a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Dom, domek, domeczek.
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Dom, domek, domeczek.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Dymitr Fiodorov

avatar

Liczba postów : 97

PisanieTemat: Dom, domek, domeczek.   Nie Cze 01, 2014 8:27 pm

Dom Dymitra.

____________________________________

Zaśmiał się słysząc jej słowa. Przekrzywił głowę na bok i odetchnął głęboko, przyglądając się dokładnie jej twarzy. Poznając na nowo każdy detal jej twarzy, chociaż znał go na pamięć. Pocałował ją krótko w usta.
- Dla mnie jesteś boginią. - wymruczał i przygryzł delikatnie jej dolną wargę. Uśmiechnął się zawadiacko i wrócił do całowania jej szyi. Chyba się jej podobało...
Przestał na chwilę by bezczelnie wcisnąć ręce pod jej pośladki i podnieść. Swoje kroki skierował w stronę sypialni, gdzie znaleźli się chwilę później. Położył ją na łóżku i nachylił nad nią, składając na jej ustach pocałunek. Krótki i szybki. Za chwilę drugi, taki sam a kolejne były coraz dłuższe i namiętne. Palcami dotknął jej delikatnego policzka i po chwili zjechał niżej, po szyi. Zatrzymał się na obojczyku i wrócił w górę, do tego samego miejsca na policzku.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Dymitr Fiodorov
Gdybyś kiedy we śnie poczuła,
że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością,
wiedz, żem żyć przestał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1255-dymitr-fiodorov
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Pon Cze 02, 2014 9:01 pm

Nie miała jak mu cokolwiek odpowiedziec, ale wolała to co on z nią robił, niż wyrażenie czegokolwiek słowami. Nie uważała za bezczelne faktu, iż jego ręce wylądowały na jej tyłku, a wręcz, że przestał ją całować, to właśnie z tego powodu pojawił się grymas niezadowolenia na jej twarzy.
Poczuła, że znowu się unosi i skorzystała z tego faktu, że ich twarze były na tej same wysokości, co nie często się zdarzało i przyssała się łapczywie do jego ust obdarzając gorącymi pocałunkami, jakoś nie specjalnie w tym momencie interesowało ją czy jej ukochany ma możliwoś zobaczenia gdzie idzie i czy w coś wpada.
Poczuła pod sobą znajomą już miękkość pościeli i jej cudowny zapach. Pozwoliła robić z sobą co mu się tylko podoba, była jego, łaknęła każdego dotyku, po którym po jej ciele przepływał dreszcz, wplotła dłoń w jego włosy, przyciągając go jeszcze bliżej i oddając każdy pocałunek. Pochłonęła ją przyjemność, którą czerpała z ich bliskości, już dawno zapomniała o całym świecie, została tylko ich dwójka.
Powrót do góry Go down
Dymitr Fiodorov

avatar

Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Wto Cze 03, 2014 4:23 pm

Przyklęknął nad nią i oderwał się od jej ust. Nie zakończył pocałunku, jedynie zmienił jego pozycję. Najpierw kilkoma została obdarowana na policzku. Potem podbródek i coraz niżej, zjeżdżając na szyję. Tam zatrzymał się na dłuższą chwilę, aż w końcu skierował swoje wargi w stronę ucha. Dłonie w tym czasie powoli poznawały jej delikatne ciało, osłonięte materiałem jego koszuli. Zamknął pomiędzy wargami płatek jej ucha i niemal przyssał się do niego, dając kobiecie przyjemność. Wrócił do szyi. Zjechał niżej na obojczyk i niżej, zatrzymując się dopiero przy materiale koszuli, zaczynającym się kawałek ponad jej biustem.
Wrócił do góry, do jej miękkich warg. Jego dłonie wciąż penetrowały ciało Rachel, aż w końcu dotknął delikatnie dolnej części jej nogi. Wolno zaczął kierować się w górę, do najczulszego punktu jej ciała. Zatrzymał się jednak w okolicach uda i rozpoczął tą samą wędrówkę - tylko w drugą stronę. Nie wiedział jeszcze, na ile może sobie pozwolić i do czego chce się posunąć Rachel.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Dymitr Fiodorov
Gdybyś kiedy we śnie poczuła,
że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością,
wiedz, żem żyć przestał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1255-dymitr-fiodorov
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Wto Cze 03, 2014 8:13 pm

Ciepło rozlewające się po jej ciele było za razem cudowne i nieznośne, pożądanie i miłość paliła ją od środka i czuła, że musi to rozładować. Jej dłonie przeniosły się na jego ramiona, a następnie zaczęły po nich błodzić, poznawały zarys jego mięśni, palce niby przypadkowo wchodziły pod materiał jego koszuli. Jej oddech stał się głębszy, a same wdechy następowały częściej. Każdy jego, ruch, dotyk czy musnięcie odkrywały przed nią inne wyjątkowe rodzaje przyjemności.
Płatek ucha, szyja, obojczyk... zamruczała cicho, co powinno być dla mężczyzny swoistą pochwało i zachętą do kontynuowania. Dla niej ta przyjemność mogła trwać wiecznie, nigdy się nie kończy, z drugiej strony chciała by posunął się dalej, nie miała nic przeciwko temu oczywiście.
Jego dłoń, która błodziła po jej nodze była zabójcza, kiedy on przy niej był, nie trzebabyło jej wiele by poczuć się wyjątkową, kochaną, a przede wszystkim by poczuć podniecenie.
Powrót do góry Go down
Dymitr Fiodorov

avatar

Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Wto Cze 03, 2014 8:23 pm

Rachel najwyraźniej rozkoszowała się jego działaniami, bo zasygnalizowała mu to cichym mruknięciem. Dziwne było to, że ten jeden, cichy odgłos przyprawił go o przyjemny dreszcz. Naprawdę przyjemny. Czuł satysfakcję z przyjemności, którą jej dawał. Tylko to było dla niego w tej chwili ważne. Dobro Rachel.
Oderwał się od jej ust i znów zjechał niżej w kierunku szyi. Znów odrobinę niżej i jego ręce powędrowały do jednego z guzików. Odpiął go nieśpiesznie i zjechał z pocałunkiem odrobinę niżej. Dłonie rosjanina znów zaczęły błądzić po ciele blondynki i poznawać na nowo kształt jej cudownego ciała.
Spojrzał na nią po chwili i splótł razem ich dłonie. Zaprzestał pieszczot. Wstrzymał się i oddychając głębiej, popatrzył w jej błękitne tęczówki. Zagryzł dolną wargę, jakby niepewnie.
- Jeśli chcesz, to możemy przestać. Nie musimy się spieszyć... - powiedział cicho i zerknął na jej wargi, potem na odpięty guzik jego koszuli, która tymczasowo spoczywała na niej, a następnie znów pocałował delikatnie jej wargi. Krótko, czule, niewinnie. Czekał na jej odpowiedź, na pewno nie chciał robić niczego wbrew jej.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Dymitr Fiodorov
Gdybyś kiedy we śnie poczuła,
że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością,
wiedz, żem żyć przestał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1255-dymitr-fiodorov
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Wto Cze 03, 2014 9:08 pm

Kolejny pocałunek i dotyk... wydaje się tak cholernie nudne i monotoniczne, ale to tylko złudzenie. Jej się to nigdy nie znudzi, nie miao prawa, dla niej każdy dotyk był inny,a pocałunek niósł za sobą inne uczucia, nic nie było identyczne.
Było jej tak wspaniale dobrze, a on się zatrzymał, nie robił nic, jakby mu się już znudziło. Spojrzała na niego ze zdziwieniem i nawet lekkim rozczarowaniem, ale kiedy usłyszała jego pytanie uśmiechnęła się szeroko. Nie przypominała sobie żadnego momentu, w którym mogła dać mu do zrozumienia, że nie chce. Z całej siły pchnęła go na łóżku i usiadła na nim okrakiem, teraz ona przejmuje inicjatywę.
Nachyliła się nad jego uchem.-Nie chcę się nie spieszyć.- wyszeptala cicho i miała nadzieję, że ten ją zrozumie. Zaczęła obcałowywać jego szyję, później przeniosła się do ust, a kiedy odnalazła guziki jego koszuli rozpięła dwa pierwsze.-Chyba, że ty nie chcesz...- Zasugerowała.
Powrót do góry Go down
Dymitr Fiodorov

avatar

Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Sro Cze 04, 2014 7:39 pm

Przez kilka sekund nic się nie działo, a potem Rachel zmieniła swoją pozycję, siadając na nim i uśmiechając się szeroko. Nie wyglądała, na zniechęconą, czy też odrzuconą. Słysząc jej słowa, uśmiechnął się zawadiacko. Nie odpowiedział już, tylko położył dłonie na jej biodrach i przesunął je na plecy, przyciągając dziewczynę do siebie.
Złączył ich usta w gorącym pocałunku a jego dłonie zaczęły poznawać dokładnie strukturę jej pleców. Przymknął powieki i przeniósł swoje dłonie na przód, rozpinając powoli kolejny guzik jej koszuli.
Rachel była wspaniała nawet fizycznie. Perfekcyjnie zgrabna, jej usta były zbyt miękkie, by były prawdziwe a włosy mimo, że nie uczesane, to wciąż jedwabiście delikatne w dotyku. Zawsze marzył o tej chwili. Jeszcze jakiś czas temu myślał o takiej sytuacji jak ta, w której się teraz znajdowali, ale nigdy nawet nie przyszło mu do głowy, że to wszystko mogłoby być możliwe. A teraz? Było jak najbardziej realne...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Dymitr Fiodorov
Gdybyś kiedy we śnie poczuła,
że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością,
wiedz, żem żyć przestał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1255-dymitr-fiodorov
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Czw Cze 05, 2014 9:46 am

Nie potrzebowała innej, bardziej wiarygodnej odpowiedzi z jego strony, oddała pocałunek, a ich języki złączyły się w namiętnym tańcu. Starała się w tym samym momencie rozpinać guziki jego koszuli, ale poirytowana faktem, że nie do końca jej to wychodziło, pozbawiła ową koszulę kilku guzików. Nie jej wina, że cierpliwość nie była jej mocną stroną. Gestami nakazała ukochanemu, by podniósł się na chwilę i nieco niezdarnie pozbawiła go okrycia rzucając je w jakiś kąt sypialni. Spojrzała na nagi tors mężczyzny, którym się zachwyciła. Fakt widziała go kilka razy bez koszulki jeszcze w szkole, raz nawet specjalnie, osobiście wylała na niego sok dyniowy, do czego nigdy w życiu się nie przyzna, zawsze będzie utrzymywać, że był to całkowity przypadek. Jej dłonie mimowolnie zaczęły błądzić pojego klatce piersiowej, poznając zarys jego mięśni oraz delikatność skóry. Schyliła się i jej usta zaczęły wyznaczać ścieszkę pocałunkami prowadzącą od jego szyi w dół.
Powrót do góry Go down
Dymitr Fiodorov

avatar

Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Sob Cze 07, 2014 2:32 pm

Zamruczał cicho do jej czując, jak z pasją odwzajemnia pocałunek. Był taka cudowna, tak idealnie do siebie pasowali, tak zgrani byli... Uśmiechem skomentował fakt, że Rachel pozbawia jego koszulę guzików, gdy próbowała ją zdjąć.
- Ej, lubiłem ją... - rzucił z rozbawieniem ale musnął jej usta swoimi w czułym pocałunku. A pieprzyć koszulę, będzie kolejna, a Rachel tylko jedna! Chociaż w sumie są zaklęcia, czyż nie? Ona... taka drapieżna, władcza. Odetchnął głęboko zdając sobie sprawę z tego, jak bardzo go podnieca.
Sięgnął do jej koszuli odpinając kolejne guziki i udało się z dwoma, lecz potem kobieta zaczęła poznawać jego tors i tym samym, pozbawiając go dostępu do ubrania. Spojrzał na jej twarz i gdy się nad nim nachyliła, był przekonany, iż dąży do jego ust. Gdy jednak poczuł jej wargi wyznaczające ścieżkę od szyi w dół, odetchnął tylko cicho i przejechał palcami po jej blond kosmykach. Poczuł jak po jego plecach przebiega przyjemny dreszcz, wywołany jej gestami.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Dymitr Fiodorov
Gdybyś kiedy we śnie poczuła,
że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością,
wiedz, żem żyć przestał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1255-dymitr-fiodorov
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Sob Cze 07, 2014 2:43 pm

Słysząc jego stwierdzenie podniosła się lekko i z uśmiechem spojrzała mu w oczy.- Chcesz wymienić mnie na koszulę?- Zapytała jakby nigdy nic unosząc lekko brwi.-Nie ma problemu.- Nie schodząc z niego, wychyliła się poza łóżko i po lekkim wysiłkiem udało jej się przyciągnąć ubranie rzucając na mężczyznę.-Mam nadzieję, że dokonałeś dobrego wyboru.- Wyszeptała mrugając do niego i zaczęła zapinać guziki tej, która znajdowała się na niej, czekając na jego reakcję.
Powrót do góry Go down
Dymitr Fiodorov

avatar

Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Sob Cze 07, 2014 2:53 pm

Gdy zauważył, jak Rachel podnosi się i podaje mu koszulę, roześmiał się głośno. Chwycił ubranie, owszem. Ale tylko po to, by rzucić ją spowrotem na ziemię i chwycić Rachel w pasie. Rzucił ją na łóżko i przygwoździł swoim ciałem, nie pozwalając jej zapiąć dalszych guzików.
- Koszulę na Ciebie? Czyś Ty oszalała? W życiu. - powiedział i nachylił się nad nią, obdarzając dziewczynę gorącym pocałunkiem. Zaczął ponownie rozpinać jej guziki, tym razem udało mu się rozpiąć wszystkie. Zjechał z pocałunkami na szyję, potem niżej i dotarł do jednej z jej piersi. Obdarzył ją pocałunkami i w końcu zamknął sutek pomiędzy swoimi wargami, ssąc go delikatnie. Dłoń powędrowała na drugą pierś i zaczęła delikatnie masować ją. Sutki gnieść między palcami wiedząc, że powinno spodobać się to blondynce.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Dymitr Fiodorov
Gdybyś kiedy we śnie poczuła,
że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością,
wiedz, żem żyć przestał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1255-dymitr-fiodorov
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Sob Cze 07, 2014 3:16 pm

Czyli jednak była więcej warta niż koszula... Cudownie! Odpowiedziała mu śmiechem, który zmieszał się z krzykiem spowodowanym zaskoczeniem, kiedy została brutalnie rzucona na łóżko i ubezwłasnowolniona, co niezaprzeczalnie jej się podobało. W końcu wszystkie guziki z JEJ koszuli zostały rozpięte, oczywiście miała zamiar zatrzymać sobie ową koszulę, więc uważała ją już za swoją.
Gdy tylko zaczął obdarzać ją pocałunkami, nadeszła kolejna fala dreszczy i podniecenia. Nie miała pojęcia jak on to robi, ale niech robi to dalej, było jej tak cholernie dobrze, a to jeszcze nie był koniec. Jej klatka piersiowa wysunęła się lekko do przodu, kiedy tylko jego usta dotarły do piersi a sutki stwardniały pod wpływem pieszczot, a serce zaczęło bić jeszcze mocniej niż wcześniej. Wplotła jedną rękę mu we włosy, a drugą zaczęła błądzić po szyi i ramieniu.
Powrót do góry Go down
Dymitr Fiodorov

avatar

Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Sro Cze 11, 2014 8:12 pm

Oh, Rachel się chyba podobało... Uśmiechnął się do siebie w myślach, lecz nie zaprzestawał pieszczot w okolicach jej biustu. W końcu jedna z rąk zjechała niżej, na brzuch i przejechała po jej nodze. Zgrabnie ominął najczulsze miejsce na jej ciele i po prostu błądził, czasem zahaczając palcami o jej pierś.
Po jakimś czasie oderwał się od jej sutka i zaczął wracać z pocałunkami na górę, aby móc znów zasmakować jej ust. Jego dłoń bez przerwy błądziła po jej ciele, a usta w końcu odnalazły drogę o jej warg i mógł nasycić się jej smakiem. Niby przypadkiem musnął palcami jej kobiecość, ale nie zatrzymał się tam na dłużej. Dalej poznawał jej kształty, każdy szczegół jej drobnego ciała, każdą wypukłość i wklęsłość, które działały na niego niewiarygodnie pobudzająco.
Nigdy nie czułem takiego podniecenia, uświadomił sobie w myśli, przez co uśmiechnął się w pocałunku.
Usta przeniósł na policzek i skierował się w prawo, w kierunku je ucha, którego płatek zamknął pomiędzy wargami. Przygryzł go delikatnie, chodź nie aż tak mocno, by Rachel poczuła mocny ból. Miał raczej na celu podrażnienie, pobudzenie jej zmysłów. Dłoń znów, przypadkowo dotknęła materiału jej bielizny, którą miał ochotę zedrzeć z niej zębami.
Jeszcze nie dziś... Chociaż...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Dymitr Fiodorov
Gdybyś kiedy we śnie poczuła,
że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością,
wiedz, żem żyć przestał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1255-dymitr-fiodorov
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Czw Cze 12, 2014 5:13 pm

Nie ma na świecie kobiety, której by się to nie podobało. Po tym co wyczyniał z samymi jej piersiami widać było, że ma już doświadczenie, dziewczynie zrobiło trochę głupio wiedząc, że sama osobiście jest zielona w tych sprawach, nie do końca wiedziała co i kiedy ma robić i robiła to jedynie instynktownie.
Ten jednak się z nią bawił, zręcznie omijał najczulsze miejsca czym doprowadzał ją do szaleństwa, w żaden sposób nie chciał jej zaspokoić, a wręcz potęgował w niej napięcie i podniecenie. Mruczała cicho naprężając swoje ciało i wyginając je w jego stronę.
Oddała pocałunek z ogromną namiętnością i uczuciem, wplotła palce jednej ręki w jego włosy, a druga nadal błądziła po jego ciele, w końcu dotarła do klamry paska od spodni, z którą zaczęła się siłować, utrudniał jej to fakt, że robiła to jedynie jedną ręką, drugiej nie mogła, nie potrafiła oderwać od jego twarzy, na którą się przeniosła, a jej kciuk zaczął powoli głaskać jego policzek.
Powrót do góry Go down
Dymitr Fiodorov

avatar

Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Sro Cze 25, 2014 9:16 pm

Cóż, trzeba przyznać, że Dymitr miał trochę doświadczenia w sprawie z kobietami. Kilka ich miał i poznał trochę ich reakcje, to co lubią i gdzie najlepiej się czują. Musnął wargami jej policzek i wrócił do ust, zamykając je w namiętnym, pełnym żaru pocałunku. Jego dłoń ponownie musnęła jej kobiecość, tym razem pewniej i dłużej. Zatrzymał się tam. Przejechał palcami w tym miejscu, czując przez materiał jej bielizny znajomą miękkość i wilgotność. Uśmiechnął się w pocałunku i odetchnął głęboko, wciskając palec za materiał osłaniający jej najintymniejsze miejsce. Zaczął powoli kierować go w dół, aby po chwili wylądował na podłodze obok jego koszuli. Usta wróciły do piersi, zamykając sutek pomiędzy wargami, a palce dotknęły jej skarbu.
Wiedział doskonale, że Rachel nie odsunie go od siebie, bo przecież gdyby miała to zrobić, to już dawno dałaby mu znak. Teraz wszystko poszło za daleko, oboje byli zbyt podnieceni, oboje nie potrafili się pohamować… Myślę nawet, że żadne z nich tego nie chciało.
Dymitr nacisnął delikatnie jej łechtaczkę, robiąc delikatne i powolne kółka, starając się sprawić jej przyjemność, trafić w dobre miejsce… Tak, ona zdecydowanie była tutaj najważniejsza. Po chwili zjechał ustami niżej po jej brzuchu, zastępując swoje palce językiem. Uderzył go jej smak, smak jej soków, który niewyobrażalnie mu się spodobał. Jedna z dłoni powędrowała do piersi ugniatając ją, druga przejechała po nodze, a język miał za zadanie pobudzić kobietę i pokazać jej prawdziwą przyjemność.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Dymitr Fiodorov
Gdybyś kiedy we śnie poczuła,
że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością,
wiedz, żem żyć przestał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1255-dymitr-fiodorov
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Sro Cze 25, 2014 10:15 pm

Nie panowała już na sobą, nad tym co robi i jakie dźwięki z siebie wydaje, straciła część świadomości i owładnęła nią przyjemność. Nigdy jeszcze się tak nie czuła, nawet nie zdołała sobie wyobrazić takich uczuć. Oddała pocałunek i nawet nie spostrzegła kiedy straciła ostatnią część bielizny, była już zupełnie naga i w każdej innej chwili, przy każdej innej osobie zaczerwieniłaby się i uciekła ze wstydu, fakt, że bardziej czerwona być nie mogła, niż była w tym momencie, nic nie zmieniał.
Oddech miała coraz płytszy co spowodowało, że wdechy stały się coraz częstsze, w chwili kiedy poczuła muśnięcie ust na policzku, obróciła głowę by zaczerpnąć tlenu jednak szybko powróciła do całowanie, przed tym szeptając ciche ledwo słyszalne wyznanie miłości.
Kiedy tylko oderwał się od jej ust i zajął kobiecością nie miała pojęcia co ze sobą zrobić, jedną z dłoni wplątała w miękką pościel, całkowicie się nie przejmując, że mogą powstać w niej dziury, druga zaś znalazła się we włosach ukochanego i całkowicie nieświadomie przyciskała jego głowę jeszcze bliżej swojego ciała, po którym rozlała się kolejna gorąca.
Powrót do góry Go down
Dymitr Fiodorov

avatar

Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Czw Cze 26, 2014 6:26 pm

Doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że Rachel podobało się to wszystko. Cała ta sceneria, gra… Wszystkie jego ruchy. To, jak zataczał językiem kółka w jej kobiecości zmieniając prędkość poruszania i nacisk, jak od czasu do czasu przysysał się do jej łechtaczki i szczypał palcami jej sutki, nie dając odsapnąć jej oddechowi. Po jakimś czasie odsunął się od niej, bo nie… Nie da jej tak szybko dojść. Trochę się z nią pobawi, dobrze wiedział, że ten pierwszy raz będzie najintensywniejszy.
Całując jej brzuch, wrócił na górę do jej ust. Pocałował ją delikatnie dając jej spróbować samej siebie, gdyż wciąż miał jej smak na swoich ustach. Przejechał palcami po jej policzku i odsunął się od niej na kilka milimetrów. Spojrzał w jej oczy i uśmiechnął się z uwielbieniem.
- Kocham Cię, Rachel… - wyszeptał cicho ze swoim rosyjskim akcentem, tak bardzo zmiękczając każdą głoskę i nadając swojemu tonowi urzekający dźwięk. Znów ją pocałował i zaczął powoli zsuwać z bioder swoje spodnie, które z pewnością wciąż drażniły jej skórę. Już po chwili pozostał w samych czarnych bokserkach, które zakrywały jego już twardą męskość. Jego dłonie wędrowały po jej ciele, co jakiś czas muskając palcami jej kobiecość i szczypiąc sutki, aby blondynka płonęła coraz bardziej, coraz większym żarem… By poczuła niewyobrażalne podniecenie. Chciał ją doprowadzić do granic możliwości, by potem dać jej upragnione spełnienie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Dymitr Fiodorov
Gdybyś kiedy we śnie poczuła,
że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością,
wiedz, żem żyć przestał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1255-dymitr-fiodorov
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Czw Cze 26, 2014 7:26 pm

Nie była pewna czy Dymitr faktycznie pozwolił sobie tak bezczelnie się od niej odsunąć, ale to była prawda. On się po prostu z nią droczył, sprawiał mu przyjemność fakt, że doprowadził ją do takiego stanu i teraz bezceremonialnie zaprzestał swoich działań powracając do jej ust. Mimo lekkiej irytacji i tak oddała pocałunek z taką mocą na jaką było ją stać.
Spojrzała mu w oczu, a na jej twarzy pojawił się niemal identyczny uśmiech co u niego, uwielbiała jego akcent, każde słowo wypowiadane pod jej adresem otulało jej ciało, w jego ustach nawet obelgi brzmiały bosko i niewinnie.
Pomogła mu pozbyć się nieprzyjemnego materiału spodni, by ten proces trwał jak najkrócej, by znów jego cała uwaga była skupiona na niej, była całkowitą egoistką i nie miała zamiaru się dzielić jego uwagą nawet ze spodniami. Nie wiedziała gdzie leżą jej granice pożądania, była pewna, że właśnie w tym miejscu, ale za każdym razem gdy to sobie mówiła, pożądanie jeszcze bardziej się wzmagało... sama nie znała swoich granic.
Powrót do góry Go down
Dymitr Fiodorov

avatar

Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Sro Lip 02, 2014 9:54 pm

Zsunął z ramion Rachel koszulę, aby pozostała całkowicie naga. Naga, piękna i w całości jego. Jego bogini, jego muza... Zamruczał cicho, muskając palcami jej twarde sutki. Patrzył na nią ze zwierzęcym żarem, jakby chciał ją pożreć... Oh, chciał!
Nie potrafił się już opanować. Był po prostu na skraju wytrzymałości i niemal czuł wewnętrzne drżenie, wywołane podnieceniem. Rachel tak bardzo go podniecała, samą sobą... Tym, że była. Po prostu. Wpił się w jej usta z dziką namiętnością i znów musnął palcami jej kobiecość. Chciał, próbował włożyć w nią swoje palce, ale nie mógł swobodnie wsunąć się do jej wnętrza. Właśnie tej chwili zdał sobie sprawę z tego, że Rachel jeszcze nie ma za sobą swojego pierwszego razu...
No tak. Nigdy nie rozmawiali o swoich sprawach łóżkowych i nawet Dymitr nie zdradzał jej pikantnych szczegółów. Szczerze mówiąc to był pewny, że jego kobieta ma już jakiekolwiek doświadczenie... Ale się pomylił! Przez chwilę zastygł w bezruchu, ale dosłownie na sekundę... Jedną, nic nie wartą sekundę.
Będę jej pierwszym...
Zsunął ze swoich bioder opinające bokserki i one tak samo jak reszta ubrań wylądowała na podłodze. Spojrzał na Rachel z dzikim uśmiechem i przysunął swoją nabrzmiałą męskość do jej wnętrza. Musnął ją tam i patrzył w jej błękitne oczy. Jakby pytając o pozwolenie. Ale ona tego chciała, widział to.
Jednym, płynnym ruchem wszedł do jej wnętrza, rozszerzając ją i przebijając jej błonę. Wiedział, że będzie bolało, ale zawsze był zdania, że lepiej raz, a dobrze... Raz bolesny i reszta pełna cudownej rozkoszy...
Powoli zaczął się w niej poruszać, swoje ręce opierając bo obu stronach jej głowy.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Dymitr Fiodorov
Gdybyś kiedy we śnie poczuła,
że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością,
wiedz, żem żyć przestał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1255-dymitr-fiodorov
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Nie Lip 06, 2014 6:17 pm

Nie pozostały na niej już żadne ubrania, nie miała się już czym zasłonić, nie powinna czuć się nieswojo. Szybko jednak o tym zapomniała, czując co z nią robi Dymitr, nie wiedziała jakim cudem znalazła w głowie w ogóle miejsce na rozmyślania na ten temat, że na pewno jest w niej coś nieidealnego, coś co mu się w niej nie podoba.  
Gdy tylko ponownie złączyli się w pocałunku wszystkie myśli odpłynęły i ponownie był w nich tylko on, każda pieszczota i dotyk sprawiały, że jednocześnie była w niebie i piekle.
Wiedziała, że mężczyzna usiłuje coś zrobić z jej kobiecością, ale nie może, wyczuła moment zawahania. Czyli coś z nią było nie tak...  to oczywiście był jedyny wniosek do jakiego mogła dojść.
W końcu ten postanowił ściągnąć swoje bokserki i chwilę później poczuła ogromny ból jakby coś rozrywało ją od środka, dziewczyna z grymasem na twarzy wbiła paznokcie w jego ramiona i w tamtym momencie w ogóle się nie przejmowała, że pojawiła się krew w tamtych miejscach. Po chili na szczęście zaczęła czuć więcej przyjemności i spełnienia niż bólu, co potwierdzały ciche pojękiwania wydobywające się z jej ust.
Powrót do góry Go down
Dymitr Fiodorov

avatar

Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Pią Lip 11, 2014 4:24 pm

Nagle poczuł na swoich ramionach ból, jakby ktoś wbijał mu paznokcie w skórę. Aż zasyczał cicho, ale... nie. nie był tym odrzucony. Wręcz przeciwnie, spodobało mu się to. Nachylił sie nad Rachel i z namiętnością wpił się w jej wargi. Rozchylił je swoimi i rozpoczął szaleńczy taniec ich języków.
Oczywiście nie zapominał o systematycznym poruszaniu swoimi biodrami. W przód i w tył, czując się wyjątkowo wspaniale we wnętrzu Rachel. Czuł jej miękkość i ciepło kobiecości, które jeszcze bardziej go podniecało.
Aby było mu wygodniej, oparł swoje dłonie o materac, układając je po obu stronach głowy blondynki. Odsunął od niej swoje usta, by zjechać na szyję i dać jej rozkosz również w tamtym miejscu. Coraz szybciej poruszał się w niej i przymknął oczy, kiedy wsłuchiwał się w jej jęki. Przyjemne, cholernie jarające jęki, które wychodziły zza ust dziewczyny.
- Maja lubimaja... - wyszeptał do jej szyi i przygryzł delikatnie jej obojczyk, by po chwili złagodzić ten delikatny ból swoim językiem, którym przejechał w tamtym miejscu.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Dymitr Fiodorov
Gdybyś kiedy we śnie poczuła,
że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością,
wiedz, żem żyć przestał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1255-dymitr-fiodorov
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Pią Lip 11, 2014 5:20 pm

Uświadomiwszy sobie, że może krzywdzić mężczyznę, szybko przeniosła swoje ręce, wplątując paluszki w prześcieradło. Wpiła się w jego usta, niczym wampir w swoją ofiarę, unosząc lekko głowę, by być jak najbliżej niego, chociaż to i tak nie będzie wystarczająco blisko. Przeżywała teraz coś co było poza jej wyobrażeniami, czuła dziwne, nieokreślone mrowienie od środka. Wiedziała, że za chwilę dojdzie i to się skończy, nic nie trwa przecież wiecznie.
Wygięła się w łuk, czując jego usta na szyi, tak, stanowczo była już bliska, a coraz szybsze ruchy bioder mężczyzny jeszcze bardziej przyspieszały ten proces.
Z jej ust wydobywały się coraz głośniejsze jęki, a nawet od czasu do czasu pojedyncze krzyki.
-Dymitr...- Dało się słyszeć kiedy szczytowała, ale przez jej mocno przyspieszony oddech słabo było to słychać.
Powrót do góry Go down
Dymitr Fiodorov

avatar

Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Sob Lip 12, 2014 3:21 pm

Gdy brunet słuchał odgłosów Rachel, był w ekstazie. Zdecydowanie i niezaprzeczalnie. Odsunął się odrobinę od szyi dziewczyny, by spojrzeć na nią. By patrzeć na jej nieziemską twarz, gdy oboje pędzili do gwiazd poszukując spełnienia. Bezustannie poruszał swoimi swoimi biodrami, czasami zwalniając, czasami zataczając małe kółka, aby dać blondynce jak najwięcej przyjemności.
Jego samego każdy jęk, każdy dźwięk, każdy krzyk doprowadzał niemal do skrajności, był coraz bliżej, coraz bliżej spełniania i błogiego ukojenia. Mimo wszystko nie chciał tego kończyć. Było mu tak dobrze, tak wspaniale... To wszystko uświadamiał swojej kobiecie cichymi pomrukami, niegdyś krótkimi, kilkosekundowymi jęknięciami i przymykaniem swoich powiek.
Wbijał się w nią coraz bardziej, coraz mocniej, coraz szybciej, by doprowadzić ich do skraju wytrzymałości. Widział, że Rachel za chwilę dotrze na sam szczyt błogości i to nakręcało go jeszcze bardziej. Jeszcze mocniej dociskał do niej swoje biodra sekundę później je odsuwając, by za chwilę cały był w niej.
Poczuł skurcz jej mięśni na swojej męskości, kiedy Rachel szczytowała. To skutkowało jego natychmiastowym osiągnięciem maksymalnego poziomu podniecenia, jęknął cicho i sam w tej samej chwili zacisnął powieki, czując jak jego lepka, biała ciecz wypełnia kobietę. Oddychał ciężko i głęboko, kiedy ręce się pod nim ugięły i po prostu opadł na dziewczynę. Nie chciał jej zgnieść, bogowie! Po prostu oparł się o nią i wtulił swoją twarz w jej ramię. Uspokajał oddech wciąż tkwiąc w niej. Uśmiechnął się delikatnie i wyszedł z jej wnętrza, układając się obok niej. Oparł łokieć o materac i wplótł palce w swoje włosy, podpierając w tym miejscu swoją głowę. Drugą rękę przerzucił przez jej ciało by przytulić do siebie dziewczynę i nachylił się nad nią, składając na jej ustach delikatny pocałunek.
- Kocham Cię - wymruczał do jej ust i przygryzł delikatnie jej dolną wargę.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Dymitr Fiodorov
Gdybyś kiedy we śnie poczuła,
że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością,
wiedz, żem żyć przestał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1255-dymitr-fiodorov
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Nie Lip 13, 2014 11:27 pm

Rachel poczuła lepką ciecz w swoim wnętrzu, dało jej to dziwna satysfakcję, uśmiechnęła się lekko, ale jej oddech nadal był przyspieszony, jakby przebiegła właśnie maraton. Gdy tylko oparł ciężar swojego ciała na niej, z jej płuc wydostało się powietrze, zapewne  nie był to cały jego ciężar, wtedy by jęczała z bólu czy coś. Dopiero po chwili poczuła jak ten wychodzi z niej, jej oddech już się prawie uspokoił, ale jeszcze nie do końca.
Jęknęła cicho kiedy ten postanowił położyć się obok, jak to? Nie sądzi, że są za daleko siebie? Oczywiście to było dość zabawne myślenie, ale ona była kobietą, więc innego można się było po niej spodziewać? Te myśli odpłynęły w momencie kiedy znalazła się w jego ramionach, wtuliła się w jego klatkę piersiową, ale nie dał jej rozkoszować się chwilą spokoju i odpoczynku, nie było jej oczywiście z tego powodu przykro czy coś.
Uśmiechnęła się delikatnie słysząc jego wyznanie.-Ja ciebie bardziej.- Szepnęła cicho i wyswobodziła swoją wargę z uścisku jego zębów, by złożyć na jego ustach pocałunek trochę mniej delikatny niż ten jego. Dziewczyna przygryzła wargę, a w jej oczach pojawił się niebezpieczny  błysk.
Powrót do góry Go down
Dymitr Fiodorov

avatar

Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Sob Lip 26, 2014 9:57 pm

Zaśmiał się gdy usłyszał słowa Rachel i pocałował ją bardzo gorąco i mocno. Nagle wstał i złapał ją, przerzucając sobie przez ramię. Klepnął ją (dość mocno!) otwartą dłonią w pośladki i znów jego śmiech rozszedł się po sypialni.
- Nie kłóć się ze mną maja lubimaja! – rzucił z zadowoleniem i nie mówiąc jej nic więcej, wyszedł z sypialni i ruszył przed siebie. Dziewczyna pewnie nawet nie zdawała sobie do końca sprawy gdzie się udaje, ale tak naprawdę nie obchodziło to go za bardzo. Za chwilę się dowie…
Pchnął drzwi do łazienki i wciąż trzymając ją na swoim ramieniu, wlazł do kabiny prysznicowej. Okręcił kurek i postawił ją na ziemi, a chwilę potem oboje mogli poczuć na swoich ciałach lodowaty strumień wody. Niedługo potem zrobiła się przyjemnie ciepła i Dymitr uśmiechnął się do Rachel szelmowsko.
- Przyda się nam kąpiel. – rzucił z figlarnym uśmiechem, po czym wziął żel do kąpieli. Nalał go trochę na dłoń i rozsmarował lekko, tworząc delikatną pianę. Zbliżył do ramion Rachel, zataczając kółka na jej skórze i pozostawiając ślady piany. Czyścił z zachwytem jej szczupłe ręce i wrócił do ramion, zjeżdżając do biustu. Spojrzał jej w oczy niby niewinnie, ale uszczypnął ją delikatnie w oba sutki. Potem zjechał niżej, do brzucha głaszcząc go spienionymi dłońmi a dookoła unosił się delikatny, piżmowy zapach.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Dymitr Fiodorov
Gdybyś kiedy we śnie poczuła,
że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością,
wiedz, żem żyć przestał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1255-dymitr-fiodorov
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   

Powrót do góry Go down
 

Dom, domek, domeczek.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

 Similar topics

-
» Dom, domek, domeczek.
» Opuszczony domek na drzewie
» Domek na drzewie
» Domek z modeliny (MG: Austria)
» Domek Gabrielle

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Ramitr-