a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Sala rekrutacji
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Sala rekrutacji

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Mistrzów

avatar

Liczba postów : 1001

PisanieTemat: Sala rekrutacji   Pią Lip 04, 2014 10:17 pm

Mała, prostokątna sala. Bardzo jasna z dużymi oknami. Widać z nich zielony park mieszący się zaraz obok Kolegium. Pod tablicą umieszczony jest stół dla trzech osób, czyli komisji. Naprzeciwko znajdują się ławki z krzesłami dla przyszłych studentów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Sala rekrutacji   Pią Lip 04, 2014 10:22 pm

Do sali weszła trójka profesorów. Pierwsza z nich to pani dyrektor, której twarz nie dawała wielkich nadziei na pomyśle przejście rekrutacji. Jej twarz była niezwykle surowa i mało sympatyczna, jednak biła od niej mądrość...
Zauważyła przy wejściu czwórkę czekających uczniów. Na jej ustach pojawił się uśmiech.
-Chris Whitman, Isolde Weston, Daina de Langeais, Nadia de Fines...- przeczytała nazwiska, a kiedy potwierdzili nakazała wejść i zając miejsca.
-Witajcie na rekrutacji na studia. Może na początek po kolei każdy z was powie na jaki kierunek pragnie się dostać i dlaczego...- spojrzała na swoją komisję i wyjęła swój notatnik... Czekała na ich odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Isolde Weston

avatar

Liczba postów : 65

PisanieTemat: Re: Sala rekrutacji   Pią Lip 04, 2014 10:38 pm

Nadszedł wielki dzień. Rekrutacją na studia. Isolde wstała tego dnia specjalnie wcześniej by się wyszykować, psychicznie, jak i fizycznie. Nie pójdzie przecież na taką ważną rozmowę rozczochrania i w dżinsach.Ubrała się więc i umalowała/ Zadowolona z efektu zjawiła się w Kolegium i zajęła jedno z miejsc, przed salą w której miała odbyć się rozmowa. nie czekała długo. Po chwili zjawili się inni kandydaci, a za nimi trójka nauczycieli. Słysząc swoje nazwisko uniosła głowę i uśmiechnęła się promiennie. Wraz z innymi weszła do sali i zajęła wskazane przez kobietę miejsce.
Słysząc prośbę najwidoczniej przewodniczącej komisji, spojrzała na swoich towarzyszy.
- Może ja zacznę...- powiedziała trochę nieśmiało, nadrabiając to jednak swoim szerokim uśmiechem.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Isolde Weston

(c)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1412-isolde-weston
Chris Whitman

avatar

Liczba postów : 537

PisanieTemat: Re: Sala rekrutacji   Pią Lip 04, 2014 10:47 pm

Christopher wszedł do sali w której odbywały się rozmowy rekrutacyjne. Och, jakie to było dziwne, że trafił akurat na trzy osoby, które doskonale znał. Spojrzał po twarzach dziewcząt.
Daina, Isolde i...Nadia. Cholera. Czy były zdenerwowane? Bo on trochę był, mimo, iż na jego twarzy standardowo malował się wyraz obojętności, chłodne spojrzenie zlustrowało komisję, gdy usiadł, a oni powiedzieli swoje.
Jaki kierunek i dlaczego? Przecież to proste. Wstał, odchrząknął i poprawił kołnierzyk swojej koszuli, a potem się odezwał.
-Wybrałem kierunek bezpieczeństwa magicznego ...dlaczego? Myślę, że jestem do tego po pierwsze odpowiednio uwarunkowany fizycznie, hmm...ale nie to jest tutaj ważne. Myślę, że najważniejszym jest, iż od małego czułem potrzebę ochrony innych, najczęściej bliskich mi osób. Z wiekiem, gdy stawałem się dojrzalszy zauważyłem, że na tym świecie jest pełno niebezpieczeństw, pełno ludzi, którzy pragną tylko krzywdzić innych. Chciałbym zostać członkiem brygady uderzeniowej, lub aurorem, chcę wykorzystać swoje umiejętności, by móc bronić słabszych ode mnie, by ludzie, których będę osłaniał mogli się poczuć bezpiecznie. To chyba tyle.. - zakończył, opadając na swoje miejsce. Dalej nie odrywał spojrzenia od wszystkich członków komisji...Powiedział szczerą prawdę, tylko jak na to zareagują?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Chris Whitman
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sala rekrutacji   Pią Lip 04, 2014 11:00 pm

Słuchała Chrisa z gulą w gardle, doskonale wiedząc, co stało się z jego bliskimi. Przetarła spocone dłonie i zdecydowała, że da mu dokończyć, a sama powie o swoim własnym kierunku. Ciekawa też była, czy Chris domyślił się, że to właśnie o kierunku artystycznym marzyła. Odchrząknęła cicho, czując, że jej kolej właśnie nadeszła. Uśmiechnęła się uroczo, odgarniając grzecznie włosy na bok.
- Wybrałam kierunek artystyczny, ponieważ uważam, że muzyka - a też nie tylko - to część tego, kim jestem. Tańczę odkąd tylko ukończyłam trzy lata, amatorsko co prawda, ale uważam, że jestem całkiem w tym niezła... - wymamrotałam, zdając sobie sprawę, że podzieliłam się z nimi swoją wielką tajemnicą. - Muzyką wyrażam siebie i nie ukrywam, że aktorstwo to też, co mnie kręci. Zdaję sobie sprawę, że to bardzo odpowiedzialny kierunek, pełen kreatywnego myślenia, mnóstwa pomysłów, bogatej wyobraźni... nie widzę siebie gdzie indziej.
Mówiła z błyskiem w oku, zyskając na pewności siebie.
Powrót do góry Go down
Daina de Langeais

avatar

Liczba postów : 424

PisanieTemat: Re: Sala rekrutacji   Sob Lip 05, 2014 12:12 am

Daina stała przed salą rekrutacyjną, przestępując z nogi na nogę. Bawiła się nerwowo palcami i zerkała na Isolde, kuzynkę i Chrisa. Wszyscy byli odrobinę zestresowani, tak samo jak Daina. W końcu przybyła komisja i dziewczyna uśmiechnęła się do nich grzecznie. W zasadzie to nie pamiętała, kiedy ostatni raz taki uśmiech zagościł na jej wargach. Nie zastanawiała się nad tym zbyt długo, bo już po chwili weszli do pomieszczenia. Rozejrzała się dookoła i przysiadła na krzesełku, wcześniej przygładzając materiał spódnicy. Dziś wyglądała bardzo elegancko, jak nigdy. No ale przy tej okazji trzeba było wyglądać schludnie, prawda?
Wysłuchała przedstawienia się Chrisa i Nadii, po czym zerkając na Isolde wstała. Przeniosła spojrzenie na komisję i odetchnęła głęboko.
- Ja zarówno jak Nadia wybrałam kierunek artystyczny. Powodem mojej decyzji jest zamiłowanie do malarstwa. Od dzieciństwa uwielbiałam rysować i malować przeróżne obrazy, które nadają mojemu życiu bardzo wielki sens. Można powiedzieć, że jest to również część mnie, dlatego też chciałabym związać z tym moją przyszłość. Lubuję się również w grze na różnych instrumentach, co uważam również za bardzo odprężające dla mnie. Chciałabym przekazywać ludziom moje zamiłowanie w sztuce i właśnie to prowadzi mnie na ten kierunek studiów. - powiedziała, a nawet niemal wyrecytowała, jakby nauczyła się tego na pamięć. Czy tak było? Odpowiedź na to pytanie znała tylko Daina.
Usiadła z powrotem na swoim miejscu i posłała szybkie spojrzenie swoim znajomym. W końcu jednak znów skupiła je na kobiecie siedzącej na środku i wpatrywała się w nią z oczekiwaniem.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Daina Ithilien de Langeais
Od­na­lazłeś mnie... więc dlacze­go czuję się ta­ka zagubiona?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t680-daina-de-langeais
Isolde Weston

avatar

Liczba postów : 65

PisanieTemat: Re: Sala rekrutacji   Sob Lip 05, 2014 10:59 am

Już miała zacząć, ale w słowo wpadł jej Chris. Obdarzyła chłopaka delikatnym uśmiechem i poczekała na swoją kolej. Ostatni będą pierwszymi tak? Jak widać tu to wygląda odwrotnie. Weszła jako pierwsza, pierwsza się odezwała, ale odpowiadać będzie jako ostatnia. Wysłuchała swoich poprzedników i ucieszyła się, ze nie ona jedna wybrała kierunek artystyczny. Kiedy się na niego decydowała sadziła,ze będzie jedną z niewielu osób które go wybrały. Większość jej znajomych deklarowała kierunki związane z bezpieczeństwem, chcieli zostać aurorami.
- Dzień dobry.- przywitała się z komisją uprzejmie.- Wybrałam kierunek artystyczny, ponieważ interesuje mnie reżyseria. Fascynuje mnie to jak na kliszy fotograficznej można uchwycić na wieczność ulotną chwilę. Chciałabym nauczyć się robić to profesjonalnie. Sprawić, żeby moje zdjęcia były jeszcze piękniejsze.Pokazać innym jaki świat jest p[piękny, bo niestety wielu tego nie zauważa- powiedziała uśmiechając się, a w jej oczach widoczna była prawdziwa pasja i szczerość.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Isolde Weston

(c)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1412-isolde-weston
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Sala rekrutacji   Sob Lip 05, 2014 2:05 pm

Komisja wysłuchawszy ich odpowiedzi zerknęła po sobie i zapisała coś w swoich notatnikach. W końcu druga z kobiet, która z kolei wyglądała na bardziej miłą i sympatyczną zabrała głos.
-Panie Whitman... Niech pan powie... Co zrobiłbyś, gdyby pana przyszły szef kazałby oddać się w ręce śmierciożerców na rzecz zdobycia informacji? Panno de Fines, jaki artysta Cię fascynuje i dlaczego? Panno de Langeais, proszę odegrać jakąś scenkę wyrażającą emocję. Jakąkolwiek, krótką i zwięzłą. A pani, pani Weston, proszę mi powiedzieć... Czy zgodziłaby się pani zostać dyrektorem teatru, gdyby ktoś panią o to poprosił? - zadała pytania kobieta, obserwując ich twarze z niemal uspokajającym uśmiechem na ich wargach. W przeciwieństwie do Pani dyrektor wydawała się być mniej chłodna. Mimo, że pytania wydawały się być nadzwyczajnie łatwe, to ich ukryty sens mógł być zdecydowanie trudniejszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arisa Watanabe

avatar

Liczba postów : 200

PisanieTemat: Re: Sala rekrutacji   Sob Lip 05, 2014 3:36 pm

I w końcu nadszedł ten dzień. Ari odstroiła się i udała na rozmowę w sprawie studiów. Serce biło jej jak oszalałe, a dziewczyna stresowała się jak nigdy. Podeszła do odpowiedniego pokoju i zapukała do niego. Weszła kiedy jej na to zezwolono i przedstawiła się miłym głosem zachowując się jak należy.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2095-arisa-watanabe?nid=1#402
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sala rekrutacji   Sob Lip 05, 2014 4:40 pm

Druga kobieta zwróciła się do niej i zadała jej pytanie z tym swoim życzliwym, miłym uśmiechem, który jednak w tym momencie ją przerażał... cholera, co ją w teraz nie przerażało? Przetarła spocone dłonie zastanawiając się nad odpowiedzią. Przecież nie sprecyzowała o jakiego rodzaju artystę jej chodzi, prawda? Uśmiechnęła się delikatnie, wyobrażając sobie ją w tańcu... tak lekką jak piórko, tak kruchą, a jednocześnie zwinną i kobiecą. Nadia przygryzła wargę zaczynając stosunkowo cicho, jednak z każdym słowem nabierała pewności co do swojej odpowiedzi.
- Właściwie nie ma jednego artysty, którym mogłabym się fascynować. Zawsze każdy posiada coś, co mnie urzeka, od kogo czerpię inspirację. Kiedyś w wieku dziewięciu lat moja mama zabrała mnie na główną ulicę. Spotkałyśmy po drodze tańczące cyganki, które w ten sposób zarabiały na życie. Zachwyciłam się nimi, i z pewnością w tamtym czasie powiedziałabym, że to właśnie one są moimi artystkami, którymi się fascynuję. Pamiętam, że dołączyłam do nich... wtedy czułam, że żyje, że robię to, co inni doceniają, a jednocześnie sama spełniam swoje marzenie. Teraz... wraz z doświadczeniem, którego nabyłam patrzę na technikę, uczucia, które są przekazywane w tańcu. I oczywiście zaczęło mnie również fascynować malarstwo... a szczególnie Caspar David Friedrich. Nie dość, że same jego życie było jedną wielką kwintesencją - poczuł smak goryczy, szczęścia, a dzięki swojej wrażliwości przelał na płótno takie dzieła, które mnie chwytają osobiście za serce. Weźmy za przykład "Opactwo w dębowym lesie". Obraz był tak genialny, że kupił go sam król pruski. Na płótnie widać pogrzebowy orszak mnichów zmierzających w kierunku krzyża sprawia wrażenie wyłaniającego się z pokrytej śniegiem ziemi. Ubrani na czarno mnisi stapiają się harmonijnie z grobami. Dęby, wyciągające konary do światła, symbolizują energię życiową i witalność, kontrastując z surowością architektury gotyckiej. Obraz ruin zainspirowany zniszczonym opactwem cystersów w Eldenie uosabia tęsknotę za śmiercią. Kiedy ja patrzyłam na to dzieło, przechodził mnie dreszcz. Dobranie kolorów, tych typowo ciemnych, które tylko podkreślały tajemniczość... tak potrafi tylko sam Friedrich. - ucichła na moment. - czasami mam wrażenie, że rozumiem jego obrazy, że wiem, co chciał przez nie przekazać. I przede wszystkim inspiruję się jego twórczością. Bo jakby nie patrzeć, może tu jestem nieco dziwna, widzę w jego obrazach styl tańca, kroki, które muszę wykonywać. Moim zdaniem te wszystkie dziedziny, począwszy od muzyki, kończąc na aktorstwie można łatwo połączyć i ze wszystkich na swój sposób czerpać inspirację. Także, tak. Z czystym sercem moim artystą jest Caspar David Friedrich.
Zarumieniła się, błagając w duchu, by ich nie zanudzić.
Powrót do góry Go down
Chris Whitman

avatar

Liczba postów : 537

PisanieTemat: Re: Sala rekrutacji   Sob Lip 05, 2014 8:14 pm

Brunet wysłuchał pytania zadanego przez członka komisji, hmm...Właściwie odpowiedź od razu przyszła mu do głowy, zastanawiał się tylko jak to odpowiednio ubrać w słowa. Nie odezwał się, czekał aż ktoś odpowie przed nim. I odpowiedziała, Nadia. Słuchał jej, a gdy mówiła...Słychać było w jej słowach cholerną pasję. Och, jak głupi był, że nigdy nie rozmawiał z nią na tematy jej zamiłowania, no a nawet jeśli, to były to raczej zdawkowe odpowiedzi. Teraz mógł usłyszeć co w niej siedzi, gdy mówiła o tym co kocha...Coś cudownego. Uśmiechnął się pod nosem, a gdy dziewczyna skończyła, puścił jej 'oczko', miał nadzieje, że niezauważalnie dla pozostałych.
*Dobra, teraz ja..* - mruknął do siebie w myślach i po raz kolejny podniósł się z krzesła.
Wbił spojrzenie w kobietę, która zadała mu pytanie, co mogła dostrzec w jego oczach?
Nic, pustkę, a może to było wyrachowanie, pewien profesjonalizm?
No tak, skąd mogła wiedzieć, że miał do czynienia ze śmierciożercami, że od dawna był członkiem zakonu feniksa, że kradł dla nich informacje, walczył z tymi 'złymi'...
-Dobre pytanie. - zaczął, a potem pogładził się jedną dłonią po brodzie, zbierał myśli do kupy. I nie chodziło o to, że chciał wypaść jak najlepiej. Nie, chciał powiedzieć całą prawdę, nie okłamać jej w ani jednym zdaniu.
-Oddać się w ich ręce? Zależy w jakim sensie. Jeśli miałbym zostać zakładnikiem...na pewno nie wzięli by mnie bez walki, nie mógłbym tak po prostu odpuścić. Jeśli jednak przegrał bym tą walkę, zniósł bym każdą torturę, wszystko, jeśli to przysłużyło by się w jakiś sposób do pojmania któregokolwiek z tych popaprańców, Pani wybaczy słowo, ale dla mnie właśnie tym są. Śmieciami, ludźmi bez honoru. Zamordowali mojego ojca i należy im się kara, dlatego też jeśli poprzez oddanie się w ich ręce przyczynił bym się do ukarania ich za te zbrodnie, jak najbardziej zrobił bym to.
Jeśli zaś pracodawca poprosił by mnie, bym został szpiegiem, wkradł się w ich środowisko...Również bym to zrobił, ale nie wykonał bym dla nich żadnego zadania, które niezgodne by było z moim własnym kodeksem moralnym. Mam swoje zasady i zamierzam się ich trzymać, co by się nie działo. Być może nie nadaję się na aurora, jeśli Pani tak stwierdzi po tej odpowiedzi - trudno, znajdę inny sposób by z nimi walczyć. Ale będę miał świadomość, że powiedziałem tutaj prawdę, a nie to co chcecie usłyszeć.
- ani przez chwilę, gdy to wszystko mówił nie spuścił wzroku. Patrzył jej prosto w oczy, jakby była jego przeciwnikiem, jakby miał bronić swoich racji. A gdy skończył...Jeszcze przez moment stał, nie spuszczając z niej wzroku.
A potem usiadł. Po prostu, jakby się nic się nie stało, oparł łokcie na blacie, a brodę podparł na dłoniach i spojrzał gdzieś w okno, jakby było tam coś ciekawego...
Wspomnienie ojca sprawiło mu ból, ale tyle czasu znoszenia tego bólu sprawiło, że nauczył się ukrywać emocje, teraz tylko wprawne oko mogło zauważyć przez ułamek sekundy ból na twarzy...I Nadia. Ona z pewnością to ujrzała.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Chris Whitman
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Sala rekrutacji   Nie Lip 06, 2014 2:41 pm

Kobieta uśmiechnęła się do wchodzącej Arisy. Nakazała jej usiąść i skupiła się na Chrisie oraz Nadii. Zadowolona z ich szczerych odpowiedzi.
-Chris i Nadio wam już dziękuję. Wyniki rozmowy powinny pojawić się w przeciągu dwóch tygodni.- mówiąc to nakazała im opuścić. Salę. Wtedy spojrzała na pozostałych. Skoro Daina się przygotowywała do krótkiej scenki,a Isolde zastanawiała się...skierowała swoje pytanie do nowo przybyłej.
-Jaki kierunek wybrałaś Ariso i dlaczego?- dalej zanotowała też procenty jakie otrzymali rekrutowani.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daina de Langeais

avatar

Liczba postów : 424

PisanieTemat: Re: Sala rekrutacji   Nie Lip 06, 2014 2:42 pm

Daina siedziała spokojnie na swoim miejscu, przyglądając się komisji. Czekając na ich reakcję. Obserwowała, jak zapisują coś w swoich notatkach i zerkają na nich co jakiś czas. Przez chwilę czuła się trochę jak obiekt badań, co przywołało rozbawiony uśmiech na jej twarz. Stłumiła go cichym kaszlnięciem i odetchnęła głęboko, czekając na ciąg dalszy rekrutacji. Gdy usłyszała swoje zadanie, zastanowiła się chwilę. Nie musiała na szczęście prezentować się pierwsza, bo uczyniła to Nadia. Potem Chris… Nie zwracała na nich zbytniej uwagi, gdyż musiała szybko wymyślić coś, co zadowoliłoby rekrutujących. Gdy wszyscy zamilkli, ona wstała i wyszła na środek Sali. Odchrząknęła i rozłożyła ramiona.
- Idź z Bogiem, starcze; idź, ja tu zostanę.
Cóż to jest? Czara w zaciśniętej dłoni
Mego kochanka? Truciznę więc zażył!
O skąpiec! Wypił wszystko; ani kropli
Nie pozostawił dla mnie! Przytknę usta
Do twych kochanych ust, może tam jeszcze
Znajdzie się jaka odrobina jadu,
Co mię zabije w upojeniu błogim.
Twe usta ciepłe.
Idą, czas kończyć.
Zbawczy puginale!
Tu twoje miejsce.
Tkwij w tym futerale.

Wyrecytowała słowa ze znanej poezji Szekspira, z wyrazem rozpaczy na twarzy. Naprawdę wyglądała na zrozpaczoną i nawet jakimś cudem jej oczy były zaszklone, zupełnie jakby miała za chwilę zacząć płakać. Przy ostatnich słowach złożyła swoje dłonie udając, że trzyma w rękach sztylet i „przecięła nim” swoje serce, upadając na ziemię. Miała nadzieję, że wyglądało to naprawdę profesjonalnie, ale czy tak było?
Wstała i poprawiła spódnicę, wracając na swoje miejsce. Zerknęła na Nadię i Chrisa, po czym przeniosła wzrok na komisję w cierpliwym oczekiwaniu.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Daina Ithilien de Langeais
Od­na­lazłeś mnie... więc dlacze­go czuję się ta­ka zagubiona?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t680-daina-de-langeais
Isolde Weston

avatar

Liczba postów : 65

PisanieTemat: Re: Sala rekrutacji   Nie Lip 06, 2014 4:33 pm

Odezwała się druga z kobiet i zadała im kolejne pytania. Tym razem każde dostało inne, związane z jego pierwszą odpowiedzią. Pytania na które przyszło odpowiedzieć Isolde wymagało od niej chwili zastanowienia. W czasie gdy ona rozmyślała reszta odpowiedziała na swoje pytania. Chris i Nadia dostali pozwolenie na wyjście, a do Sali weszła Arisa.
- Coż…Myślę, ze zgodziłabym się. Choć nie byłoby to, dokładnie to co chciałabym robić. Jak już mówiłam wolałabym stać za kamerą jako reżyser- Odpowiedziała a na jej czole pojawił się mars. Oznaka, ze naprawdę bardzo zastanawiała się nad tą odpowiedzią. Chciała zostać, przecież reżyserem. Zatrzymywać czas na fotografiach.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Isolde Weston

(c)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1412-isolde-weston
Peter Pettigrew

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Sala rekrutacji   Nie Lip 06, 2014 4:42 pm

Zdenerwowany dreptał pod wyznaczona salę w Kolegium. Spóźnił się! Spóźnił.... Ale no... musiał zjeść śniadanie. Pierwsze a potem drugie i przekąskę na nerwy. Podszedł pod drzwi odpowiedniej sali, stanął, wziął kilka szybkich, uspakajających oddechów i zapukał cicho. Nacisnął klamkę i wsunął głowę w szparę
-Dz-dzień do-dobry....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3839-peter-pettigrew
Arisa Watanabe

avatar

Liczba postów : 200

PisanieTemat: Re: Sala rekrutacji   Nie Lip 06, 2014 7:38 pm

Usiadła na krzesełku witając się z komisją. Kiedy zadali jej pytanie uśmiechnęła się i odpowiedziała pewnym siebie lecz spokojnym głosem. - Wybrałam kierunek związany z opieka nad magicznymi zwierzętami. Już od dłuższego czasu interesuje się nimi i chciałabym w znacznie większym stopniu poznać ich zwyczaje i środowiska zamieszkania. Zobaczyć czym się kierują, co jest dla nich ważne,jakie mają osobowości. jednym słowem poznać je od A do Z.-odpowiedziała.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2095-arisa-watanabe?nid=1#402
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sala rekrutacji   Nie Lip 06, 2014 7:44 pm

Alexander był zwarty i gotowy. Co to znaczyło? No cóż. Ubrał się schludnie, wyczyścił swoje włoskie buty i nawet się uczesał! Patrzcie! On zrobił coś z tą szopą na głowie. Zamrugał parę razy i podreptał na salę. Ciekawe jak mu to wyjdzie? No cóż... mniejsza. Zapukał do drzwi sali i wszedł powoli.
-Dzień dobry, komisjo. - zwrócił się do komisji i skłonił się delikatnie. Usiadł na wolnym krześle i uśmiechał się delikatnie. Kątem oka spojrzał na innych. Na Dainę...
Powrót do góry Go down
James Potter

avatar

Liczba postów : 743

PisanieTemat: Re: Sala rekrutacji   Nie Lip 06, 2014 7:58 pm

James ubrał się tego dnia bardzo elegancko, chociaż włosy nadal tworzyły artystyczny nieład. Ale cóż poradzić, nawet gdyby chciał je ułożyć zaraz i tak zrobiły z jego fryzurą co chciały. Udał się więc na rozmowę. Wszedł do sali, przywitał się i usiadł czekając na swoją kolej, uśmiechając się do osób siedzących razem z nim.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


James Potter

"Rogacz"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1530-james-potter
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sala rekrutacji   Nie Lip 06, 2014 7:59 pm

Nadia spojrzała ze smutkiem na Chrisa. Przejęła się jego słowami, kompletnie już nie interesując się swoim wynikiem. Tak bardzo chciała w tym momencie podejść, przytulić go, powiedzieć, że wszystko będzie dobrze. Nawet takie głupie, wszystkim znane słowa, które mimo wszystko wspierają. Ta uprzejma pani kazała nam już opuścić salę. Byłam wdzięczna. Kiwnęłam głową i poprawiając plisowaną spódnicę wyszłam na zewnątrz. Może to będzie okazja do porozmawiania z Chrisem.
/zt
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala rekrutacji   

Powrót do góry Go down
 

Sala rekrutacji

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Sala Wejściowa
» Sala lustrzana
» Sala Przyszłości
» Kosmiczna sala
» Sala treningowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: Parter-