a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Biblioteczka
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Biblioteczka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Budowy

avatar

Liczba postów : 299

PisanieTemat: Biblioteczka   Czw Wrz 18, 2014 5:56 pm


Dość obszerna biblioteczka, w której można dostać większość potrzebnych pozycji Krukonów do nauki. Oczywiście więcej książek znajdą w bibliotece, ale zawsze to coś. Jest ona półokrągła, a tuż koło niej znaleźć można wygodne fotele.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Agnes Mikelson

avatar

Liczba postów : 72

PisanieTemat: Re: Biblioteczka   Wto Sty 27, 2015 7:43 am

Agnes wyjęła swoje wieczne pióro i przyjrzała mu się z uśmiechem. Był to pierwszy po różdżce magiczny przedmiot który zakupiła. Niewielkie, idealnie mieszczące się w dłoni, choć czarne to połyskujące fioletowym kolorem nie wyczerpywało się dosłownie nigdy.
Spojrzała na leżący przednia stos książek. Miała do nadrobienia pół roku niebecnosci jednak w skrytości ducha naprawdę liczyła na to, że ktoś przyjdzie dotrzymać jej towarzystwa.
Z głośnym westchnieniem zabrała się za pisanie referatu z Historii Magii.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

"Być może istnieją czasy piękniejsze,
ale te są nasze..."

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3306-agnes-mikelson
Jasmine A. Leighton

avatar

Liczba postów : 67

PisanieTemat: Re: Biblioteczka   Sob Lut 14, 2015 11:52 am

/Po miłosnym incydencie z Lukiem w Pustym Pokoju/

Jasmine nie mogła dłużej leżeć w łóżku i rozmyślać o tym dość mało romantycznym pocałunku. Za oknem, choć na ziemi pozostawała duża warstwa śniegu, świeciły przyjemnie promienie słońca. Dziewczyna czuła wielkie wyrzuty sumienia, że w taką pogodę marnuje swój wolny czas na rozmyślaniu i... leniuchowaniu. Wyskoczyła z łóżka i nałożyła swoje butki. Wyszła z środka biorąc wielki haust powietrza, w ten sposób dodając sobie sił. Jasmine, bądź szczęśliwa, w końcu udał Ci się pierwszy Eliksir! Po chwili diabełek po drugiej stronie jej ramienia dodał: Akurat wariatko wybrałaś Amortencję! Gdybyś wzięła coś innego, z pewnością nie użalałbyś się nad sobą teraz! I w tej chwili Jasmine miała ochotę powrócić do swojego łóżka, zakopać się w pościeli i zamknąć się na cały świat. No... zapewne tak by zrobiła, gdyby nie ujrzała kobiecej sylwetki przy biblioteczce. Po krótkiej analizie wywnioskowała, że musi być to Agnes. Jej koleżanka z tego samego domu. Z zaciekawieniem dosiadła się do stoliczka i uśmiechnęła szeroko, jak to na Leighton przystało. W tym momencie nie było widać po niej, że przed chwilą była bliska płaczu.
Cześć, Agnes. Co takiego robisz? — spytała mrużąc charakterystycznie powieki. Pozwoliła sobie zerknąć na kartkę i aż otworzyła szeroko oczy z przerażenia, kiedy zrozumiała, że Krukonka odrabia Historię Magii. — O rajuśku, zapomniałam! Tak przejęłam się tymi Eliksirami, że wszystko inne mi umknęło! — pobiegła, prawie się przewracając, po pergamin, pióro i tusz i po obejrzeniu części książek w biblioteczce wybrała te, które pomogą jej w odrobieniu pracy domowej. Wzięła się za pisanie, choć... właściwie pragnęła chwili rozmowy. — Co słychać u Ciebie? Ostatnio nie miałyśmy okazji porozmawiać...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Jasmine A. Leighton

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3330-jasmine-a-leighton
Agnes Mikelson

avatar

Liczba postów : 72

PisanieTemat: Re: Biblioteczka   Nie Lut 15, 2015 7:19 pm

Słysząc kroki nie podnosiła głowy znad pergaminu. Siedziała tu już tyle czasu, że nie przyszlo jej na myśl, iż może być obiektem czyjegoś zainteresowania. Gdy więc usłyszała swoje imię podskoczyła lekko zdziwiona. Dobrze, że używała swojego cudownego pióra! Inaczej na jej pracy z pewnością widniał by teraz malowniczy kleks. Z zaciekawieniem spojrzała w górę i uśmiechnęła się widząc Jasmine. Mimo, iż były z tego samego domu Agnes nie utrzymywała z nia bliższych stosunków. Ale z kim to robiła? Nie mogła też zaprzeczyć, że Panna Leighton wydawała jej się jedną z bardziej interesujących postaci. Była towarzyska i inteligentna choć - jak od razu było widać - nie przywiązywała zbytnio uwagi do terminów. Niewątpliwie była też żywiołowa. Agnes z uśmiechem przygadała się jak przebiega przez cały pokój wspólny by zebrać materiały.
- Jeśli chcesz to tu mam poprzednie szkice. Już kilka razy zmieniłam koncepcję. - Podsunęła w stronę dziewczyny kilka zapisanych drobnym pismem pergaminów. Zawsze starała się zrobić wszystko perfekcyjnie, do mało czego jednak podchodziła z taką sumiennością. Historia Magii - przedmiot który większość uczniów traktowała jako możliwość ucięcia sobie godzinnej drzemki w ciągu dnia - była jej prawdziwą pasją. Wiedziała, że szansę na to by Jasmine spisała jej pracę były minimalne więc nie przejmowała się tym zbytnio tym, że może ja urazić. Zostało po prostu mało czasu a z pewnością nadawały się one na delikatną podporę do nowego referatu.
Odpowiedź na proste pytanie o dziwo wcale tak prosta nie była... Przeanalizowała na szybko w głowie wszystko co wydążyło się od jej powrotu do zamku. Z samego tygodnia zebrał się tego cały tuzin! Nie o wszystkim jednak mogła mówić otwarcie...
- Hmm... To fakt. Miałam lekki poślizg jeśli chodzi o powrót do szkoły - uśmiechnęła się starając się zabrzmieć lekko - ale wróciłam i cóż... Ugrzęzłam nad tymi papierami - Wskazała piętrzące się przed sobą stosy książek i pergaminów.
- W sumie wszystko ograniczałoby się do prac domowych gdyby nie fakt, że kilka dni temu zaatakował mnie Irytek i spotkałam dzięki temu całkiem sympatyczne Gryfonki.
Sympatyczne... - Zaśmiała się w duchu na wspomnienie Jess. - Szalone? Bardzo szalone?
- No i poznałam w końcu nasze kuchenne skrzaty. Uwierz mi, był to bardzo abstrakcyjny widok - Ku własnemu zdziwieniu zachichotała. Nie często zdążało jej się to przy osobach które tak mało znała.
- No ale dosyć o mnie, na razie jak widać nic co nie było by normalne dla większości uczniów w tym zamku... Powiedz lepiej co z tobą? Nie zauważyłam kiedy wczoraj wróciłaś. Nadal szalejesz na eliksirach?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

"Być może istnieją czasy piękniejsze,
ale te są nasze..."

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3306-agnes-mikelson
Jasmine A. Leighton

avatar

Liczba postów : 67

PisanieTemat: Re: Biblioteczka   Czw Lut 26, 2015 5:11 pm

Agnes przysunęła w stronę Krukonki kartki zapełnione szkicami. Leighton nie trafiła do tego domu przypadkowo, a więc łatwo jest się domyślić, że nie przyjęła od Niej pomocy. Wiedziała, że praca domowa ma utrwalić jej wiadomości, a w ten sposób, odpowiedzi podane na tacy na nic jej się nie zdadzą. Otworzyła wielką zakurzoną księgę szukając potrzebnych informacji... szkoda tylko, że była tak rozkojarzona, że patrzyła w zupełnie inny dział. Westchnęła po chwili głośno. Może jednak powinna zasugerować się pracą Agnes? Nie, nie, ty nie myślisz poważnie, Jasmine!Uniosła wzrok wdzięczna, że Mikelson się do niej odezwała. Potrzebowała jakiejś otchłani, niekoniecznie zagłębienia się w naukę, bo jak było widać — zupełnie jej dzisiaj to nie wychodziło. Postanowiła się skupić na słowach koleżanki z dormitorium. Zaśmiała się na wspomnienie o Irytku. Ona też niestety często miewała z nim do czynienia. Jak to się stało, że poltergeist słuchał i wyłącznie Bezgłowego Nicka? Zadumała się na chwilę, kiedy usłyszała o Gryfonkach. Uśmiechnęła się... nie miała nic do Gryffindoru, miewała tam przyjaciół. Nie to co Slytherin, który uważał się za lepszych od wszystkich.
Ostatnio... — pochyliła się, jakby nie chciała, żeby ktoś usłyszał... chociaż były w pomieszczeniu same. — Znowu wędrowałam o zmroku po szkole... prawie McGonagall mnie nakryła przez Irytka! Spotkał mnie i zaczął się śmiać. Ledwie co uciekłam. — pokręciła głową na samą myśl. Nie sądziła, aby Agnes mogła ją wkopać. Mimo wszystko jej ufała. Otworzyła oczy ze zdziwieniem, a potem jej twarz przybrała nieco zazdrości.
Widziałaś skrzaty kuchenne? Niesamowite. Właściwie... nie podoba mi się, jak traktują te stworzenia. — oburzyła się. Była istną mieszanką emocji. W końcu jednak odetchnęła próbując przywołać równowagę. — Em... — zastanawiała się, czy może zaufać jej na tyle, by wyżalić się z pocałunku z Lukie'm. No i spytała o Eliksir. — Właściwie.. pierwszy raz wyszedł mi eliksir. Amortencj... — prychnęła zażenowana swoim wyborem. O matko, miała ochotę schować się w jakimś kącie i nie pokazać nikomu. Tymczasem spłonęła rumieńcem.


Po jakimś czasie podziękowała za spędzony czas z Agnes. Niestety, musiała się już zbierać. Zebrała w kupę wszystkie książki i wyszła z pomieszczenia (zt)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3330-jasmine-a-leighton
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Biblioteczka   

Powrót do góry Go down
 

Biblioteczka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Biblioteczka z czytelnią
» Mała biblioteczka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: Pokój wspólny-