a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Stolik VIII
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Stolik VIII

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Mistrzów

avatar

Liczba postów : 1001

PisanieTemat: Stolik VIII   Wto Lip 29, 2014 12:01 pm

Jest to 6-osobowy, okrągły stolik. Znajduje się na nim granatowy obrus i pasujące do niego ozdoby. Między innymi jest to świeca oraz bukiet kwiatów.
Znajduje się na nim sześć nakryć do stołu. Dodatkowo są też kieliszki na alkohol.
Między poszczególnymi stolikami przechadzają się kelnerzy niosący alkohol. Jest on jedynie dla pełnoletnich czarodziejów. Całe jedzenie znajduje się na osobnym stoliku (BUFET), więc trzeba się po coś smacznego pofatygować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Stolik VIII   Wto Lip 29, 2014 12:38 pm

Nadszedł ten piękny, ciepły wieczór kiedy miał odbyć się bal charytatywny. Organizatorzy pracowali już od kilku tygodni aby cało wydarzenie odbyło się z wielkim rozmachem i mogli uzbierać całkiem niezłą kwotę.
Kelnerzy i kucharka już od jakiegoś czasu ustawiali wszystko idealnie, aby pasowało każdemu z gości. W końcu nim miał być każdy.
Niezależnie od wieku.
Już o 20 ludzie zaczęli się zbierać. Przy wejściu witała ich niezwykle elegancko ubrana kobieta. Wręczała każdemu ulotkę z historią całego zamku i godzinami zwiedzania oraz nakazała zaprowadzić każdą osobę do stolika.
Rozpoczynała się wielka, całonocna zabawa!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilderoy Lockhart

avatar

Liczba postów : 314

PisanieTemat: Re: Stolik VIII   Wto Lip 29, 2014 5:15 pm

Gilderoy czekał na ten wieczór od dłuższego czasu, w końcu zaprosił na bal jedną z najpiękniejszych dziewczyn jakie znał.
Oczywiście przygotował się odpowiednio. Najpierw długa kąpiel,a następnie ogarnięcie swoich włosów, a potem... ten boski garnitur. (Efekt widoczny na avatarze)
Oczywiście punktualnie przybył nowym autem kupionym przez jego ojca pod dom Charlotte. Podszedł, zapukał do drzwi i ujrzał bóstwo.
-Przepięknie wyglądasz.- stwierdził oglądając ją z góry na dół. Kiwnął głową z aprobatą.
Uśmiechnął się do swojej nowej boginki i kiedy wzięła go pod ramię zaprowadził do nowego kabrioletu. Czarny jak węgiel, a szybki jak błyskawica. Tym razem jednak nie mieli otworzonego dachu, żeby pięknej fryzury Charlotte nie zniszczyć.
Na miejsce przybyli odrobinę przed czasem, a więc spokojnie zdążył otworzyć jej drzwi i podprowadzić na miejsce. Auto zostawił na specjalnym parkingu. Zadowolony, cały w skowronkach podszedł do kobiety, podał swoje nazwisko i wszedł...
Postanowił zająć odpowiedni stolik. Był dość skryty, więc mogli przez jakiś czas być sami, a na tyle widoczny, żeby jego znajomi zobaczyli go i zasiedli razem z nim.
-Jak mijają ci wakacje?-zapytał w końcu. Trzeba jakoś zacząć rozmowę w oczekiwaniu na wiele innych osób mających wziąć udział w całym przedsięwzięciu.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t257-gilderoy-lockhart
Charlotte Eve Bennett

avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Stolik VIII   Wto Lip 29, 2014 5:41 pm

Ani Charlotte, ani jej rodzice nie byli w stu procentach pewni, czy blondynka powinna iść na bal charytatywny, na który zaprosił ją Gilderoy. Długo się wahała i nawet gdy już stała przygotowana przed lustrem, w swoich własnych oczach widziała strach i niepewność. Przygładziła sukienkę i gdy zdecydowała się, że wygląda w miarę znośnie, odwróciła się tyłem do swojego odbicia i zeszła na dół, siadając na kanapie obok ojca.
- Tylko uważaj na siebie, skarbie.. - powiedział z zatroskaną miną i pogładził ją delikatnie po włosach. Charlotte w geście zgody skinęła głową i wbiła spojrzenie w swojej nagie kolana. W końcu usłyszała pukanie do drzwi, więc wstała i odetchnęła głęboko.
- Miłej zabawy! - rzuciła mama i odgarnęła z jej twarzy kosmyk włosów. Widać było, że nawet ona cholernie się martwi.
Najmłodsza Bennett podeszła do drzwi i otworzyła je, wychodząc na zerwnątrz. Uśmiechnęła się delikatnie do Gilderoy'a słysząc komplement i poczuła, jak na jej policzki wpływa delikatny rumieniec.
- Dziękuję. Ty również wyglądasz bardzo dobrze. - wymamrotała cicho i rozejrzała się dookoła. Odruchowo, z czujną miną i wyraźnym spięciem w postawie.
Oh, czemu się tak boisz... Przecież nikt nie zrobi Ci krzywdy... A może jednak? Skąd pewność, że Lockhart nie jest niebezpieczny? Zapytał jej głos w głowie, który co jakiś czas dawał o sobie znać. Zadrżała pod wpływem prądu przechodzącego po jej plecach i wsiadła do samochodu puchona. Czuła zapach skóry i nowości... Spodobał się jej. Zapięła pasy aby czuć się bezpieczniej i wcisnęła się w obicie fotela. Obserwowała drogę gdy przemierzali ulice w pogoni do upragnionego miejsca.
Gdy Gilderoy otworzył jej drzwi, poczuła się jakoś tak wyjątkowo. Nikt nigdy nie robił dla niej tak kulturalnych rzeczy. Odetchnęła głęboko i podążyła za nim, gdy wchodził na teren przeznaczony na dzisiejszą imprezę i usiadła obok niego przy sześcioosobowym stoliku. Zacisnęła zęby, kiedy zdała sobie sprawę z ilości ludzi, którzy tutaj dzisiaj będą. Zacisnęła dłonie w piąstki chowając je pod granatowym obrusem. Słysząc pytanie Gilderoya zastanowiła się chwilę i przekrzywiła głowę na bok.
- W żaden szczególny sposób, tak szczerze. Najwięcej czasu spędzam na spacerowaniu i korzystaniu z życia. Nigdy nie wiadomo kiedy znów będę od niego odcięta. - Rzuciła z obojętnością i uśmiechnęła się do niego szeroko. Promiennie. Nagle cały strach z niej wyparował. Złapała go za rękę ściskając przyjaźnie.
- A Tobie jak mijają?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Charlotte Eve Bennett
I tak jak obłęd, w wyższym tego słowa znaczeniu, jest początkiem wszelkiej mądrości,
tak schizofrenia jest początkiem wszelkiej sztuki, wszelakiej fantazji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2383-charlotte-eve-bennett#44
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Stolik VIII   Pon Sie 11, 2014 9:36 am

Wysoki mężczyzna stojący koło sceny  wyciągnął z małej kieszonki złoty zegarek na delikatnym łańcuszku, by po chwili kiwając z zadowoleniem głową schować go i wolnym, dumnym krokiem wejść na scenie. W chwili, gdy orkiestra ucichła, a zegar zaczął wybijać północ, stanął na środku sceny. Dzwony umilkły. Mężczyzna przyłożył sobie różdżkę do gardła.
-Witam państwa serdecznie na balu charytatywnym w Hampton Court. Nazywam się William Stinford i poprowadzę licytację, z której dochód zostanie przekazany na szczytne cele. W końcu jesteśmy tu by pomagać.-uśmiechnął się.
-Wszystkich zainteresowanych licytacją zapraszam na parkiet główny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stolik VIII   

Powrót do góry Go down
 

Stolik VIII

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Drewniany stolik
» Narożny stolik
» Stolik przy oknie
» Stolik nr 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Cześć Pałacowa :: Sala Balowa :: Bal Charytatywny-