a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Korytarz
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Korytarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Mistrzów

avatar

Liczba postów : 1001

PisanieTemat: Korytarz   Czw Cze 12, 2014 9:47 am

Bardzo długi korytarz prowadzący do różnych drzwi. Za nimi odbywały się zajęcia studentów na różnych kierunkach. Ściany były w jasnym, piaskowym kolorze, na których wisiały przeróżne plakaty oraz informacjie o nadchodzących wydarzeniach. Po obu stronach korytarza znajdowały się ławski na których oczekujący na zajęcia mogli sobie usiaść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Korytarz   Nie Lis 02, 2014 5:26 pm

Dawn Fairbairn, Arisa Watanabe, Isolde Weston ,James Potter, Syriusz Black, Christian Fawley wracali grupą z balu w Hogwarcie. Dobrze było zobaczyć stare kąty szkoły, którą kochali i troszeczkę tęsknili.
Szli wesoło rozmawiając, gdy w przypływie dobrego humoru postanowili przejść przez gmach uniwersytetu. Weszli śmiejąc się na korytarz.
Dziewczyny zauważyły ją pierwszą. Przepiękna maska...
Złota z czarnymi elementami. Kobieca... widziały to zatrzymały się przy niej zachwycone, co oczywiście zauważyli chłopcy....
Przecież nie zostawią samych dziewcząt przy tajemniczym przedmiocie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James Potter

avatar

Liczba postów : 743

PisanieTemat: Re: Korytarz   Pon Lis 03, 2014 6:20 pm

No tak, bal się skończył czas wrócić do szarej rzeczywistości. No dobrze, może nie tak szarej, ale jednak druga taka okazja może być dopiero za długi czas. A zwłaszcza wydarzenie w Hogrwacie, na którym moga być legalnie. Wracali grupką, dziewczyny z przodu, faceci trochę z tyłu i nagle usłyszał jakies poruszenie. Spojrzał przed siebie. Dziewczęta zatrzymały się przed jakims przedmiotem. Podeszli bliżej. James przeszedł do przodu, zastanawiając się nad powodem nagłego zatrzymania. Na pewno nie była to żadna mysz czy inne dziwne stworzenie, którego mogłyby się nbac dziewczyny, a chyba wręcz przeciwnie, wznosiły jakieś zachwycone okrzyki.
- Co tam ciekawego zauważyłyście? - zapytał, ale już sam sobie odpowiedział, bo jego wzrok padł na balową maskę. Przekrzywił głowę, zastanawiając się czemu stanęły jak słupy soli, modląc się nad ową maską, zamiast przynajmniej podnieśc ją z ziemi.
- Może ktoś ją zgubił po balu w Hogwarcie? Chociaż, po prawdzie, nie widziałem nikogo w takiej masce - rzekł, szukając w głowie właściciela przedmiotu. Oczywiście od razu przyszedł mu do głowy pomysł, aby sie powygłupiać i może nawet zrobić sobie zdjęcia w kobiecej masce. Schylił się i chwycił ją w dłonie. Wyprostował się, oglądając ją z kilku stron.
- Gustowna - orzekł. - Myślicie, że będzie mi w niej do twarzy? - uśmiechnął się łobuzersko.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


James Potter

"Rogacz"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1530-james-potter
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Korytarz   Pon Lis 03, 2014 9:45 pm

Syriusz szedł pogrążony w myślach i nawet dosyć zmęczony jak na niego. Bal bardzo szybko zleciał i powrót do Kolegium był jeszcze trochę takim obuchem w łeb, bowiem nie zdążył się tu za bardzo zaaklimatyzować. Nie mówił tego jednak głośno, wymieniając z Rogaczem zdawkowe uwagi na temat balu, przy czym kilkukrotnie zaśmiewali się do łez. Kiedy znaleźli się w korytarzu uczelni, znaleźli się trochę w tyle za dziewczynami. Syriusz zatrzymał się obok Jamesa, z zainteresowaniem spoglądając na przedmiot, który znalazły na podłodze dziewczęta. Była to macka wenecka, bardzo ładnie wykończona o interesującym motywie. Uśmiechnął się z rozbawieniem, kiedy James uniósł przedmiot z ziemi.
- Szkoda, że nie mam aparatu, bo bym Ci zrobił w niej zdjęcie! - Zaśmiał się, po czym dodał. - Ładnemu we wszystkim ładnie, wkładaj! - Zrobił ponaglający ruch ręką w stronę przyjaciela. Dziewczęta zastanawiały się skąd mogła się ta maska wziąć w korytarzu głównego budynku Kolegium. Syriusz wzruszył bezceremonialnie ramionami.
- Nie mam pojęcia, może ktoś ją zgubił, albo może zostawił w tym miejscu, żeby zrobić Halloweenowy dowcip? - Rzucił prowokujące spojrzenie Potterowi. - Co, straszek Cię obleciał, Rogaczku? - Spytał, żartując sobie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Sryriusz Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Christian Fawley

avatar

Liczba postów : 67

PisanieTemat: Re: Korytarz   Pon Lis 03, 2014 9:49 pm

Wracając z grupą starał się trzymać nieco z tyłu, wciąż pogrążony we własnych myślach. Dlatego prawie rozpłaszczył się na plecach Jamesa, który stanął tuż za dziewczynami i rzucił w ich stronę jakiś komentarz. Christian otrząsnął się z marzeń o długonogiej blondynce tańczącej magicznego kankana i wyjrzał znad ramienia byłego Gryfona, przyglądając się trzymanego przez niego w ręku znalezisku. Obrzucił je krytycznym wzrokiem i rozejrzał się dookoła, aż jego uwagę przykuł inny Gryfon.

- Nie chciałbym nic sugerować - zaczął cicho, wracając wzrokiem do maski - ale Blackowi bardziej by pasowała. Zdecydowanie podkreśliłaby jego delikatne kobiece rysy - dodał złośliwie. Prawie oparł brodę na ramieniu Pottera, przyglądając się z bliska ciekawym zdobieniom na powierzchni maski. Nie wzbudziła w nim większych podejrzeń, mieli w końcu w Hogwarcie bal i całkiem możliwe, że się komuś zwyczajnie zawieruszyła. Z drugiej strony nie tak znowu wiele studentek wybrało się na zamkową imprezę, by wracając do kolegium móc zgubić maskę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3071-christian-fawley
Dawn Fairbairn

avatar

Liczba postów : 35

PisanieTemat: Re: Korytarz   Wto Lis 04, 2014 12:03 pm

– Jest piękna! – pisnęła, w chwili, kiedy James doskoczył do dziewczyn i okazał równe zainteresowanie znaleziskiem – Myślicie, że jest zaczarowana?
Zimna, kojąca posadzka była wybawieniem dla lekko obolałych stóp Dawn. Szpilki niosła w ręku, z misternie ułożonej fryzury wyplątało się parę niesfornych kosmyków ciemnorudych włosów, a rozpiętych guzików koszuli będącej częścią jej przebrania było zdecydowanie za dużo, co zresztą było zasługą jej partnera z balu, Briana. Humor dopisywał, a zmęczenie było jedynie potwierdzeniem przedniej zabawy.
Dziewczęta we trzy zatrzymały się jak na rozkaz, gdy dostrzegły maskę. Do karnawału jeszcze chyba daleko, a jeśli ktoś miał ją na balu, to musiał być studentem. Zgubiona, porzucona, czy specjalnie zostawiona na środku korytarza? Ot zagadka. Maskę podniósł James, a chyba była niegroźna, skoro ręka mu nie odpadła.
– Gorzej, jeśli jest przeklęta – mruknęła, chcąc zasiać ziarno niepewności – No, panowie, który się odważy przymierzyć? – spytała z zadziornym uśmiechem, prowokując dwóch kumpli – Dobrze, że nie ma z nami Severusa. Dla niego i jego nosa to musiałaby być maska z takim wielkim dziobem!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Dawn Fairbairn

And if you don't need my love I'll give it all away
And if you refuse I prostitute My heart for sale.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3064-dawn-fairbairn
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Korytarz   Wto Lis 04, 2014 11:43 pm

Syriusz posłał Christianowi przeciągłe spojrzenie, unosząc brew do góry, a na jego ustach rozciągnął się dosyć szyderczy uśmiech.
- Och, dzięki za komplement, mój Ty tygrysie! - Rzekł udając kokieteryjny ton, którym dawał do zrozumienia, że bynajmniej złośliwa uwaga ze strony byłego Ślizgona go nie obeszła. Puścił mimo uszu wzmiankę o włożeniu maski, Rogacz pierwszy ją podniósł i Łapa nie miał zamiaru wyrywać mu jej z rąk niczym rozochocony pierwszoroczniak(Hogwartu). Kiedy Christian stanął tuż za plecami Rogacza, Syriusz nie mógł wytrzymać i zarechotał. - Ach, wiem dlaczego uważasz me szlachetne c z y s t o k r w i s t e rysy twarzy za kobiece - Rzekł, akcentując słowo 'czystokrwiste', jakby był Ślizgonem z krwi i kości - bo wolisz mężczyzn! - Szturchnął Rogacza w ramie i rzekł z przerażeniem wymalowanym na twarzy. - Rogacz, uważaj! Fawley zaszedł Cię od tyłu! Lepiej się odsuń, nie wiadomo co mu chodzi po głowie.
To rzekłwszy przeniósł swoje zainteresowanie znów na maskę i zerknął kątem oka na Dawn Fairbairn, która pierwsza zabrała głos z przedstawicielek płci pięknej. Obrzucił ją spojrzeniem, a wzrok mimowolnie na chwilę dłużej spoczął na jej rozpiętej koszuli, która zdawała się jej nie przeszkadzać. Oderwał jednak spojrzenie z całkiem przyjemnych widoków, żeby nie wyjść na palanta czy podrywacza. Kiedy rzuciła ciętą uwagę na temat Smarkerusa, Black mimowolnie parsknął śmiechem, a dźwięk rozniósł się głuchym echem w prawie pustym korytarzu.
- To Ci się udało, Dawn. - Rzekł już spokojniejszym tonem patrząc z góry na dziewczynę. - Może Ty ją przymierzysz, co, Fairbairn? W końcu to d a m s k a maska, a Ty tu jesteś d a m ą. - Rzekł, obrzucając znaczącym spojrzeniem wyzywający stan jej stroju, nawiązując przy okazji właśnie do niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Christian Fawley

avatar

Liczba postów : 67

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sro Lis 05, 2014 8:51 am

Przewrócił oczami i wzniósł spojrzenie ku niebu, a właściwie ku tonącemu w półmroku sklepieniu, pokręcił głową i dopiero wtedy odwrócił się w stronę Syriusza, śmiejącego się jak mysz do sera.
- Black, ty seksualny frustracie, nie bądź zazdrosny. Zobacz, tej góry mięśni starczy dla nas obu, a nawet dla nas trojga, gdy zajdzie taka potrzeba - odparował swoim najbardziej mentorskim tonem, przeklinając w duchu całe pokolenia Blacków. Usłyszawszy kobiecy głos odwrócił się w jego stronę i podążył za wzrokiem Syriusza. Znów przewrócił oczami, mrucząc pod nosem coś podobnego do "To było do przewidzenia" i odsunął się od Jamesa, poprawiając przy tym swój ubiór.

Obszedł chłopaka, wymówił zaklęcie i obejrzał maskę dokładniej, badając każde jej zagięcie przy świetle sączącym się z różdżki. Dla pewności wolał jej jednak nie dotykać, bo jeśli to kolejny głupi kawał Pottera i jego paczki, lepiej trzymać się od tego z daleka.
- Żadnych napisów i inicjałów - stwierdził po chwili, gdy Black zajęty był gapieniem się na skąpe wdzianko towarzyszki, a Potter stał jak zaczarowany i udawał mugolskiego manekina na wystawie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3071-christian-fawley
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Korytarz   Czw Lis 06, 2014 11:52 am

Grupa rozmawiając cały czas bacznie obserwowała maskę.
Ta jednak nie zachowywała się jak zwykły, nic nie znaczący przedmiot.
Zaczęła intensywnie błyszczeć.
Na ten widok
Arisa i Isolde przestraszone uciekły w popłochu, co wywołało w pozostałych ogólną wesołość.
Czy któreś z was włoży maskę?
Oczywiście, że tak.. James Potter namawiany przez kolegów wziął ją i nałożył na twarz.
Na poczatku nic się nie działo.
Jednak kiedy chciał ją ściągnąć stało się to niemożliwe. Maska wenecka jakby przyrosła do twarzy chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James Potter

avatar

Liczba postów : 743

PisanieTemat: Re: Korytarz   Pią Lis 07, 2014 7:37 pm

Uniósł brwi, słuchając przekomarzania się Syriusza i tego Christiana. Już nie chciał komentować, który z nich ma bardziej kobiece rysy, ale to było do przewidzenia. Zreszta od kiedy go poznał miał w stosunku do niego wiele mówiące podejrzenia, więc kiedy Syriusz żartobliwie ostrzegł go, żeby uważał, bo Fawley zaszedł go od tyłu, mimowolnie odsunął się na dwa kroki. Obserwował jak chłopak mruczy zaklęcie i ogląda maskę pod światłem rróżdżki.
Spojrzał na Syriusza, obrzucając wzrokiem strój Dawn.
- Zdaje mi się, że jak na razie nawet ja jestem bardziej damą - podkreślił - niż Dawn - powiedział pół-żartem, pół-serio. Lubił ładne widoki, ładne kobiety i nawet bardziej skąpe stroje, ale tylko wtedy, gdy są one naprawdę seksowne, a nie kiedy dziewczyna wygląda w nich jak tania prostytutka. To była Noc Duchów, mogła chociac udawac krwiożerczą pokojówka, mszcząca się na pracodawcy za to, że ją odrzucił czy coś w tym guście. Cóż.
- Skoro ja tu jestem jedyną pozostałą "damą" - zaczął, szczerząc się do Arisy i Isolde, które uciekły, gdy maska zaczęła błyszczeć - to może ja przymierzę? - powiedział z łobuzserskim błyskiem w oku. Dziwne to było zjawisko, że nagle maska nieco się rozjarzyła, ale co miał innego zrobić? Zostawić ja i przejść obojętnie? Zanieśc do któregoś z profesorów? To nie w stylu Huncwotów! Jedną z ich dewiz było powiedzienie, że bez ryzyka nie ma zabawy i trzeba sprawdzić wszystko, choćby miało się potem tego żałować. Namawiany jeszcze przez kolegów założył maskę na twarz.
- I jak? - zrobił pozę godną topmodelki na sesji. Kiedy już się pośmiali James próbował zdjąc maskę, żeby inni mogli ją przymierzyć albo przynajmniej oddac je w bardziej godne, kobiece, ręce. Coś jednak było nie tak. Maska nie chciała odejśc do twarzy. Jakby ktos ją przykleił. Och. Ciekawie. James odjął dłonie od twarzy, nie wpadając w panikę.
- Cóz, chyba dane mi będzie ponosić ją trochę dłużej - wyszczerzył się do Syriusza, tym uśmiechem, który oznaczał albo kłopoty albo nową przygodę. Nie raz wpadali w tarapaty i to najróżniejsze, przyzwyczaili się do tego i nie panikowali, gdy działo się coś niezwykłego, nawet jak na świat czarodziejski.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


James Potter

"Rogacz"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1530-james-potter
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sob Lis 08, 2014 12:11 am

Syriusz dosłownie machnął ręką na kolejne komentarze Christiana, totalnie zbywając jego słowa. Nie chciał znów utknąć w bezsensownych wymianach zdań, które do niczego nie doprowadzały. Nauczył się już podczas ich spotkania na placu w Londynie. Ten jednak zajął się badaniem maski i chwała mu za to. Syriusz podobnie jak James przyglądał się uważnie jak w świetle różdżki prezentuje się tajemnicza maska. Uśmiechnął się słysząc słowa Rogacza i dorzucił.
- Bo Ty zawsze trzymasz fason, mój drogi Rogaczu. - Rzekł z całym przekonaniem, a po chwili dodał pół żartem, pół serio. - W przeciwieństwie do niektórych.
Nie wiedział o czym myśli James, jednak gdyby wiedział, z pewnością by się z nim zgodził w stu procentach. Roześmiał się drwiąco kiedy dwie dziewczyny, Isolde i Arisa, uciekły na widok zmieniającej się maski. Syriusz nie odpowiedział na słowa Jamesa, bo nie mógł w chwili obecnej, ale skinął nagląco głową, czekając na efekt. Czekał aż Rogacz włoży maskę, był bardzo ciekawy tego co się wydarzy. Kiedy przyjaciel zaczął przybierać pozy top modelki, Łapa zakrył usta dłonią, tłumiąc kolejną salwę śmiechu.
- Jak na mój gust, całkiem dobrusieńko! - Zaśmiał się, robiąc kilka głębszych wdechów i wydechów, żeby uspokoić skołatane nerwy. Wtedy Rogacz spróbował zdjąć maskę wenecką z twarzy, jednak ta nie puszczała. Zdziwiony na początku tą sytuacją, zbliżył się do Jamesa, chwycił maskę w obie ręce, starając się ściągnąć mu ją z twarzy. Jednak poza wytarganiem Rogacza za twarz, niczego nie wskórał.
- Na to wygląda - Wyszczerzył się do Jamesa, jednak podrapał się po głowie, zastanawiając się nad jakimś zaklęciem, które pozwoliłoby zdjąć maskę przyjacielowi. Może na początek najprostsze Accio? Syriusz dobył różdżki i wykonał energiczny ruch, jednak maska ani drgnęła. Opuścił różdżkę, marszcząc brwi, wzruszył ramionami z uśmiechem spoglądając na Rogacza.
- Możesz się chyba powoli przyzwyczajać do swojej nowej facjaty. - Znów się wyszczerzył, jednak w głowie wciąż szukał zaklęcia, które uwolniłoby przyjaciela od tego dziwnego przedmiotu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Korytarz   Pon Lis 10, 2014 5:56 pm

Maska wenecka nie była zwyczajnym przedmiotem. Można było dzięki niej wyczuć pewne napięcie na korytarzu, w którym się znaleźli.
Przedmiot zaczął się dziwnie świecić....
gdy....
James Potter nagle został tą dziwną siłą podniesiony, a z jego ust zaczął wydobywać się damski, trochę piskliwy... przerażający, jak na te okoliczności głos:
-Ciemność jest we mnie. Nikt mi już nie pomoże. Potrzebuje krwi... Krwi istoty dobre, nieskalanej grzechem, złym uczynkiem. Musicie mi to dać.- Wtedy w jego oczach pojawił się ogień. Widać było zło. Tylko czy to zło wychodzące z chłopaka czy maski. Wyciągnął różdżkę i zaczął ciskać atakującymi zaklęciami w znajomych wracających z balu.
-Drętwota!-krzyczał chłopak i trafił w Christiana.

***
Christian masz szansę ominąć zaklęcie odskakując. Rzucasz kostką i parzysta liczba akcja udana.
Co zrobicie z Potterem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christian Fawley

avatar

Liczba postów : 67

PisanieTemat: Re: Korytarz   Pon Lis 10, 2014 8:45 pm

Wzruszył ramionami, widząc jak James wciela w życie idiotyczny plan przymierzenia maski, która ot tak zmaterializowała się na ich drodze. Byli w magicznym świecie, w magicznym kolegium i otoczeni z każdej strony magią - jakie było prawdopodobieństwo, że maska nie jest magiczna? Westchnął w duchu, powstrzymując się od dalszych komentarzy i z założonymi rękami obserwował, jak Potter zakłada maskę. Najpierw się uśmiechał zadowolony sam z siebie, ale gdy przedmiot przywarł do jego twarzy, przestało być już tak zabawnie.

Przewrócił oczami na widok Syriusza szarpiącego za maskę, ale ta wyglądała na zaczarowaną. I cóż, najwyraźniej tak było naprawdę; Christian ponownie westchnął w duchu, znów powstrzymując się od kolejnych komentarzy i już miał się odwrócić, by odejść na bezpieczniejszą odległość, gdy coś zaczęło się dziać. Maska zaświeciła się, a Potter uniósł się w powietrze, jakby był pod wpływem jakiegoś zaklęcia, zaś gdy się odezwał, jego głos brzmiał zupełnie inaczej.

Zdążył jeszcze złośliwie pomyśleć, że skoro ten dziwny głos żąda osoby nieskalanej i bezgrzesznej, to trafił z deszczu pod rynnę, zanim James wycelował w niego różdżkę i rzucił na niego Drętwotę. Christian skoczył w bok, próbując uchylić się od zaklęcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3071-christian-fawley
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Korytarz   Pon Lis 10, 2014 8:45 pm

The member 'Christian Fawley' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dawn Fairbairn

avatar

Liczba postów : 35

PisanieTemat: Re: Korytarz   Wto Lis 11, 2014 1:55 am

– Zdecydowanie wolę odstąpić tytuł damy na korzyść Pottera, jeśli to jest cena za zatrzymanie własnej twarzy – mruknęła, zapinając guziki swojej koszuli. Nie podoba im się, to nie, pff. Najwidoczniej te docinki o domniemanej odmiennej orientacji seksualnej panów nie były bezpodstawne.
– Doskonale na tobie leży, James. Szkoda, że…
Nie skończyła mówić. Odskoczyła od Pottera, wystraszona niecodziennym zjawiskiem. Nie dość, że się uniósł na kilka metrów, to mówił kobiecym głosem. Totalnie zniewieściałe towarzystwo. Faktem natomiast było, że obleciał ją strach. To brzmiało jak przepowiednia, a James miałby być wyrocznią. Szczerze się ucieszyła, że to nie ona przyłożyła maskę do twarzy.
Co to w ogóle były za słowa? Nikt mu nie pomoże, ale chce krwi. ‘Krwi istoty dobrej’? Żadne z nich nie wyglądało na świętoszka. Trzeba było nie zgrywać chojraka, zostawić tę maskę w spokoju. Dwie szczęśliwe uciekły.
Spokojnie, spokojnie. To na pewno jakiś głupi żart.
Zaklęcie świsnęło tuż przed jej nosem i uderzyło w Christiana, któremu nie udało się uskoczyć. Padł sztywny na posadzkę, bezbronny.
– Fawley, tylko nie umieraj – trąciła lekko stopą jego ramię, tak by nie wykonać zbyt gwałtowanego ruchu.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Dawn Fairbairn

And if you don't need my love I'll give it all away
And if you refuse I prostitute My heart for sale.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3064-dawn-fairbairn
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Korytarz   Wto Lis 11, 2014 12:31 pm

Nagle duch wyszedł z ciała Pottera.
Nad nim unosił się widok dziewczyny, może trochę starszej od studentów. Miała zakrwawioną koszulę, a jej twarz była przysłonięta jakby mgłą.
-Musicie oddać mi krew. Krew istoty dobrej, nieskalanej...- mówiła. W tym samym czasie Potter padł na posadzkę dalej mając maskę na twarzy.
Był nieprzytomny. Nie było pewności czy oddycha.
Wszystko działo się naprawdę szybko.
Wtedy duch przesunął się w stronę Dawn.
-Ty. Oddasz mi swoje ciało i pójdziemy się pożywić.- powiedziała piszczącym głosem zjawa i zaczęła przesuwać się w stronę dziewczyny.
W tym samym czasie Syriusz Black zauważył przy masce weneckiej pewną metkę. Widniał na niej napis : "kolekcja dyrektora kolegium".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sro Lis 12, 2014 1:07 am

Syriusz wiedział, że nic nie dzieje się tak jak powinno, jednak zachowywał dobrą minę do złej gry. Znalezionej masce daleko było do zwyczajnego przedmiotu. Czuł, że zaczęła wywierać wpływ na otoczenie, a raczej napięcie, co było właściwszym określeniem. Maska zaczęła się dziwnie świecić, a światło jakie się z niej wydobywało rzucało dramatyczne pobłyski na ściany korytarza. Jamesem szarpnęło, uniósł się do góry i zaczął wypowiadać odmienionym głosem coś, co brzmiało jak przedziwna przepowiednia. Syriusz przestał zauważać obecność Dawn i Christiana, ponieważ jako jedyny nie odsunął się od Rogacza. Więc kiedy opętany zaczął rzucać urokami, znajdował się w takim miejscu, że żaden z nich nie mógł go na razie dosięgnąć. Christian padł zdrętwiały na ziemię. Kiedy James runął na ziemię jak kłoda, Syriusz zamortyzował jego upadek przynajmniej na tyle, żeby nie uderzył się w głowę. Spojrzał na zjawę, która za swój cel obrała sobie Dawn. Wyglądała strasznie, jak wampirzyca, albo jak mszcząca się pośmiertnie dusza, lecz nie mogli jej się lepiej przyjrzeć, ponieważ spowijała ją mgła. Bynajmniej jej słowa nie brzmiały, jakby była ofiarą, a wręcz przeciwnie. Jedyne co rzucało się w oczy to zakrwawiona koszula.
- W tym miejscu takiej krwi nie znajdziesz, 'Ślicznotko'! To są studia, a nie świętoszkowaty Hogwart! - zawołał zuchwale patrząc na upiora, który skupił swoją uwagę na Dawn.
Syriurz wykorzystał okazję i spróbował ocucić nieprzytomnego Jamesa. Próbował zdjąć mu maskę, jednak ta wciąż nie ustępowała. Jednak pod palcami wyczuł coś, co nie miało prawa bytu, ponieważ wcześniej była tam tylko bogato zdobiona struktura. Wyciągnął spod maski metkę, na której małym druczkiem widniał napis o bardzo charakterystycznej czcionce. Poświecił sobie różdżką i odczytał coś, co dosłownie zbiło go z pantałyku. "Kolekcja dyrektora kolegium". SERIO? Takie sobie urządza pan dyrektor żarciki? Brał też pod uwagę fakt, że maska mogła zostać skradziona. Na razie jednak była to jedyna deska ratunku. Podniósł się, wyczarował dwie pary noszy, na jednych ułożył Jamesa, a na drugich Christiana. Wszystko działo się na przestrzeni nawet nie minut, a sekund. Rzucił spojrzenie Dawn, potem nieprzytomnym chłopakom i podjął jedyną słuszną decyzję jaka mu w tej krytycznej sytuacji przyszła do głowy. Wyciągnął świstek pergaminu i napisał na nim kilka słów, brzmiących:
"Maska należy do dyrektora! Zabierz ich do niego! Gabinet, 3 piętro! RUSZAJ SIĘ!"
Wstał z podłogi i ruszył w kierunku Dawn i zjawy. Zasłonił dziewczynę plecami przed upiorem i wcisnął jej niezauważalnym ruchem, ponieważ zasłonił ten ruch przed oczami ducha własnym ciałem, świstek w dłoń. Po chwili ku zdziwieniu zjawy i Dawn, zaczął tańczyć i nucić jakąś skoczną melodię, do której wcześniej tańczył na Balu Halloweenowym. Zaczął robić piruety i różne inne dziwne figury, żeby odwrócić uwagę zjawy od dziewczyny. Równie dobrze sam mógł zanieść poszkodowanych do dyrektora, jednak to skutkowałoby tym, że zjawa przejmie ciało Dawn, a tego sobie nie życzył. Nie ze względu na to, że się o nią bał, co to to nie. Po prostu nie chciał więcej kłopotów. Uważał, że poradzi sobie sam z sytuacją, a Dawn za to powinna się już pospieszyć!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Dawn Fairbairn

avatar

Liczba postów : 35

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sro Lis 12, 2014 5:31 pm

– ‘Się pożywić’? Wegetarianką nie jestem, ale kanibalem też nie. A w ogóle to mdleję na widok krwi, więc nie pomogę za bardzo. Może znajdziemy razem lepszą kandydatkę? Tu jest mnóstwo pięknych dziewczyn, które na pewno lepiej nadawałyby się ode mnie.
Kroczek za kroczkiem przestępowała do tyłu. Jeśli to był głupi kawał, to wyjątkowo udany. Dawn grała na czas, kiedy Syriusz sprawdzał, czy z Potterem wszystko w porządku. Dwóch panów odpadło z gry, kiedy byli najbardziej potrzebni. Silni, odważni, nieustraszeni, kreatywni i pomysłowi. Co zrobić? Jak uzyskać choćby kilka cennych sekund? Dziewczyna była już skłonna targować się ze zjawą, wyciągnąć więcej informacji. Przybliżyła się i wyciągnęła rękę w górę, kiedy Black, popisując się swym gryfońskim heroizmem skoczył między Dawn a upiora, jednocześnie wciskając tej żywej jakiś zwitek w dłoń.
Chyba pierwszy raz jego pajacowanie na coś się przydało. Maska należała do dyrektora? No pięknie. Dziewczyna wyciągnęła różdżkę ukrytą w pończosze i używając zaklęcia uniosła nosze, które popłynęły w powietrzu w stronę najbliższych schodów. Dotarli na trzecie piętro. Dawn nie pukała, wręcz waliła w drzwi zaciśniętymi pięściami, krzyczała, wzywając pomocy. Należało wziąć pod uwagę fakt, że był środek nocy. W końcu pochyliła się nad dwoma nieruchomymi ciałami, przyklęknęła na zimnej podłodze.
– Fawley, obudź się, jesteś mi potrzebny. Musisz się zająć Potterem. Rennervate – mruknęła cichutko, mierząc różdżką Christiana, chcąc wybudzić go, bądź przynajmniej skrócić czas działania rzuconego na niego wcześniej zaklęcia.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Dawn Fairbairn

And if you don't need my love I'll give it all away
And if you refuse I prostitute My heart for sale.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3064-dawn-fairbairn
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sro Lis 12, 2014 5:31 pm

The member 'Dawn Fairbairn' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Korytarz   Pią Lis 14, 2014 4:42 pm

Zaklęcie Dawn się nie powiodło.
Zjawa też nie zwróciła większej uwagi na Syriusza.
-Ty śmiertelniku nic nie znaczysz. Potrzebna jest mi postać nieskalana. Znajdźcie mi ja!-wrzasnęła znikając w masce Pottera.
Nagle zrobiło się niesamowicie cicho.
Mogliście na chwilę odetchnąć z ulgą.
Co teraz zrobicie?
Czy skierujecie się do gabinetu dyrektora? Ocucicie Christiana i Pottera?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sob Lis 15, 2014 1:50 am

Zjawa zniknęła w masce i zrobiło się niesamowicie cicho. Syriusz jednak nie odetchnął z ulgą. Nie miał zamiaru poświęcać jakiejkolwiek osoby dla tego przebrzydłego upiora. Myśli kłębiły mu się w głowie, jak rozwiązać tę sytuację w inny sposób. Zdjął z siebie marynarkę, zostając w samej koszuli. Rozłożył ją na podłodze korytarza, wyciągnął różdżkę i zaklęciem Locomotor przeniósł maskę na marynarkę, po czym zawinął ją w materiał, chwycił pod pachę i ruszył biegiem w stronę schodów na trzecie piętro. Nie miał ochoty dotykać maski gołymi rękami. Mimo, że upiór wcale nie był zainteresowany jego osobą. Słyszał krzyki Dawn, które zbudziłyby chyba umarłego, dlatego zmartwił się, że kiedy podszedł do niej bliżej, zobaczył, że James i Christian pozostają nieprzytomni. Widział jednak, że Dawn pochylała się wcześniej nad Fawley'em, starając się go ocucić. Dyrektor nie otwierał, więc Syriusz wpadł na pewien pomysł.
- Spróbuj otworzyć drzwi zaklęciem, musi nam wyjaśnić to co tu się dzieje. - Rzekł tonem spokojnym, lecz nieznoszącym sprzeciwu. Christian oberwał tylko Drętwotą, powinien zaraz się obudzić. Bardziej martwił go stan Jamesa. Ukląkł nad przyjacielem, a zwiniętą maskę odłożył z boku na podłodze. Wyciągnął różdżkę i wypowiedział zaklęcie, licząc na to, że Potter się obudzi.
- Enervate - No dalej Rogacz, wstawaj, powtarzał w myślach nieustannie. Szczęście, że tamte dwie dziewczyny uciekły, przynajmniej teraz spokojnie spały. Gdyby zostały Dawn i Syriusz mieliby tu niemałe Skrzydło Szpitalne.


Ostatnio zmieniony przez Syriusz Black dnia Sob Lis 15, 2014 1:53 am, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sob Lis 15, 2014 1:50 am

The member 'Syriusz Black' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sob Lis 15, 2014 11:23 am

Syriusz ocucił Jamesa Pottera. Chłopak był lekko oszołomiony i miał małą lukę w pamięci.
Założył maskę i co wtedy?
Nie pamiętał tego, patrzył tylko oszołomiony jeszcze na swojego przyjaciela.
W tym czasie Dawn miała próbować otwierać drzwi do gabinetu dyrektora.
Nie musiała tego robić.
Nagle otworzyły się z hukiem.
Twarze studentów owiewał zimny wiatr z otwartego okna, które możliwe było sprawcom otwarcia drzwi.
Studenci weszli do GABINETU DYREKTORA i zobaczyli niesamowity widok.
Na ścianach popowieszane były podobne maski.
Od bardziej kobiecych, po męskie...dalej kolorowe, czarne, białe...
tutaj działo się coś naprawdę dziwnego.
Wtedy też zauważyli puste miejsce. To tam wcześniej leżała ich maska wenecka.
Widniał tam również podpis :
Lady Elizabeth Crollword , znakomita dama dworu królowej Victorii. Oskarżona o próbę zabójstwa królowej i skazana na ścięcie głowy. Uciekła i słuch o niej zaginął.
***
Piszecie już w gabinecie -> [KLIK]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Korytarz   

Powrót do góry Go down
 

Korytarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Tajemniczy korytarz
» Korytarz w lochach
» Korytarz na II piętrze
» Korytarz
» Korytarz

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: Parter-