a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Brama Hogwartu
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Brama Hogwartu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Mistrz Mistrzów

avatar

Liczba postów : 1001

PisanieTemat: Brama Hogwartu   Sob Cze 07, 2014 9:31 pm

Ogromna, żelazna brama, pomalowana na czarno. W miejscach, gdzie zeszła farba, pokrywa ją rdza. Po wejściu na nią, wchodzi się na szeroką, wysypaną żwirem ścieżkę prowadzącą o Hogwartu. Zachwyt może budzić tylko swoim rozmiarem: nie jest wykonana w żaden wymyślny sposób i nie posiada praktycznie żadnych ozdobników.
Wokół niej, zarówno przed terenem szkoły, jak i za nim, rośnie wiele drzew, krzewów i kwiatów, dające niezłe miejsce na kryjówkę w ciepłe dni, szczególnie, że okolice bramy nie są zbyt często odwiedzane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Sob Mar 21, 2015 5:04 pm

cd, sesji z dormitorium...

Uśmiech niewiniątka pojawił się na jej twarzy równocześnie ze słodkimi oczkami cherubinka ze złotymi skrzydełkami.
- A jak mam cię straszyć mój drogi? Wolał byś usłyszeć "Kochanie będziesz tatusiem" - wytknęła język a co jak się bawić to się bawić w końcu to on zaczął ją podpuszczać a przecież dobrze wiedział jaka ona jest i że nie da mu wygrać tej małej słownej potyczki.
- A wracając do tematu. Już zapomniałeś że ja nigdy nie byłam pierwszakiem? Nigdy się nie zgubiłam i nie pytałam nikogo o drogę. Wystarczyło raz podłożyć Jamesowi pióro pryskające atramentem na każdego kto je dotknie i miałam czterech wyśmienitych przewodników. Czy to moja wina że zrobiłam to już pierwszego wieczora w pokoju wspólnym? - na samo wspomnienie tamtych pierwszych chwil w zamku robiło jej się cieplej na sercu. Tamte lata były beztroskie.
- Tyle osób szpieguje że ciężko zdążyć żeby się zorientować. Podejrzewam że Wiktor z kimś rozmawiał na ten temat ktoś to podsłuchał i już... Gotowe. - pokręciła głową była niemal pewna że tak właśnie to wyglądało.
- Wiesz jakaś cząstka mnie miała nadzieję że nigdy nie trafię do gazetki, no może oprócz wzmianki o najlepszej szukającej wszech czasów. - uśmiechnęła się znowu uroczo.
Nagle zerwał się tłum gryfonów a to mogło znaczyć tylko jedno..
- Oho kolacja. Chodź odprowadzę Cię do bramy. Będziemy mogli porozmawiać na spokojnie bez gapiów. - i nie czekając na odpowiedź pociągnęła Remusa w tłum wychodzących uczniów.
Oczywiście wciągnęła go w pierwszy lepszy skrót i na dole byli pierwsi a dalej skierowali się już do wyjścia i bramy. Gdy dotarli w jej okolice stanęli na chwilę.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin

avatar

Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Sob Mar 21, 2015 5:49 pm

Gdy powiedziała ten tekst o byciu tatusiem, zmroziło go. Nie wyobrażał sobie, by kiedykolwiek mógł zostać ojcem, przenieść swoje piętno na syna, skazywać go na cierpienie już od chwili narodzin. Cieszył się, że nie była w ciąży, ale i dotarło do niego coś w tej chwili. Przecież już wielokrotnie ze sobą byli i ani razu odkąd to robili, nie pomyśleli o zabezpieczeniu! Jasne, że są sposoby zarówno magiczne jak i mugolskie na pozbycie się ewentualnej ciąży, ale nie był pewien, czy byłby zdolny do wymuszenia na niej tego kroku. Wolał póki co, o tym nie myśleć, skoro problemu nie było.
- Nie, zdecydowanie wolałbym usłyszeć każdy tekst poza tym, który przed sekundą powiedziałaś. Nie chcę być ojcem - powiedział zdecydowanie.
Uśmiechnął się na samo wspomnienie tego jak James usiłował wyszorować brudne od atramentu okulary. Przypomniał sobie też, że wtedy jeszcze nie przyjaźnił się z nimi, siedział, zresztą jak zwykle, z nosem w książkach i nazywany był przez nich pieszczotliwie ,,kujonem'', a i sama Jessi nie była święta!
- Zaraz, zaraz. Kto był cztery? O ile się nie mylę, to moja przyjaźń z wami zaczęła się na trzecim roku. Mam ci przypomnieć? ,,A ten znowu czyta? Jak on w ogóle ma na imię, wiecie? Remus, czyż nie? On w ogóle jada? A jak tak to kiedy? Wracamy z posiłków, siedzi z książką, idziemy na posiłki, siedzi z książką. Nawet nie zauważy kiedy go pochowają! Też zapewne z książką!'' Przypomnieć ci jak wyglądała  osoba, która to powiedziała? - zażartował. Teraz się z tego śmiał, jednak wtedy te słowa bardzo go zabolały i utkwiły w jego pamięci. Nie jego winą było, że lubił się uczyć i że mu to przy okazji wychodziło.
Bez protestów poszedł za nią, bo zbliżała się kolacja i lepiej, by nikt nie widział go na terenie szkoły. Nie zdążył jej odpowiedzieć na zdanie o szpiegowaniu, ale zrobił to, gdy tylko znaleźli się na błoniach, przy bramie zamku.
- A propos Wiktora... - odchrząknął. - Przepraszam, że zepsułem Ci święta, ale jak zobaczyłem Ciebie z nim... na tym lodzie, to jak prawie się całowaliście... myślałem, że rozerwę go na strzępy i po raz pierwszy żałowałem, że nie jestem w tym momencie wilkołakiem... - powiedział skruszony i spojrzał na ziemię. Czuł się głupio i strasznie. Głupio bo popsuł wszystkich nastroje, a strasznie, że przeszła go taka myśl, że miałby ochotę kogoś zabić.[/b]

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Sob Mar 21, 2015 6:11 pm

Na wspomnienia ich wzięło nie ma co, ale co ona może zrobić. Może i miał rację że na początku Remus nie trzymał się zbyutnio z chłopakami ale gdy sięgała pamięcią to zawsze gdzieś tam z boku siedział z nosem w książce. Nagle jedno wspomnienie uderzyło ją całą mocą.
- James już wtedy wiedział. - wypadło z jej ust a oczy miała szeroko otwarte.
- Pamiętam że jak to powiedziałam rzuciłam w Jamesa poduszką a on mi oddał i zaczął się śmiać po czym siadł obok mnie na kanapie i stwierdził że " Teraz się z niego śmiejesz a pewnie ten kujon będzie Twoim mężem" - idealnie udała głos Jamesa Pottera szczerząc się przy tym. Chciał jej wtedy dogryźć i nawet mu się to udało bo zaraz dostał z najcięższej książki jaką udało się Jessi porwać z leżącej nieopodal gromadki Remusa w głowę. Skończyło się na łaskotkach i wyprawie po kakao i ciasteczka do kuchni...
No i temat w końcu, chociaż już na same pożegnanie wrócił do tych nieszczęsnych świąt.
- Jasne i co jeszcze tam robiliśmy? Masz tak wybujałą wyobraźnię że ja nie wiem! - aż tupnęła nogą ze złości. Przecież wiedział doskonale że Jessi nigdy w życiu nie pocałowała by Wiktora, przecież wiedział że kocha tylko jego i żadnego innego a jednak mimo wszystko pomyślał że mogła by zrobić coś takiego, mało tego zrobić to na oczach wszystkich swoich bliskich i jego własnych.
Ile Jessi jeszcze musiała zrobić by Remus Lupin wbił sobie do głowy że jest tym jedynym?
- Ty mi nie ufasz prawda? A może myślisz że jak Ciebie nie ma w pobliżu to uwodzę i całuję się z każdym napotkanym facetem w szkole co? - rzuciła oburzona, nie chciała się znowu kłócić jednak na prawdę czuła się zraniona jego słowami i ukrytymi w nich oskarżeniami.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin

avatar

Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Pon Mar 23, 2015 10:40 am

Tak, zdecydowanie to były dobre czasy. Nie myślał wtedy o swojej przyszłości tylko cieszył się każdym dniem spędzonym z przyjaciółmi, wymyślając kolejne, nowe psoty. Teraz martwił się każdym kolejnym dniem. Na wspomnienie tego faktu, nie mógł się nie roześmiać.
- No patrz, a on tak się zawsze zarzekał, że nie ma bladego pojęcia o wróżbiarstwie! Może zamiast studiować ten swój sport, warto mu podpowiedzieć, by rozwijał swoje wewnętrzne oko? - zasugerował Remus i roześmiał się. On sam nigdy nie wyobrażał sobie, by mógłby z nią być. Była dla niego zbyt szybka, zbyt bezpośrednia i taka narwana, zawsze wydawało mu się, że powinien być z kimś spokojnym, kto go zrozumie, a tu proszę. Nagle trach i wpadł po uszy jak nóż w masło.
- Tak? A gdybyś to Ty widziała jak leżę na lodzie z Lily albo z jakąś inną dziewczyną i to bardzo blisko siebie to co wtedy? - zapytał z ciekawości. Znał temperament Jessi i pamiętał jeszcze sytuację z Hogwartu, jaką zrobił ze świętą pamięci Emily Rhodes. Nie był z tego dumny, ale na szczęście mu wybaczyła. Przestał już nawet liczyć to ile razy musiał ją przepraszać. - Przepraszam. Po raz nie wiem który. Robiłem to już tyle razy, że straciłem rachubę - dodał.
- To nie o to chodzi, że Ci nie ufam. Jemu nie ufam. Boję się, że mi Ciebie ukradnie. On... przynajmniej jest normalny. Z nim będziesz miała spokojne życie, nie pełne strachu - powiedział ze smutkiem.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Pon Mar 23, 2015 10:21 pm

Uśmiechnęła się tylko, już widziała Jamesa w takich luźnych fatałaszkach ze szklaną kulą przed nosem w swojej wyobraźni!
- Już mu nie raz mówiłam że ma coś z tym swoim wewnętrznym okiem to mnie nie słucha. - fakt jednak był taki że wtedy się z tego śmiała a on naigrywał się z niej a jednak te słowa były na swój sposób prorocze. Przecież na początku gdy zaczęli oficjalnie się spotykać 3/4 Hogwartu nie mogło uwierzyć że ich związek jest na poważnie a nie jest to ich kolejny kawał, dopiero po jakimś czasie się przekonali choć do tej pory były pewnie osoby które nie do końca wierzyły że tych dwoje może być w związku.
Przeciwieństwa się przyciągają...
- Daj spokój, ja to bym ba pewno zaraz nie leciała z pięściami tylko na początek bym się upewniła które mam walnąć.- A może powinna tu komuś przypomnieć jak podrywał na jej oczach jej koleżankę w Wielkiej Sali! I wtedy nic się jej nie wydawało bo robił to jawnie, publicznie i jednoznacznie.
Westchnęła słysząc jego przepraszam.
- Mówiłeś mi że będziesz zachowywał się już tak żeby nie musieć przepraszać. - powiedziała gorzko, nie żeby mu nie wybaczyła bo już dawno jej przeszło ale jednak ta jakaś mała złośliwa cząstka jej dorwała się do głosu i wbiła szpilę.
- To tak samo jak ja bym powiedziała: Tobie ufam nie ufam tym wszystkim panienkom które śpią w akademiku! - pokręciła głową zrezygnowana.
- Remusie Lupin kiedy wbijesz sobie do głowy jak bardzo cię kocham? Co mam jeszcze zrobić żebyś uwierzył że nie dam się nikomu ukraść? Mało tego kiedy wbijesz sobie do głowy że nie widzę swojego życia jeśli Ciebie w nim nie będzie? - to gorzej niż tłumaczyć coś dziecku! A podobno taki z niego dobry uczeń który wszystkiego się potrafi szybko nauczyć. No chyba nie w tym wypadku.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin

avatar

Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Wto Mar 24, 2015 5:16 pm

- Teraz gdy tak na to patrzę, to powinienem się zacząć go chyba nieco obawiać. Jak nam coś przepowie? - zapytał z udawanym drżeniem w głosie. Sama pani profesor od wróżbiarstwa, gdy złapała go za dłoń wyczytała w nim ,,głęboko ukrytą więź'' ale James, jak to on, zaczął się tylko się z tego śmiać. Już wtedy powinien potraktować to poważnie skoro z niego taki wróżbita!
Uśmiechnął się delikatnie lewym kącikiem ust.
- A myślisz, że ja co zrobiłem? Podbiegłem, upewnił się, że mam walnąć Wiktora, bo Ty na starcie odpadłaś za to, że jesteś kobietą to dostał. A poza tym... niech trzyma łapy przy sobie! Jak nie umie znaleźć sobie dziewczyny, to niech odczepi się od innych! - powiedział ze złością na same wspomnienie tego.
- Wiem. To z pewnością kolejny przykład dla którego powinnaś się zastanowić czy dalej ze mną być - powiedział zbolały. Bo zabolało. Cholernie. Jej ton głosu, słowa. Wiedział, że wiele razy jej to obiecywał i za każdym razem nie dotrzymywał słowa. Jaki jest sens w tym, by nadal z nim była, skoro ciągle ją rani?
- Jest różnica. Za mną panienki w akademiku nie latają z wywieszonym do kolan jęzorem - rzekł rozbrajająco. Taka była prawda, nigdy nie był typem Cassanovy, a i dziewczyny nie widziały w nim nic niezwykłego. Tak już pozostało i nawet się z tego cieszył, bo tą, na której mu zależało już miał.
- Nie wiem. Musisz wziąć młotek i sama mi to wbić - odparł z uśmiechem. Szerokim i szczęśliwym. Bez słowa pociągnął ją do siebie i pocałował, bo nie mógł już wytrzymać. - Kocham Cię, wiesz? - dodał cicho i chrapliwie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Sro Mar 25, 2015 11:07 pm

Zazdrość Remusa była wręcz powalająca. - Z tego co wiem to kręci z jedną ślizgonką z VII rocznika, nie sądzę by próbował mnie podrywać! - mówiąc to jeszcze nie wiedziała jak bardzo się myli...
Nie chciała nawet komentować tej głupoty którą właśnie powiedział ale chyba musiała jak najszybciej napisać list do Jamesa żeby ten mocno trzepną Remusa w głowę i przypomniał kumplowi co się działo z Jessi gdy ostatnim razem panicz Lupin stwierdził że lepiej by było pannie Mall bez niego...
- Za mną też nikt nie lata! Nie zauważyłam czegoś takiego. - prychnęła, też coś. Nie widziała nigdy za sobą wianuszka wielbicieli a wiedziała dokładnie że nie jedna Panna wzdycha do jej ukochanego!
Gdyby nie fakt że udawała śmiertelnie obrażoną pewnie by się roześmiała, pewnie nawet by przywołała sobie jakiś młotek czy coś podobnego ale teraz tylko fuknęła i odwróciła głowę w drugą stronę.
Oczywiście Remus znał przepis na fochy!
Złapał ją i mocno przytulił tylko po to by zaraz zamknąć jej usta pocałunkiem. Tak wybitny instynkt samozachowawczy. Nie mogła nic więcej powiedzieć więc i koniec focha. Jakież to proste prawda?
- Coś obiło mi się o uszy. - odparła gdy oderwali się od siebie, po czym wtuliła się w ukochanego.
- Nie chce byś już szedł. - stwierdziła smutno.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin

avatar

Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Sob Mar 28, 2015 7:09 pm

- Nie? A na świętach u Ciebie to co niby było? Kiedy ja z kimś kręcę, nie lepię się do innych dziewczyn![/b] - powiedział z irytacją na samo wspomnienie tych dni. Omal nie udusił go wtedy w śniegu!
- Lata. Niejaki Wiktor Estrin - stwierdził z oburzeniem. Remus i tak swoje wiedział. Widział już dość, by móc to stwierdzić, a Jessi albo tego nie widziała albo nie chciała widzieć. Innej możliwości nie widział.
- A ja nie chcę iść - powiedział wdychając zapach jej włosów. Był jak ocieżały, nogi jak z kamienia, nie chciał stąd iść. Najlepiej rozbiłby namiot przed bramą i nocował tutaj, aż do zakończenia jej szkoły. Później poszłaby na studia i znowu mogliby być razem. Jak dawniej. Przynajmniej miałby pewność, że żadne niepożądane osoby się wokół niej kręcą.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Sob Mar 28, 2015 9:17 pm

Jessi wywróciła oczyma ale Remus nie mógł tego widzieć bo wtulona była w jego pierś. Ach ten zazdrosny Remus Lupin.
Na prawdę ta jego zazdrość była słodka. Zupełnie jak by Jessi była jakąś miss na którą wszyscy lecą chociaż wcale tak nie było. Chyba każdy w tym zamku wiedział że nie ma co sobie głowy nią zawracać bo niemal miała na czole wypisane złotymi literami "Zajęta".
No ale Remus to Remus. Czasem Jessi się wydawało że nawet gdyby spędzali razem 24 godziny na dobę on i tak był by zazdrosny. Jeśli to nie jest miłość to już nie wiem co mogło by być jej przejawem.
- To nie idź. - odparła tylko. Mogła by tu tak stać już w nieskończoność, chociaż wiedziała że to nie jest niestety możliwe. Gdyby tak dało się zatrzymać czas...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin

avatar

Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Sob Mar 28, 2015 11:27 pm

Nie mógł nic na to poradzić, że bał się ją stracić. Każdego dnia bał się, że wszystko jest tylko snem, że cały czas jest samotny i beznadziejny. Ciągle się zastanawiał, co też może jej dać i co ona takiego w nim widziała.
Odkąd był z Jessi, nigdy nie obejrzał się ani nawet nie spojrzał na inną dziewczynę w innej kategorii niż koleżanka. I miał dalej tak na nie patrzeć.
Stali tak przytuleni do siebie i nagle przypomniało mu się coś co chciał jej powiedzieć, a raczej powinna. Nie chciał, by dowiedziała się na końcu, albo od niej.
- Wiesz... na uczelni dostaliśmy formularze, by wpisać gdzie chcemy odbyć praktyki. Wpisałem Biuro Bezpieczeństwa, Biuro Aurorów i... Azkaban - powiedział. Szczerze to miał nadzieję, że przydzielą go właśnie tam. Tam nauczyłby się o wiele więcej, miałby styczność z groźnymi przestępcami, dementorami, a przede wszystkim, ze swoją przyszłą teściową. - Może jestem szaleńcem, ale wolałbym więzienie - dodał z uśmiechem.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Sob Mar 28, 2015 11:34 pm

Stała sobie właśnie w swoim skrawku nieba gdy została bezpardonowo ściągnięta na ziemię.
Zaczęło się niewinnie jak zawsze, Remus zaczął mówić o jakiś formularzach. Nic takiego jakaś biurokracja, świstki papieru.
Zaraz jednak okazało się że to odnośnie praktyk.
Czyżby Remus miał mieć praktyki w Hogwardzie? Och to było by wspaniałe!
Nic bardziej mylnego jakieś tragiczne biura w ministerstwie magii i....
Gwałtownie odsunęła się od swojego chłopaka by spojrzeć mu prosto w twarz, jej mina była mieszanką niedowierzania i zaskoczenia.
- Co?- zapytała patrząc na niego szeroko otwartymi oczyma.
- Oszalałeś? Praktyki u MOJEJ MAMY? - żartował sobie prawda? To musiał być jakiś żart. Zaraz Remus wybuchnie śmiechem i powie "Kochanie ale dałaś się nabrać"
Czas jednak mijał a nic podobnego się nie działo...
- Oszalałeś...- powtórzyła w końcu.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin

avatar

Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Nie Mar 29, 2015 12:22 am

Uśmiechnął się szeroko, gdy poczuł jak gwałtownie się od niego odsuwa. Doskonale wiedział jak zareaguje na tę informację. Nie była zadowolona, Remus także. Ale tu chodziło o studia, możliwości, sztukę wykazania się.
- Nie. Mówię w tym wypadku jak najbardziej poważnie. Wiem jak będzie w Ministerstwie. Żadnej kreatywności, możliwości czy działania. Dadzą mi pewnie stertę jakiś dokumentów czy coś w tym stylu. W Azkabanie będzie inaczej. Tak będę mógł się doskonalić - powiedział z pasją. Oczami wyobraźni już rysował sobie jak pilnuje przestępców czy kontroluje dementorów.
- Wiem, że to dość... ryzykowne i przerażające, by Twoja matka mnie uczyła, ale z dwojga złego to jednak zaryzykuję - dodał z uśmiechem, przeczesując palcami włosy.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Nie Mar 29, 2015 10:44 am

Remus nie wydawał się być zdziwiony jej reakcją. W końcu znał ją nie od dziś. Oczywiście jak to on od razu zaczął tłumaczyć jakie powódki nim kierowały jednak argumenty które podawał były bezsensowne.
- Ty chyba serio nie znasz mojej mamy! - pokręciła głową. Serio wydawało mu się że z jej mamą będzie tak miło i przyjemnie?
- Nie wiesz o czym mówisz. Kreatywność? Moja mama kocha prawo i porządek. Każe nauczyć ci się całego kodeksu karnego na pamięć i jeszcze będzie z tego odpytywać! A jak deklamując jakiś przepis źle zaakcentujesz przecinek to nie zaliczy ci praktyk. - co on sobie wyobrażał! Azkaban, najgorsze miejsce z możliwych.
- zdajesz sobie sprawę z tego co te więzienie robi z ludz?! I to nie tylko ze skazańców. To miejsce zabija to co najlepsze, kradnie marzenia, miłość i wszystkie ciepłe uczucia. - do oczu napłynęły jej łzy których za nic nie chciała wypuścić na wolność. On niczego nie rozumiał! Nie wiedział jak to działa nie widział przez całe życie jak człowiek który tam przebywa się zmienia. Ojciec wiele razy opowiadał Jessi jaka była jej matka zanim została "Dementorem w spódnicy". Mall nie chciała tego samego dla swojego chłopaka.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin

avatar

Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Nie Mar 29, 2015 9:43 pm

Znał ją tak dobrze, że nawet przewidział iż informacja ta nie wywoła jej zachwytu, a i wszelkie argumenty nie przemówią jej za korzyściami jakie mogą z tego wyniknąć.
- No własnie. Nie znam. Nie uważasz, że nadszedł czas, bym nieco bliżej ją poznał? Przyjaciół trzymaj blisko, a wrogów jeszcze bliżej, zapomniałaś? - powiedział do niej starając się przekonać ją, że to jednak dobry pomysł.
- Nie dramatyzuj. Odkąd pierwszy raz nas tam zabrała, marzyłem, żeby znowu się tam znaleźć. Praktyki tam to wymarzone miejsce dla mnie! A co tam kodeks! Nie takich rzeczy uczyłem się na pamięć! - machnął ręką. Przed oczami miał już wspaniałą wizję związaną z nauką tam.
Ujął jej twarz w dłonie i spojrzał w oczy, delikatnie musnął jej wargi i pogłaskał po policzku.
- Nie zostaję tam na stałe, kochanie. To tylko praktyki. Znasz mnie. Jestem silny i nie dam się złamać - zapewnił, chociaż wcale nie był tego w stuprocentach pewny.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Nie Mar 29, 2015 10:12 pm

Nie chciała tego słuchać, czy on w ogóle słyszał sam siebie? To było jak błądzenie we mgle. Wydawało mu się że coś widzi ale nie był pewny co to za kształty. Najgorsze jest to że we mgle często okazuje się że to co wydawało się nam bezpieczną przystanią jest najgłębszą przepaścią...
- To nie chodzi o to że Twoją nauczycielką miała by być moja mama, chodzi o te miejsce! - sam fakt że miał by spędzić jakiś czas w towarzystwie jej mamy nie był aż taki straszny ale azkaban... I to jak mówił o tym miejscu, ten wyraz jego twarzy.
- Nie dramatyzuje. To jest najgorsze miejsce na świecie! - nie mogła wierzyć własnym uszom. Ona sama miała coś na kształt alergii! Doskonale pamiętała swoją reakcję na widok różdżki Charlesa Ponda. On sam choć wiele w życiu widział stwierdził ze pierwszy raz ktoś reaguje w traki sposób na jego różdżkę z zamkniętym w rdzeniu oddechem dementora. Pamiętała tą iskrę gdy dotknęła tej różdżki, ból w opuszkach palców. Znała te uczucie od dziecka. W każdym przytuleniu matki wyczuwała to co wtedy podczas tamtej rozmowy chociaż dopiero w kontakcie z tamtą różdżką zdała sobie sprawę z tego co to było. Czy teraz miała to samo czuć przy Remusie? Czy on tak samo przesiąknie tamtym miejscem że kontakt z nim będzie sprawiał jej fizyczny rodzaj bólu? Nie chciała nawet brać pod uwagę takiej ewentualności. Serce by jej pękło.
- Boję się że cię stracę rozumiesz? To miejsce... To miejsce zabiera wszystko i wszystkim. Nie ważne jak jesteś silny.- nie czuła nawet tego że cała drży, zamrugała szybko by odpędzić jakoś nieznośne szczypanie w oczach które zwiastowało wybuch płaczu. Patrzyła w oczy Remusa i wiedziała już że żadna siła, żadne argumenty nie zmienią jego decyzji a ona mogła tylko patrzeć jako bierny obserwator.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin

avatar

Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Nie Mar 29, 2015 10:44 pm

Westchnął. Gdyby wiedział, że tak zareaguje w ogóle by jej o tym nie mówił. Nie powiedziałby nawet gdzie je ma, tylko dowiedziałaby się, że juz tam przebywa i po problemie.
- Mogłem Ci w ogóle nic nie mówić - mruknął pod nosem. Dlaczego nie chciała go rozumieć? On na pewno nie negowałby jej wyborów, tylko w tym wspierał. Miejsce na pewno jest ponure, pozbawione szczęścia, miłości i ciepła, ale to bardzo ważne dla niego, by tam być! Przecież nie stanie się przez to zły, że tam będzie.
- To tylko trzy miesiące, Jessi - powiedział. - Nie stracisz mnie. Jeśli tylko poczuję, że tracę kontrolę, coś się dzieje, wracam. Ale uszanuj, proszę, mój wybór. Chcę tam być, nie rozumiez? - powiedział z naciskiem. Czuł, że zaczęła drżeć, więc szybko ją do siebie przytulił, mocno obejmując.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Nie Mar 29, 2015 11:04 pm

Znała te jego westchnięcia, znała aż za dobrze. Pozwoliła mu aby ją przygarnął do siebie i wtuliła twarz w jego ramię. Decyzja zapadła wiedziała o tym. Było już za późno na jakiekolwiek dyskusje a on i tak nie zrozumie.
Chciał tam być, a ona chciała być z nim, chciała jego szczęścia. Nie mogła go więc powstrzymywać, mogła tylko stać z boku i przyglądać się biernie temu wszystkiemu robiąc dobrą minę do złej gry.
- Mam nadzieję że będziesz na siebie uważał. - tylko odparła w odpowiedzi.
Przez chwilę stali tak milcząc aż Jessi odsunęła się delikatnie jak gdyby coś ją nagle ugryzło.
- Remus, powiedziałeś trzy miesiące? A... A co z pełnią? - w jej oczach malowała się panika połączona ze strachem. Azkaban czy nie azkaban ale pełnia była i tam a przecież jej matka nie wiedziała o przypadłości wybranka swojej córki i z pewnością lepiej było by gdyby cała sprawa nie wyszła na jaw.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin

avatar

Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Nie Mar 29, 2015 11:34 pm

Odetchnął z ulgą, gdy udało mu się ją uspokoić. Zaakceotowała ten fakt, że decyzję podjął taką a nie inną i wszelkie argumenty na nic się nie zdadzą.
- Jasne, że będę. Zawsze uważam - zapewnił ją żarliwie. Miał zamiar znowu ją pocałować, gdy Jessi nagle się od niego odsunęła. Spojrzał na nią zdezorientowany, unosząc jedną brew do góry, niczego nie rozumiejąc.
- Ja... może to dziwne, ale... zapomniałem. Byłem tak podekscytowany możliwością praktyk tam, że o tym nie myślałem -odparł wcale nie mniej przerażony niż ona. Jej matka nie może wiedzieć o tym, że narzeczony jej córki jest wilkołakiem! A co jej wtedy powie? Że jest chory? Znając Joanne Holmes to wywlecze go z łóżka za włosy informując, że nie ma tu miejsca na choroby. A prawdy wyznań jej nie może, to byłaby katastrofa!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Pon Mar 30, 2015 8:14 pm

No tak euforia potrafi zasłonić mózg każdemu i w każdej sytuacji prawda? Jessi pokręciła głową to była katastrofa! Jak na gacie merlina Remus miał ukryć swój problem przed jej matką znajdując się na małej wyspie na środku oceanu!
To było przecież nie możliwe. Do tego w azkabanie tak jak i w Hogwarcie nie można się było teleportować więc nie było opcji by na ten czas po prostu znikał i wracał niepostrzeżenie.
- Musi być jakieś wyjście.- Musiało być prawda? Chociaż Jessi w tej chwili jeszcze go nie widziała ale na pewno był jakiś sposób!
Z pewnością było by łatwiej gdyby Remus mógł powiedzieć że cierpi na taką przypadłość ale przecież nie mogli wyjawić jej matce tego sekretu, a może mogli? Powinni?
Jessi nerwowym gestem przeczesała palcami włosy.
- I co teraz? - zapytała patrząc na Remusa coraz bardziej spanikowana.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin

avatar

Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Pon Mar 30, 2015 10:41 pm

Jak mógł o tym zapomnieć, no jak? Joanne nie może dowiedzieć się o jego przypadłości, inaczej gotowa będzie wywieźć gdzieś swoją córkę z dala od niego albo w razie czego zagrozić mu śmiercią! Na pewno nie pozwoli, by jej jedynaczka związana była z kimś takim. Wiedział to!
- Na pewno jest - powiedział smutnym. Tylko, że chwilowo nie wiedział jakie. Jedyne sensowne jakie przychodziło mu do głowy, to zrezygnowanie z praktyk w Azkabanie i zajęcie się czymś bardziej przyziemnym w Ministerstwie Magii.
Podrapał się po głowie, intensywnie myśląc. Myśl, Lupin, myśl! To zawsze wychodziło Ci najlepiej! To Ty byłeś głównym pomysłodawcą, wymyśl coś! nakazywał sobie w głowie. Spojrzał na nią zrezygnowany.
- Nie wiem. Może powiem jej, że jadę na spotkanie Zakonu? - rzucił przykład. Przecież trzeba coś wymyślić!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Pon Mar 30, 2015 10:59 pm

Jessi spojrzała na swojego mężczyznę jak by nagle wyrosła mu druga głowa. Nie mogła uwierzyć że zaproponował coś takiego. On chyba sam nie wiedział co mówi. - Moja mama ma trochę specyficzne podejście do zakonu. Wierzy w ministerstwo i nie znosi łamania prawa a sam wiesz że zakon często działa poza prawem. Nie była by zbyt zadowolona gdyby usłyszała że jesteś członkiem zakonu.- taki był problem z jej matką nie popierała Voldemorta ale i nie chwaliła działań zakonu według niej ministerstwo panowało nad sytuacją - kolejny wpływ działania Azkabanu.
- To już chyba prędzej uwierzy w chorobę twojej mamy czy coś w tym stylu.- Westchnęła gryfonka.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin

avatar

Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Sro Kwi 01, 2015 11:10 pm

- Ministerstwo! Ministerstwo nie robi nic! Siedzi z założonymi rękami i czeka, aż Śmierciożercy zapukają im do drzwi! Aurorzy reagują dopiero wtedy, gdy coś się wydarzy, a co robią kiedy się nic nie dzieje? - zdenerwował się. Jak można wierzyć Ministerstwu? Ono dopiero wyciąga wnioski jak się przyprowadzi im przestępców za rączkę, wtedy dopiero reagują. On miał zamiar być inny, miał zamiar działaś, cokolwiek robić i walczyć.
- Cóż, na razie będę musiał sprzedać jej bajeczkę o chorobie mamy. Mama jest mugolem, więc na pewno mnie puści - stwierdził, wzdychając.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Czw Kwi 02, 2015 8:36 am

Jessi coś ścisnęło w sercu w końcu to była jej matka! - Remus tak działa na ludzi azkaban! Moja mama gdy była młoda ufała że Ministerstwo robi wszystko dla dobra czarodziejów. Azkaban zabrał jej wszystko ale spotęgował tą wiarę. To dlatego gdy jakiś śmierciożerca ślepo wierzy w Sam-Wiesz_KOGO w czasie odsiadki ta jego wiara jeszcze się pogłębia. To ich ratuje. To jest słaba strona tego systemu. - nie mogła uwierzyć że Remus nie wiedział tego wszystkiego a tak bardzo pchał się na praktyki właśnie tam!
- Koniec tematu.- stwierdziła krótko. Wiedziała że drążenie tego nie ma najmniejszego sensu bo mogła by z tego wyrosnąć jakaś kłótnia.
- No niestety nie masz innego wyjścia. Po za tym sporo czasu udawało Ci się nabierać wszystkich na tą bajkę więc z moją mamą przez jakiś czas też na pewno Ci się uda. - uśmiechnęła się blado i po prostu przytuliła do Remusa.
- Nie wzdychaj już tak. Wszystko będzie w porządku. - próbowała jakoś podnieść go na duchu w końcu nie mogło być aż tak tragicznie prawda? W końcu mieli siebie a to było najważniejsze!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin

avatar

Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Czw Kwi 02, 2015 10:26 pm

Poczuł się urażony tym, że mu nie ufa, że od razu szufladkuje go z tym, iż on na pewno stanie się taki sam jak jej matka, że stanie się oschły i niemiły. Najwidoczniej w niego nie wierzyła, a to bardzo bolało.
- Masz rację, nie pojadę tam. Zajmę na przykład czymś badziewnym, będę kontrolował różdżki albo segregował papierki w Ministerstwie. Po co mam się stać taki jak Twoja mama? Tak będzie dla wszystkich najlepiej. Jeszcze dziś wyślę sowę z rezygnacją i poproszę o przeniesienie - powiedział gorzko. Po co ma sprawiać jej zawód? I tak już go oceniła, zanim jeszcze poszedł. Od razu stwierdziła, że po praktykach nie będzie taki sam jak dawniej, to trudno. Nie pojedzie wcale, żeby miała spokój i żeby się taki nie stał jak ona się bała.
- Teraz już mamy to z głowy, twoja mama o niczym się nie dowie - dodał odsuwając się od niej lekko.
Spojrzał w kierunku wieży zegarowej. Kolacja dobiegała końca i za chwilę ktoś się zorientuje, że panna Mall zniknęła. On samu powinien też już wracać. Musi przecież dostarczyć szkatułkę profesorowi od eliksirów w Kolegium!
- Nie uważasz, że powinnaś już iść? Zaraz zaczną Cię szukać, a nie chcę, byś miała przeze mnie jakieś kłopoty. Tego by jeszcze brakowało! - powiedział z przejawem troski. Jak wpadnie na Filcha to koniec.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   

Powrót do góry Go down
 

Brama Hogwartu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

 Similar topics

-
» Kroniki Hogwartu
» Toron, jedna z sów Hogwartu
» Gabinet Dyrektora Hogwartu
» Brama Miłości
» Pracownicy Hogwartu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: TERENY ZAMKOWE-