a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Korytarz
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Korytarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Chloé Ollivander



Liczba postów : 76

PisanieTemat: Korytarz   Pią Lip 04, 2014 9:44 pm

Z korytarza na prawo wchodzi się do Sypialni Chloé, z której przejść można do jej Pokoju. Na lewo jest wejście do Łazienki, a idąc korytarzem prosto wejdzie się do salonu, z którego na lewo przechodzi się do kuchni. W korytarzu stoi biały wieszak na płaszcze, a na ścianach widzą zdjęcia.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Chloé Ollivander


Różdżka sama sobie wybiera czarodzieja...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1816-chloe-ollivander
Rosalie Croft



Liczba postów : 7

PisanieTemat: Re: Korytarz   Czw Lip 09, 2015 10:36 pm

Godzina szósta trzydzieści trzy. Słońce już wstało, Londyn powoli i raczej niechętnie budzi się do życia. Do drzwi mieszkania panny Ollivander ktoś agresywnie się dobija. Stuk, stuk, stuk. Rose łomocze w drzwi pięścią, rozglądając się przy tym nerwowo na boki. Nigdy nie należała do przesadnie strachliwych osób (wszak dom Godryka do czegoś zobowiązuje!), ale dzisiejszy poranek zupełnie wytrącił ją z równowagi. Obudziła ją sowa od dobrej koleżanki z Ministerstwa, która miała nocny dyżur w biurze amnezjatorów. List był skreślony niedbale i z wyraźnym pośpiechem, na kartce wyrwanej z kalendarza. Trzy krótkie zdania: Pucz w Ministerstwie. Szukają na mugolaków. Uciekaj! Sowa miała osmolone pióra i zwichniętą łapkę, jakby ktoś próbował ją powstrzymać przed dostarczeniem tej przesyłki. Rose zerwała się z łóżka jak poparzona. Nastroje w Ministerstwie już od jakiegoś czasu były mocno napięte, więc nie była szczególnie zaskoczona takim obrotem sytuacji. Nie była jednak mentalnie gotowa na pakowanie się w popłochu i ucieczkę ze swojego własnego domu. Zresztą czy na to można się w jakikolwiek sposób przygotować? Dom powinien być ostoją i miejscem bezpiecznym, gdy nagle okazuje się, że jest inaczej... To może zburzyć spokój nawet najbardziej stoickiej osoby.
Wrzuciła do magicznie powiększonej torby wszystkie rzeczy, które wpadły jej w ręce i nim minął kwadrans opuściła lokum, wcześniej wypuszczając bohaterską sowę przez okno. Pół godziny później, okryta zaklęciem kamuflującym stała w zaułku po drugiej stronie swojej ulicy i obserwowała jak ciemne postacie spacerują za oknami jej mieszkanka, przegrzebując pozostawione przez nią przedmioty, być może z nadzieją, że znajdą tam jakąś wskazówkę co do jej aktualnego miejsca pobytu.
Nie zwlekając dłużej aportowała się w inną część Londynu. Chloe była pierwszą osoba, która przyszła jej do głowy, gdy zastanowiła się nad tym kogo poprosić o schronienia na te kilka godzin nim dojdzie do siebie i opracuje dalszy plan działania. Znała drogę do jej mieszkania. Klatkę otwarła zaklęciem, a potem niemal biegiem wspięła się na odpowiednie piętro. I stała tak łomocząc do drzwi od dłuższej chwili, modląc się, by Olli była w domu. Spojrzenie złocistych oczu Rose było pełne niepokoju, a jej twarz niezdrowo blada. Przyciskała kurczowo torbę do piersi, kryjąc w rękawie różdżkę. Cały czas miała wrażenie, że ktoś zaraz ją zaatakuję. Zaczynała powoli wpadać w cholerną paranoję!
Wreszcie usłyszała mamrotanie zza drugiej strony drzwi i dźwięk przekręcanego w zamku klucza.
- Przepraszam. Nie miałam dokąd pójść. - rzuciła na powitanie z poczuciem winy, gdy tylko w szparze uchylanych drzwi dostrzegła śliczną twarzyczkę przyjaciółki.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Rose




Let me kiss you hard in the pouring rain
You like your girls insane
Choose your last words, this is the last time
‘Cause you and I, we were born to die


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3833-rose-croft
Chloé Ollivander



Liczba postów : 76

PisanieTemat: Re: Korytarz   Pią Lip 10, 2015 4:00 pm

Do domu wróciła późno, rozmyślając o obecnej sytuacji w czarodziejskim świecie. Stanęła przed schodami do mieszkania i westchnęła cicho. Kto wie czy kiedyś nie zastanie go w totalnej ruinie? Jej mieszaknie było jej ostoją. Kochała przebywać w sklepie i warsztacie Ollivanderów, ale tutaj czuła się najlepiej. Było to jej pierwsze, własne mieszkanie i miała nadzieję, że nigdy się z niego nie wyprowadzi. Bolałoby ją serce, gdyby z potencjalnym mężem musiałaby się gdzieś przenieść. Jednak nawet w takiej sytuacji zapewne zachowałaby mieszkanie, nie mogłaby go sprzedać, na to była zbyt sentymentalna i za bardzo kochała to mieszkanko. Urządziła je sama, według własnych upodobań i nigdzie indziej nie zaznałaby takiego spokoju jak tutaj.
No właśnie, może się okazać, że i tutaj nie będzie czuła się bezpieczna. Jest prawie czystej krwi, w każdym razie jej ród od wielu pokoleń jest uważany za czystokrwisty, więc w zasadzie chociaż to miałaby z głowy. Bała się jednak, że przyjdą takie czasy, że nikt nie będzie nawet względnie bezpieczny.
Weszła do mieszkania, czując, że bardzo cięzko jej na sercu przez to, co się aktualnie dzieje. Chloé przecież była osobą dobrą i miłą, serce ją bolało, kiedy widziała okrucieństwo. Nie wiedziała co ze sobą zrobić, nosząc się ciągle z dziwnym uczuciem zachwiania tej codziennej stabilności. Miała wrażenie, że czasy kiedy było zupełnie spokojnie minęły dawno temu, mimo, że przecież te okropne wydarzenia zdarzył się stosunkowo niedawno. Miała ochotę przytulić się do ściany, podłogi i każdej rzeczy w jej kochanym mieszkanku, zasnąć, zapomnieć i obudzić się kiedy wszystko będzie jak dawniej.
Westchnęła znowu, brutalnie zdając sobie sprawę, że tak się nie da i jeszcze długo będzie tak jak jest lub gorzej. Naprawdę miała dzisiaj dość pesymistyczne myśli.
Klatka z sową stała pusta. Imre widocznie wyruszył na łowy. Szkoda, byłoby jej nieco raźniej. Pomyślała, że może sprawi sobie psa? Lub kota? A może oboje? Jutro nad tym pomyśli.
Leżała jeszcze w łóżku przez długi czas, wpatrując się w sufit. Nie mogła zasnąć. W końcu udało jej się to około 4 nad ranem, ale nie dane jej było spać dłużej. Zbudziło ją bowiem stukanie do drzwi. Jeśli te hałasy można było nazwać stukaniem. Zwlokła się z łóżka kompletnie nieprzytomna, wyrwana ze snu w jego najgłębszej już fazie. Przeszła przez korytarz. Na Merlina, nawet nie wiedziała kto to dobija się do drzwi! Już dawno miała założyć w drzwiach wizjer, ale tak się zbierała, że do tej pory go nie było. Teraz pluła sobie za to w brodę.
- Kto to o tej porze... - mruknęła do siebie, jakby chciała zbagatelizować całe zamieszanie, ale serce waliło jej w piersiach. Sprawdziła czy ma przy sobie różdżkę. Przekręciła klucz w zamku i uchyliła lekko drzwi. Widoku Rose się nie spodziewała! Złapała dziewczynę za rękę i wciągnęła do środka, zamykając starannie drzwi. Niespodziewana nocna wizyta już ją rozbudziła. Przytuliła przyjaciółkę na przywitanie.
- Nawet nie przepraszaj, zapraszam! - powiedziała z szerokim uśmiechem. Uśmiech był spowodowany widokiem Rose, a nie powodem jej wizyty. Bo tego, niestety, się domyślała.
- Herbata, kawa czy gorąca czekolada chyba nam się przyda? - zapytała, prowadząc przyjaciółkę do kuchni, gdzie mogłyby spokojnie porozmawiać. Nie rzuciła się na Rose od razu z pytaniami co się stało, czy przyszła dlatego, że być może jest poszukiwana za swoją krew. Nie, dopóki Rose wyrażnie sama tego nie powie, Chloé będzie miała nadzieję, że nie taki jest powód wizyty.

z/t x 2 do kuchni

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Chloé Ollivander


Różdżka sama sobie wybiera czarodzieja...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1816-chloe-ollivander
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Korytarz   Today at 9:59 pm

Powrót do góry Go down
 

Korytarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Tajemniczy korytarz
» Korytarz w lochach
» Korytarz na II piętrze
» Korytarz
» Korytarz

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: MIEJSCA ZAMIESZKANIA :: Mieszkanie Chloé Ollivander-