a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Dom, domek, domeczek. - Page 2
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Dom, domek, domeczek.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Sob Lip 26, 2014 10:49 pm

Kolejne rewolucje, najpierw przestała czuć jego ciepło, a następnie to ona zmieniła pozycję i to całkowicie wbrew swojej woli. Mało tego! Chwilę później jej pośladki zaczęły nieprzyjemnie szczypać.- Ałłł- Wyrwało się cicho z jej gardła.- Co to miało być? Metoda wychowawcza?- Zapytała teatralnie oburzona, bardziej ją ciekawiło dokąd jest transportowana, jakby nie mogła sama chodzić... Ale cuż, narzekać nie będzie. No tak, łazienka, czas na prysznic, obawiała się, że jeżeli skończy się na wspólnym, to będą musieli się po nim umyć jeszcze raz. Poczuła pierwsze strumienie wody i aż dreszcz po niej przeszedł, może zimna woda orzeźwiała, ale jak dla niej na początek nie była przyjemna. Na szczęście szybko przyszła z pomocą cieplejsza woda. Wpatrywali się w poczynania mężczyzny uśmiechając się przy tym niewinnie, ale gdy tylko poczuła jego ręce na sobie szybko jej uśmiech zamienił się w bardziej zachęcający do dalszych poczynań. Długo czekać nie musiała, bo zaraz poczuła jego dłonie na piersiach. -a ja muślałam, że to ma być tylko prysznic...- Stwierdziła cicho, a jej oczy rozbłysły. Mimo ograniczonych rychów sama sięgnęła po żel i zaczęła go rozprowadzać po torsie ukochanego, teraz miała idealny dostęp do jego ciała, mogła nacieszyć wzrok i nawet tego nie ukrywała, bo z uwielbieniem wpatrywała się w jego umięśnioną figurę.
Powrót do góry Go down
Dymitr Fiodorov

avatar

Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Wto Lip 29, 2014 6:00 pm

Słysząc jej pytanie na temat metody wychowawczej, zaśmiał się tylko i pokręcił głową z wyraźnym rozbawieniem.
Nakazał dziewczynie odwrócić się i gdy już to zrobiła, zaczął starannie myć jej plecy. Gdy Rachel znów się zwróciła się w jego stronę i zaczęła myć jego tors, uśmiechnął się delikatnie i poczuł jak jego męskość powoli rośnie. Sam nie zaprzestawał pielęgnowania ciała swojej partnerki, jednak słysząc jej słowa, uniósł brwi.
- Tylko prysznic? Proszę bardzo. - rzucił wzruszając ramionami i zdejmując swoje dłonie z jej ciała, oraz odsuwając się na tyle, by Rachel nie dotykała już jego klatki piersiowej. Sam odwrócił się od niej i zaczął myć swoje ciało. Zaczął od swoich ramion i rąk. Nalał jeszcze odrobinę żelu na swoje ręce i zaczął go rozprowadzać po powierzchni swojego jestestwa. Potem tors na którym zataczał delikatne kółka, aż w końcu zszedł niżej, w kierunku swojej męskości. Ujął ją w dłoń i zaczął pocierać. Zerknął z żarem w oczach na Rachel, ale nic nie zrobił. Tylko patrzył na jej twarz w oczekiwaniu na to, co teraz zrobi dziewczyna.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Dymitr Fiodorov
Gdybyś kiedy we śnie poczuła,
że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością,
wiedz, żem żyć przestał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1255-dymitr-fiodorov
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Wto Lip 29, 2014 10:39 pm

Cała pokryta pianą nieświadomie przytaknęła jego słowom. No bo zupełnie nie spodziewała się, że ten jest zdolny do takiego czynu, odsunąć się od niej? Jednocześnie była smutna, zezłoszczona i zdeterminowana, by powrócił do wcześniejszych pieszczot. Poza tym fakt, że sama nie czuła jego ciała pod swoimi dłońmi psuł jej nastój. Jęknęła cicho i zaczęła zbliżać się do niego, z lekko spuszczoną głową. Zarzuciła mu ręce na szyję i zaczęła się wdrapywać na jego mokre plecy, przynajmniej tak utrzyma z nim kontakt fizyczny, a ten chyba raczej jej nie zrzuci. Owinęła nogi wokół bioder mężczyzny, blokując jego ręce znajdujące się na członku. Teraz to już miał na prawdę ograniczone ruchy.
-Ale ja wcale nie powiedziałam, że chcę, by to był tylko prysznic.- Powiedziała mu do ucha, całując w policzek, bo do ust nie miała dostępu.
-To na czym my skończyliśmy?- Zapytała zbierając trochę piany w dłonie, które zaczęły błądzić po klatce piersiowej mężczyzny.
-No chyba, że nie chcesz, to ja mogę sobie pójść i wrócić później.-Stwierdziła wzruszając ramionami, ale w czasie tych słów na jago policzkach i szyi wylądowało kilka buziaków.
Powrót do góry Go down
Dymitr Fiodorov

avatar

Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Pon Sie 04, 2014 1:36 am

By stłumić swój uśmiech, zagryzł dolną wargę i poczuł zaskoczenie, kiedy Rachel wdrapała się na jego plecy. Był dość zaskoczony tym i przez chwilę znieruchomiał. Obawiał się, że Rachel spadnie, dlatego też oparł ją o chłodną ścianę za nią i jakimś sposobem odwrócił się w jej stronę. Podtrzymał ją, umieszczając dłonie na jej pośladkach i zaciskając na nich swoje palce.
- Oj, Rachel, Rachel... - mruknął cicho, składając na jej wargach delikatny pocałunek. Ledwo odczuwalny, lekko muskając jej wargi swoimi. Bez przerwy patrzył w jej oczy i po chwili zaczął opuszczać ją niżej, by swoją męskością dotknąć delikatnie jej wnętrza. Nie wszedł w nią, tylko drażnił jej kobiecość sobą i swoim małym przyjacielem, który był niemal niecierpliwy jej smaku. No ale Rachel jakoś mało entuzjazmu pokazywała, aby Dymitr zrobił cokolwiek w dalszym kierunku. Wciąż tylko przyglądał się swojej ukochanej i poruszał sugestywnie biodrami w okolicach jej skarbu.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Dymitr Fiodorov
Gdybyś kiedy we śnie poczuła,
że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością,
wiedz, żem żyć przestał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1255-dymitr-fiodorov
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Sro Sie 06, 2014 12:50 pm

Nie miała w planach spadać, a nawet jakby, to wtedy on by miał ją na sumieniu, zapewne nic wielkiego, by sobie nie zrobiła i nawet przez moment przeszło jej przez myśl, by spaść specjalnie, ale to byłoby chyba podłe, a poza tym nie miała już czasu, bo nagle poczuła chłodną, twardą i nieprzyjemną ścianę. Nagle przed oczami pojawiła się jego twarz i nie miała pojęcia jakim cudem udało mu się obócić, ale jakoś niespecjalnie się nad tym zastanawiała. Wzmocniła uścisk wokół jego bioder, a rekoma przyciągnęła bliżej oplatając jego szyję. -Co ja?- Zapytała przygryzając wargę.-Co znowu zrobiłam?- Całkowicie nie wiedziała o co mu chodzi, jeszcze pamiętała jak się nazywa, nie wiedziała jak długo, ale jeszcze tak. Nie wystarczył jej ten "nibypocałunek", bardziej lekkie muśnięcie, przywarła ustami do jego, pokazując jak powinin wyglądać prawdziwy pocałunek, poczuła jak się obniża, a gdy tylko jego członek musnął jej kobiecość zadrżała i unioslła się, by po chwili opaść trochę niżej, zachęcając do działania. Chciała, by już w niej był, a on twierdził, że jest za mało entuzjastyczna? Co jeszcze miała zrobić? Pocałowała go jeszcze raz w usta, po czym zjechała na szyję.
Powrót do góry Go down
Dymitr Fiodorov

avatar

Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Sro Sie 13, 2014 9:02 pm

Poczuł, jak Rachel unosi się i stara opaść jeszcze bardziej na jego męskość, więc uśmiechnął się delikatnie i zagryzł dolną wargę. Poczuł jak nabrzmiewa jeszcze bardziej i jego podniecenie rośnie. W końcu opuścił Rachel jeszcze niżej, zanurzając się w niej do końca. Sapnął cicho gdy poczuł jej miękkość i delikatność, jej delikatne pocałunki na swojej szyi oraz gorącą wodę, która obmywała ich gęstym strumieniem.
Odnalazł jej wargi by złączyć je w namiętnym pocałunku i zaaranżować taniec ich rozpalonych języków. Poruszył biodrami dookoła sprawiając, że jego męskość poruszyła się w jej wnętrzu sprawiając im oboje przyjemność. Potem odchylił się do tyłu wychodząc z niej, a potem nagle wracając. Spojrzał jej w oczy i znów się zatrzymał, nie poruszając. Chciał się z nią trochę podrażnić. Odrobinę. Znów z niej wyszedł i nie poruszył przez kilka, długich sekund, po czym szybko wbił się w nią i wypełniając całym sobą. Uśmiechnął się figlarnie i przygryzł jej wargę.
- Chcesz tego, prawda? - mruknął do jej warg. Załóżmy, że usłyszał potwierdzenie. Zamruczał cicho i zaczął się poruszać. Poruszać wewnątrz niej systematycznie, potem z czasem przyśpieszać i nie uwalniając jej ust od pocałunku.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Dymitr Fiodorov
Gdybyś kiedy we śnie poczuła,
że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością,
wiedz, żem żyć przestał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1255-dymitr-fiodorov
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Sob Sie 16, 2014 11:09 pm

Poczuła go w końcu w sobie, w sumie na szczęście, bo nie wiedziała jak długo jeszcze wytrzyma...
Oddała pocałunek, na którym skupiła niemal całą swoją uwagę, przymknęła oczy i pozwoliła wypełnić się nieodłącznemu uczuciu gorąca i wszystkimi wspaniałymi emocjami i odczuciami.
Dodatkowo to co działo się trochę niżej... taniec ich ciał i niedopisania przyjemność, było niemal nie do zniesienia.
Nagle wyszedł z niej nie dokończywszy tego co zaczął, popatrzyła na niego zdezorientowana, może się coś stało? Albo coś go boli? Upewniła się w przekonaniu, że nie w momencie kiedy poczuła go z powrotem. Znowu się zatrzymał i po wykonaniu kilku ruchów wyszedł znowu. On po prostu się z nią drażnił. Wiedział, że w tym momencie jest bezbronna i bardzo chce by w końcu skończył, a ona robił jej po prostu na złość.
-Jeszcze się głupio pytasz?- Zapytała lekko naburmuszona. Jakby nie wiedział... była pewna, że wiedział, tylko jak zawsze musiał się z nią droczyć.
Oczywiście układała już w głowie plan zemsty gdyby ten się zbuntował, ale nie będzie musiała chyba z niego korzystać, bo zaraz poczuła go ponownie i tym razem jego ruchy były systematyczne. Rachel nie trzeba było dużo, po chwili z jej ust wydobywały się ciche jęki, a to był znak, że była już blisko spełnienia...
Powrót do góry Go down
Dymitr Fiodorov

avatar

Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   Nie Sie 17, 2014 7:01 pm

Uśmiechnął się sam do siebie słysząc namiętne i podniecające odgłosy, wydobywające się zza ust Rachel. Poruszał się w niej ciągle, bezustannie wypełniając ją sobą, doprowadzając ich do szaleństwa, granic wytrzymałości, upragnionego spełnienia. Gdy Rachel była coraz bliżej, on również czuł, że pnie się coraz wyżej. Zacisnął palce na jej pośladkach i przycisnął ją mocniej do ściany prysznica. Gorący stumień wody spływający po jego plecach potęgował przyjemność i kiedy blondynka doznała spełnienia, on również zaraz po niej wypełnił ją swoim płynem.
Oddychał głęboko, bardzo szybko... a na jego ustach można było zauważyć rozmarzony uśmiech. Wyszedł z niej i postawił na ziemi, trzymając ręce na jej biodrach. Przycisnął wargi do jej własnych i pocałował namiętnie.
- Kocham Cię. - wyszeptał do jej malinowych warg i przygryzł ją delikatnie, zmysłowo. Potem musnął ustami jej czoło i zakręcił wodę. Chwycił ją za dłoń i wyprowadził spod prysznica, okrywając ręcznikiem.

z/t x2

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Dymitr Fiodorov
Gdybyś kiedy we śnie poczuła,
że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością,
wiedz, żem żyć przestał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1255-dymitr-fiodorov
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom, domek, domeczek.   

Powrót do góry Go down
 

Dom, domek, domeczek.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Dom, domek, domeczek.
» Opuszczony domek na drzewie
» Domek na drzewie
» Domek z modeliny (MG: Austria)
» Domek Gabrielle

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Ramitr-