a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Małe pomieszczenie w Wieży Astronomicznej
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Małe pomieszczenie w Wieży Astronomicznej

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Anastasia Miller

avatar

Liczba postów : 87

PisanieTemat: Małe pomieszczenie w Wieży Astronomicznej   Pią Cze 06, 2014 4:30 pm

Jest to pomieszczenie, które znajduje się w Wieży Astronomicznej. Wchodzi się do niego poprzez małe, okrągłe drzwi. Wnętrze pokoju jest urządzone bardzo przytulnie, lecz starodawnie. Znajduje się tam dwuosobowe łóżko i kilka półek z książkami. W rogu pokoju stoi mały taborecik i piękna harfa.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

For every sorrow there is a light from our St. James.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Małe pomieszczenie w Wieży Astronomicznej   Pią Cze 06, 2014 4:42 pm

Nastka wprowadziła Charliego do jakiegoś dziwnego pomieszczenia, kiedy on pieszczotliwie obejmował ją w tali, chroniąc przed zataczaniem się. Co jakiś czas szeptał jej coś do ucha, muskając je swoimi ustami, a potem wybuchał śmiechem. Czuł się przy niej wyjątkowo swobodnie, przez co był bardzo rozluźniony. Zdziwił się lekko na widok harfy. Ta dziewczyna była naprawdę zaskakująca!
Opadł leniwie na łóżko, ciągnąc Anastasię za sobą za rękę. Musnął wargami usta, ale zaraz odsunął się delikatnie. Spokojnie, w końcu mieli czas. Rozejrzał się z zaciekawieniem po pokoju.
Powrót do góry Go down
Anastasia Miller

avatar

Liczba postów : 87

PisanieTemat: Re: Małe pomieszczenie w Wieży Astronomicznej   Pią Cze 06, 2014 8:31 pm

Anastasia chwilami cicho chichotała czując pocałunki Charliego na swojej szyi i policzkach. Delikatnie obejmował jej talię w ramach asekuracji. Dziewczyna czuła się naprawdę bezpiecznie. Może to wpływ alkoholu, ale chyba była na niego napalona. Nie chciała żadnych uczuciowych igraszek.

Weszli do pokoju objęci, a Ana od razu sprowadziła swój wzrok na harfę stojącą w rogu. Tak dawno tu nie była. W zamku znajdowały się dwa pomieszczenia, w którym można było dostrzec harfę. Ta tutaj należała do Anastasii. Odwróciła się z uśmiechem do chłopaka i złapała go za rękę podprowadzając do łóżka.
- Zagram Ci coś. - oznajmiła Charliemu. Po co pytać? Puściła oczko do chłopaka i rzuciła swoją kurtkę na łóżko. Przysunęła krzesełko i wypowiedziała cicho ,,Chłoszczyść'', a harfa i taborecik zaczęły niemal lśnić czystością. Panna Miller usiadła na siedzeniu i wzięła głęboki oddech. Zamknęła oczy i musnęła palcami struny pozłacanego instrumentu. Uśmiechnęła się subtelnie na cichy dźwięk delikatnych odgłosów, które wydobyły się z harfy. Oblizała usta na końcu przygryzając wargę i zaczęła grać. Wkładała w to całe swoje serce, przez co kompletnie odleciała.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

For every sorrow there is a light from our St. James.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Małe pomieszczenie w Wieży Astronomicznej   Sob Cze 07, 2014 2:58 pm

Charlie z lekkim zdziwieniem obserwował, jak dziewczyna podchodzi do harfy. Nie sądził, że potrafi grać na takim instrumencie. Sam był wręcz anty-uzdolniony muzycznie, więc wszelki talent w tym zakresie robił na nim wielkie wrażenie. Była tak słodka i delikatna, a przy tym piekielnie seksowna.
Puchon obserwował ją z zafascynowaniem w oczach, półleżąc na łóżku. Nie spuszczał z niej wzroku, aż do czasu, kiedy skończyła grać. Była naprawdę niesamowita. Nawet kiedy dźwięki harfy już umilkły, chłopak wpatrywał się w nią jak urzeczony, wodząc wzrokiem po jej przygryzionych wargach, delikatnych dłoniach i ciele księżniczki. Nie miał serca, by przerwać tę magiczną chwilę, bo wyglądała teraz tak magicznie i tak pięknie...
Powrót do góry Go down
Anastasia Miller

avatar

Liczba postów : 87

PisanieTemat: Re: Małe pomieszczenie w Wieży Astronomicznej   Sob Cze 07, 2014 4:04 pm

Dziewczyna uśmiechnęła się i mając zamknięte oczy westchnęła cicho. Wstała z krzesełka i poruszała się z coraz większa gracją, gdyż alkohol przestawał powoli działać. Zachwiała się ledwie widocznie i podeszła do Charliego, który półleżał na jej łóżku. Miał rozszerzone nogi, więc Ana stanęła tuż przy łóżku, kolanami niemal dotykając jego krocza. Schyliła się i oparła dłoniena jego udach, po czym musnęła ustami jego policzek i usta. Stanęła prosto i chwyciła go za burzę loków, zmuszając go do odchylenia głowy do tyłu. Przybliżyła swoją twarz na odległość około dwóch centmetrów od twarzy Younga, uśmiechnęła się i łapczywie przywarła swoimi wargami do jego. Popchnęła jego klatkę piersiową aby się położył i usiadła okrakiem na jego kroczu. Poruszała powoli biodrami, by doprowadzić go do szaleństwa.

Nagle po prostu zeszła z jego krocza i usiadła obok Charliego. Zaśmiała się bestialsko i spojrzała na Charliego. - No to... jak podobała Ci się moja gra na hafie? - spytała unosząc prawy kącik ust i prawą brew do góry.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

For every sorrow there is a light from our St. James.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Małe pomieszczenie w Wieży Astronomicznej   Sob Cze 07, 2014 5:02 pm

Charlie wręcz pożerał Nastkę wzrokiem. Oczywiście, próbował się opanować, ale przy niej było to wyjątkowo trudnym zadaniem. Każdy jej ruch był pełen gracji- z jednej strony niby niewinny, a z drugiej uwodzicielski.
Źrenice chłopaka rozszerzyły się z podniecenia, kiedy oparła dłonie na jego udach. Poddał się jej stanowczym ruchom, nie poznając samego siebie. Przecież to zawsze jemu ulegano, a nie na odwrót.
Od razu odwzajemnił pocałunek, wpijając się w wargi Ślizgonki. Przerwał pocałunek dopiero kiedy zmusiła go tym, popychając go na łóżko. Podobała mu się ta jej stanowczość, która sprawiała, że pragnął jej jeszcze bardziej. Nie zdążył nawet zareagować (chociaż chciał, naprawdę), kiedy już zeszła z niego. Chłopak nie spuszczał jednak z niej wzroku, jedynie uniósł się na łokciu, by być zwróconym twarzą do niej. Położył dłoń na jej biodrze, a zaraz zjechał nią do tali. Zaraz jednak uniósł ją, żeby zagarnąć kosmyk włosów z twarzy Anastasi, a kąciki jego ust uniosły się w łobuzerskim uśmiechu.
- Cóż, jesteś tak utalentowana, jak okrutna -mruknął z rozbawieniem.
Powrót do góry Go down
Anastasia Miller

avatar

Liczba postów : 87

PisanieTemat: Re: Małe pomieszczenie w Wieży Astronomicznej   Sob Cze 07, 2014 7:48 pm

Ana przymknęła oczy, kiedy dłoń Charliego musnęła jej policzka, w czasie gdy odgarniał kosmyk jej blond włosów z jej anielskiej twarzy. Cóż, można było spokojnie stwierdzić, że Anastasia Miller jest bardzo uczuciową kobietą, która ceni sobie małe gesty.

- Okrutna? - mruknęła unosząc brew. - No wiesz co... - powiedziała zniżonym tonem i udała naburmuszoną. Uśmiechnęła się po chwili i zwróciła wzrok ku Charliemu.
- A Ty jaki masz talent? - zapytała chłopaka. Na pewno coś musiało się znaleźć. Każdy ma jakiś talent. Plastyczny, muzyczny, do denerwowania ludzi. Niektórzy mogą wybitnie umieć gotować, a niektórzy mogą mieć tak wybujałą wyobraźnię, że tworzą coraz to nowe rzeczy.
Panna Miller wstała z łóżka i kocimi krokami podeszła do półki z książkami. Sięgnęła na najwyższe piętro i wyciągnęła książkę ze złoto-czarną okładką zrobioną własnoręcznie. Wróciła na łóżko i usiadła po turecku zwrócona twarzą do Younga.

- Tu jest zbiór moich przemyśleń. Złotych myśli. Cytatów. Rad, które otrzymałam od innych przez całe moje dotychczasowe życie. - powiedziała, otwierając na pierwszej stronie jej własnego dzieła. Był tam cytat z piosenki Avenged Sevenfold - Until the end.

,,While some have gone their separate ways, there's some still caught up with the past instead.'' *
Ten cytat jest dla niej bardzo ważny, gdyż za każdym razem kiedy otworzy tę książkę, uczy się i przypomina sobie, że nieważna jest przeszłość. Ważne jest to, co się dzieje tu i teraz.

* (Podczas kiedy niektórzy poszli inną drogą, są tacy którzy nadal tkwią w przeszłości i boją się ruszyć do przodu.)

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

For every sorrow there is a light from our St. James.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Małe pomieszczenie w Wieży Astronomicznej   Wto Cze 10, 2014 3:41 pm

Charlie przyglądał się dziewczynie z delikatnym uśmiechem, który zaraz osłabł, kiedy spytała go o jego talent. Wzruszył tylko ramionami. Czy miał jakiś talent? Raczej nie. Czytał dużo, był (kiedyś) towarzyski, ale nie było w nim nic niezwykłego.
- Daltonizm się liczy? -rzucił niepewnie, po czym uśmiechnął się z rozbawieniem do dziewczyny. Nie, nie miał żadnego talent, a przynajmniej nie odkrytego.
Obserwował, jak Anastasia wstaje, chłonąc każdym spojrzeniem każdy jej ruch. Uwielbiał na nią patrzeć; poruszała się jak kocica, jakkolwiek źle by to nie brzmiało. W międzyczasie chłopak uniósł się do siadu, mierzwiąc odruchowo włosy. Od razu jego spojrzenie skierowało się na tomik, który Ślizgonka przed nim położyła. Przejechał palcami po stronnicy, odczytując cicho cytat. Zmarszczył na chwilę brwi. Miał wrażenie, że ten cytat w pewnym sensie jest skierowany do niego. Po śmierci rodziców prawie nic się dla niego nie liczyło. Żył tylko przeszłością, pudłami schowanymi pod łóżkiem,w  domu tej paskudnej ciotki. Czasem miał ochotę rzucić w nią tym wszystkim, kiedy przy obiedzie pokazywała mu zdjęcia swojego kochanego, młodszego brata i jego małżonki. Z tą kobietą coś było chyba nie tak!
Odwrócił wzrok ponownie na Nastkę, z wyrazem konsternacji na twarzy. Po chwili uśmiechnął się delikatnie, przyciągając ją do siebie i tym samym sprawiając, że wylądował na plecach, a ona na nim.
- Jakim cudem, no jakim cudem ty trafiłaś do Slytherinu? -spytał ze śmiechem, całując zaskoczoną dziewczynę. Chodziło mu o to, że była taka mądra, miła i piękna... Jak mogła trafić do domu, o którym słyszał tyle złego?
Kiedy na chwilę oderwał się od jej ust, uśmiechnął się łobuzersko, a jego ręce powędrowały z jej talii na pośladki. Zabawę czas zacząć.
Powrót do góry Go down
Anastasia Miller

avatar

Liczba postów : 87

PisanieTemat: Re: Małe pomieszczenie w Wieży Astronomicznej   Sob Cze 21, 2014 11:41 pm

Ana obserwowała każdy ruch Charliego, każdą najmniejszą zmianę w jego mimice. Chyba się zamyślił, wspominał coś. Anastasia uśmiechnęła się, patrząc na jego niewinną minę, którą teraz miał. Sięgnęła po swego rodzaju notes ze śliczną okładką, którą zrobiła jak była mała i odłożyła na stolik obok. Nawet nie zauważyła kiedy znalazła się na Charlie'm prawie na nim leżąc. To działo się tak szybko.

- Przekonasz się. - mruknęła do ucha Charliemu na jego pytanie. Cóż, nigdzie indziej nie pasowała. Idealnie nadawała się do Slytherinu. Była sprytna, inteligentna, dyskretna w tym co robi i wredna. Miała też niezłe skłonności sadystyczne, co również dobrze pasowało do charakteru większości Ślizgonów. Uniosła brwi w zdziwieniu, kiedy dłonie chłopaka zjechały na jej pośladki. Uśmiechnęła się bestialsko i uniosła prawą brew, po czym przylgnęła do ust chłopaka. Wplotła dłonie w jego włosy i zaczęła miziać i lekko drapać po karku. Oh, Merlinie, był taki seksowny. Zjechała dłonią na jego krocze i delikatnie ścisnęła nieco twarde już przyrodzenie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

For every sorrow there is a light from our St. James.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Małe pomieszczenie w Wieży Astronomicznej   

Powrót do góry Go down
 

Małe pomieszczenie w Wieży Astronomicznej

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Pomieszczenie w wieży
» Wieża Wiatrów
» Szczyt Wieży
» Wieża Północna
» Hightower/ Wysoka Wieża

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Chastasia-