a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Dormitorium rocznika VII
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Dormitorium rocznika VII

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Budowy



Liczba postów : 299

PisanieTemat: Dormitorium rocznika VII   Czw Wrz 18, 2014 2:21 pm


Pomieszczenie bardzo przytulne. Znajduje się w nim pięć identycznych łóżek z pięknymi baldachimami. Oczywiście wszystko było w barwach domu węża. Obok każdego z łóżek znajduje się mała szafka nocna. Na ścianie widoczne są magiczne świece oraz różne ozdoby. Widoczne są również drzwi prowadzące do ślicznej łazienki
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Regulus Black



Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Dormitorium rocznika VII   Sob Maj 23, 2015 11:15 pm

Po meczu (czy raczej jego braku), poszedł prosto do dormitorium. Nikogo nie było, pewnie wszyscy ślizgoni siedzieli na trybunach i czekali... gapili się, gadali o tym, że mecz się nie odbył. Zatrzasnął drzwi, a miotłę rzucił byle jak, na dywan obok łóżka. Sam ułożył się na materacu, wcale nie mniej gwałtownie. Oparł głowę na poduszce, spoglądając do góry, na ciemno zielony baldachim. Meczu nie było i teraz, skoro nie mógł grać, może powinien jednak zabijać szlamy? Zacisnął rękę na różdżce. Gdyby tylko nie ci aurorzy... ach, może jakiś bezbronny puchon albo gryfon? Może nie od razu zabijać, ale różne inne rzeczy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown



Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Dormitorium rocznika VII   Sob Maj 23, 2015 11:22 pm

Odetchnęła z ulgą, że mecz się nie odbył. Musiałaby grać wbrew sobie. Oczywiście Kat i tak by nie broniła. Mowy takiej nie było. Po prostu by patrzyła z szerokim uśmiechem jak dziewczyna obrywa tłuczkiem i przy odrobinie szczęścia spada z miotły i już na nią nie wraca. Oczywiście za każdego innego zawodnika Rigel dałaby się prawdopodobnie posiekać - czy też po prostu wbiłaby się między zawodnika i tłuczek i najwyżej sama oberwała - jak zawsze.
Nie latała nad boiskiem długo, szybko zawinęła do szkoły i weszła do dorminatorium rokcznika VII tu jej nie spotka. Nie żeby jakoś wybitnie obchodziło ją to już teraz. Było po meczu - nie zagrała. Miała tylko nadzieję, że dziewczyna nie znajdzie się na liście drużynowej i po za tym mogłaby nie istnieć. Była jej już obojętna. Jak większość rzeczy. Zaraz kończy szkołę i zniknie. I nie wróci. I większości z nich już nigdy nie spotka. Może lepiej? Mniej by bolało niż widywanie na co dzień.
Przeciągnęła się będąc chwilę we wspólnej części chłopców i dziewczyn, po czym skierowała się na schody do części żeńskiej. Oczywiście zmęczenie po wczorajszym dało o sobie znać i wpakowała się w krzesło idąc, które s kolei głośno uderzyło w stolik i lustro. A stolik aż się przechylił i kilka naczyń zleciało z niego tłukąc się. Rigel westchnęła wywracając oczami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black



Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Dormitorium rocznika VII   Sob Maj 23, 2015 11:52 pm

Leżał na mięciutkim łóżeczku i chęć mordu pozwoli zamieniała się w zwyczajne zmęczenie. Oczy zaczęły ciążyć, a świat stawał się coraz mniej wyraźny. Przynajmniej do czasu wielkiego hałasu na korytarzu, który natychmiast wyrwał go z tego błogiego stanu. Nadal z różdżką w ręku, podniósł się z łóżka z zamiarem zobaczenia kto to mu śmiał przeszkodzić. Chciał go zadrętwotować, żeby leżał cicho i nie przeszkadzał. Uchylił drzwi i wystawił głowię. Rigel. Chyba nie będzie jej drętwotować, prawda? Raczej nie przyjęłaby tego najlepiej.
- Mogłabyś być nieco ostrożniejsza - powiedział do niej. Spojrzał na lustro, wyglądało na to, że popękało. Całkiem ładnie wyglądały kreski zbitego szkła, odchodzące z miejsca w które uderzyło krzesło. - Pewnie jesteś zadowolona z tego co się stało? - zapytał, mając oczywiście na myśli mecz. Nie wiedział po co znowu zaczyna ten temat, nie mógł się powstrzymać, chociaż spodziewał się, że znowu doprowadzi to do tej samej dyskusji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown



Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Dormitorium rocznika VII   Wto Cze 09, 2015 11:27 am

Patrzyła na Regulusa przez chwilę. Czy była faktycznie o niego zazdrosna? Po pierwsze - czy miała o co? A po drugie - czy miała prawo? Zmrużyła oczy przyglądając mu się.
- Ty dokonałeś swojego wyboru, ja swojego. - A więc o to się pokłócą. Dreszcz przeszedł przez jej ciało. Miała wrażenie, że to się zbyt szybko nie skończy, no bo czy on byłby w stanie nie myśleć o tym co zrobiła? Ah! Ich piękne uczucie i miało się tak łatwo skończyć? Zagryzła wargę lekko przerażona i spuściła wzrok na chwilę. Ale gdy znów spojrzała na chłopaka w jej oczach była tylko ta oschłość i suchość z którą spotykali się wszyscy inni. Wszyscy inni po za nim. - Wracaj do tego co tam robisz z kim tam robisz. Zaraz sobie idę, więc nawet nie musisz zachowywać ciszy. - uśmiechnęła się "po ślizgońsku".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black



Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Dormitorium rocznika VII   Wto Cze 09, 2015 5:39 pm

Nie widział jak powinien się zachować. Gdyby była dla niego zwykłym człowiekiem, jak każdy inny, pewnie by sobie odpuścił i wrócił do pokoju, bez większej ilości zbędnych słów. Ale to była Rigel. Ktoś na kim mu zależało i kogo nie mógł tak po prostu odtrącić. Po raz kolejny.
Zapatrzył się na nią kiedy spuściła głowę. Oparł się o framugę drzwi. Zastanawiał się o czym teraz myśli, jej zmienione spojrzenie wcale go nie ucieszyło. Czy mógł się spodziewać czegoś innego?
- Mimo wszystko cieszę się, że ostatecznie postanowiłaś grać. Wiele to dla mnie znaczyło - powiedział, jakby nie słyszał jej oschłych słów, które dopiero co wypowiedziała. Może namyślił się przez tę krótką chwilę, a może od początku taki miał zamiar ale źle zaczął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown



Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Dormitorium rocznika VII   Czw Cze 11, 2015 11:31 am

Nie patrzyła na niego. Nie mogła. Wystarczająco źle jej było z tym, że jednak wsiadła na tę miotłę i była gotowa grać. Zupełnie sprzeczało się to z całą jej osobowością, ale mimo wszystko nie chciała go zawieść. Ani swojej rodziny.
Przez głowę przechodziło jej milion myśli - naprawdę najrozmaitszych. Od tych bardziej optymistycznych i nierealnych, po najmroczniejsze i wciąż nierealne. Słysząc jego ton zmrużyła oczy i oparła dłonie na biodrach. Uniosła podbródek do góry.
- Tak, dla mnie też to wiele znaczyło. - Zastanawiała się przez chwilę, czy będzie wiedział o co jej chodziło, ale wolała nie wyjaśniać. Zamknęła oczy. - Nie skacz, że szczęścia i tak bym tej twojej nie ratowała, tylko obserwowała. Byłam tam dla reszt drużyny. - Każdy wiedział, że Rigel na boisku robiła co mogła - nie tylko starała się, ale wiedząc, że nie może kogoś ochronić, po prostu zasłaniała go sobą. To było dla niej wręcz naturalne. Dlatego między innymi jak się zbliżał mecz Ślizgonów, to w skrzydle szpitalnym już robili dla niej miejsce. Tym razem w przypadku tej nowej. Tej "jego" - zamierzała po prostu całkowicie wstrzymać się od akcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black



Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Dormitorium rocznika VII   Czw Cze 11, 2015 5:25 pm

Niespecjalnie zastanawiał się nad tym, dlaczego ostatecznie postanowiła grać. Cieszyła go jej decyzja i o ile z początku był nią bardzo (pozytywnie) zaskoczony, to nie drążył DLACZEGO. Tak samo jak z pierwszym zdaniem jakie powiedziała. Jakikolwiek dziwne by mu się nie zdało, chyba nie wiedział do końca o co jej chodzi, to nie wypytywał.
- Wyglądam jakbym skakał? - zapytał z nikłym, ale widocznym, uśmieszkiem na ustach. Wydawało mu się, że Rigel nie jest już tak oschła jak na początku. - Nie oczekiwałem, że będziesz. - dodał, mając nadzieję, że w tę całą drużynę wlicza się i on.
Podszedł do niej i ujął jej dłoń w swoją.
- Przyjdziesz do mojego dormitorium? - zapytał i chciał już ją zabrać ze sobą. Ale rownocześnie nie będzie przecież jej do niczego zmuszał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown



Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Dormitorium rocznika VII   Pią Cze 12, 2015 8:58 pm

Przesunęła po nim wzrokiem, mrużąc oczy i patrząc na niego uważniej. Ten jego humor, tak nagle wzrósł... nie potrafiła na niego patrzeć już tak oschle, gdy on się tak do niej uśmiechał! Skubany... Lekko zagryzła wargę.
- Co ty knujesz, Black? - Patrzyła jak bawi się jej dłonią i ona palcem przesunęła po jego palach. Chciało jej się cicho zamruczeć, ale się powstrzymała. Podniosła wysoko podbródek i spojrzała mu w oczy - I gdzie zgubiłeś swoją oblubienicę?
Jasne, że on się zaliczał do drużyny. Był kapitanem.... wszystkie kości by sobie dała za niego połamać. Chociaż obecnie miała wrażenie, że pozwoliła mu sobie złamać coś innego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black



Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Dormitorium rocznika VII   Sob Cze 13, 2015 12:13 am

Jak widać wystarczyło odrzucić nieco dumę i być zwyczajnie miłym (nawet milszym, niż tego oczekiwała) i już wszystko wydawało się zmierzać ku lepszej drodze... Ach, czemu tak długo zajęło mu zrozumienie? Może dlatego, że bycie miłym wcale nie było łatwe. Trzeba było opanować wszelkie emocje i kazać im siedzieć w spokoju i czekać na nie wiadomo co. Jednak kiedy już raz się udało, kontynuacja przychodziła nad wyraz łatwo. Niemal naturalnie.
Zamiast jej odpowiedzieć, chwycił jej dłoń mocniej i już zdecydowanie, zaprowadził ją do dormitorium. Usiadł na łóżku, ciągnąc ją za sobą, żeby zrobiła to samo.
- Przestań już. - Pokręcił głową, doprawdy, kiedy bez przerwy tak mówiła, miał ochotę powiedzieć jej po prostu, że wywali Kat z drużyny, żeby już dała spokój, jednak nie mógł w ten sposób traktować innych, tylko ze względu na jej widzi-mi-się. Tym bardziej, że wciąż nie potrafił przyznać Rigel racji. - Nie chcę się już z tobą o to kłócić. Odwołali mecz, więcej nie będzie, zaraz skończymy szkołę, to już nie ma znaczenia - mówił całkiem szczerze i miał nadzieję, że nie przerwie mu i nie będzie mówiła, jakie to było dla nie straszne, że dopuścił Kat do drużyny, że nie rozumie. Mogła wreszcie zrozumieć, albo tak udawać. Był bardzo zmęczony tym tematem. - Mam nadzieję, że przestaniemy to roztrząsać - dodał jeszcze, miał nadzieję, że już na zakończenie tego tego tematu.
- Właściwie, to chciałem ci powiedzieć, że nigdy nie wypiłem eliksiru - powiedział wreszcie, nie wyjaśniając o jaki eliksir mu chodzi, ale jeśli wszystko pamiętała i chociaż trochę o tym myślała, to na pewno szybko domyśli się o czym mówi. Ścisnął jej rękę, którą cały czas trzymał, ale nie za mocno, jakby chciał jej tylko dać znać, że cały czas tam siedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown



Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Dormitorium rocznika VII   Czw Cze 18, 2015 9:14 pm

Tak, był dużo milszy, niż oczekiwała. Tylko początek był szorstki. A teraz? Kolana się pod nią uginały, gdy patrzyła na niego. Zagryzła wargę uśmiechając się wesoło do niego. Gdy ją pociągnął była zaskoczona, ale zaraz złapała równowagę i szła za nim, siadając przy nim. Oparła podbródek na jego ramieniu, wcześniej lekko go muskając wargami.
- Nie ma znaczenia. - Zamknęła na chwilę oczy i zabujała nogami. Więc wolał ją? Odetchnęła nieznaczni. Dopiero jak jej powiedział zerwała się na równe nogi i otworzyła szeroko oczka i rozchyliła wargi.
- Co?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black



Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Dormitorium rocznika VII   Czw Cze 18, 2015 9:32 pm

Ależ ona była głupiutka, jeśli myślała, że inna dziewczyna może być ważniejsza. Oczywiście, cały czas temu zaprzeczała ale on i tak wiedział lepiej. Uśmiechnął się, kiedy oparła się na jego ramieniu. Czyżby wreszcie wszystko było dobrze? Przez chwilę może tak, ale na pewno nie na długo. Jeszcze tylko wyjaśnią sobie jedną rzeczy i wreszcie naprawdę będzie dobrze. Odetchnął, widząc po jej reakcji, że to nie będzie łatwe. Czuł się jakby właśnie na własne życzenie wkroczył do miejsca, gdzie musiał zmagać się z problemem. Jeszcze przed chwilą te drzwi były zamknięte i Rigel o nich nie wiedziała. Czuł jednak, że jeśli tak pozostanie, wciąż będzie się na nie oglądał. Musiał przebrnąć jeszcze przez tylko to jedno.
Uniósł na nią tylko z pozoru spokojne spojrzenie.
- Eliksir zapomnienia. Nie wypiłem go. Cały czas wszystko pamiętałem - powiedział, zupełnie jakby wydawało mu się, że potrzebuje wyjaśnienia. Wiedział, że nie, ale to najłatwiejsze co mógł powiedzieć. Jednak w końcu musiał nastąpić też pytanie "dlaczego?". Zamiast na nie czekać, postanowił od razu wyjaśnić. - Wydawało mi się, że tak będzie lepiej. I cóż... okazało się, że i tak wróciliśmy do tego samego miejsca. Cieszę się, że już sobie przypomniałaś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown



Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Dormitorium rocznika VII   Wto Cze 23, 2015 12:22 pm

Nie byli zdeklarowani... cóż... nie byli nawet nieoficjalnie zdeklarowani. Właściwie... jakby się tak zastanowić, to ona nie miała pojęcia jak funkcjonowali. Nie porozmawiali nawet o tym, co się stało po ślubie, bo zaraz potem się pokłócili. Trudno oczekiwać chyba od dziewczyny bycia stabilną gdy stabilnie nie jest. Wtuliła się w niego mocniej, obejmując jego rękę swoimi.
I oczywiście w wyniku dyskusji musiała go puścić. A nie chciała. Choć przez pięć minut pragnęła być szczęśliwa. To tak dużo? Po chwili jednak myśl o szczęściu stała się dla niej bardzo odległa. Nie była zła. Parzyła na niego smutno
- Pamiętasz? Wszystko? Odpychałeś mnie... - I tylko tyle powiedziała. I wrota się zamknęły. Milion myśli przepłynęło jej przez głowę i ani jednej nie pozwoliła wypłynąć na wierzch. Uniosła podbródek. - Cieszysz się? To cudownie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black



Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Dormitorium rocznika VII   Wto Cze 23, 2015 10:31 pm

Wstał, żeby znajdować się na tym samym poziomie co ona. Gdyby siedział, byłaby pomiędzy nimi zbyt duża odległość. A tej nie trzeba było pomagać, bo i tak miał wrażenie, że sama nieźle radzi sobie w niespodziewanym pojawianiu się.
- Nie odpychałem cię, Rigel. Nie chciałem, żebyś znowu znalazła się w tej samej sytuacji w której musiałaś ratować się wymazaniem wspomnień - wyjaśnił, zastanawiając się, co jeszcze ma powiedzieć, aby zrozumiała. Wydawało mu się, że to co zrobił było słuszne. Dopiero potem pojął, że cała ta zabawa wspomnieniami była niepotrzebna, bo niektóre rzeczy być może po prostu muszą się zdarzyć. Jak oni. Nigdy nie zawracał sobie głowy przepowiedniami i podobnymi rzeczami, woląc to, co namacalne, ale może jednak coś w tym było? W końcu nawet Voldemort przejął się głosem ze szkatułki.
- Nie odsuwaj się, Rigel, nie znowu - poprosił, a jego wrażliwa część walczyła z tą, która miała zamknąć się na emocje, bo tylko tak mógł się nauczyć oklumencji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown



Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Dormitorium rocznika VII   Czw Lip 23, 2015 9:33 am

Patrzyła mu zawzięcie w oczy... uh! Te jego przeklęte oczy! Wywróciła ślepiami, odwracając na chwilę głowę tak, by go nie widzieć, ale zaraz spojrzała na niego kątem oka i powtórzyła tę czynności jeszcze parę razy.
- Coś jeszcze ukrywałeś, albo z czymś jeszcze chciałbyś się podzielić? - Uniosła brew znów odwracając głowę tak, by go nie widzieć. Ale tylko na chwilę, bo zaraz stwierdziła, że wypadałoby spojrzeć mu w oczy. Nawet jakby miał skłamać to zwrot "skłamałeś mi prosto w oczy" wydawał się przyszłościowo bardzo zachęcający. - I w ogóle, to czemu TY nie wypiłeś tego eliksiru, skoro mieliśmy nie zatoczyć koła, co?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black



Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Dormitorium rocznika VII   Czw Lip 23, 2015 10:48 am

Przyglądał jak się jak tak nie mogła zdecydować się czy na niego patrzeć czy nie. On nie spuszczał z niej spojrzenia ani na chwilę. Zastanowił się czy powinien powiedzieć jej coś jeszcze. Na przykład: może zainteresuje Cię, że niedługo śmierciożercy przejmą cały świat, Nagini zostanie ministrem, moja kuzynka dyrektorem Hogwart i w ogóle cała Anglia stanie na głowie. Ale chyba nie o to chodziło.
- Nie - powiedział więc krótko i zwięźle. Przynajmniej na razie.
- Myślałem, że będę potrafił to kontrolować - przyznał. - Było tak jakbyśmy po prostu cofnęli się w czasie. Wszystko od nowa. Poza tym nie chciałem stracić wspomnień z tobą. Ale właściwie... ty też już wszystko pamiętasz. Widziałaś, że tak będzie?
Pomyślał, że tak naprawdę to od początku nie miało sensu skoro, jak przyznała, miała w zwyczaju co jakiś czas pić eliksir powracający pamięć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown



Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Dormitorium rocznika VII   Czw Lip 23, 2015 10:56 am

Uniosła wyżej podbródek i tym razem i ona nie spuszczała z niego wzroku.
- Nie dla siebie to robiłam. Mi to nie przeszkadzało. To ty byłeś zajęty. I to ty miałeś zahamowania. To miało dać ci możliwość nie wybrania tego. - Pokazała dokoła siebie wszystko. - Ja podejrzewałam, że odzyskam pamięć, albo coś. Ale widząc jak już sobie to poukładałeś beze mnie, po prostu się wycofam... - Podrapała się po tyle głowy. - Może lepiej zadziałałby jakiś eliksir blokujący uczucia... - westchnęła i spojrzała pod nogi. - I co teraz zrobimy? - zerknęła na niego. Nie przyznawała się do tego nawet przed samą sobą, bo było to dla niej niekomfortowe. Bo jeszcze nigdy nie znalazła się w takiej sytuacji, ale... nic w tym momencie nie zależało od niej, tylko od niego. Wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black



Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Dormitorium rocznika VII   Czw Lip 23, 2015 11:32 am

Ach ta bitwa na spojrzenia. Kiedy wreszcie zaczęła na niego patrzeć i jeszcze mówić to wszystko, mało brakowało a teraz on by uciekł wzrokiem. Ostatecznie jednak tego nie zrobił. Niczego się przecież nie wstydził. Może trochę żałował tego, jak te sprawy się ostatecznie potoczyły. Mogło być przecież łatwiej, bez tylu zawirowań.
Wiedział, że robiła to dla niego. Trochę też jednak dla siebie. Nie chciałby żeby patrzyła z boku jak układa sobie życie.
- Ale wybrałem. Chciałem wybrać. Może to, co zrobiłem nie było do końca przemyślane ale teraz się cieszę, bo nie potrafię sobie wyobrazić, że o tobie nie pamiętam.
Zbliżył się do niej, kiedy spuścia głowę. Musnął jej czoło nosem a potem je pocałował.
- Nic nie zrobimy - odpowiedział od razu na jej pytanie. - Żadnych więcej eliksirów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown



Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Dormitorium rocznika VII   Czw Lip 23, 2015 11:50 am

Ona też nie chciała patrzeć z boku jak on układa sobie życie bez niej. Serio. Ale tak miało być łatwiej. Teraz jednak oparła głowę o jego ramię i przysunęła się bliżej, czując jego wargi na swoim czole. Przesunęła lekko nosem po jego szyi i przymknęła oczy.
- No dobrze, ale co teraz. - Wywróciła oczami, lekko się uśmiechając. - Bo akurat dałabym się jeszcze raz wkręcić w picie eliksirów kombinujących z pamięcią. - Dodała lżejszym tonem, żeby rozluźnić atmosferę. - Albo może. Myślałam, o przetestowaniu zmiany kształtu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black



Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Dormitorium rocznika VII   Czw Lip 23, 2015 12:18 pm

Czyżby już się wszystko skończyło? Nie mógł w to uwierzyć, ale czuł jak Rigiel się o niego opiera i to wydawało się być wystarczającym potwierdzeniem. Uśmiechnął się do siebie, bo ona pewnie tego nie widziała. Czy tak już będzie zawsze? Pewnie nie. Nadchodziły ciężkie czasy i wiedział, że jeszcze dużo będą musieli przetrwać.
- Zobaczymy - odparł, bo sam nie wiedział. Nie miał pojęcia co przyniesie najbliższa przyszłość, więc jak mógł powiedzieć? Wyprostował się nieco słysząc, co mówi. Jakie znowu eliksiry?
- Co? Jak to? - zapytał zdziwiony. Co prawda nie przejął się tym jakoś bardzo, bo jej lekki ton sugerował, że może jednak nie mówi na poważnie... - Zmiany kształt czego?
Nie rozumiał o czym mówi. Nie chciał, żeby kombinowała z pamięcią, ale nim zacznie mówić, że nie, że on się na to nie zgadza, lepiej będzie dowiedzieć się o co właściwie chodzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown



Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Dormitorium rocznika VII   Pon Lip 27, 2015 12:38 am

Wtuliła się w niego na chwilę zapominając o wszystkim. Czuła się bezpieczniej będąc w jego ramionach. Cóż, nic dziwnego... Był od niej większy i do tego do tchórzy nie należał, więc jak tak ją objął to nikt by nawet nie był w stanie w nią wycelować różdżką. Nie żeby nie umiała się obronić. Umiała! I to jak! Zdooolna bestia była, ale... czasem po prostu chciała móc opuścić gardę i mieć tą chwilę całkowitego nieuważania na siebie. A przy nim mogła - bo on by jej nie dał skrzywdzić...
Myślała o tym, że on jej powiedział prawdę. Wyznał wszystko. Niczego ni ukrywał, a ona wciąż mu nie powiedziała. O rodzinie. O rodzicach! I o... sobie. O tych dodatkowych lekcjach z krukonem. O niczym. I nagle poczuła się, jakby jeszcze bardziej potrzebowała jego ramion - głównie dlatego, że chodziło jej po głowie czy ich nie straci... I Voldemort. Wiedziała od wuja, że coś się dzieje. Nic szczególnego. Wyczuwała jego zdenerwowanie jej brakiem decyzji. Czuła w powietrzu, że coś się dzieje, ale konsekwentnie to ignorowała, wierząc, że to wszystko jej się wydaje.
Spojrzała na chłopaka.
- Miałam na myśli nasze eksperymenty z eliksirami. Zwyczajowe eksperymenty. Wiesz już na jakie studia pójdziesz? Ja chyba wybiorę coś z ministerstwem. Nie z prawne strony, tylko ze służbistycznej. Będę łapała, zamykała, prowadziła śledztwa i czarowała. - Zaśmiała się cicho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black



Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Dormitorium rocznika VII   Czw Lip 30, 2015 2:14 pm

Regulus tak naprawdę nie był odważny, ba, był tchórzem strasznym jeśli chodzi o niektóre rzeczy i często się wycofywał, jeśli tylko ktoś za nim nie stał murem i nie groził konsekwencjami. Ale tutaj było trochę (bardzo) inaczej, bo Rigiel miała absolutną rację, twierdząc, że jej by nie dał skrzywdzić.
Nie miał pojęcia, jak ona myśli, że one jej wyznał wszystko. Jak na spowiedzi czy coś. Prawdą było, że Regulus chyba nie byłby w stanie zdradzić komuś zupełnie każdego sekretu, który skrywał. Wydawało mu się, że to, co trzeb, już jej powiedział. Może gdyby ona mu zdradziła swoje tajemnice, to i on w jakiś sposób przyznałby się, że bierze udział w całym tym zamieszaniu i uświadomiłby ją, że to co uważała za nic szczególnego, wcale takie niepozorne nie było. Jeszcze będą o tym rozmawiać. Już niedługo.
- Ach, zwyczajowe, mówisz? Nie jestem do końca pewien co to znaczy dla ciebie, ale niech będzie. - Uśmiechnął się tak, jakby wiedział, że te jej "zwyczajowe" eksperymenty, wcale takie nie były. On również uwielbiał eliksiry, a przede wszystkim próbowanie nowych kombinacji. To w tym było najciekawsze - nawet jeśli wydawało się, że przewidziało się reakcję wszystkich składników na siebie nawzajem, to nigdy tak naprawdę nie można było być do końca pewnym.
- Również myślałem, że ministerstwie, ale raczej od strony prawnej - powiedział, myśląc, że to już niedługo. - Kogo będziesz łapała? Tych złych? Wiesz, wtedy byś musiała zamknąć przynajmniej połowę ludzi, których znasz - wyszczerzył się do niej, mówiąc bardziej na serio niż mogła sobie wyobrazić. Tyle śmierciożerców... ale może nim zacznie pracować, będą już łapać ludzi, których obecnie uznawało się za dobrych.
Porozmawiali jeszcze trochę, a potem Regulus zaproponował spacer po błoniach. Wziął Rigiel za rękę i poszli.

ztx2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dormitorium rocznika VII   

Powrót do góry Go down
 

Dormitorium rocznika VII

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Dormitorium dziewcząt z VII roku
» Dormitorium dziewcząt z VI roku

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: Pokoje chłopców-