a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Stara klasa
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

  Stara klasa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Emily Rhodes

avatar

Liczba postów : 745

PisanieTemat: Stara klasa   Sro Cze 11, 2014 6:36 pm

Najstarsza a zarazem najbardziej zapomniana klasa w całym Hogwarcie. O tej klasie zapomnieli skrzaty i duchy. Nawet na nielicznych portretach nie ma już nikogo. Klasa jest sporych rozmiarów i pozostały tutaj ławki oraz krzesła. Na wprost drzwi jest okno i nie ma tu nic więcej prócz dużej ilości kurzu.


_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

I want ...

klik  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samael Quincy

avatar

Liczba postów : 208

PisanieTemat: Re: Stara klasa   Sro Cze 11, 2014 7:13 pm

Samael obserwował ja bardzo uważnie, nawet, gdy igrał z nią, kusząc i wabiąc do siebie. Reagował na każdy jej nawet najmniejszy impuls. Na wszystko, co mogło świadczyć o jej zadowoleniu lub też nie zadowoleniu.
I tak serio? Miał specjalne względy? Trzeba, by to kiedyś wykorzystać..
Gdy go pocałowała ten przyciągnął ją blisko do siebie. Nie chciał zastanawiać się nad tym czy ma to sen, czy się uda i wszystkie te inne na swój sposób irytujące pytania. Chciał żyć chwilą, tu i teraz. Chciał obudzić się obok niej, patrzeć jak śpi i otwiera oczy, gdy mruczy niczym kotka i wita go uśmiechem. Chciał być powodem jej uśmiechu i pocieszeniem w chwilach załamania pełnych łez. Może te naiwne marzenia właśnie go dopadły, może od zawsze tam były, ale on wypierał je z siebie chcąc z całych sił zapomnieć o Emily, wyrzucić ją ze swego serca. Jednak nie zrobił tego, może nie do końca chciał, a może nie umiał? Może tak naprawdę chciał zachować w sobie tę ostatnią iskrę jego człowieczeństwa jaką było tlące się jeszcze uczucie do tej dziewczyny. Może. W morzu można utonąć jak to ostatnio ktoś powiedział.
Samael uśmiechnął się i jeszcze raz pogłaskał ją czulę po policzku. Nachylił się nad nią niczym wampir składając jej pocałunki najpierw w usta, namiętne, acz krótkie, w szyję i lekko przygryzając ucho następnie bark, gdzie za pomocą ręki delikatnie odkrył go z za podkoszulka. Jego ruchy były zmysłowe, pobudzające, czułe i namiętne. Chyba nigdy aż tak się nie angażował w pocałunki. Szkoda, że dziewczyna prawdopodobnie o tym nie wie. Jak, by na tą wieść zareagowała?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Komu zależy ten umiera
Zmieniam się i ewoluuję w mężczyznę zdolnego do wielkich czynów. Lepiej miej się na baczności, bo może sam strzelę sobie fryzurę bohatera i zajmę twoje miejsce.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2079-samael-prawie-anielski
Emily Rhodes

avatar

Liczba postów : 745

PisanieTemat: Re: Stara klasa   Sro Cze 11, 2014 7:38 pm

A jeśli myślał, że będzie normalnie traktowany, to się grubo myli. Gdyby wypytał większość osób, z którą Milka ma kontakt, to by usłyszał, że potrafi czasem niszczyć czyjeś związki, lub poplotkować. Niekiedy też pomóc komuś, ale nic nie byłoby o związkach. Więc Sam jest jedynym, którego Milka dopuściła do swej sfery intymnej. A więc też i miał specjalne względy.
Pozwoliła siebie przyciągnąć do jego ciała. Nie przerywała tego, co się działo pod wpływem ich emocji. Teraz, gdy znów są razem, Milka miała gdzieś wszystkie zasady, które w sobie wpajała. Zawsze uciekała od okazji, z której mogła zawsze wykorzystać. A tu zamierza się tym delektować i też sprawić Samowi przyjemność, której pewnie od dawna nie doznał. Bo co innego romansować z kilkoma dziewczynami, na których człowiekowi nie zależy, a co innego być z osobą, która cię kocha. Wtedy wszystko inaczej się przeżywa. Bardziej czulej, przyjemniej. I robi się to szczerze, a nie że ma się taki kaprys.
Można w nim utonąć, jeśli nikt nie przybędzie na ratunek. A Sam teraz sam nie zostanie. Milka niczym pies będzie przy nim trwać i pomoże mu wyciągnąć się na brzeg, czy na łódkę. Będzie ratować tę cząstkę człowieczeństwa, która w nim jeszcze tli. Jego człowieczeństwo jest nadzieją Milki na to, że kiedyś wróci do niej ten stary i dobry Sam. Nie w całości, ale zawsze coś by było.
Uśmiechnęła się czując, jak całuje są po górnej części ciała. Policzki, usta, bark, szyja. No i jeszcze delikatnie przegryzał jej płat ucha. Głowę odchyliła do tyłu pozbywając się włosów na jej barkach, gdy zaczął składać jej pocałunki na szyi. Czuła w tych momentach przyjemne dreszcze, do których Milka nie była przyzwyczajona. Zaczęła oddychać głęboko przymykając powieki, by poczuć i jego i te dreszcze. Musi się z nimi oswoić, jeśli nagle Sam zechce ją czymś zaskoczyć.
-Oj Sam.- wymruczała namiętnie, po czym włożyła swe ręce pod jego koszulę obejmując jego plecy.  Cholernie długie one były. Ale i tak nie zamierza ich obcinać. Delikatnie zniżyła swe dłonie na jego biodra, lecz coś jej nie pasowało. Chyba ta koszula. Bez wcześniejszej zgody, zgrabnie przeniosła swe paluszki na guziki jego koszuli i zaczęła z nimi się bawić. Robiła to oczywiście od góry, by skończyć rozpinanie na dole. Trochę jej komplikował fakt, że wcześniej całą butelkę Burbonu wypiła i odczuwa bliskość Sama, więc musiała się trochę skoncentrować, by rozpiąć jeden guzik, ale się nie poddawała. Ale niech się nie martwi. Jak chce, to może w zamian zdjąć jej koszulkę. Milka póki co wzięła za cel jego koszulę.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

I want ...

klik  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samael Quincy

avatar

Liczba postów : 208

PisanieTemat: Re: Stara klasa   Sro Cze 11, 2014 8:02 pm

Nie przerywał jej, gdy ta rozpinała jego koszulę zamiast tego z uśmiechem reagował na jej dreszcze samemu odczuwając coś na wzór… Czego? Nie wiedział. Można powiedzieć, iż przeżywał swój pierwszy raz. Pierwszy raz tak bardzo czuły, zaangażowany z całą gamą uczuć i emocji. Z tym wszystkim z czego sobie wcześniej kpił. Zawsze mówił ze to nic nie warte uczucia a liczy się tylko przyśpieszone bicie serca na moment. Teraz zmienił zdanie, a przynajmniej na tą chwilę. Zmienia zdanie tylko dla tej jednej dziewczyny, która jest jego antidotum na wszystko, co złe. I niech tak już zostanie.
W końcu miał rozpięta koszulę a ona stała przed, nim w samym staniku. No i, kto za kogo się weźmie? Odpowiedź była jasna, gdy on chwycił ją mocno, acz delikatnie za barki i posadził na fortepianie. Jego usta błądziły i badały jej ciało tym samym obdarowując ją setkami, a może nawet milionem czułych pocałunków. Ręka błądziła po jej nagim, odsłoniętym ciele oraz po udzie a usta raz po raz wracały do jej ust, by jeszcze raz zasmakować tej amortencji.
W pewnej chwili zaczął całować okolice jej piersi, lecz jeszcze je omijając jak, gdyby drażniąc się z materiałem był zbyt blisko a jednak zbyt daleko, omijał je szerokim łukiem przy tym ustami zahaczając o teren, gdzie być nie powinny. A może właśnie tam powinny być? Jedno ramiączko delikatnie schwytał w zęby i zsunął je z barku dziewczyny. Pocałował ją czulę, ale jeszcze przez moment zostawił drugie ramiączko zamiast tego spojrzał jej w oczy. On nigdy się nie śpieszył, robił wszystko powoli, by swa kochankę rozbudzić to granic wytrzymałości, by wszystko, co robi, każdy pocałunek odczuwała tysiąc razy silniej. Nie rozumiał jak można od tak uprawiać seks, beż żadnej gry wstępnej bez rozpalania swych emocji. Od tak po prostu skończyć w przysłowiowe piętnaście minut. On bynajmniej tak nie umiał.
Znów ją pocałował tym razem silniej z większymi emocjami jak, gdyby patrząc jej w oczy rozbudziła w, nim wszystkie te emocje jeszcze bardziej, ręką zsunął drugie ramiączko a sprawne paluszki rozpięły stanik i wyrzuciły go gdzieś w kąt. Poczuł jej nagie piersi na swej klatce piersiowej… Czyż może być coś wspanialszego? Może, ale później..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Komu zależy ten umiera
Zmieniam się i ewoluuję w mężczyznę zdolnego do wielkich czynów. Lepiej miej się na baczności, bo może sam strzelę sobie fryzurę bohatera i zajmę twoje miejsce.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2079-samael-prawie-anielski
Emily Rhodes

avatar

Liczba postów : 745

PisanieTemat: Re: Stara klasa   Sro Cze 11, 2014 8:38 pm

Milka owszem, byłą przyzwyczajona do dotyku obcej osoby i pocałunków, ale nigdy tego nie robiła z przyjemności, tylko z przymusu i z niechęcią. Teraz to po raz pierwszy odczuwała z wielką przyjemnością. Ale no trzeba jej ojcu podziękować, bo przynajmniej wie, że ma wrażliwe piersi. Z resztą nie tylko je, bo każda kobieta ma parę wrażliwych punktów. Uda, tors, uszy, szyja, piersi. To chyba są najważniejsze wrażliwe miejsca. A doliczając jeszcze łaskotki w jednym miejscu, który to jest pod pachami i w ich okolicach, to można uznać, że wie, gdzie jest jej słaby punkt.
Gdy udało jej się rozpiąć koszulę, od razu pozbawiła go z tego materiału, a sama podniosła swe dłonie, by szybko zdjął z niej bluzkę. Trzeba przyznać, że jemu to dosyć szybko zajęło. Ciekawe, w ile sekund on zdejmuje koszule. Chyba Milka będzie musiała to na nim przetestować. Albo specjalnie dla niego założy gorset. Ciekawe, jak z tym się Sam upora.
Czując jego mięśnie, które podniosły Milkę i ułożyły ją na fortepian, gryfonka uśmiechnęła się czule do swego chłopaka. Jego usta były normalnie wszędzie. Tylko stanik pozostał jako górna część jej garderoby. Żałowała, że nie założyła dziś żadnej sukienki, ale skąd miała wiedzieć, że sprawa przyjmie taki obrót? Nie była żadnym jasnowidzem. Ale no cóż, co się stało, to się nie odstanie.
Jej ręka za to badała dokładnie jego plecy pozwalając, by on mógł badać jej ciało. Poznawała każdy jego zakamarek, każde wgłębienie. Każdy nerw, który był odczuwalny. Każdy jego kręg. Nie robiła to zbyt szybko, gdyż chciała, aby też i on czuł z tego jakąś przyjemność. Nie tylko ona, która odczuwała podniecenie, jak jego dłoń powędrowała na jej udo. 
Nie przerywała tych wszystkich pocałunków, wręcz przeciwnie. Ciągnęła je jak mogła najdłużej robiąc to z czułością i z szczerością. Ta miłość jest szczera i nigdy nie zwiędnie. Jedynie na chwile zapadnie w sen zimowy, jak wtedy, ale nigdy nie umrze.
Gdy doszedł do jej piersi, Milka znów poczuła te przyjemne dreszcze. Pozwoliła bez żadnych zbędnych słów zdjąć zsunąć jedno ramiączko, by potem spojrzeć mu w te jego oczy. Czy była chętna do dalszej gry? Sama nie wiedziała, ale nie miała zamiaru protestować. To ją rozpalało i chciała więcej. Nie pogardzi jeszcze wieloma pocałunkami czy pieszczotami, zanim to zrobią.
-Jakżeś tu przyszedł, powiedz, i dlaczego?
Mur jest wysoki i trudny do przejścia- cicho zacytowała fragment z "Romea i Julii". Nadal czuła się, jakby to był jakiś dziwny sen. Ale czy ten sen może być aż tak bardzo odczuwalny?
Jak zdjął jej drugie ramiączko, Milka rękoma ułatwiła zdjęcie go z niego. Nawet wzrokiem nie podążyła, gdzie on spadł, gdyż Sam zajął ją swymi pocałunkami. Przysunęła się bardziej do niego czując jego klatkę piersiową na swych piersiach. Nogami przyległa do jego tyłka, jedną ręką objęła jego kark, by być jak najbliżej jego ust, a drugą badała jego piersi. Delikatnie opuszkami palców rysowała po jego nagim torsie najróżniejsze wzorki. Nie zwracała uwagi na to, co tworzyła. Wystarczy, że sama czuła się przyjemnie i odczuwała podniecenie na jej całym ciele. Nie było aż takie wysokie, lecz na pewno nie było ono na znikomym poziomie. Im bardziej była podniecona, tym namiętniej całowała Sama okazując mu również swoje emocje. Niech on nie myśli, że tylko on czuje się rozbudzony emocjonalnie.



~Moi drodzy odsływam do tematu związanego z Erostrefą.. Jeśli wątek nie zostanie w tym momencie przerwany możecie liczyć na konsekwencje. Typu ciąża, choroby weneryczne... pomysłów od groma.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

I want ...

klik  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Samael Quincy

avatar

Liczba postów : 208

PisanieTemat: Re: Stara klasa   Czw Cze 12, 2014 6:31 pm

Tyle bym mógł napisać. Lecz po co? Za dużo się dowiecie, za szybko się uzależnicie. A to trzeba powoli, stopniowo. Spokojnie! To nie pierwsze i nie ostatnie ich spotkanie więc cierpliwie czekajcie! I zostawcie w spokoju tą klawiaturę! Bop to co się stanie tutaj jest objęte tajemnicą.
Jednakże to co zrobi Samael później… A to już jest opowieść na kiedy indziej…


[z/t] x2

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Komu zależy ten umiera
Zmieniam się i ewoluuję w mężczyznę zdolnego do wielkich czynów. Lepiej miej się na baczności, bo może sam strzelę sobie fryzurę bohatera i zajmę twoje miejsce.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2079-samael-prawie-anielski
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stara klasa   

Powrót do góry Go down
 

Stara klasa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Stara, pusta klasa
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Pusta Klasa
» Klasa Artystyczna
» Klasa Historii Magii

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Samael Quincy-