a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Pub pod Trzema Miotłami
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Pub pod Trzema Miotłami

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Mistrz Budowy



Liczba postów : 299

PisanieTemat: Pub pod Trzema Miotłami    Pią Wrz 19, 2014 6:17 pm



Pub "Pod Trzema Miotłami" jest jednym z najbardziej znanych i lubianych miejsc w całej wiosce. Jego właścicielką jest Madame Rosmerta, dobra przyjaciółka wielu nauczycieli i czarodziejów. Gości swoich klientów w obszernym pomieszczeniu z wieloma ławkami stojącymi pod oknami oraz z kilkoma stołami na środku sali. Choć jest tu dość schludnie, przez niewielkie i często nieco przybrudzone okna wpada niewiele światła.
Na górze pubu znajduje się kilka pokoi do wynajęcia. Podróżni często wybierają ten lokal, gdyż poza czystymi i dość dużymi pokojami, pub oferuje dość szerokie menu z przepysznymi danami oraz przeróżnymi trunkami, których wybór jest tak duży, że każdy znajdzie wśród nich coś dla siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Sob Wrz 27, 2014 10:31 am

*Wykorzystuję swoje pozwolenie na jednodniowe wyjście do Hogs! *

Jessi tego ranka jak zwykle zerwała się z łózka wczesnym rankiem kiedy wszystkie jej koleżanki z dormitorium jeszcze smacznie spały. Poszła pobiegać, wziąć prysznic i w końcu do Wielkiej Sali na śniadanie.
Cieszyła się niezmiernie że w tym roku mieli na prawdę tyle wolnego czasu. Co prawda mieli go poświęcić na naukę do egzaminów ale na prawdę Jessi miała inne pomysły na zagospodarowanie wolnego czasu.
Dziś na przykład postanowiła wybrać się na spotkanie z Remusem.
Ledwie skończyła swoje poranne zajęcia a nawet nie wracając już do dormitorium popędziła do Hogsmeade. Co prawdą nie było to zgodne z regulaminem ale przecież to nie był jej pierwszy raz.
Wszyscy byli tak zaaferowani pierwszym dniem nauki że z pewnością nikt nawet nie zauważy jej zniknięcia. Tak dziś była idealna okazja ale później nie będzie już tak kolorowo. Gryfonka na pewno coś wykombinuje. W końcu kto jak kto ale ona !
Tak też szła spokojnym krokiem przez wioskę aż w końcu stanęła przed lokalem "Pod trzema Miotłami" weszła do środka i z szerokim uśmiechem przywitała właścicielkę po czym zajęła wolny stolik w głębi lokalu. Teraz nie pozostało jej już nic innego jak tylko czekać na swojego ukochanego.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin



Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Sob Wrz 27, 2014 10:57 am

Remus zjawił się chwilę po Jessi. Dzisiaj wyjątkowo zadbał o swój wygląd, w końcu chciał jakoś wyglądać, z tego powodu poświęcił nawet kilka sykli na nowe ubrania, żeby jak najlepiej wypaść przed miłością swojego życia.
Wszedł do środka i rzucił omdlewający uśmiech właścicielce Trzech Mioteł, który jednak nie podziałał tak dobrze jak ten w wykonaniu Jamesa, ale został odwzajemniony. Od razu dostrzegł Jessi siedzącą w głębi lokalu i ruszył do niej z iskrzącymi szczęściem i miłością oczami. Jak zwykle wyglądała zjawiskowo i jak zwykle przyprawiała go o zawrót głowy samym swoim zapachem i widokiem. Podszedł do niej i pocałował delikatnie na powitanie po czym usiadł obok niej chowając jej dłoń w swojej, by jak najdłużej móc nacieszyć się jej dotykiem.
- Strasznie tęskniłem... - powiedział cicho, ale z uśmiechem bawiąc się jej smukłymi palcami.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Sob Wrz 27, 2014 11:09 am

Gdy tylko zobaczyła ukochanego w drzwiach serce przyśpieszyło swój bieg ! Waliło tak mocno jak by chciało wyrwać się z piersi i polecieć prosto do Remusa !
Matko ! Jak on dziś wyglądał ! Dobrze że siedziała bo z pewnością kolana odmówiły by jej posłuszeństwa i się ugięły.
Banan który pojawił się na twarzy Jessi musiał być na prawdę przekomiczny ale jakoś mało się tym przejmowała. W końcu nie widziała powodu by wstydzić się tego że jest najszczęśliwszą osobą na świecie !
- Na pewno nie mocniej niż ja. - zaśmiała się krótko.
Pochyliła się w stronę Remusa i skradła mu jeszcze jednego całusa. Nie umiała się powstrzymać.
Wolną ręką odgarnęła mu niesforny kosmyk włosów z twarzy.
- Wiesz zdecydowanie zbyt dużo czasu spędzasz z Jamesem bo nawet twoja fryzura robi się tak niesforna jak jego. - stwierdziła pogodnie i przysunęła się z krzesłem blisko do swojego chłopaka tak że mogła mu oprzeć głowę na ramieniu.
Od rana towarzyszył jej pęd i brak czasu a teraz czuła wewnętrzny spokój. Czuła ze uciekający czas nic już nie znaczy bo miała obok siebie mężczyznę swojego życia. Wiedziała że musi mu opowiedzieć co działo się w podróży ale tak na prawdę chciała tylko cieszyć się tą chwilą i obecnością ukochanego.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin



Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Sob Wrz 27, 2014 11:28 am

Sam jej widok przyprawiał go o zawrót głowy, a co dopiero dotyk. Tak bardzo za nią tęsknił. Nie miał pojęcia jak mogło mu przyjść do głowy zostawienie jej, a co gorsza: zrobienie tego. Wszystko było w niej piękne, od czubka głowy po końcówki palców.
Uśmiechnął się. Cała Jessi, zawsze musi mieć ostatnie słowo i zawsze musi coś bardziej niż on ją. Jednak oboje wiedzieli, że kochają się nawzajem równie mocno.
- Bo ja wiem... - odparł z figlarnym uśmiechem na jej słowa.
Promieniał wręcz, gdy ukradła mu całusa i zajęła jego opadającym lokiem. Strasznie mu tego brakowało, jej czułości, bliskości, wszystkiego.
- Ostatnio przestały mnie słuchać, najwidoczniej lubią jak je dotykasz, a i ich właściciel nie ma nic przeciwko temu - powiedział wesołym tonem, ale musiał jej przyznać rację, że dość mocno włosy mu sterczały i nie pomagały żadne specjalne zabiegi w tym kierunku.
Objął ją wolną ręką w talii i siedzieli tak jakiś czas, w ciszy, ciesząc się swoją obecnością, zwłaszcza, że teraz nie będą się widywać zbyt często. Miała wiele obowiązków, w tym bycie kapitanem Quidditcha, a dodatkowo egzaminy. Rozumiał to doskonale, więc korzystał póki tylko mógł.
Nagle przypomniał sobie o tym, co mu napisała w liście. O dziwnej mgle w drodze do szkoły. Nie podobało mu się i zaniepokoiła go to dość mocno.
-Opowiedz o tej mgle - poprosił krótko.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Sob Wrz 27, 2014 11:44 am

Jessi nie mogła przestać chichotać, no cóż nie ma to jak miłość !
- Może trzeba by je było podciąć żeby poczuły kto tu rządzi. - och tak nie pamiętała już kiedy Remus miał tak długie włosy i do tego w takim artystycznym nieładzie, ale musiała przyznać że w takiej fryzurze też był bardzo przystojny.
Z resztą ona zawsze był przystojny ! A niech ktoś spróbuje powiedzieć że nie !
Miło było tak siedzieć sobie i nie przejmować się niczym ale zawsze coś musi ich sprowadzić na ziemie co nie?
- No tak mgła. - na rękach Jessi na samo wspomnienie tych chwil wystąpiła gęsia skórka. Głosy które wtedy słyszał... Te wszystkie gorzkie słowa.... Odruchowo mocniej wtuliła się w ramię ukochanego.
- Jechaliśmy jak by nigdy nic, nagle pociąg wjechał w jakąś mgłę i się zatrzymał. Tak nam się wydawało bo jak mgła opadła to byliśmy już w Hogs więc musiał jechać cały czas. Ogólnie panował chaos! Jakieś wściekłe koty atakowały ludzi, dementory, jedni chcieli skakać przez okna inni jak ja mieli dziwne wizje, ogólna masakra. Tak na prawdę z kim nie pogadasz to nikt nie ma pewności czy to wszystko się wydarzyło czy było tylko ponurym snem. - tak pokrótce przedstawiła mu co się działo w pociągu, jednak celowo nie opowiedziała dokładnie co widziała i słyszała w swojej wizji. To było zbyt bolesne. Wiedziała że nie tylko dla niej ale i dla niego. Jednak zdawała sobie sprawę że nie będzie umiała kłamać jeśli zapyta się o szczegóły. Póki co miała tylko nadzieję że taka odpowiedź mu wystarczy, choć było to watpliwe.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin



Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Pon Paź 13, 2014 1:10 pm

Remus zrobił przerażoną minę na samą myśl o nożyczkach do przycinania włosów. Nie, zdecydowanie nie pozwoli sobie na obcięcie włosów komukolwiek, nawet Jessi. Były zaraz po niej, najważniejsze na świecie i tylko Remus sam je przycinał, gdy uznał, że naprawdę są za długie. Teraz nie były. Były... cóż idealne.
- One wiedzą kto rządzi, ale czasem pozwalam im żyć własnym życiem, żeby nie czuły tej nieustannej rutyny - odparł z uśmiechem.
Mało tego, że sprowadzić na ziemię to jeszcze przeszkodzić, bo akurat gdy Jessi miała zacząć mówić przylazła kelnerka pytając czy coś podać. Skoro byli w pubie głupio byłoby siedzieć w nim i nic nie zamówić. Zdecydowali się więc na kremowe piwo i gdy przyniosła im napoje, zniecierpliwiony już Lupin gromił ją spojrzeniem, aż dała im spokój. Wreszcie Jessi zaczęła mówić, a on uważnie jej słuchał. Gdy skończyła, zmarszczył czoło, zanurzając się na moment w myślach.
- Nie mam pojęcia co to mogło być, a nigdy też o tym nie czytałem albo nie trafiłem na odpowiednią wzmiankę. Wydaje mi się jednak, że stoi za tym nie kto inny jak Vo... Sama-Wiesz-Kto - powiedział w porę się opamiętując. Nigdy nie wiadomo kto jest po czyjej stronie. - Obawiam się najgorszego. Coś szykuje i ta mgła, wizje... możliwe, że sprawdza nasze lęki i słabości, po to, by później to wykorzystać - mówił patrząc na swoją wybrankę serca. - To strasznie tchórzowskie! Wykorzystywać czyjej słabości na swoją korzyść! - zdenerwował się. Napił się kremowego piwa, bo zaschło mu w gardle od tego wszystkiego i odstawił z trzaskiem kufel na stół, aż kilka przerażonych kropel wyskoczyło na blat pod wpływem uderzenia.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Wto Paź 14, 2014 1:49 pm

Rozbawiła ją mina Remusa no na prawde razem z Jamesem mieli taki sentyment do swoich włosów że aż było to śmieszne. Traktowali swoje fryzury jak żywe organizmy czy coś w tym stylu. No tak ale zrozumieć faceta toż to zakrawało o cud!
-Mam tylko nadzieję że te twoje włosy nie zaczną ci przesłaniać widoku na mnie - stwierdziła z uśmiechem trącając go kolanem.
Oczywiście właścicielka musiała wtrącić swoje trzy grosze do czego Jessi była przyzwyczajona i w sumie nie zwróciła na to zbytniej uwagi.
-skoro ty nie czytałeś nic na ten temat to na prawdę nie wiem kto może coś wiedzieć. I też myślę że to sprawka wiesz kogo ale niestety nie mamy dowodów, no i po fakcie raczej nic już z tym nie zrobimy.- taka była prawda nie mogli nic zrobić.
- Jak to się mówi poznaj swojego wroga.- było to okropne ale to rozumiała zbierali informacje żeby łatwiej pokonać zakon i kierować ludźmi. Jessi wiedziała że nic dobrego z tej mgły wyniknąć nie mogło ale miała nadzieję że jej bliskim nic bezpośrednio nie grozi.
Zmieńmy temat. powiedziała krótko odpychając złe myśli.
-widziałeś się z resztą? No i jak tam przygotowania do roku akademickiego? - tak powinni rozmawiać o czymś normalnym a nie ciągle o śmierci i wojnie! W końcu byli młodzi i zakochani

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin



Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Sro Paź 15, 2014 1:50 pm

- Jeśli zaczną to robić, będzie to dla mnie znak, że pora je skrócić - odpowiedział z uśmiechem. Nie pozwoli by coś przesłaniało mu widok na Jessi. Usunie każdą najmniejszą przeszkodę, nawet swoje włosy.
- Dowody akurat nie są potrzebne, ja to wiem. Ale poszperam jeszcze w książkach. Może na uczelni coś wpadnie mi oko, wiesz przecież, że w wyszukiwaniu wiadomości z książek radze sobie znakomicie - dodał nadal niezbyt pocieszony perspektywą, że nikt nie wie co to za dziwna mgła.
Zmrużył oczy uważnie się jej przyglądając. Owszem, wroga trzeba znać, ale za jaką cenę? Czy nie można grać uczciwie, według zasad? Nie, to była wojna, a wojna nie ma żadnych praw i zasad.
- Co widziałaś w swojej wizji? - zapytał ją. Był ciekawy co ujrzała i nie zamierzał odpuścić. Temat zmienią później, jak zakończą jeden, dość istotny dla nich dwojga.
Milczał, nie chciał zmieniać tematu zanim nie uzyska odpowiedzi na zadane przez siebie pytanie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Sro Paź 15, 2014 2:25 pm

No tak kto jak kto ale Remus umiał wyszukać każdą informację jaką tylko chciał więc Jessi nie wątpiła że i o mgle coś znajdzie póki co jednak on szukał całkiem innych informacji a to się Mall nie podobało. Spuściła wzrok na kufel kremowego piwa i przygryzła warge. Czuła że Remus nie odpuści wiedziała jak potrafił być uparty prawie tak samo mocno jak ona sama. Musiała mu coś powiedzieć ale kłamać ukochanemu nie potrafiła dla tego doszła do wniosku że zdradzi mu początek wizji. W końcu najboleśniejsze obrazy widziała na sam koniec.
- Widziałam moich bliskich i to że potrzebują pomocy a ja nie umiem im pomóc, słyszałam że jestem nic nie warta i że przez mnie coś im się stanie bo jestem zbyt słaba by ich chronić... - mówiła bardzo wolno o cicho bo w jej głowie znów pojawiły się te okropne obrazy, słyszałam głos który mówi te wszystkie gorzkie słowa głos tak podobny do głosu jej ukochanego... Nieświadomie zacisnęła dłoń w pięść zupełnie jak by ponownie szykował się do walki z własną podświadomością, jej ciało było napięte jak by w oczekiwaniu na kolejny cios.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin



Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Pon Paź 20, 2014 3:01 pm

Milczał. Wiedział, że wracanie do tego dnia będzie dla niej bolesne, ale chciał i musiał to wiedzieć. Musiał wiedzieć czego się spodziewać, jak jej pomóc w razie czego. Skupił wzrok na blacie stolika, spokojnie i cierpliwie czekając. Upił trochę kremowego piwa. Wreszcie się doczekał.
- Rozumiem. Podejrzewam jednak, że to nie są prawdziwe wizje. Sama-Wiesz-Kto potrafi wpływać na ludzkie myśli, więc wydaje mi się, że nie były to prawdziwe wizje - powiedział po chwili namysłu. Jessi była silna, wiedział to. Stoczyła przecież walkę ze Śmierciożercami i wyszła z tego cało, nie bez szwanku, ale jednak żywa. Na pewno potrafiłaby pomóc swoim bliskim. Utkwił w niej wzrok. Chyba, że było coś jeszcze... coś co zdecydowała się przed nim zataić. - Powiedz mi wszystko, proszę. Nie ukrywaj nic przede mną, to ważne jeśli mam Ci kiedykolwiek pomóc... - dodał zdecydowanie i z lekkim naciskiem.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Pon Paź 20, 2014 9:57 pm

Jessi przygryzła wargę zupełnie nieświadoma że to robi i pokiwała delikatnie głową.
- Tak wiem to tylko wizja, było minęło nie ma w co się zagł... - urwała słysząc co mówi. No tak znał ja aż zbyt dobrze!
To było ich błogosławieństwem ale i przekleństwem !
Znać kogoś aż tak dobrze by wiedzieć że oprócz tego co powiedział ma w głowie coś jeszcze co go kuje, ciągnie i dręczy, coś co chce wypłynąć chociaż wcale nie chcemy mu na to pozwolić !
Jessi wzięła głęboki oddech. Nie chciała i nie umiała by skłamać a nie mogła też milczeć.
Uciekła wzrokiem gdzieś na blat stołu i skupiła się na jednym z wgłębień w fakturze drewna po czym zaczęła mówić.
- Ten głos w tej wizji... Wiesz... - ukryła twarz w dłoniach, to było tak bolesne dla niej i wiedziała że dla niego również takie będzie, nie chciała sprawiać bólu najważniejszej osobie w swoim życiu, ale wiedziała ze nie może odwlekać tej chwili.
- Był tak bardzo podobny do twojego głosu. Na początku myślałam ze to ty, dopiero po czasie udało mi się wyłapać pewne różnice.... - a teraz czas na najtrudniejsze wyznanie, Jess wzięła głęboki oddech i na jednym tchu wyrzuciła z siebie całą lawinę słów, zupełnie jak by rzucała zaklęciami w jakimś wyjątkowo trudnym i ciężkim pojedynku.
- Mówiłeś... znaczy ten głos mówił... że mnie nie kochasz, że powinnam umrzeć, nie wracać do Was, bo, bo znowu mnie opuścisz, bo tak łatwo było ci mnie zostawić i zrobisz to znowu, bo nic dla ciebie nie znaczę i nie potrzebnie walczę, nie potrzebnie się staram, bo nikt za mną nie zapłacze, nikomu nie jestem potrzebna, a szczególnie tobie, że przysparzam ci samych problemów i że nie mamy przyszłości przed sobą bo nie jesteś ze mną szczęśliwy i nigdy nie będziesz. - nawet nie wiedziała kiedy po jej policzkach zaczęły spływać łzy, gdy skończyła, gdy wyrzuciła z siebie to wszystko... Czuła się jak by przebiegła sprintem wiele kilometrów , jej oddech był przyśpieszony i nie mogła złapać tchu. Jednocześnie w jej sercu była jakaś lekkość, jak by ktoś zabrał od niej dziesięcio tonowy kamień który kazano jej dźwigać. Spojrzała niepewnie na ukochanego, jaka będzie jego reakcja? Gdzieś głęboko wredny głosik podpowiadał że on teraz potwierdzi to wszystko. Jednak już wtedy, już w pociągu pokonała ten głos, walczyła z nim tak długo aż odniosła zwycięstwo, bo była pewna uczuć Remusa, była pewna jego miłości. Te uczucie które ich łączyło było jedyną pewną rzeczą w tych czasach w których przyszło im żyć.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin



Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Wto Paź 21, 2014 2:16 pm

Rozumieli się praktycznie bez słów, więc Jessi nie musiała nic mówić, by Remus wiedział, iż nie powiedziała mu całej prawdy. Znali się przecież nie od wczoraj tylko spory kawałek czasu, to samo przez się pisze. Czasem było mu z tym ciężko, bo wolałby nie wiedzieć lub nie wyczytywać wielu rzeczy, ale jednak w głębi duszy nawet mu to odpowiadało. Spodziewał się też powiedzenia prawdy, Jessi nie umiała kłamać, przynajmniej nie jemu, o tym wiedział aż za dobrze.
Gdy zaczęła mówić, włosy na karku stanęły mu dęba. Gdyby wiedział, że to aż tak bolesne dla niej nie nalegałby na mówienie i przechodzenie przez te wspomnienia jeszcze raz. Było już za późno, musiał do końca wysłuchać tego co miała mu do wyznania i każde jej kolejne zdanie coraz mniej mu się podobało.
Kiedy skończyła mówić Remus milczał, a wzrok utkwił w pustym kuflu po kremowym piwie. Dopiero po chwili zdecydował się spojrzeć na nią. Ujął jej twarz w dłonie i zmusił do spojrzenia sobie w oczy. Wpatrywał się w nie intensywnie przez dłuższy czas zanim się odezwał.
- Jessi... to wszystko kłamstwo. Wiem, że raz już Cię skrzywdziłem myśląc, że to będzie dla Ciebie lepsze wyjście, ale myliłem się. Ten głos... nie powinnaś się nim przejmować, bo jesteś moim życiem, bez Ciebie jestem niczym żagiel bez wiatru, morze bez fal, smutne i samotne. Nigdy, ale to nigdy więcej Cie nie opuszczę, wolałbym umrzeć niż skrzywdzić Cię po raz kolejny. Jesteś potrzebna wszystkim, mnie, Syriuszowi, nam wszystkim. Mnie najbardziej... - zapewnił ją żarliwie, ani na moment nie odwracając wzroku.
Nie ukrywał jednak, że zabolało go to, iż tak łatwo uwierzyła wizji i głosowi, że być może nie do końca mu ufała, nie do końca czuła, że ja kocha, że jest dla niego najważniejsza. Zwalczył jednak ten ból, musi sobie z nim poradzić sam. Najwidoczniej ma powody by wątpić w jego miłość.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Wto Paź 21, 2014 3:35 pm

Jessi poczuła na swoich policzkach dłonie Remusa i spojrzała w jego tak dobrze znane sobie oczy. Czuła się tak jak y ten mężczyzna siedzący obok niej był jedyną rzeczą która trzyma ją na ziemi, jak kotwica trzyma w miejscu statek, lub fundament utrzymuje dom.
Mall słuchała zapewnień Remusa o jego uczuciach choć tak na prawdę nie musiał nic mówić, tak na prawdę ona o tym doskonale wiedziała, przecież właśnie dzięki tej świadomości w pociągu udało jej się pokonać wizje, cóż prawda była taka że Jessi nie wątpiła w jego miłość a raczej w to że ktoś mógł by w ten sposób, tak niezwykłym uczuciem obdarzyć jej osobę.
Nie umiała uwierzyć że dostał w darze od losu aż tak wiele szczęścia i miłości, że zasługiwał na to żeby ktoś kochał ją aż tak bardzo. Wiedziała że nigdy nie uda jej się spłacić tego długu tam na górze.
- Kocham cię wiesz. - powiedziała tylko w odpowiedzi delikatnie gładząc swojego chłopaka po policzku, a następnie skradła mu niewinnego całusa.
Poczuła że najgorsze mają już za sobą, Jessi chciała jak najszybciej zmienić temat. Najlepszym były oczywiście zaczynające się studia jej chłopaka co do których była niezmiernie ciekawa.
- Zdążyłeś się już rozpakować na uczelni ? - zapytała uśmiechając się lekko.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Remus Lupin



Liczba postów : 663

PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Nie Paź 26, 2014 6:55 pm

- A ja ciebie. Zawsze. Pamiętaj - odparł i pocałował ją lekko dla zapewnienia swoich uczuć. Nie chciał już dłużej drążyć tego tematu skoro był dla niej tak bolesny. Nie lubił kiedy płakała, cierpiała. Czuł się wtedy winny.
Uśmiechnął się. Uczelnia. Przygotowywał się do niej już od wakacji. Zdążył już przeczytać połowę książek jak tylko je kupił. Nie lubił niepotrzebnie tracić czasu.
- Tak. Ale wciąż nie dociera do mnie, że jestem już dorosły, że etap Hogwartu mam już za sobą - odpowiedział z westchnięciem.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Remus Lupin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1368-remus-mow-mi-lunio-john-
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Nie Paź 26, 2014 8:22 pm

Przytaknęła skinienien że pamięta i wtulila się w Remusowe objęcia nie chciała się ruszać z tego miejsca i najchętniej zatrzymała by czas jednak nie umiała tego zrobić a minuty płynęły jak szalone spojrzała na wybijający godzinę zegar z wyrzutem.
- może jakieś zaklęcie wydłużające dobę?  - zapytała z nadzieją w głosie,  nie chciała wracać ale nie dało się ukryć że czasu mieli coraz mniej.

[z/t x2]

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Rosemarie Cleverly



Liczba postów : 963

PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Pią Lis 14, 2014 10:01 pm

WYKORZYSTANIE KARTY HELGI HUFFLEPUFF ZDOBYTEJ JESZCZE W ARCHAICZNYCH CZASACH WIEKI TEMU!

Nie miała ochoty już siedzieć w zamku, mimo że wybrała się sama, nie było jej specjalnie smutno. Nawet nie przejmowała się ewentualna karą. Najpierw zrobiła sobie dłuższy spacer, chcąc nacieszyć się swoją "wolnością", ale po jakimś czasie nogi zaczęły boleć, a i strasznie zmarzła, w końcu nie było to już lato, a czas szybko leciał i zrobiło się już późno. Rose musiała poczekać, do nocy, bo wtedy łatwiej będzie jej się prześlizgnąć do zamku.
Zaszyła się w trzech miotłach, gdzieś w kącie, że ledwo dało się ją zauważyć, popijając kremowe piwo i rozmyślając o wszystkim i o niczym.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


    Dedicate yourself and you gonna find yourself,
    standing in the Hall of Fame

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t608-rosemarie-rose-cleverly
Jack Brave



Liczba postów : 16

PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Pią Lis 14, 2014 10:13 pm

Jack w sumie często odwiedzał Pub. Atmosfera nigdy się tu nie zmieniała, zawsze swojsko i przyjemnie. Tak więc sączył piwo kremowe, do którego miał słabość, wkońcu to, że mógł kupić coś mocniejszego wcale nie znaczyło, że musiał od razu szaleć. Patrząc w okno, zmarszczył lekko brwi. Rose? Chyba nie... Nie no, Rose! Uśmiechnął się do siebie, jednak po chwili mina mu zrzedła. Zrobiło mu się głupio z powodu całej tej wyspy. Kiedy weszła do baru, starał się na nią nie gapić. Dalej była mała... Mimo to uważał Roskę za uroczą, pełną energii osóbkę, z którą zawsze miał wspólny temat. A to, że była młodsza, niewiele go interesowało, przecież różnica była niemal niezauważalna. Chwilę się na nią patrzył, jednak postanowił wstać i podejść do jej stolika.
-Cześć, Rose. Dalej się wymykasz z zamku?
Mimowolnie się uśmiechnął i usiadł naprzeciw niej, mając nadzieję, że nie dostanie jakimś zaklęciem.
- Słuchaj, ja... pewnie jesteś na mnie wściekła.
Przerwał, nie wiedząc, czy ma coś dodać. Rzadko zdarzało mu się, by nie wiedział, co powiedzieć.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Tworzę podpis XD

Twórz go szybciej, bo nie mam się na co gapić! <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2181-jack-brave
Rosemarie Cleverly



Liczba postów : 963

PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Pią Lis 14, 2014 10:35 pm

Siedziała sobie spokojnie i niemal namacalnie czuła jak wolno płynął czas... przez pół godziny minęło zaledwie pięć minut. Przez chwilę bawiła się bransoletką, później patrzyła przez chwilę przez okno, aż do momentu kiedy nie usłyszała głosu... znajomego głosu i nie była pewna czy to dobrze, że go słyszy. Fakt stęskniła się i w sumie ostatnio nawet o nim myślała, ale złość jej jeszcze nie minęła. Nadal była wkurzona za tą wyspę i chyba równie mocno, że się do niej później nie odezwał.
Spiorunowała go wzrokiem, a na jej twarzy uśmiechu nie mógł dostrzec... no ewentualnie nutka radości w oczach.
-No skoro tu jestem, to tak.- Odpowiedziała na chyba niezbyt przemyślane pytanie, bo odpowiedź była przecież prosta i logiczna.
-Wściekła? To trochę za mało powiedziane- Stwierdziła wzruszając ramionami i obracając się na chwilę w stronę okna, przy okazji biorąc głębszy wdech.
-Może usiądziesz? Będziesz mógł mnie znowu wystawić... albo lepiej nie odzywaj się do mnie, bo to też ci wspaniale idzie.- Stwierdziła ironicznie, równocześnie dając mu do zrozumienia o co jej chodzi... przynajmniej nie będzie musiał się domyślać.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


    Dedicate yourself and you gonna find yourself,
    standing in the Hall of Fame

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t608-rosemarie-rose-cleverly
Jack Brave



Liczba postów : 16

PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Pią Lis 14, 2014 10:45 pm

Dobra. Okeeej. Nawalił, naprawdę nawalił. Mimo to chciał ją...odzyskać? Cóż, zależało mu, żeby było tak jak kiedyś. Przecież zawsze się lubili. Na niemal wiecznie roześmianej buzi Dżaka widać było wyraźną konsternację i coś jakby wyrzuty sumienia. Cóż, to była tylko jego wina.

- Ja naprawdę wiem, że nawaliłem. A potem... aż głupio mi się było chociażby odezwać. Nie sądziłem, że chciałabyś mnie jeszcze w ogóle widzieć. Rose.

Spojrzał na własne dłonie, jakby zobaczył w nich coś iście ciekawego, po czym westchnął cicho. Skurwysyńsko zrypał sprawę i nie mógł przecież zaprzeczyć, że mu zależało. Zacisnął usta, a po chwili wypalił. 
- Naprawdę myślisz, że chciałem, żeby tak się stało?

Przecież tego nie planował. Nie chciał, żeby jakaś cholerna wyspa zniszczyła wszystko, co było między nimi. Zmieszał się, jeżdżąc palcem po brzegu kufla i zdobył się na lekki uśmiech.

- Tęskniłem za Tobą.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Tworzę podpis XD

Twórz go szybciej, bo nie mam się na co gapić! <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2181-jack-brave
Rosemarie Cleverly



Liczba postów : 963

PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Pią Lis 14, 2014 11:06 pm

Wyglądał całkowicie zabawni i uroczo tak zmieszany, poza tym nieswojo... Niewiele razy w życiu dane jej było go takim zobaczyć, więc chyba zaznaczy sobie tę datę w kalendarzu.
Jack przyznający się do błędu tez nie było codziennością! Kolejny powód, by trafił do kalendarza. Pewnie, że chciała go widzieć, ale nie ma opcji, by mu to teraz powiedziała.
-Może widzieć to bym nie chciała... ale jakaś sowa by nie zaszkodziła, poza tym chcąc nie chcąc teraz na ciebie patrzę i jakoś żadne z nas jeszcze nie wyszło ani nie umarło, więc chyba nie jest tak źle.- Podążyła za jego wzrokiem skierowanym na dłonie, ale kiedy nie znalazła tam nic ciekawego, więc wróciła do jego twarzy. I co ona miała teraz zrobić. Jak ona by chciała potrafić się długo wściekać.
-Może i z wyspą nie chciałeś, ale brak jakiejkolwiek informacji od ciebie to całkowicie i wyłącznie twój wybór.- Stwierdziła i upiła łyk z nadal niemal pełnego kufla.
-I co myślisz jak mnie zbajerujesz tekstami o tym jak bardzo tęskniłeś, jak ci jest przykro i nie chciałeś, to mi tak od razu przejdzie? - Zapytała udając trochę bardziej obrażoną, niż na prawdę była, ale to nie znaczy, że jej jeszcze przeszło.
Dziewczyna stwierdziła, że nie ma nic tu więcej do roboty, chyba było wystarczająco ciemno by z powrotem prześlizgnąć się do zamku. Wstała i zaczęła zbierać swoje rzeczy.
-Żegnaj!- Powiedziała z wyrzutem i zaczęła iść w stronę wyjścia, ale wbrew sobie po chwili zawróciła, pocałowała go w policzek i wyszła z pomieszczenia.

[/zt]

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


    Dedicate yourself and you gonna find yourself,
    standing in the Hall of Fame

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t608-rosemarie-rose-cleverly
William Vargas



Liczba postów : 61

PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Sro Gru 03, 2014 10:32 pm

William odłożył kolejny list od Tatyany, który właśnie przysłała jej słowa. Uśmiechnął się pod nosem, nawet nie zdawał sobie sprawy z tego, że przebiegł wzrokiem po zgrabnym, dziewczęcym piśmie kilkukrotnie. Nie zabrał się za odpisywanie jak to miał w zwyczaju, ponieważ właśnie nastał ustalony przez nich dzień*. Właściwie to był już gotowy do wyjścia, umyty po treningu i przebrany w czystą koszulę w kratę i ciemne spodnie. Założył cieplejszą kurtkę, ponieważ początek grudnia był wyjątkowo chłodny.

Oczywiście nie mógł się teleportować prosto do Hogsmeade, na terenie Hogwartu nie było to możliwe. Jednak spacer nie wydawał mu się wcale złym pomysłem. Po jakiś dwudziestu minutach wszedł między budynki wioski i skierował swoje kroki prosto do Pubu pod Trzema Miotłami. Gdy tylko otworzył drzwi, kilkanaście wiszących Tsantsa - ludzkich głów spreparowanych indiańskim sposobem, ofuknęło go pełnym wulgaryzmów słownictwem, aby czym prędzej zamknął za sobą drzwi. William wywrócił oczami i zrobił to co do niego należało. Podszedł do baru, za którym stała bardzo młoda blond włosa kobieta znana jako Madame Rosmerta. Zamówił sobie duży kufel kremowego piwa, wyłożył należną kwotę i dzierżąc swój napój w dłoni zawędrował do jednego z wolnych stolików, tak, aby mieć przed oczami widok na ulicę. W pubie znajdowało się kilku starszych czarodziejów, którzy co róż wybuchali śmiechem, kiedy któryś z nich powiedział jakiś żart. William mimowolnie uśmiechnął się do siebie i upił łyk kremowego piwa. Zastanawiał się jak to spotkanie będzie przebiegać. Mieli spotkać się po raz drugi, a w zasadzie można uznać, że po raz pierwszy, skoro poprzednie spotkanie było wynikiem spontanicznego zachowania dziewczyny. Mimo, że nie chciał się sam przed sobą do tego przyznać, to nie mógł się doczekać, aż wreszcie się zjawi.

---
*troszkę przyspieszam, a co się będę! I love you

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

William Vargas
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3109-william-vargas
Tatyana Blythe



Liczba postów : 29

PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Czw Gru 04, 2014 3:51 pm

Już dziś miała się spotkać z Williamem, te parę dni tak szybko minęło. Cieszyła się myśląc o zbliżającym się spotkaniu z chłopakiem, jednak patrząc jaka jest pogodna, nie miała ochoty wychodzić z domu. Nie przepadała za zimną, zdecydowanie wolała lato. Teleportowała się z akademika do wioski. Przeszła oddzielający ją kawałek od pubu i weszła do środka, szybko zamykając za sobą drzwi. Mimo, że nie zamierzała spędzać dużo czasu na świeżym powietrzu i tak miała na sobie zimowy płaszcz, czapkę, rękawiczki oraz szalik. Rozejrzała się dookoła, jak zwykle pomieszczenie było niemal całe wypełnione. Jej wzrok na chwilę zatrzymał się na wiszących Tsantsa, niemal zawsze przerażał ją ten widok. Szybko odwróciła wzrok i ruszyła w głąb pubu. Przy jednym ze stolików zauważyła swojego dzisiejszego towarzysza. Uśmiechnęła się szeroko i ruszyła w jego stronę. - Cześć! - przywitała się, nadal rozpromieniona. Ściągnęła płaszcz, szalik, czapkę i rękawiczki. Zajęła miejsce na przeciw chłopaka. - Mam nadzieję, że długo nie czekasz.Nie była pewna, czy się spóźniła, czy też nie. Poprawiła włosy, odrzucając je na plecy. Tanya nie stroiła się na to spotkanie, postawiła na praktyczność. Miała na sobie kozaczki, czarne jeansy oraz gruby, wełniany sweter. Rozsiadła się wygodniej na krześle i spojrzała na chłopka, szeroko się uśmiechając.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Tatyana Blythe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3202-tatyana-blythe
William Vargas



Liczba postów : 61

PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Sob Gru 06, 2014 3:15 am

Kiedy zobaczył, naubieraną jak na Syberię, dziewczynę wchodzącą do pubu od razu jego twarz rozjaśniła się w szerokim uśmiechu. Podniósł się automatycznie z taboretu, na którym siedział i pomógł zdjąć dziewczynie płaszcz, który zawiesił na pobliskim wieszaku. Wrócił do swojej dzisiejszej towarzyszki, a z twarzy nie schodził mu szeroki uśmiech.
- Cześć! – Odpowiedział nadal rozpromieniony jej widokiem. Usiedli ponownie przy stoliku i dziewczyna ponownie zabrała głos. William pokręcił przecząco głową, wskazując na swój nadal pełny kufel kremowego piwa.
- Nie, nie, też dopiero co przyszedłem. Na co masz ochotę, zaraz pójdę i zamówię. – Odpowiedział, nie spuszczając z niej wzroku. Nie chciał wyjść na jakiegoś nachalnego, więc upił łyk napoju, jednak nie mógł powstrzymać uśmiechu na widok jej uroczego wełnianego swetra. To dobrze, że dziewczyna nie stroiła się w taką pogodę, tylko ubierała ciepło i wygodnie, odpowiednio na mrozy, które zawitały. Takie zachowanie William zawsze aprobował. Spojrzał w jej rozpromienioną twarz i uniósł brwi, dając do zrozumienia, że czeka na jej życzenie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

William Vargas
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3109-william-vargas
Tatyana Blythe



Liczba postów : 29

PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Sob Gru 06, 2014 10:38 pm

- Dziękuję - powiedziała, gdy chłopak wziął od niej płaszcz i powiesił na wieszaku. Przyjrzała się dokładniej chłopakowi. Gdy się poznali nie miała zbytnio okazji tego uczynić. Wszystko tak szybko się działo. No ale w końcu widzą się dziś. Tanya cieszyła się, że chłopak zgodził się z nią spotkać i być może będzie chciał utrzymywać tę znajomość. - To dobrze, już się bałam, że się spóźniłam - powiedziała całkiem szczerze. - Ale parząc na warunki, w których miałbyś czekać to nie byłoby aż tak źle - uśmiechnęła się. - Nie wyobrażam sobie stać tam na zewnątrz w tym mrozie, boję się pomyśleć jak będzie w późniejszym czasie skoro teraz jest aż tak zimno - mówiła całkiem bezsensowne rzeczy, ale to chyba z tego stresu. Bała się trochę tego spotkania, nie znała go zbyt dobrze i nie chciała źle wypaść w jego oczach. - Wszystko jedno, byleby było ciepłe - nadal się uśmiechała. Przyglądała mu się również, dlatego zauważyła, że uśmiechnął się szerzej, gdy zatrzymał wzrok na jej swetrze. Zdezorientowana również na niego spojrzała, czy było z nim coś nie tak? - No co? - zapytała nie rozumiejąc.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Tatyana Blythe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3202-tatyana-blythe
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pub pod Trzema Miotłami    Today at 12:27 am

Powrót do góry Go down
 

Pub pod Trzema Miotłami

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

 Similar topics

-
» Pub pod trzema miotłami
» Pub Pod Trzema Miotłami
» Pub pod trzema miotłami
» Schowek na miotły
» Pub Trzy Miotły

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: POZA HOGWARTEM :: HOGSMEADE-