a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Departament Tajemnic
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Departament Tajemnic

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Budowy



Liczba postów : 299

PisanieTemat: Departament Tajemnic   Pią Wrz 19, 2014 8:02 pm



To tutaj pracują tzw. Niewymowni czym się zajmują ? Tak na prawdę chyba nikt do końca tego nie wie. Tak samo jak nikt nie wie co znajduje się w departamencie tajemnic. W końcu skądś ta nazwa się wzięła prawda? Gdyby każdy wiedział to z pewnością trzeba było by zmienić nazwę. Jedno co wam powiem: Jeśli tu trafisz uważaj które drzwi otwierasz!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry



Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Departament Tajemnic   Pon Paź 13, 2014 8:02 pm

Alastor Moody musiał zdobyć pewne informacje znajdujące się właśnie w tym dziale. Oczywiście dostęp tutaj nie był łatwy, jednak dał radę.
Wykiwał kilku niewymownych.
I tak znalazł się w środku. Wszedł w jeden regał, po czym podskoczył zaskoczony.
Stanął twarzą w twarz z piękną Rachel Campfire.
Dziewczyna również była tutaj nielegalnie. jak zareagujecie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alastor Moody



Liczba postów : 9

PisanieTemat: Re: Departament Tajemnic   Pon Paź 13, 2014 9:29 pm

Matko kochana! Rachel, co ty tutaj robisz? -niemalże krzyknął Alastor Moody.
Szalonooki wiedział, że jeżeli ktoś go tu znajdzie, to może mieć duży kłop. Rachel jednak również była tu nielegajnie. Ale przecież Alastor chciał "tylko" poznać sekret Departamentu Tajemnic. No nic. Chyba tym razem mu się nie uda.
Popatrzał wystraszony na Rachel Campfire.


Ostatnio zmieniony przez Alastor Moody dnia Sro Paź 15, 2014 5:25 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2942-alastor-moody
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Departament Tajemnic   Wto Paź 14, 2014 9:59 pm

Potrzebowała pewnych informacji do spraw bardziej prywatnych niż służbowych, więc nie mogła poprosić o nie nikogo, ale musiała je mieć niemal na już. Wykorzystała zamieszanie spowodowane zmianami przy wejściu i udało jej się przejść niezauważoną. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie natknęła się na aurora. Spojrzała na niego, wyglądał na przestraszonego jej obecnością, uspokoiło ją to, bo oznaczało, że jada na tym samym wózku. Przymknęła na sekundę oczy i zaczęła grać osobę całkowicie pewną siebie.
-Ja dostałam polecenie od Ministra, aby zdobyć pewne informacje niezbędne do zatuszowania jednego z wypadków.- Wytłumaczenie zdawało się dobre, w końcu Minister może wszystko i raczej nikt nie ośmieli się go zapytać czy jest to prawda, w szczególności, że Moody sam tutaj przebywa.
-Pytanie co Pan tutaj robi?- Zainteresowała ją jego obecność i teraz przeszywała go wzrokiem czekając na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Alastor Moody



Liczba postów : 9

PisanieTemat: Re: Departament Tajemnic   Sro Paź 15, 2014 5:41 pm

Alastora Moody'ego zamurowało. Nie wiedział, co powiedzieć. Po szybkiej analizie sytuacji stwierdził, że Rachel nie mogła być tu ze zlecenia Ministra Magii. W takim przypadku otrzymałaby przecież specjalną eskortę. Nie robiąc sobie kłopotów Szalonooki powiedział:
- Wiesz, to ciekawe. Ja również jestem tu z jego zlecenia. Jestem ciekaw, co Minister chciał przez otrzymać. Ale... Nie zawracajmy tym głowy panu Craigowi. - następnie czekał na odpowiedź Rachel Campfire, która niewinnym wzrokiem patrzyła Alastora.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2942-alastor-moody
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Departament Tajemnic   Sro Paź 15, 2014 8:44 pm

Wątpiła w prawdziwość jego słów. No bo raczej mało prawdopodobne jest wpuszczenie tutaj kogokolwiek. Sama kłamała, więc czemu on nie mógł tego zrobić? Więc albo zorientował się, że ona blefuje i chce wykończyć ją jej własną bronią, albo jest równie genialny i przybrał tę samą taktykę.
Zaintrygowało ją co on tutaj może szukać, jest kobietą, więc z natury ciekawska i wszystko chciałaby wiedzieć od razu, natychmiast nie zważając na jakąkolwiek prywatność, ale oczywiście w drugą stronę to tak nie działało.
-Dlaczego? Myślę, że pan Minister jednak nie miałby nic przeciwko zapytaniu go...- Zaczęła go podpuszczać, ciekawe jak daleko pozwoli jej zabrnąć.
-Ale ja nie o to pytałam.- Stwierdziła po chwili, pytała co tutaj robi, czego szuka, a nie kto go tu wysłał, w sumie nie do końca ją to nawet interesowało, a niech sobie tu będzie, nawet i nielegalnie.
Powrót do góry Go down
Alastor Moody



Liczba postów : 9

PisanieTemat: Re: Departament Tajemnic   Sro Paź 15, 2014 9:02 pm

Gdy Alastor usłyszał słowa Rachel o tym, że można się spytać pana Ministra, zląkł się i przybrał dziwny wyraz twarzy. Nie mógł jej powiedzieć, po co poszedł do tego departamentu. Gdyby to zrobił, panna Campfire mogłaby porozsiewać niemiłe plotki. Wymyślił więc:
- Jestem tutaj, żeby sprawdzić czy nie grasuje tu jakiś podejrzany typ. Pan Craig zlecił mi to zadanie, jako że jestem doświadczonym aurorem, który zawsze jest chętny do pracy... - gdy wypowiadał to zdanie, nie patrzył się prosto na Rachel. Wpierw wpatrywał się w jej cudne, zgrabne nogi. Potem zerkał na regały zapełnione różnymi kulami. Alastor musiał zorganizować taki plan, żeby nikt poza nim i Rachel nie dowiedział się o tym, że tam byli.
- A więc, Rachel. Ustalmy tak: nie powiemy o tym nikomu, że tu byliśmy, aby nie wybuchły skargi do pana Ministra. Dobrze? - mówiąc to, patrzał na nią zastanawiającym wzrokiem...


Ostatnio zmieniony przez Alastor Moody dnia Czw Paź 23, 2014 5:48 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2942-alastor-moody
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Departament Tajemnic   Czw Paź 16, 2014 6:27 am

Ona nie jest plotkarą, fakt, że chce wszystko wiedzieć nie oznacza, że później to wszystko rozpowiada. No ale cóż... każdy może mieć swoją własną opinię.
Oj Alastorze... oczy są gdzie indziej... Widziała jego błąkający się wzrok, zarówno po niej jak i po wszystkim w koło, tylko nie tam gdzie potrzeba. Ona sama cały czas starała się patrzeć mu w oczy, była do tego przyzwyczajona, a w takiej sytuacji pewność siebie to podstawa.
-Podejrzany typ? Nie widziałam... Ale w takim razie Niewymowni dostają pensję chyba za nic... To chyba ich robota prawda?- Musieli się pospieszyć, zawsze może ktoś tutaj wejść, a wtedy nie będzie już tak prosto.
Nie miała wyjścia, musiała przystać na propozycję, to była jej ostatnia opcja, by nie wpaść.
-Mogę się zgodzić, nie chcemy teraz skandalu, a pan Minister nie powinien mieć przez nas problemów.- Uśmiechnęła się do niego uroczo zaczynając się niecierpliwić.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry



Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Departament Tajemnic   Czw Paź 16, 2014 3:53 pm

W tym momencie dwójka usłyszała czyjeś kroki.
Macie chwilę na podjęcie decyzji.
Idziecie dalej?
Schowacie się gdzieś?
Czy może zaatakujecie osobę, której tak naprawdę jeszcze nie widzicie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alastor Moody



Liczba postów : 9

PisanieTemat: Re: Departament Tajemnic   Czw Paź 16, 2014 5:28 pm

Alastor szybko przytaknął po wypowiedzi Rachel. Chciał wytłumaczyć się, co tu dokładnie robi, choć kłamał tak, że każdy fałszoskop w tym momencie na pewno zacząłby się kręcić.
- Dodatkowa pomoc nigdy nie zaszkodzi, prawda? Dostałem wiadomość od pana Ministra, o tym, że w Departamencie Tajemnic znajduje się ... - nagle oboje usłyszeli jakieś kroki. Nie wiedzieli, co mają zrobić: czy się schować, czy nie przejmować się krokami albo po prostu tą osobę zaatakować. Wspólnie wybrali opcję porozmawiania z osobą wydającą te słyszalne odgłosy. Nie przejmując się, Alastor zawołał:
- To ja, Alastor Moody. Jest tu kto? - po chwili ciszy usłyszeli jakiś głos...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2942-alastor-moody
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Departament Tajemnic   Czw Paź 16, 2014 10:41 pm

Alastor w końcu zaczął coś mówić, a tu oczywiście ktoś musiał im przeszkodzić. W sumie w tym momencie jeszcze nie ktoś, ale czyjeś kroki. Przestraszyła się, ale to była chyba naturalna reakcja... Nie zawsze zostaje się przyłapanym na gorącym uczynku. Starała się przeanalizować wszelkie pozostałe opcje, ale chyba będą musieli z nimi porozmawiać.
Zamurowało ją więc nie mogła ani się schować, ani kogokolwiek zaatakować, ale odnalazła różdżkę tak na wszelki wypadek.
NA razie się jeszcze nie odzywała, czekała na rozwój sytuacji i na to aż ktoś w końcu wyłoni się zza rogu.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry



Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Departament Tajemnic   Pią Paź 17, 2014 4:44 pm

W tym miejscu pojawiła się znana w świecie czarodziejów kobieta - Bellatriks. Kobieta pewna siebie została wysłana tutaj przez samego Voldemorta. Czy ktoś jej przeszkodzi?
Uśmiechnięta od ucha do ucha podeszła do Alastora zauważając wtedy blondynkę. Popatrzyła na nią z politowaniem...
***
Jako, że Bella dołącza do sesji. Ma ona do wyboru kilka opcji.
a) atakujesz dwójkę i próbujesz zdobyć magiczny pierścień dla Voldemorta
b) wdajecie się w dyskusje,a potem się zobaczy

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bellatrix Lestrange



Liczba postów : 234

PisanieTemat: Re: Departament Tajemnic   Pią Paź 17, 2014 8:23 pm

Bella bez najmniejszego problemu dostała się do departamentu Tajemnic, na prawdę te ministerstwo powinno bardziej dbać o swoje tajemnice, każdy mógł tutaj wejść bez najmniejszego problemu.
Fakt, faktem że nie wielu się na to odważyło ale jednak możliwość jest, a to czyni chętnych.
Black szła ciemnym korytarzem zmierzając ku konkretnemu miejscu w departamencie, była już prawie na miejscu gdy usłyszała dwa przyciszone głosy.
To ja, Alastor Moody. Jest tu kto? - a to ci głupiec, słyszy że ktoś zbliża się w ciemności i zamiast trzymać język za zębami woła na cały głos że to on i że jest tutaj, wystawia się, tak po prostu! Niczego się nie nauczył, a podobno taki ostrożny człowiek.
Pewnego dnia tego pożałuje, sam jeszcze o tym nie wie, sam wystawia się na cios, ktoś to kiedyś wykorzysta, pewnego dnia...
Ale głosy były dwa ! Z kim też Szalonooki mógł tutaj być ? No i po co?
To mogło odrobinę utrudnić misję, dwóch aurorów...
Balla nie widziała problemu w ich pokonaniu, ale z pewnością aby to zrobić musiała by zdemolować pół departamentu jeśli nie ministerstwa a jak sam Czarny Pan przykazał miała to załatwić nie zwracając na siebie niczyjej uwagi, dyskretnie i bez rozgłosu. Musiała więc coś wymyślić i momentalnie wpadła na pomysł.
Sądząc po ściszonych rozmowach obie osoby były tu nielegalnie, był to Moody i jakaś kobieta...
Bella przyśpieszyła kroku prawie do biegu i wpadła prosto w Szalonookiego tak jak to sobie zaplanowała.
- Tak, tu wszędzie ciemno nie mogłam cię odszukać, następnym razem proszę wybierz jakieś przytulniejsze miejsce - zaszczebiotała, kładąc głowę na piersi aurora, na tyle słodko na ile umiała. Po czym skierowała pogardliwy wzrok na kobietę.
- A ta to niby kto? - zapytała pełnym zazdrości tonem odsuwając się od Moodyego urażona.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Is it wrong wrong that I think it's kinda fun

When I hit you in the back of the head with a spell?


Diamonds on my wrist, whiskey on my tongue
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1297-bellatrix-black
Alastor Moody



Liczba postów : 9

PisanieTemat: Re: Departament Tajemnic   Sob Paź 18, 2014 12:49 pm

Moody stał jak wryty. Nie wiedział, o co w tym wszystkim chodzi. Przecież on nigdy nie spotykałby się z taką osobą! Wiedział, że Bellatrix nie jest zaufaną czarownicą.
Przyszła tu, bo pewnie ktoś jej to kazał... Nie domyślał się jednak po co. Na pewno usłyszała Alastora i wymyśliła ten plan.
Jakże bezczelnie rzuciła się na Szalonookiego. Nie mógł tego wszystkiego pojąć. Odruchowo wyciągnął różdżkę, przez co Bellatrix popatrzała na niego spod byka.
Teraz już wiedział, że jest w ciężkiej sytuacji, z której wyjść można tylko poprzez parę kłamstewek lub powiedzenie całej prawdy. Wybrał jednak tą pierwszą opcję. Musiał więc coś powiedzieć:
- Bellatrix Black! Nie kłam ! Nigdy bym się z tobą nie spotkał. Dobrze wiem, co masz na sumieniu. Jestem aurorem. W takich sytuacjach nie mam problemu, aby cię rozgryźć. Jak śmiesz w ogóle tak mówić ?!
Odepchnął od siebie sztucznie zmieszaną Black, patrząc na nią wściekłym spojrzeniem, a w ręce cały czas trzymał w pogotowiu różdżkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2942-alastor-moody
Michael Angel



Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Departament Tajemnic   Pon Paź 20, 2014 8:44 pm

Michael lubił przechadzać się po Departamencie Tajemnic. Było tutaj cicho i spokojnie. A przynajmniej kiedyś. Teraz aktualnie, ktoś strasznie dawał znać, że tutaj siedzi. Chcąc nie chcąc poszedł w tamtą stronę. Ujrzał dość śmieszne zbiorowisko. I to spowodowało, iż stary nowy minister stanął, jak wryty. Co oni do cholery tutaj robią? - przyjrzał się wszystkim i ostatecznie jego wzrok spoczął na Bellatrix.
-Co. Wy. Tu. Robicie? - jego ton głosu był lodowaty. Prawie nigdy go nie używał. Był bardzo sympatycznym człowiekiem, ale nie wolno było tutaj im przebywać. Nakaz to nakaz - Zwłaszcza to dotyczy pani... - właściwie kim była ta kobieta? Co prawda kojarzył skądś jej twarz, ale... Skąd? Powinien więcej czasu poświęcać na czytanie gazety, to co. Ale co zrobić, jak ponownie wróciło się na stołek Ministra Magii? Aż z tego wszystkiego dostał migreny.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nadzieja jest nieodłącznym elementem życia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2992-michael-angel?nid=2#4993
Bellatrix Lestrange



Liczba postów : 234

PisanieTemat: Re: Departament Tajemnic   Pon Paź 20, 2014 9:33 pm

Och ten Moody ! Ten człowiek zawsze działał wbrew logice ! Szlag by go trafił. Zaczął wykrzykiwać jak by mu ktoś włożył wściekłą sklątkętylnowybuchową pod szatę ! Oczywiście jego wrzaski przyciągnęły uwagę kolejnej osoby ! Ba nie byle kogo bo samego ministra ! Co za pechowy dzień ! I jak ona miała wykonać swoje zadanie skoro w miejscu uważanym za najcichsze, najbardziej odludne i nieuczęszczane była zgraja czarodziejów !
Black po woli czuła zbliżającą się migrenę ! Miała ochotę wybić ich wszystkich i iść do domu napić się kawy !
Tego jednak zrobić nie mogła, ot cały żart w tym że miała to załatwić po cichutku a zabicie pracownicy ministerstwa, aurora i ministra nie było wcale cichutkie !
Wiedziała ze musi brnąc w wymyślone przez siebie kłamstwo.
- Alastorze nie bądź taki wstydliwy każdy rozumie że krew nie woda ! A serce nie sługa. Nikt miał się nie dowiedzieć ale już trudno, nie rań moich uczuć ! - Nigdy więcej misji w których nie można nic zdemolować ! Jeśli taką dostanie przekaże ją komuś innemu ! Jak miała pracować kiedy nie pozwolono jej wykorzystywać jej atutów ! Można zwariować w takich warunkach !

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Is it wrong wrong that I think it's kinda fun

When I hit you in the back of the head with a spell?


Diamonds on my wrist, whiskey on my tongue
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1297-bellatrix-black
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Departament Tajemnic   Pon Paź 20, 2014 10:03 pm

Ta sytuacja zaczynała robić się komiczna, a nawet chora! Powoli zaczynała żałować, że się tutaj znalazła, ale skąd miała wiedzieć, że się to wszystko tak potoczy!? Zbycie Alastora było dość uciążliwe, a co dopiero tej kobiety? Nadal się nie odzywała, bo jeszcze powie coś nieodpowiedniego, pociągną ją za język, a na pewno jej nie o to chodziło. Wiedziała, że przy Bellatrix lepiej stać w cieniu, poza tym ona i tak się zajęła aurorem. Przeszło jej przez myśl, aby wyjść niepostrzeżenie i już nawet zaczęła się cofać, ale w tym momencie przyszedł tu chyba ostatni widz tego wieczoru, a mianowicie Pan Minister i to na dodatek ten zły, znaczy on od pewnego czasu już nim nie jest, tak na prawdę to nawet sama nie wiedziała co się z nim stało, ale podsumowując to chyba było dla niej lepsze, znała go z tej dobrej strony, chociaż patrząc inaczej, to nie koniecznie chciała go zawieść.
-Dzień dobry Panie Angel.-Przywitała go z przepraszającym uśmiechem.-Wytłumaczę Panu wszystko, ale nie tutaj.- Przy tych słowach spojrzała wymownie na Pannę Black, przy niej nie miała zamiaru nic mówić.
Powrót do góry Go down
Michael Angel



Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Departament Tajemnic   Wto Paź 21, 2014 6:20 pm

Michael patrzył to na brunetkę to na aurora. Ostatecznie pokręcił jeszcze bardziej zdenerwowany głową.
-Jeśli w tej chwili nie wyjdziecie z Departamentu Tajemnic to obiecuję, że staniecie przed sądem! - spojrzał na Rachel - No ja myślę, że się wytłumaczysz... Ale nie w tej chwili. Bo póki co łamiecie prawo - warknął i wskazał wszystkim kierunek, gdzie mają iść. Równocześnie też jego magiczne pióro oraz notesik wystrzeliły w powietrze, aby coś zapisać na jednej z kartek. Karteczka oderwała się od notesika i złożyła się w "samolocik". Po chwili pognała do wyjścia, aby zaalarmować ochronę o gościach w Departamencie Tajemnic. Minister nic więcej nie mówił. Po prostu czekał.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nadzieja jest nieodłącznym elementem życia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2992-michael-angel?nid=2#4993
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Departament Tajemnic   Wto Paź 21, 2014 6:45 pm

Zaczęło robić się groźnie. Zaczęła się nawet bać Ministra, ale przełknęła ślinę i wzięła się w garść. Weszła tutaj i musi przyjąć konsekwencje bez gadania. Najlepiej będzie jak opuści pomieszczenie i nie będzie sobie pogarszała sytuacji.
-To może lepiej jak już pójdę, a jak będzie pan chciał ze mną porozmawiać to mnie znajdzie. - Odezwała się dość cicho, ale tak, by zainteresowany mógł ją usłyszeć.
-Do widzenia państwu.- Pożegnała się ze wszystkimi po czym wyszła pospiesznie z pomieszczenia mając nadzieję, że Minister nie będzie chciał przeprowadzać tej rozmowy dzisiaj.
Powrót do góry Go down
Bellatrix Lestrange



Liczba postów : 234

PisanieTemat: Re: Departament Tajemnic   Sro Paź 29, 2014 11:43 am

Sytuacja robiła się gęsta do tego minister wysłał właśnie list wewnętrzny pewnie do ochrony ministerstwa. Bellatrix podjęła decyzję chciała przewrócić zaklęciem regał i obezwładnić resztę jednak nie zdarzyła tego zrobić. Poczuła że mroczny znak zaczął piec, a więc potrzebna jest swemu panu, teraz,nie było czasu. Cóż wróci tu innym razem.
- Żegnam.- rzuciła obojętnym tonem i obróciła się niespodziewane na pięcie teleportując się zanim ktokolwiek zareagował.

Z/t

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Is it wrong wrong that I think it's kinda fun

When I hit you in the back of the head with a spell?


Diamonds on my wrist, whiskey on my tongue
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1297-bellatrix-black
Mistrz Gry



Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Departament Tajemnic   Pon Kwi 13, 2015 11:38 am

PRAKTYKI
1. Dorcas M. (Bezpieczeństwo Magiczne)
2. Christian F. (Bezpieczeństwo Magiczne)
3. Lily Evans (Bezpieczeństwo Magiczne)

SESJA1

Czas szybko płynął, tak więc i nadszedł moment praktyk. DAVID TEMPEST. Przywódca Brygady Uderzeniowej dostał trójkę odważnych, przynajmniej taką miał nadzieję, studentów.
Departament Tajemnic to odpowiednie miejsce na zapoznanie. Wysłał odpowiednie wiadomości do tej trójki i czekał. Punktualność to podstawa!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
David Tempest



Liczba postów : 102

PisanieTemat: Re: Departament Tajemnic   Pon Kwi 13, 2015 1:11 pm

Faktycznie, David miał szczerą nadzieję, że dostanie pojętnych, oraz odważnych uczniów - w końcu jeśli chcą zostać aurorami, czy też dołączyć do brygady uderzeniowej ta cecha na pewno im się przyda. Ale miał przede wszystkim nadzieję, że są to normalni młodzi ludzie, tacy, z którymi się dogada. Nie zamierzał im popuszczać - to jasne, ale nie chciał też trafić na jakichś niedojrzałych pyskatych gnojków...
Ubrany był oczywiście w swój mundur, co dla niektórych mogło być dziwne - w końcu, który czarodziej go nosił, ale Ci, którzy go znali doskonale wiedzieli, iż po prostu kocha wojsko, został chyba do tego stworzony, oraz swoje w nim przeszedł. Nie jest powiedziane, że kiedyś tam nie wróci, dlatego zobaczenie go w mundurze jest rzeczą jak najbardziej naturalną.
Przechadzał się w te i we wte po długim korytarzu czekając na ich przybycie. Zerknął jeszcze raz na kartkę z ich nazwiskami...No więc...Christian, Lilly, Dorcas...długo jeszcze wam zajmie pojawienie się tutaj?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2247-david-tempest?view=newes
Lily Evans



Liczba postów : 627

PisanieTemat: Re: Departament Tajemnic   Pon Kwi 13, 2015 9:47 pm

Panna Evans pojawiła się punktualnie w miejscu praktyk, przez pewien okres czasu pozna co znaczy być pracownikiem Ministerstwa Magii. W przyszłości chciała zostać Aurorem więc po to wybrała kierunek Bezpieczeństwo Magiczne. Jakoś w domu wykręciła się prostą wymówkę i rodzice myśleli że jest na jakiś czas u swojej przyjaciółki. Uśmiechnęła się nikle i przywitała z opiekunem.
-Dzień Dobry Panie Tempest-skłoniła się nisko i umilkła po prostu stała czujność. Gadanie by tylko przykuło uwagę przeciwnika z tego co tam się uczyła na własną rękę.
Może i była mugolką lecz lepiej jak teraz się wyuczy, niż bez wiedzy ruszy po studiach w świat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3283-ruda-czyli-lily-evans#54
Syriusz Black



Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Departament Tajemnic   Wto Kwi 14, 2015 1:05 am

To był świetny plan. Co prawda idiotyczny i totatnie dziecinny, ale do tego jaki zastrzyk emocji i adrenaliny! W rzeczy samej. Co prawda żałował, że nie kazał temu trollowi Fawley’owi zajadać się żywymi karaluchami lub jądrami hipogryfa, bez żadnej bonusowej polewy czekoladowej. Co prawda Fawley miał w tym zakładzie więcej taryf ulgowych niż Black, bowiem w Biurze Aurorów miał się spotkać z jakąś nieznaną im szefową i Chrisem. Chris, był tylko Chrisem. Nie powinien stwarzać jakiś dodatkowych problemów. Wyglądał na gościa, który nie wtrąca się w nie swoje sprawy. Black nie był w tak kolorowej sytuacji, mimo, że do Ministerstwa Magii zmierzał ubawiony po same pachy. Davida Tempesta znał z opowieści Anarhold, ale nie pamiętał by go kiedykolwiek widział. Nie miał też wątpliwości, że brat jego koleżanki ze szkoły w ogóle zauważy jakąkolwiek różnicę. Gorzej sprawa miała się z Evans i Meadowes. Dziewczyny, z którymi spędzał 95% wolnego czasu. Na pewno rozdziawią buzie ze zdziwienia, gdy ich wieloletni kumpel Syriusz Black okaże się być nikim innym jak Christianem Fawley’em.
Stojąc w windzie, ściśnięty między zwyczajnymi pracownikami Ministerstwa Magii, utwierdzał się jedynie w przekonaniu, że nie jest to miejsce, w którym chciałby przepracować resztę życia. Stanął w ciemnym kącie małego poruszającego się pomieszczenia, nie powstrzymując drwiącego uśmiechu wypełzającego mu leniwie na usta, gdy do jego uszu dochodziły szczątkowe i nudne rozmowy starszych czarodziejów.
- Departament Tajemnic. – Zadźwięczał śpiewny głos jakiejś czarownicy i Black przecisnął się do wyjścia, oddychając z ulgą. Zdawał sobie sprawę, że odrobinę się spóźnił, ale raczej nie przejmował się tym zbytnio. Zastanawiał się jak Fawley radził sobie w jego roli w biurze Ministra Magii, które znajdowało się zupełnie w innym kierunku biura magicznego. Ruszył niespiesznie w stronę wyznaczonego gabinetu i otworzył drzwi, nie zaprzątając sobie głowy jakimkolwiek pukaniem.
- Panie Tempest. – Przywitał się skinieniem głowy i przeniósł automatycznie spojrzenie na Lily Evans, która jak to Evans, jako jedyna stawiła się punktualnie na praktyki. Jego spojrzenie było dość zagadkowe, leniwy uśmiech nie schodził mu z twarzy, ale wzrok wbijał się w dziewczynie, jakby Łapa bezgłośnie chciał wysłać jej komunikat, by nie komentowała tego, czego jest świadkiem. Miał nadzieję, że ukochana Jamesa załapie o co chodzi i nie okaże się posiadaczką długiego języka.
- Cześć Lily. – Rzekł, jak gdyby nigdy nic, witając się z przyjaciółką krótkim uściskiem. – A Dorcas jak zwykle spóźniona? Nie rozumiem dlaczego wam, kobietom, zebranie się do wyjścia zajmuje tak wiele czasu. – Odparł z dezaprobatą w głosie i szyderczym uśmiechem na ustach.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Sryriusz Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Departament Tajemnic   

Powrót do góry Go down
 

Departament Tajemnic

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Departament Tajemnic
» Departament Tajemnic
» Komnata Tajemnic
» Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów
» Departament Transportu Magicznego

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: POZA HOGWARTEM :: LONDYN :: Ministerstwo Magii-