a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Lochy
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Lochy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Narcyza Malfoy

avatar

Liczba postów : 189

PisanieTemat: Lochy   Sro Lip 16, 2014 9:22 pm


_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Narcyza Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1095-narcyza-black
Narcyza Malfoy

avatar

Liczba postów : 189

PisanieTemat: Re: Lochy   Czw Lip 17, 2014 10:16 pm

Narcyza ciągnęła chłopaka za sobą przez całe podwórko, a potem schody. Na jej twarzy widniały już nie małe rumieńce, a w głowie jawiła się tylko jedna myśl - Czy ktoś z sąsiadów ją widział? Jednak starała się ją ignorować, czując że cała drży z wściekłości. Nie wiedziała dlaczego to robi, ale chciała i już nie cofnie się przed niczym. Widząc, że chłopak szybko się nie obudzi, położyła go w kącie, a sama przywołała do siebie szklankę i butelkę ognistej. Siadła przy zakurzonym stole i nalewając trunek przyglądała się jego bursztynowej barwie. Uniosła szkło do ust i po chwili cieszyła się ciepłem, które powoli ogarniało jej ciało. Jednak złość nie mijała. Wręcz przeciwnie. Czuła, że zaraz eksploduje. Po kilku szklankach można było spokojnie stwierdzić, że jest pijana. Wstała, poprawiając przy tym spódnicę i podchodząc do chłopaka, kopnęła go w nogę. Lekko się poruszył i już wiedziała, że za chwilę będzie mogła wyładować cały gniew i frustracje jakie się w niej kłębią.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Narcyza Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1095-narcyza-black
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Lochy   Sob Lip 19, 2014 12:06 pm

Kopnięty lekko uchylił oczy. Co tu się działo? Nie wiedział nawet gdzie jest, a głowa mu pękała. Przyłożył rękę w miejsce gdzie go bolało i zauważył zgrubienie. Co mu się przydarzyło? Dopiero w tym momencie przypomniał co się zdarzyło. Uśmiechnął się do siebie i w tym momencie zauważył kobietę. Czyżby jej się tak spodobał, że zaciągnęła go TU. Ale właściwie gdzie byli? Zmarszczył brwi i spojrzał na nią pytająco.
- kotek, nie tak mocno. Wież przecież jak to boli. Widzę, że już w dobry stan się wprowadziłaś. No chodź tu do mnie- zachęcił ją.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Narcyza Malfoy

avatar

Liczba postów : 189

PisanieTemat: Re: Lochy   Nie Lip 20, 2014 9:38 pm

Przyglądała się chłopakowi, jak powoli otwiera oczy i rozgląda się dookoła. Słysząc jego słowa zacisnęła zęby i odwróciła się jakby nigdy nic się nie stało. Wolnym krokiem ruszyła w stronę dębowych drzwi znajdujących się zaraz za ostatnim stopniem długich schodów. Jednym machnięciem różdżki wyciszyła pokój i powoli wróciła do swojej ofiary.
-Może i jesteś ładny... - zaczęła, a w jej ręce cały czas znajdowała się różdżka.
-Tu zauważ, że powiedziałam ładny, a nie przystojny - dodała szybko, patrząc na niego wymownie.
-A wiesz dlaczego? - tu zrobiła krótką przerwę, aby zobaczyć reakcję leżącego bruneta.
-Bo jesteś dzieckiem! - krzyknęła nie ukrywając już swojej złości. Wyciągnęła wyprostowaną rękę przed siebie, celując różdżką w chłopaka.
-I nie waż się mówić do mnie kotek - powiedziała przez zaciśnięte zęby starając się opanować drżenie ręki.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Narcyza Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1095-narcyza-black
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Lochy   Nie Lip 20, 2014 9:56 pm

Nie miał pojęcia co powinien zrobić. Na pewno nie wyjść. Nawet nie miałby takiej możliwości. Czy teraz postanowiła go zabić? Tak czy siak chyba to nie byłaby taka szybka śmierć.
- Nie jestem dzieckiem. Nie mów tak to naprawdę przykre, a jeśli nie podobało ci się to to było od razu mi powiedzieć, a nie od razu mnie tu przyprowadzać. Pewnie dałaś jeszcze jakieś zaklęcie po którym straciłem pamięć. Strasznie mnie głowa boli. I to raczej nie kac. - spojrzał na jej ostrzegawcze spojrzenie które mówiło "jeszcze słowo a będzie po tobie", ale nie przerywał. - a może po prostu chcesz mnie przywiązać tylko jesteś zbyt nieśmiała, co? - puścił do niej oczko. Miał świadomość z kim się droczy. Gdyby stanął to by na pewno był wyższy od niej. I kogo tu nazywa dzieckiem?!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Narcyza Malfoy

avatar

Liczba postów : 189

PisanieTemat: Re: Lochy   Nie Lip 20, 2014 10:43 pm

Na jej twarz wpełzł rumieniec, który spowodowany był nie tylko złością. Narcyza doskonale zdawała sobie radę z tego, że chłopak ma rację. Jednak jej umysł był przyćmiony chęcią mordu. Jednak nie mogła nikogo zabić. Nie mogła teraz trafić do Azkabanu. Zamachnęła się ręką i krzyknęła Reducto! Niebieskie światło popędziło w stronę stojącego nieopodal stołu i już po chwili zamiast niego była tam kupka popiołu. Spojrzała na bruneta wymownym wzrokiem i opuściła różdżkę.
-Masz jeszcze coś ciekawego do powiedzenia? - powiedziała, mając nadzieję, że poskromi tego cholernego nastolatka. Nie wiedziała czy to on jest taki irytujący, czy to przez jej podły humor.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Narcyza Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1095-narcyza-black
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Lochy   Nie Lip 20, 2014 11:32 pm

Zerknął na kobietę i na.. stół. O ile można to teraz nazwać. Niebieskie światło wciąż tliło się w jego żarówkach. Nie był przyzwyczajony do takiego światła. Chciała się chyba popisać przed nim. Nie wiedział co miała w ten sposób pokazać. To, jak doskonale niszczy meble czy to że umie czarować. Podniósł się na czworaka i podszedł bliżej do dziewczyny aż w końcu stanął na dwóch nogach. Tak jak myślał był prawie o głowę wyższy. No ale w te wakacje na pewno jeszcze urośnie.
- ja się chyba jeszcze nie przedstawiłem. Jestem Roy. - złapał ją za rękę by ucałować. Kiedy wypadła jej różdżka, zmienił plany i zaczął obracać ją w palcach kręcąc głową zadowolony.
- No i co teraz? - nie miała szans by mu ją wyrwać, ale on nie zamierzał jej robić nic złego. W sumie mógł różdżkę przełamać na pół, ale mu nie zależało.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Narcyza Malfoy

avatar

Liczba postów : 189

PisanieTemat: Re: Lochy   Pon Lip 21, 2014 11:29 pm

Narcyza prychnęła z nieukrywaną pogardą, kiedy chłopak przeszedł dzielącą ich odległość na czworaka. Kiedy się podniósł musiała lekko zadrzeć głowę do góry, aby patrzeć w jego oczy. Nie chciała okazywać słabości przed kimkolwiek, a na pewno nie przed nieznanym jej nastolatkiem. Uparcie się w niego wpatrywała, a z jej postawy biła pewność siebie. Jednak wystarczyło kilka słów i jeden mały gest, aby rozproszyć jej uwagę. Chwila nieuwagi kosztowała ją utratą różdżki. Dłonie, które wisiały po obu stronach jej ciała, zacisnęła w pięści, a oczy zdawały się ciskać błyskawicami.
-Jestem Narcyza, a to był największy błąd Twojego marnego życia - wycedziła nie wierząc, że chłopak zmusił ją do takiego posunięcia. Niewiele myśląc kopnęła go w krocze i korzystając z chwili jego nieuwagi złapała różdżkę, którą obracał między palcami.
-Ktoś powinien Cię uprzedzić, że ze mną się nie zadziera - powiedziała rzucając szybkie Crucio. Już po chwili patrzyła jak brunet upada i wije się u jej stóp. Nie sprawiło jej to tyle przyjemności, na co tak bardzo liczyła. Odwróciła się napięcie i stanęła pod ścianą, jak najdalej od Roya. Jednak magiczny koniec jej różdżki nadal był w niego wycelowany.
-Jakieś życzenia? - zapytała przesłodzonym głosem, widząc, że chłopak próbuje się podnieść.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Narcyza Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1095-narcyza-black
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Lochy   Wto Lip 22, 2014 12:44 pm

Ona chyba śniła, że ktoś miał go uprzedzić. Lubił szybkie jazdy. Zwłaszcza te niebezpieczne. Bez uprzedzenia i spontanicznie. On całe życie miał spontaniczne, więc nie było problemu. Tak się zamarzył, że nie zauważył jak ta go kopie. No cóż. Chociaż było wiadome, że jest wysportowana, że nogę tak wysoko wzięła. No w dodatku w takim stroju! no nieźle! Gdyby miał siłę to by zagwizdał, ale na razie musiał się skupić na rozmasowaniu pewnej części ciała. Zerknął do góre, a że stała nad nim niezłe widoki ujrzał.
- Dlaczego ktoś miałby mnie uprzedzać?- zaśmiał się i zaczął stawać kiedy zobaczył wycelowaną w siebie jej różdżkę i bijący od niej kolor czerwony kolor. Upadł z powrotem i przez jego ciało przebiegł paraliż. Złapał się za brzuch i nie miał siły.
Czego jeszcze chciał, życzenia? Długo zastanawiać się nie musiał.
- Chcę byś zginęła, suko- warknął wciąż nie mogąc wytrzymać bólu.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Narcyza Malfoy

avatar

Liczba postów : 189

PisanieTemat: Re: Lochy   Wto Lip 22, 2014 4:02 pm

-Coś Ty powiedział?! - krzyknęła już się nie hamując. Kolejne Crucio i Roy znów wił się z bólu. Zacisnęła rękę na różdżce opanowując drżenie ciała.
-Jeszcze raz nazwiesz mnie suką - wycedziła ciskając w niego kolejnym Cruciatusem. Po chwili przestała i rzuciła na siebie zaklęcie Kameleona. Zadowolona z tego, że chłopak jej nie widzi na palcach obeszła pomieszczenie dookoła.
-I co kochanieńki? - szepnęła znajdując się zaraz za nim. Na jej skórze z zadowolenia pojawiła się gęsia skórka, kiedy zobaczyła jak brunet przestraszył się jej głosu. Szybkim ruchem zdjęła z siebie zaklęcie i znów mógł ją zobaczyć w całej okazałości. Zaczekała aż wstanie i na nią spojrzy. W tym samym momencie kolejne zaklęcie poleciało w jego stronę, jednak on się uchylił i jedynie drasnęło jego ramię, z którego trysnęła krew. Kolejne i już na jego klatce piersiowej widniała rana wynikająca z poparzenia.
-Dalej chcesz żebym zginęła? - włożyła w to pytanie tyle jadu ile tylko mogła i oglądała reakcję chłopaka.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Narcyza Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1095-narcyza-black
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Lochy   Sro Lip 23, 2014 12:52 pm

Nie czuł już prawie nic. Tylko słyszał jedno zaklęcie, drugie zaklęcie już miał coś zrobić kiedy zniknęła jak mgła. No tylko że bez mgły. To nie była żadna peleryna niewitka, był tego pewny. Usłyszał jej głos i aż po nim przebiegły ciarki. Taki zimny i oschły. Kiedy się pojawiła nie wiedział co myśleć. Co to miał być za popis? Każdy głupi takie coś umiał się chwalić. Spodziewał się po niej czegoś więcej, naprawdę! Westchnął niezadowolony.
- I co? I gówno, moje marzenie się nie spełniło, SUKO- specjalnie głośniej ją przezwał by zobaczyć jej zniesmaczoną minę. Na wiele ją nie było stać widocznie. Kiwnął głową.
Wstał delikatnie póki, żadne zaklęcie nie padło w jego stronę, ale jeszcze dobrze nie pomyślał a już się uchylał. Właściwie to jego ciało jakby ktoś pociągał za sznurki. Czy tak oto skończy w tym brudnym lochu? Poczuł na klatce piersiowej ból i oto na koszulce pokazała się czerwona plama. Czy było po wszystkim? Nie, mimo że wszystko go bolało to jeszcze dawał radę. Zakręciło mu się z głowie i upadł na twarz. Odwrócił się na plecy.
- tak, chcę. Przepraszam, ale czy to jakiś koncert życzeń? I tak jesteś zbyt oziębłą suką by cokolwiek zrobić.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Narcyza Malfoy

avatar

Liczba postów : 189

PisanieTemat: Re: Lochy   Sro Lip 23, 2014 5:25 pm

W jej oczach zakręciły się łzy wściekłości. Już nie mogła dłużej utrzymywać maski obojętności, którą miała na co dzień. W tym samym czasie ruszyła do leżącego chłopaka.
-Aż tak bardzo chcesz umrzeć, nędzna szujo? - zaakcentowała dwa ostatnie słowa i przystawiła mu różdżkę do szyi. Widziała, że rozsądek przegrywa z jego gorącą krwią. Patrząc na niego eliminowała domy z Hogwartu, aż został jej tylko Gryffindor. Nikt nie byłby na tyle głupi aby zadzierać z ludźmi pokroju Blacków.
-Nie mam zamiaru dawać się obrażać jakiemuś plugawemu gryfonowi! - warknęła, a widząc jego zdziwione spojrzenie uśmiechnęła się szeroko. Lecz nie było w nim ani krzty radości.
-Widzę, że się nie mylę. Czemu? Bardzo proste. Ta wasza odwaga, którą ja zawsze nazywałam głupotą. - narysowała w powietrzu cudzysłów, prychając cicho.
-Avada Kedavra! - krzyknęła, a zielone światło popłynęło z jej różdżki, jednak jego promień był jakieś pół metra od chłopaka. Narcyza upajała się jego strachem, a alkohol buzował razem z jej krwią.
-Jeszcze masz zamiar mnie obrażać? - zapytała, poprawiając gorset, który uniósł się i odkrył kawałek jej brzucha.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Narcyza Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1095-narcyza-black
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Lochy   Sro Lip 23, 2014 9:06 pm

Czy chciał umrzeć? Nie zastanawiał się nad tym jeszcze. Chociaż umarło jego cztery dziewczyny to jak miał się czuć? Skakać z radości? Szukać innej? Po Nat, wszystko mu się zawaliło. Nie widział większego sensu. Czy był nędzną szują? Zdecydowanie! Przypadła mu ta nazwa do gustu, taka prawdziwa. Był narąbany i nie miał sił na zaczepki dziewczyny. Kiedy rzucił zaklęcie nawet nie mrugnął. Uśmiechnął się krzywo i wpatrywał się w nią. Kiedy skończyła mówić westchnął.
- skończyłaś? Bo jeśli tak to może zajmijmy się czymś innym, a nie użalać się tylko nad sobą? Uważam, że to jest słuszna decyzja- powiedział zerkając na jej brzuch, czyżby była w ciąży? To pewnie dlatego taka drażliwa. Nie miał zaczepiać ciężarnych kobiet. Jeszcze poroni i będzie na niego.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Narcyza Malfoy

avatar

Liczba postów : 189

PisanieTemat: Re: Lochy   Czw Lip 31, 2014 9:03 pm

W głowie kobiety myśli pędziły szybciej od niejednego szukającego, który zobaczył złoty znicz. Część z nich starała się obronić zachowanie chłopaka, tym samym zmuszając ją do nieagresji. Nie mogła go zabić, a to była teraz najczęstsza myśl w jej głowie. Na całe szczęście miała ich jeszcze sporo w zanadrzu. Nie reagując na słowa chłopaka machnęła różdżką i przygasiła większość światła w pomieszczeniu. Kolejny ruch ręki i leżał skrępowany niewidocznymi linami, a Narcyza wypalała mu skórę na boku. Z satysfakcją wpatrywała się w wijące się ciało Roya, a gdy zobaczyła nie małe poparzenie odeszła kawałek zaprzestając czynności.
-Czy Tobie naprawdę nie zależy na życiu? - zapytała i podeszła do leżącego chłopaka. Jak najmocniej mogła nadepnęła na jego dłoń po czym usłyszała chrzęst kości.
-Ups... Nie chciałam - rzuciła posyłając mu jeden z najładniejszych uśmiechów. Wolną ręką poprawiła niesforne, blond włosy jednak różdżka była w pogotowiu, gdyby stało się coś niebezpiecznego. Kolejne zaklęcie i chłopak był oswobodzony.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Narcyza Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1095-narcyza-black
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Lochy   Nie Sie 10, 2014 8:30 pm

Zaklęcia, połamanie kości i to wszystko...
Miał tego dość. Ile mógł coś takiego znosić? Beznadzieja! To chyba było jej ulubione zajęcie. Tak,, zamierzała doprowadzić do tego. Chciała go zniszczyć w bolesny sposób. Widział w oczach dziewczyny nienawiść. A co takiego zrobił? Alkohol już całkiem wyparował mu z głowy. Nabrał sporo śliny na język i splunął jej w twarz. Jednak na coś nadało się "kto dalej splunie". Był z siebie dumny. Czy nie mogłaby go od razu zabić, po co ma pomału?
- mam taką propozycję, wypuść mnie. Wiem, że bardzo ze mnie niegrzeczny chłopak- puścił jej oczko i uśmiechnął się- ale moi przyjaciele będą się martwić!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Narcyza Malfoy

avatar

Liczba postów : 189

PisanieTemat: Re: Lochy   Sro Sie 13, 2014 8:49 pm

Narcyza wpatrywała się w leżącego Roya, gdy poczuła na twarzy jego ślinę. Przywołała do siebie jedwabną chusteczkę z jej inicjałami i otarła nią sobie twarz, po czym rzuciła ją za siebie.
-Przesadziłeś! - warknęła, porzucając już wszystkie maniery i opanowanie. Szybkim ruchem pociągnęła go za koszulkę tak, że zmuszony był do wstania. Nie myślała teraz o tym, że będzie od niego sporo niższa, ani o tym, że jest czarodziejką. Teraz czuła tylko żądzę mordu, a wiedziała, że nie może go dopełnić dlatego też nie chciała używać różdżki. Wysoko uniosła głowę i wplotła palce w jego włosy. Dla obserwatora mogło wyglądać to jakby panna Black zamierzała go pocałować, ale nie o tym myślała. Czekała tylko na jego reakcję zanim zdąży zrobić cokolwiek innego.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Narcyza Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1095-narcyza-black
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Lochy   Sro Sie 13, 2014 11:25 pm

Wstał na nogi ledwo się trzymając. Właściwie, nie, nie wstał. Został pociągnięty. Skąd w tej dziewczynie tyle siły? Może ćwiczy na ciężarki i codziennie podnosi siedemdziesiąt kilo na rękę? Bardzo to było możliwe! Taką maszynę by chciał mieć. Nie, nie chciałby. Nie była czego warta. Zauważył, że rękę wkłada mu w włosy. Kobieta była zmienna, ale żeby aż tak? Najpierw tortury, teraz to? Nie, to było pułapką. Uśmiechnął się i zacisnął dłoń w pięść. Walnął ją prosto w policzek, w miejsce gdzie była kość. Może bliżej oka niż policzek, ale nie ważne! Kobieta się zachwiała do tyłu.
- Mam zwyczaj, że nie biję kobiet. Właściwie to miałem. Teraz już taki zwyczaj nie istnieje. Zmieniłem się. Ty mnie nie chcesz zabić to może ja to zrobię?- i na znak tych słów uderzył jej głową w ścianę i przyłożył dłoń do gardła. Przydusił mocniej- ile wytrzymasz? Tak, pewnie nie dużo, kocie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Narcyza Malfoy

avatar

Liczba postów : 189

PisanieTemat: Re: Lochy   Pią Sie 15, 2014 2:29 am

Trzask! Narcyza złapała się za policzek i zatoczyła do tyłu. Żałowała, że nie zdjęła obcasów kiedy miała taką możliwość. Z oczu pociekło jej kilka łez, jednak resztę zdążyła zahamować. Nawet nie zdążyła zareagować. Była tak zdezorientowała, że nawet nic nie powiedziała. Czuła się jak szmaciana lalka, a to wszystko było tylko koszmarem. Jednak ból, który czuła już w całej głowie utwierdzał ją w przekonaniu, że to jest jawa. I bum! Kolejne uderzenie. Jednak tym razem, było to bliskie spotkanie ze ścianą. Poczuła jak po jej głowie płynie strużka krwi, a ona sama powoli opada z sił i ma mroczki przed oczami. Otworzyła usta, aby rzucić w niego obelgą, gdy jego dłoń przycisnęła ją do ściany. Długie palce wpijały się w jej krtań, a jej wargi drżały nieznacznie.
-Pożałujesz tego. - wycharczała wymachując rękami na oślep. Wiedziała, że zadaje mu niewiele bólu, ale zawsze coś.
-Popieprzeni gryfoni! - krzyknęła, jednak w jej płucach pozostało już mało powietrza. Szybko sięgnęła po różdżkę i już w stronę chłopaka zostało skierowane Crucio. Zaklęcie napędzane taką nienawiścią jaką miała w sobie w danej chwili ta drobna kobieta, powaliło Roya na ziemię i zadało mu niesamowity ból.
-Takimi szmatami jak Ty gardzi każdy! - wszystkie słowa zdawała się z siebie wypluwać, a było w nich tyle jadu, że sam Czarny Pan nie powstydziłby się takiego tonu.
-Nie powinieneś już żyć! Co mnie powstrzymuje od zabicia Ciebie? Świadomość, że nie mogę sobie zabrudzić karty zabiciem takiego śmiecia! - gdzie jest Narcyza Black? Gdzie się podziała opanowana i arystokratyczna postawa, którą reprezentowała? Kolejne zaklęcie i większość kości chłopaka była już połamana. Następne, a jego ciało było pokryte głębokimi ranami, z których szybko ulatywała krew.
-Ostatnie słowa na pożegnanie? - syknęła z wycelowaną w chłopaka różdżką.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Narcyza Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1095-narcyza-black
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Lochy   Pią Sie 15, 2014 5:40 pm

Upadł i już nic nie czuł miał ochotę umrzeć. Zrobiło mu się słabo, ale nie mógł do cholery zemdleć. Każdy centymetr kości czuł, że jest połamany. Nie mógł się ruszyć. Wypluł jedynie krew. Uniósł brew delikatnie. Zmówił się do mowy.
- Grasz nie równo. Chcesz się bić to albo oboje bez różdżek, albo na pięści. Nie masz do cholery odwagi mnie zabić to co ja tu robię? Dlaczego mnie tu przeprowadziłaś? Tobie chyba nigdy nie zdarza się pijanym. - miał coś powiedzieć kiedy nie miał sił. Przed oczami pokazały mu się mroczki. Zacisnął zęby wyjąc się z okropnej fali bólu. Czy mu się zdawało czy zawył "nie!"? Nie obchodziło go. Zamknął powieki i już nic nie słyszał i nic nie czuł. Nie obchodził o go co z nim zrobi. Może będzie łaskawa i go zabije. Ciało zawsze można spalić czy do śmietnika wrzucić w kawałkach. Wiedział, że tego nie zrobi, za słaba była. No w każdym razie go nie obchodziło to.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Narcyza Malfoy

avatar

Liczba postów : 189

PisanieTemat: Re: Lochy   Pią Sie 15, 2014 8:03 pm

Dlaczego to robiła? Sama nie wiedziała. Złość powoli z niej wyparowywała i budziło się poczucie winy. W końcu to nie musiało się tak skończyć. Zaklęła pod nosem i zaczęła oceniać swoją sytuację. Wyczyścić chłopakowi pamięć, czy nie? Może na nią nie doniesie... Jedno machnięcie różdżki, a rany chłopaka się zasklepiły i chociaż stracił dużo krwi ciągle był przytomny. Kości sama mu nie poskłada, będzie musiał się udać do świętego Munga.
-Czego jesteś taka słaba? - jęknęła do siebie i po chwili rzuciła na chłopaka zaklęcie kameleona i sprawiła, że lewitował koło niej. Szybko wbiegła po schodach i wychodząc rzuciła krótkie Zaraz wracam! Złapała Roya za rękę i nie zważając na to,że zadaje mu ogromny ból zacisnęła na niej palce. Aportowali się w ciemnej uliczce Londynu. Zdjęła zaklecie z chłopaka i położyła go na ziemi.
-Nikomu o tym nic nie powiesz. - zagroziła mu i aby go przekonać do tego postawiła stopę na łydce. Upewniając się, że nie przysporzy jej problemów ruszyla w stronę szpitala aby zawiadomić ich o rannym człowieku w aleje. Zaraz potem deportowała się z cichym trzaskiem.
《zt》

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Narcyza Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1095-narcyza-black
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Lochy   

Powrót do góry Go down
 

Lochy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Stare Lochy
» Wielka Sala
» Lochy Dreadfort
» Lochy pod Riverrun

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: MIEJSCA ZAMIESZKANIA :: Dwór Druelli i Cygnusa Blacków-