a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Gabinet Ministra Magii
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Gabinet Ministra Magii

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Mistrzów

avatar

Liczba postów : 1001

PisanieTemat: Gabinet Ministra Magii   Pią Maj 30, 2014 3:17 pm

Gabinet ten jest okrągły o ciemnych ścianach z marmuru i dębowej podłogi. Są tutaj duże okna, które są głównym źródłem światła w dzień. Znajduje się tutaj duże biurko, trzy fotele i mały barek. Można ujrzeć wieszak przy drzwiach oraz niewielką szafkę, gdzie zapewne trzymane są wszelkie dokumenty przez Ministra.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Martin Craig

avatar

Liczba postów : 35

PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Pon Cze 16, 2014 3:49 pm

Władza. Ona od zawsze go pociągała, jednak nie do jakiegoś wielkiego stopnia. Po prostu pragnął coś zmienić w tym świecie. Nie był ani dobry, ani zły. Jednak nie mógł pozwolić zniszczyć tego, co tworzyli jego przodkowie od wieków.
Co ciekawe Minister Magii pochodził z rodziny półkrwi. Jedno z jego rodziców było po prostu mugolem, a drugie czystokrwistym czarodziejem, co pewnie bardzo wpłynęło na poglądy Martina. Człowiek ten widział prawdziwą miłość swoich rodziców, inaczej przecież nie udałoby im się połączyć tak dwóch, różnych światów.
Uśmiechnął się pod nosem chowając fotografię swoich rodziców do szuflady. Szkoda, że już nie żyją. No ale trudno. Mniejsze zmartwienie dla niego. Co ciekawe wszyscy z jego rodziny powoli znikali bądź umierali. Nie miał pojęcia dlaczego tak było. Została mu tylko Natalie. Jego mała siostrzenica, stała się dla niego jak mały skarb, którego musiał strzec. Tak też miało być. Odchylił się na swoim krześle głośno wzdychając.
-No nic.-mruknął uśmiechając się pod nosem. W końcu był całkiem ciepły, miły dzień. Pomieszał łyżeczką w swojej filiżance, po czym napił się swojej kawy. Była idealna...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1079-martin-craig
Lilly Crew

avatar

Liczba postów : 156

PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Pon Cze 16, 2014 6:37 pm

Lilly nigdy nie uważała Craiga za jakąś specjalną szychę. No wiadomo, teoretycznie nią był, Minister, szef wszystkich szefów i w ogóle, jednak podchodziła do pracodawcy raczej sceptycznie. Lilly nie była osobą, która z góry kogoś odrzucała. No, chyba, że owa osoba naprawdę działała jej na nerwy. Teraz jednak wolała trzymać nerwy na wodzy, niosąc w torbie fiolki z eliksirami. Wchodząc na piętro w Ministerstwie, skrzywiła się nieznacznie. Poprawiła jednak torbę na ramieniu i zapukała do gabinetu Ministra. Otworzyła drzwi i podeszła do biurka.
- Dzień Dobry. Mam pańskie eliksiry. Starczy na jakiś miesiąc.
Uśmiechnęła się chłodno do Craiga. Nie miała w zwyczaju być bez powodu niemiła, jednak dziś radością nie tryskała. Wyjęła cztery fiolki przeźroczystego płynu, około ośmiu krwistoczerwonego, lekko różowe fiolki w ilości sześciu i czternaście bezbarwnego Wielosokowego.
- Zgodnie z zamówieniem, cztery fiolki Veritaserum, Osiem Rodwana, sześć Amortencji i czternaście Wielosokowego.
Sięgnęła dłońmi do kucyka i zacisnęła gumkę na włosach, by kosmyki nie wymykały się na jej twarz i skinęła Ministrowi głową.
- Jeżeli to wszystko to ja już sobie pójdę.
Miała jeszcze sporo rzeczy do zrobienia, więc jedynie czekała, aż Minister ją odeśle. Kultura kulturą, przecież nie powie Nara, ja spadam...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1754-lilly-crew
Martin Craig

avatar

Liczba postów : 35

PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Pon Cze 16, 2014 8:58 pm

Siedział sobie spokojnie przeglądając papiery kiedy usłyszał pukanie do drzwi. Westchnął cicho i pozwolił wejść. Zobaczył wtedy pannę Crew. Kojarzył ją. To była ta pannica, która wylała na niego wino na przyjęciu. Pokręcił głową lekko rozbawiony przypominając sobie tamtą sytuację. No cóż...
-Witam panią.-przywitał się kulturalnie. Miał dzisiaj całkiem dobry humor, więc ze spokojem i niezwykłą cierpliwością spoglądał na przyniesione przez kobietę eliksiry. Aż uśmiechnął się szerzej z zadowolenia. Wziął jedną do rąk i przyjrzał jej się uważniej. Veritaserum... zakazany eliksir przez ministerstwo. Używany tylko w istotnych sprawach...
Uwielbiał go...Ludzie wtedy pokazywali swoją prawdziwą twarz. Mówili wszystko wprost, bez owijania w bawełnę i robienia szopek. Ah... ministrze to, ministrze tamto.
-Dziękuję.-wypowiedział wstając nagle i otwierając swoją szafkę z zapasami. Dołożył tam spokojnie wszystko, co przyniosła kobieta. Stanął i przez dłuższą chwilę przyglądał się im. Hm... Czyżby...
Spojrzał dokładniej. Jedna buteleczka była lekko porysowana. Ale to nic. Nie przejmował tym się teraz.
-Chciałbym jeszcze z panią porozmawiać.- powiedział stanowczo. W końcu musiał z nią omówić pewną bardzo ważną dla siebie kwestię. Personalną rzecz jasna. Sam wracając na swoje miejsce pokazał kobiecie, gdzie ma usiąść. Miał nadzieję, że nie będzie dawała mu wymijających odpowiedzi, w końcu takich nie lubił.
-Może herbaty bądź kawy?-zaproponował. W końcu on sam nie będzie jej pił. Nie czekając na odpowiedź wezwał swoją sekretarkę, która po chwili przyniosła kobiecie dwa dzbanuszki. W każdym znalazła coś innego...
-Przechodząc jednak do sprawy... Jak pani pracuje się na stanowisku aurora?-zapytał patrząc jej prosto oczy. Nie odrywając od niej swojego wzroku splótł swoje dłonie kładąc je na biurku.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1079-martin-craig
Lilly Crew

avatar

Liczba postów : 156

PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Wto Cze 17, 2014 3:57 pm

Nie spodziewała się tego, jednak usiadła posłusznie na krześle. Przecież nie powie Sorry, Martinku, nie mam czasu, muszę iść mieszać w kociołkach. Skrzyżowała nogi w kostkach i wygładziła niewidoczne zmarszczki na czerwonych, przylegających spodniach. Może nie była pedantką, jednak miała w zwyczaju poprawiać to, co jej zdaniem nie pasowało. Teraz jednak przeniosła wzrok na Ministra.
- Nie, dziękuję.
Jednak sekretarka postawiła przed nią dzbanuszki, jeden z kawą, drugi z herbatą. Lilly darowała sobie picie, jedynie zastanowiła się nad odpowiedzią. Zawsze uważała się za odpowiednią osobę na odpowiednim stanowisku. Jednak w rozmowach z Ministrem zawsze była ostrożna. Odpowiedziała więc pytaniem na pytanie.
- A czy panu dobrze na stanowisku Ministra? Jestem odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu i lubię to co robię.
Wzruszyła ramionami, uśmiechając się lekko i splotła dłonie na kolanie, przekrzywiając głowę i oczekując na ciąg dalszy rozmowy ze strony Ministra. W końcu to on zainicjował tę rozmowę, chociaż ona sama nie wiedziała, czym to się skończy.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1754-lilly-crew
Martin Craig

avatar

Liczba postów : 35

PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Czw Cze 19, 2014 10:10 pm

Zaskoczyła go tym pytaniem, w końcu nigdy nie zastanawiał się nad tym, czy mu dobrze na tym stanowisku. W sumie to duża władza, jednak pełna ograniczeń i ryzyka. Sam był osobą, która nie lubiła jak mu się coś narzuca, dlatego też był w ciągłym konflikcie z ludźmi, którym nie pasowały podejmowane przez niego decyzje. On nie zamierzał ich zmieniać. Teraz postanowił nad tym chwilę pomyśleć.
-Jak mam być szczery to dobrze. Czuję również, iż jestem odpowiednim człowiekiem na odpowiednim miejscu.- uśmiechnął się biorąc do rąk jedną z teczek. Otworzył ją i zobaczył całkiem dużą ilość informacji o pannie Crew. Auror, stan wolny, wytwórca eliksirów. Hmm...
Wziął głębszy wdech odkładając teczkę na równy stosik papierów na jego biurku. Poprawił swój krawat i zastanowił się jak zacząć tę rozmowę.
-Mam dla pani specjalne zadanie. Jednak byłaby to bardzo tajna misja i nikt nie mógłby się o niej dowiedzieć. - powiedział zerkając na jej twarz. Chciał wiedzieć jak reaguje. W końcu mogła się nie zgodzić. Wtedy musiałby zaproponować to komuś innemu.
-Jest duże ryzyko, ale nie mogę przed pani zgodą nic zdradzić...- powiedział niezadowolony. W końcu jakby każdemu mówił, a ten by odmawiał to już nie można było nazwać tej misji tajemniczą i tajną przede wszystkim.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1079-martin-craig
Lilly Crew

avatar

Liczba postów : 156

PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Pią Cze 20, 2014 7:46 am

Powoli, bardzo powoli pokiwała głową. Czuła, że Minister usiłuje zapędzić ją w kozi róg. Co jednak miała do stracenia?
- Ma pan bardzo charakterystyczną dla osób z pana stanowiskiem umiejętność do rzucania propozycji nie do odrzucenia. Jednak zgadzam się, misja będzie wykonana. Dobrze by było jednak wiedzieć co i jak...
Uśmiechnęła się mimowolnie. Cóż, Lilly była osóbką niezwykle pozytywną i raczej się nie złościła. Craiga w sumie lubiła, pomimo, iż zachowywał się czasem jakby miał kij w du... no nieważne, w każdym razie żadnych większych niechęci do Ministra nie miała. Postanowiła jednak zadanie wykonać, więc ponownie skinęła głową. Najwyżej świat ją znienawidzi!
- Tak jak mówiłam, zgadzam się.
Ponownie zacisnęła gumkę mocniej na włosach i wlepiła jasnobłękitne tęczówki w ciemne oczy Ministra i machnęła dwoma palcami na znak zgody. Tak. Lilly była dziwna. Każdy o tym wiedział, nie każdy to tolerował. Ale cóż. Kto miał tolerować ten tolerował. Wykonywała swoją robotę dobrze i nikt się o to nie czepiał. Zastanawiała się natomiast co jest w jej teczce. Uśmiechnęła się delikatnie i wyprostowałą w krześle, opierając o oparcie krzesła.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1754-lilly-crew
Martin Craig

avatar

Liczba postów : 35

PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Sro Cze 25, 2014 1:13 pm

Uśmiechnął się na ten widok. W końcu zgodziła się na jego propozycję. Była to jednak sprawa życia i śmierci, która postawi tę kobietę w niezwykle dużym niebezpieczeństwie. Zgodziła się, więc nie mogła się wycofać. Inaczej będzie musiał jej wyczyścić pamięć.
-Nasi tajni agenci mają kilka tropów, które mogą nas doprowadzić do siedziby samego Voldemorta. Twoja rola w tym nam pomóc. Mamy kilka tropów. Podejrzewamy o współpracę z nim pannę Henderson. Pracuje u nas w ministerstwie, pana Dekkera prowadzi kasyno oraz Bellatrix Black. Kojarzy pani nazwiska. Chodzi o to moja droga Lilly, żebyś ich podeszła. Każdego. Przeprowadziła z nimi rozmowę. Zdobyła ich zaufanie... Może uda ci się zdobyć informację albo sam dostęp do siedziby. - powiedział to co musiał. Czekał teraz na jej reakcję. Nalał jej w tym czasie herbaty. Przekrzywił głowę w zaciekawieniu. Ciekawe czy...
-Słodzi pani?- Kiedy mu odpowiedziała nasypał jej odpowiednią liczbę cukru albo i w ogóle. W zależności od odpowiedzi i podał filiżankę. Musiała w końcu się zastanowić nad tym. Musiała jednak milczeć. To bardzo ważne zadanie dla całego Ministerstwa Magii. A sam wiedział, że była najlepsza.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1079-martin-craig
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   

Powrót do góry Go down
 

Gabinet Ministra Magii

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Gabinet Ministra Magii
» Gabinet Ministra Magii
» Klasa Historii Magii
» Gabinet Pielęgniarski
» Magiczny Urząd Stanu Cywilnego Ministerstwa Magii

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: VIII poziom-