a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Gabinet
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Gabinet

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Lucjusz Malfoy

avatar

Liczba postów : 290

PisanieTemat: Gabinet   Sro Sie 13, 2014 1:26 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1118-lucjusz-malfoy
Anastazja Montressor

avatar

Liczba postów : 268

PisanieTemat: Re: Gabinet   Sro Sie 13, 2014 3:39 pm

Wakacje mijały zaskakująco szybko, właściwie zbyt szybko. Trzy dni po przyjeździe do Lucjusza dowiedziała się że jej brat nie żyje. Opłakała go po swojemu, wieczorem wypłakując się w poduszkę. Dopiero następnego dnia powiedziała Lucjuszowi o liście i tamtego wieczoru przytuliła się do mężczyzny, już nie płacząc. Czuła się w dziwny sposób... wolna. Było to okrutne, bardzo okrutne wobec ukochanego starszego brata, ale nie umiała czuć się inaczej.
Od tej wiadomości, rodzice napisali jej list w którym obwiniali ją o to zdarzenie. Przyszła w tedy wściekła do Lucjusza i krzycząc wściekła na rodziców, przeprosiła go za wszystko i poprosiła o schronienie do końca wakacji. Zabawne było to, że nie miał nic przeciwko, nie była pewna czy mówi to z grzeczności czy na prawdę lubił spędzać ją czas.
Wkrótce w Malfoy Manor pojawiło się wiele śladów obecności nastolatki, łącznie z Filipem, jej szopem praczem, który bardzo lubił towarzyszyć Malfoyowi przy papierosie.
Wspólne kolacje sprawiły, że poznawali się lepiej, Nastia skradła parę pocałunków Lucjuszowi, a on parę razy przyłapał ją na tym jak śpiewała. Zawsze po tym rumieniła się jak piwonia i prosiła, żeby tego nie komentował.
Nie potrzebowała wiele czasu by zdać sobie sprawę, że była po prostu szczęśliwa, jak paradoksalnie by to nie brzmiało.
Wakacje się kończyły, zostało ledwie parę dni do końca i powoli wypadało się pojawić na pokątnej. Było ciepłe, sierpniowe popołudnie, obiad już został podany, a Nastia postanowiła porozmawiać z Lucjuszem. Porwała tacę od Kavki i sama zaniosła do gabinetu Malfoya tacę z herbatą dla nich i ciastkiem. Łokciem otworzyła drzwi i ostrożnie wniosła herbatę do środka. Udało się jej nie rozlać nic aż do końca i uśmiechnęła się dumna z siebie stawiając tacę na biurku, z dala od papierów. Zaraz po tym obeszła biurko i ucałowała Lucjuszowy policzek.
- Jak bardzo przeszkadzam? - spytała bez wcześniejszego, wszechobecnego skrępowania i usiadła na wolnym fotelu. Wydawało się, że w końcu czuje się w jego obecności swobodnie. Założyła nogę na nogę, pochylając się do przodu na fotelu, a w jej oczach błyskały wesołe ogniki, zupełnie jakby coś planowała. Oczywiście tylko czekała na okazję, żeby usiąść jak zawsze na jego kolanach i ustami dotknąć jego szyi, a palcami delikatnie gładzić skórę na karku, jak to zwykle robiła gdy już udało się jej na niego wgramolić.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Don't give it up, don't you give it up It's glorious

But I can't help it
Don't wanna stay - I'll run away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t732-anastazja-montressor
 

Gabinet

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Gabinet Pielęgniarski
» Gabinet Ministra Magii
» Gabinet Śmiechu
» Gabinet Dyrektora
» Gabinet burmistrza (najwyższe piętro)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: MIEJSCA ZAMIESZKANIA :: Dwór Malfoy'ów-