a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Dom Lilly
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Dom Lilly

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Lilly Crew

avatar

Liczba postów : 156

PisanieTemat: Dom Lilly   Czw Maj 22, 2014 8:26 pm

Dziewczyna wykosztowała się na swoją własną nieruchomość. Oczywiście, nie było łatwo, jednak jakoś poszło. W domu znajdują się trzy pokoje, kuchnia, dwie łazienki, strzych i piwnica. Na zewnątrz ogród i garaż - tak, ma samochód, na wypadek gdyby musiała się aż tak wtopić. Jej sypialnia, pokój gościnny i salon, kuchnia. Piwnica jest ładnie urządzona, zrobiła w niej biblioteczkę, odpowiednie zaklęcia chronią jej książki przed zniszczeniem, przed wilgocią. W piwnicy znajduje się się również jej gabinet.
Na strychu zaś znajduje się jej sacrum. Tutaj wolno wchodzić tylko kilku osobom, tutaj gra muzyka gdy tworzy swoje dzieła. Uwielbia eliksiry. To pomieszczenie zawsze pachnie inaczej, raz jej ulubionymi zapachami Amortencji, innym razem kwaśną bazą Wywaru Żywej Śmieci, jeszcze innym czuć sproszkowanym rogiem jednorożca. Wszedłeś/ weszłaś tu? Brawo. Prawdopodobnie nie będziesz chciał/a stąd wyjść.


_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1754-lilly-crew
Nicholas James Sharker

avatar

Liczba postów : 273

PisanieTemat: Re: Dom Lilly   Czw Maj 22, 2014 8:40 pm

No cóż, Nick również nie był pijany, ale...nie musiał być, sama jej obecność mu wystarczyła, by czuć się jakby był naćpany jakimiś prochami. Dziewczyna zeszła ze stolika, a on poczuł jej dłonie na swoim torsie, co tylko sprawiło, że zapragnął jej jeszcze bardziej. W zasadzie każdy jej dotyk właśnie to sprawiał. Zaraz, zaraz...uważaj? Ale na co? 
Zrozumiał dopiero, gdy już siedział na kanapie - ponownie pod nią, i mimo, że nie miał w tej kwestii raczej nic do powiedzenia, to wcale mu to nie przeszkadzało. Przejechał delikatnie palcami po jej boku, łapiąc za materiał bluzki i uniósł go do góry, by chwilę potem pozbyć się górnej połowy jej stroju. A co, powiedziała, że ma sobie wziąć, to weźmie, nie? Rzucił element jej garderoby gdzieś na bok, gdy poczuł lekki ucisk na płatku ucha, co przyprawiło go tylko o dodatkowe dreszcze.
Uśmiechnął się delikatnie, a potem pochylił się, składając pocałunek na jej szyi, a nawet nie jeden. Zjeżdżał ustami coraz niżej, był już na ramieniu, a jego prawa dłoń powędrowała do zapięcia jej stanika. Ciekawe tylko, czy tak po prostu pozwoli mu go z siebie zrzucić? Cóż, spróbować nie zaszkodzi!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nicholas James Sharker

A gentleman is a man
who has respect for those
who can be of no possible service to him


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lilly Crew

avatar

Liczba postów : 156

PisanieTemat: Re: Dom Lilly   Pią Maj 23, 2014 12:03 am

Zanim zdążył sięgnąć do zapięcia jej stanika, sięgnęła rękoma do brzegów jego koszulki i zdjęła ją z niego, rzucając gdzieś w bok i zagryzając lekko wargę wtuliła twarz w jego włosy. Błądziła dłońmi po jego skórze, obejmując go, delikatnie wbijając weń paznokcie. Napawała się nim całym, dotykiem, zpachem, jego obecnością, głosem. Jęknęła cicho i delikatnie zacisnęła dłoń na jego włosach, lekko unosząc jego głowę i wpijając się w jego wargę. Delikatnie uniosła się na kolanach - ciągłe podnoszenie głowy było męczące, a przecież zmęczenie lepiej odpracowywać rano, czyż nie? Uśmiechnęła się, całując go i poruszyła delikatnie biodrami, zbliżając się do niego.
- Kocham Cię, wiesz?
Zaśmiała się wesoło i spojrzała na niego spod półprzymkniętych powiek. Światło świec odbijało się od nich, stwarzając przyjemny, przytulny klimat. Zapach wosku roznosił się po pokoju, mieszał się z wonią ich ciał. Pachniał dobrą brandy i sobą, tym, co czuła gdy opary Amortencji unosiły się po jej pracowni. Ponownie się zniżyła, znacząc jego skórę pocałunkami, delikatnie zahaczając zębami ojego obojczyk.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1754-lilly-crew
Nicholas James Sharker

avatar

Liczba postów : 273

PisanieTemat: Re: Dom Lilly   Pią Maj 23, 2014 12:27 am

Pożądanie ogarnęło go już tak bardzo, że nie wiedział nawet co zrobić ze swoimi dłońmi, dlatego też gdy pozbył się już jej stanika, który poleciał gdzieś na drugi koniec pokoju, jego ręce błądziły po całym jej ciele, tak bardzo jej pragnął, jej dotyku...Nie myślał już nawet co robił. Przymknął oczy, a jego prawa dłoń powędrowała do jej piersi, zaczął ją pieścić palcami, natomiast usta ponownie znalazły się przy jej wargach. Pocałował ją po raz kolejny, dużo bardziej gwałtownie i łapczywie niż wcześniej.
-Wiem...wiem. - mruknął między pocałunkami, a następnie postanowił nieco zmienić ich pozycję. Co to ma znaczyć? Że niby ona będzie cały czas na górze? Jednym zręcznym ruchem zrzucił ją na bok, zmuszając, by położyła się na kanapie na plecach. 
Może nie było tutaj zbyt wiele miejsca, ale na pewno było wystarczająco. Złapał się za jej spódniczkę, która zaraz znalazła się w innym rogu pokoju, w tym samym czasie objął ustami jeden z jej sutków, delikatnie go przygryzając, a potem zataczając w okół niego koła wilgotnym od śliny językiem. Jednym palcem pozbył się również ostatniej części bielizny, którą na sobie miała, a pocałunkami zaczął schodzić co raz niżej, od piersi, poprzez płaski brzuch, aż do...
Jej nóg. Zjechał pocałunkami po calutkich jej nogach, od ud aż do stóp, a potem znowu wrócił do góry...Zatoczył kilka kółek językiem po wewnętrznej stronie jej lewego uda, a potem złożył w tym miejscu POCAŁUNEK w tym samym czasie spróbował wyłapać jej wzrok, a na jego usta wstąpił lekki uśmiech. 
Następnie zanurzył język w jej dolinie rozkoszy, hmm..
Smakowała dobrze, zdecydowanie nie mógł powiedzieć, że nie. Ciekawe, czy będzie chciała teraz przejąć inicjatywę, czy też pozwoli mu robić to, co robi, droczyć się z nią?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nicholas James Sharker

A gentleman is a man
who has respect for those
who can be of no possible service to him


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lilly Crew

avatar

Liczba postów : 156

PisanieTemat: Re: Dom Lilly   Pią Maj 23, 2014 9:25 pm

Jęknęła cichutko, czując jego gorący język na swojej skórze. Działał na nią jak narkotyk, każdy bodziec przyjmowała z siłą wulkanu. Drażnił się z nią, przeciągał swoją grę, ona natomiast z każdym jego pocałunkiem była coraz bardziej rozpalona. Wplotła dłonie w jego włosy i wygięła się delikatnie z cichym jękiem.
- Nick, proszę Cię...
Wymruczała cicho, mocniej zaciskając palce na jego włosach i mrucząc cichutko, czując jego język w swoim najczulszym miejscu. Przymrużyła powieki i rozchyliła delikatnie wargi, wydając z gardła długi, rozkoszny pomruk.
- Nie baw się ze mną.
Zagryzła delikatnie wargę, odchylając głowę. Pewnie i tak będzie się z nią droczył, ale cóż. Spróbować można. Wszędzie w pokoju leżały ich ubrania, dosłownie, w tym rogu je stanik, tam spódniczka, pod drzwiami kuchni jego koszulka...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Ostatnio zmieniony przez Lilly Crew dnia Pią Maj 23, 2014 9:35 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1754-lilly-crew
Nicholas James Sharker

avatar

Liczba postów : 273

PisanieTemat: Re: Dom Lilly   Pią Maj 23, 2014 9:35 pm

Nick pozostawał na swoim miejscu, raz po raz zataczając kolejne koła językiem, jak ktoś mądrze zauważył - w jej najwrażliwszym miejscu. Zabawił tam jeszcze chwilę, a następnie zjechał ustami ponownie na wewnętrzną stronę jej uda, jechał coraz niżej i niżej, aż ponownie obsypał pocałunkami całą jej nogę. Położył się na niej, ale spodnie miał dalej na sobie, pasek dalej pozostawał zapięty. Cóż...To na pewno nie przeszkadzało jej w wyczuciu, że jego przyrodzenie było już zdecydowanie gotowe do działania. Ale co poradzić, jeszcze żadna kobieta nigdy go tak nie podniecała, tak jak ona. Była idealna pod każdym względem, każdy jej milimetr ciała był niesamowity, a jego dłonie...Same nie wiedziały gdzie powinny się teraz podziać. Otarł się swoim przyrodzeniem o jej krocze, ponownie obejmując ustami jeden z jej sutków, który chwilę spoczywał w jego ustach, a następnie obsypał pocałunkami miejsce między jej piersiami, ten trójkącik, który był jakby przeznaczony do tego, by go całować! Cóż...
Ciekawe jak długo jeszcze wytrzyma?
-Chcesz więcej...? To sobie weź. - powtórzył jej słowa z przed kilku chwil, a potem zaśmiał się cicho, opierając na niej cały swój ciężar. Och...jak bardzo teraz by chciała, żeby już w nią wszedł, wiedział to. Ale nie ma tak łatwo.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nicholas James Sharker

A gentleman is a man
who has respect for those
who can be of no possible service to him


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lilly Crew

avatar

Liczba postów : 156

PisanieTemat: Re: Dom Lilly   Pią Maj 23, 2014 10:09 pm

Miała potworne łaskotki. Trzęsła się od powstrzymywanego śmiechu gdy całował jej nogę, jednak po chwili wydała z siebie zduszone
- HUMPF!
gdy się na niej uwalił. Dosłownie. Ważył ze dwa razy tyle co ona. Ale co tam, połam swojej ukochanej kości, co tam! Raz się żyje! Uniosła lekko brew ze śmiechem i oparła dłonie na jego ramionach.
- Tak? Ładnie to tak wykorzystywać moje słowa przeciw mnie?
Przepchnęła go w bok, tak, że poleciał na ziemię. Nie minęły dwie sekundy a mógł dojrzeć jak rozpina zębami, wyjątkowo zręcznie, jego klamrę przy pasku, delikatnie pomagając sobie dłonią, po czym równie sprawnie pozbyła się jego spodni. Widziała, jak jego męskość usiłuje wydostać się z bokserek, jednak oparła się na rękach po obu stronach jego głowy i wpiła się w jego usta, po czym schodziła niżej, smakując jego skóry, wciągając jego zapach i mrucząc cicho. Czuła pożądanie coraz bardziej narastające w podbrzuszu. Uśmiechnęła się pod nosem. W końcu był jej. Chociaż w sumie pewnie za chwilę się obudzi i tyle będzie z tego wszystkiego.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1754-lilly-crew
Nicholas James Sharker

avatar

Liczba postów : 273

PisanieTemat: Re: Dom Lilly   Pią Maj 23, 2014 10:22 pm

Cóż, może i się na niej 'uwalił', no dobra, może ważył ze dwa razy tyle co ona, ale kto by się przejmował takimi drobnostkami w takiej chwili? Smakował jej cudowną skórę, gdy nagle - czego się kompletnie nie spodziewał - runął na podłogę, ale tym też się nie przejmował. Chyba jego ukochana postanowiła znowu przejąć inicjatywę, dlaczego chociaż przez chwilę pomyślał, że pozwoli mu do końca być tą dominującą stroną? Przecież ją znał, a wracając do tego co się działo między nimi...
Przeniósł swój wzrok w dół, ujrzał jak zębami rozpina jego pasek...Chryste, kiedy ona się tego nauczyła, gdzie!? Ale nie miał nawet czasu o tym pomyśleć, bo podniecenie wzrastało w nim z każdą sekundą, pożądanie rosło...Faktycznie, jego męskość aż wyrywała się z bokserek, teraz to on myślał tylko o tym, by go dotknęła, by wreszcie pozwoliła mu w siebie wejść, ale...ona postanowiła się z nim podroczyć.
Jednak pozostawała kwestia słów, jej słów, które niby wykorzystał przeciwko niej!
-JA NIE... - powiedział tylko, a potem z uśmiechem na ustach pocałował ją, przeciągając ten pocałunek dość długo, włożył w niego tyle serca ile tylko potrafił. Jedna jego dłoń błądziła gdzieś po jej plecach, by wreszcie spocząć na jej pośladku, na którym zacisnął palce, a drugą dłoń oparł na jej boku, unosząc ciało do góry, by ponownie otrzeć się o nią swoim przyrodzeniem, och, jak bardzo chciałby...
Ale nie zdążył nawet dobrze o tym pomyśleć, bo dziewczyna zaczęła schodzić pocałunkami coraz niżej.
*Niżej, niżej...* - obijało się echem w jego głowie, w końcu każdy facet pomyślał by teraz o jednym, o tym, by dotknęła go ustami...Ale był w tym momencie uzależniony od niej i nawet mu się to podobało. Cóż, rzadko pozwalał kobiecie dominować, ale ona była wyjątkowa, czyż nie?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nicholas James Sharker

A gentleman is a man
who has respect for those
who can be of no possible service to him


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lilly Crew

avatar

Liczba postów : 156

PisanieTemat: Re: Dom Lilly   Sob Maj 24, 2014 12:58 am

Zatrzymała się bezczelnie tuż nad gumką jego bokserek i przejechała wilgotnym językiem po jego podbrzuszu. Chyba znalazła sobie nowe hobby w postaci dręczenia go. Sama była rozpalona do granic możliwości, jednak ponownie wyznaczyła ścieżkę wzdłuż jego ciała, znacząc je pocałunkami, śladami języka i delikatnymi ugryzieniami, na szyi zaś stworzyła niewielką malinkę i westchnęła cicho, zagryzając jego wargę.
- Weeeeź mnieeee...
Wyszeptała mu uwodzicielsko do ucha, praktycznie wbijając mu paznokcie w ramię, nie na tyle jednak, by cokolwiek mu zrobić. O tak, żeby poczuł. Chciała go teraz, tu, na tej podłodze, natychmiast. Jedną rękę ułożyła nad jego głową, delikatnie całując wrażliwe miejsce za jego uchem i uśmiechała się delikatnie. Kochała tego faceta do szaleństwa, była gotowa wskoczyć za nim w ogień. Chociaż aktualnie w tej chwili, alternatywą, nieco przyjemniejszą niż ogień, było łóżko.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1754-lilly-crew
Nicholas James Sharker

avatar

Liczba postów : 273

PisanieTemat: Re: Dom Lilly   Sob Maj 24, 2014 2:02 am

Och, pewnie, że doskonale wiedziała co zrobić, by jeszcze bardziej jej pragnął, zdecydowanie zbyt dobrze go już znała. Zadrżał delikatnie, a nawet bardziej niż delikatnie, gdy poczuł jej język na swoim podbrzuszu, już myślał, że zrobi to na co czekał...A tu lipa, bo postanowiła ponownie oznaczyć pocałunkami całe jego ciało, a na dodatek zostawić mu kolejny ślad na szyi. No cóż...Tym też zdecydowanie nie pogardzi, a poza tym miał już dość, gdy wyszeptała mu w ucho żeby ją wziął...
Cóż, nie zamierzał wcale dłużej czekać, ani chwili dłużej.
Pragnął jej, tu i teraz. Chciał się z nią kochać, jakby nigdy miało nie być jutra, jakby to była ostatnia noc w jego życiu. Zrzucił z siebie jednym ruchem ręki bokserki, bo ona nie zrobiła tego wcześniej i złapał ją obiema dłońmi za boki, wypychając ją jednocześnie biodrami, by obrócić ją na plecy - tak, ponownie zajął pozycję na górze i po prostu...w nią wszedł.
Być może zrobił to trochę zbyt gwałtownie, odrobinę mocniej niż powinien, ale też nie przesadził. Spowodowane to było głównie tym, że tak bardzo jej pragnął, że po prostu cały się gotował. Zaczął poruszać biodrami do góry i do dołu, coraz mocniej, raz wolniej, a raz szybciej. Teraz on był na górze, on wyznaczał tempo. Jego dłoń znalazła się przy jej twarzy, przejechał palcem wskazującym po jej wargach nie przestając się ruszać, a usta znalazły swoje miejsce na jej szyi, gdzie ucałował ją kilka razy, a potem ugryzł - być może mocniej niż powinien.
Z jego ust wydał się cichy...jęk? Może raczej stęknięcie? W każdym razie nie jeden taki dźwięk się z niego wydobył, a kilka, a z każdym wchodził w nią jeszcze mocniej, chociaż oczywiście bez przesady.
Och..doskonale wiedział, że każdy jego ruch doprowadza ją teraz do szału, że chce więcej...Niech sobie weźmie!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nicholas James Sharker

A gentleman is a man
who has respect for those
who can be of no possible service to him


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lilly Crew

avatar

Liczba postów : 156

PisanieTemat: Re: Dom Lilly   Sob Maj 24, 2014 2:18 am

Bożebożebożeboże! Przetoczą się przecie przez cały pokój! Nie, żeby jej to przeszkadzało... W tym momencie wyłączyło jej się myślenie. Teraz liczył się tylko on, ruchy jego bioder, jego pocałunki, zapach, dotyk... wszystko, co dotyczyło jego i jego obecności... na niej. Bo oczywiście znów to on był na górze. Wcale jej to nie przeszkadzało, nie była stroną dominującą, choć lubiła czasem pokazać pazurki... co właśnie robiła, drapiąc go po ramionach i plecach, odchylając głowę i jęcząc rozkosznie. Uniosła nieznacznie biodra, na tyle, na ile pozwalał jej przyciskający ją do ziemi Nick i wyszła naprzeciw jego ruchom. Czuła się niesamowicie, czując, jak ich ciała ścierają się ze sobą. W pewnym momencie uniosła nogi i oplotła go nimi w biodrach, delikatnie poruszając swoimi. Nie, żeby podłoga była najwygodniejszym miejscem, ale cóż, kto by teraz na to zwracał uwagę? raczej nie zamierzała marudzić, kochając się z facetem swojego życia. Światło świec otulało ich ciała, gdy raz po raz wydobywały się z niej rozkoszne pojękiwania i gdy przejeżdżała paznokciami wzdłuż jego ramion i pleców. Zdecydowanie chciała więcej. O wiele więcej. Syknęła, czując mocniejsze ugryzienie na szyi, jednak zdecydowanie jej się to podobało. Przeniosła dłoń na jego kark, ściskając go delikatnie, po czym przejechała do jego potylicy, przeczesując jego włosy i zaciskając na nich palce. Chciała więcej... a on miał jej to dać.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1754-lilly-crew
Nicholas James Sharker

avatar

Liczba postów : 273

PisanieTemat: Re: Dom Lilly   Sob Maj 24, 2014 2:26 am

Blondyn tuż po ugryzieniu jej skierował swoje usta jeszcze wyżej - a konkretnie ugryzł ją w płatek ucha, już nieco lżej - bo było to bardziej bolesne miejsce. A nie chciał jej przecież dostarczyć bólu, tylko jak najwięcej przyjemności, tak dużo, ile jest w stanie przyjąć jej ciało. A było w stanie jeszcze dużo. W końcu dorwał się do jej ust, w które wpił się tak namiętnie i zachłannie jak tylko potrafił, podczas tego wszystkiego nie przerywał ruchów biodrami, och, zaczął oddychać coraz ciężej, ale zignorował to, bo wiedział, że wytrzyma jeszcze długo. W takich chwilach człowiek nie myśli o zmęczeniu.
-Uwielbiam Cię... - wyszeptał między pocałunkami, a następnie...Cóż, ile można leżeć na podłodze, prawda? 
Korzystając z tego, że oplotła go nogami jednym zręcznym ruchem wcale nie wychodząc z niej wstał, podnosząc ją tym samym do góry. Od razu oparł ją o jedną ze ścian tak, że podtrzymywał ją teraz za uda dłońmi, pozwalając jej swobodnie opleść jego biodra nogami i oprzeć się o ścianę. Poza tym wcale z niej nie wyszedł, a teraz zaczął ponownie poruszać biodrami.
Być może w tej pozycji było mu ciężej się poruszać, ale zdecydowanie była...o wiele bardziej wymyślna, przez co dawała jeszcze więcej przyjemności. Usta miał akurat na wysokości jej piersi, no dobra, może musiał trochę się wychylić by ich dosięgnąć, ale cóż...trochę gimnastyki nikomu nie zaszkodziło, tak więc zaczął zataczać koła językiem wokół jej sutka, konkretnie prawego, a następnie ujął go w usta przygryzając znów lekko i pieszcząc językiem. 
Oj...To był zdecydowanie piękny seks, być może teraz dziewczyna przejmie inicjatywę, a może to Nick zaraz znowu zmieni pozycję?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nicholas James Sharker

A gentleman is a man
who has respect for those
who can be of no possible service to him


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lilly Crew

avatar

Liczba postów : 156

PisanieTemat: Re: Dom Lilly   Sob Maj 24, 2014 2:53 am

Zacisnęła nogi mocniej w okół jego bioder, czując, jak się podnosi. Czyżby chciał się przemieścić na sofę? Jednak nie. Chwilę później wtulała twarz w jego ramię, przygwożdżona do ściany i zaciskała dłonie na jego ramionach. Coraz głośniejsze jęki wypływały z jej gardła, oddech miała płytki, urywany, jakby ledwie co łapała oddech pomiędzy kolejnymi jękami. Czuła go doskonale, drapała go, poruszając lekko biodrami. W tej pozycji ona sama niewiele mogła zrobić. Jej sutki od dawna były twarde, jej ciało reagowała na każdy bodziec. Nawet nie zdołała mu odpowiedzieć, nie wydusiła z siebie nic poza głośniejszym jękiem. Chwyciła dłonią jego włosy i pociągnęła je w tył, nie chciała jednak sprawić mu bólu - odciągnęła go jednak od swojego biustu i wpiła się w jjego usta, co chwila przerywając gwałtowny pocałunek jękiem. Trzymała dłoń na jego karku, druga zaś zwiedzała jego ramię. Po chwili odchyliła głowę, rozkoszując się nim, jego ruchami, on zaś miał bezpośredni dostęp do jej szyi. Oblizała lubieżnie wargi. Wcześniej na ścianie wylądowała butelka, teraz to ona była do niej przyciśnięta. Ta ściana to jednak dużo przeżyje. W momencie jej usta znalazły się przy jego uchu. Wyszeptała tylko
- Nicholas...
Lubiła jego imiona. Oba, chociaż on tak nie lubił pierwszego, w sumie... w sumie wiedziała dlaczego, jednak podobało jej się to imię.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1754-lilly-crew
Nicholas James Sharker

avatar

Liczba postów : 273

PisanieTemat: Re: Dom Lilly   Pon Cze 02, 2014 12:54 pm

Blondyn nie zaprzestawał nawet na chwilę tych samych ruchów - do przodu, do tyłu, bo przecież to właśnie te ruchy dawały jej teraz najwięcej przyjemności, prawda? Usłyszał swoje imię, którego tak bardzo nienawidził - ona doskonale wiedziała dlaczego, wiązała się z nim bardzo nie przyjemna historia, być może nawet do tej pory zbyt bolesna, ale nie będzie przecież o tym rozmyślał w takiej chwili, prawda? Przygryzł wargę, uśmiechając się delikatnie i postanowił ponownie zmienić pozycję, a raczej po prostu przenieść swoją kobietę na łóżko, na którym wcale jej nie położył, a wręcz przeciwnie - dość brutalnie upadł na nie razem z nią, tym samym wchodząc w nią tak głęboko jak tylko mógł, aż wydał z siebie cichy syk. Czuł, że jest coraz bliżej tego momentu, finału, więc zwolnił, nie chciał by to się tak szybko kończyło! Leżał teraz na niej, a jego usta błądziły po jej szyi, ramionach, jedną dłonią podtrzymywał ją, natomiast palce drugiej dłoni wodziły po jej brzuchu, po piersiach...Była idealna w każdym calu, nie było drugiej takiej na świecie. Tak samo cieszyła go jej obecność, po prostu świadomość, że była obok, jak i to, że mógł jej dotknąć, poczuć przez moment ciepło bijące z jej wspaniałego ciała. Połączyło ich uczucie, piękny seks i oddanie. Nigdy nie przeżył czegoś tak prawdziwego i nawet teraz w głębi duszy dziękował bogu za to, że ją ma.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nicholas James Sharker

A gentleman is a man
who has respect for those
who can be of no possible service to him


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lilly Crew

avatar

Liczba postów : 156

PisanieTemat: Re: Dom Lilly   Pią Cze 06, 2014 3:27 am

Po chwili poczuła i zobaczyła jakby przez mgłę, że wnosi ją po schodach na górę. Uśmiechnęła się pod nosem. No cóż, ciepła pościel będzie zdecydowanie bardziej komfortowym miejscem niż ściana w salonie. Kot, dotąd rozwalony na pościeli, prychnął wściekle na widok Nicka i czmychnął przez szparę między drzwiami i fotryną, pragnąć znaleźć się jak najdalej od niego. Lillianne jednak nie miała zamiaru ani na chwilę oddalać się od Nicholasa, przynajmniej nie w tej chwili. Teraz chciała jego i tylko jego. Mimo to krzyknęła krótko, gdy padł na nią, wchodząc głębiej i oplotła go mocniej nogami, przyciągając do siebie bliżej, zaborczym, jakby rozpaczliwym gestem. Nie miała żadnych wątpliwości - to był ten jeden jedyny, chciała tylko jego i ... chyba nikogo więcej. Nie lubiła, gdy Amelia krzywiła się na jakiekolwiek wspomnienie Nicka - jej przyjaciółka dobitnie uważała, że Nicholas łamie Lilly serce. No dobra, było tak, do dzisiejszego poranka. Odchyliła się lekko, wyciągając szyję z jękiem i zagryzła lekko wargę, uśmiechając się delikatnie, wplatając dłonie we włosy kochanka. Ta noc była ich. Ona była jego a on był jej i nic tego nie zmieni. Dobra, było kilka rzeczy, które mogły by to zmienić, ale przecież nastrój zachować trzeba, nie? Każdy jego dotyk, każdy ruch jego bioder wstrząsał jej ciałem, jej... wszystkim. Ponownie rozchyliła wargi w jęku rozkoszy, czując, że zbliża się do granicy, do słodkiego spełnienia.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1754-lilly-crew
Nicholas James Sharker

avatar

Liczba postów : 273

PisanieTemat: Re: Dom Lilly   Pią Cze 13, 2014 11:57 am

Cóż, można było zdecydowanie śmiało stwierdzić, iż seks ten był bliski ideału. Każdy następny ruch młodego aurora doprowadzał jego kochankę do szału, zaś sam Nick czuł dokładnie to samo, gdy kobieta tak zmysłowo poruszała swoim ciałem. Przygryzł delikatnie wargę, mocno przyciskając jej ciało do siebie, poruszał biodrami tak szybko, jak tylko potrafił, zaczął oddychać płytko - cóż, seks potrafi zmęczyć. W zasadzie był jak sport, piękny sport. Blondyn wiedział doskonale, że dziewczyna jest blisko spełnienia, a i jemu nie było do tego daleko...
Zacisnął palce na jej bokach, być może trochę mocniej niż powinien...
Aj, pozostaną siniaki, ale ona nie pozostała mu dłużna, czuł jak krew spływa mu po plecach - ślady po jej paznokciach! Ale komu by to przeszkadzało w takiej chwili?
-Kocham Cię.. - wyszeptał jej prosto w ucho, być może było to nietypowe, chyba niewielu facetów wyznaje kobietom co do nich czują podczas seksu?
Ale Nick zawsze był inny i chyba jego jedyna zdążyła to zauważyć.
I nastąpił finał, doszedł w niej, nawet nie zastanowił się przez moment nad konsekwencjami, chciał to zrobić w niej...
Dziewczyna prawdopodobnie również doszła, a Nick wreszcie wyszedł z niej i opadł na łóżko obok, dalej oddychając ciężko, ale z uśmiechem na ustach.
Była wspaniała w każdym celu, a on dzisiaj pierwszy raz tak mocno to poczuł, w łóżku stali się w jednością, a był to kolejny krok, by również w życiu codziennym byli jednym, całością.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nicholas James Sharker

A gentleman is a man
who has respect for those
who can be of no possible service to him


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Lilly   

Powrót do góry Go down
 

Dom Lilly

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Nilly-