a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Stoliki - Page 2
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Stoliki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Stoliki   Czw Gru 18, 2014 2:13 am

-Bellatrix Kuzynka Regulusa, mnie uczy oklumencji i odpowiednich tortur z pomocą zaklęć,taka moja osobista nauczycielka Czarnej Magii-uśmiechnęła się gładząc dalej jego kark..-Jeszcze mam Hope, która uczy mnie panowania nad emocjami, oraz zabijania i torturowania bez pomocy czarów, tylko narzędzia + mój niewielki talent do eliksirów, dała mi przepisy na kilka trucizn którymi mogę obłożyć nóż i inne rzeczy,by boleśnie zabić daną ofiarę już raz tak zrobiłam w jej domu na jakimś głupim szpiegu z Ministerstwa tyle krzyku i krwi-jej oczy błysnęły mrokiem który skrywała w swoim sercu głęboko -ogarnęła się i jej twarz znów przybrała łagodny wyraz przeznaczony tylko dla bliskich..-Cóż taka już jestem, i wiem że marzysz o dołączeniu do niego..więc zrobię wszystko by to się spełnił-pokręciła głową rozbawiona-To możesz odetchnąć z ulgą Julka zniknęła i nigdzie jej nie ma-zjechała na jego szyję a potem ramię i gładziła..-To ci nie grozi jest dorosły i uczy tu w Hogwarcie, więc nie grozi ci rozszczepienie, bo ja już z nim się teleportowałam i byłam w jednym kawałku on też-zapewniła go by się nie martwił..Sama niedługo będzie tego uczona więc miała przedsmak przy łącznej teleportacji z Lloydem..-Mogę Panna Black wie że moje sekrety są u ciebie bezpieczne bo jej to mówiłam-upiła znów whisky czując się już lepiej.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Stoliki   Czw Gru 18, 2014 2:45 pm

- TA słynna Bellatrix Black? Wiesz co mówią o niej szychy mojego ojca? Wprawdzie nie mogą jej jawnie aresztować i tak dalej, bo raz, że nie mogą jej złapać, a dwa to nie mają dowodów, choć każdy wie, że co ona robi. W każdym bądź razie mówią, że to najbardziej niepoczytalna czarownica wszech czasów. Nieobliczalna, bezczelna, bezwzględna  - zaczął wymieniać z uśmiechem. - Uważam jednak, że dla panny Black to tylko wyszukane komplementy - puścił jej oczko. Chciałby kiedyś ją poznać, narysował sobie kiedyś nawet jej wyobrażenie i powiesił nad biurkiem. O tej drugiej nie słyszał, ale pewnie była równie dobra jak Blackówna. Uważnie przyglądał się też swojej przyjaciółce i widział w jej oczach jawne zło, które wychodziło z niej, gdy nikt nie patrzył. Bardzo mu się to spodobało. - Jesteś niesamowita - powiedział i w ramach podziękowania pocałował ją w policzek. Znowu ten znajomy dreszcz. - Jak to ,,zniknęła?'' Ty, może utopiła się w jeziorze albo zjadł ją testral na śniadanie - zachichotał nie ukrywając, że wcale mu nie żal, że zniknęła. - To mnie uspokoiłaś, że dotrzemy w jednym kawałku - skomentował upijając nieco whisky. - Też się muszę nauczyć oklumencji - zdecydował nagle ni stąd ni  zowąd. - Może poproszę ojca, żeby go nieco uspokoić - zastanowił się. - Myślisz, że to dobry pomysł?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Stoliki   Czw Gru 18, 2014 3:39 pm

Wbiła w jego twarz uważne spojrzenie..-Tak ta Słynna Bellatrix Black, uczy mnie od momentu gdy pierwszy raz pojawiłam się w sali zebrań,Gdy Czarny Pan chciał poznać córkę, jego wiernego sługi czyli mojego Ojca, matka też popiera ideologię Czarnego Pana, mój kuzyn też nie wiem jak z siostrą-ułożyła rękę na swoje kolana..-W szkole staram się zgrywać potulną uczennicę, gdybyś zobaczył mnie w akcji jeśli chodzi o torturowanie i zabijanie nie poznałbyś mnie,bo lubię te robić i kocham czuć cudowną satysfakcję, widok krwi gdy kogoś usuwam z tego świata a krzyki ofiar to dla mnie symfonia śmierci-jej usta wykrzywił diaboliczny uśmiech..zwykle tak wyglądała w trakcie misji...ten uśmiech i ten złowrogi blask..-No możliwe lub ktoś pomógł jej zejść z tego świata-wzruszyła obojętnie ramionami nie było jej żal Julia nie nadawała się na ślizgonkę..-Być może to byłby świetny Pomysł a jeśli dostaniesz się w szeregi Sam-Wiesz-Kogo, lepiej wtedy nie blokuj umysłu..bo wyda się mu to podejrzane..-ostrzegła go i oparła rękę na jego ramieniu..-Uspokoiło by to twojego ojca, wtedy by miał pewność że nigdy nie zejdziesz na złą ścieżkę..-zaczęła się śmiać..-Jednak twój staruszek nigdy nie pozna prawdy jaki jesteś na prawdę już ja ci w tym pomogę, nawet po wstąpieniu w jego szeregi będę ci pomagała dalej wszystko przed nim utajniać..Jeśli znów tam u ciebie będę..-zmrużyła oczy do kocich szparek..-Znam sporo zaklęć związanych z Czarną Magią, więc w razie co to pomogę ci z nimi-puściła mu oczko..-Bella jest porywcza ale świetnie uczy czarnej Magii, dzięki temu trochę już o tym wiem-wzruszyła ramionami..-Hope zaś jest opanowana i uczy mnie kontroli emocji, dzięki temu w czasie walki zachowuje trzeźwy umysł i nie kieruję się uczuciami, też jest świetnym mentorem obydwie szanuje i cieszę się że mnie uczą-skończyła wywód a jej głos był zimny przenikający do szpiku kości..-To co cieplejsze mam to obdarowuje tym swoich bliskich Barty-dopiła whisky..-Jeszcze jedna kolejka? czy już dość?-zażartowała i wskazała butelkę i kieliszki.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Stoliki   Sob Gru 20, 2014 3:10 pm

Posmutniał. Po raz pierwszy w życiu, czegoś komuś zazdrościł. Nie przypuszczał tylko, że to będzie Sofie. - Czemu większość ze Ślizgonów ma normalne rodziny? Normalnych ojców, matki, rodzeństwo... Ja trafiłem chyba na najgorsze egzemplarze - uśmiechnął się gorzko. - Miejmy jednak nadzieję, że Twoja siostra także popiera Czarnego Pana, inaczej będziesz musiała z nią walczyć, wiesz o tym? - zerknął na nią, a ona znowu mówiła z taką pasją o mordowaniu, o upajaniu się krzykami ofiar, zaczął w pewnym momencie czuć przed nią respekt, ale w sumie on także lubił zadawać ból innym. - Wiesz, nie chciałbym być Twoją ofiarą - powiedział uśmiechając się delikatnie. - To jasne, że nie mogę się przed nim zamykać, boję się tylko... - urwał. Właśnie otwarcie powiedział przyjaciółce, że boi się Czarnego Pana, ale byłby głupcem, gdyby się nie bał. To zrozumiałe. - że jak zobaczy w mojej głowie, kim jest mój ojciec, to pomyśli, że jestem szpiegiem - kontynuował. - Wychodzi na to, że będę wszystkiego uczył sie od Ciebie, co bardzo mi odpowiada - powiedział do niej. Fajnie byłoby uczyć się od niej czarnomagicznych zaklęć, których nie było w książkach, z jakich dane im było korzystać. -Lej, nie pytaj - dodał podsuwając jej kieliszek.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Stoliki   Sob Gru 20, 2014 4:14 pm

Nie podobało się jej to że Barty posmutniał o nie..Wlazła mu na kolana i go mocno przytuliła...-Wolę cię uśmiechniętego! taki smutas to nie jak Barty-zrobiło jej się głupio..-Zaraziłam cię moim beznadziejnym nastrojem-westchnęła i usiadła chwile potem koło niego polewając whisky znowu..Podniosła się i podeszła do kominka wpatrując się w tańczące płomienie..-Nie wiem nic o niej , jedynie wiem że matka wybrała jej Narzeczonego i to wszystko-nie chciała by czuł przed nią respekt bo sprawiało jej to ogromny ból..-Nawet jeśli by go nie popierała, robiłabym wszystko by ją chronić..-szepnęła cicho przez chwile była dawną Sofie, lecz potem to zniknęło i wpatrywała się znów w ogień na kominku..-Nigdy bym cię nie skrzywdziła Barty jesteś zbyt ważny dla mnie, twoja śmierć byłaby dla mnie gwoździem do trumny..ale-urwała nie kończąc zdania. Chwilę postała w milczeniu po czym zanuciłato.-Nie pomyśli ręczę za ciebie nawet za cenę swojego życia,bo będziesz świetnym śmierciożercą..-sama też miała obawy po dołączeniu w jego szeregi, wiec się nie dziwiła..mu..Wytarła policzek bo nie chciała by Bartek jej zazdrościł, najwidoczniej życie kolejny raz kosza jej dało..objęła się ramionami .Płomienie z ognia rozświetliły jej twarz..Nie wiedziała co myśleć więc zaczęła się bawić swoim wisiorkiem..To było jej ostatnio ulubionym zajęciem..-Tylko będziemy musieli w tajemnicy się uczyć, bo to zakazana magia-szepnęła i wróciła do nucenia..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Stoliki   Pon Gru 22, 2014 1:01 am

Ani się obejrzał, a Sofie już siedziała mu na kolanach. Od razu się uśmiechnął, bo to go rozczuliło do granic możliwości. - No dobrze, już wracam do siebie. I nie Ty zaraziłas mnie beznadziejnym nastrojem]/b] - odpowiedział. Nie może tak o sobie myśleć. On akurat posmutniał, bo chcial mieć wszystko tak jak Sofie. Chciał miec Mroczny Znak. Chciał mieć ojca Śmierciożercę... chciał wreszcie być sobą i to nie tylko wśród znajomych, ale także w domu. - [b]I to jest właśnie nienormalne. Zmuszanie ludzi do małżeństwa. Ja wiem, że mało jest nas, czystych, ale chyba powinniśmy mieć jakies prawo wyboru? - wkurzył się. Sam związek z Rhodes był przecież zaaranżowany, a ani ona ani on nie chcieli tego. - Tobie też już wybrali? - zapytał z nutką jakby niepokoju, dziwnie było myśleć, że Sofie ma wytyczonego narzeczonego. - Owszem, ale jeśli Czarny Pan rozkaże Ci ją zabić? Nie boisz się tego? - pytał dalej. On sam nie miałby najmniejszych oporów by zabić kogoś z rodziny, gdy mu kazano. Skoro Czarny Pan tak każe, to trzeba rozkaz wykonać, on przecież wie najlepiej kto zasługuje na życie, a kto nie. Rozczuliła go tym zdaniem, delikatnie ścisnął ją dłoń i kąciki ust powędrowały mu w górę. - Ale? - zachęcił, by dokończyła to co miała na myśli. - Chcę tego i postaram się być najlepszy - zapewnił ją, odezwał sie po wschłuchaniu się w jej nucenie, nie wiedział, że potrafi tak ładne to zrobić. Może na świętach poprosi o zaprezentowanie jej głosu? - Zakazne owoce smakują najlepiej - odparł radośnie. - Nie nuć tylko śpiewaj - powiedział do niej, bo bardzo chciał usłyszec jej głos.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Stoliki   Pon Gru 22, 2014 1:22 am

Uśmiechnęła się nikle gdy zmienili temat..-Powinniśmy mieć prawo wyboru ale wiesz jak to bywa w Konserwatywnych Rodach-obróciła się przodem i wbiła w niego wzrok..-Miałam ale się postawiłam Matce i Ojcu, i to już nieaktualne bo nie widziałabym się z nim w związku-skrzywiła się na wspomnienie starszego Blacka..-Teraz mogę wybrać i zdecydować z kim chce spędzić resztę życia jako żona i matka..-wysłuchała go a jej twarz pokrył widoczny ból..Zabiła swoje dwie przyjaciółki, wysłała brata na śmierć..Lecz nie wyobrażała sobie użycia Avady na Elizabeth..-Wiem że musiałabym ale nie wiem czy by w tym momencie się nie poddałam, wiem że to by skończyło się moją śmiercią gdybym się sprzeciwiła rozkazowi Czarnego Pana, z wielkim Bólem Serca bym ją w końcu i tak zabiła-nie chciała dokończyć było zbyt wcześnie, musiała się do końca ogarnąć..Więc Barty niech jeszcze trochę będzie w niepewności, nim powie mu wszystko co chciała teraz powiedzieć..-Wierzę ci bo jesteś silny i masz dużo mocy, twoje serce jest przepełnione nienawiścią do szlam i innych mieszańców..więc podołasz służbie-kolejne słowa spowodowały że opuściła wzrok..Miała śpiewać teraz i tu..Jeśli mu zależało to niech będzie..-Dobrze ale słuchaj uważnie, to tylko piosenka..-przestała nucić i przeszła do pełnych zdań..

I have a dream
a song to sing
to help me cope
with anything
if you see the wonder
of a fairy tale
you can take the future
even if you fail
I believe in angels
something good in
everything I see
I believe in angels
when I know the time
is right for me
I'll cross the stream
I have a dream

I have a dream
a fantasy
to help me through
reality
and my destination
makes it worth the while
pushing through the darkness
still another mile
I believe in angels
something good in
everything I see
I believe in angels
when I know the time
is right for me
I'll cross the stream
I have a dream

Będzie mu musiała jeszcze kiedyś zaśpiewać, ale grając też na pianinie..Zwykle tak w domu robiła.Śpiewała przygrywając sobie na pianinie w salonie, ewentualnie Altance.

-Chciałeś to masz-powiedziała a jej oczy lśniły radośnie po piosence..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Stoliki   Pon Gru 22, 2014 1:40 am

- Tak, niedługo zaczną nas żenić z własnymi kuzynami, swoją drogą ciekaw jestem, dlaczego mój tatuś wybrał mi czarownicę, skoro tak bardzo kocha szlamy... - westchnął. Nie żeby się skarżył, ale jednak było to dosyć... zatrważające. Zerknął na nią zaskoczony, nigdy wczesniej nie wspominała, że miała narzeczonego. - Znam go? - zapytał z zainteresowaniem. - To dobrze. Ja też w domu powiedziałem, że jak na siłę będa szukac mi żony, to ucieknę. Dali mi więc spokój[/b/] - uśmiechnął się. - [b]Tak, to jasne, że byś cierpiała, jednak rozkaz to rozkaz. Lepiej zabić kogos i cierpieć, niż stracic własne życie - skomentował. Rozłożył się wygodnie na kanapie, napił whisky i utkwił wyczekujący wzrok w przyjaciółce. Gdy zaczęła śpiewać, szczęka dosłownie sama mu sie otworzyła i pozostała tak dopóki nie skończyła śpiewac. - Jesteś niesamowita. A piosenka... wreszcie zaczynasz rozumować to co chciałem ci przekazać na początku rozmowy - powiedział szeroko sie uśmiechając. Dziewczyna miała talent, mógłby jej słuchać codziennie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Stoliki   Pon Gru 22, 2014 2:00 am

Chwycić wazon czy coś ewentualnie poduchę i zadusić go nią..Oczywiście nie dosłownie..-Taak znasz go tylko że skończył Hogwart w tym roku, chcesz wiedzieć kto to był?-wciąż pamiętała jak jej Kochana mamusia uświadomiła ją że ma się wydać i połączyć z Rodem Black, a potem jeszcze potomek..Dreszcz przeszedł jej ciało i wróciła siadając koło niego..-To jeszcze nie czas nie mogę żyć ciągle przeszłością w Kokonie, co było to było wspomnienia są ale nie trzeba rozgrzebywać starych ran..bo to nie ma sensu-Może i miała talent ale nie wyobrażała sobie siebie, na kierunku artystycznym..bardziej ciągnęło ją do uzdrowicielskiego, bo była półwilą..ewentualnie przyrodniczy lub prawno-polityczny..-Dzięki po prostu czasem lubię sobie pośpiewać, w domu często to robię., przygrywając wtedy sobie jeszcze pianinem lub gitarą-przyznała się zawstydzona..Ta śmierciożerca co uwielbia śpiewać i grać na instrumentach..Niczym wampir lestat..-Nie śpiewałabym gdyby ten praktykant od opcm mnie nie przekonał bo raz usłyszał i od tamtej pory ćwiczę śpiew, gitary też się nauczyłam bo pianina to matka zanim poszłam do Hogwartu..-szepnęła i przysunęła się bliżej Bartka nie chodziło jej o nic ale poluzowała mu guziki w koszuli i pierwsze dwa odpięła..Tak lepiej wyglądał i przynajmniej się nie zgrzeje..Chłodną rękę oparła na jego torsie i chwile pogładziła wtulając się lekko w chłopaka..-Masz rację lepiej zabić i cierpieć, niżeli przypłacić to swoim życiem-drugą ręką chwilę pogładziła jego policzek.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Stoliki   Pon Gru 22, 2014 2:16 am

Zmarszczył brwi. Za wiele mu to nie powiedziało, że skończył Hogwart, bo przecież to mógł być każdy. Podejrzewał tylko, że jakiś Gryfon, bo ewidentnie Sofie nie była zadowolona z wyboru rodziców. Zresztą on też nie. - Strzelam, że jakaś gryfońska szarańcza - powiedział z niesmakiem. Niecierpliwił się i chciał wiedzieć wszystko od razu. - Zgadzam się z Tobą, wspomnienia zawsze z nami są, do samego końca - potwierdził. Zastanawiał się, czy gdy wyciągnie się jakieś wspomnienie z głowy na przykład do myślodsiewni czy ono zostaje tam dalej czy już nie? Musi się dowiedzieć albo sam sprawdzić. - Na święta poproszę więcej takich występów - powiedział uśmiechając się pogodnie. Miała dwie natury, jedna demoniczna i mordercza, gdy była Śmierciożerczynią, a druga wrażliwa, dziewczęca. Obie mu się podobały. -Sofie... - zaczął niepewnie, gdy dziewczyna odpięła mu guziki koszuli i pogładziła go po bladej skórze. Skinął tylko głową, gdy pogładziła go po policzku. Sam nie pozostał jej dłużny i również pogładził jej twarz, delikatnie się uśmiechając, samymi tylko kącikami. Najwidoczniej Sofie za dużo wypiła potrzebowała odrobiny czułości...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Stoliki   Pon Gru 22, 2014 3:04 am

-przepraszam Barty-gdy uswiadomila sobie co robi szybko zapieła mu koszule, i ukryla rece pod druga poduszka..Odsunela sie na drugi koniec kanapy, zmieszana na twarzy.Moze lepiej jesli sie nie zblizy..Nie powinna pewnie kogos mial..-To byl Syriusz Black-powiedziala cicho i scisnela lekko swoje dlonie w piastki,.-Zaspiewam ci jeszcze w swieta..-zapewnila go i przelknela mocno sline.,Nie mogla rozpiac jego koszuli poki co..Nie dopoki jeszcxe w nim widzi przyjaciela..Bella miala racje czula do niego cos, ale bylo zbyt wczesnie..Nic na sile..Byl mlody a nie chciala mu tej mlodosci odbierac..-Ponioslo mnie nie gniewaj sie-odparla wpatrujac sie e drzace dlonie, gdy wyjela je z pod poduszki..Co ona chciala zrobic bylo jej glupio..Po tym nie byla w stanie spojrzec w jego twarz..Chciala uciec i sie ukryc..Nerwowo xalozyla noge na noge i wlozyla do ust lancuszek..By czymkolwiek sie zajac i unikac jego wzroku.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Stoliki   Pon Gru 22, 2014 3:14 am

Westchnął. On to potrafi wszystko skutecznie spierniczyć. Zastanawiał się czemu nie ugryzł się w język i zwyczajnie nie pozwolił jej robię tego chciała? Debil, normalnie, niedorozwój. -Przecież nic się nie stało - odpowiedział zły na samego siebie. Przecież nie chciał jej przelecieć, była jego niemal siostrą, ale nieco czułości mógł jej okazać. Omal nie zachłysnął się whisky, kiedy powiedziała mu, że miałaby zostać żoną Syriusza. - Żartujesz? Chcieli Cię wydać, że tego wypierdka? - obruszył się. Dlaczego nie za Regulusa? On o wiele bardziej do niej pasował. - Liczę na to - rzekł uśmiechając się do niej. Pociągnął ją za rękę tak, że wylądowała na jego brzuchu. - Nie gniewam się, a Ty potrzebujesz męskiego, pewnego ramienia. Korzystaj, pókim dobry zażartował. Tak naprawdę był jednak do jej dyspozycji. Mógł robić za pluszaka, za gąbkę do wciągania łez, a nawet w najgorszym razie, za worek treningowy.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Stoliki   Pon Gru 22, 2014 11:08 am

Nie mogli jej wydać za Regulusa,bo miał on narzeczoną..więc wybrali jej Syriusza..-Wzięli pod uwagę to że znam się z Blackami od Kołyski, nim Syriusz i Ja poszliśmy do Hogwartu, to oboje no cóż dziecinne zauroczenie i te sprawy..wspólne spacerki i inne pierdoły..-upadła na jego brzuch wtulając się w niego..-Starzy to zauważyli i mieli nadzieję że to przetrwa i zaaranżowali nasze małżeństwo jednak w Hogwarcie prysnęło to niczym Bańka mydlana, bo zobaczyłam z kim się zadaje..-skróciła wszystko, by potem resztę dodać..-Gdyby się nie udało już w tym roku w Maju byśmy się Oficjalnie zaręczyli, miesiąc przed moimi urodzinami..-popatrzyła na pusty palec i się uroczo uśmiechnęła..-Taa to jestem tak krucha że potrzebuje pewnej ręki?-zażartowała wtulając się mocniej w jego brzuch..-Pewne męskie ramię zawsze mi się przyda może mam dwie natury brutalną i złą, ale też jestem Kobietą i potrzebuje wsparcia w chłopaku mam tylko 17 lat-podsumowała ich rozmowę..Pluszak nie pluszak, gąbka ale nigdy worek treningowy..-Czyli jeśli staniesz się zły koniec z czułościami?-powiedziała zadziornie, nie unosząc się z jego brzucha..Mogła tak zostać na stałę..Wait o czym ona myślała..Przez chwile zobaczyła w nim swoją przyszłość, więc szybko to z głowy wyrzuciła..

z/t oboje.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stoliki   

Powrót do góry Go down
 

Stoliki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Bar i stoliki w Dziurawym Kotle
» Kawiarnia Solace
» Stoliki
» Stoliki w głębi sali
» Stoliki na pierwszym piętrze [SW]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: Pokój wspólny-