a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Korytarz
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Korytarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Mistrz Budowy

avatar

Liczba postów : 299

PisanieTemat: Korytarz   Sro Wrz 17, 2014 10:44 pm


Patrolowany co jakiś czas przez prefektów i nauczycieli, przestronny korytarz to miejsce spotkań uczniów zajmujących różne przedziały. Ciągle trwa tu ruch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sob Wrz 20, 2014 11:18 pm

Nadszedł ten oczekiwany przez wszystkich dzień - 1 wrzesień 1978 roku. To właśnie dzisiaj, w niezwykle ciepły, jeszcze letni dzień uczniowie i część nauczycieli oraz praktykantów mieli rozpocząć podróż do Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart.
Co przyniesie ten czas?
Tego nie wiadomo, jednak pewnie niektórzy spędzą trochę czasu z dawno niewidzianymi przyjaciółmi. To jest jeden z wielu plusów początku roku szkolnego.
Są jednak minusy...
Czy wszyscy są przygotowani na nową dawkę wiedzy i magii? To ma się okazać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nana Clarke

avatar

Liczba postów : 308

PisanieTemat: Re: Korytarz   Pon Wrz 22, 2014 5:17 pm

Nana mocnym, wkurzonym krokiem przeszła przez korytarz, prawie do jego końca. Poprawiła torbę na ramieniu i fuknęła pod nosem. Jacy ci wszyscy ludzie są głupi, no naprawdę. Gryfonka chwilę siłowała się z oknem, zanim otworzyła je z głośnym jękiem metalu. Od razu uderzył w nią strumień zimnego powietrza; łapczywie wciągnęła je do płuc. Przymknęła oczy, pozwalając, by wiatr plątał jej włosy, chłodził twarz. Miała cholernie dość tego wszystkiego, chociaż nawet się nie zaczęło.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1706-marianne-nana-clarke
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Korytarz   Pon Wrz 22, 2014 5:28 pm

Natalie wyszła z przedziału zaraz po Marie. Drzemała w niej złość, a zarówno też żal i wstyd. Może rzeczywiście jej słowa źle zabrzmiały? Może one uraziły rzeczywiście przyjaciółkę, a to nie był rodzaj skupienia na niej uwagi? Gryfonka czuła się zmęczona tym wszystkim, przejmowała się nią, Naną, Luke'iem, który mógł poczuć się równie urażony. Niemniej jednak mina i sposób chodzenia Natalie wskazywały na to, że była najspokojniejszą osobą chyba w pociągu. Dobra mina do złej gry. A niech to, nie pozwoli tak szybko wyprowadzić się z równowagi! Natalie skrzyżowała dłonie pod piersiami, wciąż idąc miarowym, niemal powolnym krokiem. Doszła do Nany, która wystawiała głowę przez okno, Gryfonka odchrząknęła lekko i zwróciła się do niej:
- Boję się Twojej zmiany. - przyznała szczerze. Przygryzła wargę, żeby tylko nie wybuchnąć płaczem. - Zapewne nawet w najmniejszym stopniu nie wiem, co przeżyłaś... ale nie odtrącaj mnie z tego powodu.
Powrót do góry Go down
Nana Clarke

avatar

Liczba postów : 308

PisanieTemat: Re: Korytarz   Pon Wrz 22, 2014 5:48 pm

Nana wdychała powietrze nosem, i wydychała ustami, próbując się uspokoić. Pewnie zareagowała zbyt impulsywnie, jak zwykle. Była trochę jak odbezpieczony granat, który w każdej chwili może wybuchnąć. A wyglądała tak niegroźnie...!
Przez szum powietrza przebił się głos Natalie. Marie zamrugała kilka razy i odwróciła się do przyjaciółki. Przez dość przerażającą chwilę, wgapiała się w nią dość dziwnym wzorkiem, nie mrugając.
- Przepraszam - westchnęła w końcu. - To wszystko jest dla mnie kompletnie nowe, i dziwne, i... Nowe. Zresztą jeszcze ten brat Damona. - Pokręciła głową. - Prawie puściłam się z nieznajomym kolesiem, proszę cię.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1706-marianne-nana-clarke
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Korytarz   Pon Wrz 22, 2014 5:55 pm

Ten moment był przerażający. Poważnie. Obie wpatrywały się w siebie, jakby walczyły, która to pierwsza opuści wzrok. Wokół rozbrzmiał jednak głos Nany. Natalie odetchnęła z ulgą. Chwilę mogła posłuchać normalnej Nany, smutnej, jednak prawdziwej. Wysłuchała jej do końca, po czym przygryzła wargę, powstrzymując się przed pytaniem, czy chociaż był przystojny. Podeszła do niej bliżej i powiedziała.
- No chodź tu do mnie, złośnico.
Po chwili jednak jej oczy zabłysły.
- Najważniejsze, że tego nie zrobiłaś. Ale przynajmniej uszłaś z życiem, a to jest dla mnie szczególnie ważne... poza tym więcej nie spotkasz tego faceta. A jeśli w wakacje będziesz się wyjątkowo go obawiać, to będę czatować przed Twoim domem! Nawet nie ma szans, by mógł cię skrzywdzić w Hogwarcie... to najbezpieczniejsze miejsce na ziemi!
Powrót do góry Go down
Nana Clarke

avatar

Liczba postów : 308

PisanieTemat: Re: Korytarz   Pon Wrz 22, 2014 7:15 pm

Marie wtuliła się w Natalie. Co prawda musiała stanąć na palcach, żeby do niej w ogóle dosięgnąć, ale już się przyzwyczaiła. Roześmiała się słabo na jej słowa. W sumie najlepiej byłoby obrócić teraz wszystko w żart, tak jak zrobiłaby kiedyś.
- Masz rację, jeszcze raz przepraszam - powiedziała, łagodniejszym tonem. Odsunęła się od Nat na szerokość ramion i wydęła wargi. - Ej, a w ogóle co z twoim kochasiem? Luke tam przecież umrze, jeśli nie będzie adorowany - rzuciła, próbując poruszyć zabawnie brwiami, co skończyło się na dość dziwnych ruchach. Chciałaby, żeby wszystko było jak dawniej, serio.
Ale czuła, że to będzie naprawdę długa droga.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1706-marianne-nana-clarke
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Korytarz   Pon Wrz 22, 2014 7:46 pm

- Oj nie przepraszaj mnie, głupotko. - machnęła dłonią, jakby tamto, co się wydarzyło, było już daleką przeszłością. Natalie wciąż bardzo męczyły pytania, typu, czy Sebastian jest przystojny, czy widziała jego klatę, jednak obawiała się, że Marie może źle zareagować. Zaśmiała się cicho, kiedy Marianne wspomniała o Luke.
- No tak, siedzi tam biedny. Czułaś, że mnie podrywa? - uniosłam nieco brew żartobliwie. - Oj, przy mnie to się będzie musiał nieco namęczyć. Uwielbiam bezlitośnie dręczyć facetów!
W jej oczach błysło okrucieństwo, które zostało zaraz zakryte cieniem rozbawienia. Nieco humor jej się polepszył, bo i Nana nie wyglądała jak żywy trup. Teraz naprawdę wierzyła, że przyjaciółka do niej wróci.

/zt powrót do przedziału VI
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Korytarz   Pon Wrz 22, 2014 8:32 pm

Punktualnie jak zawsze dało się słyszeć gwizd pociągu który zaczął z wolna ruszać wioząc uczniów ku nowym przygodom!
Większość osób znalazła już dla siebie miejsce i towarzyszy do rozmów, dało się słyszeć rozmowy, śmiechy a nawet kłótnie...
Zwyczajny pierwszy września dla uczniów Hogwardu !
I wszystko toczyło się swoim biegiem i pociąg toczył się po dobrze znanych torach i nikt nie pomyślał by że ten dzień może tak na prawdę nie być tak do końca zwykłym powrotem do szkoły...
Po około dwóch godzinach od odjazdu z peronu 9 i 3/4 siedzący przy oknach uczniowie mogli zauważyć w oddali coś niezwykłego...
Nagle pociąg wjechał w ścianę mgły! Dało się czuć silne szarpnięcie, światła zgasły a nic już nie było takie samo jak dwie minuty temu ...


Każda osoba obecna w pociągu rzuca kostką. Po losowaniu MG poinformuje Was co dzieje się dalej z uwzględnieniem losowania każdej osoby obecnej w danym miejscu pociągu. Wyrzucona ilość oczek natomiast oznacza że:

1- Mgła działa na ciebie w jakiś dziwny sposób - mdlejesz
2- W wyniku szarpnięcia z półki spadają bagaże, jeden z kufrów spada na ciebie i łamie ci kość (możesz wybrać jaką chcesz mieś złamaną - może kość czaszki ? )
3- Słyszysz w swojej głowie jakieś dziwne głosy, wydaje ci się że to ktoś ci bliski woła cię zza okna! Otwierasz je i próbujesz przez nie wyjść!
4- Udaje ci się wyjść bez szwanku, nie masz się jednak co cieszyć, chcąc dowiedzieć się co się stało wychodzisz na korytarz ( jeśli na nim jesteś to tam zostajesz, jeśli jesteś gdzie indziej to idziesz na korytarz ale to chyba jasne? )
5- Jesteś zdezorientowany ale cały i zdrowy. Czekaj na dalsze instrukcje !
6- Do przedziału wpada jakiś przestraszony, wściekły kot i się na ciebie rzuca z pazurami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nana Clarke

avatar

Liczba postów : 308

PisanieTemat: Re: Korytarz   Pon Wrz 22, 2014 8:54 pm

Nana niepewnie wystawiła głowę za drzwi przedziału. To naprawdę było bardzo podejrzane. Pojawia się nagle dziwna mgła i jakiś wściekły kot atakuje Luke'a. Dziewczyna stwierdziła, że Nat i Williams pewnie sobie poradzą, więc wyszła na korytarz, sprawdzić co się dzieje. Zmrużyła oczy, a na sam widok mgły przeszły ją ciarki. Miała wrażenie, że zaraz przez okno wyskoczy jeszcze jeden wściekły kot i ją zaatakuje.
Rozejrzała się w prawo, w lewo. Hm...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1706-marianne-nana-clarke
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Korytarz   Pon Wrz 22, 2014 9:48 pm

Kyo wyszedł na korytarz aby sprawdzić co się dzieje.
-Ej...o co chodzi....- Mruknął cicho podchodzą do NANY kojarzył ją...to była ta iście irytująca dziewczynka która kiedyś do niego się przyczepiła, ale na szczęście jakość kontakt im się urwał i nie musiał się z nią męczyć. Rozejrzał się po korytarzu. Kompletnie to mu się nie podobało. Ta mgła, czy chociaż raz mogli by dotrzeć do szkoły bez problemów, bez żadnych przeszkód. Cóż plus w tym wszystkim jest taki, że nie ma tutaj Arisy bo jak by była to chłopak pewnie już by leciał do niej na łeb na szyję. Z drugiej strony wiedział, że będzie musiał jej o tym opowiedzieć, bo jak to będzie jakaś grubsza akcja to prorok na pewno o tym napisze.
Powrót do góry Go down
Nana Clarke

avatar

Liczba postów : 308

PisanieTemat: Re: Korytarz   Pon Wrz 22, 2014 9:55 pm

Nana usłyszała znajomy głos w korytarzu. Zmarszczyła brwi, próbując cos usłyszeć. Ta mgła naprawdę ja przerażała.
- Nie wiem. Na pewno nic dobrego - mruknęła do Kyo i podeszła do otwartego okna. Zamknęła je szybkim ruchem, trzęsąc się z zimna i wróciła do Gryfona. - Myślisz, że to cos poważnego? Moze trzeba iść do maszynisty? - spytała niepewnie, kuląc się w sobie i pocierając swojego ramiona rekam, zeby sie ogrzać. Na pewno nie była już ta sama irytująca dziewczyna.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1706-marianne-nana-clarke
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Korytarz   Pon Wrz 22, 2014 10:01 pm

-Maszynista tutaj raczej nie wiele zdziała- Zauważył słusznie. Cóż jeżeli się zatrzymał musiał mieć poważny powód ku temu. W końcu ten pociąg nie spóźnia się bo ktoś ma taki kaprys. To nie jest mugolski pociąg. Chłopak instynktownie wyciągnął z kieszeni swoją różdżkę. On też nie miał dobrych przeczuć co do tego. Zobaczył jak dziewczyna trzęsie się z zimna. W sumie mu też nie było za ciepło, ale umiał jeszcze się powstrzymać.
-A czy to coś poważnego, raczej by się nie zatrzymywali z byle powodu. Ta mgła mi się kompletnie nie podoba. Pojawiła się dosłownie znikąd. Myślisz, że może dementorzy się gdzieś kręcą- Przecież kiedy te stwory się zjawiały pojawiała się mgła i robiło się bardzo zimno.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sro Wrz 24, 2014 12:42 pm

Ledwie Kyo zadał swoje niefortunne pytanie okazało się że ma rację ! W stronę Nany zmierzał dementor ! Był bardzo całuśny ! Chciał niezwłocznie złożyć swój pocałunek !
Kyo w pierwszym odruchu chciał pomóc dziewczynie jednak zdał sobie sprawę ze z drugiego końca korytarza również ku niemu zbliża się zjawa ! Zostali zamknięci w pułapce bez wyjścia !


Musicie walczyć z dementorami ! No chyba że marzycie o pocałunku z jednym z nich !
O powodzeniu decyduje rzut kostką! Parzysta liczba oczek zaklęcie udane. Jeśli uda Wam się pokonać swoją zjawę możecie spróbować pomóc towarzyszowi.
Trzy nieudane próby kończą się waszym omdleniem i jesteście zdani na pomoc towarzysza. Jeśli żadnemu z Was się nie uda módlcie się o cud !
Powodzenia !
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Korytarz   Sro Wrz 24, 2014 1:32 pm

Dlaczego Kyo akurat w tej kwestii musiał mieć rację.  Przeważnie to on był tym który nie miał racji.  
-[b] szlag. ..[b]- mruknął cicho. W takich chwilach jak ta naprawdę zaczynał doceniać dobre wspomnienia, chociaż w jego wypadku nie bylo ich za wiele. Musiał najpierw zająć sie swoim stworem, a potem pomoże dziewczynie. Dlatego szybko skupił sie na swoim bracie bo to on dawał mu najwięcej szczęścia.
-[b]Expecto Patronum[b]- Mruknął cicho w nadziei, że się uda.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sro Wrz 24, 2014 1:32 pm

The member 'Kyohei Takano' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nana Clarke

avatar

Liczba postów : 308

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sro Wrz 24, 2014 2:30 pm

Marianne wrzasnęła, gdy zauważyła zjawę. Trzęsącymi się rękom wyjęła różdżkę, myśląc, że powinna była bardziej przyłożyć się do nauki zaklęć. Zacisnęła oczy, starając się wyobrazić sobie coś bardzo, bardzo szczęśliwego. Myśl, myśl, myśl. Hogwart jesienią, liście spadające z drzew. Ona i Natalie śmieją się, wszyscy są tacy szczęśliwi. Jest Damon, i wszystko jest piękne.
- E-expecto patronum - zająknęła się Gryfona i machnęła różdżką.
Na miłość boską, to nie ma prawda się udać.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1706-marianne-nana-clarke
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sro Wrz 24, 2014 2:30 pm

The member 'Nana Clarke' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Korytarz   Sro Wrz 24, 2014 5:46 pm

Z różdżki Kyo wystrzeliło coś na kształt mgiełki, ale nim zdążyła dotrzeć do dementora po prostu rozmyła się w nicości. No tak mógł znacznie bardziej uważać na lekcjach...może wtedy nie miał by problemu z tym zaklęciem, ale on to on...zawsze musiał mieć ze wszystkim problem. Pewnie był za bardzo zdenerwowany aby mu wyszło to zaklęcie. Dlatego przymknął oczy próbując nie myśleć o tym, że dementor właśnie zmierza w jego kierunku. Usiłował sobie przypomnieć jakie kolwiek szczęśliwe wspomnienie. Pod zamkniętymi oczami ujrzał Arisę, i chwilę kiedy powiedziała mu, że go kocha. Był wtedy szczęśliwy i to naprawdę.
-Expecto Patronum- Wyszeptał celując ponownie w demnetora.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sro Wrz 24, 2014 5:46 pm

The member 'Kyohei Takano' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nana Clarke

avatar

Liczba postów : 308

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sro Wrz 24, 2014 7:23 pm

Z różdżki Nany wystrzelił mały hipcio i wypędził dementora, co w sumie wyglądało dość zabawnie. Jednak nie było czasu na żarty, bo najwyraźniej ktoś tu nie uważał na lekcjach. Marie od razu odwróciła się do Kyo. Skoczyła przed niego, zasłaniając go sobą i znowu przywołała ten sam obraz. Modliła się w duszy, by wystarczył.
- Expecto Patronum - krzyknęła niepewnie i wycelowała w kolejnego kapturzastego.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1706-marianne-nana-clarke
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sro Wrz 24, 2014 7:23 pm

The member 'Nana Clarke' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Korytarz   Sro Wrz 24, 2014 7:27 pm

Kyo poczuł jak nogi się pod nim uginają i gruchnął na ziemię. Zaczął się powoli cofać. Dementor był coraz bliżej a Kyo jak na złość nie mógł znaleźć żadnego szczęśliwego wspomnienia.
-Spokojnie...chłopie...spokojnie- Powtarzał sobie w myślach i spróbował wyciszyć swoje myśli. W końcu jedno wspomnienie przyszło mu do głowy. Pamiętał jak poszedł kiedyś z bratem do wesołego miasteczka. Jego uśmiech wtedy był bezcenny i nadal gdzieś głęboko w sercu chłopaka on się znajdował. Teraz to była ostatnia deska ratunku.
-Expecto Patronum- Powiedział cicho zamykając oczy nie patrząc na to co mu z tego wyjdzie.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sro Wrz 24, 2014 7:27 pm

The member 'Kyohei Takano' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nana Clarke

avatar

Liczba postów : 308

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sro Wrz 24, 2014 7:34 pm

Nanę zaczęła ogarniać coraz większa panika. Ani ona, ani Kyo nie radzili sobie za dobrze. Dziewczyna zamknęła oczy, czując nadchodzący chłód. Myśl, na gacie Merlina. Wyobraziła sobie pocałunek Damona, słodki, miękki, czuły. To, jak ją obejmował, jak wszystko dobrze się układało. Jeśli się nie uda, mają przesrane.
- Expecto Patronum!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1706-marianne-nana-clarke
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Korytarz   

Powrót do góry Go down
 

Korytarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

 Similar topics

-
» Tajemniczy korytarz
» Korytarz w lochach
» Korytarz na II piętrze
» Korytarz
» Korytarz

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: Ekspres Londyn<->Hogwart-