążyła się zebrać. Odnalazła gospodynię...
- Hej Jessi. Dziękuję za zaproszenie- zwróciła się do dziewczyny, podając drobny upominek.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Amelia Mary Fern
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t382-amelia-mary-fern
Sofie Brown



Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Czw Lip 03, 2014 10:24 pm

Zareagowała Automatycznie i na szpilkach podleciała do Asmodeusa..-Może Panu Pomóc? i wyleczyć te krwawiące dzieciaki?,mam skończone 17 lat-spytała z szacunkiem który zwykle miała do starszych..Żeby pomóc Jessi, zerknęła na nos Kyo, cudownie jakby miała dejavu..-Chłopaki! To jest impreza Jessi ona chciała spędzić z nami czas, byśmy uczcili wakacje, bo bal nie za bardzo wyszedł! a wy bijecie się jak na jakiejś ulicy!!-szepnęła w myślach Episkey, i wyleczyła złamany Kyohei'a..Jednak chyba po szkole pójdzie na wydział przyrodniczy lub uzdrowicielski..Wzięła pod rękę Roy'a i westchnęła..-Pomóc ci?-spytała widząc że jest gorzej poraniony od poprzedniego..-Jessi weź ręcznik czy coś tyle krwi..musimy jakoś to ogarnąć, bo chce by impreza się udała-zwróciła się do przyjaciółki uśmiechnięta..i nie zwróciła uwagi że miała ręce we krwi..Gdy zobaczyła co Robi Roy spioerunowała go wzrkokiem..Ścisnęła lekko rękę na jego nadgartku..-ROY TY GO ZABIJESZ OGARNIJ SIĘ!-powiedziała głośno i wyraźnie by usłyszeli..-Groźby są Karalne-znów go skarciła wkurzona..-Hej Amelia!-zawołała uśmiechnięta do puchonki..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Czw Lip 03, 2014 10:30 pm

Gryfon poczuł ból w mostku nosa. Cóż ktoś go wyleczył, ale to wcale nie sprawiło, że chłopak się uspokoił. Roy nie miał najmniejszego zamiaru przestać, więc on też nie. Padł na ziemię, czując jak zęby mu się ruszają, jednak na szczęście były całe. Chociaż jego dolna warga była rozcięta z której sączyła się obficie krew.
-NIE DARUJE CI TEGO ! - Krzyknął i nie patrząc na to czy przy nim jest jakaś dziewczyna czy nie rzucił się na Roy'a przewalając go na stół.
-NO DALEJ...TO WSZYSTKO...PROSZĘ BARDZO POPISZ SIĘ PRZED WSZYSTKIMI KIM TY NIE JESTEŚ. ALE WIEDZ, ŻE NADAL JESTEŚ- Urwał na chwilę i walnął go w nos najpewniej go łamiąc. A co odpłacił się.
-NĘDZNYM...- Tutaj cios padł na jego szczękę.
-PASKUDNYM- Kolejny cios wymierzony w żebra.
-PADALCEM- Poderwał go ze stołu i rzucił nim o ziemię.
-TY MI ŚMIESZ GROZIĆ...TY...JESTEŚ SŁABY NIC NIE ZROBISZ. TACY JAK TY SĄ MOCNI W GĘBIE, ALE POTEM I TAK NIC NIE ROBIĄ- Krzyknął ostatni raz i w końcu go puścił. Wstał i rozejrzał się dookoła.
-A WY NA CO SIĘ GAPICIE !- Cóż Roy sam się prosił o to a Kyo dał mu to co chciał.
Powrót do góry Go down
Samael Quincy



Liczba postów : 208

PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Czw Lip 03, 2014 10:37 pm

Impreza!
No i tak bez Samaela? No, nie ma szans! Zwłaszcza jak Jessi organizuje! Więc ubrał się i wyruszył, oczywiście wcześniej dbając, że będzie już pod wpływem alkoholu! No, nie tak zbyt dużego, lekko wcięty, tak lekko, lekko.
Od pewnego czasu stał tak oparty o drzewo i obserwował całe zajście. To dziwne, że go jeszcze nikt nie zauważył biorąc pod uwagę ze stał dosyć blisko. No dobra zachowanie tych pseudo samców alfa było już żenujące. W sumie się nie dziwił. Była tu Amelia, Jessi no i potomkini willa. Jest się przed kim popisywać!
- Skarpeta! – Warknął po cichu przywołując swojego skrzata. – Zajmij się tym. – Mruknął iw skazał dwóch kolegów. Kiedy też upewnił się, że skrzat zadbał o tych dwóch panów, uśmiechnął się do Jessi puszczając jej perskie oczko i po prostu ulotnił się z imprezy. Od jakoś tak stracił na to ochotę.

[z\t]

Więc tak. Skrzat zabrał Kyo oraz Roy'a w inne miejsce gdzie możecie się zatłuc nawet na śmierć. Oczywiście skrzat was także zabierze z powrotem jak już się uspokoicie i przestaniecie tłuc się przy damach! Noo... To miłej zabawy, aha jak chcecie to rozegrajcie to sobie fabularnie albo wylosujcie kto kogo pobił.. wedle uznania <3

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Komu zależy ten umiera
Zmieniam się i ewoluuję w mężczyznę zdolnego do wielkich czynów. Lepiej miej się na baczności, bo może sam strzelę sobie fryzurę bohatera i zajmę twoje miejsce.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2079-samael-prawie-anielski
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Czw Lip 03, 2014 10:48 pm

Patrzyła na to wszystko z przestrachem, najgorsze było te poczucie że nie może nic zrobić bo nie może czarować ! Chwała bogu różdżkę zostawiła w sypialni bo w tej sytuacji nie potrafiła by się opanować a przesłuchanie w ministerstwie na pewno nie było by tym czego potrzebowała. Asmodeus próbował pomóc ale to nic nie dało ! Tak Samo ingerencja Sofie ! Usłyszała że ktoś coś do niej mówi, odwróciła się w tamtym kierunku to była Amelka!
- Hej, dzięki... że przyszłaś...? - jej słowa brzmiały bardziej jak pytanie niż zdanie oznajmujące! Jej oczy zaczęły wypełniać łzy, chciała dobrze się bawić a nie oglądać walkę bokserską !
A wtedy do akcji wkroczył ktoś jeszcze...
Wbiła spojrzenie w Samaela... Jego skrzat pojawił się i zabrał Roy'a i Kyo a on zniknął... Uśmiechnęła się blado, skąd on się brał zawsze tam i wtedy gdy Jessi miała kłopoty ?
Ukryła na chwilę twarz w dłoniach i wzięła głęboki oddech. Po kilku sekundach, gdy opuściła dłonie na jej twarzy lśnił najpiękniejszy z uśmiechów który jednak jeszcze nie dosięgał jej oczu . Nie miała jednak zamiaru stracić tej imprezy ! Nie po tym ile pracy w nią włożyła !
Spojrzała na Amelkę i uścisnęła ją - Przepraszam i miło że jesteś. - otworzyła pudełeczko i zobaczyła bransoletkę.
- Przepiękna dziękuję ! - tym razem uśmiechały się i oczy Jessi.
Awantura już była teraz może być już tylko lepiej - pomyślała i rozejrzała się dookoła.
- Chrapku - zawołała a przy niej pojawił się skrzat.
- Czy możesz się tym zająć ? - nie zdążyła nawet dokończyć swego pytania a skrzat już wziął się za porządkowanie i przywracanie wszystkiego do pierwotnego stanu. Po chwili nie było śladu po bójce a Jessi mogła spokojnie czekać na pojawienie się reszty swoich gości i zająć się zabawianiem tych już obecnych.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Sofie Brown



Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Czw Lip 03, 2014 10:53 pm

Gdy skrzat zabrał Kyo i Roy'a, westchnęła cicho i szepnęła w myślach, Chłoszczyść, tak że jedno niewinne zaklęcie czyszczące i nie było śladu po krwi na jej ubraniu i dłoniach.-Nie wiem co im strzeliło do łba-zwróciła się do Jessi i ją przytuliła by się rozchmurzyła..była ona, Asmodeus, Alex, Arisa i Amelia..Liczyła że reszta się pojawi, chodź początki imprezy zwykle bywały takie..Wyczarowała gramofon i włączyła muzykę, by nie było cicho tylko żeby cokolwiek leciało w tle..Podeszła do stolika i nalała sobie soku dyniowego, biorąc jakieś ciacho do ręki..stanęła w cieniu i przymknęła oczy zamyślona.Oparła się wygodniej, i nuciła pod nosem piosenkę..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arisa Watanabe



Liczba postów : 200

PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Czw Lip 03, 2014 11:31 pm

Uśmiechnęła się na widok Alexa,tęskniła za nim dawno go nie widziała. Potargała,więc mu zaraz włosy wtulając się w niego. - Dobrze,że jesteś.- odetchnęła z ulga,gdyż potrzebowała tego. - A nie wiem co być chciał.-cmoknęła go szybko w usta śmiejąc się. - Dobry prezent?- obróciła się i oparła o jego klatkę piersiową łapiąc jego dłonie tak by obejmował ją dłońmi w pasie, a ona mogła czuć jego ciepło. Widziała całą tą bitwę i tylko pokręciła głowa wzdychając. Napiła się alkoholu ponownie. -Chcesz?-zaproponowała Alexowi.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2095-arisa-watanabe?nid=1#402
Alex Clark



Liczba postów : 454

PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Czw Lip 03, 2014 11:49 pm

Uśmiechnął się do niej szerzej u ustawił trochę tak by nie widziała bójki, ale nie dało rady. Zadowolony otrzymał swój prezent. Pocałunek, ale nie chciał takiego krótkiego! Położył jej drugą dłoń na plecach i przybliżył bardziej do siebie. Przydłużył nieco pocałunek. Nie obchodziło go wcale to, że są jacyś obserwatorzy. Popatrzył na alkohol.
- przepraszam, ale nie. Nie mam pojęcia o której wrócę, ale z pewnością chcę być w takim stanie by wrócić do łóżka.- przybliżył swoje usta do jej uszka. - nie ważne czyjego- wyszeptał.
- Pomysł na prezent mi się podoba, ale jakość.- parsknął śmiechem bardziej ją przytulając i w tym właśnie momencie usłyszał muzykę. Bez zastanowienia i bez pytania porwał ją do tańca.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Alex Clark
Najgorzej, gdy ktoś jest dla Ciebie wszystkim, a Ty dla niego nikim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t984-alex-clark
Arisa Watanabe



Liczba postów : 200

PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Pią Lip 04, 2014 12:28 am

Cwaniaczek z tego Alexa nie ma co. Ari oddała pocałunek przygryzając lekko jego dolną wargę i po chwil i sprytnie się obróciła oblizując swoje usta, na których było jeszcze czuć wargi chłopaka. Poczęła powoli palcami gładzić jego dłoń,kreśląc na niej bliżej nie określone kształty. Słysząc co Krukon szepcze jej do ucha odpowiedziała zalotnie. - Wiesz co jestem zmęczona chodźmy stąd.- zaśmiała się oczywiście, gdyż był to żart. Dopiero co tu zawitała i nie miała zamiaru tak szybko się zmywać. Przynajmniej chciała się trochę pobawić, a jeśli o zabawie mowa,to bez trudu dała się porwać Alexowi do tańca spoglądając na jego śliczną buzię z uśmiechem na twarzy. - Alex będziesz za mnie trzymać kciuki na rozmowie o studia?- niedługo właśnie,to ją czekało i mega się stresowała.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2095-arisa-watanabe?nid=1#402
Alex Clark



Liczba postów : 454

PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Pią Lip 04, 2014 12:45 am

Uśmiechnął się szerzej. Trudno było się nie uśmiechnąć przy niej. Przy niej po prostu czuł, że żył. Cieszył się, że zawitał tutaj. Zapowiadało się obiecująco. Gdyby była późniejsza godzina to by ją z chęcią przecież porwał! I tak pewnie by nie było nikogo w domu. Wiedział, że dziewczynie to by się nie spodobało, a i w jej rodzicach oczach źle by wyglądał. Nie chciał podpaść.
- Oczywiście, że będę. Jakbym nie mógł?- zaczęła lecieć wolna muzyka więc objął ją w pasie i zaczął kołysać mimo, że nikogo nie było. - Odwiedzisz mnie jeszcze kiedyś?- spytał smutny. To nie mogło być ich ostatnie pożegnanie! Tyle jeszcze było przed nimi! Ledwie co zaczął żyć, a już trzeba było zakańczać. Bo akurat da się tak poddać! Zaczynają się wakacje, a on smutny robił się! Za dwa miesiące to z nim będzie piekło, ale jeszcze nie!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Alex Clark
Najgorzej, gdy ktoś jest dla Ciebie wszystkim, a Ty dla niego nikim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t984-alex-clark
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Pią Lip 04, 2014 10:36 am

Martha nie spodziewała się, że ktoś ją na coś zaprosi. W każdym razie ucieszyła się bardzo na wieść, że Jessi Mall organizuje imprezę. Uprosiła jakoś swoich rodziców, by ją wypuścili. Ubrała się właśnie tak, miała nadzieję, że dobrze dobrała wszystkie dodatki i w ogóle. No a już na pewno najlepsza była ta czapka! No ale, wracając do imprezy. Martha pojawiła się tu, przyjeżdżając Błędnym Rycerzem (postanowiła sobie, że już nigdy nie pojedzie takim czymś). Nie przychodziła po żadnych znajomych - zapewne pojawią się tu prędzej czy później. Zauważyła, że o mało co nie doszło do bójki.
-Siema-wyszczerzyła zęby do wszystkich.-Co jest grane?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Pią Lip 04, 2014 11:09 am

No i cóż i Esme postanowiła pojawić się na tej imprezie. W sumie zdziwiła się kiedy dostała sowę od Jessi, w końcu tak naprawdę nawet się nie znały, ale cyganka na słowo impreza nie mogła zareagować inaczej. Tak też założyła na siebie swoje NAJLEPSZE ubranie i postanowiła wybrać się w końcu do domu dziewczyny. Już od progu przywitały ją skrzaty a cyganka skwitowała to tylko delikatnym uśmiechem. Lubiła skrzaty pomimo swojej brzydoty były takie słodkie. W sumie przez długi czas zastanawiała się co kupić Jessi na prezent. W końcu nie wypada wpadać tak z pustymi rękami, ale z drugiej strony Romka nie miała przy sobie aż tylu pieniędzy aby sprezentować jej, dlatego też postanowiła jej dać to co było najtańsze, ale jednocześnie dane dosłownie prosto od serca. Tak też podeszła do gospodyni i uśmiechnęła się do niej delikatnie.
-Hej Jessi...w sumie nie wiedziałam co ci dać. To pewnie nie umywa się do prezentów innych, ale masz- Powiedziała i podała dziewczynie TAKI woreczek.
-W cygańskie kulturze przynosi to szczęście. W środku jest kamyczek, ptasie pióro, kawałek żelaza i gorzkie zioło. Najlepiej trzymać to przy sobie- Uśmiechnęła się ponownie i odgarnęła szybkim ruchem ręki włosy z ramion.
Powrót do góry Go down
Arisa Watanabe



Liczba postów : 200

PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Pią Lip 04, 2014 1:12 pm

Słysząc wolniejsza muzykę objęła go dłońmi za szyję delikatnie opierając o jego ramiona. - Dziękuje-pocałowała go spoglądając w oczy. Ten dzień przesłuchania strasznie szybko się zbliżał,a najlepiej by było już po nich. Mniej stresu,mniej strachu i wszystko już by było z głowy. - Oczywiście,że odwiedzę. Nie wytrzymam tyle czasu bez Ciebie.- jakby mogła go nie odwiedzić? Zwijałaby się z tęsknoty bez niego. -Jeśli się uda mi dostać na studia przyjadę do Ciebie i będziemy świętować. Co ty na to?- uśmiechnęła się, zjeżdżając dłońmi na jego plecy,które gładziła delikatnie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2095-arisa-watanabe?nid=1#402
Alex Clark



Liczba postów : 454

PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Pią Lip 04, 2014 2:21 pm

Miło mu się zrobiło na sercu kiedy usłyszał, że nie wytrzyma bez niego. Teraz, a co mówić później? To będzie udręka!
- oczywiście, że cię przyjmą! Zapraszam więc do siebie. Moje drzwi stoją do ciebie otworem. Tylko ostrzegam przed moim lustrem. Bliźniak naprawdę potrafi być wkurzający. Tylko nie pomyl nas, bo będziesz potem długo tego żałować- zaśmiał się. Już to widział jak mu dokuczał "Aris mnie pocałowała! Mnie kocha, zdradziła cię, czujesz to?" I tak raczej do końca życia. Przytulając ją (już nie było między nimi ani milimetra pustej przestrzeni) szepnął
- już dobrze. jest teraz impreza więc nie myślmy co będzie kiedyś. Za ładny dzień. a ty taka piękna.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Alex Clark
Najgorzej, gdy ktoś jest dla Ciebie wszystkim, a Ty dla niego nikim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t984-alex-clark
Shira Lovegood



Liczba postów : 472

PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Pią Lip 04, 2014 5:03 pm

Shira zjawiła się na imprezie w wysmienitym nastroju. Miała na sobie obcisłe rurki oraz bluzkę na ramiączka. W ręku trzymała sweterek, gdyby miało zrobić się zimno, ale na razie się na to nie zapowiadało. Z tego co zauważyła było już sporo ludzi, znała kilka, więc przywitała się, ale wzrokiem szukała gospodyni. Kiedy ją zauważyła podbiegła do niej.
- Witaj, Jessi! - zawołała, witając ją. Wyciągnęła rękę, wręczając jej butelkę Ognistej Whisky.
- Zawsze się przyda, prawda? - zaśmiała się. Chociaż wolała kremowe piwo, wiedziała, że na imprezie Ognista zniknie bardzo szybko. Na szyjce butelki zawiązane były trzy bransoletki z muliny. Jedna taka, druga z kolorami domu Gryffindoru, a trzecia z napisem
- Mam nadzieję, że Ci się spodobają, sama je robiłam - powiedziała z niepewnym uśmiechem, czekając na reakcję Jessi.

/drugie zdjęcie to moje bransoletki xd/

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Shira Lovegood
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1513-shira-lovegood
Emily Rhodes



Liczba postów : 745

PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Pią Lip 04, 2014 5:40 pm

Milka dostając zaproszenie, zastanawiała się pół godziny, czy iść na nie. W końcu jak się dostało, to nie wypada nie przyjść, no nie? Tak więc wzięła się w garść i spojrzała do swej nowej szafy, w której były same sukienki. Nicka to kiedyś zamorduje za to. Swe ciuchy ze starego domu miała wziąć jutro, tak więc chcąc nie chcąc, musiała ubrać się w sukienkę. Wybrała sobie o taką letnią i też tak się wystilizowała. Czy brała dziś aparat ze sobą? Owszem! Szczególnie, że to jest impreza, więc i aparat musi być obowiązkowo.
Gdy już dotarła na to miejsce [a nie było to łatwe dla niej], ujrzała parę znajomych twarzy. Ale i tak szukała gospodarza imprezy, bo coś miała dla niej.
- Jessi!- ujrzała ją z dziewczyną, więc podeszła do nich.
- Cześć.- przywitała się z ową dziewczyną i spojrzała na butelkę. Zaciekawiło ją te branzoletki, które były zrobione chyba z mulony.
- Sama je robiłaś?- uśmiechnęła się przyjacielsko zwracając się do rudowłosej. No cóż, trzeba przyznać, że były piękne. Dziewczyna ma talent naprawdę.
Milka sama zaraz wyciągnęła z torebki ... zdjęcie. Nie te, które dała do gazetki. Tu była szczęśliwa z Remusem. I na dodatek oboje poruszali się. Tylko ramki nie ma, bo nie wiedziała, jaką ona będzie chciała. Kupi taką, jaką chce.
- A to ode mnie. Trzymaj.- podała jej zdjęcie. Taki prezent chyba nie jest zły, no nie?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

I want ...

klik  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Pią Lip 04, 2014 5:52 pm

Jessi powitała kolejnych gości z szerokim uśmiechem na twarzy.
- Esmeraldo to urocze dziękuję - obejrzała woreczek i zajrzała do środka.
- Mam nadzieję że przyniesie mi szczęście ! - stwierdziła wesoło.
- Witaj Martha świetna czapka - zauważyła Jessi z uznaniem gdy zbliżyło się do niej minaturowe tornado w postaci Shiry która wepchnęła jej butelkę ognistej do rąk.
- Myślę że trunków nam nie zabraknie ale na pewno się przyda! -puściła jej oczko i zaczęła oglądać bransoletki.
- Wow trzeba mieć cierpliwość żeby zrobić coś takiego ! Są cudne ! - Jessi na pewno nie dała by rady zrobić czegoś takiego zbyt była niecierpliwa i roztrzepana.
- Hej Milka - przywitała dziewczynę i spojrzała na to co jej przyniosła uśmiechnęła się na widok zdjęcia.
- Jest cudowne dzięki. -
Rozejrzała się dookoła tłum gęstniał, nie wypatrzyła nigdzie Jamesa i Lilki ani Petera, nie było też Anki, Roski i kilku innych osób. Westchnęła cóż nie można mieć wszystkiego a może jeszcze dotrą ? Szczególnie brakowało jej jednej osoby która niestety wiedziała że się nie pojawi. Pomyślała o liście który leżał na  jej biurku i spojrzała na niebo.
- Wybaczcie na chwilkę wypadało by chyba oficjalnie rozpocząć imprezę. - pozostawiła swoich gości a sama wspięła się na prowizoryczną scenę na której zespół był już gotowy do występu. Skrzat zabrał gramofon wyczarowany przez Sofie teraz miał być już nie potrzebny w końcu nie po to   organizowała zespół by się obijał.
Gospodyni podeszła do mikrofonu z szerokim uśmiechem na twarzy.
- No to jeszcze raz serdecznie Was wszystkich witam, dziękuję za przybycie, wszystkie cudowne podarunki i życzę Wam ale i sobie udanej zabawy do białego rana! A teraz uraczę Was bo nie umiem się powstrzymać żeby nie swoim głosem i zaśpiewam coś tak na dobry początek dla rozruszania . W sumie miałam wymyśloną inną piosenkę ale wszyscy jesteście tak piękni... - puściła oczko i gestem pokazała zespołowi by zaczął GRAĆ a ona kładąc rękę na mikrofonie zaczęła śpiewać tańcząc przy tym kompletnie nie krępując się tym że wszyscy goście się na nią patrzą w końcu właśnie teraz czuła się doskonale i na swoim miejscu, zapominając o wszelkich smutkach, po prostu dobrze się bawiąc.

Beautiful, beautiful, beautiful, beautiful
Beautiful, beautiful, beautiful, beautiful

The girls are flipping their hair back
You see them looking so perfect
Like from another planet

All of the beautiful people
Shining like diamonds
They got no problems
They always smile for the cameras
Stealing the spotlight, living the high life

‘Cause it’s the
Beautiful, beautiful, beautiful, beautiful, people they want (it’s the)
Beautiful, beautiful, beautiful, beautiful, people they flaunt (it’s the)
Beautiful, beautiful, beautiful, beautiful
Beautiful, beautiful, beautiful, beautiful
People they love, yeah

Uh, so you wanna be famous
And undeniably sexy
You wanna be so outrageous
Oh oh oh oh oh oh

All of the beautiful people
Shining like diamonds
They got no problems
They always smile for the cameras
Stealing the spotlight, living the high life

‘Cause it’s the
Beautiful, beautiful, beautiful, beautiful, people they want (it’s the)
Beautiful, beautiful, beautiful, beautiful, people they flaunt (it’s the)
Beautiful, beautiful, beautiful, beautiful
Beautiful, beautiful, beautiful, beautiful
People they love (it’s the)

Beautiful, beautiful, beautiful, beautiful, people they want (it’s the)

Beautiful, beautiful, beautiful, beautiful, people they flaunt (it’s the)
Beautiful, beautiful, beautiful, beautiful
Beautiful, beautiful, beautiful, beautiful
People they love, yeah

You say I wanna be
I wanna be just like you
One of the beautiful people
Ay, ay, ay, ay

The beautiful people, the beautiful people
The beautiful people, the beautiful people (it’s the beautiful people)
The beautiful people, the beautiful people (yeah..)
The beautiful people they love, hey yeah

All of the beautiful people, wanna be
Don’t you wanna be like
All of the beautiful people, wanna be
Don’t you wanna be like
Hey, people, people they love

Beautiful, beautiful, beautiful, beautiful, people they want (it’s the)
Beautiful, beautiful, beautiful, beautiful, people they flaunt (it’s the)
Beautiful, beautiful, beautiful, beautiful
Beautiful, beautiful, beautiful, beautiful
People they love (it’s the)

Beautiful, beautiful, beautiful, beautiful, people they want (it’s the)
Beautiful, beautiful, beautiful, beautiful, people they flaunt (it’s the)
Beautiful, beautiful, beautiful, beautiful
Beautiful, beautiful, beautiful, beautiful
People they love, yeah

Super beautiful, yeah they all just wanna be
So super beautiful, ain’t really what it seems
Everybody wants, everybody wants a piece
So super beautiful, they all wanna be, yeah yeah

The beautiful people, the beautiful people
The beautiful people, the beautiful people.....

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Arisa Watanabe



Liczba postów : 200

PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Pią Lip 04, 2014 7:50 pm

Później,to dopiero się okaże co przyszłości przyniesie ale teraz było cudownie przynajmniej dla Ari kiedy mogła sobie bezkarnie obejmować Alexa i patrzyć na jego piękno.- Dziękuje na pewno wpadnę możesz być pewny. Ty też przyjedź do mnie,bo uschnę jak kwiatek - zrobiła smutną minkę cmokając go w policzek. -Jakbym Cię mogła pomylić z twoim bratem.- zaśmiała się. Alex był tylko jeden i na pewno by się nie pomyliła. Wtuliła się w Alexa i delikatnie bujała. Po chwili usłyszała jak Jessi oficjalnie rozpoczyna imprezę. Ślicznie śpiewała,więc Azjatka poczęła klaskać cichutko w rytm muzyki uśmiechając się do niej. Po chwili obróciła się szepcząc chłopakowi na ucho. - Alex, a jakby tak wepchnąć Jessi później do jeziora i samemu do niego wskoczyć?- od taki luźny pomysł.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2095-arisa-watanabe?nid=1#402
Syriusz Black



Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Pią Lip 04, 2014 8:07 pm

-No własnie nie wiem, gdzie ich wcięło.-rozejrzał się za swoimi kumplami, ale nigdzie nie było ich widac. Kiedy na horyzoncie pojawiła się Shira, podszedł do niej uśmiechając się szeroko-Siemasz! Jak tam po zakończeniu szkoły?-zapytał.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Sryriusz Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Shira Lovegood



Liczba postów : 472

PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Pią Lip 04, 2014 8:11 pm

Shira uśmiechnęła się szeroko szczęśliwie, widząc, że dziewczynom podobają się bransoletki.
- Jestem do usług, gdybyście jakąś chciały. Dla mnie to sama przyjemność.
Potem przyglądała się Jessi, która przywitała ludzi i zaczęła śpiewac. Na Merlina, świetnie jej wychodziło! Shira tupała noga do taktu, bijąc co i raz brawo. Za chwilę usłyszała obok siebie znajomy głos. Odwróciła się i usmiechnęła promiennie, ukazując białe zęby.
- Hej, Syriuszu! W porządku, jak zwyklę trochę przykro, ale powrót do domu zdołał złagodzić mój smutek. A jak u Ciebie? Pan dorosły, absolwent! - powiedziała z błyskiem w oku, trącając go łokciem w bok.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Shira Lovegood
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1513-shira-lovegood
Alex Clark



Liczba postów : 454

PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Pią Lip 04, 2014 9:17 pm

Uśmiechnął się do Arisy i nawet nie zauważył jak Jessi weszła na scenę i zaczęła mówić dopiero spojrzał w jej stronę jak Arisa go puściła. Stanął za nią i objął ją. Nie miał zamiaru puszczać jej. No nie tak szybko. Musieli wyglądać na zakochanych. Miał tylko nadzieję, że zdjęć żadnych nie będzie. Starczy mu już. Zaczął się bujać (dziewczynę również) w rytm melodii. Popatrzył na Jessi. Wepchnąć do jeziora?
- to chyba nie jest dobry pomysł. Nie wiem jak tam jest. Może jeszcze o tej porze zimno. No a jeszcze niszczyć tą piękną sukienkę? Ale po ciemku moglibyśmy my. Ostrzegam, że nie umiem pływać, ale powinnaś sobie dać radę- zaśmiał się. To by było naprawdę romantyczne. Taka kąpiel, ale mógł tylko pomarzyć sobie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Alex Clark
Najgorzej, gdy ktoś jest dla Ciebie wszystkim, a Ty dla niego nikim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t984-alex-clark
Amelia Mary Fern



Liczba postów : 1107

PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Pią Lip 04, 2014 10:18 pm

To nie tak, że Amelia nie zauważyła zamieszania i tego, ze dwóch chłopaków się bije. Ona po prostu nie chciała się wtrącać. Przede wszystkim dlatego, ze nie miała zielonego pojęcia o co im poszło. Stanęła więc cicho koło widocznie zdenerwowanej Jessi.
-Hej Sofie- przywitała się ze Ślizgonką niepewnie. Czy jest tu chodź jedna sobą, z którą Amelia ma całkowicie normalne relacje, takie proste i nieskomplikowane? Bo jej relacje zarówno z gospodynią jak i z potomkinią willi, na pewno do prostych nie należały. Mimo to uśmiechnęła się do Sofie przyjaźnie.
Chłopacy się bili, dziewczyna próbowały ich jakoś uspokoić, rozdzielić i… pojawił się Samael. Po prostu zabrał obu i zniknął. Amelia aż parsknęła śmiechem, gdy i po Puchonie ślad zniknął. Był i znikł.
Chłopcy znikli, a atmosfera jakby się oczyściła. Pojawili się nowi goście i Amelia odetchnęła widząc Shirę i Esme. Przyjazne duszyczki, wreszcie.
Podeszła do Cyganki uśmiechając się ciepło.
-Hej- miała powiedzieć coś jeszcze, ale własnie w tym momencie Jessi zaczęła śpiewać, więc Amelia umilkła by jej posłuchać.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Amelia Mary Fern
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t382-amelia-mary-fern
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Sob Lip 05, 2014 12:53 pm

Sasha przyszedł jak zwykle spóźniony. Wyglądał jak nowoczesna śmierć. Na ustach malował mu się trochę upiorny uśmiech. Miał na sobie kurtkę ze skóry, koszulę i spodnie jeansowe. No tak, ale co dalej? Rozejrzał się za organizatorką, która właśnie śpiewała. No cóż... przecież nie będzie jej przerywał, prawda? Uśmiechnął się pod nosemi ruszył w tłum ludzi. Może znajdzie kogoś znajomego? Albo porwie kogoś do tańca? Dobry plan. Nawet bardzo dobry, biorąc pod uwagę to, że Alex potrafił tańczyć i to całkiem nieźle.
Powrót do góry Go down
Sofie Brown



Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Sob Lip 05, 2014 1:05 pm

Słuchała jak jej przyjaciółka śpiewała..Zaczęła kołysać delikatnie biodrami w rytm piosenki..Musiała przyznać Jessi miała świetny głos..Chwile później zaczęła sobie lekko tańczyć pod sceną..Bo piosenka aż do tego nakłaniała..Więc nie mając ochoty zrezygnować, z tego pozwoliła by nogi i ciało i siła woli nakierowały się tylko na taniec..Uśmiechnęła się w duchu i połapała rytm nucą po cichu razem z Panną Mall, jej niebieska sukienka i włosy lekko rozwiał delikatny wiatr.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Syriusz Black



Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Sob Lip 05, 2014 8:04 pm

Do Shiry:

-Ano tak. Niestety , ja już do Hogwartu nie wracam.-powiedział, a w jego głosie zagościł wyraźny smutek.-A Ty zdałaś teraz do ostatniej klasy, tak?-zapytał.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Sryriusz Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pobliskie Jezioro    Today at 12:27 am

Powrót do góry Go down
 

Pobliskie Jezioro

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

 Similar topics

-
» Zwykłe Jezioro
» Rozłożyste drzewo nad jeziorem
» Pomost, na północnym krańcu jeziora
» Jezioro
» Jezioro Zmian

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: MIEJSCA ZAMIESZKANIA :: Dworek Rodowy Państwa Mall-