a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Dziurawy Kocioł - Page 2
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Dziurawy Kocioł

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Amberly Caligo



Liczba postów : 59

PisanieTemat: Re: Dziurawy Kocioł    Pią Gru 12, 2014 7:26 pm

- Racja... - odpowiedziała krótko, przymykając przy tym powieki. Starała się jak najbardziej odprężyć. Odetchnęła głęboko, kiedy usłyszała głos swojej towarzyszki.
- Nie, dziękuję. Sama coś sobie kupię. Nie lubię, kiedy ktoś za mnie płaci. - wyznała brunetka i podniosła się powoli z krzesła. Coś strzyknęło jej boleśnie w plecach, lecz nie chciała pokazywać, że ją to zabolało. Ostatnio miała ogromne bóle pleców. Lecz trzeba jakoś żyć, a właśnie Ambi należała do tych osób, które mogłyby przenieść góry swoją wytrzymałością. Podeszła bliżej Triss, złożyła ręce i uniosła wyżej podbródek, tak jak każe jej się robić, podczas rozmowy.
- Jak dla mnie sok z dyni jest obrzydliwy, jeśli mam być szczera... - powiedziała i zrobiła grymas, jakby właśnie zjadła cytrynę. - A piwo kremowe sprzedają wszystkim. Chociaż najlepsze jest to sprzedawane w Hogsmeade. Jeśli kiedykolwiek będziesz go kiedykolwiek odwiedzała, to wpadnij do Pubu pod Trzema Miotłami. Chociaż w weekendy jest tam strasznie tłoczno...
Amberly znowu uśmiechnęła się do Triss i spojrzała w nieokreślonym kierunku, jakby czegoś szukając. Ból wciąż strasznie jej dokuczał i nie chciał ustąpić. Ona też nie.
- Hmm... Co więc powiesz na piwo kremowe? - spytała znów wracając do rozmowy. - Ja stawiam! - dodała, aby Triss jej nie uprzedziła. - I nie przyjmuję sprzeciwów.
Po tych słowach złapała Triss za ramię, pociągając ją w stronę lady. Dawno nie czuła się taka żywa! Jak ona ogromnie lubiła to uczucie, kiedy można porozmawiać z kimś w barze, nie przejmując się plotkującymi czarodziejami.
- Dwa piwa korzenne, poproszę. - oświadczyła i wyłożyła odliczone pieniądzę na ladę. - Mówiłam, że zapłacę. I jak widzisz, dotrzymuję słowa.
Następnie mrugnęła do niej przyjaźnie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3218-amberly-caligo
Triss



Liczba postów : 140

PisanieTemat: Re: Dziurawy Kocioł    Nie Gru 14, 2014 4:21 pm

- Pomocne może się też okazać posiadanie hobby.- Odpowiedziała, gdy nagle została zatrzymana przez kobietę. No tak, przecież znane osoby, nie potrzebują, by ktoś im cokolwiek fundował. Często, samą swoją obecnością, mogą wytargować sobie różne upusty cenowe lub prezenty. Dodatkowo, dzięki zarabianym pieniądzom, nawet jeśli już muszą za coś płacić, to bieda nie zagląda im w oczy. Chyba, że kariera muzyczna, nie jest jednak usiana różami. Przecież, każdy zawód ma swoje dobre i złe strony. I tak, Amberly, nawet żyjąc w dostatku, musi się już czuć tym wszystkim zmęczona. Bogactwo szczęścia nie daje.
- Dynia ma wiele pozytywnych właściwości. Pewnie, gdyby dodać do przepisu jakiś inny, ulubiony składnik, stałby się bardziej smaczny.- Ruszyła więc z towarzyszką w stronę lady, zastanawiając się, co to był za cichy odgłos, który usłyszała, gdy Amberly wstała z krzesła. Początkowo myślała, że to drewno, podczas przesuwania mebla, wydało taki dźwięk. A jednak, szybko się domyśliła, że to jednak nie chodziło o przedmiot, lecz osobę. Już wcześniej bowiem, kiedy kobieta podeszła do stolika, Triss dostrzegła, że nie tylko zmęczenie jej dokucza. Choć nie mogła być tego pewna na sto procent, to tylko przypuszczenia.
- Może spytamy również, czy nie mają czegoś przeciwbólowego? Chyba, że dolegliwości nie są dla ciebie, aż tak uciążliwe.- Spytała Amberly. Nikt w końcu nie lubi, by cokolwiek psuło dobry nastrój i chwile relaksu, a jakaś niewielka dawka eliksiru przeciwbólowego, mogłaby przynieść Caligo ulgę. Przynajmniej na jakiś czas.
- Zgoda... A jeśli chodzi o Hogsmeade, to... Czy to miasteczko nie jest w pobliżu Hogwartu? Jak tam jest?- Skinęła w stronę właściciela lokalu, który po wysłuchaniu zamówienia Amberly, zaczął przygotować napoje.
- Owszem, jesteś bardzo słowna. Choć nie musiałaś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3234-triss
Amberly Caligo



Liczba postów : 59

PisanieTemat: Re: Dziurawy Kocioł    Nie Gru 14, 2014 4:46 pm

Zastygła, kiedy usłyszała z ust Triss propozycję zakupienia eliksiru przeciwbólowego. Nie miała zamiaru niczego brać...
- Nie, dziękuję. Obejdzie się bez tego. - zapewniła spokojnie, ale się nie uśmiechnęła.
Obserwowała, jak nieco stary już Tom nalewał im piwa do kufla.
- Jak najbardziej jest blisko Hogwartu. Gdyby nie było, uczniowie nie jeździliby tam na weekendy. - odparła, jakby to było oczywiste.
Ambi powoli odzyskiwała humor. Zdawała sobie sprawę, że liczne rany na jej plecach są pewnie widoczne, ale cóż... Było tak mało ludzi, że nie zwracali oni na to uwagi. Przynajmniej tak sądziła...
- Owszem, musiałam. - zaprzeczyła szybko i zmarszczyła brwi. - Głupio bym się czuła, gdyby uczennica musiała za mnie płacić... Zachowaj pieniądze na inne wydatki.
Miała nadzieję, iż dziewczyna zachowa sobie radę. W świecie czarodziejów jest pełno ciekawych rzeczy do kupienia. Głupim byłoby marnować na nią swoje swoją kasę.
- Wracając do Hogsmeade... - zaczęła odbierając piwa. Jedno z nich podała dziewczynie i pokazała gestem, żeby wróciły do stolika. - Zdecydowanie moje ulubiona wioska. Sam tą jedynie osoby z magicznymi zdolnościami, więc uczniowie nie muszą się niczym przejmować. A tak się składa, że przynoszą Hogsmeade zysk. Dzieciaki lubią kupywać słodycze... W sumie ja też lubię. Mogłabym je jeść garściami. - przyznała i roześmiała się cicho. - Ale trzeba mieć pozwolenie rodziców, aby tam pojechać... Nie będzie to dla ciebie problemem, prawda?
Skoro była tutaj na wymianie, to może jej rodzice nie fatygowali się, żeby tutaj przyjechać. Wszystko jest możliwe.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3218-amberly-caligo
Triss



Liczba postów : 140

PisanieTemat: Re: Dziurawy Kocioł    Wto Gru 23, 2014 4:19 pm

- Tak, pewnie już przywykłaś do niedogodności, z jakimi łączy się Twoja praca.- Rzekła, gdy tuż obok rozległ się odgłos nalewanego piwa, a do rozmówczyń dotarł słodki zapach z nutą wanilii. Był bardzo kuszący. Nic więc dziwnego, że uczniowie Hogwartu, tak lubią chodzić do Hogsmeade. Po męczących testach, miło jest przysiąść w towarzystwie przyjaciół i rozgrzać się czymś dobrym. Dziewczyna też by tak chciała, choć niestety, nie można mieć wszystkiego.
- Chodzą plotki, że ostatnio coraz rzadziej tam chodzą. Wiesz coś o tym?- Spytała, nie mając jak dotąd okazji zakupić jakiejkolwiek czarodziejskiej gazety, z której mogłaby wyczytać najnowsze wieści ze świata. A jak każda nastolatka, lubiła wiedzieć, co w trawie piszczy i to nie tylko w kwestii newsów o gwiazdach, lecz również bardziej codziennych sprawach.
- Dziękuję.- Skinęła lekko w podzięce w stronę właściciela lokalu i poczekała, aż jej towarzyszka zapłaci rachunek. Choć czuła się przy tym nieswojo. W końcu, nie była w aż takiej potrzebie i w dodatku, nie była uczennicą, która nie może zarabiać na siebie z powodu czasu zajętego nauką. Jeszcze do niedawna musiała chodzić do szkoły, lecz teraz, jedyny sposób, w jaki będzie zdobywać wiedzę, to to, co gdzieś zasłyszy. W każdej chwili mogła poszukać drobnej fuchy. A wracając z kobieta do stolika...
- Magiczna wioska? Bez ani jednego mugola? A co, jeśli w rodzinie jakiegoś czarodzieja, będzie mugol? Wtedy nie może tam się pojawiać?- Kontynuowała rozmowę, znów zalewając Amberly gradem pytań. Trudno jej było uwierzyć, jakim cudem, przez setki nikt z jej ludu nie odkrył ów wioski. Przecież to miejsce musi jarzyć się magią na mile! Takie skupisko magicznej energii, raczej trudno by było minąć obojętnie. Chyba, że Hogsmeade było czymś zabezpieczane... Możliwe, że użyto w tym celu jakiegoś zaklęcia, które nie tylko odciąga od wioski uwagę istot magicznych, ale również i mugolskich sprzętów. Inaczej, raczej trudno by było utrzymać całość w tajemnicy.
- Moi rodzice już jakiś czas temu, zajęli się wszystkimi dokumentami, więc raczej nie będzie problemu. Ale... To miejsce... Z tego, co mówisz, musi być tam naprawdę świetnie. Pewnie mają też sklepy z artefaktami i księgami, prawda?- Chciała jeszcze trochę porozmawiać z Amberly, lecz nagle, do pubu, przez otwarte okno wleciała sowa z listem. Po odczytaniu, Triss momentalnie zrzedła mina. Wiadomość zawierała polecenie niezwłocznego udania się do Hogwartu. Widocznie uznano, że za długo zabawia się z dala od szkoły...
- Wybacz, lecz na mnie już pora. Może się jeszcze kiedyś spotkamy...- Odrzekła na pożegnanie i już po chwili, zniknęła za drzwiami w kierunku ceglanego muru.

[z/t jeśli chcesz, chętnie kontynuuje grę, gdy znajdziesz czas]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3234-triss
Carrie Bradshaw



Liczba postów : 77

PisanieTemat: Re: Dziurawy Kocioł    Sob Lut 14, 2015 4:08 pm

- Nie mów tak do mnie - fuknęła, jeszcze zanim opuścili księgarnie. Nałożyła płaszcz, który zdjęła na chwilę w księgarni ruszyła z mężczyzną w stronę dziurawego kotła. Szła kawałek przed nim, sprawnie stukając obcasami. Bała się, że za bardzo na nią zadziała jego urok. Był naprawdę atrakcyjny. - Chodź do dziurawego kotła - rzuciła tylko i otworzyła drzwi. Weszli do środka. Carrie zdjęła płaszcz i poprawiła włosy, a potem zajęła miejsce przy barze.
- Dla mnie to samo co zawsze - kiwnęła głową na barmana. Spojrzała na Raphaela i pokręciła głową. Często tu przychodziła, lubiła to miejsce. Było tutaj sporo stałych bywalców, więc wszyscy nawzajem się kojarzyli.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Carrie Bradshaw

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2088-carrie-bradshaw
Andromeda Tonks



Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Dziurawy Kocioł    Nie Kwi 26, 2015 3:38 pm

Ach praca, bardzo ją lubię, ale czasami daje mi bardzo w kość. Zastanowiła się, podeszła do harmonogramu w Szpitalu św. Munga, wpisała się do niego, w polu uwagi, napisała: "Przerwa na kawę". Dzisiaj wyjątkowo były wszystkie pielęgniarki, więc mogła pozwolić sobie na godzinną przerwę. Poinstruowała swoje przełożone co i jak mają zrobić. Odwiesiła kitel na wieszak, założyła swoją kurteczkę, chociaż już pogoda bywała bardzo ciepła, ale też wiaterek bywał często zdradziecki. Na sobie miała swoją wiosenną sukienkę, kiedy szła ulicą słychać było stukot jej obcasów, przez ramię miała przewieszoną niewielką torebeczkę, z najbardziej potrzebnymi rzeczami. Zawsze gdzie się zjawiła ludzie byli szczęśliwi, jej naturalny, lekki uśmiech potrafił każdego rozweselić. Zastanowiła się, gdzie mogłaby pójść na kawę, decyzja padła na Dziurawy Kocioł. Małymi kroczkami, zbliżała się do tego lokalu, chwyciła za klamkę od drzwi, pchnęła je i weszła z gracja, po cichu zamykając za sobą drzwi. W dalszym kącie zauważyła, pojedynczy stolik, który nie rzucał się nikomu w oczy.
- Barman. - podniosła lekko swój głos aby usłyszał ją człowiek, który zapewne przyjmuje tu zamówienia.
Po chwili zjawił się on, zapytał:
- Co Pani sobie życzy? Może kawy, herbatki? A może czegoś mocniejszego?
- Podziękuję za coś mocniejszego, poproszę kawę i kilka biszkopcików do niej. - lekko się uśmiechnęła, mężczyzna spisał jej zamówienie, z którym podszedł do baru.
Barman udał się za bar, wstawił wodę do zagotowania, do filiżanki wsypał dwie łyżeczki kawy, schylił się i z szafeczki wyciągnął opakowanie biszkopcików, wyjął kilka, które ułożył na talerzyku. Po kilku minutach woda już wrzała, zalał nią kawę, ustawił filiżankę na spodeczku. Filiżankę i talerzyk ułożył na tacy, z którą udał się do stolika, przy którym siedziała kobieta.
- Oto pani zamówienie. Należy się 4 sykle i 12 knutów. - zdjął przygotowane zamówienie z tacy i postawił na stoliku przed Andromedą.
Otworzyła swoją torebeczkę, wyjęła z niej portfelik, mugolska, ale jakże przydatna rzecz, odliczyła odpowiednią sumę i podał kelnerowi. Po odebraniu należności, mężczyzna wrócił za bar, szorował tam naczynia.
- Dziękuję, życzę miłego dnia. - siedziała przy stoliku, obserwując przechodzących ludzi, przez witrynę.
Spojrzała na stolik, wzięła w swoją dłoń biszkopcika, po czym zanurzyła go w kawie, a następnie zjadła kawałek, po kawałku. Chwyciła za uszko filiżanki, uniosła ją do swoich ust, po czym upiła kilka łyków, odstawiła i wróciła do relaksowania się przed czekającą ją znów pracą, mimo wszystko bardzo ją lubiło, sprawiało jej przyjemność pomaganie innym.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Andromeda Tonks
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3471-andromeda-tonks
Nathaniel Hunter



Liczba postów : 13

PisanieTemat: Re: Dziurawy Kocioł    Nie Kwi 26, 2015 5:38 pm

...


Ostatnio zmieniony przez Nathaniel Hunter dnia Nie Gru 20, 2015 11:35 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3487-nathaniel-desmond-hunter
Andromeda Tonks



Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Dziurawy Kocioł    Pon Kwi 27, 2015 8:03 pm

Rozkoszowała się swoją wolną godzinką czasu, spoglądała na ludzi, do Dziurawego Kotła na chwile wstąpiło kilka gnomów, aby wypić bezalkoholowe, po czym wracali do swoich nudnych zajęć. Siedziała samotnie, rozmyślając o swoim mężu i małej Nimfadorze, przez swoje obowiązki w pracy, zawsze wieczorem nadrabiała wspólny czas z Teddym i córeczką, w zacisznym kąciku swojego mieszkania, od czasu do czasu odwiedzał ich Syriusz, który zawsze chętnie wypijał kilka głębszych Ognistej Whisky. Co jakiś czas chwyciła biszkopcika, którego moczyła w kawie, gdy skończyły się już słodkie smakołyki, co jakiś czas upijała swoją kawę, która znikał w bardzo powolnym tempie. Po jakimś czasie usłyszała męski, nieznajomy głos, podniosła swoją głowę do góry, zauważyła, że facet uśmiech się jakimś sztucznym uśmiechem, zawsze potrafiła poznać czy był to naturalny uśmiech czy taki wyznaczony, ona sama nieznacznie uniosła kąciki swoich warg w delikatnym, nieco dziewczęcym uśmiechu.
- Nie miałabym nic przeciwko, proszę niech pan siada. - mówiła łagodnie i spokojnie, wysunęła swoją dłoń i wskazała krzesełko na przeciwko.
Wdzięcznie i lekko się zaśmiała, z tego co powiedział mężczyzna, musiała przyznać, że bardzo ją to rozbawiło.
- Ten stary furiat znowu to robi, a więc pobyt na oddziale psychiatrycznym wcale mu nie pomógł, no cóż albo pan się przyzwyczai albo transport pieszy. - zaśmiała się wdzięcznie.
Uniosła swój kubek z kawą, przystawiła do ust i dopiła do końca, odstawiając pustą filiżaneczkę z fusami po kawie na spodeczek.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Andromeda Tonks
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3471-andromeda-tonks
Nathaniel Hunter



Liczba postów : 13

PisanieTemat: Re: Dziurawy Kocioł    Pon Maj 04, 2015 8:59 pm

...


Ostatnio zmieniony przez Nathaniel Hunter dnia Nie Gru 20, 2015 11:37 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3487-nathaniel-desmond-hunter
Andromeda Tonks



Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Dziurawy Kocioł    Sob Maj 16, 2015 8:00 pm

- Andromedo. - uśmiechnęła się delikatnie, przedstawiając się.
- Bardzo miło mi Cię poznać, Desmond. - wciąż się uśmiechała, była życzliwa dla osób, które są dla niej życzliwe, a nawet i dla tych nieżyczliwych.
Przypomniała sobie o swoich siostrach, które się jej wyparły, po ślubie z Tedd'ym. Na chwilkę posmutniała, ale było chwilowe, ciągle żyła nadzieją, że Narcyza i Bella to zaakceptują.
- A jeśli chodzi o oddział psychiatryczny, to sporo osób w Mungu się przewija o różnych, dziwnych skłonnościach, czasami i tam muszę pomagać, niekiedy bywa to bardzo zabawne, ale trochę to tak nie ładnie śmiać się z czyjegoś dziwactwa. - mimo to, sama lekkim, ciepłym tonem, zaśmiała się.
- Na pewno dasz sobie radę z transportem, Nathaniel. - powiedziała by go pokrzepić na duchu.
Rozejrzała się, najpierw po Dziurawym Kotle, następnie spojrzała przez witrynę, zobaczyła spory tłum ludzi, a to znaczyło jedno, dochodził koniec jej wolnego w czasie pracy.
- Wybacz, Desmond, ale muszę już uciekać do pracy, dziecko w domu, mąż w pracy, jakoś rodzinę trzeba utrzymać. Dziękuję Ci za miłe towarzystwo, na pewno jeszcze kiedyś się spotkamy. - uśmiechnęła się do niego, po czym wstała, otrzepała ze swojej sukienki, zgrabnym krokiem opuściła lokal.
Wychodząc uśmiechnęła się przyjaźnie, Desmond mógł zobaczyć ten gest przez witrynę. Dromeda już pędziła do Szpitala, żeby żaden chory nie zrobił sobie krzywdy na jej zmianie.

[z/t]

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Andromeda Tonks
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3471-andromeda-tonks
Nathaniel Hunter



Liczba postów : 13

PisanieTemat: Re: Dziurawy Kocioł    Nie Cze 07, 2015 2:25 pm

...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3487-nathaniel-desmond-hunter
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dziurawy Kocioł    

Powrót do góry Go down
 

Dziurawy Kocioł

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Bar i stoliki w Dziurawym Kotle
» Cukiernia w Hogsmeade
» Panny Wandzi przygody nad kociołkiem
» Sklep z kociołkami

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: POZA HOGWARTEM :: LONDYN-