a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Winda
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Winda

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Aria de Foix

avatar

Liczba postów : 73

PisanieTemat: Winda   Czw Lip 10, 2014 7:45 pm

Jej dłonie błądziły po jego klatce piersiowej rozkoszując się skórą, mięśniami pod nią ukrytymi, dotykiem i tym przyjemnym elektrycznym czymś co czuła pod palcami dotykając go. Miała wrażenie, że mogła by dotykać tego mężczyzny całe swoje życie i nigdy by się jej to nie znudziło. Nie zsunęła jednak jego koszuli, choć miała na to ochotę. Wiedziała, że powinni zbyt bardzo się nie rozbierać... tak będzie bezpieczniej, gdyby ktoś postanowił im przerwać. Jego gorące dłonie na jej plecach były zdecydowane i silne, gdy przysuwały ją do niego. Wsunęła dłonie pod jego koszulę, przenosząc je na jego plecy; była zachwycona jego mięśniami i siłą którą mu dawały. Przez myśl jej przemknęło pytanie po co niewymowny ma być tak umięśniony, ale jej usta były odrobinę zbyt zajęte by zadać to pytanie, choć bardzo chciała je zadać.
Czuła jego dłonie pod bluzką i przewiercające spojrzenie utkwione w jej oczach.
Gdy poczuła jego usta i język na szyi odgięła się by udostępnić to miejsce i westchnęła. Uwielbiała pieszczoty szyi i zrobiła niemal złą minę, gdy wrócił do jej ust. Choć z drugiej strony, całował tak świetnie, że zamiast odpowiedzieć na jego pytanie, wpiła się w jego usta, chcąc więcej pocałunków. Jej dłonie śmiało zeszły niżej, do spodni, do rozporka, który bez pytania rozpięła. Wsunęła dłonie do środka i kolejny raz kompletnie o nic nie pytając chwyciła jego erekcję głaszcząc ją, powoli i sukcesywnie, z wystarczającą wprawą by wiedzieć jak powinno się to robić by sprawić mężczyźnie największą przyjemność.
Przez krótki moment żałowała że są w windzie i mają ograniczony (w dodatku nie wiadomo jak mocno) czas. Mogli by się sobą zająć intensywniej, a tak, nie było praktycznie czasu na jakąś porządną grę wstępną... nie żeby jej potrzebowała. W chwili obecnej, wiedziała że mogła by już, teraz. Mogła i chciała. Postanowiła, że jeśli rzeczywiście będzie jej tak dobrze, jak obiecywała to męskość Akermana zamknięta między jej palcami, to będzie musiała się z nim jeszcze spotkać.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Never let me go
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1207-arianne-adele-de-foix-ca
Alexander Åkerman

avatar

Liczba postów : 25

PisanieTemat: Re: Winda   Sob Lip 12, 2014 8:40 pm

Całował ją ewidentnie spragniony. Smakowała niesamowicie słodko, a on zdawał się spijać każdą jej reakcję i najmniejszy ruch z jej ust. Zsunął dłoń z jej policzka, dołączając ją na plecy Arii, tuż pod materiał bluzki. Znalazł zapięcie jej stanika, jednak ominął go sprawnie, pozwalając sobie nieco na pomoc przy zsunięciu bluzki z jej ramion. Odetchnął prosto w jej usta, kiedy zauważył, że kobieta coś kombinuje przy jego rozporku, po czym ujmuje jego penisa w dłoń. Odchylił się na chwilę od jej ust i ogarnął spojrzeniem całą twarz kochanki. Uśmiechnął się kącikami ust, pomimo uchylonych warg. - Niesamowita niespodzianka dzisiejszego dnia, doprawdy ... - po tych słowach od razu wrócił do jej ust, ale jedynie na chwilę. Zsunął usta na powrót na jej szyję, rozkoszując się mlecznobiałą skórą kobiety. W końcu chwycił ją nieco poniżej linii pleców i popchnął lekko, układając ją delikatnie na ziemi windy. Przełożył rękę przez jej ciało, drugą ręką zakładając jej nogę na swój tułów. Zaczął powoli zsuwać się ustami coraz niżej, aż na dekolt. Odchylił się, by móc przez chwilę rozkoszować jej widokiem; pełnym podniecenia spojrzeniem, tym blaskiem w oczach. Rozłożonej i czekającej na niego. Wygiął plecy w pałąk, jako, że był dość sporo wyższy od niej, ponownie przyssawszy się ustami do dekoltu Arii. Przejechał rękoma po jej ramionach, ciągnąc przy tym ramiączka jej stanika w dół. W końcu rozpiął go jej, by mieć przed sobą przepiękny widok jej piersi...
Przesunął powoli po nich dłońmi, w końcu ściskając je lekko. Nachylił się nad jedną, ujmując w usta stanik i lekko go przygryzając i ssąc. Drugą pierś nie pozostawił bez pieszczot; ujął ją w dłoń, a że mieściła się wręcz idealnie w jego dużej dłoni, ściskając ją z niemałą przyjemnością.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Ostatnio zmieniony przez Alexander Åkerman dnia Pon Lip 14, 2014 1:43 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2198-alexander-akerman
Aria de Foix

avatar

Liczba postów : 73

PisanieTemat: Re: Winda   Pon Lip 14, 2014 1:39 pm

Aria obiema dłońmi wykonywała sprawne ruchy, kompletnie się nie przejmując tym, że być może zaczęła zbyt "ostro". Raz na jakiś czas mogła, prawda? Po za tym, chciała już, chciała go pośpieszyć, a jak inaczej to zrobić niż podniecić go wystarczająco mocno, by zapomniał o manierach w hm, powiedzmy że łóżku. Gładziła, go powoli, sukcesywnie w jednym tępie, nie przyspieszając ani na sekundę, ani na sekundę nie zwalniajac, ciągle w ten sam sposób. Co jakiś czas jej dotyk stawał się delikatniejszy, bardziej subtelny tylko po to, by wrócić do wcześniejszego stanu. Na jej ustach wciąż błąkał się ten sam uśmiech, zupełnie jakby usłyszała jakiś żart.
- Prawda? Niespodziewana, bardzo niespodziewana - odpowiedziała mu wzdychajac przy tym głęboko, gdy całował jej szyję. Wspominałam już, że to uwielbiała?
Nie za bardzo zarejestrowała moment w którym została położona na ziemi, ani też ten w którym jej spódnica postanowiła zsunąć się tak, że wyglądała bardziej jak pas na jej talii. Jej koronkowe, białe (w końcu musiały pasować do stanika) majtki były idealnie na widoku i przez chwilę zastanawiała się, czemu dziś nie postanowiła ich nie założyć. Dostrzegła dopiero jego spojrzenie, prawdopodobnie równie gorące co jej, wiedziała, że jest spragniony, choć gdy się odsunął, wymsknął się jej z rąk. Nie sięgała tak daleko i boleśnie odczuła to, że jest przy nim... cóż, malutka.
Jęknęła cicho, czując jego usta na swojej piersi. Jęknęła po raz drugi, gdy drugą ujął w dłoń.
- Słowo daję, Akerman, albo się pospieszysz, albo zrobię ci krzywdę - jęknęła w końcu nie mogąc wytrzymać. - Później się pobawisz.
Palce jednej ręki wbijały się w jego ramię, zupełnie jakby była nieświadoma tego, że już teraz może coś go zaboleć, druga dłoń zaś spoczywała na jego karku, tuż u nasady włosów, drażniąc wrażliwą skórę delikatnym dotykiem.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Never let me go
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1207-arianne-adele-de-foix-ca
Alexander Åkerman

avatar

Liczba postów : 25

PisanieTemat: Re: Winda   Pon Lip 14, 2014 1:57 pm

- Jaka niecierpliwa... doczekałem się obietnicy? - wydyszał i zaśmiał się cicho i w tym właśnie momencie jego dłonie podciągnęły jeszcze wyżej materiał jej spódnicy, by praktycznie od razu wsunąć palce pod materiał jej bielizny, chwilę się jakby z nią drocząc, zdjął szybkim ruchem koronkę, odrzucając ją gdzieś na bok. Przed nim rozciągnął się piękny widok, a spojrzenie, na co dzień chłodne i obojętne, wręcz zapłonęło mu z pożądania. Chwycił w dłoń swoje przyrodzenie i nasunął na jej kobiecość, dopasowując się do samego wejścia i pchnął mocno, by wejść do połowy z początku do jej wnętrza. Oparł mocno dłonie po obu stronach jej głowy i całą siłą swoich mięśni, nachylił się nad nią, jednocześnie nie przyciskając się do niej zbyt mocno, by jej nie zgnieść swoim ciężarem. Był blisko jej twarzy i patrzył w oczy kochanki. Czuł jak mięśnie mu się naprężyły. Przełknął cicho ślinę i pchnął mocniej, by wejść jeszcze głębiej. Zacisnął zęby by nie stęknąć, chociaż pojedyncze westchnienie wyrwało się pomimo zamkniętych ust. Wykonał kolejny ruch, rozkoszując się jej ciepłym wejściem, oraz kolejny powoli coraz mocniej na nią napierając. Była tak rozgrzana, co czuł bardzo intensywnie jak otulała się wokół jego penisa. Zaczął przyśpieszać, faktycznie uzmysławiając sobie, że nie może aż tak bardzo przeciągać tej chwili; miał przed sobą spore zadanie, chociaż widział po niej, że tak samo jak i jemu, niewiele do szczęścia aktualnie potrzeba. Musieli dać upust emocjom, na zabawę będą mieli jeszcze sporo czasu w przyszłości.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2198-alexander-akerman
Aria de Foix

avatar

Liczba postów : 73

PisanieTemat: Re: Winda   Pon Lip 14, 2014 2:45 pm

- Może to być obietnica - zgodziła się, niecierpliwa, prawie zła, że się z nią w ten sposób droczył. Tak na prawdę wcale nie miała by nic przeciwko temu, by to była obietnica. Pozbył się w końcu jej bielizny, a ona nie mogła powstrzymać uśmiechu, który zaraz zmienił się w kształtne "o", gdy w nią wszedł. Nie wydała z siebie żadnego dźwięku, choć przecież wiedziała czego się spodziewać, prawda? Gdzieś w jej głowie pojawił się cichy karcący głosik, który przypomniał jej, że skoro był Skandynawem, to pochodził od pieprzonych wikingów, a ona była drobną francuską, odrobinę nieprzystosowaną. Gdy wszedł głębiej, jęknęła, może odrobinę zbyt głośno, zbyt niekontrolowanie. Zamknęła oczy, niepewna co bardziej czuje, czy to, że rzeczywiście była odrobinę nieprzystosowana do jego rozmiarów, czy to, że idealnie ocierał się o coś wewnątrz niej, coś, co sprawiało, że przy kolejnym ruchu, jęknęła jeszcze raz. Ręce oparła na jego klatce piersiowej, zupełnie jakby chciała go odepchnąć, ale zamiast tego, przesuwając po jego skórze dłońmi przesunęła je na jego plecy, ciągnąc go w swoją stronę, w dół. Chciała by był bliżej. Zaklęła w myślach, czując się coraz lepiej, czując jak to miejsce, którego dotykał wewnątrz niej jest coraz bardziej podrażnione i niemal się nienawidziła za to, że tak szybko będzie jej dobrze. Nie chciała tak szybko. Za wcześnie, przecież jeszcze nie była zaspokojona, nie w taki sposób, przecież nie mogło to tak być, prawda?
Coś jej się przypomniało, że miała być raczej cicho, gdy jęknęła głośniej, czując rosnącą frustrację. Było jej zbyt dobrze, nie była do tego przyzwyczajona. Czuła go mocniej, wyraźniej, zupełnie jakby wszystko się wyostrzało. Miała mu ochotę powiedzieć, że jest okropny, że tak nie powinno być, gdy mimo tego że przecież bolało ją odrobinę, przycisnęła się do niego, tak by wszedł w nią jeszcze odrobinę głębiej. Była już tak blisko... i mimo wszystko, nie umiała sobie odmówić tej przyjemności, która powoli, falami zaczęła ją zalewać. Jęknęła jeszcze raz, przytrzymując się go zupełnie jakby tonęła, milknąc nagle, gdy wewnątrz otuliła go mocno, zaciskając się w czystym, wyczekanym orgazmie. Oddech się jej urwał, a na twarzy zaczynało być widać nic innego jak niepohamowaną ulgę, gdy wciąż odczuwała niesamowicie przyjemne skurcze. Otworzyła oczy, choć wciąż nie wydawała z siebie dźwięku i nie oddychała, a one błyszczały tak mocno, jakby ktoś zamknął w nich gwiazdy.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Never let me go
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1207-arianne-adele-de-foix-ca
Alexander Åkerman

avatar

Liczba postów : 25

PisanieTemat: Re: Winda   Czw Lip 17, 2014 10:14 pm

Napierał na nią coraz mocniej, głębiej i intensywniej penetrując jej wnętrze. Przez głowę przeszła mu myśl, że jednak powinni to powtórzyć w mniej ...surowych warunkach, kiedy zabawa mogła się bardziej rozkręcić, nie tylko skupić na zaspokojeniu pożądania. Była niezwykle interesującą osobą; nie zawsze spotyka się kobietę w windzie która jest gotowa na szybki seks, zanim winda zostanie naprawiona. Uśmiechnąłby się w duchu, gdyby nie to, że poczuł jej mocno zaciskające się mięśnie na jego przyrodzeniu, co sprawiło, że syknął cicho i zacisnął mocniej powieki. Intensywność z jaką go otuliła była wręcz przyjemnie nie do zniesienia. Przyśpieszył więc ruch bioder, mocniej się nabijając na nią i coraz głębiej wchodząc w jej wnętrze. Oboje byli na skraju, mimo że zajęło to tak niewiele czasu - wiedział, że to tylko przedsmak przygody jaka ich jeszcze czeka. Wsunął dłonie pod plecy Arii i przyciągnął ją bliżej siebie, zmieniając tym samym kąt wchodzenia, co spowodowało napływ rozkoszy. Pół siedzieli, pół leżeli, chociaż on w tym momencie chciał sprawić, by nie obawiała się, że teraz się zawaha i w przypływie ekstazy puści jej ciało by te bezwładnie opadło. Otworzył oczy i spojrzał w jej zamglone źrenice. Zacisnął mocniej palce na jej plecach, zbierając całe zapasy siły by dać jej całą rozkosz na jaką zasłużyła. Obiecał sobie, że ta kobieta będzie dostawała od niego wszystko co najlepsze, nawet jak ma się to zamknąć w najcudowniejszym seksie jaki mogła kiedykolwiek dostać...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2198-alexander-akerman
Aria de Foix

avatar

Liczba postów : 73

PisanieTemat: Re: Winda   Czw Lip 17, 2014 11:13 pm

Cisza. Niemal męcząca cisza, którą przerwał bardzo cichy jęk kobiety. Zaskakująco cichy, biorąc pod uwagę to, że wcześniej wcale nie była tak cicho. Powolne, leniwe fale przyjemności rozchodziły się po niej, a Aria czuła... właściwie to poza przyjemnością nie czuła niczego, łącznie z tym, że nie czuła jak jej paznokcie wbijały się w jego skórę na plecach, drapiąc ją. Gdy już wyjdą z tej windy, a on poprawi tę piękną białą koszulę, może i ślady nie odbiją się na niej, ale gdy tylko choćby kropelka potu spłynie po jego plecach przypomni sobie o tej sytuacji.
Potrzebowała chwili, by do siebie dojść, chwili w której Alex wciąż nie doszedł i wciąż się w niej poruszał. Nie miała nic przeciwko, choć wolała by żeby doszli razem... cóż, to było nieco egoistyczne, ale będzie przez to miała wciąż ochotę na więcej. No i nie lubiła być pierwsza. Czuła że to zbyt intymne, bardziej niż seks.
Naparła na niego z całą siłą swoich zwątlonych i rozluźnionych po orgazmie mięśni tak, by usiadł. Wciąż była na nim, z nim w środku, mimo że przecież unosiła się częściowo tak, by sięgnąć ustami do jego ust. Pocałowała go, zupełnie jakby miało to być podziękowanie. Bo było to zbyt intymne, ale Akerman sprawił, że nie miała nic przeciwko... zresztą, to było zbyt przyjemne, by mogła choćby próbować mieć coś przeciwko.
Poruszyła się, powoli schodząc w dół, zakołysała przy tym delikatnie biodrami, po czym poderwała się do góry, równie powoli, jakby chciała sprawdzić, dostosować się. Po tym, już nie była powolna, unosząc się maksymalnie do góry i maksymalnie opadając na dół, czując znów przyjemne dreszcze. Ale teraz, to nie sobie chciała zapewnić przyjemność, tylko jemu. Gdyby zastanowiła się nad tym mocniej, może by ją zaskoczyło to, że chciała sprawić obcemu mężczyźnie przyjemność, ale w tej chwili, liczyło się dla niej tylko to, by skończył, skończył w niej, i było to perwersyjnie podniecające.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Never let me go
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1207-arianne-adele-de-foix-ca
Alexander Åkerman

avatar

Liczba postów : 25

PisanieTemat: Re: Winda   Wto Lip 29, 2014 8:06 pm

Napierał na nią całym sobą, chcąc doprowadzić ją do satysfakcjonującego jak na to położenie szczytu i ... poczuł to, jak jej mięśnie gwałtownie zaciskają się na jego przyrodzeniu a po chwili powoli rozluźniają się w przyjemny sposób ocierając o jego przyrodzenie. Wydał z siebie ciche stęknięcie, pomimo że sam jeszcze nie odczuwał końca tej rozkoszy. Spojrzał na nią i zrozumiał, że nie przeszkadza jej dalsze ciągnięcie tego aktu, ba. Błysk w oczach Arii był wręcz niepokojąco podniecający, kiedy zmieniła pozycję, patrząc na niego wprost, ewidentnie chcąc pokazać mu, że potrafi doprowadzić go w sposób należycie satysfakcjonujący. Wsunął dłonie na jej plecy, zaciskając opuszki na skórze i naparł torsem na jej piersi, tym samym sprawiając, że jej nabrzmiałe sutki ocierały się o jego tors. Lekki pocałunek podziękowania był czymś niespodziewanym, jednak dodał nijakiej intymności w tym z pozoru zwierzęcym zaspokojeniu pragnienia. Po chwili ich wspólnych szaleńczo szybkich ruchów, zacisnął mocniej palce na jej skórze, jedną dłoń wsuwając na jej kark i przyciskając jej głowę mocniej do wnęki pomiędzy ramieniem a głową, jednocześnie pilnując by nie zrobiła się jej krzywda; naparł mocniej, przyśpieszając ruch bioder jeszcze mocniej i głębiej penetrując każdy fragment jej kobiecości...
Aż poczuł jak całe pragnienie, podniecenie i namiętność tryska w jej wnętrze, z niesamowitą przyjemnością. Wydał z siebie głośniejszy stęk, napinając nagle mięśnie a potem potem opadając ociężale na ściankę windy którą miał za sobą i ciągnąc przy tym Arię, która lekko opadła czołem na jego czoło. Uśmiechnął się, tylko tyle był w stanie z siebie dać w tej chwili...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2198-alexander-akerman
Aria de Foix

avatar

Liczba postów : 73

PisanieTemat: Re: Winda   Wto Lip 29, 2014 8:42 pm

Uspokajała oddech razem z nim, oparta czołem o jego czoło. Po chwili otworzyła oczy, a jej rzęsy połaskotały jego skórę, uniosła się nieco, czując coś w żołądku na widok jego uśmiechu. To uczucie było przyjemne, zbyt przyjemne i zbyt mocno pachniało jej przywiązaniem. Zasada numer jeden kobiety która potrafi uprawiać seks w windzie z przypadkowym, mocno seksownym mężczyzną? Absolutnie nie dopuścić do przywiązania. U kobiet zawsze seks wiązał się z przywiązaniem, taka natura, a dotykając jego ciała, przywiązywała się.
Zagryzła dolną wargę, walcząc z nadchodzącym naturalnym mechanizmem. Jak na złość, przedłużyła to jeszcze trochę, dla niego, bo przecież ona już była po. Teraz, po paru dodatkowych minutach, choć zaspokojona, miała ochotę na więcej. Było jej przyjemnie, choć Alexander sprawiał jej trochę bólu. Cóż, to podobno dodawało pikanterii.
Wstała z niego, zanim pozwoliła sobie wymyślić więcej powodów dla których powinni to kontynuować... choć prawdę mówiąc, już wymyślała. Obsunęła w dół tę niesamowicie opinającą spódnicę, zapięła sprawnie wszystkie guziki i wygładziła koszulę i zupełnie jak na jakiś dźwięk, coś zgrzytnęło w windzie. Kobieta trzema ruchami założyła buty na obcasie. Zerknęła w stronę Alexandra, widząc że chyba sam się ogarnął. Ona sama wyglądała zupełnie jakby nic się nie zdarzyło, bo przecież rumieńce na policzkach mogły być spowodowane gorącem, nie udanym i namiętnym seksem, prawda? Obrzuciła go spojrzeniem, odrobinę karcącym i wyciągnęła ręce poprawiając mu kołnierz. I nagle schyliła się, podnosząc coś z ziemi. Winda znów zatrzeszczała i ruszyła jadąc w końcu na piętro docelowe. Kobieta niewiele myśląc wcisnęła w dłonie Akermana coś niewielkiego i nieco wilgotnego, po czym energicznie wyszła z windy, która otworzyła się na jej piętrze.
W jego palcach kryły się białe, koronkowe majtki, których założyć wyraźnie zabrakło jej czasu.

/zt x2

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Never let me go
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1207-arianne-adele-de-foix-ca
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Winda   

Powrót do góry Go down
 

Winda

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Aria de Foix-