a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Sypialnia 1
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Sypialnia 1

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Mistrzów

avatar

Liczba postów : 1001

PisanieTemat: Sypialnia 1   Czw Cze 12, 2014 12:13 am

Sypialnia z trzema łóżkami , przy których znajdują się małe szafki nocne. Na nich stoją magiczne świeczniki. Po prawej stronie każdy z mieszkańców pokoju może znaleźć swoją szafę na ubrania i inne ważne dla niego przedmioty. Po lewej stronie na półkach mieszczą się różne książki pozostawione przez dawnych mieszkańców tego pokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
David Wurmple

avatar

Liczba postów : 17

PisanieTemat: Re: Sypialnia 1   Sro Lis 05, 2014 8:13 pm

W momencie, gdy zaczęli teleportację David zaczął się bać jeszcze bardziej. Cholera! Mogło się nie udać! Na szczęście trafili cali i zdrowi. No dobra. Marika cała i zdrowa, ale David wyglądał, jak wyglądał. Czyli kiepsko. Mężczyzna rozejrzał się niemrawo jednym okiem, po czym uświadomił sobie gdzie są. Akademik. Genialnie. W sumie... Marika chyba coś wspominała o tym, że do siebie go zabiera, prawda? Prawda.
-Musofks napdsfi msfiiiiiiiiiiiiiiiii - zaciął się zamyślony, gdy napotkał jej oczy. Miała śliczne orzechowe oczy. Teraz co prawda nieco przerażone, ale takie śliczne. David mógłby tak patrzeć na nią wieki, gdyby nie ból, który poczuł w momencie próby podniesienia się do pozycji siedzącej. Jęknął - twsaasz - machnął zdrową ręką. W sumie David był śpiący. Ta podłoga była też bardzo wygodna. A może by tak tutaj zasnąć? - niezła myśl. I tak też nawet może nieświadomie profesor przymknął na chwilę zdrowe oko i po chwili odpłynął w płytki sen. W sumie to cud że zasnął z tym bólem, jaki budził się praktycznie przy każdym poruszeniu ciała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3105-david-wurmple?nid=2#5158
Marika Nona

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Sypialnia 1   Sro Lis 05, 2014 9:21 pm

Chociaż religijność Mariki jest bardzo wątpliwa, dziewczyna modliła sie, zeby jej plan sie udał. Moze i nie znała tego mężczyzny, ale, kurcze, fajnie by jednak było, zeby jeszcze trochę pożył! Poza tym to przez jej zaklęcie tak rąbnął o ten głupi bar.
Ale oto - udało sie. I pojawili sie w jej pokoju w akademiku - Marika, kląc pod nosem, a David ledwie dychając. W dodatku ten młotek, ekhem, profesor próbował sie podnieść! Studentka spojrzała na niego ze złością.
- Nie ruszaj sie! I nie mów już nic, i tak cie nie rozumiem - westchnela zirytowana. Tak naprawdę, gdyby pan Wurmple nie postanowił upić sie w trzy dupy, nic by sie nie stało! - Nie ruszaj sie - dodała jeszcze dziewczyna, zanim wstała. Staksowała profesora uważnym spojrzeniem, by po chwili isc szukać eliksirów leczniczych.
Grzebała w polkach chyba z piętnaście minut, zanim udało jej sie wszystko ogarnac. Z całym ekwipunkiem usadowiła sie na podłodze obok Davida i westchnela z ulga, widząc, ze zasnął. Swetnie. Szybciej pójdzie.
[tutaj powinien nastąpić długi opis leczenia Davida, ale nie nastąpi, ponieważ bardziej znam sie na fizyce kwantowej niż ja magii leczniczej]
Marika doprowadzała mężczyznę do w stanu używalności przez naprawdę długi czas. Był ostro uszkodzony, wiec dziewczyna musiała włożyć w to mnóstwo energii. Po dwóch godzinach ślęczenia nad profesorem, w końcu opadła obok niego na podłogę bez sił.
- Udalo sie - wymamrotala tylko, zanim jej powieki rownież opadły.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


The truth is so beautifull but also so frightening thing!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3060-marika-nona-budowa
David Wurmple

avatar

Liczba postów : 17

PisanieTemat: Re: Sypialnia 1   Sro Lis 05, 2014 9:38 pm

David spał, gdy Marika go leczyła. Co prawda kilka razu wpadał w półsen... Ale kto by tam na to patrzył? Najważniejsze, że dziewczynie naprawdę dużo się udało zrobić. I tak spali obok siebie na podłodze, a wokoło walały się resztki tego co było potrzebne do naprawy psorka.
Mijały sekundy, minuty i godziny. Wreszcie, gdy ulice pogłębiły się w mroku pan Wurmple obudził się. Wciąż był nieco poobijany i gdzieniegdzie spuchnięty, ale przynajmniej nie bolało go nic i mógł normalnie ruszać szczęką. Mężczyzna leżał chwilę słysząc spokojny oddech osoby, która leżała rozwalona w połowie na nim, a w połowie na ziemi. Ta osóbka ładnie pachniała i cicho chrapała. Ale najważniejsze... Po szybkich oględzinach, miała cycki.
CHWILA! Co? Wróć.
W pamięci Davida przemknęły niewyraźne obrazy i urwały się gdzieś tak... Przy czwartym kuflu ognistej? A teraz leży tutaj. Na ziemi, cały obolały. Do tego z kobietą. Ale to nie było najgorsze. Jak grom z jasnego nieba, prawda uderzyła jego móżdżek w momencie, gdy uświadomił sobie, że leży na podłodze z studentką w akademiku. Jasna cholera.
Mężczyzna niepewnie spojrzał w dół. Ujrzał Marikę z rozdziawioną buzią z której dobiegało chrapanie, a z kącika płynęła powoli ślina. To dlatego miałem wrażenie, że jestem mokry, poniżej jej twarzy na koszuli profesora tworzyła się dość duża plama. Dzielny David prześlizgnął wzrok dalej po swojej studentce. Jedna z jej rąk leżała między jego nogami, a druga spoczywała na jej klatce piersiowej. Bluzka, którą miała na sobie poprzedniego dnia podwinęła się teraz prezentując śliczny, gładki brzuch. Dalej zaś mężczyzna ujrzał nogi rozrzucone tak, jakby były wykręcone. Jedna z stóp znajdowała się blisko jego twarzy, zaś druga była zgięta w kolanie i opierała się o jedno z łóżek.
David leżał tak chwilę po czym wybuchnął niekontrolowanym śmiechem. Zaraz jednak tego pożałował. Zabolało go wszystko. Może mniej, niż przedtem, ale tak czy siak bolało. Warknął przeciągle z bólu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3105-david-wurmple?nid=2#5158
Marika Nona

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Sypialnia 1   Sro Lis 05, 2014 9:49 pm

Marika spała i spała i spała. I miała taki naprawdę dziwny sen. Śniło jej sie, że jest w akademiku. Stała w swoim pokoju, szukając jakiś fiołek, kiedy usłyszała przerażający odgłos - ciamkanie. Odwróciła sie powoli i aż upuściła fiolkę, widząc... Wielka kanapkę z bekonem. Jej kończyny tworzyły paski mięsa, a tłuszcz spływał z niej i kapał na wykładzinę. Marika zdusiła krzyk i zaczęła uciekać. Biegła. I chociaż biegła najszybciej jak mogła, nie dane było jej uciec. Cały czas czuła za sobą zapach bekonu. Odwróciła sie jeszcze raz, słysząc...
Śmiech?
Wyjatkowo znajomy śmiech.
- AAAAAA!- wyrwało sie przerażone z gardła Mariki. Poderwała sie do pozycji siedzącej, otwierając szeroko oczy. I miała ochotę zaraz je zamknąć, ponieważ dotarły do niej wydarzenia z poprzedniego dnia.
Cholera.
- Pan Wurmple! - wyjąkała Marika, w cholerę dyskretnie wycierając strużkę śliny, która spływała po jej policzku. Z przerażeniem zauważyła, ze praktycznie siedzi profesorowi na kolanach, wiec od razu odskoczyła, uderzając głowa o framugę łóżka. - Kurde blaszka! - zaklęła soczyście, robiąc sie czerwona jak burak i zaczęła masować tył swojej głowy. Spojrzała niepewnie na Davida. - Bardzo, bardzo pana przepraszam! - wymamrotala, bardziej zawstydzona niż wtedy, kiedy zasnęła na transmutacji i obudziła sie ja ustach z krzykiem - GDZIE SĄ MOJE KAPCIE?!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


The truth is so beautifull but also so frightening thing!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3060-marika-nona-budowa
David Wurmple

avatar

Liczba postów : 17

PisanieTemat: Re: Sypialnia 1   Sro Lis 05, 2014 10:03 pm

Krzyk momentalnie uciszył jęk oraz ostatnie momenty śmiechu Davida. Mężczyzna patrzył przerażony na dziewczynę, która szamotała się chwilę. W końcu walnęła się w głowę i usiadła spokojnie obok psorka. Chwilę siedział w ciszy, gdy ta skończyła go przepraszać. A potem zaśmiał się. To było śmieszne. Naprawdę. Boże, czyżby procenty jeszcze zostały? Ból jednak szybko go uciszył. Mężczyzna spojrzał rozbawiony na studentkę.
-Nic się nie stało. Nie licząc tego, że mam oślinioną koszulę. Zresztą nieważne. Dziękuję - spoważniał nieco, po czym z trudem usiadł. Dało się usłyszeć, jak pstryka mu cały kręgosłup. Sam zainteresowany zaś miał wrażenie, jakby cały dzień miał napięte mięśnie grzbietu. Masakra - Mam nadzieję, że nie narobiłem Ci jakiś dużych kłopotów. Albo komuś innemu.
Powróciło do niego wspomnienie dryblasa. Na Merlina, jak mu jechało z gęby - David pokręcił niemrawo głową, po czym powoli przesunął się na miejsce obok Mariki. Oparł się z westchnieniem o łóżko.
-Co użyłaś? - spojrzał na nią z lekkim uśmiechem, które wyrażało ulgę. Bo szatyn czuł ulgę. I to ogromną - Śmiesznie śpisz. Wiesz, że chrapiesz? ... W ogóle. Jesteś śliczna - odwrócił wzrok w momencie, gdy zdał sobie sprawę co powiedział. David ogarnij się! Masz trzydzieści lat!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3105-david-wurmple?nid=2#5158
Marika Nona

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Sypialnia 1   Sro Lis 05, 2014 10:17 pm

Marika aż zasłoniła usta dłonią. Obslinilam. Swojego. Profesora... Fak. Spojrzała z przerażeniem na mężczyznę. Gdzie jej idealna reputacja typowego idealnego kujona?! Nie, nie, nie! Dziewczyna miała ochotę wstać i zacząć biegać po całym pokoju, rwac włosy z głowy. Chwała Bogu, ze tego nie zrobiła, bo byłoby jeszcze tylko gorzej.
- Nieee, nic sie nie stalo - stwierdziła, jakby spanie z psorem (nie w takim znaczeniu, zboczeńcy!) było absolutna błachostka. Na pytanie mężczyzny Marika rozjaśniła sie niczym słoneczko o poranku i zaczęła opowiadać, co zrobiła, czego użyła i jak to ogarnęła. Po takim wlasnie wykładzie z jej strony, Marika usłyszała, że chrapie. I ze jest śnieżna. Zrobiła sie przez to jeszcze bardziej czerwona, jakby jej naczynia krwionośne miały zamiar stanąc na czubku jej głowy z szyldem - Patrzcie! Marika ma peszka!
Jednak najbardziej akward moment ever miał dopiero nastąpić.
Marika otworzyła szeroko oczy i spojrzała z zaskoczeniem na mężczyznę. Nikt nigdy nie powiedział jej, ze jest śliczna. No, oprócz Mii, ale ona to sie nie liczy.
- Kiedy chrapię, czy kiedy sie ślinie? - postarała sie obrócić cała ta dziwna sytuacje w żart, chociaż dalej patrzyła na profesora dość dziwnie. W sensie... Goddemyt. Nigdy tak naprawdę nie myślała o profesorach jak o ludziach, którzy myślą cos o innych, czy cos. Jakkolwiek okropnie to nie brzmi. - A pan często tak upija sie w barach? - Marika postanowiła zmienić temat, tym samym zdobywając nagrodę najmniej subtelnej osoby świata.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


The truth is so beautifull but also so frightening thing!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3060-marika-nona-budowa
David Wurmple

avatar

Liczba postów : 17

PisanieTemat: Re: Sypialnia 1   Sro Lis 05, 2014 10:30 pm

David uśmiechnął, gdy Marika zaczęła opowiadać z zapałem o tym co zrobiła. Wszystko zresztą wykonała dobrze. W odpowiedniej kolejności eliksiry lub zioła. Mężczyzna kiwnął głową z uznaniem, a potem zerknął na nią. Dziewczyna zaczerwieniła się słysząc jego słowa. Wyglądała uroczo - jak pomidor. No dobra... Była po prostu słodka, gdy była cała czerwona. A potem ten wzrok i pytanie. Oj chyba coś źle powiedziałem?
-Za każdym razem, gdy Ciebie spotkałem. Czyli na uczelni, w barze (choć to słabo pamiętam) oraz jak spałaś. Teraz wyglądasz uroczo z tym zaczerwienieniem - przyjrzał się jej uważnie, a potem westchnął, gdy zadała mu kolejne pytanie - Nie. To mój drugi raz i znów zostałem pobity - zaśmiał się, a następnie stęknął z bólu. Rozejrzał się po pokoju - Masz może eliksir przeciw bólowy? I w ogóle nie obrazisz się, jak zapalę? - z kieszeni spodni wyjął nieco pogięte pudełko papierosów oraz niewielkie pudełko zapałek.
Z ust mężczyzny nie znikał delikatny uśmiech, a oczy błyszczały wesoło. Patrzył uważnie na studentkę prześlizgując od czasu do czasu wzrokiem po jej ciele, oczywiście wtedy gdy nie patrzyła!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3105-david-wurmple?nid=2#5158
Marika Nona

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Sypialnia 1   Sro Lis 05, 2014 10:45 pm

- Wcale nie jestem czerwona - burknęła Marika, robiąc sie jeszcze bardziej czerwon. Miała wielka ochotę utopić sie we własnym swetrze. Profesor Wurmple ją obczajał. Seryjnie. A nawet nie mówili sobie po imieniu. To wszystko było wyjatkowo dziwne.
Na słowa profesora Marika potaknela i wstała. Ruszyła do jednej z szafek, w poszukiwaniu eliksiru. Oczywiście musiała potknąć sie po drodze i prawie zabić sie o kant jakiegoś biurka. Jednak w końcu udało jej sie dać nauczycielowi eliksir.
- Obraze - odpowiedziała dziewczyna, nagle przyjmując postawę niezwykle bojowa. - Wie pan, jakie to niezdrowe? Poza tym, nie chce, zeby mi ktoś tu kopcił. Jeszcze mi sie eliksiry zepsują.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


The truth is so beautifull but also so frightening thing!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3060-marika-nona-budowa
David Wurmple

avatar

Liczba postów : 17

PisanieTemat: Re: Sypialnia 1   Sro Lis 05, 2014 10:55 pm

David przewrócił oczami i westchnął. Schował z powrotem to co wyjął i przyjął z wdzięcznością eliksir od dziewczyny. Wypił nieco, a to co zastało zamknął szczelnie i postawił na materacu za nim.
-No niby wiem, ale jakoś tak ten nawyk został, Mariko - spojrzał na nią czujnie. Nie wiedział, czy to dobrze że zaczął do niej mówić po imieniu - Eh. Moja matka zawsze paliła, więc... Jakoś tak od niej to przejąłem - wzruszył ramionami, a po chwili zauważył niewielkie rozcięcie na dłoni dziewczyny. Widocznie łapiąc równowagę musiała się o coś skaleczyć. Mężczyzna wziął delikatnie jej dłoń i przyłożył jej ranę do swoich ust. W pewnym momencie puścił jej rękę. Dziewczyna mogła odczuć delikatną ulgę - w końcu krew już się nie lała, no nie?
-Na jaki kierunek poszłaś? Na uzdrowicielski jak mieniam? Jeśli tak to był strzał w dziesiątkę. Masz talent. Potrafisz zająć się osobą poturbowaną - puścił jej oczko, po czym poprawił nieco swoją pozycję. Dopiero teraz zauważył, że podczas bójki kilka guzików od jego koszuli odpadło. Góra jego koszuli była więc rozpięta ukazując klatkę piersiową mężczyzny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3105-david-wurmple?nid=2#5158
Marika Nona

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Sypialnia 1   Sro Lis 05, 2014 11:12 pm

Marika spojrzała na mężczyznę równie czujnie co on, kiedy powiedział do niej po imieniu. Nie miała nic przeciwko, ale odkąd profesor nazwał ja śliczna, wszystko to zaczęło robić sie dziwne. W sensie okej, jeśli Marika nie bylaby takim nieogarem życiowym, pewnie stwierdzilaby, ze David jest naprawdę przystojny, nawet jeśli starszy od niej. Ale nie, nie stary. W końcu bądź co bądź miał trzydzieści lat, a nie siedemdziesiąt. Ale Nona wolała sie nad tym nie zastanawiać, ponieważ takie rozumowanie mogło prowadzić naprawdę w dziwny, niepożądanym kierunku.
- Glupi nawyk - stwierdziła stanowczo, odruchem przyszłego magomedyka.
Zaraz jednak cała jej bojowość wyparowała jak chloroform, gdy Wurmple dotknął ustami jej dłoni. Dziewczyna patrzyła na niego wielkimi oczyma, nie do końca ogarniając, co on robi, ale z drugiej strony mu nie przeszkadzając. Zaraz jednak sprawa sie wyjaśniła i Marika zrobiła sie czerwona, ze tez myśli o tym w takich kategoriach!
- Dziekuje. - Usmiehnela sie niepewnie. Jej wzrok jakoś tak prześlizgnął sie po torsie p r o f e s o r a, a dopiero potem spoczął na jego twarzy. - A pan? Powiedziałby mi pan cos o sobie? - spytała, z delikatnym rozbawieniem, maskującym autentyczna ciekawość.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


The truth is so beautifull but also so frightening thing!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3060-marika-nona-budowa
David Wurmple

avatar

Liczba postów : 17

PisanieTemat: Re: Sypialnia 1   Sro Lis 05, 2014 11:21 pm

-O sobie? - udawał, że nie widział jej dziwnego zachowania. Sam lepiej się nie zachowywał. Cóż. Całą ta sytuacja była dziwna i szła w dwojakim kierunku. Ni tak, ni siak - A co chcesz o mnie wiedzieć? Może to, że w połowie swoich studiów stałem się jednym z ekspertów jeśli chodzi o trucizny? Albo to, że zawsze pałałem miłością do eliksirów? A może to, żem jest uczulony na słońce - spojrzał na nią z udawaną nieufnością, po czym machnął ręką i spojrzał przed siebie - Mam nudną historię. A ty? Wiem tylko jak masz na imię, ile masz miej więcej lat i zgadłem na jaki kierunek się udałaś - tutaj pewnie by klasną, gdyby jedna z rąk wciąż nie przeżywała bójki. Ach ta ręka - zawsze była mięczakiem.
David niby niechcący dotknął dziewczyny w momencie, gdy jeszcze raz zmieniał pozycję. To znaczy pozycję zmieniał, bo go plecy bolały, ale dotyk był już przez niego zainicjowany. Podobało mu się to, że dziewczyna była zmieszana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3105-david-wurmple?nid=2#5158
Marika Nona

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Sypialnia 1   Czw Lis 06, 2014 10:11 pm

Marika wpatrywała się w profesora z autentycznym zainteresowaniem. Lubiła słuchać ludzi, mówiących o sobie, szczególnie, ze jej własne życie nie było zbyt ciekawe. Czasem okropnie denerwował ja fakt, ze czuła sie szara, nic nie znacząca masa. Ale naprawdę nie miała pojęcia, jak to zmienić.
- Imponujące - stwierdziła szczerze i już miała mu odpowiedzieć na zadane o nią pytanie, kiedy cos do niej dotarło. Usta dziewczyny otworzyły sie mimowolnie, jej oczy zwróciły na twarz profesora. Studentka przeszyła go wzrokiem ciekawskiego naukowca, po czym tak sie zbliżyła, ze prawie wpelzla mu na kolana. Zmarszczyla nos i wpatrywała sie w Davida z uwaga, za nic robiąc sobie jego potencjalne zakłopotanie czy brak komfortu. - Uczulony na słońce? - powtórzyła jak echo. - Ale jak to działa? Nie moze pan wychodzić w dzien na zewnątrz? W sensie - błyszczy sie pan wtedy, spala, czy co? Interesujące... - dodała jeszcze i zmrużyła nieco oczy, nie cofając sie ani o milimetr.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


The truth is so beautifull but also so frightening thing!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3060-marika-nona-budowa
David Wurmple

avatar

Liczba postów : 17

PisanieTemat: Re: Sypialnia 1   Czw Lis 06, 2014 11:02 pm

-Co? - David spojrzał na nią szeroko otwartymi oczami ze zdziwienia. Co z tego, że siedzi mu na kolanach? Co z tego, że siedzi blisko? Przecie najważniejsze jest to dziwne pytanie. David ogarnij się - Nie rozśmieszaj mnie - zachichotał. Eliksir przeciwbólowy zaczął już działać. Mógł się śmiać do woli - Nie, nie błyszczę się i nie palę. Mogę wychodzić w dzień, ba nawet się opalać - jego wzrok prześlizgnął się z oczu dziewczyn na jej piękne usta, które aż się prosiły o całowanie. Były piękne. Pełne i zapewne gładkie. Ciekawe jak smakują? - Jeśli jestem za długo na słońcu to dostaję wysypki. Wiesz - czerwone krosteczki na całym ciele. Ale jeśli się dokładnie posmaruję takim jednym kremem od mugoli. I to w sumie wszystko. Nie jestem wampirem, czy czymś w tym stylu słonko - uśmiechnął się, a potem zamarł. Słonko. SŁONKO?! I teraz Marika ujrzała pokerową twarz (o tutaj -> co z tego, że w innej fryzurze?). Mężczyzna chwilę tak siedział, gdy zdał sobie sprawę, że dziewczyna widocznie nie ma współlokatorek. David. Na serio? Teraz to zauważasz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3105-david-wurmple?nid=2#5158
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sypialnia 1   

Powrót do góry Go down
 

Sypialnia 1

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Sypialnia Gościnna
» Sypialnia Marco - piętro
» Sypialnia gościnna
» Sypialnia numer 4
» Sypialnia numer 6

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: Strefa mieszkalna-