a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Sala zaklęć i transmutacji
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Sala zaklęć i transmutacji

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Mistrz Mistrzów

avatar

Liczba postów : 1001

PisanieTemat: Sala zaklęć i transmutacji   Sro Cze 11, 2014 11:01 pm

Bardzo obszerna sala, na środku której znajduje się wielki parkiet do pojedynków. Tutaj studenci mają możliwość wykorzystania nowo poznanych zaklęć w praktyce. Oczywiście pod nadzorem profesora. Po prawej stronie znajdują się pojedynce ławki. Dodatkowo odbywają się tutaj zajęcia z transmutacji. Jest to również bardzo przydatna umiejętność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nauczyciele

avatar

Liczba postów : 176

PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   Pią Lis 14, 2014 5:51 pm

ZAKLĘCIA I UROKI (Zaaw.)
Tak znajomo brzmi nazwa przedmiotu. Jednak nie można podchodzić do niego z taką łatwością jak w Hogwarcie. Co to, to nie. Poziom jest znacznie większy... trudniejsze zaklęcia. Ale ile wiedzy.
Tyle przydatnych informacji, wiadomości... a co najważniejsze praktyka!
Co będzie na tych zajęciach?
Do sali wszedł mężczyzna dobrze znany uczniom. Czasem zdarzało mu się przybyć do Hogwartu. Był niegdyś bardzo sławnym aurorem. Teraz jednak spełniał się jako profesor na uczelni.
Zasiadł za biurkiem i czekał na adeptów magii.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


    nauczyciel eliksirów, opiekun Slytherinu - Horacy Slughorn nauczyciel zaklęć i uroków, opiekun Ravenclawu - Filius Flitwick nauczyciel zielarstwa, opiekun Hufflepuffu - Pomona Sproutnauczyciel historii magii - Cuthbert Binnsnauczyciel opieki nad magicznymi stworzeniami - Sylwan Kettleburn



Konto nauczycieli Hogwartu, tylko w celu przeprowadzania lekcji. Każdy może prowadzić rozgrywkę w imieniu jakiegoś nauczyciela - wystarczy napisać do administracji!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dorcas Meadowes

avatar

Liczba postów : 368

PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   Pią Lis 14, 2014 7:17 pm

I zaczęły się zajęcia. Chciała czy nie musiała się na nich zjawić. Była pozytywnie nastawiona, w końcu przesiadywanie nad książkami wcale jej nie przeszkadzało. Miała nadzieję, że osoba prowadząca zajęcia nie będzie koszmarnie nudna, albo jąkająca się. Weszła do sali, która niestety była prawie pusta, przystanęła chwilę w progu, no ale znajdował się już w niej prowadzący, kojarzyła go, był kilka razy w hogwarcie. Nie mogła od tak, w takim przypadku, odwrócić się i wyjść. Zmusiła się do uśmiechu, ale mimo wszystko nie wyglądała zbyt pewnie.
-Dzień dobry!- Przywitała się i usiadła w ławce, jeżeli szybko nie zjawi się tutaj ktoś znajomy, to chyba ich wszystkich pozabija.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


She is beauty, She is grace, She will punch you in the face.


Mean Girls:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3639-dorcas-meadowes
Christian Fawley

avatar

Liczba postów : 67

PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   Pią Lis 14, 2014 9:51 pm

Był wyjątkowo zły, że musiał wstać tak rano i przygotować się do zajęć, w dodatku prawie zaspał i wszystko robił na ostatnią chwilę, łącznie z trzykrotnym zmienianiem koszuli, która za każdym razem okazywała się mieć jakieś wady. Nic dziwnego, że gdy stanął w progu sali zaklęć i transmutacji miał paskudny humor.
- Dobry - burknął pod nosem, ledwo patrząc w stronę stojącego za katedrą profesora i usiadł w jednej z wolnych ławek. Dopiero wtedy rozejrzał się dookoła i z ulgą odkrył, że nie jest w pomieszczeniu sam. Niespecjalnie podobała mu się wizja przebywania z prowadzącym sam na sam, bo takie sytuacje zawsze kończyły się durnymi rozmówkami o niczym, a tego Christian nie znosił. Konkrety i tylko konkrety. Miał ogromną nadzieję, że przynajmniej te zajęcia będą się właśnie tym wyróżniały, bo powtarzanie zaklęć, które już znał z Hogwartu byłoby kompletną stratą czasu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3071-christian-fawley
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   Sob Lis 15, 2014 1:01 am

Gdyby ktoś spojrzał tego ranka na Syriusza, to chyba by go nie poznał. Położył się poprzedniego dnia wcześniej spać, wstał rano wypoczęty. W łazience spędził tyle czasu, żeby starczyło na prysznic, przemycie twarzy oraz mycie zębów. Ostatnimi czasy włosy co nieco skrócił, więc nie musiał się nimi zajmować tak jak dotychczas. Zdążył nawet zjeść śniadanie w kuchni Akademika. Zrezygnował z czytania gazet po ostatniej rozmowie na temat rubryczki plotkarskiej z niejakim Christianem Fawley'em. Włożył granatową koszulę w kratę i ciemne jeansy, strój typowo mugolski. Na razie nie było na szczęście jakiś wymogów na szatę studenta Kolegium. Znalazł się pod salą zaklęć i transmutacji przed czasem i wszedł do środka pewnym krokiem. Skierował swój wzrok najpierw na katedrę profesorską, za którą znajdował się już mężczyzna w średnim wieku, wieloletni auror, który teraz swoją wiedzę przelewać miał na młodsze umysły. Syriusz przywołał na twarz uśmiech i przywitał się, ponieważ znał tego człowieka z czasów, kiedy ten odwiedzał Hogwart.
- Dzień dobry! - Powiedział, przerywając panującą w sali ciszę i skierował swoje spojrzenie na ławki. Zdziwił się, kiedy zobaczył, że w sali siedzą tylko dwie osoby. - Co was tak mało? - Spytał ze zdziwieniem. Podszedł do Christiana i przywitał go uściskiem ręki, jak przystało, bardzo po męsku. Wyminął jednak kolegę, ponieważ jego twarz rozjaśnił szeroki uśmiech na widok blondynki, która siedziała kawałek dalej. Usiadł obok dziewczyny i przywitał się.
- Cześć Dorcas, dawno żeśmy się nie widzieli! Co u Ciebie? - Spytał z ciekawością. Zajęcia się jeszcze nie zaczęły, połowy uczniów nie było, pozwolił sobie więc na rozmowę z koleżanką z czasów Hogwartu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Remus Lupin

avatar

Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   Sob Lis 15, 2014 3:42 pm

Remus bardzo się niecierpliwił na zajęcia jakie miały się odbyć następnego dnia. Każdy wiedział, że lubił naukę, więc nikogo nie zdziwiło, że zanim poszedł spać, zdążył przeczytać kilka rozdziałów z nowych książek. Nigdy nie wiadomo przecież, czy nauczyciel nie zapyta o coś właśnie z owych podręczników. Spać poszedł więc grubo po północy, ale w niczym nie przeszkadzało mu zerwanie się bladym świtem i przygotowywanie do lekcji. Nikogo też nie dziwił fakt, że wyglądał jak z krzyża zdjęty, bo zwyczajnie on tak zawsze wyglądał. Jak półżywy. Śniadanie ledwie zjadł, poprawił jeszcze nieco włosy, które faktycznie były przydługie i ruszył na zajęcia. Wszedł tuż za Syriuszem i siadł ławkę przed nim i Dorcas.
- Dzień dobry - powiedział do nauczyciela na powitanie i zajął swoje miejsce. - Cześć - rzekł do Syriusza i Dorcas. - Jak się spało? - zagadnął, bo skoro w sali byli tylko oni i jakiś koleś to lekcja się jeszcze nie zaczęła. Swobodnie mogli więc rozmawiać póki co.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Nauczyciele

avatar

Liczba postów : 176

PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   Sob Lis 15, 2014 4:06 pm

Uczniowie powoli zapełniali salę. Powoli, bo miało być ich dość dużo. W końcu Kierunek Bezpieczeństwa Magicznego był najbardziej oblegany. Ciekawe czy było to spowodowane czasami w jakich żyli, czy może inną zachcianką studentów. Dodatkowo Prawno-Polityczny, przyszłym pracownikom Ministerstrwa, polityką też się przyda znajomość zaawansowana zaklęć.
-Witajcie moi drodzy.- zaczął mężczyzna wyciągając swoją listę obecności. No więc tak... Meadowes, Lupin, Black i Fawley zaszczycili go swoją obecnością. Zaznaczył sobie wszystko w swoim kajeciku. Wstał zza biurka i podszedł do nich. Oparł się o swoje biurko i z uśmiechem, niesamowitą fascynacją zaczął opowiadać.
-Znaleźliście się tutaj aby zgłębiać i uczyć się coraz to nowych zaklęć. Oczywiście pamiętajcie, że nie wszystkie będą wam potrzebne do ataku. Myślę też, że umiejętność obrony przydaje się częściej. W końcu nigdy nie wiadomo z jak potężnym czarnoksiężnikiem przyjdzie nam się zmierzyć. - mówiąc to zaczął chodzić po sali dokładnie przyglądajac się nowym adeptom magii. Wiadome było, że same umiejetności nie wystarczą. Muszą ćwiczyć swoją tężyznę fizyczną... oraz umysł. Walka ze słabościami, nawet lenistwem jest ważna.
-Myślę, że możemy zacząć czymś ambitniejszym, bo pewnie na reszcie zajęć zaczynaliście banałami?- uśmiechnał się do nich serdecznie. W tym momencie przypomniał sobie jak kilkanaście lat wcześniej sam zaczynał właśnie w takiej ławce.
-Czy ktoś kojarzy zaklęcie qorraxda casaan?-zapytał patrząc na swoich nowych uczniów. Chciał zacząć od tego. Wydało mu się to dośc interesujące, a na dodatek przydatne.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


    nauczyciel eliksirów, opiekun Slytherinu - Horacy Slughorn nauczyciel zaklęć i uroków, opiekun Ravenclawu - Filius Flitwick nauczyciel zielarstwa, opiekun Hufflepuffu - Pomona Sproutnauczyciel historii magii - Cuthbert Binnsnauczyciel opieki nad magicznymi stworzeniami - Sylwan Kettleburn



Konto nauczycieli Hogwartu, tylko w celu przeprowadzania lekcji. Każdy może prowadzić rozgrywkę w imieniu jakiegoś nauczyciela - wystarczy napisać do administracji!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dawn Fairbairn

avatar

Liczba postów : 35

PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   Sob Lis 15, 2014 5:44 pm

Korytarze puste, stukot butów niósł się echem, drzwi pozamykane. Zajęcia musiały rozpocząć się punktualnie. Dawn spóźniła się zaledwie trzy minuty. Niby nic takiego, ale to pierwsze zajęcia. Szlag. Trzeba było się jeszcze dłużej zastanawiać nad wyborem butów i spódnicy, a postawiła na niezbyt wysoki obcas i ołówkową spódnicę, kończącą się tuż przed kolanem. Dziewczyna zapukała cicho, nie chcąc za bardzo zakłócać lekcji i weszła, nie rozglądając się na boki. Niemal wyszeptała ‘przepraszam’ i zajęła wolne miejsce w pierwszym, nielubianym i zazwyczaj omijanym przez studentów, rzędzie. Syriusz Black pojawił się na zajęciach? Niespodzianka. Starała się nie hałasować w trakcie wyciągania z torby podręcznika, kajetu i pióra. Była przygotowana na robienie długich notatek.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Dawn Fairbairn

And if you don't need my love I'll give it all away
And if you refuse I prostitute My heart for sale.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3064-dawn-fairbairn
Dorcas Meadowes

avatar

Liczba postów : 368

PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   Sob Lis 15, 2014 6:16 pm

Siedziała sobie spokojnie udając, że jest w czymś głęboko zaczytana, aby nauczyciel czasami nie podszedł i jej nie zagadnął. Na szczęście długo sama nie była, po jakimś czasie w sali znalazł się Christian, ale on też zajął się sam sobą, więc nie reagowała na jego obecność. wyciągnęła pióro i zaczęła bazgrać coś po pergaminie.
Z czasem było tylko lepiej, do sali szedł Syriusz, a na jej twarzy pojawił się uśmiech, w końcu może uda jej się z kimś porozmawiać. W sumie chłopak wyglądał dziwnie, wyglądał na jakiegoś wyspanego czy zadbanego, tak jakoś nienaturalnie.
-Cześć Syriusz!- Odpowiedziała wesoło i zastanowiła się co mu odpowiedzieć, w sumie nic ciekawego się u niej ostatnio nie wydarzyło.-W sumie nic ciekawego, ale aktualnie ogromnie się nudzę, więc odgrywasz rolę bohatera.- Tak... dzięki niemu czas oczekiwania minie szybciej. Miała nadzieję, że zajęcia będą ciekawe i będzie coś nowego, a nie jakieś głupie powtórki i non stop wałkowanie tego samego.
-A co u ciebie?- Zapytała, no bo w końcu tego wymagała kultura, ale z drugiej strony faktycznie długo się nie widzieli i była ciekawa.
-O Remus! Hej!- Przywitała się z chłopakiem, kiedy ten wszedł do sali. Frekwencja była coraz lepsza. Całę cztery osoby, miała nadzieję, że ktoś jeszcze przyjdzie.
-Spało się wspaniale, tylko o wiele za krótko.- Stwierdziła i mimowolnie ziewnęła zakrywając usta dłonią.
Po chwili jednak nauczyciel wstał i musieli zakończyć rozmowy. Facet mówił dość rzeczowo, więc może nie będzie tak źle. Słyszała kiedyś nazwę zaklęcia, wydawało jej się, że kiedyś o nim czytała, ale nie mogła przypomnieć sobie nic konkretnego, więc wolała się nie odzywać, no bo niby co miła powiedzieć? Była niemal pewna, że Remus będzie wiedział cokolwiek na ten temat.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


She is beauty, She is grace, She will punch you in the face.


Mean Girls:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3639-dorcas-meadowes
Alice Morton

avatar

Liczba postów : 16

PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   Nie Lis 16, 2014 1:08 am

Miała wrażenie, że to zły sen. Niestety nie.
Gdy się obudziła jej współlokatorów już nie było. Gwałtownie podniosła się do pozycji siedzącej i spojrzała na zegarek. Z jej ust wydobył się przeraźliwy pisk. Od dwóch minut trwała lekcja zaklęć i uroków. Wyleciała z łóżka z prędkością światła. Ze wciąż nierozpakowanego kufra wyjęła pierwsze lepsze (i oczywiście o dużo za duże) ubrania, w których wypadałoby chodzić nastoletniemu chłopcu, a nie dorosłej kobiecie. Niestety nikt nie był w stanie sprowadzić jej na drogę cnoty... Ale my chyba nie o tym!
Biegła z prędkością światła przez korytarz, trzymając w łapce podręcznik i kawałki pergaminu. Oczywiście zapomniała o czymś tak istotnym jak pióro, więc literki będzie wylizywać. W końcu dotarła pod odpowiednie drzwi, które wcale nie były jej drzwiami i wparowała do składzika na miotły. Po szybkim wygramoleniu się z uścisku miotły ruszyła dalej w świat. W końcu znalazła swoją salę. Wzięła głęboki wdech i nacisnęła klamkę. Jej oczom ukazała się sala pełna studentów i wykładowca. Był tak przystojny, że wieszałaby sobie jego nagie zdjęcia nad łóżkiem, gdyby takowe posiadała.
- Dzień dobry, ja bardzo...
Była tak przejęta, że potknęła się o próg i wyrżnęła jak długa. Książka i kawałki pergaminu poszybowały w różne strony.
- Przepraszam, strasznie przepraszam! Ja na prawdę nie chciałam! - Zerwała się z podłogi jak wcześniej z łóżka i zaczęła zbierać swoje rzeczy. - Przepraszam!
Po wygłoszeniu tej uroczej litanii zajęła miejsce najbardziej oddalone od nauczyciela i niemalże z nosem w książce zaczęła szukać odpowiedniej strony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3107-alice-morton
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   Nie Lis 16, 2014 2:43 am

Patrzył z uśmiechem na Dorcas, która wyraźnie się rozpromieniła, kiedy się do niej dosiadł.
- A u mnie dobrze, sporo się dzieje, nie starczyłoby mi zajęć na opowieści! Zaśmiał się i dodał po chwili uśmiechając się porozumiewawczo. - Z chęcią będę Twoim bohaterem! - Po chwili oderwał wzrok od koleżanki, ponieważ do sali wszedł nie kto inny jak Remus Lupin.
- Reeeeeeemuuuuus, witaj mój ulubiony studencie Bezpieczeństwa Magicznego! - Przywitał przyjaciela półgłosem i wyszczerzył zęby w jeszcze większym uśmiechu, na widok Huncwota, który usiadł ławkę przed nimi. - Bardzo dobrze mi się spało, a Tobie jak, Luniaczku? - Spytał cichaczem, ponieważ profesor zwrócił na nich swoją uwagę. Chwilę udawał, że go słucha, chociaż rzeczywiście właśnie to robił. Wiedział, że ten człowiek jest konkretnym facetem i nauczy ich samych ważnych rzeczy. Jednak kiedy usłyszał pytanie dotyczące zaklęcia zdał sobie sprawę jak mało wie, ponieważ nigdy nie słyszał podobnej nazwy. Spojrzał wymownie na Lunatyka, który stuprocentowo zetknął się pewnie jeszcze w Hogwarcie z tym zagadnieniem. Pokręcił więc przecząco głową panu profesorowi, ponieważ nie miał zamiaru udawać, że ma wiedze, kiedy akurat jej nie miał. Przyszedł się tu jeszcze wiele nauczyć i miał prawo nie wiedzieć. Jego uwagę rozproszyło spojrzenie czerwonowłosej atrakcyjnej dziewczyny, która cicho weszła do sali. Dawn Fairbairn zaszczyciła ich swoją obecnością. Rzucił jej przeszywające, chłodne spojrzenie, kiedy chwilę mu się przyglądała. Trwało to jednak krótko, ponieważ zaraz po tym do sali wbiegła Alice Morton, która ostatnimi czasy nie miała łatwej sytuacji w życiu. Syriusz o tym wiedział, ponieważ niedawno odbyli szczerą rozmowę. Zerwał się z miejsca i pomógł pozbierać jej pergaminy, które rozsypały się po podłodze. Wręczył jej, uśmiechnął się przyjaźnie, po czym wrócił na swoje miejsce, opierając się całymi ramionami o blat ławki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Nauczyciele

avatar

Liczba postów : 176

PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   Wto Lis 18, 2014 4:23 pm

Profesor uśmiechnął się do wpadającej na zajęcia dziewczyny. Wywołała w nim niezwykłą wesołość. Nie miał pojęcia czym było to spowodowane.
Jednakże długo nie zastanawiał się nad tym. Kiedy jeden ze studentów pomógł spóźnialskiej wstać, usiedli mógł dalej kontynuować.
-Jak widzę nikt z nie słyszał. Nie szkodzi.- stwierdził z uśmiechem podchodząc do ławki Blacka. Przekrzywił głowę w niemałym zainteresowaniu. Jednak po krótkiej chwili wyprstował się i spojrzał na salę studentów.
-Dajmy na to, że macie przed sobą przeciwnika, jednak potrzebujecie czasu. Co z nim robicie?-zapytał. W sumie liczył na jakieś ciekawe propozycje.
W końcu miał doczynienia z kreatywnymi młodymi ludźmi nieprawdaż?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


    nauczyciel eliksirów, opiekun Slytherinu - Horacy Slughorn nauczyciel zaklęć i uroków, opiekun Ravenclawu - Filius Flitwick nauczyciel zielarstwa, opiekun Hufflepuffu - Pomona Sproutnauczyciel historii magii - Cuthbert Binnsnauczyciel opieki nad magicznymi stworzeniami - Sylwan Kettleburn



Konto nauczycieli Hogwartu, tylko w celu przeprowadzania lekcji. Każdy może prowadzić rozgrywkę w imieniu jakiegoś nauczyciela - wystarczy napisać do administracji!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Remus Lupin

avatar

Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   Sro Lis 19, 2014 3:22 pm

Remus zdążył tylko odpowiedzieć Dorcas i Syriuszowi że i on spał za krótko, ale wcale nie czuje się zmęczony, gdy nauczyciel zdecydował się już podjąć lekcje. Gdy usłyszał pytanie szukał głęboko w głowie, bo być może utkwiło mu gdzieś w głowie, ale nie odnalazł nic. Pogodził się porażką, bo zawsze przecież miał odpowiedzi na pytania nauczycieli. Widocznie studia to nie sielanka i o wielu rzeczach będzie się dowiadywał bezpośrednio na lekcji zamiast zwyczajnie je wyczytać i przy okazji przepraktykować w pokoju.
Na kolejne pytanie jego ręka wystrzeliła w górę. Ot, nawyk z Hogwartu. Moe wiedział przecież jak ma się zgłaszać do odpowiedzi. Czy wystarczy się odezwać czy po prostu zgłosić. Nie wytrzymał jednak i postanowił zaryzykować.
- Najlepiej go czymś związać, magicznie na przykład jakimiś linami. Ewentualnie można otoczyć się tarczą ochronną, by przeciwnik nie ugodził w nas żadnym zaklęciem - zaproponował Remus.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   Sro Lis 19, 2014 5:18 pm

Nagle do sali wyleciała sowa którą część zgromadzonych tu osób powinna rozpoznać. Taszczyła ze sobą sporą czerwoną paczkę . Zrzuciła pakunek na kolana Syriusza Blacka by przysiąść na ramieniu Remusa Lupina i pieszczotliwie pociągnąć go za włosy. Może ktoś ma krakersa dla strudzonego posłańca?  Zaintrygowani przyjaciele zmierzyli się wzrokiem i w jednym momencie rzucili na kopertę z listem wystającym spod złotej kokardy. Obaj byli ciekawi korespondencji od Panny Mall. Czy Syriusz pozwoli przeczytać list Lupinowi jako pierwszemu czy jednak stwierdzi że skoro to do niego to on powinien być pierwszym??
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lily Evans

avatar

Liczba postów : 627

PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   Sro Lis 19, 2014 5:32 pm

Zaraz po Alice do sali wpadła jak burza Lily Evans. Widok był niebywały - roztargane włosy, niezbyt starannie nałożona sukienka, którą wprawdzie poprawiała wraz z nadejściem. Po prostu nie mogła pozwolić sobie na spóźnienie, to całkowicie nie było w jej stylu. Z przykrością jednak stwierdziła, że lekcje odbywają się już. Remus odpowiada, Syriusz jak zwykle uśmiecha się od ucha do ucha... i Dorcas. Na jej widok rudowłosa dziewczyna cała rozpromieniała. W końcu udało jej się wykrztusić nieco niepewnym głosem. Gdyby to był Slughorn, zapewne nie poniosłaby żadnych konsekwencji. Ale teraz? To już były studia, a nie zabawy różdżką.
Dzień dobry. — ukłoniła się nieco i mocno ściskając książki w dłoniach ruszyła pomiędzy ławkami, by dosiąść się gdzieś z przodu. Nadrobi materiał? Nie przesadzajmy. Spóźniła się zaledwie dziesięć minut. Co mogli przerobić w tym czasie? — Proszę mi wybaczyć to spóźnienie. Jestem pewna, że kolejnym razem ono się nie powtórzy.
W tym momencie Lily użyła jeden ze swoich zabójczych uśmiechów. Zupełnie nieświadomie... a może jednak? Przynajmniej na James'a działał, więc czemu by nie spróbować? Powędrowała ciekawym wzrokiem w stronę sowy. Syriusz dostał list. Wydawał się być chyba tak samo zaskoczony jak reszta. Przynajmniej teraz uwaga nie była skupiona na niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3283-ruda-czyli-lily-evans#54
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   Sro Lis 19, 2014 11:22 pm

Syriusz obrzucił Remusa spojrzeniem, Lunatyk nie mógł tego jednak widzieć, ponieważ siedział ławkę przed nim. Łapa uśmiechnął się szelmowsko i postanowił dodać coś od siebie do odpowiedzi Remusa.
- Można też na przykład łupnąć w przeciwnika Drętwotą, to wyeliminuje problem na jakiś czas. - Rzekł z grobowo poważnym tonem, jednak po jego oczach można było poznać, że jest ubawiony po pachy. Rzucił przy tym wymowne spojrzenie Fawley'owi. - Ewentualnie można wyczarować kajdanki i skuć nimi przeciwnika, aby zapobiec przed niepożądanymi zachowaniami z jego strony. - Dodał w podobnym tonie, potarł dłonią czoło i obrzucił Dawn drwiącym spojrzeniem. Oczywiście, że nawiązywał do wydarzeń, które spotkały ich po balu Halloweenowym w Hogwarcie. Nie wnikał jednak głębiej w ten temat, bo nauczycielowi z pewnością nie o takie odpowiedzi chodziło. Zamilkł więc zanim powiedział za dużo. Spojrzał mimowolnie na okno, które ze względu na ładną pogodę dzisiejszego poranka, było uchylone.
Nagle do sali wleciała sowa, nie byle jaka sowa, to przecież Hogata, która z premedytacją potrafiła dziobać obce osoby. Syriusz śledził jej lot, podobnie jak reszta studentów, którzy niczym pierwszoroczni z Hogwartu, stracili zainteresowanie ćwiczeniami, ponieważ zwykła sowa potrafiła na tyle odwrócić ich uwagę, że zapominali o Bożym świecie. Dzierżyła w łapkach całkiem okazałych rozmiarów paczkę zapakowaną w czerwony papier i przewiązaną w złotą wstążkę. Jak gdyby nigdy nic Hogata zrzuciła pakunek na kolana właśnie Łapy, a następnie odleciała do Luniaczka i usadowiła się na jego ramieniu niczym żerdzi w sowiarni, w dodatku pieszczotliwie pociągnęła go za włosy, jak gdyby to ona była jego dziewczyną, a nie Jessi Mall, jej właścicielka.
Syriusz patrzył mało rozumnym wzrokiem to na pakunek, który przygniótł jego kolana, to na Hogatę, która po doręczeniu przesyłki przestała zwracać na niego uwagę, to na Remusa, z którym wymienili porozumiewawcze spojrzenia. Obaj byli zaintrygowani tym co też może znajdować się w środku, lub też w kopercie. List był bardzo starannie zapakowany. Syriusz mimowolnie uśmiechnął się na widok zmodyfikowanego herbu Gryffindoru. Lew pożerał węża, a dookoła latała Jessi - bo nie mógł być to nikt inny - ze złotym zniczem w dłoni. Miał ochotę pomachać tą kopertą przed nosem Dawn, albo Christiana, żeby zobaczyli pożeranego węża, ale powstrzymał się, ponieważ wszystko trwało w ułamkach sekund. Zmierzyli się z Lunatykiem wzrokiem i rzucili na kopertę z listem wystającą spod złotej kokardy.
- Ejże! - Ofuknął Luniaczka z udawaną zaciętością w oczach i pierwszy złapał kopertę w dłoń. Co z tego, że Remus był chłopakiem panny Mall, list był adresowany do niego, więc miał prawo pierwszy go przeczytać. Gdyby był w Hogwarcie, pewnie najpierw rozerwałby papier, żeby zobaczyć co znajduje się w środku. W Kolegium nie czuł się jednak tak swobodnie, odłożył ją więc na krzesło obok siebie z postanowieniem, że otworzy ją jak tylko wyjdzie z klasy i znajdzie się w ustronnym miejscu. W między czasie do sali weszła Lily Evans, Syriusz uniósł wzrok znad lekko zagniecionej już koperty ze swoim listem i obrzucił dziewczynę szelmowskim uśmiechem. Dziwne, że taka pilna zawsze uczennica jak Evans, spóźniła się na pierwsze zajęcia. Czyżby Rogacz nie dał jej spać? Taka myśl przemknęła mu po głowie. Uśmiechnął się sam do siebie z rozbawieniem. Stracił jednak zainteresowanie salą kiedy rozerwał ostrożnie kopertę i zaczął czytać koślawe (hihi!) pismo panny Mall. Z każdym jej słowem uśmiechał się coraz szerzej i z tęsknotą spoglądał na paczkę tuż obok siebie. Nie zważając na to, że trwają zajęcia, odłożył list na bok, wyrwał z kajetu kawałek pergaminu, zamoczył gęsie pióro w kałamarzu i zaczął pisać odpowiedź dla Jessi, jak gdyby nic, siedząc sobie w ławce w jednej z sal Kolegium. Teraz, kiedy pierwszy przeczytał słowa przyjaciółki, Remus mógł sobie czytać do woli. Nagle temat zajęć zszedł jakby na dalszy plan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Remus Lupin

avatar

Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   Pią Lis 21, 2014 4:53 pm

Zachichotał, gdyż Syriusz wypowiedział dokładnie to zdanie, którego Remus, jako stateczny i rozsądny uczeń z doskonałymi wynikami, nie chciał wypowiadać. Doskonale rozumiał jego myśli i ciekaw był, co też nauczyciel im na to odpowie.
Przez otwarte okno nagle wleciała Hogata. Sowa Jessi. Remus natychmiast uśmiechnął się jak szeroko i był przygotowany, by odebrać od niej list i paczkę, gdy ku jego ogromnemu zdziwieniu sowa wcale nie zmierzała ku niemu tylko... ku Syriuszowi! Rzuciła paczkę na kolana przyjaciela i zwyczajnie sobie siadła na jego ramieniu. Wtem dostrzegł doczepiony do złotej kokardy list, tak samo jak adresat. Przez ułamek sekundy tylko mierzył się wzrokiem ze Syriuszem, by jednocześnie rzucić się na list. Remus obracając się gwałtownie strącił z ławki kałamarz który poplamił mu stół jak i cześć podłogi oraz zachlapał większą część notatek, które ze sobą zabrał jeszcze z Hogwartu. Łapa był jednak znacznie szybszy, a poza tym miał o wiele łatwiejsze zadanie, bo paczka leżała mu bezpośrednio przed nosem. On musiał robić zwodów i połamańców by go sięgnąć. Remus spojrzał na niego z wyrzutem. Przeciez to był list od JEGO dziewczyny! Co z tego, że zaadresowany do Syriusza?
- Nie zapominaj kogo ona jest dziewczyną - odgryzł się Lunatyk próbując wyrwać mu list, zanim go odczyta. Ten jednak skutecznie mu to uniemożliwiał i dopiero gdy skończył ,,łaskawie'' porzucił go na ławce, jak zbędny śmieć, by dać go do przeczytać przyjacielowi. Nie był wcale zadowolony z tego, że Jessi pisała do Łapy. Dobra, był zazdrosny, ok? Przecież wiedział jak Syriusz wpływa na dziewczyny, nie powinien mieć mu tego za złe, ale w tym momencie miał wielką ochotę go udusić gołymi rękami, że on pierwszy pozwolił sobie na przeczytanie wiadomości od niej. Porwał list czym prędzej i przebiegł oczami po zgrabnym piśmie... Dopiero teraz go olśniło! No tak, przecież Syriusz ma niedługo urodziny! Jak on mógł o tym zapomnieć? Kochana Jessi! - Ty pomarszczony grzybie... - powiedział pieszczotliwie do przyjaciela i wytężył wszystkie mięśnie karku by zobaczyć co on jej odpisuje.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Nauczyciele

avatar

Liczba postów : 176

PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   Sob Lis 22, 2014 11:08 am

Mężczyzna zauważył małe zamieszanie w ławce, jednak nie przejmował się. Kiwnął głową kiedy usłyszał dość prawdopodobne wersje.
-Jednakże dzisiaj nauczymy się czegoś skuteczniejszego.Qorraxda casaan powoduje pełne zatrzymanie w czasie na ok 10 min, ofiara na ten czas jakby zamarza, czego nie jest zupełnie świadoma,stoi i gapi się przed siebie w pozycji w jakiej była w chwili dostania zaklęciem, po upływie ok 10 min wraca do normy ale ma zawroty głowy. Jest to bardzo skuteczne zaklęcie, jednak nie tak łątwo jest jest rzucić. Potrzebne jest do tego pełne skupienie. I praktyka - wyjaśnił im wszystko uśmiechając się pod nosem.
-Teraz waszym zadaniem będą ćwiczenia.- Postawił przed każdym manekina,w którego mieli trafiać zaklęciami. Kiedy się udało manekin upadał. Magia była zawsze przydatna.
Na koniec zajęć każdy z uczniów miał zaprezentować na jakim poziomie udało mu się.
***
Każdy z was może napisać o tym jak ćwiczy (jeszcze z 3 posty) wtedy dostajecie Zadawalający (10 pkt) , jeśli nie to leniwi mogą rzucać kostką:
Parzysta liczba oczek -> Poprawny (5 pkt)
Nieparzysta -> Okropny (1 pkt)

Jeśli nie zdecydujecie się na coś do 24 listopada, MG rzuci za was kostką.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


    nauczyciel eliksirów, opiekun Slytherinu - Horacy Slughorn nauczyciel zaklęć i uroków, opiekun Ravenclawu - Filius Flitwick nauczyciel zielarstwa, opiekun Hufflepuffu - Pomona Sproutnauczyciel historii magii - Cuthbert Binnsnauczyciel opieki nad magicznymi stworzeniami - Sylwan Kettleburn



Konto nauczycieli Hogwartu, tylko w celu przeprowadzania lekcji. Każdy może prowadzić rozgrywkę w imieniu jakiegoś nauczyciela - wystarczy napisać do administracji!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   Nie Lis 23, 2014 12:49 pm

Syriusz parsknął, wstrzymując gwałtowny wybuch śmiechu, co zabrzmiało coś jak kaszlnięcie, kichnięcie, prychnięcie i wypluwanie kłaczka za jednym razem, kiedy zobaczył jak Remus próbując przechwycić J E G O list, potrącił kałamarz i rozlał atrament na ławkę i notatki. Wzruszył ramionami na jego spojrzenie pełne wyrzutu.
- Nie zapominam i czekam na zaproszenie na wasze wesele! - Zachichotał, przebiegając wzrokiem po linijkach tekstu napisanego przez d z i e w c z y n ę Luniaczka. Po chwili odłożył niedbale list i zabrał się za odpowiedź dla Jessi, a wtedy niezadowolony Lunatyk zaczął czytać co też nawypisywała j e g o dziewczyna. Nie miał powodów do zazdrości, Syriusz z żadną dziewczyną nie miał tak t y p o w o platonicznej przyjaźni jak z Jessi. Zdawał sobie też sprawę, że nie robi wrażenia na pannie Mall i z wzajemnością, ponieważ byli osobami za bardzo do siebie podobnymi. Przecież to podobno przeciwieństwa się przyciągają, a nie na odwrót. Zerknął kątem oka na Remusa, którego olśniło i odkrył wreszcie powód, dla którego j e g o dziewczyna pisała właśnie do Syriusza. Wywrócił oczami, starając się ukryć rozbawienie. Zerkał od czasu do czasu tęsknym wzrokiem na paczkę, jakby chciał wyjść już z sali i rozpakować ją w zaciszu pokoju. Na słowa Remusa wyszczerzył zęby w uśmiechu.
- Nie mam pojęcia czym się inspirowałeś do tego pseudonimu, ale wiedz, że ten pomarszczony grzyb Cię kocha. - Zachichotał, widząc minę Lunatyka. Przywiązał swój list do nóżki Hogaty, która po chwili znikła w otwartym oknie sali. Umilkł, ponieważ nauczyciel wrócił do prowadzenia swoich zajęć, w których Remus i Syriusz konsekwentnie mu przeszkodzili. Nie wydawał się jednak rozeźlony, widocznie w Kolegium studentów traktuje się inaczej niż uczniów w Hogwarcie. Mimo tego, że byli adeptami, byli też dorośli, co z tego, że zachowywali się jak dzieci. Syriusz słuchał z zainteresowaniem słów nauczyciela, ponieważ zaklęcie, które właśnie omawiał wydawało się być bardzo przydatne. Wstał z ławki i ruszył do swojego manekina. Zatrzymał się przed nim oddalony o kilka metrów i wyciągnął z tylnej kieszeni różdżkę. Wziął kilka oddechów uspokajających ciało i umysł. Skupił się już tak, że chyba bardziej mógł tylko na stronie w ubikacji i rzucił zaklęcie.
- Qorraxda casaan - Rzucił zaklęcie niewerbalne, celując różdżką w swojego manekina. Ciekawe, czy wyjdzie mu za pierwszym razem.


Ostatnio zmieniony przez Syriusz Black dnia Nie Lis 23, 2014 12:51 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   Nie Lis 23, 2014 12:49 pm

The member 'Syriusz Black' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christian Fawley

avatar

Liczba postów : 67

PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   Nie Lis 23, 2014 1:04 pm

Wybrał manekin stojący przy samym oknie i podchodząc do niego mimowolnie wyjrzał na zewnątrz. Mimo że pogoda nie nastrajała do wychodzenia na dwór, kręciło się tam sporo osób. Na samą myśl o chłodnym powietrzu wzdrygnął się i odwrócił po chwili w stronę manekina. W pewnej odległości od niego ćwiczył Black i jak Christian mógł zaobserwować, pierwsza próba nie wypadła mu za dobrze. Wzruszył ramionami, wyciągając różdżkę i powtarzając kilka razy w myślach formułę zaklęcia.

Qorraxda casaan i na co to komu, nie lepiej od razu walnąć Drętwotą albo Petrificusem? Uniósł różdżkę, przyglądając się manekinowi i wyobrażając sobie, że tak naprawdę jest szalenie groźnym czarodziejem, a od rzuconego zaklęcia będzie się ważył los całego świata. Uspokój się, Fawley, skarcił się sam w myślach, jednak nie mógł powstrzymać lekkiego uśmiechu.

- Qorraxda casaan - mruknął, patrząc jak manekina błyskawicznie oświetlił błysk zaklęcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3071-christian-fawley
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   Nie Lis 23, 2014 1:04 pm

The member 'Christian Fawley' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dawn Fairbairn

avatar

Liczba postów : 35

PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   Nie Lis 23, 2014 1:30 pm

Tyle zamieszania zupełnie o nic. Huncwoci. Tacy byli i prawdopodobnie tacy pozostaną. Głośni, absorbujący uwagę wszystkich wokół, pragnący poklasku. Mogliby w końcu wyrosnąć z tak dziecinnego zachowania. Nie było Pottera, więc Black musiał nadrabiać za dwóch, zaś Lily i Fawley doskonale do nich pasowali.
Zaklęcie przedstawione przez nauczyciela było mniej lub bardziej przydatne. Zależnie od sytuacji, okoliczności i osoby, przez które owo zaklęcie miało być rzucone. Skoro ktoś je wymyślił, uważał je za praktyczne i najwyraźniej do czegoś było mu potrzebne.
Po krótkiej teorii przeszedł czas na praktykę. Dawn wzięła swoją różdżkę i, sprawdzając, czy nauczyciel nie patrzy akurat na nią, skierowała ją prosto w plecy Syriusza Blacka i szepnęła zaklęcie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Dawn Fairbairn

And if you don't need my love I'll give it all away
And if you refuse I prostitute My heart for sale.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3064-dawn-fairbairn
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   Nie Lis 23, 2014 1:30 pm

The member 'Dawn Fairbairn' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   Nie Lis 23, 2014 1:45 pm

No cóż, pierwszy raz nie zawsze wychodzi i tym razem Syriuszowi nie powiodło się w rzuceniu zaklęcia. Czuł na sobie spojrzenie Fawley'a i stwierdził, że to pewnie z jego winy. Uśmiechnął się drwiąco, kiedy zobaczył, że jemu również nie wyszło. Nie czekając na zbawienie ani na zaproszenie, ponownie skupił swoją uwagę na manekinie. Wytężył swoją uwagę, zamachnął różdżką, a z jej końca wystrzelił snop światła.
- Qorraxda casaan* - Mruknął, stwierdziwszy, że poprzednia próba nie powiodła się być może dlatego, że rzucił niewerbalne zaklęcie, zaczynając od wyższej szkoły jazdy. Niestety nie zobaczył efektu swojej próby, ponieważ został ugodzony zaklęciem od tyłu. Trzeba być naprawdę podłą szumowiną, żeby rzucać zaklęcie komuś w plecy. Pomyślał, zastanawiając się czy była to Fairbairn czy raczej Fawley. Zapewne w ogóle nie zwróciłby uwagi na to, że został ugodzony zaklęciem, gdyby dopiero co go nie omawiali. Czas jakby zatrzymał mu się w miejscu. Nie był świadomy do końca tego, że zamarzł. Stał nieruchomo z wyciągniętą nadal różdżką w prawej ręce i dawno nie czuł się tak idiotycznie. Zerknął na zegarek, licząc minuty do końca trwania tego przeklętego uroku.

/rzut kostką będzie się tyczył tego zaklęcia, które załóżmy że rzucił przed oberwaniem w plecy ;p
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala zaklęć i transmutacji   

Powrót do góry Go down
 

Sala zaklęć i transmutacji

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

 Similar topics

-
» Sala zaklęć i transmutacji
» Podręcznik do Zaklęć Złożonych (Rozdział I)
» Sala Wejściowa
» Sala lustrzana
» Sala Przyszłości

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: I Piętro-