a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Przedział II
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Przedział II

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Mistrz Budowy

avatar

Liczba postów : 299

PisanieTemat: Przedział II   Sro Wrz 17, 2014 10:38 pm


Zwykły prosty przedział zdolny pomieścić ośmioro osób. Jednak wtedy byłoby im ciasno. Na szczęście przedziałów jest więcej, więc można się nacieszyć wolną przestrzenią. Nad prostymi, lecz o dziwo bardzo wygodnymi siedzeniami znajduję się półka, na której jadący w przedziale pasażerowie mogą zostawić swój podręczny bagaż. Przedział jest bardzo przestronny, dzięki czemu wielu uczniów może swobodnie przebrać się tu pod koniec podróży. Co jakiś czas do drzwi puka przemiła staruszka z wózkiem słodyczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Przedział II   Sob Wrz 20, 2014 11:17 pm

Nadszedł ten oczekiwany przez wszystkich dzień - 1 wrzesień 1978 roku. To właśnie dzisiaj, w niezwykle ciepły, jeszcze letni dzień uczniowie i część nauczycieli oraz praktykantów mieli rozpocząć podróż do Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart.
Co przyniesie ten czas?
Tego nie wiadomo, jednak pewnie niektórzy spędzą trochę czasu z dawno niewidzianymi przyjaciółmi. To jest jeden z wielu plusów początku roku szkolnego.
Są jednak minusy...
Czy wszyscy są przygotowani na nową dawkę wiedzy i magii? To ma się okazać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilderoy Lockhart

avatar

Liczba postów : 314

PisanieTemat: Re: Przedział II   Nie Wrz 21, 2014 10:35 pm

Gilderoy Piękny Lockhart! Czy ktoś ma może wątpliwości? Uważasz, że jest inaczej? To zamilknij i umrzyj w czeluściach brzydoty. Znawca mody szkoły magii i czarodziejstwa ruszył przed siebie. Nie zwracał uwagi na nikogo, bo po co? Nie może się rozpraszać. Właśnie pracował nad najnowszą marynarką. Tak... Lockhart sam projektował swoje rzeczy. Zaczął się w to bawić w wakacje i jak mu wychodzi? IDEALNIE!
Wszedł pewnym krokiem do przedziału. Rozejrzał się... pusto. Nic w tym złego, mógł spokojnie przebrać się w swoje hufflepuffowe szaty. Oczywiście wszystko podkoloryzował magią. Tak jego strój, aż rzucał się w oczy, z czego był niezwykle dumny. Nie każdy poświęciłby się tak dla sztuki.
Sztuka... dla niego była modą, a moda była sztuką. Tym też dzielił się z innymi, dzięki temu stał się jednym z najpopularniejszych uczniów w szkole. Przecież w tamtym roku był nawet szukającym, ale zrezygnowała. No dobra... przez jedną, zazdrosną laskę go wywalili. Ta jednak tego nie przeżyła... dosłownie.
Poprzedni rok był pełen niespodzianek, ale i też tragicznych wydarzeń. Jego przyjaciel zginął. Odszedł i zostawił go na tym świecie z lożą. Teraz ona przechodziła pod skrzydła królowej, czyli Rosemarie. Nie miał pewności czy coś z tym zrobi, ale zawsze dobrze mieć nadzieję. Rozłożył się na siedzeniach i wyciągnął złote lusterko. Przyjrzał się i zmarszczył brwi... czyżby wyszedł mu pryszcz? Dotknął tego miejsca i mógł odetchnąć z ulgą. To tylko zaczerwienienie...
Odłożył swój sprzęt i spojrzał w okno. Niedługo pociąg miał ruszyć i będzie w domu.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t257-gilderoy-lockhart
Ioannis Undervalder

avatar

Liczba postów : 14

PisanieTemat: Re: Przedział II   Nie Wrz 21, 2014 10:44 pm

Długo wyczekiwana chwila przez młodego puchona. Nie mógł się doczekać aż wróci do Hogwartu. Co prawda żal było opuszczać rodzinny dom i ludzi którzy w nim przesiadują. Mama, tata i kochany brat. W te wakacje naprawdę się do siebie zbliżyli. Był od niego młodszy o siedem lat i jak Ioannis skończy szkołę ten ją dopiero rozpocznie, a naprawdę tego najbardziej żałował. Bardzo chciałby go oprowadzić po szkole i mieć z tego olbrzymią satysfakcje, no ale niestety na razie było to niestety niemożliwe. Będzie się o niego martwił wiadomo jakie są rozwydrzone dzieciaki, które mogą mu dokuczać, a on jest kruchy i bardzo uczulony na takie sprawy, podobnie zresztą jak jego starszy brat, Ioannis również taki jest, ale on sobie doskonale dał radę, miał nadzieję że ten również. Rodzice odprowadzili go na peron gdzie miał niebawem ruszyć ekspres. Lubił podróżować tym pociągiem, wiele ciekawych plotek można usłyszeć, nie raz bardzo ciekawych, a nie raz o samym sobie co niekiedy nie jest przyjemne. Wparował do pociągu i wszedł do przedziału, który wydawał mu się pusty do czasu, aż ulokował walizki i zasiadł. Wtedy oczom chłopaka ukazał się Gilderoy. Kumpel ze szkoły, nawet bardzo dobry. Dużo ze sobą spędzali czasu, ale niekiedy go nie rozumiał.
- Siema stary! - rzucił do niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2868-ioannis-undervalder
Gilderoy Lockhart

avatar

Liczba postów : 314

PisanieTemat: Re: Przedział II   Nie Wrz 21, 2014 11:18 pm

Oczywiście ktoś musiał mu przerwać gapienie się w okno. I tą osobą był chłopak, który akurat mu nie przeszkadzał. Ba! Gilderoy cenił sobie bardzo jego towarzystwo, rady...
Wbrew pozorom... tam proszę państwa możecie spokojnie powiedzieć to na głos... Ioannis był niezwykle mądry i może nawet nieświadomie bardzo pomagał blondynowi. Czy to w sprawach sercowych czy innych. No o ile nasz król stylu potrzebował pomocy. Uśmiechnął się szeroko do swojego kumpla. Ukazał mu nawet swoje śnieżnobiałe kiełki...
-Cześć. Jak tam minęły wakacje? Jakoś nie mieliśmy okazji się spotkać...- było to między innymi spowodowane przebywaniem Lockharta z rodziną za granicą. Jego mama była mugolską aktorką i to całkiem znaną, więc... jeździł z nią tu i ówdzie. Z nimi oczywiście kamery...
Tak Gilderoy w blasku fleszy. To można, a nawet trzeba mieć przed oczami. Czuł się jak pan i władca. Nawet udzielił wywiadu do jakiejś gazety. Jednak dzięki tym doświadczeniom stwierdził, że kocha świat Czarodziejów. Nie było takich tłumów... poza tym tutaj wszystko było bardziej fascynujące... tak chyba to dobre słowo....
-Słyszałem ostatnio kilka ciekawych plotek.. stwierdziłem, że potwierdzę informację u źródła.- stwierdził patrząc na niego wymownie. Tak.. to właśnie chodziło o niego...
Niektóre z usłyszanych rzeczy były niezwykle interesujące, też mogłyby się znaleźć... np. w szkolej gazetce...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t257-gilderoy-lockhart
Ioannis Undervalder

avatar

Liczba postów : 14

PisanieTemat: Re: Przedział II   Pon Wrz 22, 2014 11:28 am

Ioannis bardzo pomagał puchonowi?
Szczerze powiedziawszy nigdy tego sam nie zauważył, ale skoro on tak twierdził to chyba musiało tak być, nie? Uważał Gilderoy'a za narcyza, ale każdy w jakimś stopniu był tym narcyzem dla samego siebie. Może Lockhart zbyt cenił sobie swoją osobę, ale przez to ten puchon miał w sobie jakiś tam swój urok. Co prawda na niego to nie działało, ale na dziewczyny, owszem. Nie bez powodu sznur dziewczyn za nim lata, nie? Niekiedy mu zazdrościł takiego powodzenia u kobiet.
- Nie byłem w Londynie... - powiedział do niego. Całe wakacje spędził w swoich rodzinnych stronach Monaco. Bardzo kochał to miejsce, niestety pewnego dnia ojciec dostał bardzo korzystną ofertę pracy i musieli stamtąd wyjechać, ile on miał wtedy lat? Chyba osiem, tak osiem, bo jego brat świętował wtedy swoje pierwsze urodziny.
- Jak znam Twój wzrok mówisz o mnie? Co tam ciekawego o mnie się dowiedziałeś? Przespałem się z McGonagall? Czy może z Evans coś kręcę? - zapytał. Co jak co, ale Lilly Evans podobała mu się była od niego starsza, ale była naprawdę bardzo interesującą kobietą, jednak ona nigdy nie zwróciła na niego niestety uwagi, kilka razy zamienili zdanie i tyle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2868-ioannis-undervalder
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Przedział II   Pon Wrz 22, 2014 4:01 pm

Cyganka biegła ile tchu w piersiach. Oczywiście jak zwykle przez swoje nierozgarnięcie mogła się spóźnić na pociąg, a to już nie było by przyjemne.
-Proszę niech on jeszcze stoi- Błagała w myślach. Jej kolorowa spódnica podrygiwała wesoło porywana od czasu do czasu przez wiatr, chusta z monetkami informowała wszystkich dookoła o tym, że właśnie biegnie. W końcu jakoś dotarła na peron. Szybko znalazła ceglaną barierkę i po prostu w nią biegła. I to co zobaczyła sprawiło, że jej ulżyło. Pociąg jeszcze stał na peronie. Chociaż wyglądało na to, że już powoli szykowali się do odjazdu.
-ZARAZ....JESZCZE JA....- Krzyknęła i szybko wpakowała się do pociągu. Kiedy usłyszała gwar za plecami odetchnęła z ulgą. A więc jednak się jej udało. Cóż chyba miała większe szczęście niż się jej wydawało. Nie czekając długo zaczęła przepychać się między pierwszoroczniakami w poszukiwaniu jakiegoś wolnego przedział. Aż w końcu znalazła jeden gdzie znajdowała się dwójka chłopaków. Z jej domu....znaczy Gildek to na pewno, ale ten drugi...cóż jakoś go nie kojarzyła.
-Ufff....z roku na rok tutaj robi się ciaśniej...- Mruknęła cicho i rzuciła kufer na kratkę która znajdowała się na górze. Po czym opadła spokojnie na wolnym miejscu i uśmiechnęła się do wszystkich tutaj obecnych.
Powrót do góry Go down
Lynn Montrose

avatar

Liczba postów : 25

PisanieTemat: Re: Przedział II   Pon Wrz 22, 2014 6:11 pm

To, że tym razem Lynn wraz z bratem pojawili się na czas na peronie, nie oznaczało, że będzie łatwo znaleźć miejsca. Oczywiście wysoki gryfon, którym był Isaac Montrose łatwiej przedzierał się przez tłumy zgromadzone w korytarzu. Pozostawił swoją młodszą siostrzyczkę, biedną malutką Puchonkę samą sobie. No może nie znowu taką samą i bezbronną. Mały metr sześćdziesiąt przedzierał się łokciami przez co większych od niej uczniów. Ubrana była już w szkolne szaty, ciągnęła za sobą kufer, na którym stała klatka z sową Puchonki. Blondynka odgarnęła niesforny kosmyk włosów do tyłu i otworzyła jeden z przedziałów. Ujrzała tam trójkę puchonów i poczuła ulgę. Na jej twarzy zakwitł zwykły dla Lynn promienny uśmiech. Szybko wślizgnęła się do środka zamykając za sobą drzwi przedziału.
-Cześć wam!-rzuciła na przywitanie z trudem wrzucając do góry swój kufer. Podobnie zresztą było z klatką. Ale pewnie gdyby wielki kufer spadłby jej na głowę i tak nie prosiłaby o pomoc. W końcu usiadła na kanapie. Skrzyżowała ze sobą nogi i odgarnęła włosy do tyłu.
-Te pierwszaki przychodzą tu coraz większe. Niedługo to nawet będę niższa niż oni.-stwierdziła z zawiedzioną miną. Spojrzała na Gildka, a następnie Ioannisa. Później na Esmeraldę. Znała wszystkich ze swojego domu i rocznika, chociaż oni niekoniecznie musieli znać ją. Palcami rozczesała długie włosy, żałując, że nie splątała ich w warkocza.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Lynn Montrose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Przedział II   Pon Wrz 22, 2014 8:26 pm

Punktualnie jak zawsze dało się słyszeć gwizd pociągu który zaczął z wolna ruszać wioząc uczniów ku nowym przygodom!
Większość osób znalazła już dla siebie miejsce i towarzyszy do rozmów, dało się słyszeć rozmowy, śmiechy a nawet kłótnie...
Zwyczajny pierwszy września dla uczniów Hogwardu !
I wszystko toczyło się swoim biegiem i pociąg toczył się po dobrze znanych torach i nikt nie pomyślał by że ten dzień może tak na prawdę nie być tak do końca zwykłym powrotem do szkoły...
Po około dwóch godzinach od odjazdu z peronu 9 i 3/4 siedzący przy oknach uczniowie mogli zauważyć w oddali coś niezwykłego...
Nagle pociąg wjechał w ścianę mgły! Dało się czuć silne szarpnięcie, światła zgasły a nic już nie było takie samo jak dwie minuty temu ...


Każda osoba obecna w pociągu rzuca kostką. Po losowaniu MG poinformuje Was co dzieje się dalej z uwzględnieniem losowania każdej osoby obecnej w danym miejscu pociągu. Wyrzucona ilość oczek natomiast oznacza że:

1- Mgła działa na ciebie w jakiś dziwny sposób - mdlejesz
2- W wyniku szarpnięcia z półki spadają bagaże, jeden z kufrów spada na ciebie i łamie ci kość (możesz wybrać jaką chcesz mieś złamaną - może kość czaszki ? )
3- Słyszysz w swojej głowie jakieś dziwne głosy, wydaje ci się że to ktoś ci bliski woła cię zza okna! Otwierasz je i próbujesz przez nie wyjść!
4- Udaje ci się wyjść bez szwanku, nie masz się jednak co cieszyć, chcąc dowiedzieć się co się stało wychodzisz na korytarz ( jeśli na nim jesteś to tam zostajesz, jeśli jesteś gdzie indziej to idziesz na korytarz ale to chyba jasne? )
5- Jesteś zdezorientowany ale cały i zdrowy. Czekaj na dalsze instrukcje !
6- Do przedziału wpada jakiś przestraszony, wściekły kot i się na ciebie rzuca z pazurami.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lynn Montrose

avatar

Liczba postów : 25

PisanieTemat: Re: Przedział II   Pon Wrz 22, 2014 9:07 pm

to rzucam mistrzu xd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Przedział II   Pon Wrz 22, 2014 9:07 pm

The member 'Lynn Montrose' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Przedział II   Pon Wrz 22, 2014 9:12 pm

W sumie podróż mijała im całkiem spokojnie. Esme nie odzywała się za często. Podczas takich podróży wolała utkwić wzrok w pięknych widokach które mijali po drodze. Pomimo tego, że znała te drogi na pamięć, to za każdym razem wzbudzały w niej zachwyt. Jednak po chwili wszystko zasłoniła mgła a pociąg zaczął gwałtownie hamować. Romka poczuła jak jej tułów leci do przodu. Próbowała się czegoś chwycić, ale nie mogła niczego znaleźć pod ręką. I tak leciała do przodu, jak to dla niej się skończy ?
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Przedział II   Pon Wrz 22, 2014 9:12 pm

The member 'Esmeralda Moore' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilderoy Lockhart

avatar

Liczba postów : 314

PisanieTemat: Re: Przedział II   Pon Wrz 22, 2014 9:31 pm

Gilderoy Lockhart popatrzył zaciekawiony na swojego kolegę. W sumie to on miał nadzieję, że czegoś nowego się dowie o życiu Puchona. Wiedział, że też nie jednak dziewczyna wzdycha do chłopaka. No ale jedną z wielu fanek może mu odstąpić. Gil nie był samolubem.
-No wiesz... ostatnio plotkowali coś o tobie i .... tyczce Fern. - nazwisko nielubianej koleżanki wymówił z widocznym chłodem. No przecież nie będzie jej nagle wielbił, tylko dlatego, że MOŻE łączy coś  jego kumpla z nią... Nie chciałby tego, szczerze powiedziawszy, ale serce nie sługa.
Chłopak miał dodać coś jeszcze ale wpadła nagle Esmeralda. Dziewczyna niezwykłej urody, cyganka. W sumie nie kryła się z tym i chodziła w tych charakterystycznych dla jej ludu kieckach. Podziwiał ją... W końcu nie wstydziła się swojego pochodzenia i miała coś w sobie. Jednak dziewczyna, która pojawiła się za nią...
Blondynka była niesamowita.
-Cześć Piękne.- powiedział zadowolony i uśmiechnął się do nich szeroko pokazując swoje ząbki. Chciał zapytać się jeszcze jak tam ich wakacje, jednak zrezygnował po prostu oczy blondynki go zahipnotyzowały. Nie powinno tak się dziać. Zamknął na chwilę oczy...
-Bolało jak spadałaś z nieba?- zapytał Lynn. W sumie znał ją już od około dwóch lat. Raczej nie traktował jej  wyjątkowo. Jednak teraz coś się zmieniło. Opaliła się...? Ciekawa była czy potraktuje to jako żart czy może inaczej. Może otrzymałby odpowiedź... ale w tym momencie ruszyli. Wcisnął się w siedzenie i spojrzał w okno. Dworzec King Cross szybko zniknął z zasięgu jego wzroku. Zaczęły pojawiać się budynki, drzewa, pagórki, które zaraz zniknęły. Pojawiła się dziwna mgła.
~ Lynn i Esmeralda straciły przytomność, więc szybko ułożył je na siedzeniach. Krzyknął kumplowi, żeby ten ruszył się i pomógł. Chciał zrobić coś więcej, jednak usłyszał nagle głos.
-Andre?- wyszeptał przejęty. Słyszał w głowie wołanie Gilderoy chodź do mnie, ratuj... Otworzył okno... Poczuł wiatr w swoich epicko pięknych włosach. Chciał jakoś przejść ale nie mógł. Nie zmieściłby się...
A jakby tak wybić szybę?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _




Ostatnio zmieniony przez Gilderoy Lockhart dnia Pon Wrz 22, 2014 9:33 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t257-gilderoy-lockhart
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Przedział II   Pon Wrz 22, 2014 9:31 pm

The member 'Gilderoy Lockhart' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ioannis Undervalder

avatar

Liczba postów : 14

PisanieTemat: Re: Przedział II   Pon Wrz 22, 2014 10:19 pm

Tyczka Fern? Haha. No bardzo śmieszne, ale dlaczego tyczka, że taka chuda? On tam nigdy nie interesował się zbytnio relacjami innych uczniów nawet relacjami swojego przyjaciela, to jest tylko i wyłącznie jego sprawa nikogo innego. On nie miał się zamiaru do tego wtrącać.
- No wiem, dość głośno się o tym zrobiło, ale to te wredne ślizgonki, które ślinią się na mój widok, ale ich honor nie pozwala im się do mnie odezwać. - powiedział wystawiając mu język. Oczywiście sobie żartował, ale może i nawet faktycznie tak było ? Jednak to go w tej chwili bardzo mało interesowało.
Tym czasem do ich przedziału weszły dwie puchonki. Znał je w końcu dzielą ten sam pokój wspólny.
- Czeeeeść. - przedłużył przewracając oczami, gdy Esmeralda ledwo co nie padła gdy pociąg ruszył. Siedział na przeciwko Gilderoy'a, a więc również przy oknie. Wpatrywał się w oddal i zapomniał o bożym świecie. Do czasu gdy usłyszał dość głośny huk.
- Cholera co to było? - spojrzał to na puchona to na puchonki. Oby dwie zemdlały, kompletnie nie wiedział co robiąc z tym fantem. Pozbierał się i zaczął pomagać swojemu przyjacielowi zrobić z dziewczynami jakikolwiek porządek. Ale i jemu po chwili coś się stało w głowę, gdy to próbował wyskoczyć przez okno.
- Gilderoy! - tylko on został z tym sam?
Próbował wstać i ocucić swojego przyjaciela z jakiegoś amoku kiedy poczuł kolejne szarpnięcie pociągiem i jeden z kufrów spadł prosto na kolano. W momencie sam upadł łapiąc się za kolano i zaciskając zęby.


Ostatnio zmieniony przez Ioannis Undervalder dnia Pon Wrz 22, 2014 10:21 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2868-ioannis-undervalder
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Przedział II   Pon Wrz 22, 2014 10:19 pm

The member 'Ioannis Undervalder' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lynn Montrose

avatar

Liczba postów : 25

PisanieTemat: Re: Przedział II   Wto Wrz 23, 2014 1:50 pm

Na przywitanie jeszcze raz obdarzyła ich uśmiechem, a potem siedząc poprawiła powierzchnię spódnicy. Słysząc zaczepkę Gilderoya na początku myślała, że się przesłyszała. Że to jakiś żart? Tak, zdecydowanie musiał to być żart.
-Tak, bolało jak cholera.-odpowiedziała teatralnie się krzywiąc. Musiała obrócić to w żart. Pewnie sławny i piękny Lockhart robił sobie z niej żarty. Lubiła go i nawet jeżeli ewentualnie należała do wianuszka jego fanek to otwarcie tego nie pokazywała. Oczywiście podobał się jej jako chłopak, ale nie cierpiała na Lockhartomanię. Jazda minęła spokojnie i nagle, pociąg się zatrzymał. Mgła, wszędzie była mgła. Lynn poczuła niezrozumiałe poczucie strachu i paniki. Wlepiając wielkie oczęta w widok za oknem poczuła jak zalewa ją fala gorąca, a potem zrobiło się jej słabo. I nie zdążyła nawet otworzyć ust, aby coś powiedzieć, poczuła najpierw ciężkie ręce. Następnie czerń zalała jej oczy, powieki opadły, a ona bezwładna upadła. Była nieprzytomna. I mimo wyłączonych zmysłów, które mgła mogła jej odebrać nie była spokojna. Dziwna mgła jakby zasiała niepokój w pannie Montrose. Nawet jeżeli walczyła ze sobą, aby niejako wrócić, nie mogła.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Lynn Montrose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Przedział II   Sro Wrz 24, 2014 12:32 pm

Lynn i Esmeralda nagle zemdlały ! Każda z nich znalazła się w miejscu z którym ma związane swoje najszczęśliwsze wspomnienie i widzi sobie bliską osobę która mówi im jak niewiele są warte i podaje im nóż. Każda z dziewczyn bierze do ręki nóż z zamiarem wbicia go sobie w serce... Nikt po za nimi nie wie co się z nimi dzieje ponieważ reszta widzi tylko jak leżą omdlałe ! Gilderoy słyszy głos Andre i próbuje zrobić wszystko by wyskoczyć przez okno ! Jeśli mu się to uda zginie ! Pociąg stoi na środku mostu nad przepaścią ! Ioannis obrywa kufrem jednak oprócz złamania nic mu nie dolega, jest zdezorientowany, jednak wie że musi pomóc reszcie towarzyszy zanim będzie za późno !


Lynn i Esme musicie walczyć o życie ! - parzysta liczba oczek na kostce uwalniacie się od wizji, nieparzysta próbujecie dalej.
Gildek mocuje się z oknem. Jest jak w transie.
Ioannis twoim zadaniem jest wyleczyć swoją złamaną kość. Do tego musisz powstrzymać Gilderoya przed skokiem przez okno i przywrócić dziewczyny do świadomości! O powodzeniu każdej z czynności decyduje rzut kostką ! Parzysta liczba oczek udało się ! Dla każdej czynności osobna kostka !
Powodzenia !
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ioannis Undervalder

avatar

Liczba postów : 14

PisanieTemat: Re: Przedział II   Sro Wrz 24, 2014 3:13 pm

Wszystko na jego głowie? Jak on tego bardzo nie lubił. Wręcz nienawidził. Był po prostu zbyt mało odpowiedzialny, ażeby brać na barki taki ciężar jak śmierć. Kto wie czy przez to ktoś nie zginie. Byłby wręcz załamany. Wiadomo to byłoby bardzo przykre i zapewne w szkole nie byłoby tak jak co roku, miło i spokojnie. Co roku coś się dzieje, ale czy przez to muszą ginąć ludzie? Uczniowie? Nawet nie skończyli jeszcze Hogwartu, a już się muszą żegnać z życiem? To na pewno nie było fair, jemu się to całkowicie nie podobało.
Wiedział, że życie tych trojga jest w jego rękach, ale co on miał robić? Nie miał zielonego pojęcia, jednak poczuł, że musi ratować najpierw swojego przyjaciela, przynajmniej w jego przypadku wiedział co się może wydarzyć, a głowach dziewczyn nie wiedział co się dzieje, że tak naprawdę walczą same ze sobą. Świat magii bywał niekiedy bardzo okrutny. Dlaczego akurat wypadło na niego? Dlaczego to jemu nie odwaliło a Lockhart go nie ratował? Najwyraźniej tak musiało być i już. Ale nie wyobrażał sobie, jakby musiał kogoś pożegnać przez swoje wybory.
Wiedział, że musiał działać, ale cholerna noga nie pozwalała mu, gdy tylko próbował wstać padał na ziemię. I tak przez kilka razy. Wyjął różdżkę, ale czy znał jakiekolwiek zaklęcie?
- Enervate! - w momencie przyszło mu to zaklęcie do głowy, jednak ono nic nie dało. Jedynie różdżka zaświeciła się i zgasła. Westchnął, nie miał czasu na próbę kolejną, musiał ratować resztę. Wykierował różdżkę na przyjaciela. Czym by go tutaj uratować. Wpadł na pewien pomysł.
- Petrificus totalus! - z rózdżki wydobył się szary dymek i chłopak po chwili leżał jak długi na skrawku podłogi. Chociaż tyle, chociaż to mu się udało. Teraz dziewczyny. Zemdlały, kurs pierwszej pomocy? Tak.
- Aquamenti! - to zaklęcie również zadziałało, drobny strumień z różdżki skierował na twarze dziewczyn. Miał nadzieję, że to jakoś je ocuci. Po tym nie lada wysiłku złapał się z powrotem za nogę i zacząć cicho syczeć niczym wąż.


Ostatnio zmieniony przez Ioannis Undervalder dnia Sro Wrz 24, 2014 3:20 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2868-ioannis-undervalder
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Przedział II   Sro Wrz 24, 2014 3:13 pm

The member 'Ioannis Undervalder' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lynn Montrose

avatar

Liczba postów : 25

PisanieTemat: Re: Przedział II   Sro Wrz 24, 2014 3:48 pm

Jak widać niepokój Lynn był uzasadniony. Pozornie powinna odczuć ulgę kiedy pojawiła się w... ogrodzie? Nie byle jakim. Był to ogród jej dziadków. To niewiarygodnie piękne miejsce wiązało ze sobą najszczęśliwsze, wakacyjne wspomnienia. Powinna się czuć tam bezpieczna. Ale tak nie było zupełnie nie było. Chociaż czuła promienie słonecznie na jej skórze, słyszała przepiękny śpiew ptaków, które ukrywały się w koronach drzew. Niepokojąco zaczęło robić się kiedy zza drzewa wyłonił się Luke. Oszołomiona blondynka patrzyła na przyjaciela niezrozumiale. Nagle niebo zaszło czarnymi chmurami, zerwał się porywisty wiatr targający włosami drobnej dziewczyny, chociaż ona nie czuła chłodu. Na dodatek ją i Williamsa otoczyła chmara czarnych postaci widmo.
-Co ty tu robisz?-spytała niepewnie podchodząc do niego. Słowa, które wypowiedział przyjaciel najpierw zadziwiły, potem rozzłościły dziewczynę, a na sam koniec doprowadziły do płaczu. Na sam koniec chłopak podał Lynn nóż. Nieprzekonana odebrała go od niego obracając przedmiot, który widziała dość niewyraźnie poprzez falę łez zalewających jej oczęta.
-Zrób coś pożytecznego i skończ ze sobą.-warknął, a to naprawdę zabolało jak nóż wbity w serce. Skierowała ostrze w stronę serca, ale chyba nie miała dość odwagi. Na razie jedynie stała, czując świdrujące spojrzenie Luke na sobie. Już miała pchnąć ostrze, już czuła stróżkę krwi na swojej klatce piersiowej, myślała, że wbiła ostrze, a może Luke jej pomógł? Zrobiło się ciemno, znowu ciemność i nic poza nią. Poczuła chłód i wodę? Próbowała otworzyć oczy rozpaczliwie chcąc wyrwać się z tej ciemności, tego koszmaru. Myślała, że się jej nie uda, aż tu nagle. Powieki uniosły się do góry, a jej oczom wcale nie ukazał się ogród z kpiącym wyrazem twarzy jej przyjaciela. Była w przedziale. Mokra, przestraszona i drżąca rozejrzała się dookoła. Jak przez mgłę zauważyła rannego Ioannisa, leżącą Esmeraldę i rozłożonego na podłodze Gilderoya. W szkole starała się być silna, ale teraz nie chciała. To co przysłaniało jej widoczność to były łzy.
-Co tu się dzieje?-spytała drżącym głosem kuląc się w rogu przedziału, podwijając nogi. Nie obchodziło ją to, że była mokra. Bała się. Prawie płakała. A może łzy już leciały po jej policzkach? Wiedziała, że musi pomóc Ioannisowi i reszcie skoro już wróciła. Niepewnie wstała z miejsca, wyciągając różdżkę. Jej rozbiegane, duże oczy skakały z jednej osoby na drugą.
-Co z nimi? Co Ci się stało w nogę? Usiądź.-mimo załamującego się głosu, marnej prezencji i łez w oczach starała się pomóc. Jakoś zmobilizować.


Ostatnio zmieniony przez Lynn Montrose dnia Sro Wrz 24, 2014 4:04 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Przedział II   Sro Wrz 24, 2014 3:48 pm

The member 'Lynn Montrose' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Przedział II   Sro Wrz 24, 2014 7:04 pm

Es widziała ludzi którzy ją wychowali i innych cyganów którzy byli dla niej naprawdę cenni. Śmiali się z niej, wytykali palcami. Mówili, że jej istnienie jest bezsensu. Cyganka skuliła się w sobie i zaczęła się powoli cofać, a po chwilce przed nią pojawił się nóż. Wiedziała co z nim miała zrobić. Chwyciła go w swoje rączki i już przystawiała do serca kiedy w jej głowie usłyszała swój głos.
-Esme....czy to nie ty mówiłaś, że życie jest najcenniejszym skarbem. Jesteś wyjątkowa dlatego bo jesteś sobą. Nie próbujesz nikogo udawać. Dlatego twoje życie jest cenne. Nie rób tego- Próbowała walczyć sama ze sobą. Jej ciało chciało się nadziać na ostrze, ale jej rozum mówił stanowcze nie.
-Ale czy warto być nędzną cyganką w oczach innych. Przecież wszyscy ciebie tak traktują, nie łatwiej jest to zakończyć- Ostrze noża zaczęło się zbliżać do jej klatki piersiowej.
-Ale pojawiły się osoby które potraktowały ciebie jak człowieka....Roy....pamiętasz- Ostrze zatrzymało się, a Es z całych sił próbowała wrócić, jak by do niej dotarło to, że to nie jest ona. Przecież nie targnęła by się na własne życie, za bardzo je kochała.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Przedział II   Sro Wrz 24, 2014 7:04 pm

The member 'Kyohei Takano' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Przedział II   

Powrót do góry Go down
 

Przedział II

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

 Similar topics

-
» London Eye
» Przedział X
» Przedział 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: Ekspres Londyn<->Hogwart-