a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Jolly Roger
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Jolly Roger

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Lucjusz Malfoy



Liczba postów : 290

PisanieTemat: Jolly Roger   Pią Mar 14, 2014 11:50 pm


Lucjusz nie byłby sobą, gdyby jego listy dostarczała zwykła, pospolita sowa. Roger jest jastrzębiem, którego Malfoy znalazł rannego, gdy ten był jeszcze pisklęciem. W zamian za uratowanie życia, Roger w ekspresowym tempie zajmuje się korespondencją Lucjusza. Jastrząb dba sam o siebie, mieszka i poluje w lesie tuż przy Malfoy Manor. Reaguje na gwizd opiekuna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1118-lucjusz-malfoy
Anastazja Montressor



Liczba postów : 268

PisanieTemat: Re: Jolly Roger   Sob Kwi 05, 2014 9:40 pm

List przyniosła sowa gatunku pójdźka ziemna, wyglądająca na niezwykle niezadowoloną z tego co jej przyszło zrobić. Wyciągnęła nóżkę w kierunku nadawcy i gdy tylko została uwolniona zahukała z wyrzutem i wyleciała.
Całą kartkę pokrywało drobne, eleganckie pismo, bardzo cienkie, lekko pochylone w prawą stronę. Całość pokryta była niebieskim tuszem, nie tradycyjnym wśród uczniów czarnym.

Lucjuszu,
Nasze spotkanie zakończyło się nieco chaotycznie, mam nadzieję że mi wybaczysz.
Dziewczyna pisząc to zarumieniła się i przez chwilę nie pisała nic więcej, wspominając. Gdy tylko usłyszała huk dochodzący z zamku, zeskoczyła z ramion Lucjusza i dając mu przelotnie całusa w szorstki policzek jednocześnie oddając płaszcz i zniknęła między drzewami. Alarm jaki był oznaczał że coś się dzieje w szkole, a to znaczyło, że mogła mieć zaraz kłopoty.
Dotarłam do zamku bez większych trudności, okazało się że Hogwartowi idioci coś odwalili. Nie wnikałam. Zostawiłam w twoim płaszczu moje spinki do włosów, ale możesz mi je oddać przy okazji. Właściwie nie wiedziała po co to napisała. Nie potrzebowała ich, jednak idea tego, że coś jej było teraz przy Lucjuszu sprawiło jej specyficzną bardzo dziwną satysfakcję i przyjemność. Właściwie miała nadzieję, że jej ich nie odda.
Mam ostatnio w szkole trochę roboty, choć więcej związanych z moim zadaniem. Nie spodziewałam się, że ogarnianie tego wszystkiego może być tak trudne, nigdy nie miałam problemów z nauką... manipulowanie już jest gorsze. Zwłaszcza wycofywanie swoich wcześniejszych przekonań. Właściwie, to niedawno posunęłam się nawet do bronienia szlam, co było trudne. Teraz ślizgoni omijają mnie szerokim łukiem, co mnie bawi niesamowicie.
Zastanawiam się... Powiedziałeś że spotkałbyś się ze mną. Co powiesz na okres wielkiej nocy? Będę w Londynie.
Co u ciebie słychać? Wszystko w porządku? Mam nadzieję, że nie odczytujesz mojego zachowania za zbyt natarczywe, po prostu...  .
(Kawałek dalej zaczyna się kolejna kropka, czy też linia, zupełnie jakby miała rozpoczynać nowe zdanie, nic po niej jednak nie nastąpiło)
Anastazja zawiesiła pióro nad kartką, nie wiedzac co dalej napisać. Z uściskami? Z całusami?

Anastazja

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Don't give it up, don't you give it up It's glorious

But I can't help it
Don't wanna stay - I'll run away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t732-anastazja-montressor
Anastazja Montressor



Liczba postów : 268

PisanieTemat: Re: Jolly Roger   Nie Kwi 06, 2014 8:06 pm

Anastazja nieźle sie wystraszyła widząc jastrzębia stukającego do okna w jej dormitorium. Jednak otrzymawszy list zrzuciła pergaminy z pracami domowymi i umościła się na łóżku. Nie mogła się nie uśmiechać, uśmiech sam wpełzł na jej usta i pozostał aż do końca, aż do momentu gdy zawiesiła pióro nad kartką.

Lucjuszu,
Moje spinki nie są aż tak ważne, by nie móc ryzykować ich zniszczenia, ale będąc szczerą, cieszę się że stanowią pretekst do spotkania. Szukałam takowego, choć nie jestem pewna dlaczego.

Przeczytała to co napisała i niemal to wykreśliła. Było to zbyt odważne, jak na jej osobę. Czuła jednak, że gdyby się widzieli i tak by to powiedziała, a później spłonęła rumieńcem.
Moje zadanie nie jest niewdzięczne. Jest trudne, ale nie niewykonalne. Mam pewien plan, pomyślałam, że nie będę się zbytnio bawić w żadne podchody i pójdę od razu tam, gdzie najszybciej osiągnę efekt. Może i to niezbyt rozważne, ale prawdę mówiąc, nie mam już pomysłu. Takich jak moje nowe, szkolne ja jest pełno i niewiele osób zwraca na nie uwagę. Nie jestem też pewna jaki konkretny mam czas na wykonanie zadania, ale domyślam się, że im szybciej tym lepiej.
Nie była pewna, jaką karę dostanie za niewykonanie zadania, ale to nie ona ją motywowała. Kary nigdy nie działały na Anastazję.
Twoja praca musi być szalenie interesująca, na pewno masz kontakt z czarodziejami z różnych krajów  ... Zawsze byłam ciekawa, czy w innych Ministerstwach Magii wygląda wszystko tak samo jak u nas. Twoja praca będzie wiązała się z wyjazdami za granicę? Jeśli tak, cóż, zazdroszczę ci.
Myślę, że sobie poradzisz. Nie wyglądasz mi na osobę, która mogła by sobie z czymkolwiek nie poradzić czy być wobec czegoś bezradna.
Wielkanoc nie jest jakoś specjalnie obchodzona u mnie w domu. Myślę że będę mogła spotkać się z tobą w niedzielę. Pasuje ci taki termin?
Co do Kiwiego, domyślam się, że nie był dla ciebie zbyt miły. Jest kochany, na prawdę! Ale nie cierpi latać w dalekie podróże... i właściwie to niczego nie lubi, prócz jedzenia i spania. Nie przejmuj się nim. Mam tylko nadzieję, że cię nie podziobał.
Anastazja


_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Don't give it up, don't you give it up It's glorious

But I can't help it
Don't wanna stay - I'll run away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t732-anastazja-montressor
Anastazja Montressor



Liczba postów : 268

PisanieTemat: Re: Jolly Roger   Wto Kwi 08, 2014 8:27 pm

Następny liścik był krótki, treściwy i przesłany inną sową, która zdecydowanie była znacznie szybsza niż Kiwi Anastazji. Przyszła również z samego rana, zupełnie jakby została wysłana gdzieś w środku nocy.
Lucjuszu, dziś mam wyjście do Hogsmeade.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Don't give it up, don't you give it up It's glorious

But I can't help it
Don't wanna stay - I'll run away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t732-anastazja-montressor
Anastazja Montressor



Liczba postów : 268

PisanieTemat: Re: Jolly Roger   Wto Kwi 15, 2014 10:57 pm

Było już po dwunastej, gdy otrzymał odpowiedź.
Trzynasta; szukaj mnie na głównej ulicy.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Don't give it up, don't you give it up It's glorious

But I can't help it
Don't wanna stay - I'll run away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t732-anastazja-montressor
Martin Craig



Liczba postów : 35

PisanieTemat: Re: Jolly Roger   Pią Maj 02, 2014 12:49 am

Londyn, 02.05.1978r.
Ministerstwo Magii
Londyn, UK.



Lucjusz Malfoy
Malfoy Manor, Wiltshire
UK.



Z dniem dzisiejszym rozwiązana zostaje umowa o pracę pomiędzy Ministerstwem Magii, a pracownikiem Lucjuszem Mafoyem, z zachowaniem trzymiesięcznego wypłacania pensji pracowniczej.
Jednocześnie mam przyjemność poinformować pana o możliwości tygodniowego odwołania się do Najwyższego Sądu Czarodziejskiego Wizengamot.


Z poważaniem.
Minister Magii
Martin Craig

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1079-martin-craig
Anastazja Montressor



Liczba postów : 268

PisanieTemat: Re: Jolly Roger   Wto Cze 03, 2014 2:21 am

Mała sówka Nastii pojawiła się nad ranem, przy nóżce miała list.

Lucjuszu,
W ostatnim czasie wiele się dzieje, zupełnie jakby życie chwyciło miotłę wyścigową, mi dając starego zmiatacza. Nie jestem pewna, jak nadążyć.
Po trzech latach bez choćby jednego słowa wrócił mój brat. Wrócił i twierdzi, że zrobił to dla mnie (podobnie jak dla mnie, podobno, wyjechał i nie raczył się odezwać, że żyje). Myślę że rozumiesz, że w równym stopniu co szczęśliwa, jestem na niego wściekła.
Tysiąc razy starałam się zebrać, by do Ciebie napisać i choć może ci się wydawać, że skaczę z tematu na temat, to wcale tak nie jest. Widzisz, wszystko kręci się wokół tego, że zawsze, od małego łatwo się przywiązywałam. Z Olivierem byłam bardzo blisko, bliżej niż z rodzicami, był wszystkim, czego w tedy potrzebowałam. Ale on zniknął, a ja straciłam poczucie bezpieczeństwa. To taka zabawna rzecz, która jest ważna dla każdej dziewczyny, nie ważne jak dużej. Nie miałam znajomych w szkole, ciężko mi nawiązać znajomości. Przez rok chodziłam jak ćma, szukając światła. W końcu udało mi się za klimatyzować. W te wakacje znów straciłam światło i nawet już nie próbowałam go szukać. Może wydać ci się zabawne, to co napiszę, choć robię to z wielkim trudem...
Światło znalazło mnie. Tak, mam na myśli ciebie. Świadomość tego, że ktoś o mnie zadbał, gdy nie byłam już nikim więcej jak cieniem siebie pozwoliła mi stanąć na nogi. Nie chcę, byś czuł się zobowiązany, chcę byś wiedział, że ... [tu następuje linijka bardzo zamazanych słów].
Jesteś dla mnie kimś ważnym. Przez to, co zrobiłeś, czułam się zobowiązana, by... nie wiem, tak właściwie. Bałam się, że uznasz mnie za kogoś nie wartego twojej pomocy, że nie będę dość dobra. Postanowiłam być wobec ciebie szczera, bo mimo tego, że przez samą siebie czułam się skrępowana przy tobie, złapałam się na tym, że o tobie myślę. Zastanawiam się, czy u ciebie wszystko w porządku. I dlatego, już tak nie będę. Więc przepraszam, jeśli zawiodę twoje oczekiwania co do mojej osoby, ale będę się zachowywała przy tobie tak, jak zachowywałam się zanim mnie złamano.
To by było na tyle, jeśli chodzi o poważne tematy. Czuj się ostrzeżony.
Nie widziałam cię tyle czasu, Lucjuszu! Czy wszystko u ciebie w porządku? Co słychać? Jeśli nie wystraszyłeś się jeszcze i masz zamiar ze mną korespondować, to oczekuję całego sprawozdania!
Koniec roku zbliża się strasznie szybko, a ja jestem przerażona egzaminami. Ale po nich nastąpi wolne. Tego trochę trochę obawiam, mój brat... bywa kłopotliwy. Ostatnio na zajęciach z zaklęć mieliśmy zaklęcia niewerbalne. Przyznam się, oszukiwałam!, uczę się ich już jakiś czas i nie miałam problemów. Takawa jest jakiś odmieniony, nic nie pamięta. Nieprzyjemne plotki krążą o tym, co rzekomo się mu stało. Cokolwiek się mu przydarzyło mi wygląda na to, że w środku jest ok. Chłoszczyść rzucił jak zawsze bezbłędnie! (Prawie. Prawie. Oberwał praktykant zaklęć, Fiodorov. Ratowałam sytuację, słowo daję, jak przegramy z puchonami w pucharze domów, przenoszę się do Beauxbatons)
Chciałbyś spotkać się ze mną w wakacje? Znam ładne miejsce na południu Wysp.
Całuję,
Anastazja
PS. Mam nadzieję, że Kiwi cię nie zje. Jeśli chcesz go udobruchać, lubi suszone morele.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Don't give it up, don't you give it up It's glorious

But I can't help it
Don't wanna stay - I'll run away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t732-anastazja-montressor
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Jolly Roger   Czw Lip 03, 2014 7:20 pm

Zaproszenie
Serdecznie zapraszam na imprezę z okazji Rozpoczęcia się Wakacji !
Gwarantuję pyszne jedzenie, morze napojów, dobra muzykę i miejsce do tańca !
Zabierz ze sobą dobry nastrój, kogoś do towarzystwa (jak nie to nie martw się na pewno kogoś spotkasz na miejscu) i staw się już 03.Lipca wieczorem Little Norton niedaleko mojego domu w Little Norton.

Jessi.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Anastazja Montressor



Liczba postów : 268

PisanieTemat: Re: Jolly Roger   Sob Paź 11, 2014 5:34 pm

Nastia była bardzo zaskoczona widząc Rogera targającego wielki pakunek. Poczęstowała ptaka sporym kawałkiem pieczonej polędwicy i zabrała się za rozpakowywanie. W pierwszej chwili zaatakowały ją słodycze, na co wybuchnęła śmiechem. A później przeczytała list, który długo przytulała do siebie, szczęśliwa, że Lucjusz jednak pamiętał i smutna, że jest tak daleko.

Kochany Lucjuszu!
Masz rację, ostatni rok nauki wciągnął mnie bez reszty. Mam wrażenie, że nie robię nic po za uczeniem się i chodzeniem na zajęcia, ale nie jest tak źle - wolne chwile mam, które postanowiłam poświęcić na... hm, widzisz, czas spędzony w twoim domu dał mi wiele możliwości do rozmyślań. Nigdy nie wiedziałam, co chcę robić po szkole... nie mam problemów z pieniędzmi, mogłabym spokojnie przeżyć całe swe życie bez pracy i jeszcze starczyło by na podobny styl życia dla moich prawnuków, ale obijanie się nie jest dla mnie satysfakcjonujące. Wybrałam studia na kierunku uzdrowicielskim, jeszcze nie jestem pewna jakiej konkretnie specyfikacji. Może w brygadzie ratunkowej? W każdym razie, przygotowuję się do tego intensywnie. Szkolna pielęgniarka zgodziła się, bym jej pomagała, więc każdą wolną chwilę spędzam w Skrzydle Szpitalnym. Nigdy nie zdawałam sobie sprawy ile dzieciaków ląduje tu każdego dnia! Połowa oczywiście udaje że coś im jest, byle by dostać zwolnienie, ale pani Pomfrey twierdzi że odkąd jestem jest znacznie mniej "umierających" przypadków. Zabawne, podobno ma to związek z tym, że jestem niezbyt miła dla pacjentów...
No i są jeszcze rozgrywki Quiddicha. Nie pytaj, jak i komu udało się mnie zaciągnąć na boisko, ale jestem w drużynie jako ścigający. Zabawne, nie przepadam raczej za sportem. Prawdę mówiąc, obłożyłam się zajęciami obowiązkami jak tylko mogę, to sprawia że łatwiej jest mi nie myśleć o tobie. Zbyt często. Zupełnie jakby to coś zmieniało...
Cieszę się, że możemy się spotkać, niestety wciąż nie wyznaczyli daty wolnego, choć przecież Noc Duchów coraz bliżej i wypadało by dać nam weekend wolny, prawda?
Oczywiście zdaję sobie sprawę z twoich zobowiązań, nie jest to proste pogodzić pracę i pewne dodatkowe zajęcia... Mam nadzieję, że nie narażasz się na zbyt wiele niebezpiecznych sytuacji... Liczę, że nic ci nie będzie; za każdym razem masz wrócić cały i zdrowy do domu!

Całuję
Nastia

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Don't give it up, don't you give it up It's glorious

But I can't help it
Don't wanna stay - I'll run away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t732-anastazja-montressor
Syriusz Black



Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Jolly Roger   Pią Lis 28, 2014 5:20 pm

Zaproszenie!

MIEJSCE: Akademik (i okolice)
DATA: JUŻ SIĘ ZACZĘŁO!
GODZINA: TERAZ!

Tego właśnie dnia odbędzie się impreza zorganizowana pod pretekstem Merlin-raczy-wiedzieć-których urodzin, wstęp wolny dla wszystkich studentów. Mile widziane osoby towarzyszące, jedna, dwie... ewentualnie siedem! Na razie jedyne co zapewniam to alkohol, muzykę i dobra zabawę... poczęstunek... się załatwi!
Czekam,
Syriusz Black

PS Widziałem, że dobrze bawiłeś się na Balu Halloweenowym, więc pomyślałem, że może miałbyś chęć przyjść i tutaj, zwłaszcza, że zaprosiłem pannę Moore!


_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Sryriusz Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Mistrz Gry



Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Jolly Roger   Pon Lut 16, 2015 9:28 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry



Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Jolly Roger   Sob Maj 30, 2015 12:36 pm

Wielka sowa podleciała do ciebie i wręczyła ci list. Odwiązujesz ją i otwierasz.

...:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anthony Rhodes



Liczba postów : 182

PisanieTemat: Re: Jolly Roger   Pon Sie 24, 2015 9:42 am

Zaproszenie na domówkę!

Z racji mojego powrotu do życia, zapraszam Cię na imprezę, która odbędzie się w domu rodzinnym Rhodesów.
Osoba towarzysząca mile widziana, aczkolwiek TYLKO dobrej krwi.

Data: 29.08
Godzina: 18.00
Dzień: sobota

Anthony Rhodes

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Anthony Rhodes
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t686-anthony-rhodes
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jolly Roger   Today at 11:21 pm

Powrót do góry Go down
 

Jolly Roger

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Jubiler "Gold Roger"

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Bohaterowie :: DANE POSTACI :: POCZTA-