a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Droga do Hogwartu
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

  Droga do Hogwartu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Budowy



Liczba postów : 299

PisanieTemat: Droga do Hogwartu   Pią Wrz 19, 2014 7:18 pm



Szeroka, wyłożona szarym kamieniem droga, ciągnąca się od stacji kolejowej, aż do samego Hogwartu. To właśnie nią uczniowie jadą do szkoły, ciągnięci przez powozy z niewidzialnymi wierzchowcami. Nie ma w niej nic szczególnego - ot, prosta droga, otoczona jakimiś drzewkami, bez ławek na których można usiąść, aby odpocząć, czy kwietników, które mogłyby nieco ożywić to miejsce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Amelia Mary Fern



Liczba postów : 1107

PisanieTemat: Re: Droga do Hogwartu   Sob Wrz 27, 2014 11:13 pm

Jednak jakoś dojechali. Amelia uśmiechając się z wdzięcznością do Afrah, która uleczyła jej nogę szybko przebrała się w szkolne szaty i razem ze wszystkimi uczniami udała się w stronę powozów stojących na drodze prowadzącej do Hogwartu. Gdzieś w tłumie zgubiła swoją koleżankę z domu, za to znalazła się koło Anastazji. Już w przedziale widziała, ze coś jest nie tak. Dziewczyny przyjaźniły się. Może nie jakoś specjalnie blisko, bo ich znajomość została nijako wymuszona przez rodziny, ale jednak. Przez wiele lat spędzały razem dużo czasu. Przez długi czas Anastazja była właściwie jedyną osobą, którą Amelia mogła nazwać przyjaciółką. Znały się przecież od małego i chociaż, gdy przychodząc do szkoły znalazły się w różnych domach, przez co ich kontakty częściowo się urwały. Nie miały już bowiem dla siebie tyle czasu i każda z nich znalazła własnych znajomych w swoim domu, Amelia wciąż czuła ogromną sympatię do Anastazji i jak o wszystkich swoich przyjaciół, martwiła się o nią.
Gdy wsiadły do powozu uśmiechnęła się do Krukonki ciepło.
-Nastazja...na pewno wszystko ok?Wyglądasz na...przybitą...co się stało?-spytała z troską.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Amelia Mary Fern
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t382-amelia-mary-fern
Anastazja Montressor



Liczba postów : 268

PisanieTemat: Re: Droga do Hogwartu   Nie Wrz 28, 2014 10:44 am

Była nieobecna. To było najprostsze do opisania jak patrzyło się na blond włosom krukonkę. Siedziała w powozie lekko przygarbiona, z twarzą schowaną za kaskadami włosów które znacznie urosły przez wakacje. Do dziewczyny nic nie dotarło, ani słowa Amelii, ani jej uśmiech, ani to, że do ich powozu nikt więcej nie wsiadł. Dopiero po chwili uniosła głowę, a jej spojrzenie było wciąż nieobecne. Zlustrowałą przyjaciółkę spojrzeniem które bardziej przypominało spojrzenie ducha niż kogoś kto rzeczywiście miał jakikolwiek kontakt ze światem zewnętrznym.
- Olivier nie żyje - te słowa wyszły trochę automatycznie, właściwie całe zachownie dziewczyny było automatyczne, trochę wymuszone. Gdyby dziewczyny żyły w późniejszych czasach i znały się odrobinę na mugolskich zabawkach, można by powiedzieć, że Nastia brzmiała jak robot... no ale czasy były inne i mugole jeszcze nie wpadli na stworzenie robotów... chyba.
- Olivier nie żyje, a my... - urwała nagle przenosząc puste spojrzenie na puste siedzenie naprzeciw siebie - nie rozstaliśmy się zbyt miło.
Czyżby na prawdę właśnie to tak męczyło pannę Montressor? Gdyby ktoś jej spytał, świadomą, czemu jest przybita, kto by to nie był, odpowiedziałaby że nic się nie dzieje, choćby właśnie rozpadała się na małe kawałeczki. Świadomie by sądziła że to przez rozstanie z Lucjuszem... ale prawda była taka, że wciąż zbyt świadoma nie była. Czyżby jeszcze ta mgła na nią wpływała? Wyglądało na to, że zwyczajnie męczyły ją wyrzuty sumienia z powodu ukochanego brata, z którym przecież wszystko poszło nie tak jak powinno.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Don't give it up, don't you give it up It's glorious

But I can't help it
Don't wanna stay - I'll run away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t732-anastazja-montressor
Amelia Mary Fern



Liczba postów : 1107

PisanieTemat: Re: Droga do Hogwartu   Nie Wrz 28, 2014 6:06 pm

Nie dało się nie zauważyć że Krukonka była jakby nieobecna. Jej stan bardzo zmartwil Amelię. Obserwowałam koleżankę że ściągniętymi brawami, a jej oczy wykazały głęboka troskę. Przesiadla się, i delikatnie dotknęła ramienia dziewczyny w geście pełnym troski i zmartwienia.
Przerazila się gdy dziewczyna uniosła głowę i spojrzała na nią. Aż za dobrze znała ten wyraz oczu. Sama widywala goprzez wiele ostatnich miesięcy... W lustrze. To było spojrzenie osoby, która straciła wszystko i to co pozostało z niej to powłoka, ukazywana światu. Egzystencja w której nie ma życia.
Słysząc słowa Anastazji zaczynała rozumieć jej stan. Doskonale wiedziała jak bardzo blisko było że sobą to rodzeństwo. Od zawsze wiedziała. Obserowala ich odkąd byli dziećmi.
Nic nie powiedziała. Jedynie zrobiła to czego wcześniej nikt nie zrobił dla niej. Była i słuchała. Wiedziała, że w stanie w jakim znajduje się Anastazja już raczej słów współczucia. Potrzeba właśnie by ktoś był. Słuchał i przynajmniej starał się zrozumieć. Spojrzała na Anastazje z boku.
-Opowiesz mi co się stało? Może będzie Ci trochę lżej - zaproponowała nieśmiało z niskrywana troska. Wiedziała, że czasem chce a czasem nie chce się o czymś rozmawiać i nie miała zamiaru zmuszać Nast do rozmowy.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Amelia Mary Fern
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t382-amelia-mary-fern
Anastazja Montressor



Liczba postów : 268

PisanieTemat: Re: Droga do Hogwartu   Nie Wrz 28, 2014 8:55 pm

Nastia nabrała powietrza, powoli, przez rozchylone usta i niespodziewanie się rozpłakała. Ukryła twarz w dłoniach, a włosy znów opadły tak, że nie było jej zza nich widać. Może, gdyby była świadoma, nie reagowała by tak emocjonalnie i żywiołowo, ale w tym stanie... I tak miała nic nie pamiętać z tej rozmowy gdy dojadą do zamku.
- Nie wiem! Nie wiem co się stało. Dostałam tylko pismo z ministerstwa że zginął. My... A później uciekłam i go zostawiłam. Dwa dni później dostałam list. I koniec, nie ma go. Wiedziałam już od paru godzin, że go nie ma, wiedziałam że coś mu się dzieje, a mimo to nie szukałam go tylko siedziałam u Lucjusza. A później jego obecność zniknęła... i przyszedł ten list. Z wyrazami kondolencji, tak pisali. Jak mogłam być tak głupia, żeby od niego uciec?
Nie mogła się uspokoić. Część jej słów była kompletnie zagłuszona przez dłonie. Nastia nie płakała wcześniej z powodu śmierci brata. Właściwie, to gdyby ktoś zapytał Malfoya czy jego skrzata czy w ogóle wyglądała na przejętą, odpowiedzieli by że nie, że wyglądało tak jakby to ją nie obeszło... a jednak, obeszło zbyt bardzo.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Don't give it up, don't you give it up It's glorious

But I can't help it
Don't wanna stay - I'll run away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t732-anastazja-montressor
Amelia Mary Fern



Liczba postów : 1107

PisanieTemat: Re: Droga do Hogwartu   Nie Wrz 28, 2014 10:47 pm

Aż podskoczyła gdy Nast rozpłakała się nagle. Obroniła się bardziej do niej i czule objęła pozwalając wypłakać się jej na swoim ramieniu. Głaskała przy tym dziewczynę uspokajająco po plecach i głowie
Wysłuchała słów dziewczyny.
-Wy... Rozumiem. - powiedziała cicho. Czy to ją zaskoczyło? Nie bardzo. Już dawno wiedziała że uczucia łączące rodzeństwo są specyficzne i silniejsze niż to jest zazwyczaj. Kochali się.
-To nie głupota Nast. Też bym chyba uciekła...Skąd wiesz, że gdybyś została on by żył? Nie wiesz tego. Może śmierć była mu pisana. Jestem pewna, że nie miał Ci za złe ucieczki. On cie kochał i ty jego też, to że poczulas jego odejście jest tego najlepszym dowodem. Wiedział to i to się liczy. - powiedziała może trochę bez sensu ładu i składu, ale to było to co myślała.
-Wypłacz się. Oczyść. A potem głowa do góry i bądź ta którą kochał. Jeśli nie dla siebie to dla niego pokaż że jesteś silna. Znam z doświadczenia to co teraz czujesz. I wiem jak bezsensu brzmią moje słowa dla ciebie. Ale wierz mi stan w który się zapadasz nie ma w sobie nic dobrego....- pod czas ich krótkiej rozmowy powóz dotarł pod szkołę.
-Pora zacząć przedstawienie-rzuciła w odnośnie do Ceremonii Przydziału, uśmiechając się do koleżanki i ruszając w kierunku Wielkiej Sali.
/zt

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Amelia Mary Fern
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t382-amelia-mary-fern
Bellatrix Lestrange



Liczba postów : 234

PisanieTemat: Re: Droga do Hogwartu   Wto Gru 09, 2014 7:48 pm

Dzień wyjścia uczniów do Hogsmeade, idealna okazja na pierwszą lekcję z Panną Brown.
Chce się uczyć to dostanie lekcję! Bella była dalej wściekła na dziewczynę za to że zawiodła podczas spotkania z Czarnym Panem. Dziewczyna miała potencjał,mogła zostać na prawdę dobrym sługą a jednak czyniła podstawowe błędy! Może zbyt bardzo zaczęła zajmować się sprawami sercowymi niż wierną służbą?
Black stała w cieniu jednego z drzew nie rzucała się z tego miejsca w oczy jednocześnie mając odpowiedni widok na całą drogę.
Uczniowie jak zwykle się ociągali, szli grupkami i pojedynczo, nic specjalnego, wszyscy pochłonięci rozmowami na bzdurne tematy! Co kupić na prezent świąteczny? Czy w Miodowym Królestwie będzie duża kolejka? Czy mam go pocałować czy on powinien pierwszy?
Kto się przejmował takimi sprawami? Niedorzeczne.
Z daleka wypatrzyła Brown. Szła sama, nie rozglądając się na boki, pogrążona w swoich myślach, gdy znalazła się na równi z kryjówką Belli ta wyszła zza drzewa niczym cień i chwyciła ją za bond włosy nie mając żadnych skrupułów i nie martwiąc się tym że sprawia dziewczynie ból ciągnąc ją w bardziej ustronne miejsce.
- Witam Panno Brown! - rzuciła jadowicie, z widoczną złością na dziewczynę, oparła ją o pobliskie drzewo i bez ostrzeżenia rzuciła zaklęcie.
-Legilimens - mogła usłyszeć ślizgonka zanim w jej głowie zaczęły pokazywać się kolejne obrazy z jej życia.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Is it wrong wrong that I think it's kinda fun

When I hit you in the back of the head with a spell?


Diamonds on my wrist, whiskey on my tongue
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1297-bellatrix-black
Sofie Brown



Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Droga do Hogwartu   Wto Gru 09, 2014 8:30 pm

Chwila i rozmyślanie jak Bartemiusza Crouch'a Jr wprowadzić w szeregi Voldemort'a..Może i miał on głupiego ojca który myśli że sam wytępi wszystkich i wyłapie śmierciożerców, nie podejrzewając swojego syna o zainteresowanie Czarną Magią..Jedyne co poczuła to mocne szarpięcie za włosy, i wściekły głos Belli..Kobieta miała rację zbyt czasu poświęcała na te mniej przydrożne sprawy typu, wkuwanie by stać się najlepszą Absolwetką Hogwartu, jak zrobiła to jej przyjaciółka Daina..Chwile potem znów poczuła to głupie uczucie że ktoś narusza jej własną prywatność w postaci wspomnień..Pojawiło się ostatnie najbliższe z przed paru dni..Była to rozmowa jej i Crouch'a Jr, gdzie obiecała że postara się go wcielić jakoś w szeregi Czarnego Pana, oczywiście był też ten stary pryk Dumbledore, ale niewiele było do pokazania bo nie mówił nic o śmierciożercach i czymś tam jeszcze.tylko pochłonięty szkolnymi sprawami,zero ciekawej wskazówki.Westchnęła cicho starając się obronić, lecz niezbyt to jej wychodziło..Więc Bella widziała kolejne wspomnienia z jej durnego życia..Perspektywa spędzenia świąt z jej rodziną..o romansach póki co nie było widać..bo jeszcze zbyt głęboko zaklęcie nie weszło..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bellatrix Lestrange



Liczba postów : 234

PisanieTemat: Re: Droga do Hogwartu   Sro Gru 10, 2014 10:04 pm

Zagłębiła się w głowę Sofie wyrywając jej wspomnienia wręcz siłą, nie miała zamiaru czekać na to aż ślizgonka sama się przed nią otworzy. Było to dla dziewczyny z pewnością bolesne i niezbyt przyjemne doświadczenie ale kto by się tym przejmował? Z pewnością nie Bella.
Przebierała w jej wspomnieniach próbując odszukać coś interesującego, wiele z tych rzeczy które jej się ukazywały nie do końca jej się podobały. W końcu cofnęła zaklęcie i puściła Pannę Brown która zjechała plecami po drzewie w dół.
- Więc młody Crouch chce dostać się w szeregi naszego Pana ciekawe. Ale ty czujesz do niego chyba coś więcej moja panno? - jej głos był wypełniony jadem.
- Klub dziewcząt? Nie szkoda ci czasu na takie głupoty? Nic dziwnego że Czarny Pan nie był zadowolony. - twarz panny Black nie zdradzała żadnych emocji, wpatrywała się tylko w swoją uczennicę.
- Do tego dalej utrzymujesz kontakt z tą gryfonką która miała wydobyć dla ciebie miecz... - uniosła do góry jedną brew,, czyżby dziewczyna myślała że ukryje przed nią cokolwiek?
- Mam tylko nadzieję że wiesz co robisz bo ta mała Mall na odległość śmierdzi mi Zakonem. A teraz wstawaj! Czystokrwistej czarownicy nie wypada się płaszczyć na ziemi jak jakiejś żebraczce. - różdżka Bellatrix w dalszym ciągu była wycelowana prosto w pierś Sofie.
- Co według ciebie może ci dać umiejętność oklumencji? Po co chcesz się jej nauczyć? A może spiskujesz za plecami naszego Pana i nie chcesz by to wyszło na jaw?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Is it wrong wrong that I think it's kinda fun

When I hit you in the back of the head with a spell?


Diamonds on my wrist, whiskey on my tongue
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1297-bellatrix-black
Sofie Brown



Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Droga do Hogwartu   Czw Gru 11, 2014 5:54 pm

Obrzuciła Bellatrix pełnym chłodu spojrzeniem..Nie życzyła sobie tego by ta w jej stronę rzucała takie Fałszywe oskarżenia..-Po pierwsze Tak Barty chce dołączyć do Czarnego Pana, na przekór swojemu totalitarnemu ojcu, który ma Fioła na punkcie śmierciożerców i w każdym go widzi..nawet mnie przesłuchiwał ale okłamałam go tak mocno, że mi uwierzył że nie jestem po tej złej stronie..-westchnęła ciężko..-Przecież muszę stwarzać pozory "grzecznej" uczennicy, żeby Dumbledore niczego nie podejrzewał..więc chodzę na dodatkowe zajęcia, Twój Kuzyn Regulus też chce dołączyć w szeregi Czarnego Pana-powiedziała szczerze..-Po 2 nie spiskuje za plecami Naszego Pana,bo wiem czym by to się skończyło,Oklumencji chce nauczyć się po to żeby w razie jeśli bym kiedykolwiek, wpadła na Aurora który umie Legilemcje, to bym nie chciała by wyciągnął z głowy mojej wszystkie plany i listę osób co są Śmierciożercami..-jej oczy błysnęły szatańsko..-Po 3 Młody Crouch  jest dla mnie jak brat, zawsze mogę na nim polegać i wiem że on by nigdy nie zdradził moich sekretów..-wbiła spojrzenie w twarz nauczycielki..-Po 4 tak utrzymuje kontakt z Mall i wiem że śmierdzi od niej zakonem na kilometr, ale nie mówię jej nic o moim śmierciożerstwie i tym że mam znak i że interesuje się czarną magią..-podniosła się opierając o drzewo z obojętnym wyrazem twarzy..-Coś jeszcze Panno Black?-uniosła brew czekając na dalsze przesłuchanie..Z resztą po co miała mówić jak kobieta miała wgląd w jej myśli..więc wszystko wyczyta..i to że ona nie kłamie..bo nie miała tego w zwyczaju..jedynie wtedy w posiadłości Crouch'a musiała stworzyć pozory by nic nie podejrzewał..o jej prawdziwym ja.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bellatrix Lestrange



Liczba postów : 234

PisanieTemat: Re: Droga do Hogwartu   Czw Gru 11, 2014 7:33 pm

Bellatrix zmrużyła oczy, cóż może i miała wgląd w głowę panny Brown jednak wolała by dziewczyna sama odpowiedziała na pewne pytania, by się wytłumaczyła. W końcu jak jest lepszy sposób niż sprawdzenie lojalności i prawdomówności rozmówcy niż konfrontacja tego co mówi i tego co ma w głowie?
Dziewczyna nie kłamała.
Miała wyjątkowe szczęście, gdyby było inaczej z pewnością leżała by już martwa.
- Przygotuj się spróbujemy jeszcze raz. - jej głos był szorstki ale już nie tak napastliwy jak na początku spotkania, widocznie Black była zadowolona z odpowiedzi Sofie i przeszła już do właściwej części lekcji.
- Spróbuj się teraz obronić. - po tych słowach Bella wdarła się na powrót w głowę panny Brown widząc kolejne sceny z jej życia jak na zwolnionym filmie.
- Nie starasz się! - usłyszała nagle Brown gdy zaklęcie zostało cofnięte.
Kobieta podeszła do swojej uczennicy i potrząsnęła ją lekko za ramiona.
- Skup się! Jesteś jak otwarta książka! Nie denerwuje cię że widzę twoje najskrytsze sekrety? Twoje intymne chwile? Postaraj się! - puściła dziewczynę która ponownie upadła na zmrożoną trawę.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Is it wrong wrong that I think it's kinda fun

When I hit you in the back of the head with a spell?


Diamonds on my wrist, whiskey on my tongue
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1297-bellatrix-black
Sofie Brown



Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Droga do Hogwartu   Sob Gru 13, 2014 11:16 pm

Wysłuchała uważnie słów Belli potem ponownie wbiła ta w jej głowę..Czemu ona musiała znów oglądać upojną noc z nim, przez to poczuła lekkie ukłucie w sercu..Wzięła głęboki wdech by znów się nie rozkleić i skupiła się zapominając o nerwach i próbując obronić się przed jej zaklęciem..pomyślała o żądleniu czy coś..Może to nieco zdezorientuje Bellę i pozwoli jej wedrzeć się w umysł kobiety..Uczyła się oklumencji, by chronić umysł przed wścipskimi Aurorami, nie przed Czarnym Panem..Spojrzała jej w oczy gdy ponownie się uniosła..Cały czas starając się obronić przed legilimencją..-Nienawidzę oglądać tej intymnej sceny, której doświadczyłam w Hogwarcie,niektóre sekrety wolałabym zabrać do grobu i uchronić przed pewnymi osobami-powiedziała lodowatym tonem do kobiety..Nie pyskowała tylko wyraziła swoje osobiste zdanie..Jej oczy błysnęły w mroku drogi..wiec starała się skupić umysłem i siłą woli na obronie..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry



Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Droga do Hogwartu   Sob Gru 13, 2014 11:16 pm

The member 'Sofie Brown' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bellatrix Lestrange



Liczba postów : 234

PisanieTemat: Re: Droga do Hogwartu   Nie Gru 14, 2014 12:07 pm

Przeglądała wspomnienia panny Brown jak by oglądając zwolniony film, ktoś powinien zaserwować tej blondynce na święta porządny pamiętnik żeby sobie spisała i uporządkowała swoje myśli bo panował tam wielki chaos, dziewczyna kierowała się uczuciami a to nie był dobry doradca, Bellatrix już dawno nauczyła się panować nad emocjami i nie dopuszczać ich do głosu, nagle kobieta poczuła stawiany opór, w końcu dziewczyna zaczęła walczyć, próbowała wedrzeć się w głowę swojej nauczycielki , ta jednak znakomicie znała sztukę oklumencji i nie dała się zaskoczyć w końcu czekała na ten moment. Zerwała połączenie i spojrzała na dziewczynę.
- Czy ty próbowałaś użyć zaklęcia żądlącego? - nie mogła w to uwierzyć, skąd w ogóle taki pomysł w głowie dziewczyny się znalazł! Rozbawiło ją to do prawdy, aż się lekko uśmiechnęła, jednak uśmiech szybko zniknął.
- Zbyt późno zaczynasz się bronić, reakcja musi być natychmiastowa! - powiedziała zimnym, ostry tonem po czym dodała trochę łagodniej.
- Na początek całkiem nie źle, przed tobą sporo nauki ale powinno coś z tego wyjść. - rozejrzała się dookołą upewniając się że nikt ich nie zauważył.
- Na dzisiaj wystarczy, nie mam zamiaru usmażyć ci mózgu. Opowiedz mi jeszcze kiedy chcesz wprowadzić Coucha w szeregi naszego Pana? - zapytała przekrzywiając głowę, było już po lekcji, więcej prób mogło by zaszkodzić blondynce a ta była jeszcze potrzebna, już i tak ledwo trzymała się na nogach.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Is it wrong wrong that I think it's kinda fun

When I hit you in the back of the head with a spell?


Diamonds on my wrist, whiskey on my tongue
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1297-bellatrix-black
Sofie Brown



Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Droga do Hogwartu   Nie Gru 14, 2014 9:34 pm

Pokręciła głową widząc lekkie zaskoczenie Bellatrix..-Tak to jedyne które mi wpadło do głowy póki co-popatrzyła uważnie na kobietę...-Postaram się lepiej następnym razem Panno Black-powiedziała szczerze i westchnęła..Były bezpieczne nikt ich nie zauważył..wiec zniżyła głos do szeptu tak że tylko bella słyszała..-Jeśli by się udało to jakoś na święta, spędza je u mnie a Mój Ród od zawsze popiera Naszego Pana, wiec w pewnym sensie to uda się mi z nim przemknąć i pojawię się z nim w wyznaczonym miejscu..o wyznaczonej porze bo dziś w Hogwarcie został..-zameldowała po czym coś jeszcze dodała..-Jest gotowy na wszystko, byle żeby trafić w jego szeregi..bo cały aż przesiąka nienawiścią do szlam i innego robactwa, co nie ma prawa chodzić po tej ziemi..czasami znęca się nad nimi w szkole, o ile nikt nie patrzy..więc według mnie będzie dobrym nabytkiem, z resztą wszytko się okaże,gdy już się z Czarnym Panem pozna, jest czystej krwi ślizgonem jak ja, tylko ma szurniętych rodziców-opisała go kobiecie czekając na jeszcze jakieś polecenia..Musiała wrócić do trenigów o których mówiła jej Hope, wtedy emocje zostaną uciszone na zawsze..-Będę wiedziała na przyszłość, szybka reakcja bez owijania w bawełnę żeby mój umysł otoczył się barykadą..-założyła dłonie na biodra i oparła się wygodniej o drzewo.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bellatrix Lestrange



Liczba postów : 234

PisanieTemat: Re: Droga do Hogwartu   Sro Gru 17, 2014 5:58 pm

Kobieta pokiwała głową - No dobrze musisz być skupiona i trenuj panowanie  nad emocjami. - były to ostatnie na dziś wskazówki z ust Belli nie miała zamiaru prowadzić za rączkę dziewczyny która przeszła już tyle treningów. Chyba nie na darmo Czarny Pan obdarował ją mrocznym znakiem. Musi sobie radzić sama nie jest już dzieckiem a Bellatrix nie jest tym bardziej opiekunką do dzieci!
Wysłuchała wszystkich słów Brown kiwając tylko głową.
- No dobrze zobaczymy czy chłopak przyda się naszemu Panu, ale pamiętaj że jeżeli nawali to ty odbierzesz karę za jego błędy. Bądź tego świadoma. - jej słowa były zimne i stanowcze choć nie były one groźbą a tylko stwierdzeniem faktu.
- A teraz uciekaj bo ktoś jeszcze się zorientuje że nie dotarłaś do Hogsmeade. Do widzenia Sofie. - po tych słowach blondynka usłyszała tylko ciche pyknięcie towarzyszące aportacji a po Pannie Black nie został ani ślad.

z/t obie

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Is it wrong wrong that I think it's kinda fun

When I hit you in the back of the head with a spell?


Diamonds on my wrist, whiskey on my tongue
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1297-bellatrix-black
Sofie Brown



Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Droga do Hogwartu   Nie Kwi 05, 2015 12:12 pm

Na początku myślała że pojedzie pociągiem do domu. Jednak postanowiła się pierwszy raz przeteleportować po zdaniu kursu, bez osoby towarzyszącej. Uśmiechnęła się nikle i rozejrzała po wiosce zamyślona. Poprosiła już Lady by ta przeniosła jej bagaż do domu. Kilka dni spokoju od Hogwartu, potem powrót i ciąg dalszy zakuwania do owutemów. Nie było nikogo więc spokojnie pomyślała o swoim domu i cichym pyknięciem aportowała się do Dworu Rodu Brown.

z/t

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Droga do Hogwartu   

Powrót do góry Go down
 

Droga do Hogwartu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Kroniki Hogwartu
» Toron, jedna z sów Hogwartu
» Gabinet Dyrektora Hogwartu
» Droga do Hogsmeade
» Tablica Ogłoszeń

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: POZA HOGWARTEM :: HOGSMEADE-