a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Klasa Obrony Przed Czarną Magią
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Klasa Obrony Przed Czarną Magią

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Mistrz Budowy

avatar

Liczba postów : 299

PisanieTemat: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Pią Wrz 19, 2014 7:42 pm





Jedna z większych klas służąca do nauki zajęć z Obrony Przed Czarną Magią znajdują się w niej trzy rzędy dwuosobowych drewnianych ławek. Niektóre z nich posiadają ślady ugryzień, podrapań czy inne uszczerbki które są skutkiem działania niektórych złośliwych stworzonek jakie były sprowadzone do klasy przy okazji nauki niektórych zaklęć. Za biurkiem nauczyciela znajdują się schody prowadzące prosto do znajdującego się na drugim piętrze zamku gabinetu nauczyciela prowadzącego ten przedmiot co jest dla niego szalenie wygodne, nie prawda?. Sama klasa bardzo często zmienia detale swego wyglądu ponieważ często następują zmiany profesora, cóż klątwa wiecznie żywa, mało który profesor wytrzymuje na tym stanowisku dłużej niż rok.  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Sro Sty 14, 2015 2:41 pm

Jeżeli jakiś z uczniów żył jeszcze zimowymi feriami już w pierwszy dzień po powrocie do Hogwartu został w brutalny sposób ściągnięty do świata rzeczywistości. Zaczynały się pierwsze po zimowej przerwie świątecznej lekcje.
I raczej nie ma co liczyć na pobłażliwość profesorów i wyrozumiałość w razie spóźnienia.
Kto dziś popisze się swoją wiedzą a kto polegnie?
Pierwsi uczniowie zaczęli pojawiać się w klasie i zajmować swoje miejsca w oczekiwaniu na profesora...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Sro Sty 14, 2015 4:43 pm

Jessi która zarzekała się w pociągu że pierwszy tydzień spędzi na odsypianiu ferii oczywiście jak zawsze wstała o świcie!
Przecież nie odpuściła by sobie porannego biegania prawda? Szczególnie po tym całym wylegiwaniu się w łóżku podczas ferii. No gdzie idziesz? Zobacz jeszcze jest ciemno i zimno nie idź. Nie zostawiaj mnie samego.- mówił Remus robiąc tą swoją minę od której Jessi dostawała wyrzutów sumienia i wracała pod kołdrę.
Co prawda nadrabiała treningi w ciągu dnia jednak porannego biegania bardzo jej brakowało. Tak też gdy wszyscy jeszcze spali ona jak zwykle poszła biegać, zdążyła jeszcze wziąć prysznic, odwiedzić Wielką salę by zjeść śniadanie a gdy wróciła do dormitorium a jej koleżanki dalej chrapały stwierdziła że nie ma sensu tam siedzieć i poszła na zajęcia.
OPCM była jednym z jej ulubionych przedmiotów. Szkoda tylko że profesorowie tak często się zmieniali...
Weszła do pustej jeszcze klasy i zajęła swoje zwykłe miejsce pod ścianą po środku klasy. Lubiła tu siedzieć ponieważ spokojnie mogła wtedy siedzieć bokiem opierając plecy o mur mając na widoku zarówno przyjaciół siedzących w ławce przed nią jak i za jej plecami. Było to dobre miejsce i z każdym mogła spokojnie rozmawiać. Zazwyczaj z nią siedziała Anka która z kolei siedziała twarzą do niej plecami do klasy. Ciekawe czy dziś się zjawi ta śpiąca królewna.
Gryfonka otworzyła torebkę, wyciągnęła z niej podręcznik i rolkę pergaminu oraz dwa pióra. Jedno z nich było cukrowe i zaraz zabrała się za jego pałaszowanie w oczekiwaniu na innych.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Scarlett Delaney

avatar

Liczba postów : 65

PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Sro Sty 14, 2015 5:26 pm

Scarlett weszła do klasy z podniesioną głową. Zmieniła się od ostatniego czasu. Już nie uśmiecha się z byle powodu. Wreszcie zrozumiała, co jest w życiu najważniejsze i ma zamiar skupić się na nauce. Zajęła miejsce w pierwszej ławce i wyjęła swoje podręczniki. Była ciekawa, czy zjawi się ktoś ze Slytherinu. Byłoby jej naprawdę niezmiernie miło. Rzuciła spojrzenie w kierunku Gryfonki, po czym przewróciła oczami i zaczęła przypominać sobie wiedzę sprzed ferii. Być może coś pominęła. Wiadomym było, że będzie siedziała sama. Z wyluzowanej Ślizgonki zamieniła się w kujonkę, która nie wie, czym jest dobra zabawa. Westchnęła ciężko i podparła głowę na ramieniu. Była tym wszystkim zmęczona. Pomagała ojcu, uczyła się i oczywiście miała milion innych obowiązków na głowie. Codziennie wpadał ktoś z jakimś zadaniem do wypełnienia, a ona mimo, iż była leniwa, sumiennie wypełniała swoje obowiązki. Powinna odpocząć, ale teraz nie ma na to czasu. Musi skupić się na lekcji i dać z siebie wszystko. Rodzice na nią liczą, a ona nie może zawieść. To nie wchodzi w grę.
- Dzień dobry... - mruknęła do Gryfonki. Nie miała zamiaru prowadzić z nią rozmowy, jednak tego wymagała jej kultura. Nawet, jeżeli nie miała w zwyczaju rozmawiać z osobami z innego domu. Szczególnie Gryffindoru. Poprawiła okulary, które nieco zjechały jej z nosa i wyprostowała się na swoim krzesełku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3258-scarlett-delaney
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Sro Sty 14, 2015 8:56 pm

Resztę Ferii spędziła na wyjaśnianiu Bartkowi, że to co się między nimi wydarzyło nie wpłynie na ich przyjaźń. Westchnęła cicho wcześnie wstała wyprasowała sobie mundurek czarami. Potem wzięła szybki prysznic, gdy już się ogarnęła przypięła odznake Prefekta Naczelnego do piersi i ruszyła na lekcje. Tym razem mieli opcm liczyła że nowy Nauczyciel trochę dłużej tu zabawi. Bo pierwszy zginął, drugi siedział w pierdlu a trzeci dosłownie wyparował. Wbiegła do klasy i rozejrzała się psora nie było, więc odetchnęła z ulgą. Znalazła wolne miejsce, po czym usiadła ławkę przed Jessi i się do niej odwróciła uśmiechnięta.
-Hej Jess-rzuciła cicho żeby ślizgonka tego nie słyszała i ułożyła podręcznik, pióro atrament i pergaminy przy sobie. Zastanawiała się jaj przyjaciółce Ferie minęły, później ją złapie i pogadają.
Otworzyła książkę na rozdziale którego uczyła się jeszcze w pociągu. Przymknęła oczy chwile i się zamyśliła by potem wrócić do rzeczywistości. Ostatnio często myślami lądowała do nocy którą spędziła prawie z najlepszym przyjacielem. Oboje teraz unikali swojego wzroku, gdy spojrzenie się spotkało i jej i Croucha twarz oblewał czerwony rumieniec.
-Arti wracaj!-zawołała bo mały różowy pufek siedział teraz na ławce Mall, bo sobie przeskoczył, szukając czegoś do zjedzenia.
-Przepraszam Jessi ale on jest ciekawski wszystkiego-puściła jej oczko i pogładziła po łepku stworzenie. Wyjęła groszek z torebki i podstawiła rękę a ten zaczął jeść powoli.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.


Ostatnio zmieniony przez Sofie Brown dnia Czw Sty 15, 2015 9:46 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Sro Sty 14, 2015 11:22 pm

Pierwsza lekcja w tym semestrze a on (całkiem wyjątkowo) przyszedł do klasy jeszcze przed czasem. Lubił się wyspać, a leniuchowanie przez ferie do późna wcale nie pomagało we wczesnej pobudce. Zdążył co prawda zrobić wszystko, co rano się robi, jednak wciąż był nieco zaspany. Obrona przed czarną magią zbytnio go nie interesowała. Wolał raczej gdyby w nazwie zabrakło "obrony", poza tym rzucanie zaklęć... zawsze był zdania, że eliksir przynosił ciekawe i mniej spodziewane efekty. Myślał jednak o przyszłości i doskonale zdawał sobie sprawę, że znajomość obrony przed czarną magią bardzo może mu się przydać.
Przywitał się z dziewczynami i zatrzymał się przy ławce gryfonki.
- Chyba zapomniałaś o ognistej dla mnie, Jessi. - Uśmiechnął się do niej. - Całe ferie czekałem i nic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Czw Sty 15, 2015 6:43 pm

Na samym początku do klasy weszła ślizgonka której Jessi nie znała jednak uprzejmie się przywitała więc dziewczyna odpowiedziała tym samym - Witaj.- Czas jakoś straszliwie się wlókł więc zabrała się za przeglądanie notatek i wtedy do klasy weszła Sofie!
- Hej Laska! - uśmiechnęła się szeroko do przyjaciółki. - Jak tam ferie? - ledwie zapytała na jej ławce wylądowała mała różowa kuleczka która zaczęła skakać po ławce jak by wszystko chciała obejrzeć ostatecznie jednak wskoczyła a raczej wskoczył bo z nawoływań Sofie wynikało że nazywa się Arti na głowę gryfonki która zaczęła się śmiać.
- Jest bardzo zabawny i śliczny. Prezent świąteczny?- zapytała by przenieść wzrok na wchodzącą do klasy postać.
Kolejny ślizgon! No pięknie!! Czy reszta uczniów w tej szkole wymarła na skutek jakiejś nieznanej choroby?
Ba traf chciał że był to Regulus na którego widok Jessi się uśmiechnęła szczególnie słysząc jego słowa. I teraz właśnie naleciała ją wątpliwość że może ta stara tiara jednak źle ją przydzieliła? Już Wiktor ostatnio mówił jej że bardziej pasowała by do domu węża a ta normalna gadka z ślizgonami wyglądała w oczach Mall jak jakieś potwierdzenie prosto od sił wyższych jego słów! Szybko odgoniła te myśli i odpowiedziała Regulusowi.
- Bardzo chciałam, miałam nawet okazję że razem wypijemy ale przez całe ferie gościłam Twojego brata w swoim domu a wiesz jaki on potrafi by absorbujący. Wyobraź sobie że przeciągnął mnie po śniegu i ukradł buta! Nakopię mu do tego jego tyłka jak go spotkam! - brzmiała całkiem poważnie bo i na poważnie miała ochotę skopać starszego Blacka grabił sobie ostatnio i to mocno. Jeszcze pobolewała ją kostka po pełni i jego "ratunku".
- Reg może chcesz mi pomóc w wymierzaniu mu sprawiedliwości co? - wyszczerzyła się unosząc pytająco brew ku górze.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Raphaël Pierre

avatar

Liczba postów : 20

PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Pią Sty 16, 2015 6:11 pm

Raphaël Pierre nigdy się nie spóźniał. Nie można tego było tak nazwać... on po prostu siedział w swoim gabinecie, spokojnie popijał kawę i czekał kilkanaście minut, by uczniowie mogli wyszaleć się i zgromadzić w sali. Profesor nie miał zamiaru po pierwsze -  ich uciszać, po drugie zaś - czekać na spóźnialskich, a przy tym wymierzać ujemne punkty. Nauczyciel dzisiaj prowadził zajęcia z klasą VII, od której wymagał już prawdziwych umiejętności. To miało być ich pierwsze wspólne spotkanie. Pierre musiał przekonać się, z jakim poziomem się zmaga. Przed nimi gwałtownie otworzyły się drzwi. Uczniowie mogli poczuć jak chłód przechodził przez całe pomieszczenie. Raphaël zdawał się nie zauważać dość ubogiej frekwencji, ba, on wcale nie zauważał uczniów! Kierował się do swojego "podium" z wysoko podniesioną głową i poruszał się przy tym tak szybko, a zarazem wyjątkowo cicho i zgrabnie, że mogłoby się wydawać, jakby płynął ponad ziemią. Szata za nim tańczyła na wietrze, który sam wytworzył. Sam profesor nie miał pojęcie, jakie wywarł wrażenie na czarodziejach, ale byli oni wyjątkowo cicho... niż młodsi. To dobrze, nie miał ochoty wypraszać żadnego ucznia i tworzyć przy tym bariery pomiędzy nauczycielem a swoim wychowankiem. Zmierzył dość chłodnym spojrzeniem całą klasę dopiero w tym momencie wyrażając swoje niezadowolenie odnośnie ilości czarodziei. Odchrząknął jedynie i odezwał się... głos miał wyjątkowo głęboki i miły dla ucha, z pewnością dobrze będzie się go słuchało:
- Jak wiecie, macie przydzielonego nowego profesora od Obrony Przed Czarną Magią. Nazywam się Raphaël Pierre i przyjemnością nauczę was praktyki... żeby było jasne, teorię przerabialiście, jak myślę, sumiennie przez ostatnie lata. W ostatnim roku staniemy przed lękami, poczujemy dreszcz emocji i nareszcie poprzez doświadczenie zdobędziemy odpowiednią wiedzę, dzięki której poradzicie sobie z najgorszym wrogiem. - zakończył swoją przemowę jeszcze raz bacznie przyglądając się każdemu z osobna. Następnie sprawdził z małym grymasem obecność, mrucząc pod nosem, że zaniedbują jeden z ważniejszych przedmiotów. Wysunął twarz spod pergaminu, który zaraz odłożył. Usiadł na biurku, jak miał to w zwyczaju robić. - Dzisiejsze zajęcia poświęcimy wyjątkowo cofnięciem się do podstaw. Chciałbym zobaczyć, jak radzicie sobie z lękami, ocenić poziom waszych umiejętności. Jeżeli będzie źle, nie przejmujcie się. Nie zamierzam wywierać na was presji. Zapewniam was jednak, że pod moją opieką osiągnięcie wybitne wyniki. - przez jego twarz przebiegł jakby nikły uśmiech. Niektórzy mogli go ujrzeć, inni go zaś nie dostrzegli. Profesor podszedł do wielkiej szafy, która skakała, jakby ktoś próbował się z niej wydostać. Istotnie. W środku tkwiły boginy, które mogły przyjąć najróżniejszą formę. Raphaël przejechał dłonią po krawędzi szafy i skierował wzrok na uczniów.
- Dla przypomnienia - w środku znajdują się boginy - wasze największe lęki. Kiedy szafa się otworzy, musicie wycelować różdżką i wypowiedzieć zaklęcie: Riddiculus. Proszę ustawić się w kolejce. Na Merlina, szybciej, bo zacznę wybierać. Chyba nie chcecie wypaść w moich oczach na tchórzy? - uśmiechnął się dość kpiąco, ale zaraz obdarzył łaskawym uśmiechem chętną i dzielną osobę, która stanęła naprzeciw.





Zasady są takie. Losujecie jedną kostkę. Liczba oczek na kostce obrazuje wasze zachowanie podczas uwolnienia bogina i generalnie konsekwencje w wymówienia zaklęcia, bądź... jeśli tego się nie uczyniło.
Tu rzucacie kostką i umieszczacie link, bym mógł zobaczyć ilość oczek na kostce.

Kostki:
1 - Profesor otwiera szafę. Od razu wyłania się z cienia szafy twój największy lęk. Momentalnie twoje ciało jest całe sparaliżowane, zapominasz czego uczyli Cię od kilku lat... chyba ktoś Ci coś szepnął, uchwyciłeś w tym szepcie formułkę. Nieco drżącym głosem wypowiadasz zaklęcie i bogin zamienia się w coś śmiesznego. Odetchnąłeś z ulgą, profesor pokiwał głową. Był zadowolony, bo widział emocje podczas tego występu, zaś pominął moment, kiedy ktoś szepnął zaklęcie... oczywiście, że je usłyszał!
2 - Czujesz w tym momencie ogromny strach, ale kiedy stajesz oko w oko ze swoim lękiem... odnajdujesz determinację i ze skupionym wyrazem twarzy kierujesz różdżką, wymawiając poprawnie zaklęcie. Twój bogin zamienia się w coś śmiesznego - tutaj zostawiam Twoją dowolność. Twoi rówieśnicy śmieją się i ogólne napięcie spada.
3 - Dygoczesz cały/a ze strachu. Gdzie ta pewność siebie? Przecież ćwiczyliście to już niejednokrotnie! A jednak nowy profesor jest dość przerażający i myślisz jedynie o tym, by się przed nim nie zbłaźnić. Niestety dziwnym trafem mylisz zaklęcia, bądź źle je wymawiasz i powstaje jeden wielki wybuch. Klasa chowa się we mgle, a kiedy opada profesor może w końcu zająć się niezdarnym uczniem. Niestety wypadek jest dość poważny i trzeba zanieść poszkodowanego do pielęgniarki.
4 - Świetnie! Z opanowanym wyrazem twarzy wypowiadasz zaklęcie. Bogin natychmiast zamienia się w coś zabawnego. cały występ był na tyle imponujący, że profesor daje 5 punktów dla Twojego domu. Czy Pierre znalazł swojego ulubieńca?
5- Nie dam rady, nie dam rady, nie dam rady... powtarzasz sobie w myślach i to sprawia, że kompletnie sztywniejesz, kiedy stajesz oko w oko ze swoim lękiem. Różdżka upada i toczy się po klasie żenująco... masz ochotę zapaść się pod ziemię. Ale dziwnym trafem profesor nie patrzy na Ciebie złowrogo. A może w tym całym "poniżającym wystąpieniu" widzi w Tobie potencjał?
6 - Bogin zostaje uwolniony. Znasz wszystko niemal na pamięć. Formułka, moment konfrontacji. Profesor dostrzega, że działasz jak maszyna, w pamięci masz poprzednie konfrontację. Pierre zależy bardziej na dynamicznej reakcji, bo kiedy staniesz oko w oko z potężnym wrogiem... wszystkie formułki pójdą w zapomnienie. Udaje Ci się zamienić bogina w coś zabawnego, profesor kiwa na znak, że wszystko zostało wykonane poprawnie, choć w wyrazie jego twarzy dostrzegalny jest niedosyt. No ale się udało, prawda? Zbłaźnić się nie zbłaźniłeś/aś!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3292-raphael-pierre#55027
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Pią Sty 16, 2015 8:03 pm

Uśmiechała się do Sofie czekając na jej odpowiedź gdy drzwi do klasy otworzyły się z hukiem. Spojrzała w tamtą stronę i zamarła! Serce zaczęło jej walić jak młot w nieukrywanej radości. Sam... w pierwszym odruchu chciała podbiec do niego i przytulić jednak trwało to tylko sekundę, zorientowała się że to jednak nie on!
Mężczyzna był piekielnie podobny do jej przyjaciela. Jessi w głowie już widziała jak Sam podchodzi do niej cmoka w czoło na powitanie jak zawsze i zaczyna się śmiać mówiąc " Serio się bałaś. Zapomniałaś że złego diabli nie biorą Jess? "
Jednak wystarczyło jej jedno spojrzenie na tego człowieka, te oczy, nie były to oczy jej przyjaciela, do tego widocznie był starszy. Czy może Samael mógł by tak wyglądać za kilka lat? Jessi nie chciała się teraz nad tym zastanawiać ponieważ chwilową radość jaka narodziła się w jej sercu wypełniło gorzkie rozczarowanie a razem z nim gniew i złość. Zupełnie irracjonalna i niezrozumiała jednak wielka.
Spuściła oczy na blat ławki. Nie chciała patrzeć na tego mężczyznę. Na lekcji chodziło o to by słuchać a nie podziwiać profesora. Gdy usłyszała że chodzi o boginy pokiwała potakująco głową i wstała automatycznie podchodząc do szafy.
Wyciągnęła różdżkę przed siebie. Szafa się otworzyła i wyszedł z niej ogromny włochaty pająk. Nie wypowiedziała nawet formuły zaklęcia. Rzuciła je niewerbalnie.
Na kończynach pająka pojawiły się wrotki, na głowie papierowa czapeczka na gumce a w pysku zamiast szczypców pojawiła się urodzinowa trąbka.
Usłyszała za sobą śmiechy. Odwróciła się na pięcie i wróciła do ławki. Wykonała zadanie. Zaklęcie się udało jak zawsze, cóż była w tym dobra przecież zawsze miała W z OPCM. Był to jej ulubiony przedmiot. Był to dobre sformułowanie....


/ link do kostki /

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Sob Sty 17, 2015 1:46 am

Regulus wysłuchał jak Jessi mówi o jego bracie, zachowując zupełnie kamienna twarz, co z pewnością chociaż trochę pokazywało, że niespecjalnie go to interesuje i raczej wolałby nie wiedzieć co też takiego ciekawe robił Syriusz przez ferie. Szczególnie, jeśli jego obecność wiązała się z zapominaniem o nim. Mimo wszystko uśmiechnął się trochę, kiedy dziewczyna stwierdziła, że mu nakopie. Natomiast propozycja pomocy... cóż, to brzmiało całkiem zachęcająco.
- Pewnie. Tylko powiedz kiedy - stwierdził prawie, że ochoczo a potem zwinął się do swojej ławki, po wszedł nauczyciel siejąc za sobą grozę i zimny wiatr. Może zrobiłoby to na Regulusie wrażenie, gdyby nie dorastał w podobnym środowisku.
Poszedł więc za Jessi. Doskonale wiedział co zobaczy kiedy bogin stanie przed nim i nie miał ochoty, żeby ktokolwiek przyglądał się tej postaci. Doprawdy, bogin... czy to nie było na zajęciach w trzeciej klasie? Rozumiał powtarzanie pewnych zaklęć, typowo obronnych. Ale coś takiego?
Bogin zamienił się w postać jego wzrostu i w sumie jak się przyjrzeć to można było zobaczyć dużo więcej podobieństw. Regulus nie czekał, aż ludzie będą mogli się przyjrzeć. Rzucił zaklęcie i na głowie postaci pojawił się worek a na to wszystko wylała się zielona farba... Takie to śmieszne. Ustąpił miejsca kolejnej osobie.

6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Sob Sty 17, 2015 10:44 am

Chciała już odpowiedź przyjaciółce, ale do klasy wbił profesor. Westchnęła cicho jego lodowate zachowanie przypomniał jej trochę Tośka. Z resztą nie przejęła się tym to przeszłość więc nie musi nic o nim myśleć. Wyleczyła się z tego, przypomniała sobie że ma jeszcze Swojego przyjaciela. Pal licho wstała z ławki i z opanowanym wyrazem twarzy wbiła wzrok w Bogina. Co zmienił się w jej lęki z dzieciństwa czyli Szyszymorę. Pomyślała niewerbalnie Riddiculus. Chwile to zajęło ale potworowi zabrało to głos a w jego ustach wylądował śmieszny żółty smoczek dla niemowlaka w postaci Kaczki. Zaczęła się z tego śmiać, gdy już ogarnęła swój wybuch wróciła zamyślona na swoje miejsce. Potem z Jessi pogada, jest jej tyle do opowiedzenia. Poprawiła zgrabnym ruchem swoje złoty włosy i odłożyła różdżkę na ławce. Czekając na kolejny punkt dzisiejszej lekcji. Było warto mimo że powtarzali to już na zajęciach z poprzednim Nauczycielem. Raphael wydał się kompetetnym Facetem, który wie czego uczy i może dzięki tej praktyce prawie bez teorii lepiej zdadzą tegoroczne owutemy.

4

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scarlett Delaney

avatar

Liczba postów : 65

PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Sob Sty 17, 2015 10:15 pm

Udawała, że nie słyszy ani jednego ich słowa. I tak nie zwróciliby na nią uwagi. Tacy trzymają się w grupach, a ona nie chciała mieć z nimi nic wspólnego. Tak jak się domyśliła, rozmowy ustały dokładnie wtedy, gdy ich nauczyciel wpadł z hukiem. Scarlett uśmiechnęła się pod nosem i wyprostowała na krześle jeszcze bardziej. Spojrzała na niego uważnie, kiedy ten przemawiał. Gdyby była starsza, to może nawet by się zakochała. Nie wyglądał na swój wiek... Zdecydowanie. Więc bogin... Nie była zadowolona. Postanowiła, że pójdzie ostatnia. Założyła okulary i dała znak, że jest gotowa. Przynajmniej tak sądziła. Gdy tylko bogin został wypuszczony, do głowy przyszła jej myśl, iż nie da rady i zbłaźni się na oczach pozostałych. W tym nauczyciela! Jej okropnia ciotka i jej wielki tyłek byli tacy realistyczni... Wypuściła różdżkę z ręki, a dźwięk towarzyszący zderzeniu odbił się w jej sercu. To koniec... Zawaliła. Usiadła na podłodze i spuściła głowę. Nie miała odwagi spojrzeć innym w oczy. Tyle nauki poszło na marnę.


~tak bardzo głupie 5~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3258-scarlett-delaney
Raphaël Pierre

avatar

Liczba postów : 20

PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Nie Sty 18, 2015 10:58 am

Raphaël Pierre zamienił się w obserwatora. Dokładnie śledził każdy ruch i wyraz twarzy ucznia. Profesorowi zależało na tym, by reakcje były dynamiczne, przemyślane i trafne. Szczególnie tępił działania mechaniczne, które często występowały u uczniów. Nauczyli się teorii na pamięć i działali przy tym mozolnie... wyciągnij różdżkę, wypowiedz zaklęcie, odejdź. Żadnych wrażeń. Ale gdyby spotkali na swoim miejscu prawdziwe zagrożenie, także szukaliby w głowie definicji i odpowiedniego zaklęcia? Profesor chciał zaszczepić w nich garść praktyki, by w razie ewentualnego zagrożenia dali sobie radę. Nikt nie chce ofiar. Uczniowie na pierwszy rzut oka wydawali się być zdeterminowani i gotowi na atak. Pierwsza w kolejce pojawiła się ciemnowłosa dziewczyna. Pierre zmrużył powieki, skrzyżował dłonie na piersi i zaczął ją obserwować. I właśnie miał przed sobą dziewczę, które zachowywało się w ten sposób, który on chciał u nich wyeliminować. Takie działanie dało efekty, dlatego nie mógł jej nie pochwalić. Ale w Jego oczach widoczny był niedosyt, zawód, co mogło być dostateczną karą dla Gryfonki. Ona jednak nawet nie spojrzała na profesora, co wywołało niepokój u Niego. Zaraz po pannie Mall pojawił się chłopak. Przypominał mu robota, który obwala taką samą robotę dzień w dzień. Niestety, po raz kolejny pan Pierre doznał zawodu... a więc jednak źle ocenił klasę. Będzie tutaj sporo roboty. Zły nastrój jednak poprawiła mu kolejna uczennica. Blond-włosa Ślizgonka z opanowanym wyrazem twarzy stanęła oko w oko ze swoim lękiem. Profesor mimo to widział emocje w jej czynach... no z pewnością, patrząc na poprzednie dwa występy. Profesor się ożywił i sam zaklaskał w dłonie, kiedy Sofie dorobiła coś śmiesznego swojemu boginowi. - Brawo! - pochwalił uczennicę. Zamierzał przyznać Slytherinowi 5 punktów, ale została jeszcze ostatnia uczennica. Początkowo widział ambicje w jej oczach... i naprawdę, zapowiadało się dobrze. Widział w jej czynach emocje, nie tylko formułkę, wypowiedzenie zaklęcia... panna Delaney jedynie się zagubiła. Pierre nie patrzył na nią z wyrzutem. Miał ten sam chłodny wyraz twarzy co zawsze. Niewerbalnie schował bogina do szafy i skierował swoje słowa do siedzącej na podłodze Ślizgonki:
- Proszę wstać, panno Delaney. Następnym razem się uda, zapewniam. - gestem ręki przywołał do siebie resztę uczniów. Jego twarz nie zdradzała emocji. - Pewnie niektórzy uważają, że zajmujemy się czymś zbędnym... czymś, co było praktykowane kilka lat wstecz. Niestety, nie pokazaliście mi, że rzeczywiście ten mały test był niepotrzebny. Widzę braki... może źle to ująłem. Niektórzy z was uczą się na pamięć. Zapewniam was, że w chwili zagrożenia wszystkie formułki wylecą wam z głowy. Pozostaje wtedy trzeźwe myślenie, działanie. I to muszę w was wczepić. Mieliście przed sobą występ panny Brown... doskonały przykład na to, jak powinniście zachować się w czasie zagrożenia. - skinął głową na Sofie i uśmiechnął się dość rzeczowo. - Dlatego przyznaję 5 punktów dla Slytherinu na dobry początek. Teraz zajmiemy się czymś... nieco bardziej ambitnym. Doszły mnie słuchy, że nigdy nie pojedynkowaliście się. Mieliście z tego jedynie teorię... ach, nie lubię teorii. - pokręcił głową  Raphaël i odwrócił się do uczniów, by ponownie stanąć na podium. - Dobierzcie się w pary... chociaż nie, ja to zrobię. - i w tym momencie profesor wytypował dwie pary, które nie były oparte żadnymi przemyśleniami, ot tak, na chybił trafił. - Skoro mieliście teorię z pojedynków, z pewnością każdy wie na czym to polega. Zaczniemy jednak od czegoś bardzo prostego. co pomoże wam utrzymać dystans, tym samym dając więcej miejsca na rzucanie reszty czarów. Niektórzy pewnie to znają, ale nie zaszkodzi poćwiczyć. Formuła brzmi: "Everte Statum" a gest wygląda następująco. - wyjął w międzyczasie swą różdżkę i wykonał nią odpowiedni ruch dość przypominający bicie z bicza. - No to zaczynajcie. Nie bójcie się efektów, Skrzydło Szpitalne mamy praktycznie za rogiem. Jeśli chodzi o to... kto zaczyna... nieważne, chodzi mi o dynamiczną, racjonalną decyzję z waszej strony. Kto pierwszy, ten atakuje. Osoba, która jest zagrożona, natychmiast musi wykonać działanie, a mianowicie obić zaklęcie zaklęciem "Protego", chcę trochę widowiska, zrozumiano?! - spojrzał w oczy każdemu z nich gestem dłoni rozsuwając ławki, by zostawić wolną przestrzeń. Sam przysiadł na parapecie, znowu zamieniając się w obserwatora.



Pary:
1 - Jessi Mall i Sofie Brown
2 - Regulus Black i Scarlett Delaney

Zasady:
Kto pierwszy ten lepszy. Ktoś z was musi rzucić zaklęcie "Everte Statum", druga musi je zablokować. Podobnie jak wcześniej, o wszystkim decydują kostki... ale to dotyczy jedynie osób, które blokują zaklęcie. Jeśli para oczek jest parzysta, zaklęcie zostało zablokowane, jeśli zaś nieparzysta - niestety, zaliczacie niezbyt przyjemną glebę. W przypadku wylosowania kostki "1", uraz po wypadku jest dość poważny i trzeba zabrać ucznia do pielęgniarki.
W przypadku, kiedy osoba się uniesie po upadku, bądź zablokuje zaklęcie... musi zadziałać szybko i potraktować przeciwnika tym samym zaklęciem. Dynamizm wam pomoże, zawsze możecie zaskoczyć przeciwnika. Myślę, że rozumiecie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3292-raphael-pierre#55027
Scarlett Delaney

avatar

Liczba postów : 65

PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Nie Sty 18, 2015 11:17 am

Popatrzyła na nauczyciela i posłusznie wstała z podłogi. Otrzepała szatę i podniosła swoją różdżkę, po czym wsłuchała się dokładnie w jego słowa. Brzmiało ciekawie, jednak na całe szczęście nie będzie miała przed sobą bogina. Zerknęła w stronę Regulusa, z którym miała być w parze. W sumie cieszyła się, że był to właśnie on. Jego przynajmniej znała...
- No dobrze... - powiedziała podchodząc trochę bliżej. - Ja zaczynam!
Wyciągnęła ponownie swoją różdżkę i skierowała w kierunku Regulusa, kiedy uznała, że ten jest już gotowy. Machnęła różdżką, tak jak zrobił to ich nauczyciel i wypowiedziała wyraźnie "Everte Statum". Wiedziała, że Regulus bez problemu poradzi sobie z odbiciem zaklęcia. W końcu najlepiej wychodziły jej eliksiry. Miała tylko nadzieję, że nie pójdzie mu zbyt łatwo i jej również się uda. Miała na to spore szanse, gdyż przestała się już tak denerwować.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3258-scarlett-delaney
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Nie Sty 18, 2015 12:15 pm

Słuchała nauczyciela wybijając wzrok w blat ławki. Po części miała ochotę zacząć się śmiać.  Mieli teorie nawet nie wiedział jak wiele teorii mieli niektórzy siedzący w tej klasie uczniowie. I z pewnością Jessi nie miała na myśli tylko ćwiczeń na lekcjach których nie brakowało czy nawet zajęć klubu pojedynków.
Wysłuchali kolejnego zadania i Mall poczuła na sobie wzrok przyjaciółki. Miały walczyć przeciw sobie? To przecież tylko ćwiczenia na lekcji prawda?
- Świetnie Ci poszło Sofie.- powiedziała posyłając Sofie uśmiech i wstając z ławki. Widziała że para z Regulusem już zaczęła.
Panna Brown stanęła na przeciw niej. Profesorek chciał dynamizmu tak? Mall ominęła całą formułę pojedynku z ukłonami i resztą zaczęła iść po okręgu zmuszając Sofie do tego samego. Skupiała wzrok na przyjaciółce. Patrzyła na nią z myślą że to tylko lekcja i nigdy nie będą musiały walczyć na prawdę. Wtedy też bez ostrzeżenia dobyła różdżki a z jej ust padły słowa formuły zaklęcia - Everte Statum!- liczyła na refleks Sofie który Brown pokazała nie jeden raz na boisku. Mall była pewna że jej parze dobrze wyjdzie te ćwiczenie. Stała teraz na lekko ugiętych w kolanach nogach i podniesioną różdżką czekając na ewentualny kontratak.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Nie Sty 18, 2015 4:17 pm

Nauczyciel wydawał się patrzyć na niego jakby nie podobało mu się to, co zrobił z boginem. Mało go to obchodziło, było poprawnie i tak naprawdę niczego nie mógł się przyczepić, poza brakiem emocji. Zupełnie, jakby Regulus tak często je okazywał. Puścił więc mimo uszu całą jego przemowę, chociaż zdawał sobie sprawę, że  jest skierowana między innymi do niego.
Drugie zadanie bardziej mu się podobało. Lubił zaklęcia. Używał ich na co dzień, chociaż niekoniecznie można było powiedzieć to o czarach pojedynkowych. Podobnie jak Scarlett, o wiele lepiej wychodziły mu eliksiry. No to się dobrali. Chwilę później okazało się, że może lepiej by było, jakby teraz siedział nad kociołkiem zamiast bawił się różdżka, bo chociaż ślizgonka wydawała się czekać, aż będzie gotowy, to jednak gotowy nie był. Everte Statum uderzyło go z pełną mocą i poleciał do tyłu, a jego głowa i róg ławki całkiem boleśnie się ze sobą spotkały. Uch, nie czuł się tak odkąd... odkąd nie pamiętał kiedy. Pewnie odkąd pobili się z Syriuszem, czy coś. W głowie mu się zakręciło, przed oczami na chwilę jakby zrobiło ciemno.
Wyglądało na to, że wcale nie poszło mu za łatwo.


1 Cool
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Nie Sty 18, 2015 6:57 pm

Chciał emocji i dynamizmu pochwyciła grę przyjaciółki. Wpatrując się w nią pewnym wzrokiem jakby wąż chciał upolować swoją ofiarę. Jej twarz wykrzywił cwaniacki uśmiech. W momencie gdy Jessi powiedziała zaklęcie, blondynka szybko pomyślała protego!.. Włożyła w to moc i z jej różdżki pojawił się błysk a potem jakby niewidzialna tarcza ją ochroniła. W fiołkowych oczach dziewczyny odbił się blask zaklęcia przyjaciółki. Obroniła się gdyż umysł miała skupiony i nic nie rozpraszało jej uwagi. Wiedziała że to tylko lekcja, więc spokojnie uważała na niej by się zbyt nie rozkojarzyć.
-Dzięki Jess-rzekła zaraz po tym gdy promień z różdżki Mall odbił się i szykował do kontrataku ślizgonki. To była chwile refleks  więc powiedziała szybko.
-EVERTE STATUM-z jej ust padło to samo zaklęcie co wcześniej gryfonka rzuciła.
Mall była szukającym więc jej szybkość powinna nieco jej pomóc. Tylko czekać co będzie kolejnym punktem zaczepnym, bo to była przyjemność że mogła pokazać z przyjaciółką że są dynamiczne i nie tak łatwo je zdekoncentrować.

2 w sprawie użycia protego.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Wto Sty 20, 2015 7:51 pm

Sofie udało się wyczarować magiczną tarczę co ucieszyło Jessi. Uśmiechnęła się do przyjaciółki, nie była wystarczająco skupiona. Myślami błądziła gdzieś zupełnie indziej. Tak jak nie ona. Jak nigdy podczas zajęć OPCM nie mogła jednak nic na to poradzić. Zobaczyła ruch różdżki Sofie chciała zrobić unik. Odskoczyła szybko jednak zamiast w prawo to w lewo wprost na promień szybującego w jej stronę zaklęcia.
Oberwała prosto w pierś i wpadła na stolik, przewracając przy tym krzesła.
Uśmiechnęła się jednak szatańsko.
- Panno Brown próbowała mnie Panienka zabić. - rzuciła w stronę przyjaciółki zupełnie rozbawiona i zanim ta zdarzyła zareagować rzuciła w nią zaklęciem Wingardium Leviosa. Sofie poszybował pod sufit a Jessi sprawiła machnięciem różdżki że wykonała obrót wokół własnej osi zawisając na chwilę głową w dół. Oczywiście zaraz sprowadziła ślizgonkę bezpiecznie na ziemie.
- Byłaś dziś bardziej skupiona chyba muszę wziąć się za medytację czy coś. - puściła przyjaciółce oczko i stanęła obok niej.

5 takie wredne xD

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Wto Sty 20, 2015 9:26 pm

-Ciebie nigdy w życiu Panno Mall-uśmiechnęła się szczerze i podbiegła do Regulusa bardzo szybko.
-Profesorze Pierre trzeba go zabrać to skrzydła, on krwawi-kucnęła i wyjęła chusteczkę z kieszeni przykładając do rozciętej głowy ślizgona. Równie dobrze mogła użyć zaklęcia ok miała dryg do uzdrawiania ale lepiej, żeby profesjonalista się tym zajął by wykluczyć wstrząs mózgu czy coś.
-Jessi choć tu pomóż mi troszkę, daj mi wodę czy coś zmyje tą krew z jego twarzy-trzymała cały czas swoją chusteczkę przy nim tamując krwotok.
-To tylko zasługa tego że ćwiczę siłę woli, i staram się to robić żeby się nie rozkojarzyć z najmniejszej przyczyny.-bycie śmierciożercą i pierwsze lekcje oklumencji wiele ją nauczyło. Nie mogła się dekoncentrować, bo jeden ruch i koniec. Odrzuciła włosy w tył wpatrując się cały czas w twarz kumpla.
-Aresto Momentum -pomyślała i uniosła przyjaciela na noszach.
-Profesor Idzie ze mną czy mam sama go przenieść?-spytała wolną ręką tamując mu głowę, może krwawienie było mniejsze ale musieli lecieć do skrzydła. Bo bez tego Black nie wyleczony całkowicie zostanie. Tego nie chciała był kapitanem drużyny, jej kumplem. Nie mogła mu pozwolić żeby tak dalej został.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raphaël Pierre

avatar

Liczba postów : 20

PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Czw Sty 22, 2015 7:13 pm

- DOOOOOOOOOOOOOOSYĆ! - donośny głos profesora zabrzmiał w pomieszczeniu odbijając się od ścian. Raphaël wzmocnił swój ton zaklęciem, by każdy zareagował. Zasłony zaczęły tańczyć na wietrze, a uczniów ponownie omotał chłód. Pierre wydawał się być nieco... straszny, ale właśnie takie chciał zrobić wrażenie. Sofie i Jessi dalej wymieniały się ciosami, jednak poprzestały tuż po ryku nauczyciela. Jedna uczennica... ta wybitna, która od razu spodobała się profesorowi, jakby aż nazbyt poczuła się w swoim żywiole i objęła opieką ucznia, który niestety dość ciężko przyjął cios od panny Delaney.
- Odsunąć się, na Merlina! - i tak też uczynili uczniowie. Profesor zwrócił się do panny Brown dość nieuprzejmie. - Rozumiem, że pragniesz nieść pomoc wszystkim, Sofie, ale nie traktuj mnie jakbym był tu powietrzem. Możesz być pewna, że mam więcej doświadczenia i nie raz ktoś na moich zajęciach ucierpiał i ucierpi. Proszę następnym razem się panować... oczywiście nie zabraniam Tobie nieść pomocy, ale nie obok kogoś, kto naprawdę ma się tym zająć. - wypowiedział to szybko nie myśląc o uczuciach uczennicy, że te słowa mogą ją zaboleć, albo po prostu... może przez nie poczuć się źle. Wziął Regulusa na nosze i już miał zamiar zawieźć go do skrzydła szpitalnego, kiedy odwrócił się do swoich podopiecznych.
- To koniec na dzisiaj. Na następne zajęcia chciałbym, abyście wiedzieli to i owo o wilkołakach. I nie przyjmuję wymówek, w bibliotece znajdziecie nie jedną książkę na ich temat. - i zniknął z jęczącym z bólu Blackiem.

/zt dla wszystkich. Regulus ze mną do skrzydła szpitalnego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3292-raphael-pierre#55027
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Pią Maj 15, 2015 9:07 pm

Maj, pogoda zachęcająca do robienia... czegokolwiek!
Słoneczko, ciepełko, czego dusza mogła więcej zapragnąć? Czyż to nie prawdziwa sielanka?
No wszystko możliwe ale z pewnością nie dla uczniów Hogwartu.
Zbliżające się wielkimi krokami egzaminy końcoworoczne, sumy i owutemy spędzały sen z powiek wszystkim uczniom, kolejny dzień nie przynosił ukojenia a niósł ze sobą kolejne lekcje, kolejne prace domowe, kolejne porcje materiału do opanowania, już dawno zapomniano o niedewnej przerwie wiosennej a jak by tego było mało coraz głośniej mówiono o zniknięciu dwójki uczniów.....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie Cleverly

avatar

Liczba postów : 963

PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Pią Maj 15, 2015 9:32 pm

Cieszyła się, że zaczyna od Obrony, wiedziała że gdyby miała opcję Historii Magii nie zwlokłaby się z łóżka. Chociaż w tym roku nie zależało jej na wyniku, ważne aby tylko zdać, SUMY miała już za sobą, a OWUTEMY dopiero za rok, więc tegoroczne wyniki nie będą miały większego znaczenia w przyszłości. Tak więc bez większej presji udała się na zajęcia. Sala oczywiście była pusta, aż się zdziwiła widząc jak wcześnie przyszła, to było do niej nie podobne, no ale na szczęście lubiła zaskakiwać. Usiadła gdzieś w przedostatniej ławce tak, aby w razie potrzeby dała radę zakamuflować to, że nie słucha...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


    Dedicate yourself and you gonna find yourself,
    standing in the Hall of Fame

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t608-rosemarie-rose-cleverly
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Sob Maj 16, 2015 1:40 pm

Wrócił do zamku razem z Sofie za pomocą teleportacji. Nie lubił tego wsysania przez słomkę, ale zniósł to. Chciał jak najszybciej znaleźć się w szkole. Pożegnali się, a po dziewczynę oczywiście przyszedł niezmiernie wszystko kontrolujący Chris. Jakże nienawidził tego typa, chociaż nawet z nim nie rozmawiał. Wystarczyło, że ukradł mu Sofie. To jego największe przewinienie. Od momentu powrotu z przerwy świątecznej tułał się po zamku, z nikim nie rozmawiając
c. Czasem siadywał tylko sam w kącie i gdy nikt nie widział, oglądał szkatułkę, którą miał ciągle przy sobie, zastanawiając się, kiedy Czarny Pan ich wezwie, by mu ją oddać. Tak samo było tego dnia, gdy zmierzał do klasy o brony. Wyszedł przed wszystkimi, by chwilę na nią popatrzeć walcząc z pokusą otwarcia jej. Nie chciał tego robić, a poza tym bał się tego co było wewnątrz. Co mogło być. Wyobraźnia podsyłała mu mnóstwo różnych scenariuszy. Wolał nie ryzykować i zostawić ją tak jak ją zdobył, nietkniętą. Westchnął i ruszył przed siebie. Wszedł do sali i zajął miejsce w najdalszym kącie. Jak kukiełka robił wszystko automatycznie. Usiadł, wyjął książki, pergamin, pióro z kałamarzem i notatki. A potem siedział w milczeniu wpatrując się w okładkę podręcznika...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Mattias Solberg

avatar

Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Sob Maj 16, 2015 7:33 pm

Koniec tego dobrego, laba się skończyła. Mimo wszystko Matt był zadowolony, może uda mu się wywinąć jakiś numer komuś na lekcji. Ubrał się w szaty swojego domu, przerzucił torbę, w którą uprzednio zapakował najpotrzebniejsze przedmioty, książka do OPCM, ołówek, kajecik, różdżka. Wyszedł spokojny krokiem, szedł miarowo, uważnie spoglądał na ruchome schody, aby go nie zwiodły na złą drogę, gdy już znalazł się na strychu, pod drzwiami klasy z tabliczką "OPCM". Otworzył drzwi, rozejrzał się po sali, w której dostrzegł Gryfonkę i Ślizgona, znalazł sobie wolny stolik. Usiadł na krzesełku, przysunął się, wyjął książkę, otworzył na losowym rozdziale, miał tam pobazgrane jakieś zapiski ołówkiem, ale ledwo co mógł je rozczytać. Położył swoją różdżkę obok i wygodnie się rozsiadł. Wystukiwał rytm swoimi butami i cicho nucił jakąś piosenkę, która utkwiła mu w głowie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _









Matt Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Kayla Levis

avatar

Liczba postów : 110

PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    Nie Maj 17, 2015 8:21 pm

W sumie dziewczyna nie mogła doczekać się lekcji, nie potrafiła większą ilość czasu marnować na głupoty i nic nie robienie. Chciała w końcu się czegoś nauczyć, zrobić coś pożytecznego, a ileż można siedzieć w bibliotece!? Z reszta zależało jej na ocenach, nie interesowało jej, że tegoroczny wynik może jej się do niczego nie przydać, robiła to dla własnej satysfakcji.
Nie mogła się oczywiście spóźnić, więc wstała trochę wcześniej i zahaczając o wielką salę na szybkie śniadanie poszła w stronę sali. Nie była pierwsza, ale znowu za wiele osób też nie było. Zajęła sobie pierwszą lepszą ławkę gdzieś z przodu, rozpakowała się i aby zabić pozostały jej czas zaczęła czytać kolejny rozdział z podręcznika.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Kayla Tessa Levis
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2627-kayla-tessa-levis?highli
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Klasa Obrony Przed Czarną Magią    

Powrót do góry Go down
 

Klasa Obrony Przed Czarną Magią

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

 Similar topics

-
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Obrona Przed Czarną Magią
» Klasa Obrony Przed Czarną Magią
» Gabinet prof. Obrony Przed Czarną Magią
» Pusta Klasa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: ZAMEK :: Klasy-