a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Pokój Życzeń
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Pokój Życzeń

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Pokój Życzeń   Czw Mar 27, 2014 10:33 pm

Przeniosłam swoją dłoń i ułożyłam ją na jego torsie. Tak było wygodnie, no i dodatkowo miałam większą możliwość zbliżenia i dotykania większej powierzchni jego ciała. Długą rękę również położyłam na jego umięśnionej klatce piersiowej i uśmiechnęłam się łobuzersko. Podobało mi się to, co robiliśmy, nawet bardzo… Czułam ten znajomy ścisk w podbrzuszu, który odczuwałam, gdy kogoś naprawdę cholernie pragnęłam, ale teraz był znacznie mocniejszy, niż gdy na przykład robiłam to z Andre… On nie pociągał mnie aż tak, a Sean? Och to coś kompletnie innego, naprawdę, to tak, jakby porównywać śmierciożercę do Gryfona z pierwszego roku. Dwa inne światy, dwa kompletnie inne poziomy…
Całowałam go łapczywie, jak topielec łykający powietrze. Przesunęłam dłonie z jego torsu na ramiona i delikatnie zaczęłam go drapać, nie zaprzestając oczywiście pocałunków. I wtedy właśnie przekręciłam się na plecy, bo doskonale wiedziałam, że Sean będzie wolał być nade mną, a mi wcale to nie przeszkadzało. Uśmiechnęłam się łobuzersko.
- A jak myślisz kochanie? – odpowiedziałam mu pytaniem na pytanie i zarzuciłam dłonie na szyi, gdy ten już znalazł się nade mną.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Czw Mar 27, 2014 11:06 pm

Brunet oczywiście nie krytykował żadnego posunięcia swojej ukochanej, no bo...gdzież by śmiał? Mało tego podobało mu się to, pierwszy raz uznawał kogoś nad sobą w takiej sytuacji, zawsze to on momentalnie przejmował inicjatywę, ale teraz...naprawdę nie przeszkadzało mu to, gdy Andrea wręcz robiła z nim co chciała. Mimo wszystko postanowiła w końcu zejść, obróciła się na plecy, ciągnąc go za sobą, a on po prostu...dał się jej porwać. Położył się na niej brutalnie, kompletnie nie obchodziło go to, że może być jej ciężko, czy coś. No bo co z tego? Wcale nie zamierzał się bóg wie ile bawić, po prostu zaczął ściągać z niej marynarkę, a gdy już się z niej wyplątała, wręcz...rozszarpał jej bluzkę, którą miała pod spodem. Tak, właśnie tak, porwał ją i zrobił to z uśmiechem na ustach. Zaczął ją całować po szyi, wiedział, że kobiety to uwielbiają. Jedna jego dłoń powędrowała do jej zapięcia od stanika, z którym rozprawił się dość szybko. Czy tego chciała czy nie - wcale nie dawał jej wyboru. Chciał jej coraz bardziej, z każdą sekundą. Zrzucił z niej szybko stanik, a jedna jego dłoń spoczęła na jej piersi, zaczęła ją pieścić, usta jeszcze przed chwilą przyklejone do jej szyi - spoczęły na jej miękkich wargach. Wpił się w jej usta jak jakiś wampir, przygryzał jej wargę, momentami chyba nawet za mocno, pieścił językiem jej podniebienie, a druga dłoń, która była jeszcze chwilę temu wolna, powędrowała do jej brzucha, a potem podbrzusza, gdzie zaczął zataczać koła. Wiedział, że ona też cholernie go pragnęła, że takim dotykiem jeszcze bardziej ją prowokował. Ale czekał. Czekał, na co wpadnie ona, co zrobi...na jej ruch.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pon Mar 31, 2014 4:17 pm

Dalej byliśmy w ubraniach, oboje, ale to jakoś nie przeszkadzało mi przed odczuwaniem cholernie silnego podniecenia. Nie potrzebowałam aż tak dotyku jego nagiego ciała, aczkolwiek jego tors jeszcze bardziej zachęcał mnie do działania, no bo, bądźmy szczerzy… wygląd też był ważny u człowieka, i to piekielnie, a Sean był zabójczo przystojny i zabójczo pociągający, dlatego też jakoś nie miałam problemu z tym, żebym szybko była na niego strasznie nakręcona. Jego ruchy zaś dodatkowo to potęgowały.
Nie należałam do delikatnych istot, które satysfakcjonował każdy, nawet malutki gest, każde pogłaskanie ciała, czy coś w tym stylu… Nie, to nie było dla mnie. W gruncie rzeczy takie gesty mnie cieszyły, ale… tylko cieszyły. To było zdecydowanie słodkie i w ogóle, ale dla mnie to było trochę za mało. Ja nie byłam słodka. Byłam śmierciożercą i choć Sean zarzekał się, że jestem dobra i takie tam bzdury, to ja nadal byłam śmierciożercą, byłam twarda i zazwyczaj dość gwałtowna, dlatego też zapewne dość brutalne dla innych dziewczyn gesty, mi podobały się zdecydowanie bardziej niż bardzo.
Pozwoliłam mu na wszystko, nawet na podarcie bluzki, którą w sumie lubiłam, ale co tam, chrzanić to, teraz liczył się tylko i wyłącznie on.
Wygięłam się delikatnie pod nim, gdy zaczął kręcić kółka na moim brzuchu, a potem zajęłam się jego spodniami. Ja byłam pół naga, on w sumie też, ale… ja chciałam, żeby był nagi całkowicie, w tym momencie właśnie takiego Sean’a pragnęłam. Uniosłam się delikatnie, dłońmi chwyciłam za jego spodnie i zsunęłam je, na wysokości jego kolan pomagając sobie stopami i po chwili mój ukochany pozbawiony został spodni. Ja zaś wpiłam się w jego usta całkowicie oddając się pieszczotom, które mi ofiarowywał.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Wto Kwi 01, 2014 1:25 pm

Sean całkowicie utonął w tej chwili, po prostu się w niej zatracił kompletnie zapominając o całym świecie, który ich otaczał. Jakby nie było nic innego niż ona, jej piękne ciało, którego tak cholernie pragnął. Ogarnęło go pożądanie, nie wiedział nawet gdzie umiejscowić swoje dłonie, dlatego też one bez przerwy się przemieszczały pieszcząc calutkie jej ciało, jej piersi, a gdy przewrócił ją na bok, jego dłoń znalazła się również i na jej pośladku, na którym zacisnął dłoń nieco mocniej. Była taka piękna, że nasz młody gryfon po prostu nie mógł uwierzyć, że jest cała jego, że jest jego na wyłączność i nikt inny nawet nie ma prawa jej dotknąć! A spróbowałby...Sean wiedział, że mógłby zatłuc każdego, kto spróbował by się do niej za bardzo zbliżyć...Został pozbawiony i dolnej części garderoby, ale wcale mu to nie przeszkadzało. Przeszkadzało mu tutaj zupełnie coś innego, to, że ona w dalszym ciągu była w połowie ubrana! Nie ociągając się wcale, jednym zręcznym ruchem ściągnął jej dolną część garderoby a potem..złapał się od razu za ostatnią część ubioru jaką na sobie miała, czyli majteczki. Podobno kobieta podnieca bardziej, gdy jest jeszcze ubrana, bo wtedy działa wyobraźnia...Ale jego jarała tak samo i bez ubrania. Co mogła już powoli zacząć wyczuwać w okolicy jego kroku. Był teraz przekonany, że ona w tej chwili nie pragnęła niczego więcej by po prostu w nią wszedł, by dostarczył jej tyle przyjemności ile tylko może...Ale on zamierzał się jeszcze trochę pobawić, 'podręczyć' ją. Wyszczerzył się po raz kolejny przygryzając jej wargę, a potem obsypał ponownie pocałunkami jej szyję, a potem zszedł niżej i...niżej. Aż w końcu dotarł do celu, do lewej piersi. Zaczął zataczać wilgotnym językiem koła w okół jej sutka, aż wreszcie zacisnął na nim delikatnie zęby przygryzając go i pieszcząc wargami. To kochała chyba każda kobieta, czyż nie? Na dodatek jedna z jego dłoni powędrowała o wieele niżej, musnął palcami jej podbrzusze, a potem zanurzył w niej dwa palce, poruszając nimi w górę i w dół, wyćwiczonymi wręcz ruchami, jakby robił to codziennie. Ciekawe, czy w łóżku (którego tu nie było) jest tak samo brutalna jak w życiu? Zamierzał to sprawdzić, czekał tylko, aż to ona zacznie być tą dominującą stroną. Aż pokaże pazurki, chociaż...sam nie wiedział czego można się po niej spodziewać. Jedno było pewne, nigdy nie czuł aż takiego podniecenia przy żadnej z kobiet którą miał...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Wto Kwi 01, 2014 2:03 pm

Chciałam mu pokazać, że jestem jego. Bo byłam.
Chciałam mu ofiarować dosłownie całą siebie, by wiedział, że nie mam zamiaru go porzucać, nie mam zamiaru go zdradzić, zabić, torturować i cała reszta idiotycznej listy. Chciałam mu dać dowód swojej miłości, ale jednocześnie piekielnie go pragnęłam, więc to, co aktualnie działo się między nami i to, co miało stać się zaraz… no cóż, na pewno nie było wymuszone, albo coś w tym stylu. Pragnęłam tego jak cholera, bo równie mocno pragnęłam go i chciałam, by on również pokazał mi, że należy do mnie, że jest mój i tylko mój, bo jeżeli jakaś inna dziewczyna by go dotknęła… no cóż, byłam śmierciożercą, zabiłam w swoim życiu już wiele osób i jakoś nie miałam skrupułów, aby zamordować kolejne, więc każda dziewczyna, która odzywała się do Sean’a była naprawdę w sporym zagrożeniu i w sumie ryzykowała swoim własnym życiem, teoretycznie nie do końca o tym wiedząc… Ale co mnie to obchodziło? Z resztą, nie powinnam teraz o tym myśleć, dlatego też skupiłam się na pieszczotach, które ofiarowywał mi Sean.
Skupiałam się na każdej z nich, czując rosnące podniecenie w podbrzuszu i jednocześnie wyczuwając także jego podniecenie. W gruncie rzeczy nie lubiłam tej całej gry wstępnej, męczyła mnie tylko… Andre to wiedział, zawsze od razu przechodziliśmy do rzeczy i chciałam tego samego nauczył Sean’a, czyżbym znów musiała przejąć kontrolę? Och w sumie mi to nie przeszkadzało, ale w sumie to nie zdążyłam, bo wsunął we mnie palce, a wtedy powoli zaczęłam tracić panowanie nad sobą… Wygięłam się delikatnie w łuk pod jego dotykiem. Czułam, że Sean doskonale wiedział, co robi. To nie był jego pierwszy raz i nie czułam się przez to jakaś smutna, zazdrosna, czy coś. Wręcz przeciwne, serio. Zdecydowanie bardziej wolałam doświadczonych mężczyzn, który gdy było trzeba potrafili mnie utemperować, przejąć nade mną kontrolę i odpowiednio się mną zająć… No bo co do zaoferowania miał mi niedojrzały dzieciak, dla którego seks był tematem tabu? No właśnie, nie wiele.
Zagryzłam delikatnie wargę pokazując swoje zadowolenie jego pieszczotami, które jednak zaczynały mnie męczyć. Zebrałam się w sobie i po prostu wyrwałam się mu delikatnie, po czym znów popchnęłam go na plecy, znów przejęłam inicjatywę. Nie pytając go o zgodę po prostu zsunęłam z niego bokserki i uśmiechnęłam się łobuzersko. Był gotowy, a ja jakoś nie miałam zamiaru zastanawiać się nad swoimi czynami. Dlatego też po prostu chwyciłam jego męskość w dłonie, po czym weszłam na niego czując, jak mnie wypełnia.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Wto Kwi 01, 2014 3:55 pm

Blondyn po prostu oddawał się jej całkowicie, czuł teraz każdy jej ruch podwójnie, sam nie wiedział czemu, ale wszystko co robiła powodowało w jego ciele przyjemne dreszcze, ciarki, które przechodziły po całych jego plecach, tułowiu, a kończyły się przy samym...wiadomo gdzie. Jego penis napiął się już chyba maksymalnie, powiększając kilkukrotnie swoje rozmiary. Chociaż i bez tego nie był mały, oj nie! W każdym razie kobieta odsunęła się od niego i popchnęła go na plecy. Wszystko co robiła robiła z pewną dozą brutalności, co mu się cholernie podobało. W końcu...wobec niego nigdy nie była taka brutalna, pierwszy raz widział ją taką i szczerze mówiąc w tej sytuacji - naprawdę to sprawiało, że chciał jej jeszcze bardziej. Jakby mógł chcieć jeszcze bardziej...To chyba już niemożliwe. Gdy w końcu wszedł w nią, a raczej ona sama sprawiła, że znalazł się w niej, westchnął tylko z powodu ogarniającego go jeszcze bardziej pożądania. Zaczął poruszać biodrami w górę i w dół, a jedną dłoń oparł na jej biodrze, drugą natomiast położył na podłożu i uniósł się używając w większości do tego siły mięśni, chociaż ręka też tutaj pomogła. Cały czas wodził wzrokiem po jej całym nagim ciele, które było po prostu przepiękne, a jego biodra bez przerwy poruszały się w górę i w dół. Przygryzł swoją wargę i uśmiechnął się delikatnie. Poruszał się coraz szybciej, ale pod żadnym pozorem nie chciał tego jeszcze kończyć! Chciał by ta chwila trwała wiecznie, by czarowała go, by to ona przejęła inicjatywę, pokazała mu jak bardzo go pragnie i pozwoliła mu zaspokoić swoje dzikie pragnienia.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Wto Kwi 01, 2014 4:07 pm

A ja właśnie na to czekałam… Od samego początku… Od momentu, gdy mnie dotknął, gdy zaczęliśmy się całować, rozbierać, dotykać i w ogóle, och, wszystko. Na to właśnie czekałam, aż mnie wypełni, aż go poczuję, aż będzie mógł dać mi taką przyjemność, jakiej właśnie potrzebowałam, a potrzebowałam jej i to cholernie mocno. Pragnęłam go i potrzebowałam jak jeszcze nigdy niczego innego. A teraz właśnie te moje pragnienia się spełniały i choć sama musiałam przejąć inicjatywę i sama musiałam pokazać mu, że go potrzebuję, to to naprawdę nic nie zmieniało. Dawało mi taką samą satysfakcję, a gdy zaczął się poruszać… Uniosłam się na nim, wyprostowałam i uśmiechnęłam się łobuzersko, przymykając oczy. Byłam całkowicie naga i raz na jakiś czas otwierałam oko, by obrzucić łakomym spojrzeniem mojego ukochanego i jego tak wspaniale wyrzeźbione ciało. Kochałam każdy jego fragment, nawet najmniejszy… Nie było czegoś, co mi się w nim nie podobało, co mi nie pasowało. Kochałam i pragnęłam go całego.
Zaczęłam poruszać się na nim w rytmie, który odpowiadał właśnie mi. Chciałam zaspokoić swoje pragnienia i wiedziałam, że tym samym zaspokajam również jego, wiedziałam to po prostu… Z resztą, bądźmy szczerzy, któremu facetowi nie podobało by się to, jakby jego kobieta przejęła by inicjatywę podczas czegoś takiego właśnie? Chyba nie było kogoś takiego, dlatego też ochoczo poruszałam się na nim, odczuwając co raz to większą przyjemność. Nie chciałam w ogóle kończyć tej chwili, czułam się cudownie, było mi z nim tak dobrze i naprawdę nie chciałam tego kończyć… Ułożyłam dłonie na udach chłopaka i wygięłam się delikatnie, nie przestając się na nim poruszać.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Wto Kwi 01, 2014 6:10 pm

Brunetowi oczywiście cholernie podobało się to, co teraz się działo, ale zdecydowanie za długo pozwolił jej być na nim! No bo co to ma znaczyć, przecież zawsze on dominował, był już do tego po prostu przyzwyczajony. Uniósł się więc przy użyciu siły mięśni, łapiąc ją obiema rękoma za biodra i wcale z niej nie wychodząc zrzucił ją z siebie, obrócił ją na plecy i położył się na nią. Oparł obie dłonie na podłożu obok niej i zaczął poruszać się jeszcze szybciej niż przed chwilą, wchodzić w nią tak głęboko jak tylko mógł i był pewien - że ciągle sprawia jej tym nie małą rozkosz. Na dodatek teraz miał większy dostęp do reszty jej ciała, więc jego język zaczął pracować. Na początku delikatnie przejechał po jej szyi, po to by za chwilę znowu obsypać ją pocałunkami. Następnie zjechał jeszcze niżej, krążąc ustami po jej piersiach, w okół sutków, czasami obejmował je ustami przygryzając delikatnie, lub po prostu niby to przypadkiem jego język o nie zahaczył. Dalej nie przestawał się ruszać w ten sam rytm - miał cholernie podzielną uwagę, trzeba było mu to przyznać! Przyssał się jak wampir do jednej z jej piersi, zostawiając tam pokaźnych rozmiarów malinkę, a potem znowu dotarł na górę do jej ust, które zaczął całować, dość brutalnie wpychając jej język do ust. Momentami przygryzał jej wargę, ale za każdym razem miarkował ból, który jej zadawał. Nie chciał przecież jej skrzywdzić, a dostarczyć jej tyle przyjemności ile tylko jest w stanie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Wto Kwi 01, 2014 6:43 pm

W sumie… w sumie to podobała mi się ta moja dominacja, aczkolwiek podczas seksu to ja najczęściej się poddawałam, czekałam na ruch partnera i dostosowywałam się do niego. Zazwyczaj jednak nie byłam tak podniecona i nie czekałam z aż taką niecierpliwością na to ostateczne zbliżenie… dlatego też ja przejęłam kontrolę i byłam cholernie z tego powodu zadowolona. Podobało mi się to, co robiliśmy, zadowalał mnie i był zdecydowanie moim najlepszym partnerem seksualnym do tej pory, no i najprawdopodobniej tym ostatnim, bo nikogo innego poza nim już mieć nie chciałam, był tym jedynym, a przynajmniej tak mi się wydawało. Nie przestawałam się na nim poruszać, robiłam to tak, by wypełniał mnie całą, bym ja czuła go całego… By mógł sprawiać mi i sobie taką przyjemność, o jakiej tylko marzyliśmy. Powoli zaczynałam odpływać do tej cholernej krainy rozkoszy, czy jak to tam nazywali (znowu włączała mi się Andrea-poetka, nie ważne), gdy on nagle zmienił naszą pozycję, tak szybko, że nawet nie zdążyłam otworzyć oczu.
Tym razem to ja leżałam na plecach, a on wbijał się ze mnie z tak potworną siłą i uczuciem, że aż miałam ochotę krzyczeć, ale póki co się powstrzymywałam. To jeszcze nie był ten czas… Ułożyłam dłonie na jego plecach, odruchowo wbijając paznokcie w jego ciało. Nie panowałam nad tym, jak mocno to robiłam, ale przesuwałam nimi po całej powierzchni jego nagich, umięśnionych pleców. Nie mogłam się powstrzymać, naprawdę, już zdecydowanie za bardzo mnie męczył. Czułam, jak drży każdy milimetr mojego ciała, było mi tak cholernie dobrze…
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sro Kwi 02, 2014 8:59 pm

Cudownie. Po prostu cudownie, to była jedyna myśl, która teraz obijała się echem po głowie naszego 17-latka, który dalej oczywiście nie przerywał tego co robi. Jego dłonie cały czas niczym szalone błądziły po calutkim jej ciele, jakby dokładnie badał każdy jej milimetr skóry, jak gdyby chciał sprawdzić jak jej ciało zareaguje na każdy dotyk, a warto zauważyć, że przecież za każdym razem zupełnie inaczej ją dotykał, jakby robił to od nowa i od nowa..Pochylił się nad nią po raz kolejny, standardowo obsypując jej szyję pocałunkami, następnie zsunął się jeszcze niżej, muskając wargami ścieżkę między jej piersiami, a następnie po raz kolejny wolno wyznaczając językiem trasę ponownie na górę, lecz tylko po to, by znowu zjechać w dół. Kto wie co on miał z tym całowaniem jej ciała, na którym teraz pokazały się kropelki potu, ale wcale mu to nie przeszkadzało. Chciał ją smakować całą, każdy centymetr jej boskiego ciała, które teraz było tylko jedno. I jeśli ktokolwiek pomyśli, że dla niego to był tylko kolejny numerek, jeden z wielu to będzie w strasznym błędzie. To doświadczenie było dla niego czymś niezwykłym, jakby od nowa poznał czym jest seks. Być może dlatego, że jeszcze nigdy nie robił tego z osobą za którą naprawdę szalał?
Jego uroda po prostu zapierała mu dech w piersiach, poczuł, że jest już bliski dojścia, gdy jego dłonie bez przerwy wodziły po jej gorącej skórze, dostarczając mu przeogromnie podniecających doznań...Mógłby spędzić resztę życia na 'zwiedzaniu' jej ciała. Przerwał na sekundę, by jeszcze nie skończyć tego co właśnie oboje przeżywali, by nie skończyć tej wędrówki w którą zabierał ją każdym kolejnym ruchem swoich bioder. Był już też zmęczony, krople potu spadały z niego na jej nagie ciało, ale był pewien, że jej to nie przeszkadzało. Kto by zwracał uwagę na takie rzeczy? Wplótł palce w jej włosy, druga dłoń ujęła jeden z jej pośladków, zacisnął na nim palce mocniej, gdy przewrócił ją na bok, a usta ponownie znalazły się przy szyi skubiąc ją lekko...Było cudownie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sro Kwi 02, 2014 9:17 pm

Sama nie wiedziałam już co myśleć, bo myśli i emocje krążyły po mojej głowie jak na diabelskim młynie, naprawdę. Nie potrafiłam odróżnić jednej myśli od drugiej, jednego określenia tego, jak mi cudownie od drugiego. Wszystko to kumulowało się w moim podbrzuszu, czułam ścisk, tam na dole, wszystko się we mnie zaciskało, a dłonie mrowiły mnie tak silnie, że powoli aż przestawałam je czuć, przestawałam tracić nad nimi kontrolę. Błądziły tylko po plecach Sean’a, podrapując go raz słabiej, a raz mocniej, gdy moje doznania były mocniejsze. Poruszałam biodrami mimowolnie, odruchowo, ale tak, by nam obojgu było lepiej. Nie umiałam się skupić na niczym konkretnym, nie chciałam już nawet myśleć, po prostu odłączałam się od świata realnego, traciłam totalnie kontakt z rzeczywistością, poczucie czasu, och traciłam wszystko, oprócz niego i przyjemności, bo ona trwała i trwała, a ja zaś chciałam, by trwała w nieskończoność… Sean raz po raz potęgował moje podniecenie, które skakało z każdym jego dotykiem mnie. Byłam już zmęczona, było mi też cholernie, naprawdę cholernie gorąco, czułam jego ciepły, przyspieszony oddech, ale było mi tak dobrze, że nawet nie mogłam otworzyć oczu, by spojrzeć na niego, by odczytać z jego twarzy emocje, które się na niej malowały… Nie umiałam już nic zrobić, oprócz odczuwania przyjemności, a ją, och, odczuwałam jak cholera.
Z moich ust wydał się mimowolny jęk i choć naprawdę nie chciałam, to czułam, że jestem co raz bliżej końca. Potrzebowałam teraz jeszcze tylko kilku impulsów, Sean nie mógł przerwać tego, co robił, naprawę nie mógł pozostawić mnie bez orgazmu. Potrzebowałam go jak cholera. Zarówno Sean’a jak i orgazmu, naprawdę. Uniosłam dłońmi twarz Sean’a do moich ust i pocałowałam go namiętnie, jednocześnie zagryzając jego wargę aż do krwi i zduszając w jego ustach swoje jęki. Nie chciałam go skrzywdzić, ale od jednego ugryzienia jeszcze nikt nie zginął, prawda? Poza tym, kurde, lubiłam gryźć naprawdę i równie mocno lubiłam być gryziona… ale nie ważne. Wróciłam do swojej poprzedniej pozycji, dłonie znów ułożyłam na jego plecach i spojrzałam w jego oczy z niemą prośbą.
Chciałam, żeby skończył, żeby skończył we mnie i zaspokoił mnie tak, jak jeszcze żaden facet przed nim tego nie zrobił.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Czw Kwi 03, 2014 12:13 am

Sean czuł, że to wszystko już raczej potrwa nie długo, ale miał na tą chwilę dość zwykłego seksu, w normalnej pozycji...Tak bez żadnych urozmaiceń? To by do niego kompletnie nie pasowało. Dlatego też chwycił ją za biodra, a potem wstał, unosząc ją do góry. Pozwolił, by oplotła nogami jego ciało i dalej z niej nie wychodząc oparł jej plecy o zimną ścianę, obok której chwilę wcześniej leżeli. Opuścił ją trochę niżej, łapiąc za uda i zaczął poruszać ponownie biodrami, dociskając ją tym samym do ściany, stał się trochę brutalniejszy niż przed chwilą, wszystko robił gwałtowniej i mocniej. Dyszał ciężko, a na dodatek czuł jak jego mięśnie naprężają się, bo przecież utrzymywał jej ciało w górze. Nie była wcale ciężka, a nawet jeśli by była - nie zwrócił by pewnie na to teraz uwagi, za bardzo żył chwilą. Tym, co aktualnie się działo. Złożył kilka pocałunków na jej ciele, ugryzł ją delikatnie w brzuch. Czuł też, jak po jego plecach i z wargi spływa gorąca ciecz - krew, ale tylko uśmiechnął się w duchu na samą myśl o tym. Nie spodziewał się, że jest taka drapieżna. Wreszcie poczuł, że jest już blisko, a jej też zapewne nie wiele trzeba. Wiedział, że kobiety potrafią udawać orgazm, ale nie sądził by ona była teraz w stanie to zrobić i niczym aktor po prostu go okłamać. Zaczął poruszać się jeszcze szybciej niż przed chwilą, na pełnych obrotach, zaciskając mocno palce na jej udach. Tak na marginesie jej nogi również były wspaniałe i nawet gdy podtrzymywał ją tylko, sama myśl o tym, że jego palce zaciskają się na tych przepięknych nóżkach sprawiała, że był jeszcze bardziej zajarany całą tą chwilą. I wreszcie przyszedł ten moment wystrzału, przycisnął ją mocniej do siebie nieruchomiejąc na chwilę...i było już po wszystkim. Postawił ją na podłożu, oparł się plecami o ścianę, a ją pociągnął za sobą mocno obejmując w pasie. W końcu z niej wyszedł...I uśmiechnął się szeroko, przytulając ją do siebie.
-Kocham Cię.. - wyszeptał jej prosto w ucho, które po chwili delikatnie przygryzł. Była wspaniała..
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Czw Kwi 03, 2014 3:47 pm

Byłam już całkowicie zniewolona przez emocje i odczucia, w tym momencie byłam też już całkowicie na Sean’a skazana, na jego czyny, na jego gesty i pomysły… ja już nie myślałam, nie byłam w stanie wpaść na nic, co mogło urozmaicić nasz stosunek, co mogło nam pomóc w większych doznaniach i tym wszystkim co aktualnie się z nami działo. Czekałam na to, co chciał zrobić, byłam już w sumie jak jakieś warzywo, czy coś takiego… Nie myślałam, nawet nie chciałam, byłam już wykończona i na skraju swoich doznań intymnych, no naprawdę nie miałam już sił. Byłam mokra od potu, drżały mi dłonie, drętwiały, mięśnie spinały się i rozwierały… Wszystko na raz, już nawet nie potrafiłam tego wszystkiego nazywać. A wtedy on postanowił moje doznania potroić, albo i jeszcze więcej, och na Salazara, było mi tak piekielnie dobrze… Objęłam go ciasno nogami, nadal trzymając go kurczowo za plecy. Czułam mokrą ciecz, ale nie potrafiłam stwierdzić, czy to krew, czy pot, a może to i to? Podejrzewałam jednak, że to ta trzecia opcja… Nie umiałam się teraz dłużej na tym skupić i nawet nie chciałam, naprawdę. Byłam już blisko i w końcu…
- Och, Sean! – z moich ust wydostał się gardłowy krzyk, a zaraz po nim kilka jęków, które wcześniej w sobie dusiłam. Zazwyczaj byłam cicha podczas seksu, jakoś nie przepadałam za zbyt głośnym krzyczeniem, jęczeniem, czy coś takiego… Podczas orgazmu jednak nie byłam w stanie się powstrzymać, nikt chyba nie był, prawda? Sean wyszedł ze mnie, a ja oparłam się o niego dysząc ciężko. Oczy nadal miałam zamknięte.
- Ja Ciebie też. – wyszeptałam i westchnęłam przeciągle, a potem oboje położyliśmy się na podłodze. Było mi gorąco, nie potrzebowałam przykrycia… Ułożyłam się na jego torsie i powoli zaczęłam uspokajać swój oddech, czekając na sen. Byłam tak bardzo zmęczona…
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Czw Kwi 03, 2014 8:55 pm

Koniec. Niestety, a może i stety...to wszystko dobiegło końca, ale coś było tym razem inaczej. Gdy spędzał noce ze swoją byłą kobietą, zaraz po odbytym stosunku coś go od niej odpychało, nie chciał nawet jej przytulić, pocałować, a teraz...Wręcz przeciwnie. Niby głupia rzecz, ale jak wiele innych dowodziła tylko temu, jak bardzo kochał swoją dziewczynę. Dał się pociągnąć w dół, na podłogę, podparł głowę na rękach, a ona ułożyła się na jego torsie. Jedną dłonią zaczął ją gładzić po włosach, czasami odgarniając jakiś niesforny kosmyk jej włosów za ucho, głaskał ją po policzku...Chyba była cholernie zmęczona, ale co w tym dziwnego? Sean dalej oddychał ciężko, ale chcąc nie chcąc...był przyzwyczajony do wysiłku fizycznego w każdym możliwym rodzaju.
-Byłaś cudowna... - szepnął jej do ucha, a potem zaśmiał się cichutko. Teraz zaczął odczuwać jak bardzo go podrapała, pogryzła...Ale tylko uśmiechnął się w duchu. Pozostaną pamiątki.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pią Kwi 04, 2014 6:33 am

Oczywiście, nie chciałam, żeby to się kończyło, ale to przecież od początku było jasne, że seks, nie ważne jak cudowny niestety w nieskończoność trwać nie może… To było po prostu nierealne, a moje doznania były zbyt intensywne, bym mogła wytrzymać dłużej i w sumie czułam, że Sean miał podobnie… W każdym bądź razie było mi dobrze i to naprawdę dobrze, lepiej niż dobrze, och kurwa, najlepiej na świecie… Jeszcze nie czułam czegoś takiego w całym swoim życiu, a musiałam przyznać, że miałam porównanie, bo miałam już chyba z trzech partnerów seksualnych, z czego do tej pory Andre był najlepszy. A teraz? Och, na pierwszym miejscu zdecydowanie był Sean, a potem baaardzo baaaaardzo długo nic, i dopiero wtedy Andre, ale różnica klas między tą dwójką była naprawdę piekielnie ogromna, ale mniejsza z tym.
Mój oddech powoli się uspokajał, serce też powoli zwalniało, ale zmęczenie nie chciało mnie opuścić, o nie. Potrzebowałam snu i bliskości Sean’a i wiedziałam, że mogę to wszystko za chwilę mieć. W sumie bliskość Sean’a już miałam, a teraz tylko sen… Może to nie była odpowiednia chwila, może mój ukochany chciał porozmawiać, czy coś w tym stylu? Nie wiedziałam, ale ja już po prostu nie miałam siły. Nie teraz, potrzebowałam odpoczynku.
- Och, Ty też kochanie, jak cholera. – szepnęłam tak cicho, że nawet nie wiedziałam, czy on to usłyszał. Nie miałam jednak siły powtarzać. Po prostu zatrzepotałam powiekami i po chwili… już spałam.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pon Kwi 07, 2014 4:20 pm

Zasnęła, po prostu sobie zasnęła, a to znaczyło tylko tyle, że miał teraz czas na rozmyślania. Różne myśli właśnie błądziły po jego główce, było ich tyle, że nawet nie wiedział na której się skupić. Dalej oddychał głębiej niż normalnie, ale były to ostatnie oznaki zmęczenia, jakie mu pozostały. Cały czas gładził ją po włosach, uśmiechając się. Przeniósł na nią wzrok, patrząc na jej nagie ciało. Niesamowite, że tak piękna kobieta w ogóle na niego spojrzała...Był w tej chwili chyba najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, na chwilę zapomniał o wszystkich problemach. Jedno było pewne, to co przed chwilą przeżyli było potrzebne zarówno jemu, jak i jej. By zapomnieć o wszystkim, skupić się na sobie...I był pewien, że jest to kobieta, z którą mógłby zostać do końca życia. Czy można być tego pewnym w tym wieku? Jak widać można..
-Kocham Cię... - wyszeptał jej tylko do ucha, a potem przymknął oczy. Ale nie spał, po prostu...odpoczywał. W sumie nie dokończył treningu. Minęło trochę czasu, jakaś godzina, albo dwie, dziewczyna w końcu się obudziła. Ubrali się, dalej mając w pamięci te wspaniałe chwile, a potem się pożegnali.
-Nie mogę się już doczekać następnego spotkania.. - powiedział tylko, gotowy już do opuszczenia pokoju, w którym zostawił ją jeszcze przez chwilę by mogła się pozbierać. Zostawił jej swoją koszulkę, którą miał na zmianę, bo jej przecież już do niczego się nie nadawała. Teraz pozostało mu tylko czekać na następne spotkanie i tęsknić.
z/t x2
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   

Powrót do góry Go down
 

Pokój Życzeń

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Pokój Życzeń
» Pokój Życzeń
» Pokój Życzeń
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Serea-