a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Brama Hogwartu - Page 2
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Brama Hogwartu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Pią Kwi 03, 2015 8:39 pm

Jessi wywróciła oczyma - czy Huncwoci mieli na prawdę w ostatnim czasie aż taką tendencję do dramatyzowania?
- Zrobisz jak zechcesz, to Twoja decyzja. Jaka by nie była ja mogę tylko powiedzieć co myślę ale na siłę cię nie zmuszę do zmiany zdania. - wtedy też Remus się odsunął i... o pięknie teraz próbuje ją spławiać do zamku.
- Aż tak bardzo masz mnie już dosyć? - zapytała przekrzywiając lekko głowę i lustrując go wzrokiem. Przecież kto jak kto ale Remus dobrze wiedział że Jessi opanowała do perfekcji poruszanie się po zamkowych terenach po zmroku i omijanie Filcha i jego kotki szerokim łukiem.
Jednakże każda wymówka jest dobra prawda?
- No dobra to idę...- westchnęła ciężko i odwróciła się na pięcie...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin

avatar

Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Pią Kwi 03, 2015 9:38 pm

To była tylko czysta podpucha, logiczne było, że nie zrezygnuje z praktyk, to jasne. Chciał wypaść dobrze, profesjonalnie i przede wszystkim, wiarygodnie w oczach Kolegium, że nadaje się na ten kierunek jaki dla siebie wybrał. Pozostaje też kwestia tego, że co miałby im powiedzieć? Były Gryfon rezygnuje z zajęć w Azkabanie bo się boi dementorów? Nie, a powiedzenie tego, że nie podejmie się wyznaczonego zadania tylko dlatego, że jego dziewczyna, wróć, narzeczona uznała go za szaleńca, wywoła ogólny śmiech. Wtedy dopiero uznają go za prawdziwego pantoflarza! A przecież nim, do diabła nie był i nigdy nie będzie!
- Nie zmusisz, ale po co masz o mnie źle myśleć? - wzruszył ramionami. Chciał zakończyć ten ciężki temat, bo w ogóle żałował, że go rozpoczął.
- Wiesz, że nie mam Cię dosyć. Nigdy nie będę miał - zaprotestował kręcąc głową. - Nie chcę tylko, by ktoś się zorientował, że Cię nie ma - dodał z uśmiechem i pogładził ją po policzku.
Kiedy się odwróciła i chciała iść, szybko złapał ją za ramię i przyciągnął do siebie, po czym pocałował.
- Tak bez pożegnania? - spytał cicho i z wyrzutem.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Pią Kwi 03, 2015 10:15 pm

Poczuła nagły uścisk na swoim ramieniu i ledwo powstrzymała wpełzający na jej usta uśmiech, wiedziała że Remus nie pozwoli jej tak po prostu odejść. Gdy ją pocałował udała nieco zaskoczoną ale szybko odwzajemniła pocałunek.
- Wiedziałam że nie puścisz mnie bez pożegnania. - uśmiechnęła się kokieteryjnie a zegar na wierzy wybił godzinę 20 - musiała przyznać że zrobiło się na prawdę późno. Jęknęła więc tylko - tak wielki zawód mógł sprawić tylko upływajacy niemiłosiernie czas!
- Nie wiedziałam że już AŻ tak późno...- szepnęła mu do ucha po czym zarzuciła ręce na szyję przytulając się z całej siły do niego.
- Będę tęsknić a ty... - spojrzała mu prosto w oczy - uważaj na siebie. - po czym pocałowała go namiętnie wlewając w ten pocałunek całe swoje uczucie do niego.
- To co teraz widzimy się pewnie na urodzinach Jamesa o ile dobrze pójdzie co? - nie powstrzymała się i cmoknęła go jeszcze raz przelotnie. Wiedziała ze im dłużej odwleka ten moment tym trudniej jej będzie się rozstać z ukochanym.
-No to ja lecę w końcu Was też obowiązuje jakaś cisza nocna. Dobranoc. - przytuliła się jeszcze na moment po czym ruszyła w stronę zamku po kilku krokach odwróciła się jeszcze raz i puściła w stronę Remusa buziaka by zaraz dalej kontynuować swój spacer do zamku.

z/t Jessi

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin

avatar

Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Pią Kwi 03, 2015 10:25 pm

Zbyt dobrze go znała, nie mógł pozwolić, by poszła tak po prostu sobie do dormitorium, by powiedzieli sobie tylko cześć i tyle. Pożegnanie musi wyglądać tak jak powinno.
- Jakżebym mógł inaczej - wyszeptał jej do ucha, całując delikatnie jego wierzchołek. Była taka ciepła i tak pięknie pachniała, gdy trzymał ją w ramionach. Nie chciał jej puszczać, pozwolić odejść. Rozsądek jednak wziął górę, gdy zegar wybił ósmą wieczorem. Teraz naprawdę powinna już iść.
- Ja już tęsknię na samą myśl o tym, że zaraz stąd pójdziesz - powiedział cicho. - I tak, dopiero na urodzinach Jamesa. Musisz być, nie wyobrażam sobie by cię na nich nie było - zażądał. Gdy go cmoknęła po raz ostatni i wymknęła się z jego ramion niemal poczuł się jakby rozpadł się na kawałki. Znowu tak długo nie będzie je widział i będzie odliczał dni. Nigdy nie pragnął wakacji tak bardzo jak teraz. Stał i obserwował jak idzie do zamku. Postanowił czekać tu tak długo dopóki nie zniknie mu z oczu, wtedy on deportuje się przed kolegium. Złapał buziaka jakiego mu posłała i patrzył jak powoli rozpływa się w cieniu...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Pią Kwi 03, 2015 10:35 pm

Ślizgoni wyszli ze szkoły i kierowali swoje kroki w stronę bramy Hogwartu ukrywający się cały czas w cieniu, gdy dotarli w jej pobliże Jessi akurat odwracała się bez słowa na pięcie a Remus powstrzymał ją aby nie odeszła bez pożegnania.
Nie trwało długo gdy dziewczyna pożegnała Lupina i ruszyła przed siebie. Ucieszyli się że póki co wszystko idzie tak gładko.
Wiktor chciał już wyjść z ukrycia gdy Mall nagle obejrzała się przez ramię - gdyby nie szybka ingerencja Bartego z pewnością cały plan by się zawalił.
Ślizgoni obserwowali jeszcze przez chwilę jak Panna Mall znika z horyzontu a gdy tak się stało zanim Remus Lupin jakkolwiek zareagował Regulus lekko wypchnął Wiktora z kryjówki by dłużej już nie zwlekał. Przed zaskoczonym Lunatykiem wyrósł nagle Panicz Estrin, takiego spotkania student się nie spodziewał...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Pią Kwi 03, 2015 11:16 pm



Udali, że idą do lochów, po czym okrężną drogą wymknęli się z zamku. Wpadli na pomysł, że na pewno będzie chciał się teleportować, a można to zrobić tylko poza bramą Hogwartu. Czym prędzej się więc tam udali, mając nadzieję, że zdążą go złapać. Dotarli akurat w momencie, gdy Lupin żegnał się z Mall. Barty ukradkiem spojrzał na przyjaciela, który nie był zachwycony tym widokiem, chciał nawet poklepać go po ramieniu na znak, że rozumie, ale powstrzymał się. Wreszcie spotkanie dobiegło końca i Jessi ruszyła do zamku. Wiktor uznając, że już czas zaczął wstawać i chciał już iść do swojego rywala, gdy Crouch zorientował się, że Mall się odwróciła. Podłożył więc nogę kumplowi, który wyłożył się jak dugi na ziemi, ale przynajmniej nikt go nie zauważył. Gryfonka zniknęła im z pola widzenia, więc należało szybko Lupina zagadać, by nie zdążył się teleportować. Regulus więc lekko popchnął chłopaka w jego kierunku, a oni czekali na właściwy moment...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Sob Kwi 04, 2015 12:36 pm

// Barty, ale z tego co wiem to na terenie Hogwartu nie można się teleportować, więc Lupin w ten sposób nie może się wydostać Razz //

Ślizgoni postanowili, że nie ma czasu do stracenia i póki jest szansa na to aby złapać Remusa Lupina w zamku to z tej szansy skorzystają. Druga taka okazja może się już więcej nie nadarzyć i będą spaleni przed Czarnym Panem, a tego bardzo by nie chcieli. Zależało im wszystkim aby wykonać powierzoną im misję jak najprędzej i jak najlepiej żeby złapać jakiegoś plusa u Lorda Voldemorta. Może nie tyle już zależało im na Mrocznym Znaku, no w każdym razie nie Wiktorowi, jak na wykazaniu się. Dzięki temu może zyskaliby trochę jego zaufania i spojrzałby na nich nieco przychylniejszym okiem. Zwłaszcza, że on do najprzyjemniejszych czarodziejów nie należał jak zauważył Estrin. Na tym spotkaniu Śmierciożerców przez chwilę nawet zwątpił czy dobrze zrobił, ale nie było już odwrotu. Jak się powiedziało „A” to teraz trzeba powiedzieć „B” i dalej z tym iść przez świat. Kto wie, może dzięki temu łatwiej będzie mu w życiu i zyska nieco na opinii?
Szli w kierunku Błoni, bo sądzili, że tam najprędzej spotkają jegomościa i będą mu mogli zrobić „niespodziankę”. Znaleźli się w okolicach Bramy Hogwartu, cały czas jednak stąpając w cieniu, kiedy nagle zauważyli jakąś parę Gryfonów. Okazało się, że owymi „szczęśliwcami” są Jessi Mall i Remus Lupin. Szczęście im sprzyjało! Wiktor chciał się wyrwać i dopaść byłego Gryfona, który już pożegnał się ze swoją narzeczoną, ale w ostatniej chwili został podcięty nogą przez młodego Croucha. I całe szczęście, bo w tym momencie Jessi się odwróciła i cały ich misterny plan mógł strzelić w bombki. Musieli czekać, choć to czekanie Wiktora szlag trafiało. Na całe szczęście ich oczekiwanie przyniosło skutek. Gryfonka zniknęła z horyzontu i wtedy Wiktor został wypchnięty przez Regulusa, co w sumie nawet było mu na rękę, i wyrósł nagle przed tym kundlem Lupinem.
- I znów się spotykamy, Lupin. – powiedział Wiktor dumnie stojąc wyprostowany. Jeszcze nie wyciągnął różdżki, ale czuł po kościach, że pojedynek jest nieunikniony.
- Jakim prawem śmiesz tu śmieciu zaglądać do tej szkoły, co? Nie ma tu miejsca dla takich jak Ty! – rzucał wyzwiskami w kierunku swojego oponenta. Kiedyś go tolerował, choć nie bardzo widział mu się związek Jessi akurat z nim. Teraz jednak go już szczerze nienawidził.
- Gdyby nie Jessi to już wtedy byś nie żył! – groził Remusowi. Ewidentnie mu groził i nie dbał już o to, co się w tym momencie stanie. Nie myślał do końca racjonalnie. Chwilowo nawet zapomniał o zadaniu, które im powierzono. Oddychał szybko. Jednym ruchem ręki wyciągnął różdżkę.
- Wyzywam Cię na pojedynek, kundlu Lupin! – i mierzył w tym momencie w Remusa. Nie rzucił jeszcze zaklęcia. Wiedział, że musi grać na czas by dać szansę na atak ze strony Barty'ego i Regulusa.
Powrót do góry Go down
Remus Lupin

avatar

Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Sob Kwi 04, 2015 1:01 pm

//W imieniu Barty'ego, poza bramą to już teren Hogwartu nie jest. Kilkanaście metrów za bramą, zaklęcia ochronnie się kończą, co jest równoważne z tym, że można się teleportować (chyba) Very Happy /

Uśmiechnął się po raz ostatni do znikającej Jessi, a gdy w końcu stracił ją z oczu, uznał, że naprawdę musi już wracać i to jak najprędzej. Usłyszał jakiś niezidentyfikowany szmer i nawet spojrzał w tamtym kierunku, jednak nic nie zobaczył. Stwierdził, że to jakieś zwierzątko buszuje w trawie. Już miał zamiar się odwrócić i wracać do kolegium, gdy nagle ni stąd ni zowąd pojawił się znikąd Wiktor Estrin. Więc to nie było zwierzątko, słuch go nie zmylił. Westchnął. Nie miał ochoty na potyczki, bo miał coś ważnego do przekazania, a na pewno był już spóźniony i to sporo. Spodziewał się także tego, że starcie z chłopakiem będzie nieuniknione. wręcz wyczytał to z jego miny.
- Powinieneś się szykować do łóżka, Estrin. Pora kolacji dawno się skończyła i dzieciaki idą spać - odpowiedział Remus, bez cienia najmniejszego strachu. Nie bał się go ani trochę. Bo i czego miał się spodziewać?
Spokojnie starł, bez cienia uśmiechu, gdy Wiktor obrzucał go kolejnymi wyzwiskami, a co mu tam, niech sobie ulży, spuści parę, jak mu to pomoże.
- Cóż, tak się składa, że dostałem pozwolenie na przyjście tutaj, więc miejsce dla mnie się znalazło - rzekł spokojnie. Lupin nie wyciągał różdżki do momentu, gdy nie zobaczył tego gestu u Estrina. Westchnął i zrobił to samo. Tak właśnie myślał, że bez walki się nie obejdzie.
- Chyba uderzyłem Cię trochę za mocno, Estrin. Wstrząs zdecydowanie zaszkodził Twojemu mózgowi - rzekł i cofnął się o krok, by mieć większe pole do manewru. Czuł się górą, bo znał i potrafił rzucać zaklęcia niewerbalnie, nie sądził, by Wiktor już to potrafił, wolał być jednak ostrożny. Z jednym Ślizgonem poradzi sobie bez problemu, bez mrugnięcia okiem. Czekał w gotowości, gdyż nie chciał pierwszy go atakować, to nie było w jego stylu.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Sob Kwi 04, 2015 1:54 pm

Był nieczuły na uwagi Remusa Lupina, ale miał je gdzieś tam w podświadomości. Wiedział jednak, że jak da się zbyt łatwo sprowokować to cała akcja może zakończyć się fiaskiem i On nie będzie z tego powodu zadowolony. Czarny Pan wyraźnie powiedział czego od niego i jego kumpli oczekuje, a Wiktor postanowił za wszelką cenę do tego doprowadzić. Celem tego zadania było przejęcie tajemniczej przesyłki jaką miał posiadać kurier Remus Lupin. Szkoda tylko, że ów Lunatyk nie wiedział iż dzisiaj trójka Ślizgonów zechce mu ten plan skutecznie udaremnić.
- Pozwolenie? Na pewno nie ode mnie. Który śmieć Ci tu pozwolił przyjść, co? – pytał oskarżycielsko. - Pewnie któryś z tych Twoich śmieci kumpli Huncwotów Cię tu przysłał na przeszpiegi żeby mnie szpiegować, co? Ty gnido bezczelna! – splunął przez lewę ramię jak jakiś menel. Nigdy tego nie robił, ale nie potrafił się powstrzymać. Było to zachowanie typowo mugolskie, którego by pewnie w normalnej sytuacji nie zrobił.
- Chyba zaczynam żałować, że wtedy Cię nie wykończyłem. Baba Cię obroniła, Lupin. Jesteś bezbronnym lwem, którego broni jeszcze słabsza lwica. – miał świadomość, że obraził w tym momencie Jessi Mall, swoją rzekomo przyjaciółkę. W sumie trochę też było to zagranie celowe aby bardziej rozzłościć swojego oponenta. Im będzie on bardziej wkurzony tym możliwe, że więcej błędów popełni. A nawet jeśli tego błędu nie popełni to możliwe, że chociaż zrobi jeden, ale ten, który zadecyduje o końcowym efekcie tego pojedynku. A więc poloneza czas zacząć! Poloneza? Pojedynek!
- Expulso! – wypowiedział zaklęcie celując w Remusa Lupina aby go odepchnąć. Chciał go w ten sposób nieco osłabić żeby dzięki temu później go można było łatwiej wykończyć i zakończyć dzieło.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Sob Kwi 04, 2015 1:54 pm

The member 'Wiktor Estrin' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Remus Lupin

avatar

Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Sob Kwi 04, 2015 6:12 pm

Remus wcale nie chciał go prowokować, ale musiał się bronić, bo nie mógł tak po prostu stać i pozwalać się obrażać. Może i był szlamą, ale nie musi tego słuchać z ust kogoś takiego jak Wiktor.
Roześmiał się głośno na jego słowa o tym, że powinien mieć pozwolenie od niego. I w dodatku miałby szpiegować jego?
- Świetny żart, naprawdę. Powinieneś występować w kabarecie, zrobiłbyś furorę. Po pierwsze w tym zamku o tym, kto do niego wejdzie lub nie, decyduje niejaki... hm, Albus Dumbledore, a nie Wiktor Estrin, o którym nawet świat nie słyszał, a po drugie, wybacz, ale mam ciekawsze zajęcia niż szpiegowanie ciebie, nie interesujesz mnie ani trochę - rzekł szczerze rozbawiony. Co tez ten Estrin sobie ubzdurał w tej swojej głowie? - No proszę, niby taki z ciebie czarodziej, a plujesz jak mugole, czy szlamy jak to ich zwiesz - dodał na koniec.
- Że co? - zacisnął zęby i palce na różdżce. Na szlamę może się zgodzić, ale na pewno nie na nazwanie tchórzem! - Masz aż tak krótką pamięć? Kto czmychnął lizać rany po tym jak dostałeś w zęby? Już o tym, że jak mówisz, ta lwica naprawiła ci nos nie wspomnę - odparł zdenerwowany. Ten dupek najwyraźniej miał do niego jakieś ale. Nie potrafił pogodzić się z porażką, więc chwytał się wszelkich możliwych sposobów, by się na nim odegrać. Klasy to nie miał za knuta.
Atak był tak nagły i szybki, że zaklęcie odpychające trafiło Lunatyka prosto w pierś i odrzuciło na kilka kroków, jednak nie upadł. Zachwiał się owszem, ale zdołał utrzymać równowagę, odpłacił mu pięknym za nadobne...
- Drętwota! - posłał ku niemu. Zrezygnował z rzucania zaklęć niewerbalnych. Ślizgon był nieletni, a on dorosły i należało zachować jakieś granice przyzwoitości.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Sob Kwi 04, 2015 6:12 pm

The member 'Remus Lupin' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Sob Kwi 04, 2015 8:18 pm

Wypchną Wiktora a potem schowaładnie się lepiej i  nasłuchwał co ten gada  do Lupina. Miał nadzieję, że sobie poradzi i doprowadzi do tego, aby były gryfon chciał się pojedynować. Cóż, jak widać (albo słychać) nie było to wcale takie trudne... ten ich głupi honor. Tym lepiej dla nich. Spojrzał znacząco na Barty'ego kiedy oboje słyszeli ich wymianę zdań. Nie wiedział co o tym myśleć,cieszył się tylko, że wszystko idzie jak trzeba. Wychylił głowę z kryjówki, żeby lepiej widzieć wymianę zaklęć i zorientować się kiedy powinien  wkroczyć. Wiktor dobrze użył zaklęcia, szkoda tylko, że nie od razu takiego które by powaliło Lupina. Sam za to dostał Drętwotą. Cudownie... musieli jak najszybciej interweniować, coby im ofiara nie uciekła. Wychylił się nieco bardziej, celując różdżka. "Petrificus Totalus", mruknął pod nosem.

//wybaczcie długość i jakość, ledwo piszę :c


Ostatnio zmieniony przez Regulus Black dnia Sob Kwi 04, 2015 9:50 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Sob Kwi 04, 2015 8:18 pm

The member 'Regulus Black' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Nie Kwi 05, 2015 12:12 pm

// Napisałem tylko tyle, bo co niby mam zrobić odrętwiały... //

Gadka się skończyła i na dobre rozpoczął się pojedynek, który nie dość, że miał być swego rodzaju zasłoną dymną dla prawdziwej akcji, to jeszcze miał rozstrzygnąć raz na zawsze kto jest lepszy. Szczęście w nieszczęściu, że nie było tutaj Jessi Mall, bo by wtedy zobaczyła, kto tak naprawdę zasługuje na to aby ona obdarzyła go swoim uczuciem. Z drugiej jednak strony Gryfonka mogłaby przeszkadzać i w istocie rzeczy dowiedziałaby się zbyt dużo informacji na temat prawdziwych zamiarów Wiktora. A kto wie czy też byłaby niezadowolona z powodu jego misji? A może nic o tym nie wiedziała? Nie miał czasu o tym myśleć.
Obaj czarodzieje rzucili równocześnie swoje zaklęcia. Expulso Wiktora odepchnęła Remusa na kilka metrów. Z kolei Drętwota byłego Gryfona była idealna, co spowodowało, że Wiktor upadł i nie mógł się ruszać. Do całej akcji wtrącił się też Regulus, który jednak nie uderzył celnie swoim czarem. I co dalej?
Powrót do góry Go down
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Nie Kwi 05, 2015 4:35 pm

Barty się niecierpliwił, ale wiedział też, że Gryfon nie da się sprowokować tak po prostu, ale nazwanie go tchórzem, poskutkowało. Żaden z nich nie lubi być tak nazywa, ta ich beznadziejna duma, była wręcz śmieszna! Wiktor pierwszy rzucił zaklęcie i trafił co naocznie widzieli. Crouch był tylko nieco zawiedziony, że od razu nie posłał ku niemu czegoś lepszego, a zwykłe Expulso. Dostał za to nauczkę, bowiem Lupin potraktował go Drętwotą w efekcie czego jego przyjaciel runął jak kłoda na ziemię i znieruchomiał. Miał dość czekania, to odpowiedni moment. Z jego lewej strony błysnęło, to Regulus rzucił zaklęcie, ale niestety, chybił. Barty z całym przekonaniem i mocą skupił się na zaklęciu.
- Impedimento! - powiedział zdecydowanie posyłając ku Lupinowi, a zaraz po tym dodał: - Expelliarmus!...

/krótko bo cóż mam napisać Very Happy

+ rzucam dwiema kostkami, pierwsza do pierwszego zaklęcia, a druga do drugiego (jak nie można to zmienię)

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Nie Kwi 05, 2015 4:35 pm

The member 'Barty Crouch Jr' has done the following action : Rzuć kostką

#1 'Gra z MG' :


--------------------------------

#2 'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Remus Lupin

avatar

Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Nie Kwi 05, 2015 5:17 pm

Lupin myślał, że to by było na tyle z jego stoczonej walki. Jego Drętwota była skuteczna i trafiła Wiktora prosto w pierś. Ślizgon przypłacił to unieruchomieniem i legowiskiem z trawy. Miał zamiar sobie pójść, bo zaklęcie to nie powoduje żadnych szkód i mija samoistnie po piętnastu minutach, pozostawiając lekkie uczucie bólu w mostku, ale nic poza tym. Wtem tuż koło nosa coś mu świsnęło. Kolejne zaklęcie. Nie był to na pewno Wiktor, więc wychodzi na to, że nie przyszedł sam. To jeszcze bardziej zdenerwowało Remusa. Śmiał nazywać go tchórzem, a przychodzi ze wsparciem!
- I kto tu jest tchórzliwym lwem, Estrin? Ja przynajmniej jestem sam, nie potrzebuję wsparcia koleżków! - skomentował i poczuł jak coś w niego trafia i kolejne przelatuje mu koło ucha. Włosy zjeżył mu się na karku. Ze złości, strachu i instynktu przetrwania. Czuł, że jego ruchy są dziesięciokrotnie wolniejsze, więc już wiedział czym dostał, a czerwony błysk, który chybił zinterpretował jako zaklęcie rozbrajające. Chcieli odebrać mu różdżkę.
- Śmieszny jesteście - teraz dopiero, gdy wyszli z cienia rozpoznał ich twarze. - A jednak, Regulusie. Myślałem, że jest dla ciebie jakakolwiek nadzieja. Myliłem się, a szkoda... - powiedział smutno. - Crouch, no proszę. Tatuś na pewno będzie z ciebie zadowolony... - mruknął tylko. - Miblewimble - posłał w kierunku Barty'ego, a w kierunku Blacka, rzucił: - Locomotor Mortis...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Nie Kwi 05, 2015 5:17 pm

The member 'Remus Lupin' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Nie Kwi 05, 2015 9:19 pm

// Zamiast walić bezsensownie w tego kundla zaklęciami to może któryś „zdjąłby” ze mnie Drętwotę?Razz //

Wiktor w dalszym ciągu leżał nieruchomo. Czar rzucony przez Remusa był naprawdę skuteczny i upierdliwie uciążliwy. Ślizgon nie miał jak się z niego oswobodzić, bo tutaj była niezbędna ewidentnie pomoc drugiej osoby. Ale ani Regulus, ani Bartemiusz nie kwapili się by ściągnąć z Estrina czar „Drętwoty”. Woleli pojedynkować się we dwóch chociaż wcale taka przewaga nie dawała im wcale gwarancji przejęcia owego „pakunku”. A tak bardzo chciał upiec dwie pieczenie na jednym ogniu... Na razie to on jest tą pieczenią...
Powrót do góry Go down
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Nie Kwi 05, 2015 9:36 pm

Zaklął pod nosem, kiedy jego zaklęcie ominęło Lupina. Stracił przez to przewagę poprzez zakoczenie i teraz nie będzie już tak łatwo go trafić. Przynajmniej Barty'emu się udało. Były gryfon zaczął się ruszać o wiele wolniej - teraz powinien być łatwym celem. Puścił mimo uszu to co mówił do niego Lupin. Nie wiedzieć czemu, wciąż wierzył że w ślizgonie tkwi jakieś dobro. Może po tym incydencie ostatecznie przekona się jak bardzo się mylił? Gdyby miał więcej czasu, może bardziej by się nad tym zastanowił i zrobiłby mu się chociaż odrobinę żal. Był jednak skoncentrowany na zadaniu.
Schował się za ścianą kiedy leciało zaklęcie w jego kierunku. Chwilę później znowu się wychylił żeby ocucić leżącego niedaleko Wiktora. W trójkę mieli większe szanse... Jak to możliwe że Lupin wciąż stał?
- Orbis! - rzucił zaklęcie, miał nadzieję, że bardziej precyzyjnie niż poprzednim razem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Nie Kwi 05, 2015 9:36 pm

The member 'Regulus Black' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Pon Kwi 06, 2015 3:59 pm

Kiedy świsnęło mu zaklęcie koło głowy i to w dodatku takie, którego nie znał, cofnął się za filar bramy. Co za facet! Ośmiela się jeszcze wspominać jego ojca w obecności Barty'ego! Zaraz go wykończą i się skończy śpiewka. Pomyślał, rzecz jasna, o leżącym w trawie Wiktorze, który potrzebował zapewne pomocy, ale najpierw wolał unieszkodliwić Lupina i co najważniejsze, zatrzymać go tu na miejscu. Zdobycie tej szkatuły było rzeczą warta życia lub śmierci, muszą ją zdobyć, by otrzymać Mroczne Znaki. Regulus zachował zimną krew i pomógł ich przyjacielowi, przy okazji też trafił Lupina zaklęciem pętającym. Crouch dorzucił od siebie jeszcze jedno.
- Dolor - rzucił w jego kierunku. Przypomniał je sobie w tej chwili, gdy kiedyś czytał je w książce o czarnej magii, zakazanej rzecz jasna, ale na szczęście, znalazł kogoś starszego, kto bez problemu go tego zaklęcia nauczył...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Pon Kwi 06, 2015 3:59 pm

The member 'Barty Crouch Jr' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   Pon Kwi 06, 2015 4:12 pm

Wiktor na całe szczęście został ocucony przez Regulusa za co jemu był bardzo wdzięczny, ale teraz nie czas na jakieś podziękowania. Mieli przewagę trzykrotną, a nie mogli na razie w tym momencie pokonać jakiegoś głupiego kundla. A Wiktor miał ku temu podwójną motywację, bo w końcu to był jego rywal w walce o serce lady Jessi Mall. Teraz jednak już Ślizgonowi tak bardzo nie zależało na Gryfonce. Szczerze mówiąc miał to nawet gdzieś. Chciał tylko aby Remus został zgładzony i aby oni w trójkę to pieprzone zadanie wykonali. Muszą to zrobić, o ile nie chcą poznać na sobie jego gniewu. Na samą myśl o tym miał jakieś dziwne ciary na całym ciele i to nie było przyjemne uczucie.
Wiktor wstał i wycelował różdżkę ponownie w kierunku Remusa Lupina.
- Expelliarmus! – wykrzyczał Ślizgon licząc na to, że wytrąci mu różdżkę i dzięki temu będzie im łatwiej pokonać tego kundla.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Brama Hogwartu   

Powrót do góry Go down
 

Brama Hogwartu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

 Similar topics

-
» Kroniki Hogwartu
» Toron, jedna z sów Hogwartu
» Gabinet Dyrektora Hogwartu
» Brama Miłości
» Pracownicy Hogwartu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: TERENY ZAMKOWE-