a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Przedział V
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Przedział V

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Mistrz Budowy

avatar

Liczba postów : 299

PisanieTemat: Przedział V   Sro Wrz 17, 2014 10:39 pm


Zwykły prosty przedział zdolny pomieścić ośmioro osób. Jednak wtedy byłoby im ciasno. Na szczęście przedziałów jest więcej, więc można się nacieszyć wolną przestrzenią. Nad prostymi, lecz o dziwo bardzo wygodnymi siedzeniami znajduję się półka, na której jadący w przedziale pasażerowie mogą zostawić swój podręczny bagaż. Przedział jest bardzo przestronny, dzięki czemu wielu uczniów może swobodnie przebrać się tu pod koniec podróży. Co jakiś czas do drzwi puka przemiła staruszka z wózkiem słodyczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Przedział V   Sob Wrz 20, 2014 11:17 pm

Nadszedł ten oczekiwany przez wszystkich dzień - 1 wrzesień 1978 roku. To właśnie dzisiaj, w niezwykle ciepły, jeszcze letni dzień uczniowie i część nauczycieli oraz praktykantów mieli rozpocząć podróż do Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart.
Co przyniesie ten czas?
Tego nie wiadomo, jednak pewnie niektórzy spędzą trochę czasu z dawno niewidzianymi przyjaciółmi. To jest jeden z wielu plusów początku roku szkolnego.
Są jednak minusy...
Czy wszyscy są przygotowani na nową dawkę wiedzy i magii? To ma się okazać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Przedział V   Nie Wrz 21, 2014 9:30 am

Kyo spakował się stosunkowo szybko i wystrzelił z dziurawego kotła. W sumie cieszył się, że wróci do szkoły. Nie będzie musiał się martwić o to czy zdąży na czas z opłatą pokoju, oraz czy będzie miał co do ust włożyć. Z drugiej, jednak strony był chyba jedynym który oblał rok. Cóż bywa i tak, chociaż na samą myśl jak nauczyciele najpewniej będą się do niego zwracać
-Pan Takano może podzieli się Pan z klasą wiedzą na ten temat, bo w końcu powinien Pan mieć to już opanowane- Aż wzdrygnął się lekko na samą myśl o czymś takim. No, ale cóż musiał sobie z tym jakoś poradzić. W sumie sam doprowadził do takiej mało ciekawej sytuacji no i teraz będzie musiał to przeżyć. No, ale wytrzymał nie takie rzeczy to i to przeżyje.
W końcu dotarł na peron. Nie czekając na nic wepchał się do środka i od razu poleciał zająć jakieś wolne miejsce, bo nauczony doświadczeniem wiedział, że jak by zwlekał przez całą podróż musiał by stać a to mu się kompletnie nie widziało. Dlatego też kiedy znalazł wolny przedział i rzucił na kratkę nad głową kufer, a sam dupnął na siedzeniu wyciągając nogi spokojnie przed siebie zajmując tym samym połowę przedziału.
Powrót do góry Go down
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Przedział V   Nie Wrz 21, 2014 11:26 am

Wszystko co dobre zdecydowanie za szybko się kończy! Spakował się dzień przed odjazdem. Wiedział, że te wakacje były jednak udane. Żałował, że nie zdążył odwiedzić Any.. No, ale Jessi i Esme odwiedził! Nie wiedział skąd to się brało, ale czuł się winny! Nawet na imprezie Jessi z okazji rozpoczęcia roku nie było Any. Nie widział jej. A tak w ogóle to mało co z niej pamiętał. Wiedział, że był. W ogóle to była jakaś dziwna sprawa! Został popchany nurtem ku różnym przedziałom. Większość była już zajęta. Co dziwne, niektórzy siedzieli na podłodze. No tak. Stęsknili się za sobą i chcieli gadać. Pierwszoroczniacy kręcili się. Jak on sam. Doszedł do miejsca w którym siedział tylko jeden chłopak. Nie miał przyjaciół? To nie była prawda. Znał go. Może i niestety. Jednak złości jaką siebie obdarzają ten jedna się cieszy. Na kim miałby się wyżywiać?! Wszedł ciągnąc za sobą walizkę. Zaraz.. Czy on tu na pewno powinien być? Myślał przecież, że skończył szkołę. Potarł się po czole i usiadł nie zważając na ten morderczy wzrok ze strony chłopaka. Posłał mu szeroki uśmiech. Ku jego zdziwieniu- najsłodszy na jaki go było stać.
- Jak ci minęły wakacje?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Przedział V   Nie Wrz 21, 2014 11:39 am

Cierpliwość chłopaka już pierwszego dnia została wystawiona na próbę. A jak wiadomo jego cierpliwość bywa bardzo wybiórcza. Kiedy Roy wpełzł do przedziały na twarzy chłopaka od razu pojawił się grymas który przeważnie widnieje w chwili kiedy okryje się, że do buta przykleiła się stara guma do żucia. Zdał sobie sprawę z jednej ważnej rzeczy. Teraz będą w jednej klasie. No po prostu cudownie. Wziął na dzień dobry głęboki wdech aby powstrzymać drżenie kończyn.
-Jeżeli ciebie to nie obchodzi to nie zadawaj pytania tylko po to aby podtrzymać rozmowę- Kyo wolał siedzieć w milczeniu niż udawać, że czymś się interesuje aby tylko zgadać. No i jak zwykle uprzejmość po prostu tryskała z niego wszystkimi otworami. Automatycznie sięgnął do szyi gdzie przeważnie kołysał się wisiorek z obrączką, ale go tam nie zlokalizował. Dopiero po chwilce do niego doszło, że po prostu go oddał swojej dziewczynie. Mógł wykombinować coś innego, bo normalnie teraz czuł jakąś taką pustkę.
Powrót do góry Go down
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Przedział V   Nie Wrz 21, 2014 11:58 am

No. Tego chyba mu było trzeba. Ta cięta riposta z tamtego strony! Zawsze taki był. No, ale tylko dla niego był taki wredny. Przecież każdy to przyzna, że Roy to taki miły i grzeczny chłopak! Nie powinno się z niego czasami przykładu brać, ale.. Nie był jednym z tych przeciętnych chłopaków. Wyróżniał się z tłumu. On szarą myszką?! Nie, to nie o nim. On nie umie gęby trzymać na kłódkę tak samo patrzeć jak innym dzieje się krzywda. No ale jeśli on sam miał komuś zrobić krzywdę to nic nie miał przeciwko. A przy Kyo to zawsze miał ochotę na bójkę. Tak będzie zawsze już być może. Nie, zdecydowanie się nie zmienią.
Masz rację, nie obchodzi mnie to wcale. Nie chcę nawiązać rozmowy. Przynajmniej nie z tobą. Bo widzisz, tu się różnimy. Ja jestem miły i troskliwy. Nie taki wredny jak ty. Nie dorównam ci także w pyskowaniu. Ciebie nikt nigdy nie nauczy manier. Tak, nauka to twoja słaba strona, prawda? - posłał mu kpiarski uśmiech. Przecież to była sama prawda. Cud że tak daleko doszedł.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Przedział V   Nie Wrz 21, 2014 12:02 pm

-Spokojnie Kyo...nie daj się debilowi sprowokować- Nie chciał zaczynać bójek w sumie pierwszego dnia szkoły, ale jak tak dalej pójdzie to chyba nie powstrzyma się i mu przywali.
-Wredny....fakt zdarza mi się być- Mruknął cicho, ale czy nie był troskliwy.
-A skąd wiesz jaki ja jestem...nie zadałeś sobie nawet grama trudu aby mnie bliżej poznać- Starał się mówić spokojnie ale z każdym kolejnym słowem czuł jak krew w nim zaczyna wrzeć.
-Nauczono mnie dobrych manier, ale nauczono mnie też, że niektórym po prostu nie opłaca się ich okazywać bo i tak tego nie docenią, albo są po prostu za głupi aby to zauważyć. W twoim wypadku niestety jest to ta druga opcja- Mruknął i oparł głowę o rękę czekając na dalszy przebieg wydarzeń. Cóż zapowiadała się naprawdę bardzo interesująca i ambitna podróż.
Powrót do góry Go down
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Przedział V   Nie Wrz 21, 2014 12:26 pm

Ten chłopak naprawdę miał talent doprowadzać do szału. Miał ochotę się na niego rzucić. Wyrwać mu te kudły. Złapać za kark i przygnieść go do szyby. Wykręcić mu rękę czy coś mu zrobić. Wiedział, że nie może przecież! Zacisnął dłonie w pięści. Nie mógł pozwolić sobie na coś takiego. Dlaczego on zawsze się był w przedziałach. No nie tylko, ale zawsze jak gdzieś jechali dostawał. Nie żeby sobie nie dawał rady.. Po prostu zawsze ktoś się wtrącał w bójki. Reagował jakby zakładał na szyję pętle. To nie było mądre! Wręcz przeciwnie. Obserwował go przez chwilę.
- A skąd wiesz, że nie? Jesteś pewny, że cię nie znam bo nie gadam z tobą i nie pytam bezsensownych rzeczy o których wiem z innych źródeł! Ja takie coś uważam bez sensu. - przeczesał włosy. Miał w dupie to co tamten o nim pomyśli. Takie już życie było.
- A ty skąd wiesz, że nie zauważam? Obserwujesz mnie? Wiesz co w mojej głowie się dzieje? Nic o mnie również nie wiesz. I nawet nie interesuje cię to. Jedynie cie obchodzi to to jak przywalić. Ale.. witaj w klubie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Przedział V   Nie Wrz 21, 2014 12:34 pm

-Bo ja siebie znam....i wiem, że się mylisz- On może w to uwierzyć albo nie, Kyo było naprawdę to obojętne. Nie miał najmniejszego zamiaru wyprowadzać go z błędu bo i niby po co. Jeżeli Roy sam chciał by dowiedzieć się prawdy to by się tego dowiedział, a nie wypytywał się jakiś tam źródeł.
-Wiesz...nie wiele mnie obchodzą twoje źródła.....- Cóż aby wiedzieć, że to co on wie jest kłamstwem wystarczy znać Kyo z drugiej strony. Zawsze robi z siebie zamkniętego w sobie aby nie być zranionym dlatego też wszyscy mają błędny obraz jego osoby.
-Głowie...w jakiej głowie. Aby mieć głowę trzeba mieć najpierw w niej jakiś mózg. A wystarczy spojrzeć w twoje oczy aby dojść do tego, że go nie masz. Masz puste oczy, że dno bez końca jest bardziej pełne- Widział jego zaciśniętę pięści, ale sam nie miał najmniejszego zamiaru zaczynać.
Powrót do góry Go down
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Przedział V   Nie Wrz 21, 2014 6:57 pm

On nic nie miał w głowie? No, że w sensie mózgu?Nie, to było zupełnie odwrotnie. On był najlepszym uczniem. (według statystyk). A tamten? Powtarzał rok! To on nic nie miał w pustej głowie! Czy się tym przejmował?! Ależ skąd! No dobra, cholernie bardzo się tym przejmował. Opinia dla niego była bardzo ważna. Westchnął i przybliżył się.
Jesteś w błędzie. A teraz jeśli nie chcesz bym ci zrobił krzywdę to radzę się oddalić. To nie jest dobry pomysł denerwować mnie. Zwłaszcza dziś. Mam dobry humor, ale do granic! Nie będzie on wiecznie trwał.- miał dobry humor? Tak- miał. Tak szybko się zmienił, że nawet nie zauważył!
- i nie chcę nic mówić, ale właśnie mi go psujesz. Nie chcę od razu wskakiwać od razu na ring, ale prosisz się o obicie mordy. Swoją drogą... prawie całe wakacje bez tej twojej krzywej mordki. To naprawdę cud, prawda? Chyba się naprawdę stęskniłem- zaśmiał się. Gdzie ten jego cholerny humor, no gdzie?!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Przedział V   Nie Wrz 21, 2014 7:06 pm

Kyo popatrzył na niego tylko z politowaniem.
-Proszę cię...taka dziewczynka jak ty...co mi niby może zrobić- Nie z takimi jak on się bił, i nie z takimi musiał rozwiązać różne problemy. Roy był tylko jakąś marną imitacją tych wszystkich ludzi od których oberwał. Coś tam słyszał, że raz na imprezie u Jessi z nim się bił, ale kompletnie tego nie pamiętał. I w sumie nie ukrywał, że chętnie by powtórzył to. Wziął by zmył ten jego uśmieszek z twarzy.
-A czy ja ci się każę denerwować....sam to robisz. Co więcej sam tutaj usiadłeś...ja ciebie nie zmuszałem do tego- Raczej każdy w szkole zna charakter Kyo i dziwne było, że on nie.
Powrót do góry Go down
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Przedział V   Nie Wrz 21, 2014 7:20 pm

On dziewczyną? To było kompletnie niedorzeczne! Nie mógł się dać tak traktować! Kiedy się da to by się stał taką popychaną laleczką. Nikt tego nie chce.
- mógłbym to zwlekać, że jeszcze raz tak powiesz, a oberwiesz, ale.. jesteś zbyt bezczelny. Witaj w klasie kolego- i co zrobił? Tak po prostu rzucił się na niego i zaczął wymachiwać pięściami po twarzy, brzuchu, plecach. Gdzie tylko popadło. To była tylko adrenalina. To ona tak na niego działała. Tak, mógł sobie to tłumaczyć. Może i jakaś część była prawdą, ale nie! Ten wybuch trzymał już od kilku dni, tygodni. Szukał okazji by tylko się przyczepić. Bo niby dlaczego to robił? Bo ktoś powiedział, że jest słaby? Wygląda jak dziewczyna? Też coś! Z czegoś takiego nie rzuca się komuś do gardła.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Przedział V   Nie Wrz 21, 2014 7:36 pm

Kyo naprawdę nie sądził, że ten chłopak nie umie sobie radzić ze swoimi własnymi emocjami, no ale cóż stało się. Poczuł na sobie jego ciężar a zaraz potem pięści które zaczęły go okładać na oślep. Pięknie....przyjdzie na ucztę powitalną cały posiniaczony. No, ale nie był by wtedy w końcu sobą. Chwycił chłopaka za jego klamoty i z olbrzymią siłą po prostu cisnął nim o drzwi przedziału. Te jęknęły złowrogo, no tak teraz na pewno zwrócą na siebie uwagę wszystkich tych którzy znajdowali się w pobliżu. I cóż nie pomylił się, zaraz kątem oka dostrzegł kilku pierwszoroczniaków którzy przykleili nosy do szyby drzwi. Teraz jednak kompletnie się tym nie przejmował. Dopadł do gryfona i jego zaciśnięta pięść po prostu poleciała prosto w jego kość jarzmową.
-Chciałeś masz....- Powiedział wyraźnie zirytowany. Chwycił go ponownie i rzucił tym razem o ziemię i dopadł do niego okładając go po twarzy.
Powrót do góry Go down
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Przedział V   Pon Wrz 22, 2014 8:44 am

Roy nie dbał jak będzie wyglądać na uczcie powitalnej. Czy nauczyciele, pierwszorocznniacy, przyjaciele będą się na niego gapić albo czy dostanie szlaban. Nie dbał nawet o to czy to przeżyje. Dla niego liczyło się tylko teraz. Poczuł jak jego bezwładnie ciało leci prosto na drzwi. Już po chwili poczuł ostry ból. Dlaczego on zawsze musiał się pakować w takie gowno? Taak, to była jego wina! Nie musiał się od razu na tamtego rzucać, ale.. Było już za późno! Zaczął się panicznie i bardzo głośno śmiać. Nie wyglądało to normalnie. Czuł na swoim ciele ból. Zaczął wierzgać nogami i rękami. Zaczął kopać chcąc go odepchnąć od siebie. Pociągnął go za te długie włosy. Musiał przyznać że były miękkie. Ciekawe jakiego szamponu używał.. W każdym razie nie zamierzał teraz pytać.
to co z tego, że chciałem? Nie musisz robić tego co chce przecież!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Przedział V   Pon Wrz 22, 2014 9:07 am

-Widzisz....taki już ze mnie uczynny człowiek. Lubię uszczęśliwiać ludzi- Warknął na niego. Czuł jak krew zaczyna mu spływać z kącika ust, a żebra zaczynają dawać o sobie znać, ale tym razem kompletnie tym się nie przejmował. Po prostu był wkurzony do granic możliwości, a w takim stanie to różne rzeczy mogą się wydarzyć. Zebrał gryfona jakoś z ziemi i tym razem przygwoździł go do okna.
-No więc Panie wychowany....jakieś słowo przepraszam czy coś wyleci z twoich ust, czy mamy temu słowu pomóc ?- I to Kyo podobno nie był wychowany. Przecież to nie on się rzucił na niego z byle powodu, nie on zaczął mu ubliżać. Osoba niewychowana uczy jak należy być wychowanym. Takiego paradoksu to Kyo jeszcze w życiu nie widział.
Powrót do góry Go down
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Przedział V   Pon Wrz 22, 2014 2:12 pm

On uczynny chłopak? To chyba był jakiś sen. Senna zmora. Pewnie jeszcze smacznie spał. Jednak coś mu podpowiadalo, że tak nie jest. To naprawdę jakiś wariat! Z kim się zadaje? Nie, on się z nim nie zadawał i nigdy nie będzie się zadawał? Życzył mu jak najlepiej tym roku, ale jak tak dalej pójdzie to nie wytrzyma przecież. Nie miał pojęcia co się dzieje, ale czuł znowu ból.
- mam cię przeprosić? Za co niby? Chyba powinno być odwrotnie. Jesteś starszy wiec powinieneś odpuścić, tak? Ale i tak mam cie w dupie. No i tak mnie do niczego nie zmusisz- co on wyprawiał? Zamiast bronić się to jemu zachcialo się gadac!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Przedział V   Pon Wrz 22, 2014 2:23 pm

Kyo przymrużył oczy i rzucił nim ponownie o drzwi. Tym razem nie miał zamiaru do niego dopadać nie będzie się do gówniarza fatygował.
-Więc należy mi się jakiś szacunek nie uważasz, jeżeli już o wychowaniu mówimy. Starszym należy go okazać z tego co pamiętam- Powiedział i uśmiechnął się cwanie. Kyo potrafił być wkurzający i to naprawdę bardzo mocno, ale cóż sam się o to prosił.
-Po za tym to wszystko....parę delikatnych uderzeń i już masz dosyć- Mruknął cicho i wytarł sobie z kącika ust trochę krwi.
-Miałem rację chyba płeć zmieniłeś tylko jeszcze nie jesteś gotowy do tego się przyznać- Mruknął i oparł się o szybę.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Przedział V   Pon Wrz 22, 2014 8:30 pm

Punktualnie jak zawsze dało się słyszeć gwizd pociągu który zaczął z wolna ruszać wioząc uczniów ku nowym przygodom!
Większość osób znalazła już dla siebie miejsce i towarzyszy do rozmów, dało się słyszeć rozmowy, śmiechy a nawet kłótnie...
Zwyczajny pierwszy września dla uczniów Hogwardu !
I wszystko toczyło się swoim biegiem i pociąg toczył się po dobrze znanych torach i nikt nie pomyślał by że ten dzień może tak na prawdę nie być tak do końca zwykłym powrotem do szkoły...
Po około dwóch godzinach od odjazdu z peronu 9 i 3/4 siedzący przy oknach uczniowie mogli zauważyć w oddali coś niezwykłego...
Nagle pociąg wjechał w ścianę mgły! Dało się czuć silne szarpnięcie, światła zgasły a nic już nie było takie samo jak dwie minuty temu ...


Każda osoba obecna w pociągu rzuca kostką. Po losowaniu MG poinformuje Was co dzieje się dalej z uwzględnieniem losowania każdej osoby obecnej w danym miejscu pociągu. Wyrzucona ilość oczek natomiast oznacza że:

1- Mgła działa na ciebie w jakiś dziwny sposób - mdlejesz
2- W wyniku szarpnięcia z półki spadają bagaże, jeden z kufrów spada na ciebie i łamie ci kość (możesz wybrać jaką chcesz mieś złamaną - może kość czaszki ? )
3- Słyszysz w swojej głowie jakieś dziwne głosy, wydaje ci się że to ktoś ci bliski woła cię zza okna! Otwierasz je i próbujesz przez nie wyjść!
4- Udaje ci się wyjść bez szwanku, nie masz się jednak co cieszyć, chcąc dowiedzieć się co się stało wychodzisz na korytarz ( jeśli na nim jesteś to tam zostajesz, jeśli jesteś gdzie indziej to idziesz na korytarz ale to chyba jasne? )
5- Jesteś zdezorientowany ale cały i zdrowy. Czekaj na dalsze instrukcje !
6- Do przedziału wpada jakiś przestraszony, wściekły kot i się na ciebie rzuca z pazurami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Przedział V   Pon Wrz 22, 2014 9:08 pm

W końcu się uspokoili. Każdy poobijany usiadł na przeciwko siebie, ale kompletnie nie zwracali na siebie uwagi. Kyo nie odzywał się już przez całą podróż. Chociaż atmosfera w przedziale była tak sztywna, że można by było na niej zawiesić siekierę. I wyraźnie można było wyczuć, że wystarczy byle pretekst aby wywołać reakcje łańcuchową która mogła prowadzić do kolejnego wybuchu. W końcu gryfon poczuł jak pociąg zaczyna gwałtownie hamować. Automatycznie chwycił się siedzenia, ale ciekawe ile mu to da.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Przedział V   Pon Wrz 22, 2014 9:08 pm

The member 'Kyohei Takano' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Przedział V   Sob Wrz 27, 2014 9:06 am

Nagle wszystko ja się zaczęło tak się skończyło ! Mgła zniknęła ! Widma, wizje, złamania, potwory, wszystko jak by nigdy nie istniało...Okazało się że pociąg wcale nie staną ! Właśnie wjeżdżali na stację Hogsmeade...
Pasażerowie zdawali się jak by przebudzić z głębokiego snu. Patrzyli na siebie zdezorientowani.
Czy to wszystko na prawdę się wydarzyło ? Czy może było to tylko złym, bardzo realnym snem?
Uczniowie szybko przebrali się w swoje szkolne szaty i czym prędzej opuścili pociąg nie chcąc spędzać w nim już ani minuty dłużej ! Udali się do Wielkiej Sali, gdzie czekała na nich już powitalna kolacja....


z/t Wszyscy !
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Przedział V   Pon Gru 22, 2014 11:31 pm

Na stację Hogsmeade wjechała dobrze znana wszystkim czerwona Lokomotywa..Tym razem pociąg miał zabrać uczniów z powrotem do Londynu na Ferie świąteczne..Wszyscy uczniowie byli podekscytowani że znów zobaczą swoje rodziny..Więc z radosnym wyrazem twarzy udali się na peron i zaczęli powoli grupkami wsiadać do pociągu szukając wolnego przedziału.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Przedział V   Pią Gru 26, 2014 3:42 am

Kiedy nadszedł czas spakowała swój bagaż podręczny i ruszyła do pociągu. Czy spieszyło jej się do rodziny? Ani trochę. Ale tam czasem łatwiej było udawać, że wszystko jest w porządku. Poza tym musiała odpocząć od tego... wszystkiego.
Zajęła miejsce, które zawsze zajmowała w pociągu i rozsiadłą się wygodnie. Sięgnęła po swoją ulubioną książkę i już miała się w niej pogrążyć gdy kątem oka przyuważyła ruch przy drzwiach pociągu. Podeszła do nich i zasłoniła zasłoną pomieszczenie. Może będzie miała szczęście i wszyscy inni pomyślą, że przedział jest zamknięty. W końcu było niewiele osób, które wiedziały, ze tak robiła. Wróciła na siedzenie do swojej książki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Przedział V   Sob Gru 27, 2014 1:12 am

Regulus doskonale wiedział kto w ten sposób się barykaduje, udając jakby go (czy może jej ) nie było. Mógł być to też co prawda ktoś inny... Ale musiał przecież sprawdzić. Otworzył więc drzwi do przedziału bez żadnego pukania i zobaczył dokładnie osobę, której się spodziewał. Uśmiechnął się do niej lekko. Dziwnie się czuł, ostatnio niespecjalnie rozmawiali, chociaż można było raczej stwierdzić, że Reg tego unikał. Potrzebował czasu dla siebie, na myślenie... ale z tego myślenia i tak nic nie wyszło.
Zrobił więc odważny krok i usiadł na przeciwko, opierając się o ścianę, a nogi rozkładając na siedzeniu.
- Cześć - powiedział tylko. Taki rozmowny on.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Przedział V   Sob Gru 27, 2014 1:26 am

Kiedy wszedł, nie podniosła wzroku znad książki, bo nie wiedziała kto to, a lektura ją bardzo ciekawiła. Kiedy natomiast usiadł i się odezwał... nie spojrzała na niego bo już wiedziała kto to. Unikał jej od tamtego czasu, nie żeby ona była dużo lepsza od niego, Zagryzła lekko wargę i starała się skupić na literkach, jedynie mrucząc coś pod nosem na temat jego pojawienia się tu. Co prawda lekceważenie Blacka nie należało do inteligentnych pomysłów... ale jakoś nic innego nie przychodziło jej do głowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Przedział V   

Powrót do góry Go down
 

Przedział V

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

 Similar topics

-
» London Eye
» Przedział X
» Przedział 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: Ekspres Londyn<->Hogwart-