a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Peron 9 i 3/4
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Peron 9 i 3/4

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Budowy



Liczba postów : 299

PisanieTemat: Peron 9 i 3/4   Wto Wrz 16, 2014 12:41 pm



Magiczny peron w Londynie, znajdujący się na stacji kolejowej King's Cross. Wejście do niego znajduje się pomiędzy 9 a 10 peronem i aby się na niego dostać, należy przejść przez barierkę oddzielającą perony. Pamiętacie ten strach gdy pierwszy raz mieliście skorzystać z tajnego przejścia na peron? Te podniecenie gdy waszym oczom ukazała się rzesza ludzi z kuframi, miotłami i pokrzykującymi w klatkach sowami?Peron 9 i 3/4 to miejsce z którymi wielkie rzesze czarodziejów wiążą najrozmaitsze swoje wspomnienia. Ciekawe co Ciebie tutaj spotka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Peron 9 i 3/4   Nie Wrz 21, 2014 4:22 pm

Jessi pojawiła się na peronie w towarzystwie skrzata którego szybko odesłała do domu. Dzień był ciepły i słoneczny ale mimo wszystko Jessi nie miała na twarzy przyczepionego swojego zwykłego uśmiechu. Z czego miała by się cieszyć? Cały czas miała w głowie swoją ostatnią rozmowę z Remusem. Oparła się o ścianę i nie zamieniając nawet słowa z nikim znajomym po prostu czekała na pociąg z nadzieją że w Hogwardzie dożyje i odzyska swój spokój.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin



Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Peron 9 i 3/4   Nie Wrz 21, 2014 5:00 pm

Po rozmowie z Jessi, snuł się jak cień. Szczególnie po tym jak nazwała go tchórzem, czuł się podle. Nie dlatego, że nazwała go tak, ale dlatego, że miała rację. Był tchórzem. Wybrał najprostszą i najboleśniejszą opcję dla nich dwojga, zamiast stawić czoło przeciwnościom i mimo wszystko wytrwać w tym. Długo bił się z myślami za i przeciw, by w końcu wygrać z tymi przeciwnymi.
W dzień odjazdu pociągu Express Hogwart, nie zmrużył ani oka. Przewracał się z boku na bok, wiercił, ciągle poprawiał. I tak zleciała mu cała noc, a kiedy spojrzał na zegarek, przerażony zerwał się łóżka, bo wskazówki umiejscowiły się dokładnie na za piętnaście jedenasta. Szybko wrzucił na siebie byle jakie ciuchy nie zwracając szczególnej uwagi na ich stan, włosami się nie przejmował i wypadł z domu. Schował się za murem i teleportował się na King Cross do męskiej toalety. Na szczęście nikogo w niej nie było, leciał jak najszybciej, przelazł przez barierkę na peron 9 i 3/4. Biegł przed siebie, rozpychał rozlewający się tłum wypatrując tej jednej, jedynej postaci... żeby tylko zdążył, przemknęło mu przez myśli.
- Jessi! - krzyknął kiedy wreszcie ją zobaczył. Stała oparta o ścianę, sama i minę miała nieszczęśliwą. Równie jak on.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Peron 9 i 3/4   Nie Wrz 21, 2014 5:15 pm

Czas mijał nieubłaganie i w końcu była już najwyższa pora by wsiadać do pociągu jednak Jessi jakoś nie mogła się na to zdobyć. Stwierdziła że zrobi to jako ostatnia i wtedy poszuka kogoś znajomego. W pewnym momencie wydawało jej się że ktoś ją woła... Remus? Nie możliwe... Źle z nią ma omamy dziewczyna! Odwróciła się jednak w stronę głosu i nie mogła uwierzyć własnym oczom. W jej stronę biegł Remus właśnie przepisał się między jakimś grubym facetem i jego rodziną.
- Co tu robisz? - zapytała zdezorientowana.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin



Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Peron 9 i 3/4   Pon Wrz 22, 2014 12:23 pm

Dopadł do ściany, niemal waląc nosem o jej twardą strukturę, ale w ostatniej chwili zdążył wyhamować. Wiedział, że za moment pociąg odjedzie, że Jessi wsiądzie do niego i zostawi go tutaj, w Londynie, samego, bez życia. Bo byłby jak nieżywy gdyby nie powiedział jej tego co właśnie ma jej powiedzieć.
- Zdążyłem... - wydusił tylko zdyszany, próbując mówić i łapać oddech jednocześnie. - Jessi, kochanie... - dyszał zgięty w pół. Zmusił się do wyprostowania, przyciągnął ją do siebie za ramiona i głęboko spojrzał w oczy. - Jestem kretynem. Durniem. Idiotą. Bęcwałem. Niepoczytalnym debilem-masochistą - mówił jednym tchem. - Ja... nie potrafię żyć z dala od ciebie, bez ciebie. Nie chcę myśleć, że my... że nas już nie ma. Pragnę, znowu chcę być Twój, tylko Twój. O ile nie jest za późno, jak sama powiedziałaś podczas ostatniej naszej rozmowy O ile wszystkiego bezpowrotnie nie spieprzyłem - zakończył. Oddech powoli już mu się uspokajał, ale serce nadal waliło jak oszalałe na jej widok.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Peron 9 i 3/4   Pon Wrz 22, 2014 7:13 pm

Jessi szeroko otworzyła oczy ze zdziwienia patrząc na ten cały spektakl. Noooo dobra tego to się nie spodziewała...
- No w ostatniej chwili już miałam wsiadać do pociągu... - no i tyle mogła tylko powiedzieć bo Remus chwycił ją za ramiona i przyciągnął do siebie. Jessi patrzyła na chłopaka szeroko otwartymi oczami i słuchała jego słów.
A z każdym kolejnym wszystko stawało się jasne. Odsunęła się od niego na dwa kroki po czym gryfonka przywołała na twarz wyraz mówiący - "Teraz się obudziłeś geniuszu ".
- Zapomniałeś dodać że bałwanem bez serca... - prychnęła jak rozjuszona kotka powstrzymując się od tego by nie rzucić się chłopakowi na szyję, bo to właśnie miała ochotę zrobić i nie żeby tam chciała go karać czy się mścić udając że jest na niego zła ale przecież jakaś kara musi być nawet jeśli ma trwać tylko dwie minuty!
Tak też po swoich słowach z obojętną miną, mając nadzieję że oczy jej nie zdradzają chwyciła za swoją różdżkę i przy pomocy zaklęcia wstawiła wszystkie swoje bagaże na korytarz pociągu tak by w razie czego tylko do niego wskoczyć w ostatniej chwili. Potem obróciła się w stronę Remusa i znienacka rzuciła mu na szyję.
- Ale wiesz co mimo wszystko cię kocham ! - po czym ucałowała go delikatnie w policzek.
Nie pomyślała by że ten dzień przyniesie tak wspaniałą wiadomość !

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Anastazja Montressor



Liczba postów : 268

PisanieTemat: Re: Peron 9 i 3/4   Pon Wrz 22, 2014 7:54 pm

Ostatni raz w życiu pobudka pierwszego września wiązała się dla niej z wstawaniem na pociąg do Hogwartu. Jednocześnie ten ostatni raz był pierwszym razem, gdy robiła to nie w swoim domu. Przerzuciła nogi z łóżka na podłogę ostatni raz wstając by uszykować się przed wyjściem na pociąg i pierwszy raz w tym właśnie konkretnym celu podążyła boso po deskach do łazienki w Malfoy Manor.
Prawdę mówiąc była okropnie, okropnie smutna. Zawsze kochała naukę, rozdzierało ją to od środka. Z jednej strony pragnęła jechać, chciała ukończyć ten ostatni rok, zwłaszcza że wiązała z nim pewne nadzieje, że będzie lepszy niż poprzedni... Ale z drugiej strony nie chciała rozstawać się z Lucjuszem.
Nic nie mogła poradzić na to, że była nastolatką z szalejącymi hormonami, więc zakochanie się w nim przyszło jej barbarzyńsko łatwo. Był czarujący, niesamowicie przystojny i inteligentny. Czuła się przy nim jednocześnie małą dziewczynką jak kiedyś i dorosłą kobietą, w dodatku wcale nie brzydką.
Ubrana znów w ten sam mundurek co w czerwcu prezentowała się też doroślej. Zaokrągliła się ładnie w odpowiednich miejscach i trzeba było przyznać, że Nastia była bardzo z tego powodu zadowolona. Mimo to, gdy znalazła Lucjusza, jej zadowolenie z własnych wdzięków zniknęło i znów pojawił się smutek. Na prośbę odprowadzenia na pociąg odpowiedział twierdząco, nie spodziewała się innej odpowiedzi. Lucjusz był zbyt bardzo... sobą by móc odmówić.
Teraz stali oboje na peronie patrząc na wielką lokomotywę i Nastia nie wiedziała za bardzo co ze sobą zrobić. Z jednej strony chciała mieć pożegnanie za sobą, z drugiej wolałaby przeciągnąć tę chwilę do granic możliwości. Krótkim ruchem nadgarstka z różdżką odesłała swoje pakunki do przedziału, by nie kłopotać się z ich umieszczaniem później i obróciła się do Malfoya.
Nie wiedziała, czy nie wolałaby nigdy go nie poznać. Zdawała sobie sprawę aż za dobrze, że ich znajomość od początku stała pod zbyt dużym znakiem zapytania, nie miała nigdy gwarancji na to, że on kiedykolwiek będzie jej.
- Lucjuszu... - głos jej lekko zadrżał, gdy się w końcu odezwała. Nie za bardzo zdawała sobie sprawę z tego czy w ogóle ktoś jest w okolicy, czy peron jest zupełnie pusty. Zakochanie. Tyle lat się uchowała, by zakochać się w Lucjuszu Malfoy'u w głupie wakacje przed ostatnim rokiem szkoły... I masz, widziała tylko jego. Po chwili objęła go mocno, choć nie tak energicznie jak to robiła gdy w dworku rzucała mu się na szyję. To było wyjątkowo bez energii, wyjątkowo mocno było czuć, że jest smutna. Bardzo smutna.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Don't give it up, don't you give it up It's glorious

But I can't help it
Don't wanna stay - I'll run away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t732-anastazja-montressor
Lucjusz Malfoy



Liczba postów : 290

PisanieTemat: Re: Peron 9 i 3/4   Pon Wrz 22, 2014 8:52 pm

Oczywiście, że odprowadził ją na pociąg. Nie mówił jej o tym, ale specjalnie wziął wolny dzień w pracy, żeby towarzyszyć jej w drodze do Londynu. Akurat nie padało, na szczęście.
Rano nakazał skrzatowi zrobić porządne śniadanie, by Nastia najadła się przed wyjściem z domu. Wypiła kubek herbaty, on filiżankę kawy. Trzy razy spytał, czy na pewno wszystko wzięła i zapewniał, że odeśle paczkę jej sową, jeśli coś zostawi w Malfoy Manor. Ciężko było im opuścić posiadłość. Wychodzili razem niejednokrotnie na spacery, zakupy, ale tym razem Lucjusz miał wrócić do domu bez Anastazji. Przytuliła się do niego mocno, kiedy teleportował ich sprzed wielkiej bramy w wąską uliczkę niedaleko dworca na King’s Cross.
Ciągnął za sobą jej kufer, przemknęli przez kamienną ścianę między peronami zupełnie niezauważeni. Uczniowie kręcili się na peronie, krzyczeli, biegali, żegnali się z bliskimi. Przytulił ją do siebie, nie odmawiając jej tego ostatni raz przed długą przerwą. Zdążyli się do siebie lekko przywiązać. ‘Lekko’. Zdawał sobie sprawę z uczuć, które do niego żywiła. Pozwalał jej i sobie na uściski, uśmiechy i pocałunki, które z drobnych całusów przeobrażały się w odważniejsze okazywanie emocji. Otulony jej ramionami nie śmiał się poruszyć, czekając aż sama się od niego odsunie. Czas uciekał, sekundy mijały zbyt szybko, a lokomotywa gwizdnęła głośno, oznajmiając wszystkim, że pociąg zaraz rusza.
– Zobaczymy się niedługo. I obiecuję, że tym razem nie będę zwlekał z odpisywaniem na twoje listy – uśmiechnął się lekko i pogłaskał ją po plecach.
Odmachał też jakiejś dziewczynie, Gryfonce, która obserwowała ich zza szyby w przedziale i pomachała mu dłonią, kiedy w końcu zwrócił na nią uwagę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1118-lucjusz-malfoy
Remus Lupin



Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Peron 9 i 3/4   Pon Wrz 22, 2014 9:05 pm

Miał nadzieję, że nie jest za późno, by cokolwiek uratować. Że zdążył nie tylko zatrzymać ją przed odjazdem pociągu, ale i odzyskać, bo w tak głupi i beznadziejny sposób ją stracił.
- Tak, nim też. I jeszcze wszystkimi możliwymi epitetami jakimi można mnie nazwać... - odparł i spiął się nieco, bo bał się, że za moment zostanie znokautowany. Poczuł się jeszcze bardziej żałośnie, kiedy się od niego odsunęła. No to pięknie, straciłeś ją na własne życzenie, pajacu! przelazło mu przez myśl. Jej mina także nie zdradzała nic, a serce zamarło, kiedy zaczęła pakować bagaże do pociągu. Nagle uwiesiła mu się na szyi i świat znowu stał się kolorowy, znowu był żywy, znowu był najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi.
- Ja Ciebie też, niesamowicie mocno kocham. Nie pozwolę Ci już odejść, nie zostawię Cię mimo wszystko... - powiedział z ustami tuż przy jej ustach, po czym zwyczajnie ją pocałował. W końcu powrót trzeba jakoś skonsumować.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Anastazja Montressor



Liczba postów : 268

PisanieTemat: Re: Peron 9 i 3/4   Pon Wrz 22, 2014 9:19 pm

Uśmiechnęła się słysząc jego obietnicę. Tak bardzo mocno chciałaby, żeby to była prawda... Wyrzuciła czarne myśli z głowy. Okej, wyjeżdżała, okej, będzie tęsknić jak diabli okej... okej. Nic nie było okej.
- Nie jestem pewna czy to niedługo to rzeczywiście wystarczająco niedługo - mruknęła w jego koszulę. Uwielbiała jego zapach, ostatni raz wciągnęła go powoli, delektując się nim. Jej drobne dłonie oparły się o jego biodra, gdy powoli odsunęła się słysząc gwizd lokomotywy. Miała ostatnie chwile na to by wsiąść do pociągu zanim odjedzie i zdała sobie sprawę z tego, że nie miała by absolutnie nic przeciwko zostaniu tu z nim.
Oczywiste jednak było dla niej zawsze to, że jej "przyszłość z Lucjuszem", o ile można było to tak nazwać, nigdy nie była jasna, otwarta nigdy nie dawała do zrozumienia że rzeczywiście może się spełnić. Jakieś głosiki w jej głowie zwane intuicją podpowiadały jej, że nigdy z tego nie mogło nic wyjść, a ona została jedną z dziewcząt które wzdychają do pana Malfoya... który nigdy nie będzie dla nich dostępny.
Dla niej był przynajmniej przez chwilę. I przez dłuższą chwilę był jej prywatnym bohaterem.
A teraz wakacje się kończyły.
Zagryzła na pół sekundy usta, podejmując decyzję. Jedną dłoń pozostawiła na jego biodrze, zapierając się o nie delikatnie, druga zaś znalazła się na jego karku, częściowo zmuszając go do tego by się pochylił - nigdy nie miała być odpowiednio wysoka by móc skradać mu pocałunki.
Wiedziała, że ma ostatnią chwilę przed odjazdem pociągu i prawdopodobnie ostatnią okazję w swoim życiu. Pocałowała go więc tak, jak nie całowała go nigdy, jednocześnie delikatnie i nachalnie, jak na tacy pokazując mu swoje uczucia względem niego jak i smutek z rozstania. Intuicja mówiła jej, że nigdy więcej nie poczuje już jego ciepłych warg na swoich, chciała więc by on ją zapamiętał, spośród tych wszystkich panien, pannic, pań które przewinęły i przewiną się w jego życiu... by pamiętał najbardziej Ją... a to, że byli na peronie pełnym ludzi, jakoś jej umknęło.
Drugi gwizdek i kłąb pary z lokomotywy wyraźnie zaanonsował odjazd.
- Lucjuszu...- nigdy nie używała wołaczy, zawsze jej zwrot do kogoś był łagodnym, oznajmiającym tonem, podobnie to pożegnanie, gdy dygnęła przed nim grzecznie, opadając z palców na pięty. Usta miała wilgotne od pocałunków, a w oczach lśniły zaczątki łez, ale nie płakała. Jej dłoń ześlizgnęła się z jego karku na palce, gdzie zacisnęła się krótko, na ułamek sekundy nim Nastia obróciła się i zupełnie w nieprzystającym damie stylu popędziła w kierunku pociągu, który właśnie ruszył. Udało się jej złapać barierki i wciągnąć do środka. Nie obróciła się więcej.

/zt

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Don't give it up, don't you give it up It's glorious

But I can't help it
Don't wanna stay - I'll run away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t732-anastazja-montressor
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Peron 9 i 3/4   Pon Wrz 22, 2014 9:27 pm

Jessi zaśmiała się cicho - Oj co ja z tobą mam... - tak na pewno uda jej się dokończyć ! Tak, jasne ! Po co słuchać co mówi! Lepiej całować.... w sumie tak też można co by tam nie.
Tak też usta Jessi zostały zamknięte w pocałunku. I świat się zatrzymał...
Peron stał się pusty, pociąg zniknął, czas nie płyną, byli tylko oni.
Wtedy też cieszę rozerwał głośny gwizd wydany przez pociąg !
- Nie no.... - Jessi jęknęła niezadowolona odrywając się od Remusa. Chwała bogu bagaże miała już w środku bo inaczej to na pewno by została na tym peronie i musiała by kombinować jak się dostać do szkoły !
Spojrzała niezadowolona na swojego chłopaka i pociągnęła go za rękę w stronę pociągu, po czym wskoczyła na pierwszy stopień i pochyliła się w stronę Remusa.
- Jak tylko będę na miejscu to napiszę. - a nieco ciszej dodała - Wykombinuję coś byśmy mogli spotkać się jeszcze w tym tygodniu. - tak. Jessi po głowie chodziło wymknięcie się z zamku, w końcu zna się te sekretne przejścia do tego w końcu to Jessi więc kto jak kto ale ona na pewno coś wymyśli !

z/t

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.



Ostatnio zmieniony przez Jessi Mall dnia Nie Gru 28, 2014 12:46 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin



Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Peron 9 i 3/4   Pon Wrz 22, 2014 9:38 pm

- Sama problemy, ale Ty kochasz mieć problemy - odparł ze śmiechem. Wrócił dawny Remus. I pomyśleć, że to wszystko za sprawą jednej, wyjątkowej dziewczyny i świat może stanąć na głowie.
Całował ją, aż brakowało mu tchu i w tym momencie właśnie akurat pociąg musiał zasygnalizować swój odjazd! Jakże nienawidził go w tej chwili, niech spłonie! Zaraz jednak odwołał swoje myśli, bo przecież Jessi będzie nim jechać więc musi być w jednym kawałku i dotrzeć na miejsce swojego przeznaczenia - stację Hogsmeade.
- Wredny, stary, zardzewiały złom... - mruknął tylko pod adresem Express Hogwartu dość niechętnie idąc na Jessi. Nie chciał jej puszczać, nie chciał żeby jechała, nie teraz kiedy udało się wszystko ocalić. Jednak musiała. Musi jechać do szkoły i skończyć ostatni rok. A on będzie tu czekał na nią, zawsze.
- Będę czekał z niecierpliwością na list - odparł patrząc jej w oczy tak długo jak tylko było mu dane, nim pociąg powoli zaczął ruszać. Puścił jej jeszcze oczko na ostatnie słowa. Nie przejmował się tym, że jego ukochana złamie regulamin i wymknie ze szkoły na spotkanie z nim. Każda chwila będzie dla niego objawieniem, gdy ją zobaczy, dotknie, poczuje... - Wprost nie mogę się doczekać - odparł cichutko idąc razem z pociągiem. Szedł tak długo, na ile było możliwe, aż wreszcie pociąg zniknął. Zdążył tylko posłać jej całusa i pomachać na do widzenia, potem wesoło podskakując wrócił do domu.

z.t

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Regulus Black



Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Peron 9 i 3/4   Nie Gru 28, 2014 12:27 am

Nie wiadomo czy to pociąg jechał tak szybko czy może to ona przyszedł do przedział piątek już pod koniec podróży, w każdym razie, wyjątkowo szybko dojechali na miejsce.
- Bywało lepiej - odparł na jej pytanie całkiem szczerze, nie zagłębiając się w szczegóły. Potem właśnie pociąg zaczął wtaczać się na stację, toteż Regulus ściągnął swój bagaż i ogólnie, przygotował się do wyjścia. - Idziesz? - spytał, a potem czekał aż dziewczyna również się zbierze. Wyszli z pociągu i stanęli na peronie, w tłumie kłębiących się uczniów. Gdzieś tam pewnie czekała na niego matka, żeby teleportować go do domu, ale na razie wcale się za nią nie rozglądał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown



Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Peron 9 i 3/4   Wto Gru 30, 2014 2:22 am

Fakt, pociąg jechał niesamowicie szybko. A szkoda, bo jej się ani trochę do pociągu nie spieszyło. Kiedy pojazd się zatrzymał, dziewczyna zabrała swoją książkę i niewielką torbę, którą zabrała ze sobą i ruszyła za Regulusem. Patrzyła na jego plecy, przyglądając mu się z przechyloną na bok głową.
Gdy wyszli z pociągu i stanęli na peronie rozejrzała się za wujem, ale nie było po nim śladu, dlatego też nieznacznie spuściła wzrok i wsunęła ręce do kieszeni.
- Więc... Wesołych Świąt? - zmrużyła oczy - Uważaj na siebie. - Spojrzała gdzieś na bok. Często czekała aż wszyscy pójdą, bo po nią raczej wujek nie przychodził. Zresztą... tak wolała... jak się pojawiał często kończyło się dziwnymi scenami albo sztuczną rodzinną miłością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black



Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Peron 9 i 3/4   Sob Sty 10, 2015 1:26 am

Miał wrażenie, że było trochę niezręcznie. Ba, było, czuł to bardzo dobrze, kiedy uciekał spojrzenie, z twarzy Rigel na pociąg, innych ludzi, a potem znowu na nią zerkał. Powinien już iść, powinien powiedzieć "Wesołych Świąt" ale... cóż. Nie wydawało mu się, żeby mogły być wesołe.
- Słuchaj... może chcesz przyjść do mnie na któryś dzień świąt? - zapytał prawie nieśmiało, bardzo starając się wyglądać na pewnego siebie i czekając na jej odpowiedź cały czas patrzeć jej w oczy, żeby zobaczyć czy nie pojawi się tam coś co powie mu czy naprawdę chciała do niego przyjechać, bez względu na to co zaraz powie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown



Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Peron 9 i 3/4   Sob Sty 10, 2015 1:34 am

Było niezręcznie ale co się dziwić po tym, co ostatnio sobie powiedzieli i w jaki sposób się rozstali? Myślała wtedy by iść za nim i nie dać mu spokoju, ale nie mogła - musiała polatać na miotle. Albo zobaczyć deszcz.... sprowadzić deszcz.
Teraz też tylko marzyła by się rozpadało. Oderwała wzrok od książki, którą w między czasie czytała i spojrzała na niego wymownie.
- Nie sądzę aby był to dobry pomysł. - Chciał to dalej komplikować? Teraz? Kiedy wiedział, że ona poniekąd była nim zainteresowana a on nim nie? To za wcześniej. Jeszcze się nie wyciągnęła z tego do końca. Myślała zresztą nad tym, by w święta porobić jakieś eliksiry.
Przesunęła po nim wzrokiem. Oczywiście, że chciała przyjść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black



Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Peron 9 i 3/4   Sob Sty 10, 2015 1:45 am

Chciał, żeby tamten dzień wcale nie istniał. Albo żeby nie istniało parę tych tygodni, kiedy zdecydowali się na wypicie eliksiru i to co było potem. Coraz bardziej utwierdzał się w przekonaniu, że to było bez sensu (te całe eliksiry - bo, że było, to już wiedział od dawna). Lepiej byłoby pozwolić istnieć temu uczuciu, które wtedy między nimi powstało. W końcu, jakby nie patrzeć, Rigel również mogła pochwalić się czystą krwią. Co więc rodzice mogli mieć przeciwko? Chyba tylko popsucie dobrych kontaktów z de Langeaisami... Żeby to było "tylko".
- Jak uważasz. - Wzruszył nawet ramionami, żeby bardziej wyglądać na "w sumie to mi wszystko jedno". - Jakbyś się zdecydowała to wiesz gdzie mieszkam... Wesołych świąt.
Rzucił jej ostatnie spojrzenie i odwrócił się, żeby odejść i poszukać matki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown



Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Peron 9 i 3/4   Sob Sty 10, 2015 2:02 am

Miała wrażenie, że kiedyś byli bliżej. I w końcu chyba nie mogła sobie ubzdurać tak bardzo, że on nie chce... tylko skąd jej takie przekonania? Zamknęła książkę a następnie spojrzała mu w oczy przez dłuższą chwilę.
- Oczywiście. - skinęła mu głowa. - Tobie również, Regulusie. - Kiedy odsunął się trochę, ona podeszła do słupka i usiadła opierając się o tenże słup plecami. I na nowo zagłębiła się w książkę.
Zebrała się z ziemi jakiś później, kiedy już wszyscy jej znajomi wybyli.

zt x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
David Tempest



Liczba postów : 102

PisanieTemat: Re: Peron 9 i 3/4   Wto Kwi 07, 2015 12:17 pm

W końcu przyszedł ten upragniony dzień, kiedy po tak długim czasie w końcu zobaczy swoją ukochaną siostrzyczkę. Już nie mógł się doczekać. Stał na peronie, oczywiście w mundurze - oczywiście w jego wizytowej wersji, bo jak inaczej mógł się ubrać? Poza tym podobno dobrze w nim wyglądał. Poprawił krawat, rozglądając się po peronie..Morfka chyba już powinna tutaj być, albo źle mu chodzi zegarek...Ale raczej to pierwsze. No nic. Pociągu na razie nie było ani widać, ani słychać.
Chciało mu się palić, ale stwierdził, że już wytrzyma do jej przyjazdu. W sumie nie będzie zachwycona, tym, że znowu się truje, ale trudno. Dlatego właśnie on był starszy, a ona młodsza, a nie na odwrót i to teoretycznie on był od pouczania jej, mimo, że ona robiła to równie często. Uśmiechnął się pod nosem obserwując jakąś wesołą rodzinkę czekającą na przyjazd swojego dziecka.
-Tato, tato, a kiedy ja też pójdę do szkoły? - krzyczała wesoło ich młodsza córeczka. Przypomniał sobie, jak on uczęszczał jeszcze do szkoły...piękne czasy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2247-david-tempest?view=newes
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Peron 9 i 3/4   Sro Kwi 08, 2015 7:41 pm

Panna Morfina przeciągnęła się wstając z łóżka.
Ziewnęła raz. Drugi. Przetarła zaspane oczy. I spojrzała na zegar. Kurwa. Wyleciała z łóżka, potykając się o kołdrę. Morfka wyrżnęła boleśnie o podłogę tuż przed Mojżeszem, który trzymał w dziobie rozdartą paczkę po ziarnie i pohukiwał radośnie. Reszta ferajny bawiła się jak gdyby nigdy nic w kilogramie płatków śniadaniowych wymieszanych z paszą, która wcześniej miała miejsce w paczce.
- Mojżesz ja cię zabiję!- Warknęła próbując złapać ptaszysko, ale sowa jedynie odskoczyła wracając do rodzeństwa, ostentacyjnie rozsypując resztkę karmy.
Podniosła się na dłoniach wpatrując w bajzel spowodowany przez jej sowy. Czasami miała wrażenie, że jedynym celem ferajny było uprzykrzanie życia jak to tylko możliwe.
Stanęła przed szafą wyciągając pierwsze co wpadło jej w ręce. Nie miała czasu na przebieranie i wydziwianie! Wciągnęła na siebie ubranie, ogarnęła włosy związując je w dwa długie warkocze, wciągnęła buty i wypadła z mieszkania.

Oj tam... Angielska kolej zawsze się spóźnia!
Wpadła na peron 9 i 3/4 rozglądając się w poszukiwania Tempesta. Kiedy go zobaczyła zaczęła machać jak szalona i rzuciła mu się na szyję.
- Deeejvi, gdzie ta twoja siostra-kujonka, hm?- Zapiszczała rozentuzjazmowana uwieszając mu się na szyi i cmokając go króciusieńko w usta.
Powrót do góry Go down
David Tempest



Liczba postów : 102

PisanieTemat: Re: Peron 9 i 3/4   Sro Kwi 08, 2015 11:53 pm

Znudziło mu się szczerze mówiąc już trochę czekanie, och, nie dość, że ten cholerny pociąg już się spóźnia, to oczywiście jego ukochana psychopatka miała jak zwykle problemy z dotarciem gdzieś na czas. Zerknął jeszcze raz na zegarek zastanawiając się za ile się pojawi, aż w końcu z tych właśnie rozmyślań wyrwał go jej widok. Och, jak zwykle nie mogła zmienić tych swoich niebieskich kuców na tą normalną fryzurę...Może kiedyś w końcu zrozumie, że wygląda w niej o niebo lepiej, ale taką czy taką - i tak ją uwielbiał. Uśmiechnął się tylko, gdy ją zobaczył, a gdy rzuciła mu się na szyję, objął ją jedną ręką w pasie, odwzajemniając krótki (za krótki!) pocałunek. Nie nie nie, tak całować to oni się nie będą, dlatego też przyciągnął ją i teraz to on ją pocałował - nieco dłużej!
-Hmm...Nie wiem, jeszcze jej nie ma. I nie mów tak o niej, bądź miła. To fajna dziewczyna. - odparł, wrodzony instynkt kazał mu bronić siostry, to chyba było normalne...A jeszcze on był przewrażliwiony na jej punkcie, wiecznie chciał ją bronić, dalej zachowywał się jakby była malutka. Cóż, właściwie chyba nigdy się nie przyzwyczai do tego, że ona już jest dorosła i nie potrzebuje jego ochrony tak jak kiedyś. Zernął w stronę, z której miał przyjechać pociąg, ale dalej go nie ujrzał.
-Cholerne pociągi, zawsze się spóźniają.. - mruknął sam do siebie, zerkając jej w oczy.
-Pięknie wyglądasz, tylko uśmiechnij się trochę. Z uśmiechem Ci do twarzy, maleńka. - powiedział powstrzymując śmiech i dwoma palcami uniósł kąciki jej ust do góry, by na jej twarzy pojawiło się coś podobnego do wesołego uśmiechu. No, dobre i to.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2247-david-tempest?view=newes
Anarhold Tempest



Liczba postów : 522

PisanieTemat: Re: Peron 9 i 3/4   Czw Kwi 09, 2015 7:14 pm

Dziewczyna wysiadła z pociągu zadowolona, sprawdzając

swoje kieszenie. Ciągnęła ze sobą swojego przyjaciela.

Roy! Był genialnym kumplem, zawsze mogła na niego

liczyć, więc był razem z nią właśnie na peronie 9 i 3/4.
Wyszła, rozejrzała się i zauważyła swojego brata. Trochę

górował nad większością ludzi na peronie, więc ze

znalezieniem go, nie miała problemu.
Pociągnęła Roya za rękę, po czym pobiegła w jego stronę.

Miała rzucić się mu na szyję, gdy KTOŚ ją uprzedził. I

to całkiem ciekawie wyglądająca persona. Anarhold miała

właśnie coś błyskotliwego powiedzieć, kiedy usłyszała

głośny pisk kobiety. Przekrzywiła głowę w zaciekawieniu,

jednak po chwili doszedł do niej sens jej słów.
Siostra-kujonka? Naprawdę ona? Przecież Anka nie

należała do uczniów super ambitnych z genialną średnią i

samymi Wybitnymi. Bała się trochę o swoje owutemy,ale...

przecież to nie powód, żeby nazywać ją tak brzydko. Nie

ładnie kobieto, której Ana nie zna!
-DZIEŃ DOBRY!- powiedziała głośno, musiała

przekrzyczeć kobietę. Jej pisk był tak donośny, więc nie

wiedziała, czy to cokolwiek da. Obejrzała ją od stóp do

głów, oceniła ją...
Szczupła, zgrabna, nie ma cycków... chyba trochę

wulgarna. Spojrzała na jej ubranie, nie powinna oceniać

ludzi powierzchownie, ale... TE WŁOSY.
-Rozumiem, że ta papuga kolorowa to twoja

dziewczyna?
- zmarszczyła brwi dając buziaka w

policzek chłopakowi, uśmiechnęła się krzywo do kobiety o

niesamowitych turkusowych włosach. Miała ochotę jeszcze

coś powiedzieć, ale zrezygnowała. Nie wiedziała, jak

będzie im się gadało, ale...
Trzeba próbować.
-Byliście już razem w domu?-zapytała, bo jak nie

to zapowiadało się całkiem ciekawe przedstawienie.

Uśmiechnęła się do nich szeroko, po czym przedstawiła

przyjaciela. Była ciekawa jego wrażeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t10-anarhold-roddy-tempest?hig
David Tempest



Liczba postów : 102

PisanieTemat: Re: Peron 9 i 3/4   Pią Kwi 10, 2015 12:03 pm

To był jego błąd, że nie zauważył siostry. Nie dobrze, zwykle taki czujny, obserwujący wszystko co działo się wokół niego - tym razem po prostu jej nie dostrzegł i zdaje się, że młoda podsłuchała ich rozmowę, co na pewno nie zwiastowało nic dobrego. A jeśli się nie polubią? Aktualnie dwie z kilku najważniejszych osób w jego życiu miały by się nie dogadywać..och, nie będzie dobrze. Co nie znaczy, że którąkolwiek z nich oleje na rzecz drugiej - to niemożliwe.
-Ana.. - powiedział cicho, a na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech, gdy tylko ją zobaczył. Stęsknił się za nią, ostatni raz widzieli się po tych nieprzyjemnych wydarzeniach, które zaszły na terenie rosji. Hmm. Bardziej spostrzegawczy zauważył by, że David po tamtej sytuacji dalej trochę kuleje, chociaż już nieznacznie, została mu piękna blizna na twarzy - a konkretnie na łuku brwiowym, a rana postrzałowa wyglądała paskudnie, nie do końca chciała się zagoić. Mógł to wyleczyć magicznie, ale...chciał mieć po tym pamiątkę.
-Nie jest papugą kolorową. Ech...Morphine - Ana, Ana - Morphine. - rzucił zrezygnowany, przedstawiając je sobie. Ale niech nie myśli sobie jego kochana siostrzyczka, że na głupim buziaku w policzek z jej strony się skończy. Objął ją jedną ręką mocno przytulając ją do siebie i uniósł kilka centymetrów w górę.
-Myślałem, że trochę bardziej się stęskniłaś..! - rzucił uśmiechając się. Dopiero, gdy ją odstawił padło pytanie.
-Nie, jeszcze nie. - odpowiedział, a potem przeniósł wzrok na chłopaka, którego mu przedstawiała.
-Porucznik David Tempest..ale mów mi David. - mruknął dość oficjalnie, wyciągając do niego dłoń, by uścisnąć (mocno!) jego. Ana, oraz Morphine doskonale wiedziały, że był dumny ze swojego tytułu i praktycznie zawsze się tak przedstawiał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2247-david-tempest?view=newes
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Peron 9 i 3/4   Pią Kwi 10, 2015 1:39 pm

Morfka doskonale widziała tą dziewczynkę, która kierowała się w ich stronę z jakimś drugim gryfonem. Nie musieli być w mudurkach, żeby jako rasowy Ślizgon ich rozpoznała.
Papuga kolorowa?!
Zmarszczyła brwi, jednak niemalże natychmiast się roześmiała.
No dobra... Dziewczyna pokazała, że nie jest aż takim kujonem jak się na początku wydawała. Ma plusa. Poza tym była wygadana, Dobre i to.
- Kapral Morphine Schroder. Możecie mi mówić Morfka, Morfina... Ganz Egal.- Machnęła jedynie ręką. Dejvid i jego tytulatura. Momentami to było aż zabawne.
Poprawiła warkocze uśmiechając się uroczo do Anarhold i Roy'a.
- Nie miałam przyjemności poznać jeszcze waszych rodziców... Mam nadzieję, że nie sprawię im zawodu swoją osobą, choć... W Ministerstwie krążą różne plotki o naszym Dejvi. Jeśli dotarły do uszu waszych rodziców, to powinni być szczęśliwi, że w ogóle sobie jakąś dziewczynę znalazł.
Tyknęła go boleśnie pod żebra psując mu całą oficjalną otoczkę. Boże jaki sztywniak, przecież on zaraz przestraszy tego chłopaczka!
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Peron 9 i 3/4   

Powrót do góry Go down
 

Peron 9 i 3/4

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Peron 9 i 3/4
» Peron 9 i 3/4
» Peron 9 3/4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: POZA HOGWARTEM :: LONDYN-