a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Sklep "Mysdevious"
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Sklep "Mysdevious"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Dev Levitt

avatar

Liczba postów : 27

PisanieTemat: Sklep "Mysdevious"   Sro Sie 20, 2014 7:13 pm

Właściciel sklepu Mysdevious nigdy by nie przypuszczał, że po wprowadzeniu się do Hogsmeade od razu będą czekać na niego takie atrakcje. Gorąca dziewczyna z iście francuskim temperamentem odwiedziła go w tym tajemniczym miejscu i w nieoczekiwanym splocie wydarzeń doszło do zbliżenia między nimi. Teraz już nie było odwrotu, oboje chcieli dać upust swoim żądzom, zaspokoić swoje pragnienia i potrzeby. Obojgu podobał się rozwój sytuacji, a ich pociąg do siebie likwidował wszystkie pozorne przeszkody. Teraz trzeba było tylko doprowadzić to do szczęśliwego końca. Jedno Dev musiał przyznać. Podobało mu się to, że dziewczyna potrafi przejąć inicjatywę. Odwzajemnił pocałunek, jeżdżąc delikatnie opuszkami palców po jej plecach. Mając ją w objęciach czuł, jaka jest delikatna, lecz jej zachowanie przeczyło tej delikatności. W końcu nadal była kobietą. Być może silną, odważną, nieprzewidywalną... Ale nadal kobietą.
Na muśnięcie językiem ze strony Dainy, Dev zareagował tym samym, swoim językiem próbując go dogonić. Niestety jego język nadal był nacięty i dziewczyna znowu mogła poczuć krew mężczyzny na swoich ustach. Mogła też poczuć majstrowanie nożem przy jej plecach, a raczej powtórkę z rozrywki. Dev zaczepił tył bluzki ostrzem od góry i tym razem dokładnie rozciął ją do samego dołu, także tę część ubrania można było z pewnością uznać za zbędną. Bez żadnych złudzeń, pasek od stanika również został przez niego dokładnie rozcięty. Jak nie pierwszym cięciem, to drugim, upewniając się, że zrobił to poprawnie, nie raniąc przy tym kochanki. Jego mistrzowska precyzja nie pozwalała na błędy w operowaniu swoim nożem.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Have you ever wanted ... to kiss death?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1819-dev-levitt
Daina de Langeais

avatar

Liczba postów : 424

PisanieTemat: Re: Sklep "Mysdevious"   Sro Sie 20, 2014 9:12 pm

Właściciel sklepu nie przypuszczał, że po wprowadzeniu się do Hogsmeade, od razu będą czekać na niego takie atrakcje... A czy Daina spodziewała się takiej sytuacji przy zwykłej przechadzce po tym małym miasteczku? Oczywiście, że nie! Ona tylko zaspokoiła swoją ciekawośc wchodząc do nieznanego sklepu... I chyba powinna to robić częściej, skoro to przynosi takie efekty...
Nie było odwrotu... Błąd. Zawsze jest możliwość wycofania się, zaprzestania swoich działań, no ale popatrzmy tylko na nich. Dwa drapieżniki, które w żadnym wypadku nie chciały się złamać i odejść. Nie wiadomo które z nich było bardziej uległą stroną... A może oboje mieli w sobie trochę uległości i dominacji? Oh, to się okaże przy bliższym poznaniu.
Daina dopiero po chwili zdała sobie sprawę z tego, że w ustach Deva wciąż tkwi metaliczny posmak krwi. Zamruczała cicho do jego warg zauważając to i przymknęła powieki, pogłębiając ich pocałunek. Dając mu więcej namiętności, okazując swoje pożądanie. Jej dłonie zjechały na jego tors właśnie w tej chwili, gdy znów usłyszała dźwięk rozdzieranego materiału i charakterystyczny luz, gdy brunet z premedytacją pozbawił ją zapięcia swojego stanika. Odsunęła się od niego na chwilę, tylko po to, by wypowiedzieć jedno, proste słowo.
- Coquine... - wymruczała zmysłowo i znów złączyła ich wargi w szaleńczym tańcu języków. Jej dłonie wsunęły się pod materiał jego marynarki, którą jednym, zwinnym ruchem zrzuciła z jego ramion. Pozostała czarna koszula, której guziki miała zamiar rozpiąć... Nie. W zasadzie, to nie miała zamiaru ich rozpinać. Chwyciła za materiał jego ubrania i już chwilę potem można było usłyszeć, jak guziki rozsypują się po ziemi i wędrują gdzieś daleko. Uśmiechnęła się drapieżnie w pocałunku i jej dłonie zaczęły zręcznie badać jego tors, a co jakiś czas niewinnie muskać palcami pasek jego spodni.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Daina Ithilien de Langeais
Od­na­lazłeś mnie... więc dlacze­go czuję się ta­ka zagubiona?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t680-daina-de-langeais
Dev Levitt

avatar

Liczba postów : 27

PisanieTemat: Re: Sklep "Mysdevious"   Sro Sie 20, 2014 9:53 pm

W dziewczynie było coś... Magnetyzującego. Tak, to jest odpowiednie słowo. Dev niczym kawałek metalu został przyciągnięty do drapieżnej samicy, pewnie nie on pierwszy i nie ostatni. Daina de Langeais, z początku niepozorna, lecz wprawdzie istna diablica w ciele słodkiej niewiasty. Mężczyzna delektował się jej ciałem, cieszył się jak mógł obecną chwilą i chciał wyciągnąć z niej jak najwięcej. Jego zręczne dłonie zaczęły zdejmować porozcinaną bluzkę z jej gorącego ciała. Z tym raczej nie powinno być większego problemu. Swoim małym przyjacielem - nożykiem naciął jeszcze ramiączka od stanika, aby ten bez przytrzymujących go pasków mógł samoistnie opaść na ziemię. W międzyczasie wędrował dłońmi po jej nagim ciele, delikatnie je masując. Z początku po plecach, badając je od góry do dołu, później po talii, biodrach, aż jedna z dłoni wylądowała na piersi dziewczyny, poczynając od delikatnych pieszczot. Nie patrzył na biust, jego oczy cały czas były wtopione w dziewczynę, a jego tęczówki zaczęły mienić się to jaśniejszym, to ciemniejszym odcieniem purpury. Wyglądał trochę jak dziecko, bawiące się swoją zabawką. Lecz dla niego to nie była taka zabawka, wręcz zachwycał się idealnym kształtem jędrnej półkuli, nie dając jej spokoju.
Natomiast jego usta. No cóż, pozwolił sobie na namiętny, ostry pocałunek wobec czarodziejki. Silnie, nawet można powiedzieć łapczywie całował ją, świdrując językiem w złączeniu ich jam ustnych. Ani myślał rozerwać ich wargi. Różne upodobania mężczyzny zaczęły wychodzić właśnie w tej chwili. Jego język z początku zataczał koła, a później wykonywał różne inne szaleńcze ruchy, próbując zgrać się z językiem partnerki, lecz w pewnym momencie pewnie przejechał po jej górnych zębach, wyczuwając ich powierzchnię. Następnie wyczuwalnie podnosząc kąciki ust wepchnął jej język do ust możliwe jak najgłębiej, nie wiadomo, czy nie sięgając aż do gardła.
Możliwe, że trochę go poniosło. A może to właśnie ta dziewczyna tak na niego działała?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Have you ever wanted ... to kiss death?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1819-dev-levitt
Daina de Langeais

avatar

Liczba postów : 424

PisanieTemat: Re: Sklep "Mysdevious"   Czw Sie 21, 2014 12:24 am

Co on w sobie ma? Przeszło jej przez myśl, kiedy mężczyzna działał, zdejmując z niej resztki podkoszulka i biustonosza. Daina chyba po raz pierwszy w życiu znalazła się w takiej sytuacji. Po raz pierwszy przeszła z kimś na taki poziom, w tak krótkim czasie. Ile minęło? Godzina? Może nawet nie? Ale w tej chwili miała wrażenie, że zna go całe lata... Chociaż nie wie o nim kompletnie nic.
W tej chwili wszystko składało się z pożądania. Atmosfera już teraz była przesączona seksem i oczekiwaniem. Robiło się coraz bardziej gorąco, coraz bardziej namiętnie. Nie było tutaj już żadnych tajemnic, byli tylko oni, dwa ciała spragnione siebie nawzajem. A może spodoba im się na tyle, że to nie będzie jednorazowa przygoda?
Delektowała się jego delikatnym dotykiem, który był tak dziwny w porównaniu, z jego wcześniejszym zachowaniem. Tym szaleńczym, godnym psychopaty i wariata, nagle przeradzający się w coś zupełnie delikatnego i pozbawionego szaleństwa. Zadrżała pod jego palcami, gdy zbliżyła się do jej biustu. Obserwowała jego zadziwiające tęczówki, które są tak odmienne od tych, które widziała zazwyczaj. Ich wargi wciąż zetknięte, wciąż związane tańcem dawały jej upragnioną rozkosz, która potęgowała tylko jej narastające podniecenie. Jej szczupłe palce wciąż poznawały jego tors, który idealnie zgrywał się z jej dotykiem. W jednej chwili przejechała paznokciami z góry na dół i uśmiechnęła się w pocałunku. Nie było to na tyle mocne by zedrzeć z niego skórę, ale wystarczająco aby zostały czerwone ślady.
Potem nastąpiło coś, czego dziewczyna w ogóle się nie spodziewała. Język Deva pojawił się niebezpiecznie blisko jej gardła. Uh, widzę, że mężczyzna lubi wędrować "daleko"... Na szczęście nie tak daleko, by to mogło skutkować czymś niepożądanym! Tak, cieszymy się z tego... A Daina w tym samym czasie przygryzła delikatnie jego język i z ocierającymi się o niego zębami, rozłączyła ich wargi. W jej oczach błysnęło coś szaleńczo podniecającego i znów pocałowała go, zdejmując z jego ramion koszulę i przyciskając jeszcze bardziej do zimnej ściany.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Daina Ithilien de Langeais
Od­na­lazłeś mnie... więc dlacze­go czuję się ta­ka zagubiona?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t680-daina-de-langeais
Dev Levitt

avatar

Liczba postów : 27

PisanieTemat: Re: Sklep "Mysdevious"   Czw Sie 21, 2014 11:11 pm

Dev uniósł klatkę piersiową wzbierając powietrze, kiedy poczuł przejeżdżające po niej paznokcie dziewczyny. Trzeba było przyznać, że mu się to spodobało, bo jednocześnie z jego ust wydobył się cichy dźwięk. Mężczyzna po prostu jęknął swoim niskim, dosadnym tonem. Igraszki nabierały pikanterii! Młody mężczyzna postanowił pozbyć się swojego noża, a ze swoją zdolnością do rzucania zaklęć bezróżdżkowych mógł to zrobić cicho i dyskretnie. Jedno Wingardium Leviosa i nóż znalazł się na blacie, sprawiając, że obie dłonie purpurowookiego były już wolne. Dlatego też druga ręka nie próżnowała, zjeżdżając po plecach w dół i łapiąc za pośladek francuskiej niewiasty. Chwyt był silny i pewny, dociskający ją mocno do jego twardego ciała. Czuł też nacisk, jaki dziewczyna mu sprawiała, lecz nie przeszkadzało mu to w żaden sposób. Było to nawet w pewien sposób podniecające. Pomijając oczywiście fakt, że już byli wystarczająco podnieceni tym wszystkim, co dzieje się właśnie teraz.
Czarnowłosy właściciel sklepu powoli tracił cierpliwość i sam chciał już przejść do czegoś konkretniejszego, więc ręką zszedł z pośladka i zaczął pośpiesznie rozpinać swoje spodnie. Nie tracił przy tym kontaktu ustnego ze swoją kochanką, przekomarzając się z nią językiem w gorącym pocałunku. Rozpalony do czerwoności, był coraz mniej delikatny, a począł być coraz bardziej brutalny w swoich ruchach. Ręka znajdująca się na piersi zaczęła obściskiwać ją zaciekle, a po chwili jeden z palców zaczął bawić się sutkiem.
Jeden ruch drugiej z kończyn i spodnie opadły na dół, gdzie nogi zdjęły je zupełnie. W jakiś magiczny sposób nie miał wcześniej już butów na stopach, jakby zdejmował je podczas pocałunku. Już miał zabierać się za pozbawienie reszty ubrania Dainy, lecz zanim to zrobił, dał jej chwilę czasu. Może sama chciała to zrobić?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Have you ever wanted ... to kiss death?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1819-dev-levitt
Daina de Langeais

avatar

Liczba postów : 424

PisanieTemat: Re: Sklep "Mysdevious"   Pią Sie 22, 2014 12:58 am

Reakcja mężczyzny na dotyk jej paznokci przyprawiła ją o charakterystyczny skurcz w podbrzuszu, sygnalizujący coraz większe podniecenie. Sama sapnęła cicho do jego ust i otarła się o niego, zjeżdżając zmysłowo z góry na dół. Zadrżała pod dotykiem jego palców, kiedy poczuła jego dłoń na swoim pośladku.
Tutaj nie były potrzebne żadne słowa. Tylko czyny się liczyły, które doprowadzały ich do skraju wytrzymałości, już żadne z nich chyba nie chciało czekać. Zbędne gry nie były potrzebne, liczyło się tylko dążenie do upuszczenia swoich emocji. Spełnienia swoich żądz, które w tej chwili zajmowały ich wszystkie myśli.
Gdy nagle mężczyzna zaczął zdejmować swoje spodnie, uśmiechnęła się w pocałunku i nawet starała się mu pomóc, chociaż jego dłoń która bez przerwy uciskała jej pierś, oraz namiętne pocałunki nieco jej to utrudniały. Gdy mężczyzna zatrzymał się i dał jej do zrozumienia, że może sama zdjąć z siebie jeansowe szorty, odsunęła się od niego na kilka milimetrów tylko po to, by powiedzieć trzy proste słowa.
- Zdejmij je. Zębami. - wyszeptała zmysłowo, a jej zęby przygryzły dolną wargę mężczyzny, zachęcając do tego działania. Poruszyła sugestywnie biodrami ocierając się o jego męskość i spojrzała mu wyzywająco w oczy.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Daina Ithilien de Langeais
Od­na­lazłeś mnie... więc dlacze­go czuję się ta­ka zagubiona?


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t680-daina-de-langeais
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sklep "Mysdevious"   

Powrót do góry Go down
 

Sklep "Mysdevious"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Sklep z ubraniami Gladraga
» Sklep Madame Malkin
» Sklep z eliksirami J. Pippin's
» Sklep Ollivandera
» Sklep Odzieżowy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Dev Levitt-