a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Pokój Narcyzy
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Pokój Narcyzy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Narcyza Malfoy

avatar

Liczba postów : 189

PisanieTemat: Pokój Narcyzy   Sro Kwi 23, 2014 11:22 pm



Niewielki pokój urządzony w eleganckim stylu. Duże łóżko, kryształowy żyrandol i drewniane meble idealnie współgrają ze sobą jak i z zielenią pokoju.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Narcyza Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1095-narcyza-black
Nicholas James Sharker

avatar

Liczba postów : 273

PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   Czw Kwi 24, 2014 11:48 am

O tak, zdecydowanie podróż minęła im bardzo szybko, ale to była tylko jedna z wielu zalet teleportacji. Nick naprawdę dziękował samemu sobie, że dawno temu postanowił się tego nauczyć. Teraz nie potrafił by chyba żyć bez tej umiejętności. Oczywiście nie skierował się od razu do jej domu, a po drodze nie odmówił sobie jeszcze wstąpienia do sklepu po to, by kupić im butelkę whisky, drogą, a to znaczy, że dobrą. W końcu Narcyza poprowadziła go do swojego domu, a w środku do swojego pokoju. Wszedł do niego, rozejrzał się...
-Wow.. - wydał z siebie właśnie, gdy jego spojrzenie spoczywało na kryształowym żyrandolu wiszącym nad nimi.
*A jak spadnie?* - zadał sam sobie w głowie pytanie wiedząc, że pojawiło się ono tylko i wyłącznie z powodu wypicia przez niego sporej ilości alkoholu. Westchnął wracając do oglądania pokoju...Duże łóżko, na upartego i ze trzy osoby by się w nim zmieściły, drewniane meble, szafki, półki, wszystko z drewna, wszystko dopasowane do siebie. I zieleń. Wszędzie zieleń, mimo, że delikatna, bo nie biła bóg wie jak po oczach. Ogólnie rzecz biorąc całkiem przytulny pokoik. Usiadł na łóżku, stawiając butelkę koło siebie i wbił w nią pytające spojrzenie.
"Pijemy?" - mówiły jego oczy, a raczej...
"Co robimy?"

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nicholas James Sharker

A gentleman is a man
who has respect for those
who can be of no possible service to him


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Narcyza Malfoy

avatar

Liczba postów : 189

PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   Pią Kwi 25, 2014 10:42 pm

Teleportowali się dwa razy. Raz do sklepu alkoholowego, drugim razem przenieśli się na dworek jej rodziny. Przeszli przez cały dom, żeby dostać się do jej pokoju, ale na całe szczęście nikt ich nie zobaczył. W końcu jej siostra nie była taka niewinna, a Narcyza sprowadziła sobie do domu dopiero co poznanego aurora. Podczas gdy wpatrywał się w jej żyrandol, zaśmiała się pod nosem i z jednego z kredensów wyciągnęła dwie szklaneczki. Bez chęci do wychodzenia z pokoju zawołała swojego skrzata. Po chwili wbiegł tam i skłonił się nisko.
-Przynieś nam coś do jedzenia, proszę. - nie czekając na jego wyjście odwróciła się i siadła na ustawionej koło małego stolika kanapy. Zaprosiła Jamesa skinięciem palca na wolne miejsce koło siebie i czekała na przejęcie inicjatywy przez mężczyznę. Już powoli trzeźwiała, a to nie było dobre. Powinni się natychmiast napić. A później... Niech się dzieje co chce.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Narcyza Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1095-narcyza-black
Nicholas James Sharker

avatar

Liczba postów : 273

PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   Sob Kwi 26, 2014 7:11 pm

James obserwował dokładnie każdy ruch tej przepięknej kobiety i naprawdę w każdym dostrzegał coś pięknego, a już na pewno odnajdywał nawet w tych prostych ruchach coś, co go kręciło. Właściwie wszystko co robiła, ona cała go kręciła. Przyglądał się jak wezwała skrzata a następnie rozkazała mu przynieść coś do jedzenia. Och, taka władcza. Zaśmiał się w duchu na samą myśl o tym, ale cóż, podobały mu się takie kobiety. A ona szczególnie, więc natychmiast zareagował na jej zaproszenie i usiadł koło niej. Wyciągnął różdżkę i nie używając kompletnie słów, za pomocą magii niewerbalnej rozlał whisky do dwóch szklanek, a potem wręczył jej jedną z nich. Uśmiechnął się. W sumie pomyślał teraz, że mógłby być nawet jej skrzatem i wcale nie było by mu źle. Och, tak bardzo go kręciła ta kobieta, sam nie potrafił odpowiedzieć sobie na pytanie 'dlaczego?' Co ona w sobie takiego ma? Po raz kolejny spróbował wyłapać jej wzrok i na dodatek odważył się (pewnie z powodu wypitego alkoholu) objąć ją jednym ramieniem. Ah, upił kolejnego łyka ze swojej szklanki pozwalając by ognisty płyn zapiekł go w gardło, tym samym zaprawiając się jeszcze bardziej. A jak tu uśnie? O nie, zdecydowanie nie przy takiej dziewczynie. Przejechał delikatnie palcami po jej ramieniu, jej ciało było takie delikatne, takie...po prostu boskie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nicholas James Sharker

A gentleman is a man
who has respect for those
who can be of no possible service to him


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Narcyza Malfoy

avatar

Liczba postów : 189

PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   Nie Kwi 27, 2014 1:09 am

Wzięła szklaneczkę whisky i odwzajemniła uśmiech mężczyzny. Czuła na sobie jego spojrzenia, a upijany trunek rozpalał ją od środka powodując wypieki na jej twarzy. Kiedy ją objął poczuła się dość dziwnie biorąc pod uwagę jego bliskość i ilość wypitego alkoholu. Poruszyła się, ale tylko po to aby poprawić swoją pozycję w ramionach mężczyzny po czym oparła głowę na jego ramieniu i przymknęła pomalowane powieki. Kiedy przejechał palcami po jej ramieniu poczuła lekki dreszcz przechodzący jej ciało, a następnie zobaczyła ukazującą się gęsią skórkę. Posiedziała tak jeszcze sekundkę po czym podniosła się i stanęła na przeciwko Jamesa.
-Trzeba to jakoś rozruszać! - krzyknęła, a w tym samym czasie skrzat przyniósł przekąski. Postawił je na stole, a po skinięciu głową przez Narcyzę wycofał się z pokoju. Zaśmiała się w głos i znów siadła na kanapie. Nie powinna wstawać tak szybko, bo w jej głowie panował teraz lekki zamęt, a świat dookoła wirował. Złapała swoją różdżkę i nieudolnym ruchem ręki spróbowała włączyć muzykę. Udało jej się to dopiero za drugim razem, ale i tak była z siebie dumna.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Narcyza Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1095-narcyza-black
Nicholas James Sharker

avatar

Liczba postów : 273

PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   Nie Kwi 27, 2014 2:00 pm

Nick poczuł lekkie zakłopotanie, gdy do pokoju po raz kolejny wszedł skrzat, tym razem niosąc talerz pełen jedzenia. Podziękował mu jednym krótkim 'dzięki', co mogło zdziwić zarówno ją jak i samego skrzata. W końcu skrzaty były od tego, żeby im usługiwać i rzadko kto czuł w ogóle taki obowiązek żeby im podziękować, czy coś. Ale James jak już można było zauważyć raczej był inny niż reszta facetów i miał swoje przekonania, swoje zasady. Możliwe, że po części jego zachowanie było kwestią wychowania przez samotną matkę, chociaż... Nie można było raczej nazwać go maminsynkiem. Zawsze potrafił sobie poradzić i bez niej, bez nikogo. Właściwie ciągle nie mógł oderwać od niej wzroku, może była potomkiem wili? Jej ruchy były...hipnotyzujące. Czuł, jakby miał zaraz oszaleć, pragnął jej dotyku, to był jakiś cud, że jeszcze wytrzymywał. Gdy uniosła się do góry, stając na przeciw niego...aj. Po prostu aj, wbił spojrzenie gdzieś na wysokości jej brzucha, ud...teraz mógłby nawet paść na kolana i po prostu...em...wygnał natychmiast te myśli ze swojej głowy, nawet ostentacyjnie nią potrząsnął, jakby to miało mu pomóc w wyrzuceniu głupich myśli z głowy. Gdy włączyła muzykę pomyślał, że zrobił by to pewnie szybciej ale nie ważne. Znowu usiadła, tak być nie będzie, o nie. Upił potężnego łyka i wstał. Wyjął jej szklankę z dłoni i odstawił gdzieś obok. Wyciągnął dłoń do niej.
-Czy uczyni mi Pani ten zaszczyt..? - i oczywiście chodziło mu tutaj o taniec. Roześmiał się cicho, ale wiedział, że mu raczej nie odmówi. Wolał by ją natychmiast rozebrać, ale...był gentlemanem. Nie wypadało, nawet jeśli tak cholernie kusiła. A przynajmniej jeszcze nie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nicholas James Sharker

A gentleman is a man
who has respect for those
who can be of no possible service to him


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Narcyza Malfoy

avatar

Liczba postów : 189

PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   Nie Kwi 27, 2014 10:05 pm

Spojrzała na niego z uniesioną brwią, gdy tylko podziękował skrzatowi. Mało kto im dziękował, a ona podziwiała to w nim. Była szczęśliwa, że ktoś oprócz niej docenia ich pracę. Posłała u czuły uśmiech i dokończyła picie trunku znajdującego się w jej szklance. W tej samej chwili James wyjął ją z dłoni Narcyzy, a sam wstał. W odpowiedzi na jego pytanie wybuchnęła gromkim śmiechem i ujęła jego dłoń. Najmniejszy kontakt fizyczny sprawiał jej teraz ogromną przyjemność, a alkohol wlany w nią tego wieczora tylko dodawał jej odwagi. Wstając oparła dłoń o jego klatkę piersiową i czując ją, pod cienkim materiałem koszuli zaczęła sobie wyobrażać go bez zbędnych ubrań. Zagryzła dolną wargę, hamując wzrok mówiący Weź mnie tu i teraz. Jest damą, a damom takie zachowanie nie przystoi! Co się z nią działo? Nie powinna pić, a przede wszystkim siadać przy jednym stoliku właśnie z Jamesem. Jakby nie to, nie byłby tak pijana i o krok od rzucenia się na niego i zgwałcenia. Niechętnie przerwała dotykanie piersi aurora i przeniosła ją na jego ramię. Nie chciała przerywać napawania się jego dotykiem, a dłoń na ramieniu mogła być wymówką, bo zawsze mogła powiedzieć, że to tylko z okazji tańca. Zacisnęła palce marszcząc biały materiał i spojrzała mu w oczy.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Narcyza Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1095-narcyza-black
Nicholas James Sharker

avatar

Liczba postów : 273

PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   Nie Kwi 27, 2014 10:44 pm

Przyciągnął ją mocno do siebie, prawą dłoń położył na jej talii, a lewą wpasował w jej łapkę. Byli tak blisko siebie, jak to tylko możliwe, oj tak - Nick o to zadbał. Zaczął wirować z nią po całym pokoju, co jakiś czas potykając się o swoje nogi. Ale to nie dlatego, że nie umiał tańczyć, wręcz przeciwnie - już po pierwszych ruchach można było dostrzec, że nie jest mu to obce. Raczej z powodu alkoholu buzującego w jego krwi. Podczas tańca z nią na moment puścił jej dłoń i wyciągnął różdżkę. Zręcznie poruszył nadgarstkiem i ponownie porozlewał ognisty płyn do szklanek, mimo, że nie pozwoli jej teraz od niego odejść - zawsze lepiej, by były pełne, nie? Ponownie ujął jej dłoń, gdy różdżka znalazła się na swoim miejscu, czyli w kieszeni i powrócił do tego wspaniałego tańca. Wspaniałego, bo jego partnerką był nikt inny, tylko właśnie ona. Zbliżył się jeszcze bardziej, a jego wargi musnęły jej ucho, gdy się odezwał.
-Jesteś cudowna, wiesz..? - wyszeptał tylko, odsuwając swoją twarz od niej, a potem spojrzał jej w oczy, zupełnie jak chwilę wcześniej ona jemu. Ponownie w nich zatonął, ale gdy już się otrząsnął posłał jej tak uroczy uśmiech, jaki tylko potrafił. Przynajmniej w jego mniemaniu, bo jak wyszło - nie wiadomo, whisky robi swoje. Kobiety go za to kochały, za to, że zawsze spoglądał im prosto w oczy, a nie patrzył gdzieś na cycki.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nicholas James Sharker

A gentleman is a man
who has respect for those
who can be of no possible service to him


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Narcyza Malfoy

avatar

Liczba postów : 189

PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   Nie Kwi 27, 2014 10:57 pm

W tej chwili żałowała, że nie założyła swojej ulubionej sukienki z odkrytymi plecami. Tak bardzo lubiła, gdy ktoś dotykał jej pleców... Czuła jak grunt osuwa się spod jej nóg, jednak ramiona Jamesa chroniły ją przed upadkiem. W głowie jej szumiało, a cały pokój wirował. To nie były dobre znaki, a mężczyzna nalał następną porcję trunku. Narcyza chciała go powstrzymać, jednak nie zrobiła tego z myślą, że on wypije wszystko sam. Znała swoje możliwości, więc wiedziała, że ta szklaneczka byłaby jej ostatnią. A nie mogła do tego dopuścić. Była u siebie w domu i musiała zaopiekować się gościem. W ten czy inny sposób, ale musiała. Odgoniła myśli o dogadzaniu mężczyźnie i dała się porwać tańcu. Musiało to wyglądać komicznie w jej stanie, ale nie przejmowała się tym. Zarumieniła się pod wpływem usłyszanego komplementu i spuściła wzrok. Lecz kiedy go podniosła napotkała jego wzrok. Wpatrywała się w jego niebieskie tęczówki, a twarz samoczynnie przybliżyła się do niego. Jednak spojrzała w bok i odsunęła się na bezpieczną odległość. Pijana czy nie, dalej trzeźwo myślała. No, nie do końca. Ale na pewno była nieśmiała. Nie umiała przejmować inicjatywy.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Narcyza Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1095-narcyza-black
Nicholas James Sharker

avatar

Liczba postów : 273

PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   Nie Kwi 27, 2014 11:17 pm

James zdecydowanie dał się porwać muzyce, momentami nawet przymykał oczy, by lepiej ją usłyszeć, poczuć. Po jakimś czasie jego nogi już same się przemieszczały, nie liczyło się teraz nic innego. Tylko oni, uniesieni, zjednoczeni w tym tańcu. Oj tak, taniec po takiej ilości alkoholu musiał wyglądać komicznie, ale przecież...byli tutaj sami, prawda? Więc co ich to obchodziło? Jedyne co interesowało teraz jego, jak pewnie i ją - to była ta druga osoba, druga połówka, brakująca część układanki. Bo przecież do tanga trzeba dwojga, czyż nie? Chociaż...tangiem tego nie można było nazwać. Oczywiście wyłapał ten moment, gdy się do niego zbliżyła, oraz zauważył, że oddaliła się na bezpieczną odległość. Wiedział doskonale co chciała zrobić, no bo...mało tego, że był czujny na nawet najdrobniejsze zmiany jej zachowania przez swoją profesję, to jeszcze na dodatek...błagam, który facet nie domyślił by się o co jej chodziło. Zatrzymał się na moment, obejmując ją teraz obiema rękoma w pasie, przyciągnął ją jeszcze mocniej do siebie, tak, by byli najbliżej jak się tylko da. Poczuł jej piersi, gdy oparła się o jego klatkę piersiową, a następnie jedna jego dłoń powędrowała do jej twarzy. Pogładził ją po policzku, uśmiechając się w sumie dość cwaniacko, a następnie po prostu ją pocałował. Pocałował delikatnie, czule, właściwie tylko na moment objął swoimi ustami jej dolną wargę, przymrużając przy tym oczy, a potem się odrobinę odsunął. Dopiero, gdy upewnił się, że może więcej - wpił się w jej usta bardziej łapczywie, wsuwając do nich delikatnie język i pieszcząc nim jej podniebienie, oraz zapraszając jej narząd mowy do pewnego tańca. Podobnego do tego, w którym przed chwilą sami wirowali. Miała takie słodkie wargi, nie pamiętał już kiedy podobał mu się tak jakikolwiek pocałunek...Aj. Chciałby jej teraz znów powiedzieć jak cudowna jest, jak bardzo jej pragnie, że zrobiłby teraz wszystko by dostać ją, by dostać jej ciało...Ale miał zajęte usta.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nicholas James Sharker

A gentleman is a man
who has respect for those
who can be of no possible service to him


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Narcyza Malfoy

avatar

Liczba postów : 189

PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   Pon Kwi 28, 2014 12:09 am

W pewnym momencie James przerwał taniec, a rękami oplótł jej ciało. Przyciągnął ją do siebie, czemu się nie opierała. Wręcz przeciwnie. Wykorzystała całą wolną przestrzeń między nimi na swoje ciało. Blondyn wyciągnął rękę i zewnętrzną stroną dłoni pogładził jej twarz. Przymknęła oczy i uśmiechnęła się czując błogość. Otwierając oczy zobaczyła jego uśmiech, który z jednej strony był cholernie seksowny, a z drugiej jej się nie spodobał połączony z jego następstwem. Nie zważając na nim musnął jej usta, a ona z szeroko otwartymi oczami wpatrywała się w aurora. Gdy jednak ponowił pocałunek pogłębiła go znów zamykając oczy. Jedną rękę trzymała na jego karku, a drugą wplotła we włosy poznając ich grubość i miękkość. Uśmiechnęła się zaprzestając pocałunku i lekko odchyliła głowę żeby spojrzeć na mężczyznę. Obie dłonie zacisnęła na jego ramionach i stanęła na palcach po czym lekko musnęła jego usta. Odeszła od niego chwiejnym krokiem i zasiadła na kanapie łapiąc whisky. Upiła łyk i odstawiła szklankę na stół. Nie wiedziała czy robi dobrze, bo pocałunek tylko sprawił, że była mocniej pijana niż przed nim. A teraz znowu piła... Cóż. Może tym razem jej się poszczęści i nie odczuje jutro poważnych skutków dzisiejszego wyjścia. Złapała różdżkę i zgasiła wszystkie światła po czym zapaliła stojące na komodzie świeczki. Taki nastrój : świece, muzyka... Nie, wbrew pozorom nie! Po alkoholu jej oczy stawały się wrażliwsze na światło i musiała to zrobić, bo czuła już pulsujący ból w skroniach.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Narcyza Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1095-narcyza-black
Nicholas James Sharker

avatar

Liczba postów : 273

PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   Pon Kwi 28, 2014 12:22 am

Nie pytał o nic, bo tego nie potrzebował. Dał się ponieść tej chwili i podobnie jak ona - nie myślał wcale o tym, co będzie jutro, czy też...nawet o tym, co się stanie za chwilę! Co ma być to będzie, cóż...Jemu w tej chwili było dobrze, teraz, gdy odwzajemniła jego pocałunek, nie odrzuciła go. Mimo, że po alkoholu był o wiele śmielszy, to dalej pozostała w nim ta doza niepewności. Co jakiś czas zadawał sobie pytanie czy to wszystko dzieję się naprawdę, czy ona zaraz nie ucieknie? A może otworzy oczy i okaże się, że to wszystko był tylko sen, piękny sen? Chociaż...Raczej na sen mu to nie wyglądało, a jeszcze bardziej utwierdził się w tym przekonaniu, właśnie gdy oddała mu pocałunek, a całowała niesamowicie. Chyba żadna kobieta go jeszcze tak nie pocałowała, a może to tylko wrażenie spotęgowane przez nadmiar whisky? Kto to wie...Na pewno nie on, i wcale nie zamierzał teraz o tym myśleć. Obserwował jej kocie wręcz ruchy, które mimo, że zmącone tym delikatnym chwianiem się - dalej były niesamowite. Nie pytał czemu zgasiła światło, ani czemu pozapalała świeczki. Nie pytał, czemu nagle odeszła, czemu przerwała ich taniec, a co gorsza - ich pocałunek. Nie pytał o nic, zastanawiał się tylko, czy aby nie przesadził.
-Ehm...Nie jesteś śpiąca...? - zapytał tylko nieśmiało. Z jednej strony aż biła od niego troska, a z drugiej...w jego głosie dało się usłyszeć pewną niechęć, nie chciał by teraz zasypiała, bo będzie musiał ją opuścić, przecież nie ma prawa iść spać obok. A jeszcze gorszym było by spanie gdzieś indziej, na przykład w innym łóżku. A czy jeśli wyjdzie...jeszcze kiedykolwiek się spotkają? Czy może to była jednorazowa akcja? Takie rzeczy właśnie siedziały w jego głowie, dręcząc go. Ale nie dał po sobie tego poznać. Podszedł tylko bliżej, kucając obok, oparł swoje ręce na jej udach, zaglądając jej ponownie prosto w oczka...Uśmiechnął się delikatnie, już nie tak cwaniacko jak przedtem, ten uśmiech był już bardziej czuły. Może udzielił mu się ten chcąc nie chcąc - romantyczny nastrój? Kto to wie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nicholas James Sharker

A gentleman is a man
who has respect for those
who can be of no possible service to him


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Narcyza Malfoy

avatar

Liczba postów : 189

PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   Pon Kwi 28, 2014 7:50 pm

Zdziwiła się usłyszanym pytaniem więc spojrzała na mężczyznę. Och... Jaki on jest uroczy myśli kłębiły się w jej głowie, kiedy przyglądała się Jamesowi. Wszystkie emocje wymalowane na jego twarzy... To było takie kochane. Pogłaskała go po policzku posyłając mu uśmiech z dozą nieśmiałości i po chwili opuściła rękę.
-Nie. Nie chcę spać - zarzekła się wybuchając czystym, perlistym śmiechem. Zmierzwiła mu włosy, jak małemu chłopcu przy czym zrobiła to strasznie nie zgrabnie. Teraz ostatni raz sobie obiecała, że nie tknie już dzisiaj alkoholu. Na pewno.
-Powiedz mi coś co nikt o Tobienie wie - wypaliła nagle. Jednak język już jej się plątał i zabrzmiało to raczej jak Pofiec mi coś co nicht o topje nje fje. Uśmiechnęła się wyzywająco i oplotła jego szyję rękami, po czym pociągnęła go lekko, aby siadł koło niej na kanapie. Wtedy i jej byłoby wygodniej i jemu.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Narcyza Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1095-narcyza-black
Nicholas James Sharker

avatar

Liczba postów : 273

PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   Pon Kwi 28, 2014 8:12 pm

Blondyn cały czas wbijał w nią swoje spojrzenie, cóż, to świetnie, że nie chciała jeszcze spać. Przynajmniej jeszcze porozmawiają, bo tak naprawdę...Mimo, że pożądanie zamiast maleć ciągle rosło, cieszył się po prostu z jej obecności. Była wspaniałą kobietą, jeśli spojrzeć na jej ciało, ale tak samo zależało mu na poznaniu jej...duszy? Chciał się dowiedzieć jaka jest, co myśli. I miał nadzieję, że trochę się dowie. Przytulił twarz do jej dłoni, gdy tylko spoczęła na jego policzku uśmiechając się jeszcze bardziej i dał jej się pociągnąć na kanapę, usiadł koło niej, odwracając swoją twarz w jej kierunku. Była taka piękna, aż nie mógł uwierzyć, że siedzi z taką dziewczyną w jednym pokoju, że nie spędzi kolejnego nudnego wieczora przy szklance whisky i ze swoją ulubioną książką.
-Coś czego nikt nie wie? - zapytał, ujmując jedną jej dłoń. Zastanowił się chwilę...
-Tak naprawdę mam na imię Nicholas, ale używam mojego drugiego i tak też się przedstawiam... - powiedział cicho, w sumie trochę mu teraz było głupio, że nie przedstawił się jej od razu prawdziwym imieniem. Przecież na to zasługiwała, ale miał nadzieję, że to zrozumie. Skąd mógł wiedzieć, że można jej zaufać. Bo można, prawda?
Oczywiście, że można, wierzył w to bardzo mocno, taka dziewczyna nie mogła go oszukać, skrzywdzić...Na razie zamilkł, ciekaw jak na to zareaguje.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nicholas James Sharker

A gentleman is a man
who has respect for those
who can be of no possible service to him


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Narcyza Malfoy

avatar

Liczba postów : 189

PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   Pon Kwi 28, 2014 9:42 pm

Przeczekała chwilowe zawieszenie mężczyzny żeby za chwilę roześmiać się w głos. Nigdy by się nie spodziewała takiego wyznania. Teraz wydawało jej się po prostu zabawne. Jeszcze jego zakłopotanie wyznaniem tego faktu... Narcyza nie mogła powstrzymać śmiechu. Nic nie mówiąc wstała i usadowiła się na jego kolanach. Ręce zawiesiła na jego szyi, a twarz wtuliła w obojczyk próbując opanować śmiech. Poczuła mocny zapach perfum Jamesa, więc zaciągnęła się nim zaprzestając wydawanie wszelakich odgłosów. Ta woń uspokoiła ją, aż lekko znużyła, dlatego też się podniosła, aby nie usnąć.
-Nicholas... - szepnęła bawiąc się guzikami od koszuli blondyna.
-Ciekawe imię - powiedziała już trochę głośniej z uśmiechem błądzącym gdzieś w kącikach jej ust. Mogła wyglądać na lekko obłąkaną, no ale cóż. Narcyza najebana nie jest damą i to się chyba nigdy nie zmieni.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Narcyza Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1095-narcyza-black
Nicholas James Sharker

avatar

Liczba postów : 273

PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   Pon Kwi 28, 2014 10:09 pm

Pozwolił kobiecie rozsiąść się wygodnie na jego kolanach, a po chwili objął ją jedną ręką, przyciskając jej ciało jeszcze mocniej do swojego. Ciągle to robił, bez przerwy zmniejszał dystans między nimi i mimo, że poznał ją kilka godzin temu w jakimś pubie, czy tam barze...miał nadzieję, że ta znajomość będzie trwała znacznie dłużej, niż jedną noc. No cóż, już takim był facetem, słabo mu odpowiadało spędzenie z kobietą tylko jednej nocy, chociaż nie można powiedzieć, że nigdy takiej przygody nie przeżył. Uśmiechnął się patrząc, jak bawi się jego guzikami od koszuli, co mu kompletnie nie przeszkadzało. Właściwie nic mu teraz nie przeszkadzało, a na pewno nie jej dotyk, który dało się mimo wszystko wyczuć. Nawet cienki materiał go od tego nie odsłaniał, to ciepło bijące z jej dłoni przebijało się nawet przez niego. 
-Miło mi, że tak uważasz, ale ja go nie lubię. Dał mi je ojciec, a potem po prostu zostawił moją matkę, gdy zaczęło się robić ciężko.. - wymamrotał, dalej nie odrywając spojrzenia od jej twarzy. Byli blisko, cholernie blisko siebie, mogła nawet wyczuć jego oddech na swojej twarzy, a już na pewno przyspieszone bicie serca, gdyby oparła się o jego klatkę piersiową.
-A Ty? Jest coś, czego nikt o Tobie nie wie? - zapytał cicho, następnie się zbliżył i złożył delikatny pocałunek na jej policzku, ot tak.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nicholas James Sharker

A gentleman is a man
who has respect for those
who can be of no possible service to him


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Narcyza Malfoy

avatar

Liczba postów : 189

PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   Pon Kwi 28, 2014 11:02 pm

Czuła się jak mała dziewczynka na kolanach u tatusia. Dosłownie. Siedziała tak drobna w porównaniu do niego, wtulona tak, że jej prawie nie było widać... Przy okazji majstrowała coś przy jego koszuli. Czuła jak alkohol powoli ją rozkłada, ale trzymała się dzielnie. Nie dawała się klejącym się oczom, ani gorącu, które spalało ją od środka. Zagryzła wargę słysząc wyznanie blondyna, ale nie spuszczała z niego wzroku. Uważnie go obserwowała, jakby chciała go przejrzeć.
-Ja znowu jestem przewidywalna. Możesz ze mnie czytać jak z otwartej księgi - westchnęła i zacisnęła oczy, jakby miało to sprawić, że nikt więcej już jej nie zobaczy. Nigdy. Czując jego wilgotne usta na policzku uśmiechnęła się lekko, po czym wcisnęła głowę pod podbródek Jamesa, chowając ją w torsie. No... Nie dosłownie. Oparła na nim policzek i po prostu skrywała twarz.
-Nie zostawiaj mnie - jęknęła coraz mniej świadoma realnego świata. Jednak po alkoholu mówiła to co myślała. To, że nie do końca wiedziała co się dookoła dzieje, nie znaczy, że majaczyła. Po prostu na głos wypowiadała swoje myśli, żądania, pragnienia...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Narcyza Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1095-narcyza-black
Nicholas James Sharker

avatar

Liczba postów : 273

PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   Pon Kwi 28, 2014 11:16 pm

Uśmiechał się ciągle, przytulając ją mocno do siebie. Doskonale zdawał sobie sprawę, że jest mocno wstawiona i że pewnie ten wieczór się zaraz dla niej zakończy, cóż...On może nie został obdarzony 'mocnym łbem' do picia alkoholu, ale po prostu go sobie wypracował, pił często, zdecydowanie za często. Ale nie było to tak, że zapijał się do nieprzytomności. On po prostu uwielbiał napić się szklankę whisky, ewentualnie ze dwie, podczas czytania książki. I tak kształtowała mu się głowa, dlatego teraz był bardziej odporny niż ona, a poza tym była kobietą. One z reguły są bardziej wrażliwsze na alkohol, ale to nic złego. Zaczął bawić się jej włosami, zawijając kolejne pasma na palec, słuchał tego, co miała mu do powiedzenia. 
*Otwarta księga? Nie powiedziałbym.* - skwitował w myślach jej wypowiedź, był praktycznie pewien, że skrywa wiele tajemnic, ale to przecież najpiękniejsze - poznawać te tajemnice, jedna po drugiej, po malutku odkrywać z kim ma się do czynienia. Drugą - tą wolną dłonią ponownie złapał ją ponownie za rękę, przeplatając jej palce ze swoimi. Właściwie...ich dłonie do siebie pasowały, jakby jej malutka rączka była po prostu stworzona dla jego, o wiele większej ręki. Jakby jej miejsce zawsze tam było, a może tylko mu się zdawało, po alkoholu? Gdy usłyszał jej następne słowa, lekko zmarkotniał. Właściwie sam nie wiedział czemu, po prostu...
Też nie chciał jej zostawiać i sama wizja tego, że mógłby po prostu sobie wyjść, że ona mogła by tak pomyśleć, że zostawi ją samą...lekko go przygnębiła, ale uśmiech dalej pozostał na jego twarzy. Ukrywanie emocji to było coś, czego nauczył się dawno temu. Coś, czego wymagała jego praca, umiejętność ta jednak przydawała się również w życiu codziennym, nie mógł powiedzieć, że nie. Zbliżył do niej swoją twarz.
-Możesz iść spać spokojnie, gdy się obudzisz, będę tutaj.. - wyszeptał jej w ucho, głosem przepełnionym czułością.
-Obiecuję. - dodał jeszcze po chwili, już o wiele pewniej, bo właśnie tak - był pewny swoich słów, nie rzucał ich na wiatr. Będzie ostatnią osobą, którą zobaczy przed snem i pierwszą, którą ujrzy po przebudzeniu się.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nicholas James Sharker

A gentleman is a man
who has respect for those
who can be of no possible service to him


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Narcyza Malfoy

avatar

Liczba postów : 189

PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   Wto Kwi 29, 2014 8:06 pm

Gdy splótł ich dłonie razem, wolną ręką zaczęła bawić się jego palcami. Słowa Jamesa ją spiorunowały i zareagowała natychmiast.
-Nie! Ja nie chcę spać! - powiedziała szybko się podnosząc, przy czym się potknęła. Jednak po chwili stanęła prosto. Założyła ręce na piersi i starała się zachować pionową postawę, chociaż nie wie czy jej to wychodziło.
-Poróbmy coś - zaproponowała rozglądając się po pokoju. Nie miała pojęcia co mieliby robić, ale nie chciała jeszcze usypiać, bo była przekonana, że jak uśnie, to on ucieknie. Albo jeszcze gorzej. Może to wszystko jest snem. Po chwili uznała, że nie może już dłużej stać i usiadła na kufrze, który stał u nóg jej łóżka. Założyła nogę na nogę, a kolano objęła splecionymi dłońmi. Utkwiła wzrok w blondynie, próbując wyłapać jego wzrok.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Narcyza Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1095-narcyza-black
Nicholas James Sharker

avatar

Liczba postów : 273

PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   Wto Kwi 29, 2014 8:23 pm

Oczywiście, że nie chciała spać, czego on się spodziewał...Przecież jest tyle ciekawych rzeczy do roboty. Serio? Nie, po prostu była tak pijana, a każdy pijany chcę za wszelką cenę siedzieć, nie iść spać, co było w sumie głupotą, ale z drugiej strony go to cieszyło, że będzie mógł spędzić z nią więcej czasu. Obserwował wszystko co dziewczyna robiła, uśmiechnięty, aż w końcu spoczęła na kufrze. A on nie mógł znieść myśli, że od niego odeszła, jakby jej bliskość była teraz rzeczą oczywistą, czymś normalnym. Czymś, bez czego czuł się dziwnie. Czy to z powodu alkoholu? Nie, raczej nie. Prędzej tym, że kobieta szybko zyskała jego zaufanie i cholernie mu się podobała! Do tej pory nie mógł uwierzyć, że podeszła właśnie do niego, przecież było tylu innych. On nigdy by się nie odważył do niej podejść, niestety...
-Co tylko chcesz kochana... - powiedział uśmiechając się dalej uroczo, a potem podniósł się do góry, rozglądając się po pokoju. 
*Ładnie tu..* - rzucił do siebie ponownie w myślach.
-Mogę gdzieś tu zapalić..? - dodał cicho, po prostu cholernie chciało mu się jarać! I co poradzić. Kucnął na przeciwko niej, ponownie łapiąc ją za dłoń, co może było z głupiej strony, a następnie uniósł ją do swoich ust, składając na jej zewnętrznej stronie pocałunek, przy którym ciągle patrzył jej w oczy. Jak by chciał jej tym przekazać, że nie ucieknie, mowa ciała była w końcu ważniejsza niż słowa.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nicholas James Sharker

A gentleman is a man
who has respect for those
who can be of no possible service to him


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Narcyza Malfoy

avatar

Liczba postów : 189

PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   Sro Kwi 30, 2014 12:02 am

Ściągnęła brwi i utkwiła wzrok w przeciwległej ścianie. Mocno się nad czymś zastanawiała, po czym szybkim ruchem opuściła głowę i spojrzała prosto w oczy Jamesa.
-Nie wiem co mamy robić, ale jak chcesz palić to pal tutaj. - uśmiechnęła się promiennie i lekko dotknęła jego twarzy. Lekki zarost kuł ją w palce, ale nie przeszkadzało jej to. Dopóki będzie on sprawiał, że Nicholas jest tak cholernie seksowny, mogło ją to nawet boleć. Uniosła jeden kącik ust i cmoknęła blondyna w nos. Odsunęła się patrząc w miejsce, które przed chwilą ucałowała i po krótkim czasie wybuchnęła śmiechem. Nie wiedziała jak długo jeszcze będzie ją trzymało upojenie alkoholem, ale miała nadzieję, że powoli będzie mijało, bo jej stan był tragiczny. Jeżeli polubił ją w takim stanie to mógł jej nie polubić trzeźwej. To były dwie zupełnie różne osoby. Oczywiście oprócz wyglądu. Chociaż mimika również zmieniała się, prawie nie do poznania.
-Śmiało - zachęciła go, widząc, że się waha. Ale zupełnie nie przeszkadzało jej palenie. A pokój zawsze można wywietrzyć. Tym bardziej, że w jej pokoju okna są ogromne. Więc chwila, dwie i będzie po problemie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Narcyza Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1095-narcyza-black
Nicholas James Sharker

avatar

Liczba postów : 273

PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   Sob Maj 03, 2014 2:37 pm

Wszystko potoczyło się szybciej, niż oboje mogli się spodziewać. Nicholas zapalił papierosa, przy oknie, a potem wraz z Narcyzą położyli się. Spać, młody auror nie próbował niczego, sam nie wiedział czemu. Nie chciał, by to była dziewczyna tylko na raz, na jedną noc, o której mógłby zapomnieć. Obiecał jej, że gdy się obudzi pierwszą osobą którą ujrzy będzie on i faktycznie - tak właśnie było. Gdy się ocknęli, niestety pech chciał, że Nicholas musiał uciekać do pracy, minister chyba by go zatłukł, gdyby dzisiaj się spóźnił, było tyle pracy...Ucałował ją w policzek, ale...miał wrażenie, że coś się zmieniło. Coś co było między nimi...cóż, już nie było takie wyraźne, takie piękne. A może to tylko głupie wrażenie? Być może alkohol spotęgował jakieś uczucia, pozwolił za dużo sobie wyobrażać...
-Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy... - szepnął tylko ledwo słyszalnie w drzwiach, nawet się nie odwracając, a potem po prostu...opuścił dwór państwa Black. 
z/t

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nicholas James Sharker

A gentleman is a man
who has respect for those
who can be of no possible service to him


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Narcyza Malfoy

avatar

Liczba postów : 189

PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   Sob Maj 03, 2014 5:28 pm

Przyglądała się sylwetce aurora, w aktualnej chwili pragnąc go jak nikogo innego na świecie. Miała go przed sobą, dosłownie na wyciągnięcie ręki, ale... Właśnie- "ale". To była Narcyza, a ją nie każdy rozumiał. Nawet ona sama czasem siebie nie rozumiała. Potem leżała z nim w jednym łóżku. Wtulona w blondyna, owionięta jego perfumami, jak i gorącym oddechem. Nie mogła sobie tego wybaczyć. W końcu usnęła. Rano wpatrywała się w niego jak krzątał się po pokoju zbierając swoje rzeczy. Najpierw zabrał paczkę papierosów, później marynarkę. Nie chciała go teraz stracić. Wstając zarzuciła na siebie aksamitny szlafrok i oparła się o ścianę. Słysząc słowa Jamesa otworzyła szerzej oczy i już miała mu odpowiedzieć, ale on wyszedł, nie obdarzając jej nawet spojrzeniem. Zostawił ją samą z niedosytem i rozchylonymi ustami.

[zt]

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Narcyza Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1095-narcyza-black
Lucjusz Malfoy

avatar

Liczba postów : 290

PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   Wto Cze 02, 2015 3:59 pm

Mógłby przejść przez bramę, zapukać do wrót wejściowych, a wcześniej zaanonsować, że w ogóle ma plan pojawić się w dworze państwa Black, ale to byłoby zbyt… normalne. Dosłownie włamał się do ogrodu, zgrabnie omijając wszelkie zaklęcia chroniące posiadłość. Chwilę zajęło mu zorientowanie się, z której strony znajdowały się okna pokoju Narcyzy. Tam na pewno było drzewo. Wspiął się na nie, uprzednio zbierając do kieszeni garść kamyczków. Próbował zajrzeć przez szybę – widział światło świec, ale czy jego ukochana na pewno tam przebywała? Przycupnął na grubej gałęzi, która zahaczała o dach i spełniała idealną rolę mostu.
Jeden kamyczek, drugi, następny. Rzucał nimi w okno, uważając by nie zbić szkła (szyba to szyba, ale narobiłby niepotrzebnego hałasu), żeby wywabić zwierzynę do okna. Coś się poruszyło, nie w trawie, ale wewnątrz. Jest! Oto ona, powabna, urocza, perfekcyjna w każdym calu. Przeskoczył z gałęzi na dach i zapukał w szybę, przysłoniętą od drugiej strony zdobioną firaną.
– Cyziu! – głośny szept wydobył się z jego ust – Cyziu!
Naprawdę go nie zauważyła?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1118-lucjusz-malfoy
Narcyza Malfoy

avatar

Liczba postów : 189

PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   Wto Cze 02, 2015 4:42 pm

Suszyła włosy, kiedy usłyszała dźwięk podobny do tego, kiedy ktoś rzuca czymś w szybę. Co znowu? Nikt ostatnio nie dawał jej spokoju. Miała ważniejsze rzeczy na głowie, niż pozowanie do zdjęć, czy chodzenie na randki. Jakby w ogóle miała ochotę umawiać się z kimkolwiek, oprócz swojego narzeczonego. Sięgnęła po ręcznik i owinęła się nim, po czym pogłaskała brzuch.
- Chodź, słoneczko. Spraedzimy kogo niesie tym razem. - szepnęła. Ostatnio przyłapywała się na gadaniu do brzucha, ale to raczej nie było dziwne. Dużo kobiet tak robi. Wystarczy, że nikt jej nie przyłapie. Weszła do pokoju. Ktoś zapukał w szybę. Westchnęła i odwróciła się w tamtą stronę. Kompletnie zamarła. Co on tutaj wyrabia? Życie mu niemiłe, czy jak? Praktycznie podbiegła do okna i otworzyła je ostrożnie.
- Co ty tutaj wyrabiasz? - naprawdę bardzo starała się w tym momencie nie krzyczeć. Do tego była w samym ręczniku. - Idź stąd, zanim ktoś cię zauważy.
Próbowała go przepędzić, ale z wyrazu jego twarzy wyczytała, że on nigdzie się nie wybierał. Przymknęła oczy i zrobiła mu miejsce, żeby mógł wejść.
- Tylko szybko. Nie chcę żadnych kłopotów. - powiedziała nie patrząc w jego stronę.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Narcyza Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1095-narcyza-black
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój Narcyzy   

Powrót do góry Go down
 

Pokój Narcyzy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

 Similar topics

-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: MIEJSCA ZAMIESZKANIA :: Dwór Druelli i Cygnusa Blacków-