a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Sklep z ubraniami Gladraga
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Sklep z ubraniami Gladraga

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Budowy

avatar

Liczba postów : 299

PisanieTemat: Sklep z ubraniami Gladraga   Pią Wrz 19, 2014 7:08 pm



Sklep z ubraniami Gladerga jest widoczny już z daleka, dzięki temu, że jego witryny pomalowane są na różowy kolor. Znajduje się na głównej ulicy. Jest dość duży i przestronny. Można w nim zakupić przeróżne czarodziejskie ubrania: szaty wyjściowe, szkolne, czy na co dzień. W czasie Halloween można znaleźć tu również przebrania.
W sklepie prawie zawsze jest kilku klientów, jednak rzadko kiedy można znaleźć tutaj tłumy. No, chyba, że aktualnie trwa jakaś ciekawa wyprzedaż...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elladora Malfoy

avatar

Liczba postów : 122

PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Nie Paź 19, 2014 1:31 pm

Elladora wypruła z tej głupiej herbaciarni niczym strzała. Szła szybkim, zdecydowanym krokiem, chociaż sama nie wiedziała, gdzie idzie. Odruchowo skierowała się w strone sklepu z ubraniami, kolejnego beznadziejnie różowego miejsca - musiała jeszcze kupić strój na bal halloweenowy. Chociaż mogła go przecież kupić też listowo, a teraz po prostu teleportować sie do domu. I chociaż byłoby to rozsądniejsze wyjście, podświadomie chciała, zeby Severus za nią poszedł i przeprosił, albo cokolwiek.
Dziewczyna weszła do środka, ignorując nachalna sprzedawczynie. Zastanawiała sie nad swoimi wcześniejszymi słowami. W sumie nigdy nie zastanawiała sie, co to była za dziewczyna. Nigdyl tez nie spytała, udając, że zupełnie ją to nie obchodzi. Teraz jednak miała okropne poczucie bycia wykorzystywana. Dlaczego dawała sie wykorzystywać w taki sposób, skoro wiedziała, ze Severus jej nie kocha? Kompletnie nie rozumiała tego mechanizmu. Wplatali się w jakaś dziwna relacje, z której wyjątkowo trudno jest sie wyplątać.
Ellie przeladala kostiumy, obrzucając je niewidzącym spojrzeniem. Była teraz pogrążona w tej całej plątaninie myśli, starała sie to zrozumieć. Nie lubiła nie rozumieć.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

ElladoraIsabelMalfoy
"There are many questions hiding behind the simple world “real”.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2938-elladora-isabel-malfoy
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Nie Paź 19, 2014 8:07 pm

Severus wyszedł czym prędzej z różowej kawiarni, aby odnaleźć Elladore. Rozejrzał się po okolicy i zdążył zauważyć znajome blond włosy, które zniknęły w drzwiach sklepu z ubraniami. Młody czarodziej ruszył w tamtym kierunku, aby zaraz wejść do środka. Kiwnął głową na sprzedawczynie po czym podszedł do Ell, która stała do niego tyłem.
-Eh... Ell, czy to ma sens? To co robimy? Czy my w ogóle coś czujemy? Za każdym razem, gdy Ciebie spotykam to... Czuję pożądanie, ale nie mogę się do Ciebie zbliżyć. Odrzucasz mnie za każdym razem. Nie zaprzeczaj! - przyglądał się kostiumom na Hallowen. W sumie nie wiedział, czy strój który wybrał był ciekawy i straszny. Głównie straszny - Nie mam zamiaru Ciebie przepraszać, bo ty tego byś nie zrobiła. El, ja na Ciebie nie zasługuje, a ty na mnie. Powiedź tylko słowo, a już nigdy będę Ci zaprzątał głowy - pal licho Czarnego Pana i mroczny znak. Nie chciał jej ranić. Lubił ja i nie uważał, aby dobrze było ją wykorzystywać jeśli chciał dalej z nią utrzymywać kontakt.
Powrót do góry Go down
Elladora Malfoy

avatar

Liczba postów : 122

PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Nie Paź 19, 2014 8:33 pm

Wargi Ellie zadrgały, gdy usłyszała dzwonek sklepowy, powstrzymując usmiech. Czyżby...? Tak, poszedł za nią. Dziewczyna odetchnęła głębiej, starając się jednak nie zwracać uwagi na Severusa. Przeglądała kostiumy i miała przy tym tak skupiona minę, jakby od tego zależało jej życie.
Na miłość Boską, a ten zaczął ten temat! Ta jego logika zupełnie kłóciła sie z nawykami Elladory - Malfoy na ogół odsuwała od siebie problemy, udając, że wszystko jest w jak najlepszy porządku. W końcu co z oczu, to z serca, prawda?
- Nie mam pojęcia o czym mówisz - powiedziała wiec, po czym chwyciła za dwa wieszaki z kostiumami. - Aniol Śmierci, czy Królowa Kier? - spytała, prezentując oba kostiumy i wręcz podtykając je Severusowi pod jego orli nos.
Widząc jednak jego minę, westchnela z irytacja. Chyba tym razem nie miał zamiaru jej odpuścić. Dlatego tez odłożyła wieszaki i zastanowiła sie na jego słowami. Tak, mogła powiedzieć tylko, zeby sie od niej odczepił i byłoby po sprawie. Jednak Elladora miała w sobie jedna ułomność, do której nigdy by sie nie przyznała - chociaż często bawiła sie chłopcami jak pacynkami, zwykle to ona bardziej ich potrzebowała, niż oni ja.
- Nie wiem, Severusie. Ty mi powiedz - czy Severus Snape traktuje mnie poważnie, czy jedynie próbuje zalatac dziurę w swoim zimnym serduszku? Bo jednak ja nie jestem łatą, Sev. Chociaż moze nie wyglądam, jestem człowiekiem - stwierdziła chłodno, po czym rzuciła już zupełnie innym tonem - Chyba wezmę Królowe Kier, co myślisz?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

ElladoraIsabelMalfoy
"There are many questions hiding behind the simple world “real”.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2938-elladora-isabel-malfoy
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Nie Paź 19, 2014 9:58 pm

Nie odpowiedział na jej pytanie, bo ta zaraz zmieniła temat. Naprawdę myśli teraz o kostiumie? Na s e r i o?
Odepchnął od siebie kostiumy, a potem wyrwał je z rąk dziewczyny. Cisnął je na wieszak, aby zaraz mocno złapać Ell za nadgarstek. Pociągnął ją w stronę wyjścia. Chciał, żeby bolało. Żeby do cholery bolało! Wkurzyła go i to bardzo. Zwykle ich kłótnie wlatywały u niego jednym uchem,a drugim wylatywały. Ale tym razem? Tym razem było inaczej.
Wyciągnął ją na zewnątrz i szarpnął tak, że stała naprzeciwko niego. Drugą ręką złapał ją za ramię.
-Weź się kurwa ogarnij! Zamiast mi pierdolić o przebraniu to mogłabyś się skupić na tym co mówię, a może jesteś głucha? - warknął, krzyknął. Był wściekły - Naprawdę uważasz, że tylko ja mam w tym interes? Naprawdę? A może chodzi też o Ciebie. Nie gadaj mi tylko, że to ja wszystkich wykorzystuję, że miotam ludźmi na lewo i prawo. Zamiast mnie zwodzić mogłabyś choć raz w życiu powiedzieć co sądzisz, co czujesz! A nie obwiniać wszystkich na lewo i prawo!
Powrót do góry Go down
Elladora Malfoy

avatar

Liczba postów : 122

PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Nie Paź 19, 2014 10:11 pm

Elladora poczuła szarpnięcie, a zaraz potem Severus wręcz wywlókł ją ze sklepu. Z jej ust wyrwał sie cichy okrzyk zaskoczenia i wściekłości naraz. Nikt nigdy jej nie szarpał, ani nie uderzył. Nigdy. A teraz on... Jak on śmiał? W kącikach jej ust mimowolnie pojawiły sie łzy bólu, zacisnęła powieki. Cholera, jak boli/"! Nie słuchała nawet do końca tych wszystkich słów, którymi Severus rzucał w nią jak sztyletami. Zamiast tego szarpnęła sie kilka razy, aż udało jej sie wyrwać. Zdmuchnęła rozburzone włosy z twarzy, zamrugała kilka razy i spojrzała na swoje czerwone teraz nadgarstki. Miała tego wszystkiego naprawdę dość, miała ochotę rzucić to w cholerę. Ale nie umiała.
Ella stała tam dłuższa chwile, z pochylona głowa i wzrokiem wbitym we własne dłonie, jak skarcone dziecko. Zacisnęła zeby. Nie moze przecież dać mu sie tak pomiatać - co sie stało z jej siła?
W końcu blondynka wzięła głęboki wdech; zagarnęła włosy za uszy, poprawiła bluzkę i otarła szybko łzy, które utknęły w kącikach jej oczu. Uniosła dumnie podbródek i spojrzała na Severusa, chociaż czuła sie, jakby stąpała po cienkim lodzie.
- Chcesz wiedzieć co czuje? - spytała lekko ochrypłym głosem, wiec zaraz odchrząknęła. - Ja... Ja... - Ellie zmarszczyla brwi. - [b]Severusis, to naprawdę nie jest takie proste jak myślisz. Moze i ty możesz sobie wesoło pląsać po łące uczuć, ale ja nie m

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

ElladoraIsabelMalfoy
"There are many questions hiding behind the simple world “real”.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2938-elladora-isabel-malfoy
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Nie Paź 19, 2014 10:23 pm

Kiedy się wyrwała wziął głęboki oddech, a potem powoli wypuścił powietrze przez nos. Patrzył na nią i chciało mu się śmiać oraz płakać naraz.
-Nie wiesz? - zdusił w sobie śmiech - Ell - pokręcił głową i cofnął się o krok -Mam dosyć. Dosyć tego beznadziejnego związku! Chcesz wiedzieć kogo mi zastępujesz, skoro cały czas pierdolisz o byciu zastępczynią? Łatą? To w takim razie powiedź kim ja jestem! Bo raczej miłością twojego życia nie. Ty nie potrafisz kochać, ani pokazywać innych uczuć, jak złość i kpina - westchnął - Elladora ty nic więcej nie czujesz, a ja... Ja nie mam ochoty cały czas się zastanawiać, czy wytrzymam dzień dłużej. Czy nie skończy się któraś z naszych kłótni gorzej, aniżeli teraz - cofnął się jeszcze o krok - To koniec. Śmieszny i głupi koniec.
Powrót do góry Go down
Elladora Malfoy

avatar

Liczba postów : 122

PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Nie Paź 19, 2014 10:42 pm

Elladora wpatrywała się w Severusa wielkimi oczyma. Nikt nigdy do niej tak nie mówił i był to dla niej kompletny szok. Jak...? Jak w ogole do tego doszło? Jak mogli upaść tak nisko? Dziewczyna miała wrażenie, że każde słowo Severusa jest dla niej jak uderzenie. Już chyba nawet wolałaby, zeby znów zaczął ją szarpać.
Zaraz, co?
Koniec?
- Słucham? - wykrztusiła Ellie. Jej oczy stały sie okrągłe jak dwa spodki. Ktoś zrywał z n i ą? Nie, to niemożliwe. To musi być sen, jakiś dziwny koszmar. To sie nie zdarza.
Po długiej, conajmniej kilkuminutowej chwili odrętwienia i wpatrywania się w chłopaka z otwartymi ustami, nadszedł gniew. Elladora zacisnęła zeby i doskoczyła do Severusa. Mocno uderzyła w jego tors otwartymi dłońmi i wrzasnęła z cała mocą swoich delikatnych, arystokratycznych płuc:
- Tak! Najwyraźniej nie potrafię kochać! Nie umiem! Myślisz, że nie chciałabym? Nawet mój brat, nawet Lucjusz jest zakochany, pewnie za niedługo sie ożeni. Ale ja nie moge kochać kogos, kto, widać to na pierwszy rzut oka, woli ode mnie jakaś szlamę i jest ze mną tylko ze względu na mój seksowny tyłek! - Ella chyba nigdy w życiu sie tak nie darła. Oddech miała jak po dziesięciokilometrowym sprincie, a na policzki wstąpiły jej wściekłe rumieńce. Obrzuciła Severusa spojrzeniem pełnym furii. Chciała mu cos jeszcze powiedzieć. Cos, co pokaże, ze nie jest taka, jak myśli. Ale nic takiego nie przychodziło jej do głowy, dlatego krzyknęła tylko przez zaciśnięte zeby i popchnęła Severusa. Odwróciła sie do nieo plecami i zacisnęła zeby jeszcze mocniej. - Idź. Koniec. Tak, to koniec. Muszę kupić ten przeklęty kostium - te słowa wypowiedziała już absolutnie chłodnym tonem i nie spojrzawszy nawet na Snape'a, ani natych wszystkich gapiacych sie ludzi, z powrotem weszła do sklepu. Jeszcze sztywniejszym krokiem niż zazwyczaj.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

ElladoraIsabelMalfoy
"There are many questions hiding behind the simple world “real”.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2938-elladora-isabel-malfoy
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Nie Paź 19, 2014 11:10 pm

Gdy wspomniała o Lily to miała szczęście. Gdyby nie gapie dostała by w twarz. Ewentualnie potraktowałby ją jakimś zaklęciem. Gdy wróciła do sklepu rozejrzał się. Spojrzał na ludzi, którzy patrzyli na niego. Kiedy tylko ich wzrok się napotkał wszyscy się rozeszli. Severus wszedł za Elladorą do sklepu i podszedł do niej.
-Weź Królową Kier... I to nie ona mi zawraca głowę - znów miał poker face - Tylko ktoś inny. Lepszy od was obu razem wziętych - po czym wyszedł. Postał chwilę pod sklepem, po czym wrócił do domu.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Elladora Malfoy

avatar

Liczba postów : 122

PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Pon Paź 20, 2014 6:40 am

Elladora wgapiała się tępo w te głupie kostiumy, analizując, co tu sie właśckiwie wydarzyło. I wtedy ON, on znowu do niej podlazł! Czy naprawdę nie mógł już sobie iść? Ale nie, on musiał jeszcze jej dowalić. Egoistyczny dupek.
Na jego słowa nie zaszczyciła go ani spojrzeniem, chociaż w środku aż trzęsła się z gniewu. Poczekała aż wyjdzie, najlepiej w cholerę do tej swojej dziuni, przez która najwyraźniej to skończył, zdaniem Elladory, i poszła zapłacić. Jakby na przekór jemu wzięła ten drugi kostium i praktycznie rzuciła go na ladę.
- Cholerny szlamowaty dupek - mruknęła.
Jeszcze wtedy nie wiedziała, że im dalej będzie, tym bardziej będzie go jej brakować.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

ElladoraIsabelMalfoy
"There are many questions hiding behind the simple world “real”.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2938-elladora-isabel-malfoy
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Wto Gru 09, 2014 9:35 pm

Dzień jak co dzień, jednak nie dal wszystkich. Dziś odbywało się tak wyczekiwane przez wielu wyjście do Hogsmade. Uczniowie Hogwartu zaraz po śniadaniu wyruszyli na spacer po wiosce, a przede wszystkim po jej licznych sklepach. W końcu święta zbliżają się wielkimi krokami. Trzeba zaopatrzyć się w prezenty.
Podczas swoich poszukiwań trójka uczniów zawitała do sklepu z ubraniami Gladraga. Przyszli całkiem niezależnie od siebie.
Pierwsza przybyła Florence Lacroix i niemal od razu zanurkowała między liczne wieszali z tęczowymi sukienkami do samej ziemi.
Gdy Grufonka przebierała już w kreacjach, drzwi ponownie się otworzyły i do butiku weszła Effie Alvord. Krukonka uśmiechając się szeroko zaczęła przeglądać spokojnie wieszak z żakietami.
Drzwi nawet nie zdążyły się zamknąć, a już zostały otwarte na oścież wpuszczając do sklepiku zimne powietrze i stanął w nich Neptun D'Ambrosio. Slizgon sam nie wiedział po co tu przybył i zaczął plątać się między wieszakami.
W czasie gdy ta trójka zajmowała się swoimi sprawami do sklepu przybyła Amberly Caligo. Kobieta zaczeła przeglądać weszaki podśpiewujac sobie pod nosem cicho. A że głos miała na prawdę urokliwy, nic dziwnego, ze Ślizgon zasłuchał się i... oparł niefortunnie o wieszaki chcąc zobaczyć któż tak ładnie śpiewa. Wieszak przewrócił się wraz z chłopakiem przygniatając stojącą za nim Elffie. Amberly udało się uskoczyć. A Flor została pozostawiona w lekkim szoku trzymając w dłoni okropną kanarkowa sukienkę ze spódnica z kilku warstw tiulu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amberly Caligo

avatar

Liczba postów : 59

PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Sro Gru 10, 2014 10:03 am

Kobieta była zaskoczona całym tym zamieszaniem. Mało co brakowała, a sama leżałaby teraz na ziemi.
- Nic wam nie jest? - spytała zatroskana. Nigdy w życiu nie przytrafiło jej się coś podobnego. Pomyślała, że powinna jakoś im pomóc, więc wyciągnęła do nich ręce, aby pomóc młodzieży się pozbierać.
- Myślę, że czegoś to nas nauczyło, prawda?
Nie była pewna, czy tego rodzaju żart, a raczej jego próba, była jak najbardziej na miejscu, lecz chciała rozładować w jakiś sposób atmosferę. Miała nadzieję, że to wystarczy.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3218-amberly-caligo
Neptun D'Ambrosio

avatar

Liczba postów : 36

PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Czw Gru 11, 2014 1:45 pm

Sam nie wiedział po co w ogóle szedł do Hogsmeade. Jedyne prezenty jakie chciał podarować swoim znajomym mógł zrobić sam. I zrobił tak. Ale miał problem z niektórymi prezentami dla Gwen i Anarhold. To były jedyne dziewczyny, które jakoś go akceptowały. No i jeszcze Veronica, ale dla niej nic nie miał. Cóż poradzić takie życie. Miał nadzieję, że nie jest jej jedynym kolegą, i że dostanie jakieś prezenty od innych.
Dlatego właśnie wszedł do sklepu z ubraniami, gdyż spodziewał się, że może kobiety, jak to kobiety wolą jakieś ubranko, jakąś najlepszą na świecie suknie, a nie jakąś maszynę.
Gdy zaczął szukać jakiejś ładnej sukienki usłyszał jakiś śpiew. Normalnie nie zwróciłby uwagi, no ale kto śpiewa w sklepie? Oparł się o wieszaki, by mógł zobaczyć kto jest na tyle normalny, że śpiewa w sklepie z ubraniem.
I Bum!
Wieszak się przewrócił, Neptun razem z nim, który przewrócił jakąś inną osobę i tak dalej, i tak dalej, wszystko się sypało jak domino. Dopiero, gdy sterta ubrań nie miała na co spaść ta kobieta, która śpiewała podała im rękę, żeby wstali. Neptun odtrącił ją i wstał sam. Na dodatek teraz robi im wyrzuty sumienia... świetnie!
- Tak nauczyło nas to, żeby nie słuchać jakiejś "mądrej" osoby, która śpiewa w sklepie. - Powiedział jej to prosto w twarz. Była od niego starsza, widać było, że po szkole, ale czy to coś zmienia? Nep był i jest szczery, więc nie będzie wymyślać tu jakiś bajeczek. Dopiero po chwili spojrzał na inne osoby, które zostały stratowane przez niego i stertę wieszaków. Mógłby im jakoś pomóc... ale nie miał do tego teraz głowy. Przyszedł tu po sukienki dla Gwen i Anki, a nie pomagać, mimo że to on spowodował ich upadek. Już miał odejść, ale poczuł w sobie, że musi przynajmniej coś powiedzieć. Wyszedłby na ogromnego egoistę, gdyby tego nie zrobił. Zwrócił się do dwóch dziewczyn.
- No i przepraszam za staranowanie was. - Krótka mowa jego zdaniem wystarczała. No i jeszcze postanowił ogarnąć tu, żeby zaraz sklepikarka nie zainterweniowała. Wyjął różdżkę i machnął nią. Wszystko zaczęło składać się do kupy. Uśmiechnął się do dziewczyn.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Ten, kto boi sie bitwy,
nie odnosi zwycięstw.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3170-jeszcze-budowa#53024
Effie Alvord

avatar

Liczba postów : 46

PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Czw Gru 11, 2014 5:19 pm

Weszła do sklepu z zamiarem kupienia pozostałych prezentów. Stała przy wieszaku z żakietami i uważnie je przeglądała. Spodobał jej się bordowy, chciała go wyciągnąć i dokładniej zobaczyć. Nie było jej to jednak dane, nie wiadomo z jakiej przyczyny znalazła się na podłodze. Przygniatał ją wieszak oraz chłopak którego nie znała. - Co ty wyprawiasz? - była wściekła. Spojrzała na niego, dając mu do zrozumienia, że nie jest aż taki lekki i mógłby się pośpieszyć. Widziała, że wstał nawet nie zwracając na nią najmniejszej uwagi, żadnej pomocy z jego strony. Przyjęła pomoc od dziewczyny i wstała. - Dziękuję, dobrze że jeszcze niektórzy potrafią się zachować - powiedziała, wiedziała że chłopak zrozumie aluzję, ale czy się nią w ogóle przejmie? Wątpiła w to. - Swoją drogą bardzo ładnie śpiewasz i nie słuchaj go w końcu to nie ty przewróciłaś wieszak i drugą osobę przy okazji - powiedziała nieco głośniej by chłopak mógł ją usłyszeć. - A jednak, nie spodziewałam się, że to usłyszę - powiedziała, spoglądając na niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3156-effie-alvord#52797
Neptun D'Ambrosio

avatar

Liczba postów : 36

PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Pią Gru 12, 2014 2:34 am

Spojrzał na brunetkę. Już po samych jej wyrzutach Neptun wiedział, że jest to albo krukonka, albo gryfonka. Tylko dziewczyny z tych dwóch domów tak komentowały przeciętne zachowanie każdego ślizgona. Jeszcze są puchoni, ale ci by nawet nic by nie powiedzieli, bardziej pisnęli i uciekli. Neptun nie był dziś w najlepszym nastroju, dlatego za bardzo go nie interesowały fochy innych. Gdy usłyszał jej uspokajające słowa dla śpiewającej czarodziejki roześmiał się głośno.
- No bardzo pięknie śpiewasz. A co do tego jako JEDYNA w tym towarzystwie umiesz się zachować. Przecież to oczywiste! Nie ma innej opcji! A śpiewanie w sklepie jest takie urocze... - Powiedział do niej rozmarzonym głosem. Może kobieta była na tyle głupia, że nie zauważyła ironii w jego głosie. Co do krukonki lub gryfonki to wiedział, że ta się skapnie.
Spojrzał na uczennicę i zmarszczył czoło. Nie dziwił się co do jej słów, mimo to wyglądał na trochę zdziwionego. Przecież po żadnym ślizgonie nie oczekuje się przepraszających słów. To nie w stylu uczniów tego domu.
- No widzisz, zaskoczyłem cię. - Powiedział patrząc na nią wzrokiem nie oddającym żadnych uczuć. Nie można było wiedzieć o czym myśli. Po chwili ciszy jeszcze rzekł do niej. Starszą kobietę bardziej zignorował.
- A i jeszcze to jeśli chcesz to możesz poskarżyć się koleżankom w szkole, że w sklepie wpadł na ciebie ślizgon o imieniu Neptun. Nietypowe imię, na pewno zapamiętasz. - Jego nastrój trochę się zmienił na lepszy bo nawet podał jej rękę po nietypowym zapoznaniu się. W niej czuł coś... nie wiedział nawet co. Ale nie będzie jej teraz olewać. Miał czas, sukienki mógł kupić później.
Oczywiście nie brał dziewczyny jako jakieś trofeum czy coś takiego. Bo znał takich ludzi, którzy rozmawiali z jakąś dziewczyną tylko po to by później sobie odejść. On nawet nie miał żadnych do niej intencji. Po prostu wolał się z nią teraz poznać.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Ten, kto boi sie bitwy,
nie odnosi zwycięstw.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3170-jeszcze-budowa#53024
Effie Alvord

avatar

Liczba postów : 46

PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Pią Gru 12, 2014 10:14 am

Spojrzała na chłopaka zaskoczona jego słowami. O co w ogóle mu chodziło? Czyżby chciał zrzucić winę na kogoś innego? Przecież każdy kto znajduje się w tym pomieszczeniu wie, że to jego sprawka. W końcu to on przewrócił wieszak.
- Jak widać, w końcu tak się zasłuchałeś, że przewróciłeś wieszak z ubraniami - spojrzała na niego. - Dobrze, że to w końcu zauważyłeś, wiele mógłbyś się od niej nauczyć - uśmiechnęła się przesłodko do chłopaka. Wiedziała, że wszystko co powiedział to ironia, na 99% była pewna, że chłopak przed nią stojący należy do domu Slytherina. Ona również na niego patrzyła, nie odwróciła wzroku gdy ten na nią spojrzał. Ciekawiło ją co ma jeszcze do powiedzenia, w przeciwnym wypadku na pewno już by go tutaj nie było. Effie darowałaby sobie to wszystko gdyby chłopak na początku pomógł jej wstać i przeprosił, wtedy uniknęliby tej całej zbędnej wrogości. Teraz nie zamierzała mu odpuścić sam zaczął, więc i on zakończy.
- Dokładnie tak, myślałam, że wyjdziesz, a ty nawet posprzątałeś po sobie - powiedziała ożywionym głosem, oczywiście udając. - Jestem z Ciebie dumna, jak chcesz to potrafisz się zachować. Roześmiała się słysząc jego uwagę. - Rozumiem, taki sposób na przedstawienie się, całkiem niezły. Ale jeśli myślisz, że będę marnowała czas na rozmowę o tobie, to grubo się mylisz - uśmiechnęła się. - Interesujące - przyznała, jeszcze nigdy nie poznała nikogo o takim imieniu. Nie zdziwiła się, podejrzewała, że jest Ślizgonem. Jednak udało mu się ją zaskoczyć, przez chwilę było to widoczne, spojrzała na jego wyciągniętą dłoń i uścisnęła ją. - Effie - przedstawiła się. - A jeśli chciałbyś opowiedzieć kolegą jak przewróciłeś w sklepie dziewczynę to możesz dodać, że była ona Krukonką - dodała w podobny sposób jak on wcześniej. Intrygował ją, to w jak szybki sposób zmienił nastawienie w stosunku do niej, wydawało się, że chce ją poznać, mimo jej otwartej wrogości do niego. Kto wie, może coś z tego wyjdzie, a nawet się zakolegują.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3156-effie-alvord#52797
Florence Lacroix

avatar

Liczba postów : 77

PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Pią Gru 12, 2014 10:40 am

Weszła do sklepu i od razu skierowała się do wieszaka z sukienkami. Zbliżały się święta, a ona potrzebowała nowej sukienki właśnie na tą okazję. Prezenty miała już kupione więc nie zawracała teraz sobie tym głowy. Przeglądając sukienki kiwała się w rytm piosenki śpiewanej przez dziewczynę znajdującą się również w tym sklepie. Wyciągnęła kanarkową sukienkę, chciała ją przymierzyć. Nie była pewna co do koloru, ale cała reszta jej się podobała. W ostatniej chwili udało jej się uniknąć wylądowania na ziemi wraz z dziewczyną i chłopakiem. Stanęła obok kobiety, zapewne starszej od niej. Nie była pewna czy była ona studentką, czy już pracowała. Chciała pomóc poszkodowanym, ale nie przyjęli jej pomocy. No cóż trudno. Spojrzała na chłopaka, była pewna, że był Ślizgonem, wszędzie ich rozpozna. Co prawda ona nie kierowała się stereotypami, że Gryfoni nie lubią się ze Ślizgonami, ale była pewna, że z nim się nie zakoleguje. - Ładnie śpiewasz - odezwała się do kobiety, zostawiając tamtą dwójkę, widziała, że się już sobą zajęli. - Jesteś piosenkarką, czy to tylko takie hobby? - zapytała zaciekawiona. Ona osobiście gdyby miała taki głos to na pewno coś by z tym zrobiła. - Tak w ogóle jestem Florence - przedstawiła się i spojrzała jeszcze raz na swoją sukienkę. - Co o niej sądzisz? - zapytała towarzyszkę, ciekawa jej opinii.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Florence Lacroix
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2936-florence-lacroix
Amberly Caligo

avatar

Liczba postów : 59

PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Pią Gru 12, 2014 2:23 pm

Amberly postanowiła olać Neptuna, chociaż miała ochotę wybuchnąć śmiechem, kiedy zdradził swoje imię. Był bezczelny, ale chyba mało się tym przejmował. Dlatego nie miała zamiaru wdawać się z nim w dyskusję. Obserwowała jeszcze chwilę dokuczających sobie młodzieńców, więc była zaskoczona, kiedy usłyszała, że ktoś się do niej zwraca. Odwróciła się i uśmiechnęła się do stojącej obok blondynki.
- Bardzo ci się dziękuję... I owszem. Jestem piosenkarką. - powiedziała skinając przy tym głową. Ręce splątała z przodu i uniosła trochę podbródek. Tego wymagały maniery, które wyniosła z domu. Zastanawiała się tylko, czy dziewczyna nie uzna jej za wyniosłą. Spojrzała na suknię i zaczęła intensywnie nad tym rozmyślać. - Hmm... Widziałam tutaj taką, która by na ciebie pasowała.
Podeszła bliżej wieszaków i zaczęła szperać, aż znalazła czerowną sukienkę z gorsetem, która pozbawiona była ramiączek.
- Możesz poszukać też czegoś bardziej skromnego, jeśli ta nie będzie ci odpowiadała. Ale myślę, że będzie dobrze leżała. Masz do niej idealną figurę. - powiedziała spokojnie, a w jej głosie nie było ani cienia sarkazmu. - Przymierzysz, czy chcesz szukać dalej?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3218-amberly-caligo
Neptun D'Ambrosio

avatar

Liczba postów : 36

PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Pią Gru 12, 2014 4:22 pm

Uniósł brwi patrząc na Effie.
- Tak się zasłuchałem? Bardziej byłem zdziwiony, że ktoś śpiewa w sklepie z ubraniem. I nie ważne jakby ona śpiewała, zdziwiłbym się. - Wytłumaczył krukonce. Dalej nie rozumiał kto w sklepie śpiewał. I nie rozumiał dlaczego te dziewczyny nie widziały w tym nic dziwnego. Czy on był jakiś dziwny, że nie lubił, gdy ktoś zakłócał ciszę w sklepie? No dobra, był dziwny, nieprzewidywalny. Ale to szczegóły.
Wrogość? Znaczy, Neptun nie był wrogo nastawiony do nowych znajomości. I do tym podobnych rzeczy. Ale jeśli coś się wydarzy, prtzez coś co go zirytowało i/lub zdenerwowało to nie będzie bawił się w słodkie słówka. Mimo że jest dość łagodnym człowiekiem jak na ślizgona.
Roześmiał się krótko, gdy ta trochę, a może bardzo ironicznie pochwaliła go po posprzątaniu.
- Niektórzy potrafią rozmawiać godzinami o tym co się im przydarzyło w sklepie z ubraniami. I kogo w nim poznali. - Uśmiechnął się do niej.
Nie był zaskoczony jej zainteresowaniem jego imieniem. Prawie każdy komu się przedstawił zastanawiał się: "Skąd ma takie imię?", "Co to za idiotyczne imię?", albo "NIgdy jeszcze czegoś takiego nie słyszałem/am. To jakiś pokemon?". Dlatego tylko roześmiał się na widok jej zdziwionej buzi.
- Effie. Miło mi cię poznać w takiej bardzo pozytywnej atmosferze. - Spojrzał na piosenkarkę i jakąś jeszcze inną dziewczynę, którą także prawie przytrzasnął wieszakami. Neptun patrząc na nich wszystkich widział,, dwie grupy: Effie i on, piosenkarka i blondynka. Obie grupy stoją obok siebie, a nie rozmawiają ze sobą, udają, że się nie widzą, ignorują się nawzajem. Uśmiechnął się kpiąco w duchu. Nie pierwszy raz nie chcieli z nim rozmawiać. Przynajmniej Effie nie była taka zła.
- Raczej nie mam komu to opowiadać. - Roześmiał się. Było to tylko w połowie prawdą. Miał tak kilku znajomych, ale więcej ma wrogów. I raczej nikt z jego znajomych nie interesowałby się, że Neptun przewrócił dosyć ładną krukonkę.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Ten, kto boi sie bitwy,
nie odnosi zwycięstw.


Ostatnio zmieniony przez Neptun D'Ambrosio dnia Pią Gru 12, 2014 10:03 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3170-jeszcze-budowa#53024
Amberly Caligo

avatar

Liczba postów : 59

PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Pią Gru 12, 2014 4:41 pm

Kobieta co jakiś czas zerkała kątem oka na Neptuna i brunetkę, której imienia wciąż nie znała. Stwierdziła, że warto by było się chociaż przedstawić. Podeszła do nich i uśmiechnęła się.
- No tak... Zapomniałam wam się chyba przedstawić. - zaczęła i wyciągnęła ku niej rękę - Jestem Amberly. A ty? - spytała dziewczynę. - Ten pan się już wystarczająco dosadnie przedstawił...
Rzuciła na niego pełne jadu spojrzenie.
- A co do tego śpiewania, to staram się ćwiczyć jak najwięcej. Inaczej mój głos lekko mówiąc zastygnie. A wtedy cała kariera legnie w gruzach... - przyznała i potrząsnęła głową z niedowierzaniem. Kiedyś uważała takie coś za idiotyczne. Ale teraz nauczyła się utożsamiać z muzyką w tle. Położyła ręce na biodrach i spojrzała znowu na chłopaka.
- Następnym razem już nie bądź taki ciekawski, dobra? - uśmiechnęła się lekko i znowu zaryzykowała odtrącenie, kiedy do niego również wyciągnęła rękę.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3218-amberly-caligo
Effie Alvord

avatar

Liczba postów : 46

PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   Pią Gru 12, 2014 5:02 pm

- No dobra, niech będzie, nie jest to w pełni normalne, ale przecież takie rzeczy się zdarzają. Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że pierwszy raz słyszałaś jak ktoś śpiewa lub coś nuci w sklepie. - stwierdziła. Dla niej nie było to aż tak dziwne, w końcu nie jedna dziewczyna podczas zakupów może się się zapomnieć i zacząć śpiewać. Przynajmniej ona tak uważała, no ale cóż najwyraźniej wśród chłopców nie jest to zbyt często spotykane, co wcale jej nie dziwiło. - Może i tak, ale ja zdecydowanie do tych osób nie należę, poza tym nie widzę w tym nic ciekawego co mogłabym opowiedzieć, no chyba, że jeszcze coś planujesz zrobić, może wtedy - uśmiechnęła się. - No wiesz ja nie mam nic przeciwko, jeśli chcesz możesz opowiadać nawet nieznajomym - powiedziała. Ona nie zamierzała raczej o tym nikomu mówić, w końcu nie było chyba o czym. Neptun nie był tak zły jak myślała na początku, nawet dało się z nim porozmawiać. - Lepsza nie mogła nam się trafić - roześmiała się, słysząc jego uwagę. Nie przypuszczała, że w ogóle wda się z nim w rozmowę. Gdy ją przygniótł do ziemi była wściekła i nie miała najmniejszej ochoty wdać się z nim w rozmowę, ale wyszło inaczej. Szczerze mówiąc nie zwracała najmniejszej uwagi na dziewczyny stojące obok, nie widziała takiej potrzeby. Skoro nie miały ochoty podejść to trudno, nie brakowało jej ich towarzystwa. Spojrzała na niego, znała już paru Ślizgonów, ale zdecydowanie każdy był inny. Nie rozumiała dlaczego niektórzy są tak uprzedzeni do nich, ona osobiście jeszcze nie poznała takiego, którego mogłaby znienawidzić czy uznać za niezbyt przyjaznego. - Żałuj, bo uwierz mi, że jest o czym - zażartowała mając na myśli swoją osobę. Nie widziała co innego odpowiedzieć, a to jej wychodziło chyba najlepiej w takich sytuacjach. Przeniosła swój wzrok na kobietę, która po chwili podeszła do nich. Uśmiechnęła się lekko - Effie - przedstawiła się po raz kolejny. Wystarczyło jedno spojrzenie na nią, by zauważyć, że nie polubiła Neptuna, nic dziwnego, ona też na początku była do niego negatywnie nastawiona, a jak było teraz, nie była do końca pewna. Miała mieszane odczucia. - Ach, jesteś piosenkarką, wszystko jasne - teraz już było wiadome, skąd to śpiewanie u kobiety. Nie odzywała się więcej, dając Amberly czas by mogła powiedzieć Naptunowi co tylko zechce, tak ich obserwując roześmiała się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3156-effie-alvord#52797
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sklep z ubraniami Gladraga   

Powrót do góry Go down
 

Sklep z ubraniami Gladraga

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Sklep z ubraniami Gladraga
» Sklep z ubraniami Gladraga
» Sklep Madame Malkin
» Sklep z eliksirami J. Pippin's
» Sklep Ollivandera

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: POZA HOGWARTEM :: HOGSMEADE-