a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Parkiet
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Parkiet

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Parkiet   Sob Kwi 12, 2014 6:33 pm

Impreza bez parkietu to jak piosenkarz bez mikrofonu. Zabawnie to brzmi ale Dyrektor specjalnie przygotował wielki parkiet, który znajdował się niedaleko sceny gdzie występuje Jorge.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexa Weston

avatar

Liczba postów : 90

PisanieTemat: Re: Parkiet   Sob Kwi 12, 2014 8:33 pm

Bardzo jej brakowało muzyki ostatnio, dlatego ten koncert był dla niej zbawieniem. Nie miała zamiaru ubierać beznadziejnych spódniczek czy sukienek, to nie jej styl.Weszła na parkiet ze zdziwieniem stwierdzając, że tłumów nie ma, dla niej jeszcze lepiej nie będzie musiała walczyć z nikim o miejsce. Podeszła niemal pod samą scenę czekając na pierwsze dźwięki.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _




Alexa Weston
CRL
I prefer the sign: "No entry", to the one that says: "No exit".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1415-alexa-weston
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Sob Kwi 12, 2014 8:46 pm

Mi chicas jest nas coraz więcej, hm?
Uśmiechnął się do zebranych już dziewczyn i usiadł na brzegu sceny.
Dopóki jesteśmy sami, chcecie może o czymś porozmawiać?
Zaśmiał się rozbrajająco i zmarszczył nos. Nie chciał rozmawiać tylko z jedną kobietą, skoro jest ich już cztery. W końcu przyszły na jego koncert, nie chciał być niemiły. Tym bardziej dla fanek. Więc uśmiechał się do wszystkich czekając na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Nie Kwi 13, 2014 8:28 am

Monica weszła dziarskim krokiem do wielkiej sali. Dzisiaj był ten cały koncert Jorge'a. Rozejrzeła się po pomieszczeniu i nie mogła powstrzymać troszkę ironicznego uśmiechu. Podeszła do grupki czterech (Serio? Cztery osoby na koncercie?) i usiadła na brzegu sceny obok Jorge'a, jakby właśnie weszła do domu.
- Bonjour -przywitała się wesoło. Była dzisiaj w wyjątkowo dobrym nastroju. Wreszcie zobaczyła się z Ryu!- Moi widać, że tres publiczności masz, non? -zażartowała, patrząc na dziewczyny. Jakaś Puchonka, praktykantka, Sofie i Ana. Uśmiechnęła się do nich delikatnie, machajac beztrosko nogami. Dzisiaj był jej dobry dzień.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Nie Kwi 13, 2014 9:28 am

Uśmiechnął się jeszcze szerzej gdy zobaczył, że do środka wkracza Monica. Jednak się zdecydowała.
¡Hola!
Krzyknął chociaż siedziała już koło niego. Zaśmiał się i dał jej kuksańca w bok. Będzie mu wyliczała fanki?! No nie byłby tego taki pewny.
A Ty po co przyszłaś? Oczekujesz czegoś ode mnie, chica?
Odgryzł jej się, spodziewając się jej złości. Nigdy nie lubiła jak mówił do niej po hiszpańsku, a to samo tyczyło się wracaniu do ich relacji. Zaraz na jej twarz wstępował rumieniec, a cała aż się gotowała.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Nie Kwi 13, 2014 9:34 am

Czy on zawsze, naprawdę zawsze, musiał to robić? Jeszcze robił to specjalnie, lazja jedna!
Monica tylko przewróciła oczami na jego słowa i odgryzla się:
- Jak dobrze mi się pamięta, to toi chciał żebym tu przyszła! -z złośliwym usmieszkiem na twarzy. Dzgnela go palcem pod żebro, z rozbawieniem patrząc, jak nieudolnie odskakuje.- I co oczekiwania, to chyba działa w inna strona! -Pokazala mu język. Co on sobie myślał? Bezczel jeden!
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Nie Kwi 13, 2014 10:48 am

Masz coś do mua, mi chica?
Zaśmiał się łącząc francuski akcent Monici i dodając coś hiszpańskiego od siebie. Nie będzie się z nią bawił. Ona pierwsza się złamie pomyślał, po czym uśmiechnął się ukazując dołeczki w policzkach. Stanął na scenie i siadł na stołku. Użył różdżki, aby jego głos był donośniejszy i zaczął mówić.
Koncert niedługo się zacznie, ale na razie...
Zrobił chwilę przerwy i spojrzał po zebranych .
Może ktoś chce ze mną zaśpiewać?
Uniósł jedną z brwi i czekał na jakąkolwiek reakcję.
Powrót do góry Go down
Adele Williams

avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Parkiet   Nie Kwi 13, 2014 11:15 am

Uśmiechnęła się.
-Ja bym mogła zaśpiewać. Ale zależy co.
Piosenek słuchała dużo, jednak tylko niektóre znała na pamięć. Jednak gdyby Jorge dał jej tekst... To mogłaby zaśpiewać wszystko. I tak wątpiła, że jej to wyjdzie.
-Por supuesto si usted deja
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Nie Kwi 13, 2014 1:01 pm

Co z niego za cholera jedna! Znowu śmiał się śmiać z jej upośledzonej angielszczyzny. Wrrr. Monia spojrzała na niego chłodno i skrzyzowala ręce na piersiach.
- Żadne mi czika -odparowała tylko, zabawnie przekształcając hiszpańskie słowo i to jeszcze z tym swoim francuskim akcentem. Starała się nie zwracać uwagi na ten jego uroczy uśmiech. Po co ona tu w ogóle przyszła?
Monia spojrzała sceptycznie na praktykantkę. Dobrze niech śpiewa. A ona... Cóż, ona nie miała zamiaru się zgłosić. Nie da Jorge'owi tej satysfakcji!
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Nie Kwi 13, 2014 4:57 pm

Adele widzę poliglotka?
Zaśmiał się łagodnie i ruchem ręki zaprosił ją na scenę. Monika nie chce, to nie. Jest tutaj więcej dziewczyn, które go przynajmniej nie olewają tak jak ona. Szukał w głowie jakiegoś ciekawego duetu, po czym złapał gitarę i przeciągnął palcami po strunach
La tortura. ¿Sabes?
Spojrzał znacząco na dziewczynę i uśmiechnął się zawadiacko, palce ustawiając już do pierwszego akordu.
Powrót do góry Go down
Adele Williams

avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Parkiet   Nie Kwi 13, 2014 5:04 pm

Podniosła brew i chwilę pomyślała. Próbowała sobie przypomnieć jakąś piosenkę o tym tytule, i coś jej zaświtało
-To ta piosenka od Shakiry? Bo jeśli tak, to mogę śpiewać.
Po czym odwróciła się do Monici. Spojrzała znacząco na dziewczynę.
-Miel, comment un jour, peut-être nous allons parler de la France.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Nie Kwi 13, 2014 7:19 pm

Monica z obojętnością wymalowaną na twarzy patrzyła na Jorge'a i na to jak zarywał do tej praktykantki. No tak, tego można by się po nim spodziewać, prawda? Ale w rzeczywistości aż się w niej gotowało. Zaraz, jak to leciało w jednej piosence?
Don't be with me, but be mine.
Czy coś w tym stylu. A Monica w tym momencie czuła się dokładnie tak. I dlatego miała wielką ochotę walnąć chłopaka gitarą w twarz.
Uniosła lewą brew w zdziwieniu na słowa dziewczyny, jednak po chwili odpowiedziała jej płynnym francuskim:
- Eh bien, je peux parler maintenant, mais vous chantera -po czym uśmiechnęła się niby przymilnie, jednak w jej oczach widać  było nieufność. Chociaż... Co ją to wszystko obchodzi?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Nie Kwi 13, 2014 9:56 pm

Koncert, koncert, koncert....wszędzie tylko o tym słyszał. Więc cóż i on postanowił się wybrać na to. Nie, że jakoś tam lubił koncerty, ale posłuchać muzyki nigdy nie zawodzi. Domyślał się, że tam będą same dziewczyn, ale co tam przynajmniej się pośmieje. Tak też wparował na luzie do wielkiej sali. Ręce jak zwykle wsadził sobie do kieszeni i cóż ustał sobie gdzieś z boku, ale tak aby mieć dobry widok na scenę. No co jak co, ale frekwencje to gościu miał słabą i to nawet bardzo słabą, ale może akurat zaczynał. Znaczy na pewno zaczynał bo Ryu jakoś nigdy o nim nie słyszał....a może nie słyszał o nim tylko dlatego, że chłopacy go nie interesowali. Pewnie nic by go nie ruszyło gdyby nie widok jednej dziewczyny. Przymrużył delikatnie oczy, a ten wulkan zaczął niebezpiecznie bulgotać. Niech ten chłoptaś zrobi tylko jakiś ruch w kierunku Moni który się nie spodoba Ryu a koncert może zamienić się w pokaz MMA. Gryfon to naprawdę zazdrosna osóbka i wtedy można po nim wszystkiego się spodziewać
-Spokojnie Ryu....przecież nie chcesz zrobić mu krzywdy....co ja gadam....chcę zrobić i to wielką- Szkoda tylko, że jak na razie tak naprawdę nie miał żadnych powodów do tego. Widział jak on flirtował z tymi dziewczynami, ale stał po prostu z boku z zaciśniętymi pięściami i obserwował to wszystko.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Kwi 14, 2014 5:01 pm

A Monia chyba miała coś, jak szósty zmysł, ale podobno każda kobieta to ma. Odwiodla wzrok od tej dwójki, która zaraz zacznie śpiewać przed tą marna publicznością i powiodła spojrzeniem po sali. Nagle natrafiła na... Ryu? Zaraz, co on tu robił? To było takie nie w jego stylu. Zupełnie nie.
Monica uśmiechnęła się szeroko na jego widok i bez zastanowienia od razu do niego podeszła. Pocałowała go krótko w usta na przywitanie i powiedziała, czując chorą satysfakcję, kiedy uświadomiła sobie, że Jorge na nich patrzy:
- Bonjour, miel, co toi tu robi? -Uśmiechnęła się szeroko i obdarowała chłopaka kolejny pocałunkiem. Dobrze, że nie wiedział, że były to strzały kierowane w stronę muzyka.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Kwi 14, 2014 5:07 pm

No przynajmniej go nie olała to z tym dobrze. Kiedy się w sumie na niego tak rzuciła zachwiał się przez chwilę, ale jakoś udało mu się złapać równowagę. Odwzajemnił jej pocałunek i uśmiechnął się delikatnie. Objął ją w pasie przyciskając ją delikatnie do swojego ciała i spojrzał jej w oczy.
-W sumie to nie miałem nic innego do roboty. A siedzieć w dormitorium mi się nie chce. Za wiele tam pierwszaków. Wystarczy, że przez jednego o mało co nie straciłem kiedyś palca- No tak ten głupi incydent z zaczarowanym jojo który gryzł wszystkich tych którzy usiłowali się niem pobawić. Ryu wtedy chwycił jej zupełnie przez przypadek bo ktoś mu go podrzucił do kufra....oj ale wtedy był dym....ale sprawca i tak się nie znalazła....chociaż co nakrzyczał się to jego.
-Po za tym coś tak czułem, że ciebie tutaj spotkam, więc jestem- Powiedział i pocałował ją delikatnie w czoło. Rozejrzał się jeszcze raz po sali i uśmiechnął lekko.
-Frekwencja nie ma co....zajebista- I po chwili roześmiał się cicho. To był najbardziej widowiskowy koncert na jakim kolwiek był.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Kwi 14, 2014 5:20 pm

Monica rozesmiala się na jego słowa i chwyciła go za rękę. Uniosła ich splecione dłonie na wysokość jej oczu i stwierdziła:
- Biedne palec -po czym zrobiła zeza i znowu się zasmiala. Odkąd Ryu przyszedł, jej humor poprawił się z pięciokrotnie.- Nigdy moi o to nie opowiadałes! -w głosie dziewczyny słychać było niemal wyrzut. Puściła dłoń Gryfona i z uśmiechem zarzuciła mu ręce na szyję.
- Oui, to chyba jedne z lepszy koncert Jorge'a -parsknela śmiechem i spojrzała na muzyka oraz praktykantke. No koncert niczym Beatlesów, nie ma co.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Kwi 14, 2014 5:37 pm

-Bo jakoś się nie złożyło, ale następnym razem mogę ci o tym powiedzieć- mruknął i dźgnął ją delikatnie palcem w policzek i wyszczerzył się lekko do niej. A potem jego brązowe oczy były skierowane do tamtego chłopaka. Ponownie je lekko przymrużył....w sumie dobrze, że się pojawił. Jakoś mu nie ufał za mocno. Nie wiedzieć dlaczego chłopacy z takim wyglądem okazywali się być tanimi podrywaczami. Chociaż to może było tylko zdanie Gryfona.
-Znasz go ?- Zapytał się i wskazał głowę na tego całego artystę.
-Ja tam nigdy o nim nie słyszałem. Może zaczyna, albo jest tak bardzo beznadziejny, że nikt o nim nie wspomina- W sumie druga opcja pasowała by mu najbardziej. Naprawdę cała ta sytuacja go bawiła. Wszędzie było głośno o tym koncercie a ilość ludzi nie była adekwatna do tej całej nagonki. Albo po prostu inni uczniowie nie mieli za wiele czasu. Między innymi dlatego Ryu nie chciał pakować się w to całe muzykowanie. Chociaż już niektórzy ludzie mu mówili, że powinien był spróbować, ale to nie dla niego. Wolał spokój i ciszę. A najwięcej radości z grania przynosiło mu w chwili kiedy mógł zamknąć się w sali muzycznej sam.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Kwi 14, 2014 5:53 pm

Monica fuknela na niego z oburzeniem, kiedy dzgnal ja w policzek, jednak z jej ust nie schodził uśmiech. Jednak na pytanie chłopaka, na twarzy Krukonki pojawiła się niepewność. Nie powie mu przecież, bo zaraz zacznie mieć jakieś dziwne podejrzenia, albo coś. Odsunęła się nieznacznie od Ryu i zmarszczyła brwi.
- Nie mów takie, on jest naprawdę bien -skarcila Gryfona, przemilczajac pytanie, czy go zna. Co miała mu powiedzieć? "Tak, w sumie to znam go aż za dobrze, hehehe"? Nie ma mowy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Kwi 14, 2014 5:59 pm

-Tak, tak...bien, bien-Powtórzył cicho. Oczywiście, że jej nie uwierzy. Nawet jak by okazał się być następcą MoCarta i tak nigdy nie powie, że jest dobry. Cóż taki jest Ryu i to trzeba zaakceptować.
-O co się założysz, że jestem lepszy ?- Oj robiło się niebezpiecznie. Mówić przy chłopaku, że ktoś jest dobry nie było najlepszym krokiem. Bo zaraz może zacząć się jakaś chora rywalizacja. Chociaż nie ma co się dziwić. Nawet w świecie zwierząt są walki o samicę. A Ryu po prostu wyczuwał w tym gostku zagrożenie....wróć w każdym by wyczuwał. Chociaż tym razem czegoś się nauczył. Wdając się w bójki raczej dziewczynie się nie zaimponuje. Dlatego też musiał wykombinować jakiś inny sposób. Po za tym naprawdę nie wiadomo jak daleko chłopak może się posunąć. Ryu był z tych ludzi którzy sporo myślą ale raczej rzadko ujawniają te myśli. Przez co nigdy nie jest do końca wiadomo co może zrobić.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Kwi 14, 2014 6:12 pm

Oj, nie było dobrze. Naprawdę nie było dobrze. Monica z niepewnością patrzyła w zdeterminowane teraz oczy chłopaka, uginając się wręcz pod jego spojrzeniem. "O co się założysz, że jestem lepszy?". I co teraz, i co teraz? To było takie pytanie, jak wtedy, kiedy dziewczyna pyta: "Kochanie, czy wyglądam w tym grubo?". Po prostu nie ma dobrej odpowiedzi.
- Daj spokoje, nie rób jak dziecko -odpowiedziała w końcu, co chyba nie było dobrym posunieciem, z czego zaraz zdała sobie sprawę, więc dodała:- Wiem, wiem, że toi lepsze -po czym znowu przytulila się do Ryu, zastanawiając się nad swoimi słowami. Nie potrafiła ocenić, który z nich jest "lepszy", to jakiś absurd. To jak wybierać pomiędzy czekoladowa babeczka i truskawkowym kisielem. Obydwa są świetne, choć inne. Po prostu nie da się wybrać.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Kwi 14, 2014 6:21 pm

Kiedy ta wyraźnie się zdenerwowała Ryu uśmiechnął się lekko.
-Spokojnie....żartowałem tylko- No fakt nie miał najmniejszego zamiaru śpiewać publicznie, bo nadal trzymał to w tajemnicy, że w jakimś tam stopniu jest uzdolniony muzycznie
-Znasz mnie, że ja mam bardziej drastyczne środki eliminowania zagrożenia- Czy teraz żartował.....nie wcale. Wystarczyło by, że ten chłoptaś wykona w stosunku do Moni chociaż jeden ruch który się nie spodoba Ryu a już będzie zbierał zęby z ziemi.
-Ale spokojnie....nie chcę aby zakrwawił którejś z tych dziewczyn- No dzisiaj jak na razie będzie próbował się powstrzymać. Może będzie lepiej jeżeli Moni nadal będzie do niego przyklejona to będzie miał przynajmniej ręce zajęte i nie będzie machał nimi zbyt energicznie bo panu "pięknemu" przez przypadek mógł by zrobić przemieszczenie nosa i ewentualne usunięcie jedynek i jeszcze paru innych zębów.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Kwi 14, 2014 8:15 pm

Tak, właśnie ta!
Przytaknął z wielką energią i zaczął grać wstęp. Był ciekawy czy dziewczyna obezna się w temacie i wejdzie w dobrym momencie. Uśmiechnął się do niej szelmowsko i zauważył obściskują się w rogu parę. Tak... Monica. Sam nie wiedział jak to się stało, ale w tym samym momencie pękła jedna ze strun odrywając jego uwagę od amorów z brzegu sali. Zacisnął zęby i przeprosił Adele zawstydzony.
Perdona.
Mruknął i wziął się za wymianę. Szybko ją nastroił i wrócił do praktykantki.
Una vez más. Perdona, perdona, perdona.
Uśmiechnął się do niej przepraszająco i odwrócił się plecami do Krukonki. Przez to nie mógł znaleźć angielskich słów i miał nadzieję, że znajdzie je po odśpiewaniu duetu z Adele. Jeszcze raz zaczął utwór i  dał się ponieść muzyce.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Kwi 14, 2014 9:10 pm

Monica spojrzała groźnie na Ryu i potrzasnela głową, po czym wywróciła oczami. Cała seria tych wszystkich gestów była sposobem na wyrażenie swojej dezaprobaty w kierunku głupich pomysłów Gryfona. Niech tylko spróbuje tknac Jorge'a.
- Nie mów glup... -zaczęła, ale przerwał jej odgłos pękającej struny. Uniosła tylko brew i przeniosła wzrok w stronę muzyka. Hm, ciekawe. Mimo wszystko poczuła jakąś dziwna satysfakcję. I wcale nie było jej z tym dobrze, bo czuła też coś jak... Wyrzuty sumienia? Tak, to chyba było to.- Chodź, będą oni zaraz śpiewa -powiedziała w końcu i uśmiechnęła się delikatnie do Ryu. Chwyciła go za rękę i pociągnęła w stronę sceny, po drodze dając mu jeszcze jeden, trochę dłuższy, pocałunek.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Kwi 14, 2014 9:23 pm

-Początek niezły....- Powiedział wyraźnie tym bardzo rozbawiony.
-Spokojnie....jak na razie nie mam zamiaru go lać- Chociaż kto go tam wie...teraz nie chce go bić, ale w przyszłości może i od niego zarobi.
-Zabierasz mi normalnie moją osobowość- Zażartował sobie delikatnie i odwzajemnił jej pocałunek, jednak nim zdążył co kolwiek innego robić został już ciągnięty przez nią pod scenę. Objął ją tylko delikatnie w pasie od tyłu i oparł swoją głowę na jej ramieniu. Wbijał zaciekawione spojrzenie w tego artystę i zaczął się zastanawiać kiedy ma zamiar zacząć co kolwiek zaśpiewać. Bo jak tak dalej pójdzie to za chwilę będzie grał dla pustej sali.....no spokojnie dajmy mu w sumie szansę.
-Kocham cię wiesz....- Wyszeptał jej do ucha a po chwili ugryzł ją w nie delikatnie. Nie często to mówił, ale i on ma czasami takie chwile, że nachodzi go coś na czułość.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Parkiet   Pon Kwi 14, 2014 9:52 pm

Nie ma zamiaru go lać, też coś! Dziewczyna zasmiala się wesoło, kiedy stanęli pod sceną. Lubiła właśnie ten temperament Ryu, chociaż był on dość... Kłopotliwy. Tak, to chyba odpowiednie słowo. Jak na przykład zareagowałby, gdyby się dowiedział, że w sumie ona i Jorge byli kiedyś parą? Hm, nie byłoby ciekawie. Przede wszystkim, że często razem pracowali.
Monica położyła dłonie na rękach Gryfona, którymi ją teraz obejmywal. Zadrzala lekko, kiedy poczuła jego oddech na swoim uchu, a kiedy ją w nie ugryzł, jej serce zaczęło wariowac.
- Je t'aime trop -odpowiedziała mu szeptem i uśmiechnęła się delikatnie. Przekrecila głowę tak, że mogła go teraz pocałować w usta. Przygryzła mu wargę, jednak zaraz odsunęła się nieznacznie. W końcu nie byli sami.
Przeniosła wzrok na Jorge'a, mając nadzieję, że na jej policzkach nie pojawiły się rumieńce. Uświadomiła sobie dość niepokojąca rzecz- zastanawiała się, co on o tym wszystkim myśli.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Parkiet   

Powrót do góry Go down
 

Parkiet

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

 Similar topics

-
» Mały salon
» Parkiet
» Lodowy parkiet

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Koncert Jorge-